Rozstanie po 5 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 5 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Rozstanie po 5 latach

Dzień dobry. Na wstępie. Mam 25 lat i własnie zakończył się mój 5 letni związek.

Przez 4,5 roku żyliśmy jak w bajce. Iskrzyło, huczało. Od nowego roku jakby coś się zacięło. Zaczęły się teksty, że ją ograniczam, że potrzebuje spędzać czas z innymi ludźmi. Z początku nie podobało mi się to, bo nauczyła mnie przez 4 lata zwracać uwagę tylko na siebie. Ale doszedłem do wniosku, że może warto spróbować i nie ma się co ograniczać. W końcu każde z nas ma swoje życie, oprócz tego w związku. Pojawił się w jej życiu jakiś kolega. Nie powiedziała mi o nim, dopóki nie zwróciłem jej uwagi, że częściej bierze do ręki telefon niż ze mną rozmawia i kto tak zaprząta jej uwagę. Odpowiedziała, że poznała jakiegoś chłopaka (siłą rzeczy musiała, ponieważ pracuje na siłowni) i tak jakoś rozmawiają. Myślę okej. Co mnie obchodzi jakiś tam koleś. Zresztą rozmawiała też z innymi, o których byłem zazdrosny no ale. Wiem gdzie pracuje, wiem jak wygląda sytuacja, poza tym  ufam jej. Po dwóch miesiącach siedziałem u niej w pokoju, poszła się myć a ja robiłem projekt na jej laptopie. Przyszła jakaś wiadomość na fb (pokazała się w chrome w wyskakującym dymku) ".. dla niuni". Zaciekawiło mnie to. Wiem, że nie powinienem jej sprawdzać, ale kusiło. Przeczytałem dość niewybredną rozmowę z tym właśnie chłopakiem. Pokłóciliśmy się bardzo. Ale dalej byliśmy ze sobą. tłumaczyła, że on nic dla niej nie znaczy, ale wie że przesadziła. Powiedziałem jej że nie będę tolerował tego człowieka w jej życiu. A teraz chyba najgorsza część. Kupiłem pierścionek. Mieliśmy jechać na wakacje do Grecji. Wtedy miałem się oświadczyć. Siedzieliśmy wieczorem w pokoju. Zmęczeni po całym dniu, ale pomyślałem, że może zrobimy sobie wspólne zdjęcie. Wziąłem jej telefon i zapytałem czy by tego nie chciała. W jej oczach w momencie brania telefonu do reki przeze mnie zapanowała panika. Wręcz rzuciła się na ten telefon. Zdążyłem odblokować i zobaczyć tylko wiadomość na snapchacie od tego faceta. Pokłóciliśmy się. Finał był taki, że zaproponowała przerwę. Ja jestem typem człowieka, który w takie rzeczy nie wierzy. Ale kocham ją.... Więc się zgodziłem. Strasznie źle to znoszę. Formalnie nie jesteśmy razem. A ja mam ciągłą potrzebę napisania do niej. Zobaczenia się. Nie wiem czy dałem jej czas na wymyślenie jakiegoś sensownego powodu żeby się rozstać. Czy jestem naiwny myśląc, że się zejdziemy. Wiem, że ona mnie kocha. Wiem, że nie widzieliśmy za sobą świata. Ja wciąż nie widzę. Ale nie spodziewałem się rozstania.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie po 5 latach

No to macie przerwę czy też zerwaliście ze sobą?
Czy ze sobą się zejdziecie? wątpię.
Dlaczego? Ona poznała chłopaka, pracują razem, kłóciliście się o niego(czyli ona uważa że warto tego lub go bronić) zaproponowała przerwę czy zerwanie. Nie wiem czy ze sobą są ale te teksty o przerwie, ograniczaniu itp. wskazują że ona już od Ciebie odpłynęła emocjonalnie może i cieleśnie.
Czy ona jeszcze Ciebie kocha? hmm no nie wiem.
Jak dawno temu zerwaliście?
Ile ona ma lat?
Czy wiedziała że chcesz się oświadczyć?
No i najważniejsze pytanie czego Ty oczekujesz?

