Witajcie.
Chciałbym powiedzieć w skrócie co mi leży na sercu. Mam nadzieję,że mi pomożecie...
Po x nieudanych związkach stwierdziłem,że najlepiej będzie być "singlem". Miałem swój uporządkowany świat i było mi dobrze. Albo też tak mi się wydawało,bo każdy pragnie kochać i być kochanym... I nagle pojawiła się w moim życiu pewna dziewczyna i po prostu zakochałem się...
Poznałem ją w nowej pracy,razem pracujemy,a konkretnie to jest ona moją szefową. Nie wiem na 100% czy ona kogoś ma,czy nie. Analiza różnych jej słów,zachowań itp.nie daje jednoznacznej odpowiedzi na moje wątpliwości. Dziś przypadkiem usłyszałem jak rozmawiała z jedną z osób u nas pracujących o swoim facecie (nie wiem:byłym czy obecnym). Chciałbym byśmy byli razem,ale nie wiem czy to możliwe. Nasze relacje są dobre,ale są one tylko zawodowe. Chciałbym się z nią umówić,ale mam obawy. Zapytać wprost czy ona kogoś ma,jest mi trochę głupio,potem również nasze zawodowe stosunki mogłyby się popsuć (no i jestem raczej nieśmiały). Pewnie przyszłoby mi zmienić pracę,chociaż nie wiem jak długo wytrzymam w obecnej sytuacji i też biorę taką okoliczność pod uwagę.
Nie wiem co robić,czekać na rozwój wypadków czy spróbować się wywiedzieć jak wyglądają jej sprawy sercowe i jeśli jest wolna,to postawić wszystko na jedną kartę i zaprosić moją szefową na randkę.
Z góry dziękuję za wszelkie rady.
Podobne tematy
Jarek wydaje mi sie ze najpierw powinienes rozejrzec sie w sytuacji a dopiero potem dzialac... szkoda by bylo stracic wasze dobre stosunki, bo co jesli ona traktuje cie tylko zawodowo?
Obserwuj reakcje szefowej,chyba nie sądzisz,że jako szefowa czy kobieta(w pracy) rzuci Ci się na szyje.W pracy musi być zachowany dystans a nie sprawy prywatne(pewne sprawy należy rozdzielić)Podstawowa sprawa to dyskrecja,nie możesz w pracy wskazywać na fakt zainteresowania,nie wiadomo jakie są Twoje intencje a mogą być zrozumiane opacznie(a ploty szybko się rozchodzą).Bądź blisko ale z dystansem,delikatne rozeznanie jaka jest jej sytuacja prywatnie.Po wyjściu z pracy zawsze można zaaranżować sytuacje( przypadkową) i zaprosić na powiedzmy niezobowiązujące spotkanie przy kawie(kwestia inwencji)może jacyś wspólni znajomi.Wbrew pozorom jest to proste ale należy pogłówkować,samo nie przyjdzie.Wysłać kwiaty do domu(o ile jest sama)od nieznajomego adoratora.Pamiętaj udowadniaj że jesteś zainteresowany kobietą a nie szefową.
Dziękuję bardzo za odpowiedzi i rady. Na razie muszę dowiedzieć się na 100% czy ona jest z kimś związana.
Ja uważam że najlepszą drogą będzie najpierw tak jak mówisz dowiedzieć się czy kogoś ma, nie zapraszać jej jeszcze nigdzie, ale spróbować nawiązać z nią lepszy kontakt w pracy, taki troszkę luźniejszy niż zwykły służbowy:) Wtedy zobaczysz czy możesz sobie pozwolić na dalszy krok typu zaproszenie na kawę czy coś innego. Bo chyba łyso Ci się zrobi jak ona odmówi;D A tak to łatwiej będzie Ci przewidzieć, jak wybadasz czy Cię lubi itd.
Jest to bardzo delikatna sprawa. A macie jakies imprezy integracyjne? Jeśli tak, to kto u Was je organizuje? Może coś w tym kierunku... wtedy atmosfera jest luźna, ludzie nie są tacy podejrzliwi i można porozmawiać a nawet zaobserwować, czy Ona jest także Tobą zainteresowana i może nawet zaprosić na spotkanie sam na sam? Jeśli znajdziecie wspólny temat, to mimochodem powiedzieć, że może byście porozmawiali o tym przy kawie i zobaczyć jej reakcję.
Jeśli chodzi o imprezy integracyjne,to takowych u nas nie ma,więc taki sposób odpada.
Tak przy okazji chciałbym życzyć wszystkim forumowiczkom zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych,spędzonych wśród najbliższych osób,smacznego jajka oraz udanego Lanego Poniedziałku.
A może mail? napisz jej czy nie miałaby ochoty na kawę. Bo lepiej nie zaczynać takich rozmów w pracy, bo jeszcze ktoś usłyszy - ściany mają uszy ![]()