Problem z wiarą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Problem z wiarą

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 197 ]

Temat: Problem z wiarą

Cześć! Mam problem ze swoją wiara od dłuższego czasu..
Kiedy byłam mała, byłam bardzo religijna. Chodziłam na oazę, udzielałam się w kościele. Pochodzę z bardzo konserwatywnej rodziny, ale dochodziło w moim domu do przemocy. Moi rodzice zawsze byli prokatoliccy ale ich wiara była totalnie pusta. Sprowadzająca się tylko to rytuałów i głoszenia kazań, pilnowania czyjejś moralności aniżeli swojej. Często religia była powodem awantur i przemocy w domu (zmuszanie do modlitwy, kościoła itp) Ja natomiast chodzilam do kościoła i bardzo często się modlilam bo po prostu chciałam. Ale z czasem, kiedy dojrzalam, zmienilam się i powoli zaczelam inaczej patrzeć na pewne sprawy zaczęłam być coraz bardziej krytyczna wobec Kościoła. Najpierw wobec Kościoła potem samej wiary.
Wierzę w Siłę Wyższa. Jestem pewna ze Cos istnieje od czego ten świat i wszystko co w nim jest się w ogóle zaczął. Ale zaczęłam wątpić w to że człowiek potrafi dokładnie wiedzieć jaki ten Bóg jest. Jest tyle religii, moim zdaniem każda z nich jest wartosciowa, jest jakaś częścią prawdy. Dwa lata temu gdy czytalam Biblię w ramach przedmiotu na polonistyce natknąłem się na różne kontrowersyjne fragmenty. To trochę mnie zszokowalo bo na oazie była koncentracja na fragmentach o tym ze Bóg Cie kocha itd a te cięższe byly pomijane i uznane ze to taki symbol itd.. I tu jest jakaś sprzeczność. W sumie to nadal do nie dawna chodzilam do Kościoła. Nie skupialam się na instytucji ksiezach itd tylko na Bogu jakikolwiek On jest. Ogólnie odrzuca mnie to co glosi Kościół na temat seksualności, życia, rodziny po prostu wiele z tego co głoszą jest dla mnie po prostu odrazajace juz nie wspominając odizolowanych od spoleczenstwa ksiezach, pedofili itd.
Ale nadal lubię się modlić, wiara jest dla mnie ważna i.. Po prostu chcę żeby w moim życiu było cos wiecej. Zawsze jak jest niedziela mam dylemat czy pójść do Kosciala czy nie. Tzn bylam ostatnio bardzo dawno ale decydowalam się ze nie idę bo nie chcę być hipokrytka. Myslalam zeby zamiast do kościoła isc na spacer i modlić się po swojemu. Ale troche jestem mimo wszystko rozdarta. Bo ciężko mi tak calkiem odrzucic to chrześcijaństwo. Druga sprawa to to że jeszcze poko co mieszkam z rodzicami. Ich postrzeganie wiary jest zupelnie inne niz moje(jak napisalam na początku) Zastanawia mnie to kim jestem, jakie jest moje wyznanie czy to agnostycyzm czy po prostu jestem osobą wierząca poszukujaca Boga?  Btw nienawidzę niedziel w moim domu. Moi rodzice zawsze mnie pytają czy idę do Kosciola, zawsze odpowiadam "nie". Bo ich podejście mnie odrzuca. Jakbym miala isc do Kościoła wolalabym żeby oni o tym nie wiedzieli bo nie chcę mieć nic wspólnego z ich "religijnoscia  Chcialabym wrócić do jakiejs duchowości, jakoś się określić ale troche sie pogubilam i nie wiem od czego zacząć;)
Macie może podobne odczucia, doswiadczenia z wiarą?

Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Problem z wiarą

Może warto poszukać jakiegoś mądrego kierownika duchowego? Albo np pojechać na rekolekcje ignacjańskie? Nie dziwię się, że podejście do wiary Twoich rodziców Cię odrzuca. Nie dziwię się że się buntujesz przeciwko wielu rzeczom w kościele, że czujesz się oszukana przez oazę. To wszystko jednak nie powód by przestawać szukać i pytać. Gdybyś nie miała wątpliwości i pociągu do prawdy to wtedy byłoby coś nie tak. Poszukiwanie i niezgoda na pół-prawdy to dobra rzecz.

