Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Hej wszystkie forumowiczki:) Moja obecna sytuacja zmusila mnie do tego, ze jestem na skraju zalamania nerwowego, ciezko mi sie pozbierac i mam coraz mniej sily do walki. Licze, ze ktoras z was mi pomoze. Ale zaczne od samego poczatku, zeby zobrazowac sytuacje. Mam na imie Aneta i mam 18 lat. W polowie stycznia poznalam chlopaka dwa lata od siebie starszego(nazwijmy go X). Nie ukrywam glupio sie poznaliśmy, dodalam go na fb tak sama z siebie, mial duzo zdjec w mundurze a mnie bardzo krecily tematy wojska i myslalam, ze poznam kogos fajnego:) od razu zlapalismy wspolny jezyk, dobrze sie dogadywalismy. Oboje bylismy bardzo samotni, ja po kolejnym nieudanym zwiazku, on od zawsze sam. Po dwoch tygodniach spotkalismy sie na zywo i zaiskrzylo. Na początku byla sielanka, wyjazdy do kina, na spacery.. Nie moglismy sie od siebie oderwac. I do tego świetnie sie dogadywalismy. Oboje czulismy, ze ten zwiazek bedzie baardzo dlugo trwal.. po ok miesiacu zaczely sie klotnie o zupelnie blahe powody. Oczhwiscie ja zaczynalam klotnie za kazdym razem, np ze mi nie odpisal w ciagu 2 minut, podejrzewalam go caly czas o zdrade... Naprawde caly czas sie klocilismy. Podejrzewalam ze moje zachowanie jest spowodowane choroba psychiczna, bo przez to, ze si3 zle czulam psychicznie, to sie z nim klocilam. Ale kochalam go. Kochalam go jak cholera.. przed wakacjami postanowilam zrobic to dla niego, poszlam prywatnie do psychiatry, chcialam, zeby mial normalna dziewczyne. Mialam wtedy klopoty z wychodzeniem do ludzi, mialam ataki paniki. Dostalam dwie diagnozy, nerwica lekowa i nerwica natrectw... Dla mnie to byl wyrok, dla osoby w tak mlodym wieku. Nie dosc ze nie mialam znajomych tylko mojego chlopaka, to zawalilam szkole. Dostalam leki i po nich czulam sie o wiele lepiej. Czulam, ze odzywam na nowo! Mimo, ze dalej sie z klocilan z X, to bylo tych kłótni coraz mniej, staralam sie dla niego bo go bardzo kochalam. On obiecal mi, ze bedzie ze mna zawsze, ze razem damy rade z choroba, ze mnie przez to nie zostawi. Chlopak byl z dobrego domu, dobrze sie uczyl i mial parcie na pieniadze. I to kurde moglo zawazyc na naszym zwiazku. On pracowal w barze praktycznie codziennie jak skonczul szkole a przrf poludbiem chodzil na silownie.. Dla mnie mial czas tylko po 23(rodzina wyjechala za granicę na dwa miesiące eiec mialam wolna chate) i wtedy przyjezdzal. Tylko spotykalismy sie po nocach. Prosilam go, zeby chociaz raz zrezygnowal z silowni.. to nie. To bylo wazniejsze ode mnie. Czasem jak przyjezdzal to ledwo patrxyl Na oczy bo byl taki zmeczony. Tydzień przed zakonczeniem wakacji powiedzial, ze musimy porozmawiac. Przyjechal do mnie, powiedział ze to juz jest sztuczne i na siłę, ze xzuje do mnie niechec przez te klotnie....... A widzial ze odkad bralam leki to sie zmienilam, tych klotni bylo bardzo malo. Ja sie zmieniałam dla niego, on mnie zmienil na lepsza osobę. Mimo, ze on widzial zmiane, to mnie zostawil.. Mimo tego, ze widzial, jak sie staralam... :c kochane jak o nim zapomniec? To byla moja pierwsza prawdziwa milosc.....

