Nowa miłość??? Co robić...:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nowa miłość??? Co robić...:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Nowa miłość??? Co robić...:(

Cześć! Do  tej pory podgladałam mnóswto tematów na forum jako bierny gap, próbująć odszukać i dopasować historii podobenj do swojej, żeby z Waszą pomocą rozwiązać swój problem. Ale tym razem postanowiłam poradzić się Was wprost i opowiedzieć osobiście w czym problem.
A więc tak...od 10 lat jestem w szcześliwym (tak mi się do pewnego momentu wydawało) związku z moim parnerem Wojtkiem. Poznaliśmy się dość wczesnie bp jeszcze w szkole średniej i do dziś jesteśmy razem, przeżywając oczywiści po drodze tak jak każda para z takim stażem swoje wzloty i upadki, które zawsze kończyły się szcześliwie.
Wszystko się jakoś układało dopóki nie zamieszkaliśmy razem i czas nie zweryfikował naszych totalnie odmienych charakterów. Ogólnie mieliśmy duży problem zeby się wspólnie dotrzeć i porozumieć. Gdy zamieszkalismy razem każde z nas wytykało sobie wady i starało się rozstawiać po kątach te drugą osobę pokazując tym, kto "tu" rządzi. Było naprawdę cięzko. W tym okresie mój chłpak Wojtek nie wytrzymując moje zachowani aw domu - jak to potem mówił- szukał ukojenia i pocieszenia u znajomych i przyjaciół, nawet płci przeciwnej. Znalazł sobie pocieszycielki w postaci koleżanek którym mógł się żalić z tego jak to mu jest źle w domu i jak ja mu daje w kość. Przez dość długi okres urzymywał taki taki kontakt, rozmawiał codzinnie godzinami przez telefon i wymieniał mnóstwo smsów, zazwyczaj nocą albo w sytuacjach gdy mnie nie bylo (oczywiście na jego telefonie widniała blokada ekranu przez ten czas). Dosiedziałam się o tym po czasie, dla mnie to od razu było jak zdrada. Wiem może to zabrzmi bezsensu, ale powiedzcie z jakimi kolezankami gada sie codzinnie godzinami i wymienia kilkadziesiat smsów???? Nie mogłam tego wtedy zrozumieć:( Wojtek oczywiście się tłuamczył twardo, mówił, ze to tylko znajome, że one mają mężów i że nic złego nie robił...
Przez długi okres nie potrafiłam mi zaufać i wybaczyć tego, a przy każdej kłótni było wypominanie jemu z moje strony tej sytuacji. W końc doszliśmy do porozumienia. Wszystko wróciło na swoje tory, nie było więcej kłótni w mieszkaniu, chyba się dotarliśmy:) ale oczywiście wszystko do czasu...dopóki nie poszłam na impreze, wieczór panieński mojej przyjaciółki i nie poznałam tam pewnego chłopaka... Sam do mnie podszedł i poprosił do tańca, poszłam z nim, pomyslałam ze to tylko taniec, nic złego przecież nie robie...Do momentu aż odciełam się od koleżanek i przetańczyłam i przesiedziałam z nim przy barze cały wieczór! Chłopak był niesamowity, super mi się  znim rozmwiało, zabawny, inetligenty, na poziomie (nie to kogo zazwyczaj się spotyka w dyskotekach). Najgorsze jest to że coś mnie tknęło i wyienilismy sie numerami telefonów,zupełnie nie wiem po co...:( Pomysłam ze dam mu swój i tak się pewnie ani ja do niego ani on do mnie nie odezwie. Oczywiście odezwał się jeszcze tej samej nocy (a raczej ranka). No i się zaczeło. Od następnego dnia wymienialiśmy ze sobą mnóstwo smsów i długich rozmów! A po kilkunastu dniach pogaduch spotkalismy się na kawę...raz, drugi, potem kilejny i jeszcze następny...i te nasze rozmowy, wiadomości i spotkania trwają po dzień dziesiejszy. To ten kontakt trwa juz prawie rok!
Jest mi starsznie źle z tym! Mam faceta, którego chyba kocham, a utrzymuje stały kontakt znnym:( Najgorsze jest to, że ten chłopak wyznał mi miłość, codziennie mi ją wyznaje, a ja też chyba niestety w nim się zakochałam! Nie wiem co mam robić? Czuje się jak hipokrtyka oszukując Wojtka! On jest dla mnie teraz taki dobry! Kiedy ejstem z Wojtkiem bardzo często myślami jestem przy tym drugim! To jest starszne! A kiedy jestem z tym drugim chłopakiem czuje taką adrenalinę, stres, strach, że coś stracę...ale jednocześnie jest mi przy nim tak dobrze...czuje jego zaangażowanie i opiekuńczość...nie potrafię zrezygnować z niego! Ale wiem ze powinnam! Wielokrotnie próbowaliśmy urwać kontakt, zarówno ja, jak i on...ale zawsze po dwóch tygodnaich milczenia spotykaliśmy się na nowo i wszytsko w nas ożywało.
Wiem, że pewnie myślicie, ze jestem okrutna i podła i że jak w ogóle mogę tak robić...Ale co zrobić kiedy serce podpowiada coś innego niż rozum?:( Jest mi strasznie źle...Proszę podpowiedzcie co robić?????

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Oboje z Wojtkiem robicie sobie nawzajem świństwo spotykając się na boku z kimś innym. Ja uważam że powinniście się rozstać i każdy niech znajdzie taka os przy której nie będzie potrzebna osoba trzecia .

