Witam. Jestem w związku lekko ponad rok czasu. Przez ten czas było raz pod górkę, raz z górki, ale jakoś było. A dokładnie problem tkwi w tym, że jest to mój pierwszy związek. Partnerki to już 3 bodajże i inaczej podchodzi do wszystkiego. Ciągle jest emocjonalny kocioł. Dokładnie, co jakiś czas jest coś w jej charakterze, że meczy się w związku, a po jakimś czasie jest jak na początku. I tu dochodzi mój nadto empatyczny charakter i wychodzi związek toksyczny.
Chciałbym skończyć ten związek, ale boję się samotności i przyzwyczajenia do niej. Wiem, że rok to nie dużo, ale jak spotykało prawie co weekend i pisało dzwoniło codziennie, to ciężko od tego odwyknąć.
Każde słowo biorę do siebie i analizuje kilka razy, jakby to we mnie tkwił problem. Staram się zmieniać, stać się elastycznym dla tego związku, ale to nie na tym polega, żeby jedna osoba starała się o związek i ciągle go ratowała...
Mam mętlik w głowie, niby teraz jest okres, że Ona chce odpocząć ode mnie. Wiem, że jeżeli nie będę się odzywał, to potraktuje ona to jako koniec.
Ehhh, chciałbym trafić na partnerkę, która była by chociaż trochę podobna do mnie charakterem.
Temat: Toksyczna miłość
Zobacz podobne tematy :
Odp: Toksyczna miłość
Czy chodzi nadal o tą partnerkę ?
https://www.netkobiety.pl/t109308.html ?