3

Odp: Problem z wiarą

Po prostu zaczęłaś myśleć po swojemu wink

a teraz:

Dwa lata temu gdy czytalam Biblię w ramach przedmiotu na polonistyce natknąłem się na różne kontrowersyjne fragmenty. To trochę mnie zszokowalo bo na oazie była koncentracja na fragmentach o tym ze Bóg Cie kocha itd a te cięższe byly pomijane i uznane ze to taki symbol itd..

O których fragmentach konkretnie mówisz?

Ogólnie odrzuca mnie to co glosi Kościół na temat seksualności, życia, rodziny po prostu wiele z tego co głoszą jest dla mnie po prostu odrazajace juz nie wspominając odizolowanych od spoleczenstwa ksiezach, pedofili itd.

Nie oddzielisz katolickiej wiary od katolickiego Boga. Nie da się i już. Pedofilia zdarza się wszędzie, ale ta w Kościele jest bardzo mocno podkreślana.
Jeżeli nie zgadzasz się z naukami Kościoła, to niestety pora pomyśleć o tym, w co naprawdę wierzysz.
Katolicyzm, jak każda zinstytucjonalizowana religia ma to do siebie, że albo się ją bierze w całości, albo wcale.
Więc jak się nie zgadzasz z naukami, to może pora poszukać innej religii?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Reklama

4 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 14:13:17)

Odp: Problem z wiarą

Ktos tu pisze, ze pedofilia jest wszedzie, a w kosciele jest szczegolnie podkreslana.
BZDURA.

Pedofilii w takim wydaniu, jak w kosciele katolickim nie ma nigdzie. Kto twierdzi co innego klamie i nie zna statystyk i badan na ten temat.

Oni dzialaja w imie Boga i wykorzystuja swoja pozycje. Byli do tej pory nietykalni-przerzucano ich na inna parafie. Mam nadzieje, ze to sie zmieni.

Twierdzic, ze pedofilia jest szczegolnie wyolbrzymiana tylko w kosciele, to potwarz dla setek tysiecy molestowanych przez ksiezy.

Ten kosciol- szczegolnie polskie wydanie katolicyzmu- jest (jak dla mnie) skompromitowany na calej linii. Nie tylko przez pedofilie.
Chciwosc, hipokryzja, ogromna nietolerancja, zastraszanie ludzi, pchanie sie do kazdej dziedziny zycia, niespojnosc z nauka o powstaniu zycia i ludzkosci, to tylko ograniczone przyklady.

Biblia ma byc niby podstawa wiary chrzescijanskiej. Po przeczytaniu biblii w calosci (studia, religioznawstwo) zlapalam sie za glowe.
Adam i Ewa- powstanie ludzkosci (takze rasy czarnej i azjatyckiej) od JEDNEJ pary jest biologicznie niemozliwe. Arka Noego bzdura. i wiele innych tresci biblijnych, ktore w kosciele sa pomijane z premedytacja.Prawie zaden katolik biblii nie zna. Wierzy sie ksiedzu na oltarzu.

Ksiedzu, ktory jest byc moze pedofilem, a zamienia pszenny oplatek w...cialo Chrystusa tymi samymi lapskami?
Powiecie, ze nie kazdy ksiadz jest pedofilem. No racja.Ale rowniez ci, ktorzy PEDOFILAMI SA dokonuja przeciez tez tej cudnej przemiany.


Z kosciola wystapilam w DE w ciagu 5 minut.
Dobrze mi z tym.

W Boga mozna wierzyc bezorganizacyjnie.

5

Odp: Problem z wiarą

Biblia ma byc niby podstawa wiary chrzescijanskiej. Po przeczytaniu biblii w calosci (studia, religioznawstwo) zlapalam sie za glowe.
Adam i Ewa- powstanie ludzkosci (takze rasy czarnej i azjatyckiej) od JEDNEJ pary jest biologicznie niemozliwe. Arka Noego bzdura. i wiele innych tresci biblijnych, ktore w kosciele sa pomijane z premedytacja.Prawie zaden katolik biblii nie zna. Wierzy sie ksiedzu na oltarzu.

