Konfrontacja kłamstw jako koniec związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

To znowu ja...
Wiem, ze dopiero pisałam, ze sama nie wiem co powinnam zrobić, ale...
Podjęłam decyzje. To nic, ze nadal gdzieś mam nadzieje, ze można coś zrobić, naprawić, ze mam niewielkie ale jednak wątpliwości co do poznanych właśnie szczegółów życia mojego partnera. Nic, ze to znów ja będę musiała szukać mieszkania i przeprowadzać się.
Wpadłam na pomysł, żeby udowodnić mu, ze nie jestem taka głupia za jaka mnie ma i ze wbrew temu co sądzi wiem co robi. Odkryłam jego profil na portalu randkowym. Założyłam konto, fikcyjne oczywiście i zamierzam się z nim umówić. Na spotkanie rzecz jasna przyjdę osobiście i powiem szczerze ze nie mam wątpliwości co do tego, ze da się skusić.
Będę miała czarno na białym, ze nie jest ze mną szczery i ze nasz ‚zwiazek’ nie ma przyszłości, ba, on nie istnieje.
Po tym rzecz jasna spakuje się i wyniosę, choć pewnie będę musiała wrócić po resztę rzeczy...
Co o tym myślicie? Dobry pomysł, czy może sama tym sobie wyrzadze większa krzywdę?
Ciężko mi już udawać ze nic nie wiem i ze mu ufam. Ze nic się nie dzieje. Patrzeć na niego każdego dnia i widzieć w głowie jak robi różne rzeczy z innymi. Już chyba wolałabym usłyszeć wprost ze coś takiego robi, wtedy przynajmniej nie czułabym się jak idiotka i już dawno to zakończyła.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Nie bawiłabym się w to. Nie ma sensu. Po prostu bym odeszła bez zbędnych ceregieli.

3

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Umów się, o ile masz siły. I idź na spotkanie. I zobacz jego minę, wylej mu w ryj swoją złość, wywal z siebie wszystko. I zakończ z tym wałem.
Nie ten, to inny. Oby lepszy.

4

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Też uważam, że to dobry pomysł tak zrobić ale tylko po to żeby dać mu nauczkę, że nie można bezkarnie nikogo oszukiwać.
Tylko zastanów się dobrze czy masz na to sile, czy będziesz na tyle silna żeby się przy nim nie rozpłakać.
Mój też myślał odchodząc, że zostawił mnie jak totalnie nic nie wiedzącą idiotkę troszkę się pomylił.
Nie miałam szans mu tego powiedzieć ale napisałam już nie miałam nic do stracenia, troszkę ulżyło...

5

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Właśnie o to mi chodzi, zeby dostał nauczkę. Mnie to już nie pomoże, jedynie da satysfakcję i pozwoli w jakiś tam sposób pokazać, ze pomylił się co do mnie, nie doceniał. Mam jeszcze na tyle siły żeby do tego czasu udawać, ze nic nie wiem (tak, jestem trochę masochistką, inaczej nie wytrzymałabym tego tyle czasu) to znajdę jej jeszcze trochę i na to. Fakt, ze zazwyczaj staram się unikać jakichkolwiek konfliktów, ale tego po prostu odpuścić nie mogę. Nie czułabym się dobrze ze sobą, gdybym po prostu odeszła.

6

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

jak ma Ci to pomóc, to jasne, nie widzę przeciwwskazań. o ile jesteś pewna, ze się przy nim nie rozryczysz, za to zachowasz kamienną twarz- to go dopiero wkurzy.

7

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

jeśli będziesz miała satysfakcję z tego, że dasz mu nauczkę to śmiało, idź, rzuć mu w twarz to, co leży Ci na serduszku, odwróć się na pięcie i wyjdź z głową podniesioną do góry. Nie zasługujesz na takie traktowanie i masz prawo wyrazić swoje niezadowolenie. Byle w sposób z klasą.

I też zastanów się, jak pisze osoba powyżej, czy masz wystarczająco dużo siły aby udźwignąć ciężar takiego spotkania i konfrontacji. To na pewno nie będzie miłe przeżycie i będzie Cie sporo kosztowało psychicznie.

Trzymam za Ciebie kciuki. Nie daj się dziewczyno! smile

8

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Weszłam, żeby przeczytać Twój główny temat od którego się zaczęło, i murze przyznać że jak czytam te wszystkie tematy to za każdym razem ktoś mówi że miał przeczucie.
I wiecie co chyba to prawda, po prostu część osób je bagatelizuje.
Zdrada jest okropna i boli bardzo więc jak czytam czasem tematy gdzie ludzie się zastanawiają czy wybrać kochankę czy żonę/męża to mi się płakać chce.

9

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku
Wydajemisię napisał/a:

Weszłam, żeby przeczytać Twój główny temat od którego się zaczęło, i murze przyznać że jak czytam te wszystkie tematy to za każdym razem ktoś mówi że miał przeczucie.
I wiecie co chyba to prawda, po prostu część osób je bagatelizuje.
Zdrada jest okropna i boli bardzo więc jak czytam czasem tematy gdzie ludzie się zastanawiają czy wybrać kochankę czy żonę/męża to mi się płakać chce.

Prawda, czuć, że coś jest nie tak, że coś nie gra... Też tak miałem. Ileż nasłuchałem się kłamstw... I żałuję, że nie wygarnąłem...

10

Odp: Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Założyłas już identyczny wątek, w którym nadal możesz kontynuować dyskusję.
Na forum panuje zasada, że problemy jednego związku opisujemy w jednym temacie.dlatego też ten wątek zamykam, a Ciebie proszę o ponowne zapoznanie się z regulaminem Forum, ze szczególnym naciskiem na punkty nr 4 i 5.
Proszę, stosuj się do naszych zasad i nie zaśmiecaj forum.
Dziękuję/ IsaBella77

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Konfrontacja kłamstw jako koniec związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024