Zobacz podobne tematy :
Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Cześć Aneta.
Jesteś bardzo młoda wiec będę się starał być bardzo delikatny.
Złamane serce to początek piekła na ziemi.
Życie jest trudne i niesprawiedliwe.
Ciężko powiedzieć co wywołało twoja chorobę. Jak przebiegało Twoje dzieciństwo i relacja z rodzicami? Jesteś świadoma swoich niewłaściwych zachowań w byłym związku a to pierwszy krok do zrozumienia tego. Wyciągnij wnioski z tego związku i nie traktuj tego jako porażki tylko lekcje.
Większość z nas przeszło przez nieudana pierwsza „prawdziwa” miłość. Miłość to sztuka. Niestety ludzie często sobie mówią ze będą ze sobą na zawsze a to rodzi niepotrzebne oczekiwania a potem rozczarowanie. Nieuzasadniona zasdrosc często bywa wynikiem złych doświadczeń bądź niskiego poczucia własnej wartości.
Tez się starałem mimo to po długim związku moja partnerka odeszła do innego z dnia na dzień. Podkreślę jeszcze raz ze świat nie jest sprawiedliwy. Ze spraw technicznych jak o nim zapomnieć: nie kontaktować się, wykasować zdjęcia, i dać sobie czas na żałobę.

3

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Nie zmieniasz się dla niego tylko dla siebie.
Nie zapominaj tylko wyciągnij z tego naukę. Jak z kimś się kłócisz o to, że za wolno Ci odpisuje, to w końcu ta osoba od Ciebie ucieknie, bo ile można.

A konkrety żeby zapomnieć są zawsze takie same. Zablokuj jemu i sobie każdą możliwość kontaktu ze sobą. Zablokuj sobie każdą możliwość poglądania go w mediach społecznościowych. I daj sobie czas. Z czasem samo przejdzie, o ile nie będziesz siedzieć ciągle i myśleć o tym, jak to on był najwspanialszy i nikogo takiego już nie będzie. Będzie i to nie jeden.

4

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(
Psycholog Na Niby napisał/a:

Cześć Aneta.
Jesteś bardzo młoda wiec będę się starał być bardzo delikatny.
Złamane serce to początek piekła na ziemi.
Życie jest trudne i niesprawiedliwe.
Ciężko powiedzieć co wywołało twoja chorobę. Jak przebiegało Twoje dzieciństwo i relacja z rodzicami? Jesteś świadoma swoich niewłaściwych zachowań w byłym związku a to pierwszy krok do zrozumienia tego. Wyciągnij wnioski z tego związku i nie traktuj tego jako porażki tylko lekcje.
Większość z nas przeszło przez nieudana pierwsza „prawdziwa” miłość. Miłość to sztuka. Niestety ludzie często sobie mówią ze będą ze sobą na zawsze a to rodzi niepotrzebne oczekiwania a potem rozczarowanie. Nieuzasadniona zasdrosc często bywa wynikiem złych doświadczeń bądź niskiego poczucia własnej wartości.
Tez się starałem mimo to po długim związku moja partnerka odeszła do innego z dnia na dzień. Podkreślę jeszcze raz ze świat nie jest sprawiedliwy. Ze spraw technicznych jak o nim zapomnieć: nie kontaktować się, wykasować zdjęcia, i dać sobie czas na żałobę.

Dziekuje za odpowiedz i za pomoc.. z nerwica lekowa juz sie urodzilam, mama na nia tez choruje więc odziedziczylam ja po niej. A nerwicy natrectw nabawilam sie po sytuacji sprzed dwoch lat, kiedy chlopak mnie odrzucił bo wazylam kilka kilo za duzo. Zaczelam wtedy obsesyjnie kontrolowac swoj wyglad i dazylam di perfekcjonizmu. Ja nie potrafie sie pogodzic z tym, co sie stalo, caly czas sie obwiniam.. A ja naprawde sie dla nieyo staralam a on zapewnial mnie każdego dnia o swoich uczuciach. Nawet na tym pozegnalnym spotkaniu jak zerwal ze mna, to mowil, ze mnie kocha ale juz nie mozemy byc razem... Czylu moja choroba jest przeszkoda sad nigdy bym nie sądzila zeon mnie przez to zostawi. No i najgorsze jest to, ze chyba mi sie pogoorszylo...