A wiesz, czym jest przenośnia? big_smile metafora?
Nie wiem jak u Was, ale mnie zawsze wszyscy wprost mówili, że szczególnie księgi Rodzaju nie wolno traktować wprost, bo właśnie wychodzą takie kwiatki wink
to bardziej jak mitologia. Żeby ją w pełni zrozumieć najlepiej znać kontekst, w jakim była napisana.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Reklama

6

Odp: Problem z wiarą

Cześć! Mam podobne odczucia, jeżeli chodzi o wiarę, o jej sens, czym tak naprawdę jest. Moja rodzina akurat nie jest wierząca- praktykująca, więc potrzeba bliskości z Bogiem wyszła ode mnie. Kiedyś uczęszczałam do scholi, z zespołem śpiewaliśmy na ślubach,. Byłam harcerką katolicką i... najzwyczajniej w świecie byłam szczęśliwa. Potem zaczęły się studia praca,  córeczka,  partner... później zaczęłam mieć problemy ze zdrowiem i tak zaczęłam oddalać się od Boga, obwiniać Go o wszystko. Kwestię księży pedofili,  ogólnie duchowieństea - tego jak oni się zachowują mam w poważaniu, bo wierzę w Boga, a na msze chodzilam, bo Jezus ją ustanowił. Piszę trochę chaotycznie, fajnie byłoby się spotkać i na żywo pogadać.

Chciałam znowu na nowo zacząć prawdziwie wierzyć. Mam przyjaciółkę, która wierzy tak naprawdę. Wszystko Bogu powierza, modli się, jak się coś dzieje to zawsze pokornie wszystko znosi, bo wie, że Bóg ma dla niej i jej rodziny plan. Pomimo różnych problemów jest szczęśliwa... też bym rak chciała...

7

Odp: Problem z wiarą

Jeśli ktoś chciałby, to chętnie pomogę w miarę możliwości. smile Na początek zagadka. Dlaczego Jezus po zmartwychwstaniu, gdy spotyka Marię Magdalenę nie wita jej pozdrowieniem "Pokój z Toba"? Spotkanie wyglądało tak:

odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: "Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?"

Ale za to gdy przychodzi do apostołów:

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

8 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 15:11:02)

Odp: Problem z wiarą

To jest odpowiedz kazdego katolika! METAFORA!!!!


To co pasuje do katolickiej religii i  indokrynacji nie bedzie  matafora. Co koliduje, co jest niewygodne, co jest juz dawno udowodnione (np. wiek planety Ziemi, niemozliwosc powstania ludzkosci od jednej pary), co jest po prostu glupkowate (takich wersetow ma biblia bardzo wiele) jest ogloszone jako metafora.

Ech....szkoda slow.
I nie rozumiem jednego: czemu utozsamiacie wiare w Boga z kosciolem?
Nie da sie w Boga wierzyc bez kosciola katolickiego?

Ja sie nad tym wszystkim zastanowilam juz dawno. Temat zainteresowal mnie, gdy uslyszalam jako mloda dziewczyna, ze ewangelicy nie wierza w przemiane pszennego oplatka na oltarzu w cialo jezusowe.

Oni mowia: to jest SYMBOL ciala Jezusa.

Potem doszly studia, na ktorych w ramach religioznawstwa przeczytalam biblie.

Nie doszukalam sie nigdzie o celibacie, o spowiedzi, o chrzcie noworodkow, o kulcie maryjnym.

To wymysly kosciola, zakazy, nakazy, dogmaty. Z nimi zgodzic sie nie moglam.

Dzisiejsze oblicze tego kosciola jest dla mnie nie do przyjecia.

A jak ostatnio uslyszylam, ze...polscy ksieza modla sie o rychla smierc obecnego papieza, ktory walczy z pazernoscia, hipokryzja, to wiem na pewno:
ten dzien, w ktorym wystapilam z kosciola byl dobrym dniem.

Mozna wierzyc w Boga bardzo bez tej organizacji.

