Witam wszystkich forumowiczów, przejdę od razu do tematu, ponieważ nie lubię się rozpisywać, mianowicie moim kolejnym problemem z którym zwracam sie na forum jest to iż nie wiem jak odczytać zachowanie mojej koleżanki/współlokatorki. Ja osobiście sie pogubiłem w tym wszystkim, albo już za dużo myśle i jakieś zauroczenie mnie dopadło. Moja współlokatorka spędza obecnie dużo czasu ze mną, nie wiem jak to odczytać jak wychodziła na obiad do restauracji to do mnie sie zwracała, żebym z nią poszedł bo sama nie lubi wychodzić, co do czasu wspólnie spędzonego to praktycznie wbija do mojego pokoju i siedzimy razem, wymyśla masaże żebym ją masował np. mówi żeby jej plecy wymasować, ostatnio mi mówiła żeby uda jej masować, wszystko ładnie pięknie tylko, że ona też umawia się z innymi typami z tej apki "tinder" czy jakoś tak. I właśnie nie wiem jak to odczytać, tu wbija do mnie cały dzień spędzamy razem a tu sie umawia z innymi, a co jeszcze kiedyś wymyśliła, że jej były chłopak, z którym sie spotykała przyszedł na mieszkanie i ją zgwałcił (od razu napisze, że to była wymyślona historia przez nią, po dłuższym rozpoznaniu sprawy, nic takiego nie miało miejsca, to były jej wymysły) oczywiście mi naopowiadała o tym jak wbił, nikomu innemu nie mówiłą o tym, tylko mi, oczywiście ma przjaciółke to mogła sie do niej zwrócić, ale ona nikomu nic nie powiedziała o tym oprócz mnie, jak jej powiedziałęm o tym żeby zgłosiła o tym incydencie na policje to mówiła, że nie bedzie tego zgłaszać i jej powiedziałęm, że monitoring jest na klatce bolku i sie wystraszyła, ale pomijajać ten temat wymyślonej historii to bardziej o pierwszą część mojego zapytania mi chodzi, co ona kombinuje, wbijajac mi do pokoju, i te masaże, kłądzie się obok mnie na łóżku, może jej chodzi o oglądanie TV, które ja tylko posiadam na mieszkaniu, ale ten masaż mnie zastanawia, ogólnie to już nie wiem jak to rozkminić, może ktoś mi pomoże, może jeszcze naiwny jestem, może ja za dużo myśle z góry dzięki.
Witam wszystkich forumowiczów, przejdę od razu do tematu, ponieważ nie lubię się rozpisywać, mianowicie moim kolejnym problemem z którym zwracam sie na forum jest to iż nie wiem jak odczytać zachowanie mojej koleżanki/współlokatorki. Ja osobiście sie pogubiłem w tym wszystkim, albo już za dużo myśle i jakieś zauroczenie mnie dopadło. Moja współlokatorka spędza obecnie dużo czasu ze mną, nie wiem jak to odczytać jak wychodziła na obiad do restauracji to do mnie sie zwracała, żebym z nią poszedł bo sama nie lubi wychodzić, co do czasu wspólnie spędzonego to praktycznie wbija do mojego pokoju i siedzimy razem, wymyśla masaże żebym ją masował np. mówi żeby jej plecy wymasować, ostatnio mi mówiła żeby uda jej masować, wszystko ładnie pięknie tylko, że ona też umawia się z innymi typami z tej apki "tinder" czy jakoś tak. I właśnie nie wiem jak to odczytać, tu wbija do mnie cały dzień spędzamy razem a tu sie umawia z innymi, a co jeszcze kiedyś wymyśliła, że jej były chłopak, z którym sie spotykała przyszedł na mieszkanie i ją zgwałcił (od razu napisze, że to była wymyślona historia przez nią, po dłuższym rozpoznaniu sprawy, nic takiego nie miało miejsca, to były jej wymysły) oczywiście mi naopowiadała o tym jak wbił, nikomu innemu nie mówiłą o tym, tylko mi, oczywiście ma przjaciółke to mogła sie do niej zwrócić, ale ona nikomu nic nie powiedziała o tym oprócz mnie, jak jej powiedziałęm o tym żeby zgłosiła o tym incydencie na policje to mówiła, że nie bedzie tego zgłaszać i jej powiedziałęm, że monitoring jest na klatce bolku i sie wystraszyła, ale pomijajać ten temat wymyślonej historii to bardziej o pierwszą część mojego zapytania mi chodzi, co ona kombinuje, wbijajac mi do pokoju, i te masaże, kłądzie się obok mnie na łóżku, może jej chodzi o oglądanie TV, które ja tylko posiadam na mieszkaniu, ale ten masaż mnie zastanawia, ogólnie to już nie wiem jak to rozkminić, może ktoś mi pomoże, może jeszcze naiwny jestem, może ja za dużo myśle z góry dzięki.
Zamykaj drzwi, jak Ci to przeszkadza, a jak Ci nie przeszkadza, to w czym problem?
no włąśnie chodzi mi o to jak odczytać jej zachowanie po tym co robi, a nie zamykać czy nie zamykać drzwi. Czy chodzi jej o to żeby być w centrum uwagi, czy wzbudzić zazdrość czy sie bawi moją osobą, czy nie wiem co jeszcze.
Szuka atencji bo chce w ten sposób potwierdzić swoją wartość.
Też uważam, ze powinienes się zastanowić najpierw jak Ty to widzisz - czy Tobie to przeszkadza, czy nie? Czy ona Ci się podoba, czy nie? Czy może chciałbyś ją bzyknąć, czy nie. Jak tak, to wykorzystaj okazję, jak nie - zacznij zamykać drzwi.