3

Odp: Rozstanie po 5 latach

Zaproponowała przerwę - może robić co chce, pójdzie do drugiego, jeśli im się nie ułoży to do Ciebie wróci.

4

Odp: Rozstanie po 5 latach
ankwoz1 napisał/a:

Zaproponowała przerwę - może robić co chce, pójdzie do drugiego, jeśli im się nie ułoży to do Ciebie wróci.

A on zakochany ją przygarnie? i oczywiście ma nie wypytywać co robiła w czasie przerwy. cool

5

Odp: Rozstanie po 5 latach

Ja myślę że nie ma sensu dalej z nią być, rozumiem Cie doskonale że 5 lat to trochę jest no ale jak by Cie tak naprawdę kochała to by się nie bawiła w jakieś durne gierki z innymi facetami, i jeszcze do tego jakieś przerwy, nie uważasz że jej zachowanie jest mało dojrzałe ?  I ważne teraz nie pisz nie odzywaj się, nie rób nic kompletnie, po prostu lej na to. Jak ma choć trochę rozumu to może do niej dotrze co straciła i uwierz jeżeli to jest naprawdę miłość to sama się odezwie.

6

Odp: Rozstanie po 5 latach

Tutaj nie ma co nad nią  płakać, niech spada. Ona nie ma szacunku do ciebie! 5 lat to kawał czasu, jesteś młody to sobie jeszcze poznasz dziewczynę. Żadnych tam przyjaźni anie koleżeństwa, zamykasz rozdział. Bo inaczej będziesz się tylko męczył.

7

Odp: Rozstanie po 5 latach

*kochała.
Jak sądzisz - czy kochanie kogoś to oszukiwanie go, nawiązywanie nowej relacji typowo damsko-męskiej z kimś innym i jeszcze rozstawianie obecnego partnera po ścianach, bo miał "czelność" odkryć sekrecik?

8

Odp: Rozstanie po 5 latach

Jesteśmy w niemal tym samym wieku kolego. Historia również niemal identyczna. Moja jedyna rada, wyciągnięta z własnego doświadczenia - ODPUŚĆ. Nie pisz, nie dzwoń, nie nachodź. Wiem, że trudno nic nie robić, bo wydaje się, że nie robiąc nic tracisz ją. Ale to jest mylne spojrzenie. Prawda jest taka, że już ją straciłeś. Dla własnego dobra potraktuj dzień w którym poprosiła o czas jako rozstanie. Musisz sobie uświadomić, że to Ty teraz jesteś tą opcją rezerwową. Ona wie że jeśli coś się nie uda to może wrócić do Ciebie. Oczywiście ja mówię jak to wygląda z własnego doświadczenia. Tak jak wyżej piszą ludzie - nie rozpatruj tego w kwestii że wiesz że ona nadal Cię kocha, bo tak nie jest. Owszem na pewno Ciebie kochala, ale to przeszłość. Boli to i boleć będzie jeszcze bardzo długo, ale teraz miej na uwadze tylko i wyłącznie własne dobro. Pamiętaj, że zawsze lepiej że taka sytuacja ma miejsce teraz a nie za 3 czy 4 lata przed ślubem, albo i już po ślubie. Druga strona medalu jest natomiast taka, że ona miała prawo się zakochać. Nikt nie wie co życie przyniesie. Współczuję Ci z całego serca bo sam to przechodziłem. W zasadzie nadal przechodzę. Ale im prędzej zdasz sobie sprawę z tego jak naprawdę sytuacja wygląda tym lepiej dla Ciebie. Teraz męczysz się bo masz nadzieję, liczysz że ona wróci, boli Cię bo chciałbyś po prostu zadzwonić, pogadać. Ale uwierz, że to nie ma sensu. Pamiętaj mordo, czas leczy rany, jakie one by nie były.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie po 5 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024