9

Odp: Problem z wiarą

Gosia, ale to jest metafora. Taka jest prawda. To zostało spisane po to, żeby ludziom wtedy wyjaśniać różne rzeczy, których nie rozumieli. Dokładnie tak samo jak każda inna mitologia na świecie. To, co faktycznie się działo to tak od księgi wyjścia, bo tam się zaczynają konkretne nakazy i zakazy.
Zresztą nawet później też sporo opowieści biblijnych służy do przekazania uniwersalnych prawd. Tak jak przypowieści w NT. Na religioznawstwie nie uczyłaś się choćby o kontekście kulturowym pisania pieśni o stworzeniu świata?
Twój tok myslenia jest dokładnie taki sam, jak kogoś, kto by teraz tutaj przyszedł i twierdził, że mitologia grecka jest zła, bo Bogowie nie mogli mieszkać na Olimpie.

Nie utożsamiamy wiary w Boga z Kościołem. Powiedziałam, że jeżeli chce się wierzyć w Boga takiego, jakiego przedstawia Kościół Katolicki, to trzeba brać w całości. Jak ktoś ma inną wizję Boga, to niech idzie za swoją. A jak ktoś ma Katolickiego Boga, który założył Katolicki Kościół to albo się utożsamia z naukami, dogmatami, zakazami i nakazami, albo niech sobie idzie w inne miejsce i tam wierzy w innego Boga.
Bo nie da się przyjąć części nauk, a część odrzucić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 15:28:36)

Odp: Problem z wiarą

Aha.
Hm.
A Swiadkowie Jehowy, Zielonoswiatkowscy, Mormoni, Mennonici  twierdza, ze w biblii NIE MA METAFOR. Wszystko biora doslownie.
Czemu nie wierzyc im, tylko katolikom?

Argumenty o metaforze sa dla mnie plyciutkie.

Sama piszesz: nie mozna czesci nauk odrzucic, a czesci przyjac.

To nazywa sie kopanie dolka dla siebie- argumentacyjnego.
Hipokryzja, czyli robienie samemu  czegos, co glosi sie jako zle.


BZDETY.

11

Odp: Problem z wiarą
Lady Loka napisał/a:

Nie wiem jak u Was, ale mnie zawsze wszyscy wprost mówili, że szczególnie księgi Rodzaju nie wolno traktować wprost, bo właśnie wychodzą takie kwiatki wink

Księga Rodzaju jest fundamentem Biblii. Nie ma fundamentu - budynek się wali. Dlatego prawdziwi chrześcijanie, których wielu w USA bronią jej jak niepodległości, a katolicy wymyślili sobie hybrydę - Bóg stworzył życie, a dalej teoria ewolucji sad

Lady Loka napisał/a:

to bardziej jak mitologia. Żeby ją w pełni zrozumieć najlepiej znać kontekst, w jakim była napisana.

Wiele faktów wskazuje na to, że jednak nie mitologia, ale dosłowny opis. Niedawno w Lublinie była konferencja kreacjonistyczna i wykłady w temacie (dostępne na YT). Teoria ewolucji kompletnie mnie nie przekonuje chociażby przez brak form pośrednich.

Nobody Is Born Gay - GOD

12 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-03-18 15:31:20)

Odp: Problem z wiarą

Ależ możesz brać wszystko dosłownie smile ale wtedy jesteś Mormonką, Świedkiem Jechowy, a nie Katolikiem. Katolicy uznają, że są tam metafory. To nie jest kopanie dołka, taka jest nauka konkretnego Kościoła, konkretnej religii.

Co komu przeszkadza wyjść z KK i iść do ŚJ skoro uważa, że ich nauki są lepsze? Nic.
Dlatego uważam, że powinno się być w takim Kościele, z którego naukami człowiek się zgadza, zamiast tkwić bezsensownie w czymś innym.

Mariosh, Ty nie jesteś katolikiem, co ustaliliśmy w innej dyskusji. A ja mówię o tym, jak to widzą katolicy. Więc dyskutuj sobie z Gosią wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

13 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 17:31:18)

Odp: Problem z wiarą

Lady loka- no toz dlatego gadam, ze z tego powodu odrzucam wiare katolicka, bo jako calosc do mnie nie dociera.

Jej nauka jest wygodnie wybiorcza. A doslownie biblii brac ani nie chce, bo jestem zdania, ze to wszystko od Boga pochodzic nie moze. Zreszta nie potrzebuje byc religijnie zorganizowana.
Wymyslone dogmaty przez Watykan nie moga byc nauka pochodzaca od Boga. I wlasnie to mi w katolickiej religii przeszkadza.