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(
Anetaxx73 napisał/a:
Psycholog Na Niby napisał/a:

Cześć Aneta.
Jesteś bardzo młoda wiec będę się starał być bardzo delikatny.
Złamane serce to początek piekła na ziemi.
Życie jest trudne i niesprawiedliwe.
Ciężko powiedzieć co wywołało twoja chorobę. Jak przebiegało Twoje dzieciństwo i relacja z rodzicami? Jesteś świadoma swoich niewłaściwych zachowań w byłym związku a to pierwszy krok do zrozumienia tego. Wyciągnij wnioski z tego związku i nie traktuj tego jako porażki tylko lekcje.
Większość z nas przeszło przez nieudana pierwsza „prawdziwa” miłość. Miłość to sztuka. Niestety ludzie często sobie mówią ze będą ze sobą na zawsze a to rodzi niepotrzebne oczekiwania a potem rozczarowanie. Nieuzasadniona zasdrosc często bywa wynikiem złych doświadczeń bądź niskiego poczucia własnej wartości.
Tez się starałem mimo to po długim związku moja partnerka odeszła do innego z dnia na dzień. Podkreślę jeszcze raz ze świat nie jest sprawiedliwy. Ze spraw technicznych jak o nim zapomnieć: nie kontaktować się, wykasować zdjęcia, i dać sobie czas na żałobę.

Dziekuje za odpowiedz i za pomoc.. z nerwica lekowa juz sie urodzilam, mama na nia tez choruje więc odziedziczylam ja po niej. A nerwicy natrectw nabawilam sie po sytuacji sprzed dwoch lat, kiedy chlopak mnie odrzucił bo wazylam kilka kilo za duzo. Zaczelam wtedy obsesyjnie kontrolowac swoj wyglad i dazylam di perfekcjonizmu. Ja nie potrafie sie pogodzic z tym, co sie stalo, caly czas sie obwiniam.. A ja naprawde sie dla nieyo staralam a on zapewnial mnie każdego dnia o swoich uczuciach. Nawet na tym pozegnalnym spotkaniu jak zerwal ze mna, to mowil, ze mnie kocha ale juz nie mozemy byc razem... Czylu moja choroba jest przeszkoda sad nigdy bym nie sądzila zeon mnie przez to zostawi. No i najgorsze jest to, ze chyba mi sie pogoorszylo...

Kluczową dla Ciebie radą będzie to żebyś zrozumiała że związek dwojga ludzi to dodatek do życia a nie życie same w sobie. Masz tendencje do uzależniania swojego stanu emocjonalnego od partnera co jest błędne i niezdrowe dla Ciebie. Nie obwiniaj się za rozpad związku, wina ZAWSZE jest pośrodku. Dlaczego uważasz że zostawił Cie przez Twoją chorobę? Dojrzały związek nie bazuje na zapewnieniach i oczekiwaniach, jakby Cie kochał to by Cię nie zostawił, choroba nie ma nic do rzeczy bo prawdziwa miłość tworzy się w tych gorszych momentach a nie kiedy jest pięknie łatwo i przyjemnie.
Jesteś młoda.. nawet Ci tego zazdroszczę dlatego naprawdę nie warto się przejmować tym co się stało i należy patrzeć w przyszłość z optymizmem. Jeszcze spotkasz miłość swojego życia która będzie na dobre i złe a nie tylko dobre. Pogorszyło Ci się bo to normalne, porzucenie jest trudnym doświadczeniem i mówię to z autopsji ale to minie i musisz mi zaufać jako bardziej doświadczonemu koledze smile. Jeżeli mówi że kocha ale nie możecie być razem to zwyczajnie kłamie kropka. Dążenie do perfekcjonizmu w wyglądzie z uwagi na partnera nie jest dobrym rozwiązaniem. Jesteś piękna jaka jesteś i facet który tego nie widzi z automatu nie jest Ciebie wart. Dojrzały związek jest oparty na więzi i bliskości a nie wyglądzie, wygląd to tylko dodatek.
Reasumując... zaakceptuj to czego zmienić nie możesz, miej odwagę żeby zmienić to co się da i mądrość żeby odróżnić jedno od drugiego wink.