3

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Trochę w tym racji jest! Ale Wojtek się z nikim nie spotykał na boku...nie zdradził:(

4

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
stokrotka_10 napisał/a:

Trochę w tym racji jest! Ale Wojtek się z nikim nie spotykał na boku...nie zdradził:(

Jesteś pewna ?  Ja nie mówię że cię zdradził ale obydwoje bedac w związku szukacie czegoś innego

5

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Smutnania, jestem tego pewna niestety:( i najgorsze jest to, że on się naprawdę teraz stara i jest kochany po tym wszystkim, a minęło już przecież mnóstwo czasu. Teraz takie zachowania są z jego strony nie do pomyślenia i w ogóle nie daje mi powodu do zazdrości, czy utraty zaufania. Najgorzej jest mi z tym co ja robię, wiem że go krzywdzę...ale to jest takie dziwne...co mi się uda przestać myśleć o tym drugim i wydaje mi się, że mam to czego pragnęłam - tzn miłość i opiekuńczość mojego faceta, to po jakimś czasie wracam znów myślami do tego drugiego. Wiem, że to jest jakieś popaprane i zupełnie się nie trzyma kupy. Spale się w pikle przez to wszystko:(

6

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
stokrotka_10 napisał/a:

Spale się w pikle przez to wszystko:(

A spalisz się żebyś wiedziała i to od razu zostaniesz zesłana na najniższy poziom piekła  smile Jak masz tak robić to zakończ poprzedni związek a nie prowadzisz podwójne życie. Po co kogoś okłamywać ? Piszesz że wiesz że powinnaś z niego zrezygnować a robisz swoje. Proste jak budowa cepa albo kochasz swojego partnera z którym byłaś 10 lat albo nie.  Jeśli zasady jak lojalność, zaufanie, prawda i szacunek do samego siebie nie są Ci obce to się ogarnij.

7

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
stokrotka_10 napisał/a:

Trochę w tym racji jest! Ale Wojtek się z nikim nie spotykał na boku...nie zdradził:(

A Ty?

8

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
Teufel napisał/a:
stokrotka_10 napisał/a:

Trochę w tym racji jest! Ale Wojtek się z nikim nie spotykał na boku...nie zdradził:(

A Ty?

O to samo miałam spytać big_smile

9

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Stokrotko, krótka piłka, musisz podjąć decyzję. Albo zrywasz z Wojtkiem i tworzysz związek z nowym Panem, albo ucinasz kontakt z nowym Panem i naprawiasz relację z Wojtkiem.
Jest jeszcze trzecia opcja - zrywasz z Wojtkiem, ucinasz relację z nowym Panem i ogarniasz swoje życie do kupy.

Bo gdyby moja koleżanka na moim wieczorze panieńskim olała wszystkich dla obcego faceta, to przestałaby być moją koleżanką.

10

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Zdrady nie było.
Jeeeej gdyby to było takie łatwe...Próbuje zerwać ten kontakt od dłuższego czasu i kompletnie mi to nie wychodzi...nie wiem co ze mną jest! Ale dzięki za słowa w stylu "ogarnij się" i "zbierz życie do kupy"... chyba takich konkretnych słów mi brakowało!
Przez to podwójne życie nie mogę spać po nocach (jak to w ogóle okropnie brzmi). Wojtek jest mi bardzo bliski! Nie wyobrażam sobie, żeby miało go nie być. Co do drugiej relacji to boję się że to może być tylko chwilowa fascynacja, a życie wszystko zweryfikuje inaczej i okaże się potem klapą.

11

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

O klasyka klasyki, jak to mówicie na forum "przechodzony związek" on sobie kogoś poznał ( wcześniej ), teraz autorka i jest pytanie czy ma to dalej sens tyle lat itd.
On stwierdził, że ma sens ,a  TY ?
Może potrzebujesz czasu sama ze sobą na ułożenie sobie tego w głowie.

12

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
stokrotka_10 napisał/a:

Zdrady nie było.

O tyle masz rację, że tu nie można mówić o czasie przeszłym, bo ty wciąż zdradzasz swojego faceta. Nie pogubiłaś się i nie jest tak, że nie wiesz jak to się stało - weszłaś w to, bo chciałaś, tkwisz w tym, bo chcesz. To są twoje decyzje. Także ta, że na razie nie puścisz jednej gałęzi, bo nie wiesz jak długo utrzymasz się na kolejnej.

13

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Nie kumam... jesteście razem 10 lat..? I dopiero teraz zamieszkaliście? I są problemy?
To nic. Ale najgorsze, że nie umiecie ze sobą szczerze porozmawiać...

14

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(
stokrotka_10 napisał/a:

Zdrady nie było.
Jeeeej gdyby to było takie łatwe...Próbuje zerwać ten kontakt od dłuższego czasu i kompletnie mi to nie wychodzi...nie wiem co ze mną jest! Ale dzięki za słowa w stylu "ogarnij się" i "zbierz życie do kupy"... chyba takich konkretnych słów mi brakowało!
Przez to podwójne życie nie mogę spać po nocach (jak to w ogóle okropnie brzmi). Wojtek jest mi bardzo bliski! Nie wyobrażam sobie, żeby miało go nie być. Co do drugiej relacji to boję się że to może być tylko chwilowa fascynacja, a życie wszystko zweryfikuje inaczej i okaże się potem klapą.

czyli prawie rok spotkań, X wyznaje Ci miłość, ale nie jesteście kochankami?  To może tego Ci brakuje? romantycznych wyznań?

15

Odp: Nowa miłość??? Co robić...:(

Zdrada jest i kwitnie, ta emocjonalna.

Swoją drogą widzisz jakikolwiek sens w podawaniu komuś swojego numeru, nastawiając się na brak kontaktu? Ja myślę, że bardziej lub mniej świadomie liczyłaś na to że się odezwie smile

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nowa miłość??? Co robić...:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024