Moim zdaniem nadmiernie to analizujesz. Pytasz na forum, ale mam wrażenie, że sam w swojej głowie już wiesz jakie odpowiedzi chciałbyś usłyszeć.
Najpierw się zastanów, jak Ty to widzisz, a dopiero potem po co ona to robi.
Witam wszystkich forumowiczów, przejdę od razu do tematu, ponieważ nie lubię się rozpisywać, mianowicie moim kolejnym problemem z którym zwracam sie na forum jest to iż nie wiem jak odczytać zachowanie mojej koleżanki/współlokatorki. Ja osobiście sie pogubiłem w tym wszystkim, albo już za dużo myśle i jakieś zauroczenie mnie dopadło. Moja współlokatorka spędza obecnie dużo czasu ze mną, nie wiem jak to odczytać jak wychodziła na obiad do restauracji to do mnie sie zwracała, żebym z nią poszedł bo sama nie lubi wychodzić, co do czasu wspólnie spędzonego to praktycznie wbija do mojego pokoju i siedzimy razem, wymyśla masaże żebym ją masował np. mówi żeby jej plecy wymasować, ostatnio mi mówiła żeby uda jej masować, wszystko ładnie pięknie tylko, że ona też umawia się z innymi typami z tej apki "tinder" czy jakoś tak. I właśnie nie wiem jak to odczytać, tu wbija do mnie cały dzień spędzamy razem a tu sie umawia z innymi, a co jeszcze kiedyś wymyśliła, że jej były chłopak, z którym sie spotykała przyszedł na mieszkanie i ją zgwałcił (od razu napisze, że to była wymyślona historia przez nią, po dłuższym rozpoznaniu sprawy, nic takiego nie miało miejsca, to były jej wymysły) oczywiście mi naopowiadała o tym jak wbił, nikomu innemu nie mówiłą o tym, tylko mi, oczywiście ma przjaciółke to mogła sie do niej zwrócić, ale ona nikomu nic nie powiedziała o tym oprócz mnie, jak jej powiedziałęm o tym żeby zgłosiła o tym incydencie na policje to mówiła, że nie bedzie tego zgłaszać i jej powiedziałęm, że monitoring jest na klatce bolku i sie wystraszyła, ale pomijajać ten temat wymyślonej historii to bardziej o pierwszą część mojego zapytania mi chodzi, co ona kombinuje, wbijajac mi do pokoju, i te masaże, kłądzie się obok mnie na łóżku, może jej chodzi o oglądanie TV, które ja tylko posiadam na mieszkaniu, ale ten masaż mnie zastanawia, ogólnie to już nie wiem jak to rozkminić, może ktoś mi pomoże, może jeszcze naiwny jestem, może ja za dużo myśle z góry dzięki.
Jak ci wsadzi rękę w slipy to też będziesz się zastanawiał co to znaczy? Ona chce żebyś ją przeleciał dlatego ta historia z gwałtem i chciała wiedzieć czy byś był zdolny posunąć się do takiego czynu.
ja bym uważała na laskę, ,która wmawia komuś gwałt. przelecisz ją (aż się prosi), a pozniej będzie siała takie ploty o tobie. nie warto.
Próbowałem to rozkminic,ale nadal nie wiem o co jej chodzi, jedyne co zauważyłem to jest wszystko "my" wychodzimy,ogladamy itd.,juz mam troche dosc tego, dzisiaj np. Chcialem sam wyjsc i pochodzic "po miescie" no ale ona sie na siłę wepchała,ze tez idzie ze mną, a ze mialem dość to poszedlem w swoja strone ona sie wkurzyla pisala mi sms gdzie jestem,gdzie poszedłem,a jak b6la przy mnie to sobie pisala z innym gosciem,wiec nie czaje tu nie da mi spokoju bo tak jak pisalem wszystko "my" a tu pisze i sie spotyka z innymi. No ale na koniec poszedlem w swoja strone i mi napisala ze jak ja sie moge tak zachowywać. Dzisiaj jej mowie ze wychodze sam,to mi powiedziała "gdzie mnie dzis zabierasz". Nie wiem o co jej chodzi ale mam tego dosyć,tylko jak jej mowilem ze wychodze sam to do niej to nie dotarło, sama wychodzi sie spotyka z innymi a jak ja chce wyjsc to ona sie wpycha i mowi ze sama nie lubi wychodzic.
Robisz za koleżankę. ![]()
Ja bym się bała mieszkać z kimś takim, serio. Dziewczyna cię prowokuje, mocno przesuwa granice, jakie powinny istnieć między współlokatorami tylko. Mam wrażenie, że bawi sie tobą i czeka jak zareagujesz na jej wyczyny. Trudno przewidzieć, co jej strzeli do głowy, gdy coś pójdzie nie po jej myśli, bo jak narazie to ona kontroluje sytuację i wie o tym.
Tylko ja nie zwracam uwagi na jej humorki,własnie specjalnie ją zlewam,zeby dała mi spokój. Teraz sie obraziła po tym jak sobie poszedlem w swoja strone, i sie obecnie nie odzywa,jakbyśmy sie nie znali. A ja jak z kims pisze to jest "z kim piszesz", ja wczoraj przegladalem na telefonie neta,ona tez wziela telefon i przegladała,siedziala ze mna i w telefonie albo pisze albo przeglada neta i fejsa.
Ja bym od niej uciekała, bo wydaje się niezrównoważona psychicznie. Kto normalny wymyśla opowieści o gwałcie? Z takich rzeczy się nie żartuje. Boję się, że jak ją odtrącisz, może zacząć o Tobie rozpowiadać takie ploty. Ja proponuję poszukać innego mieszkania, bo w tym napytasz sobie biedy.