Witam!:) ostatnio moja koleżanka podsunęła mi pomysł. mam suche i trochę zniszczone włosy, zarzuciła pomysł tzn żartem ale zaczęłam się zastanawiać nad tym;) czy krem bambino może nadawać się jako hmm maska czy nawilżacz do włosów?? Np raz w tygodniu wykonać taki zabieg aby na końcówki nanieść tego kremiku pozostawić na jakieś nie wiem 15-20 minut i potem dokładnie umyć? Czy komuś z Was przyszedł kiedyś taki pomysł do głowy?;) i czy to w ogóle by dało jakieś pozytywne skutki?;)
pozdrawiam
Podobne tematy
wedlug mnie nie zaszkodzi a moze pomoc troche
ja bym na Twoim miejscu poczytala o olejowaniu wlosow, mozesz przed myciem nakladac jakis olej- z pestek winogron, kokosowy, oliwe i umyc wlosy dokladnie. ja natomiast nie bawie sie w olejowanie, myje glowe nawilzajacym szamponem, potem nakladam duzo maski odzywczej na jakies minimum 30 minut, zmywam ja chlodna woda i nastepnie nakladam olejek do wlosow na cala dlugosc, mam miekkie i blyszczace wlosy a dwa lata temu fryzjerka mi spalila wlosy, malo brakowalo a bylabym lysa...
wedlug mnie nie zaszkodzi a moze pomoc troche
ja bym na Twoim miejscu poczytala o olejowaniu wlosow, mozesz przed myciem nakladac jakis olej- z pestek winogron, kokosowy, oliwe i umyc wlosy dokladnie. ja natomiast nie bawie sie w olejowanie, myje glowe nawilzajacym szamponem, potem nakladam duzo maski odzywczej na jakies minimum 30 minut, zmywam ja chlodna woda i nastepnie nakladam olejek do wlosow na cala dlugosc, mam miekkie i blyszczace wlosy a dwa lata temu fryzjerka mi spalila wlosy, malo brakowalo a bylabym lysa...
to chyba spróbuje jutro;)) może coś da;D jak będę mieć pieniądze kupię sobie jakąś dobrą maskę do włosów:)
Ja używam kremów do rak do włosów
Tu opisałam to dokładnie:
http://www.netkobiety.pl/t42527.html
Są w o wiele lepszym stanie; miękkie i sprężyste.
Nie wiem, jak spisałby się krem Bambino na włosach. Jako ochrona końcówek powinien dać radę ale czy będą inne pozytywne skutki ciężko mi powiedzieć.
Chyba musisz sama się przekonać ![]()
Ja używam kremów do rak do włosów
Tu opisałam to dokładnie:
http://www.netkobiety.pl/t42527.html
Są w o wiele lepszym stanie; miękkie i sprężyste.
Nie wiem, jak spisałby się krem Bambino na włosach. Jako ochrona końcówek powinien dać radę ale czy będą inne pozytywne skutki ciężko mi powiedzieć.
Chyba musisz sama się przekonać
Tak już kiedyś na Twój wątek trafiłam:) dziś wypróbuje krem bambino na te końcówki zobaczymy czy coś da;) podzielę się obserwacjami;) chociaż osobiście wątpię troszkę by pomógł w ujarzmieniu suchych końcówek ale czemu miałabym się nie przekonać:):)
no i jestem po zabiegu z kremem bambino:D szczerze Wam powiem, ze nie ma żadnej różnicy końcówki nie są ani gładsze, jedynie lekko obciążone;) także nie ma żadnego efektu;) w końcu to tylko krem dla dzieci ale eksperyment zrobiony, nie zatwierdzam skuteczności:);)
Ja używam od czasu do czasu zwykłej, tłustej, niebieskiej Nivei
Daje radę ![]()
Ja używam od czasu do czasu zwykłej, tłustej, niebieskiej Nivei
Daje radę
też podobno dobre;) tylko słyszałam znów że krem Nivea rozjaśnia włosy?:) To prawda? nie rozjaśnia wiadomo jak rozjaśniacz ale lekko rozjaśnia włosy przy regularnym nakładaniu:)
Nie rozjaśnia
Jest tłusty, więc szybciej wypłukuje kolor z farbowanych, ale to samo odnosi się do olejowania włosów. Ja go czasami na końcówki stosuję, ale nie jako coś, co ma mi je naprawić, tylko jako zabezpieczenie przed rozdwajaniem ![]()
Możesz spróbować kremów do ciała/do rąk z wysoką zawartością olejków lub naturalnych maseł (kakaowe, shea itp)
Mi się wydaje, że lepsze rezultaty osiągniesz nakładając np. oliwę z oliwek, z pestek winogron, kokosowy lub jakiś inny tego typu. Może być też oliwka do ciała.
Odradzam! Kremy nivea i bambino są tłustę, ale nie nawilżają!
Po takich kuracjach za miesiąc czy dwa będziesz szukać pomocy przy wypadaniu włosów! Lepiej kupić odżywkę...
Odradzam! Kremy nivea i bambino są tłustę, ale nie nawilżają!
Po takich kuracjach za miesiąc czy dwa będziesz szukać pomocy przy wypadaniu włosów! Lepiej kupić odżywkę...
dziękuję za odp. nałożyłam chyba 2 razy tylko i widac było że bambino nie daje nic. a tak po prostu chciałam zeeksperymentować ![]()
W takim razie, poraz pierwszy i ostatni nałozyłam krem bambino, jednak przyznam że wypłukiwanie koloru przydałoby mi sie jak nigdy w życiu bo mam zamiar wrócić do naturalnego koloru włosów, ale to już z innej beczki.
a jak to spłukujecie?:D musi być ciężko, bo przecież te kremy są tłuste straszliwie...