Kochani ,z moim mężem znaliśmy sie przed ślubem cztery lata.Kochamy się ,ale niestety sytuacja zmusza męża by pracował za granicą,ale też lubi swoją prace,jest kierowcą tira.Zawsze starał sie co weekend przyjeżdżać do mnie,gdy w jednej z firm zdarzało mu sie raz na dwa czy trzy tygodnie i zobaczył ze cierpie od razu zmienil firme.Musimy sami dorabiać sie mieszkania dlatego musi dalej wyjezdzac ,ma lepsze warunki bo znalazł firme niemiecka ,ma swoją kwatere i jest zadowolony,do Polski jezdzi co dwa tygodnie. oboje mamy bardzo ciezko ,postanowiliśmy ze poniewaz znam jezyk to wyjade tam i zamieszkamy w koncu razem.Rzuciłam wiec prace w duzym miescie ,prace nauczycielki,zrezygnowalam z klientow na korepetycje,wysylam cv do niemiec ale ciezko idzie.Moj maz zalatwil mi prace u zony kolegi ktorego tam zapoznał,to ma byc praca na zlecenia chyba ,sprzatanie biur tak 4 godziny,dwie,zalezy ale ponoc nie jest zle z zarobkami.Ten sam kolega chce pomoc znalezc nam mieszkanoe tansze,pokaze nam spoldzielnie no ale i tak około 500 euro trzeba szykować.Myślicie że to dobry pomysł?wziac to sprzatanie ,w miedzyczasie szukac pracy z umowa normalna? W sumie chce byc z nim,troche sie boje tej zmiany ,m.in tego ze guzik to sie opłaci ale z drugiej str mam 30 lat,nie chce odkladac mieszkania z nim czy macierzynstwa na wieki a tak to moze jakos sie pouklada
A co jest dla Ciebie ważniejsze? Bycie z mężem czy całą reszta?
W zależności jak odpowiesz na to pytanie to ustaw sobie priorytety.
Ja bym wyjechala i sie starala ulozyc zycie w Niemczech, nawet na poczatku sprzątajac. Naprawde szkoda, zeby twoje relacje z partnerem sie pogorszyly przez kilometry:)
Jeśli ty przeniesiesz się do niego to on z pierwszej klasy podatkowej przeskoczy do trzeciej. To ok 20% więcej pieniedzy (zależy to jeszcze od jego zarobków bo czym więcej zarabia tym więcej to będzie). Do tego jak się rozliczycie razem, to doskoczy mu ponad 8k€ kwoty wolnej od podatku. Ta kwota nie powala, ale jest to konkretna ulga podatkowa. Jak poznasz w miarę język, to prosta pracę powinnaś znaleźć. Bodajże przy B2 można już w nauczaniu początkowym robić za pomocnika. W Niemczech najniższa płaca to coś ok 1k€ na rękę. Jak dołączysz do tego ulgi twojego męża, to jest o czym pomyśleć. To kwestie finansowe.
Kwestia uczuciowa, to już ty i on. Nikt ci tu nic nie powie, ale z mojego doswiadczenia związek na odległość jest do dupy.
Pomyśl czy na dłuższą metę emigracja jest w ogóle dla ciebie. Są ludzie którzy są zachwyceni, są tacy którzy rzucają pracę za 50k € rocznie i wracają bo to nie dla nich. Mnie polandia zmusiła do wyjazdu. Finansowo eldorado, ale jakbym miał możliwość normalnej pracy w tym ch...wym kraju, to wróciłby tam nawet jutro. A tak siedzę w Niemczech, gdzie mnie cenią i szanują, ale i tak tęsknię za polskim bagnem. Z drugiej strony, to moja o połowę ode mnie młodsza córka ostatnio stwierdziła że ona nie wie czemu jest taka głupia że siedzi w Polsce zamiast wyjechać do Niemiec (ja jej na emigrację nie namawiam- sama zaczęła tą rozmowę).
5 2018-09-08 18:33:30 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-08 19:00:08)
Będąc tam na miejscu dużo łatwiej Ci będzie znaleźć pracę. Moja rada: pojechać, ale nie siedzieć uczepiona rękawa faceta, a od razu budować sieć kontaktów (znajomi zawsze kogoś znają, komu akurat zwalnia się miejsce pracy lub nawet kto zleci Ci małą dobrze płatną fuchę np. opieka w weekend nad ich dzieckiem). Mowisz, ze znasz jezyk, wiec napisz ładne CV (w sensie, tak byś była pewna, że jest napisane poprawnym, na wysokim poziomie językiem) i wysyłaj do każdej szkoły/ przedszkola/ żłobka po kolei. Wysyłaj też ogłoszenia jako niania i korepetytorka. Nastaw się na bycie aktywną, a nie jedynie pracę na sprzataniu, siedzenie w domu i czekaniu na partnera.
Przy okazji. Byłam w identycznej sytuacji, po tej samej profesji, też była praca na sprzątaniu zagranicą. Wysłałam 200 CVw tydzień i dwie osoby się do mnie odezwały proponując prace na pół etatu w przedszkolu. Dasz rade, tylko musisz pamiętać, że przyjeżdzajac do obcego państwa musisz walczyć i być aktywna. Czasami, żeby pójsc naprzód trzeba zrobić krok w tył, tylko nie wolno zapominać, że zrobiło się go po to, by wziąć rozbieg.
Poszukaj na fb forum tematycznych np. ja jestem na forum "praca w norweskim przedszkolu". Dzięki temu dowiedziałam się jak wygląda praca w takich placówkach, czego spodziewać się na rozmowie kwalifikacyjnej, jak wygląda papierologia w pracy, jakie wydarzenia i świeta obchodzi się z dzieciakami, pobrałam słownik przydatnych słów do pracy stworzony przez użytkowniczki i mam na bieżąco informacje w jakiej placówce zwalnia się miejsce pracy. Wiadomo - system edukacji w każdym państwie się troche różni, więc dobrze się przygotować. Bardzo przydatna rzecz. Poszukaj tez jakiejs grupy, gdzie bedziesz mogla oglaszac sie jako niania oraz przy korepetycjach (nie wiem jakim przedmiotem się zajmujesz, ale nawet jeśli uczyłaś j. polskiego to można znaleźć chętnych półpolaków na korepetycje. Wiem, ze na dluzsza mete praca jako niania, czy w zlobku godzi w ambicje, ale jest to duzo lepsze niz sprzatanie i podnosi doswiadczenie w nowym panstwie (mimo wszystko). Jest to dobra drabina, zeby wskoczyc do pracy w szkole. Nie wiem, czy masz uznane i przetlumaczone dokumenty z uniwersytetu, oraz zaliczone egzaminy jezykowe. Jesli czujesz sie gotowa (jezykowo i masz uznany dyplom) do pracy w szkole to rowniez tam wysylaj cv. Powodzenia