6 Ostatnio edytowany przez Realista (2018-09-08 23:49:31)

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(
Anetaxx73 napisał/a:
Psycholog Na Niby napisał/a:

Cześć Aneta.
Jesteś bardzo młoda wiec będę się starał być bardzo delikatny.
Złamane serce to początek piekła na ziemi.
Życie jest trudne i niesprawiedliwe.
Ciężko powiedzieć co wywołało twoja chorobę. Jak przebiegało Twoje dzieciństwo i relacja z rodzicami? Jesteś świadoma swoich niewłaściwych zachowań w byłym związku a to pierwszy krok do zrozumienia tego. Wyciągnij wnioski z tego związku i nie traktuj tego jako porażki tylko lekcje.
Większość z nas przeszło przez nieudana pierwsza „prawdziwa” miłość. Miłość to sztuka. Niestety ludzie często sobie mówią ze będą ze sobą na zawsze a to rodzi niepotrzebne oczekiwania a potem rozczarowanie. Nieuzasadniona zasdrosc często bywa wynikiem złych doświadczeń bądź niskiego poczucia własnej wartości.
Tez się starałem mimo to po długim związku moja partnerka odeszła do innego z dnia na dzień. Podkreślę jeszcze raz ze świat nie jest sprawiedliwy. Ze spraw technicznych jak o nim zapomnieć: nie kontaktować się, wykasować zdjęcia, i dać sobie czas na żałobę.

Dziekuje za odpowiedz i za pomoc.. z nerwica lekowa juz sie urodzilam, mama na nia tez choruje więc odziedziczylam ja po niej. A nerwicy natrectw nabawilam sie po sytuacji sprzed dwoch lat, kiedy chlopak mnie odrzucił bo wazylam kilka kilo za duzo. Zaczelam wtedy obsesyjnie kontrolowac swoj wyglad i dazylam di perfekcjonizmu. Ja nie potrafie sie pogodzic z tym, co sie stalo, caly czas sie obwiniam.. A ja naprawde sie dla nieyo staralam a on zapewnial mnie każdego dnia o swoich uczuciach. Nawet na tym pozegnalnym spotkaniu jak zerwal ze mna, to mowil, ze mnie kocha ale juz nie mozemy byc razem... Czylu moja choroba jest przeszkoda sad nigdy bym nie sądzila zeon mnie przez to zostawi. No i najgorsze jest to, ze chyba mi sie pogoorszylo...


Proszę Cię nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia nerwica lękowa, a raczej zaburzenia lękowe(fachowa nazwa) to nie choroba tylko zaburzenie. I nie dziedziczy się takich rzeczy. Przenigdy nie widziałem niemowlaka czy małego dziecka by miał zaburzenia lękowe, jak już to euforie szczęścia i radości.


Musisz przez to przejść po prostu innego wyjścia nie ma, polecam się wybrać na psychoterapię. Daj sobie czas, uzależnianie szczęścia od innej osoby jest toksyczne i prowadzi do no właśnie uzależnienia od tej osoby.


Jeszcze spotkasz miłość swojego życia która będzie na dobre i złe a nie tylko dobre. Pogorszyło Ci się bo to normalne, porzucenie jest trudnym doświadczeniem i mówię to z autopsji ale to minie i musisz mi zaufać jako bardziej doświadczonemu koledze smile. Jeżeli mówi że kocha ale nie możecie być razem to zwyczajnie kłamie kropka. Dążenie do perfekcjonizmu w wyglądzie z uwagi na partnera nie jest dobrym rozwiązaniem. Jesteś piękna jaka jesteś i facet który tego nie widzi z automatu nie jest Ciebie wart. Dojrzały związek jest oparty na więzi i bliskości a nie wyglądzie, wygląd to tylko dodatek.


