Witam wszystkich. Poproszę o Wasze rady. Sytuacja wyglada następująco:
Jakieś 2 miesiące temu na portalu randkowym (tak, wiem jak to brzmi) poznałam 26 letniego faceta. Bardzo fajnie nam się pisało i postanowiliśmy umówić się na spotkanie na żywo. Od razu coś zaiskrzyło, okazało się nawet ze mieszka niedaleko mnie. Zaczelismy razem spędzać czas. Był już za nami pierwszy pocałunek. Powiedział mi ze nie był nastawiony na poważna znajomość, bo wiadomo ze trzeba kogoś poznać ale cieszy się ze na mnie trafił. Konto na tym portalu już usunął. Wydawać się mogło ze wszystko jest super ale kilka dni temu podczas spaceru zaczelismy rozmowac o naszej przeszłości.
Powiedział mi ze on wcześniej kręcił z pewna dziewczyna, ze znali się 3 lata ale w związku z nią nie był bo ona dłuższy czas miała chłopaka. Wmówił sobie ze musi coś z tego być, ze ona się jemu spodobała ale spotykała się z nim na zasadzie „przydupasa” i zrobiła jemu nadzieje. Na koniec powiedziała, ze on jej nie odpowiada. Kiedy zaczął o tym mówić miał łzy w oczach. Spotkanie zakończyło się niefajnie poniewaz powiedziałam ze jeżeli przeze mnie on chce o niej zapomnieć to jest bardzo zły pomysł. Napisał mi potem takiego smsa;
„Wiem jak to wygląda i domyslam się ze wydaje Ci się ze to z Toba to po to żeby zapomnieć, ale naprawdę tak nie jest i nie taki był mój zamiar jak się z Toba umowilem. Wiedziałem ze nic juz z nią nie będzie, wiec chciałem poszukać kogoś innego, Ty jesteś pierwsza dziewczyna z portalu randkowego z która się umowilem i przed spotkaniem sam nie wiedziałem czego się spodziewać, ale pomyślałem ze a nóż okaże się ze poznam kogoś fajnego i bach!!! I naprawdę nie myślę o niej i ona mnie nie obchodzi, a ze w taki sposób o tym rozmawiam to chyba dlatego ze o niczym co wywołuje we mnie jakies emocje albo mnie kiedyś zabolalo nie potrafie rozmawiać. Ale możesz być pewna ze nie pozwole na to żeby to ze mnie to zranilo, zranilo tez Ciebie, bo to ostatnia rzecz której bym chciał i nie chce zepsuć tego co jest miedzy nami. I wiesz co? Cieszę się ze tak to wszystko wyszło i ze poznałem Ciebie i zacząłem myśleć ze może tak po prostu miało być. Mam nadzieje się to w jakiś sposób pozwoli Ci mnie zrozumieć i jeśli mi wierzysz to najlepiej będzie jak o tym nie będziemy rozmawiali, a skupimy sie na nas”
Zapomnieć o tej sytuacji i normalnie spotykać się jakby nigdy nic? Dziękuje za wszelkie opinie i rady.