Nie wiesz czy spotka miłość swojego życia, więc nie baw się w człowieka ze szklaną kulą. Można kogoś kochać i puścić go wolno czasem takie wyjście jest najlepsze, a nie tkwienie w toksycznej relacji z taką osobą. Tak tak nie jest Ciebie wart ładne bajki...  Dojrzały związek to prawda jest oparty na zaufaniu, bliskości, sztuce porozumienia się itd.

7 Ostatnio edytowany przez Psycholog Na Niby (2018-09-09 00:09:26)

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Jesteś realista a ja jestem optymista, takich rzeczy się nie ocenia bo to system przekonań, każdy ma inne. Ja wole budować pozytywne przekonania. Dla różnych ludzi różne wyjścia są najlepsze, sprawa indywidualna. Jeżeli uważasz ze mężczyzna który usilnie próbuje wymusić  na partnerce zrzucenie kilku kilogramów jest jej wart to najwyraźniej mamy różne poglądy na ten temat. Co do nerwicy lekowej - skłonności do wielu zaburzeń są dziedziczne, aczkolwiek zgadzam się ze nie urodziła się z nią.

8

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(
Psycholog Na Niby napisał/a:

Jesteś realista a ja jestem optymista, takich rzeczy się nie ocenia bo to system przekonań, każdy ma inne. Ja wole budować pozytywne przekonania. Dla różnych ludzi różne wyjścia są najlepsze, sprawa indywidualna. Jeżeli uważasz ze mężczyzna który usilnie próbuje wymusić  na partnerce zrzucenie kilku kilogramów jest jej wart to najwyraźniej mamy różne poglądy na ten temat. Co do nerwicy lekowej - skłonności do wielu zaburzeń są dziedziczne, aczkolwiek zgadzam się ze nie urodziła się z nią.


W sumie dobrze, że optymistą jesteś, no w sumie lepiej wierzyć, że spotka miłość życia, ale najlepiej zacząć od siebie to szczęście i miłość pielęgnować smile Nie miałem na myśli żadnego wymuszania, ale ja bym chciał się dla partnerki starać i lepiej wyglądać o ile ona też sama dba o siebie smile


Jest pewna kobieta terapeuta w Norwegii, która wyszła nawet ze schizofrenii - Arnhild Lauveng

Odp: Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(
Realista napisał/a:
Psycholog Na Niby napisał/a:

Jesteś realista a ja jestem optymista, takich rzeczy się nie ocenia bo to system przekonań, każdy ma inne. Ja wole budować pozytywne przekonania. Dla różnych ludzi różne wyjścia są najlepsze, sprawa indywidualna. Jeżeli uważasz ze mężczyzna który usilnie próbuje wymusić  na partnerce zrzucenie kilku kilogramów jest jej wart to najwyraźniej mamy różne poglądy na ten temat. Co do nerwicy lekowej - skłonności do wielu zaburzeń są dziedziczne, aczkolwiek zgadzam się ze nie urodziła się z nią.



W sumie dobrze, że optymistą jesteś, no w sumie lepiej wierzyć, że spotka miłość życia, ale najlepiej zacząć od siebie to szczęście i miłość pielęgnować smile Nie miałem na myśli żadnego wymuszania, ale ja bym chciał się dla partnerki starać i lepiej wyglądać o ile ona też sama dba o siebie smile


Jest pewna kobieta terapeuta w Norwegii, która wyszła nawet ze schizofrenii - Arnhild Lauveng

A ja bym chciał się starać lepiej wyglądać dla siebie niż uzależniać się w sposób pośredni od partnerki żeby być może spełnić jej oczekiwania względem mojej aparycja. Każda zmiana powinna być przedewszystkim dla nas, zmiany w wyniku czynników zewnętrznym zawsze po części uzależniają nas od „podmiotu”.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomocy!! Choroba psychiczna, odejscie partnera :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024