Pare waznych panow w purpurowych  szatach, w mikolajowych czapach ustanawia cos, co nie moze byc podwazone. To jest jak rownanie Fermata. Postawil rownanie, a udowodnic go nie udowodnil, bo...zabraklo mu miejsca na zakladce ksiazki.

Dogmaty ustanowili ludzie. Ludzia sa omylni, co pokazuja tak bardzo ostatnie wydarzenia w tym kosciele. Moim zdaniem dlatego wierzyc w nie nie mozna, co dla mnie calkowicie dyskwalifikuje te organizacje.


Dziwne modlitwy typu "wiezo z kosci sloniowej modl sie za nami" oraz szerzaca sie pedofilia, tudziez pazernosc i hipokryzja i owe dogmaty watykanskie do mnie nie przemowily.


Mozna wierzyc bezkonfesjonalnie. Ale to dla zagorzalego katolika niepojete.

14

Odp: Problem z wiarą

Ja nie jestem zagorzałym katolikiem.
Zagorzale wyznaję za to pogląd, że gdyby w KK zostali ci, którzy się z nim zgadzają, chcą żyć wg jego zasad i być prowadzeni przez księży. zostałoby te prawdziwe 25% polaków i Polska mogłaby naprawdę zostać państwem bezwyznaniowym, bo oni by sobie wyznawali to, co chcą w kościołach, a nie byłoby już "bo co powiedzą rodzice i dziadkowie, jak my dziecka nie ochrzcimy" itd.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 18:02:45)

Odp: Problem z wiarą

Za duzo dla mnie rzeczy nie do przyjecia w tym kosciele.



Np. przyjmijmy, ze ktos (=pedofil) idzie do ksiedza (tudziez pedofila) do spowiedzi.

Mowi mu: zgrzeszylam tak i tak. Pomacalem chlopaczka w lubiezny sposob.

I CO??? TEN KSIADZ DAJE MU ROZGRZESZENIE???? jakim prawem?

Albo idzie zachlanny gosciu do powiedzmy Rydzyka do spowiedzi. Wyznaje: prosze ojca (ojca!!! hehe) zgrzeszylem chciwoscia.

A co na to Rydzyk? daje mu pokute????

Ludzie to sie kupy nie trzyma.

Ale katolicy w wiekszosci nad tym wszystkim sie nie zastanawiaja. Biegaja tam, placa, sa posluszni (albo nie- ale przeciez jest spowiedz: ksiadz zapuka w deseczke i hokus-pokus grzeszkow ni ma...) i bezmyslnie modla sie do wiezy z kosci sloniowej....

ech....

16

Odp: Problem z wiarą

cóż, każdy ksiądz ma swoje na sumieniu. Jak każdy człowiek. Sens spowiedzi jest w wierze w to, że przez osobę księdza grzechy odpuszcza Jezus.
Inaczej to zupełnie nie ma sensu.

Swoją drogą ostatnio wyszła książka Daniela Pitet, on był w dzieciństwie molestowany przez księdza. Książka ma przedmowę papieża Franciszka i jest dosyć mocna, mi ją dali w pracy do przeczytania, bo recenzuję książki z Francji i ciężko mi ją było przeczytać. Więc może coś się ruszy, bo to, że KK zamiata sprawę pod dywan to jedno, ale drugie to mentalność ludzi, szczególnie w parafiach na wsiach i jakichś mniejszych miejscowościach, gdzie często ksiądz z samego faktu bycia księdzem ma tak ogromny autorytet, że ludzie innych sami uciszają.
U mnie w parafii były takie przypadki i wyszły po latach, bo ludzie sami zamiatali sprawę pod dywan. Dzieci się chroniło, zabierało, ale nikt nie miał w sobie na tyle dużo odwagi, żeby iść i zgłosić sprawę wyżej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

17

Odp: Problem z wiarą

Prawda jest taka, że niewielki procent duchownych, którzy łamią prawo, są nawiedzeni w swoich postawach i bawią się w politykowanie robi czarny PR całej reszcie.

18 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-18 18:30:57)

Odp: Problem z wiarą

Lady Loka. Wiesz na czym polega spowiedz w kosciele ewangelickim? nie ma spowiedzi usznej. Kazdy spowiada sie sam dla siebie i ZALUJE za grzechy: TO MA SENS. A nie szeptanie grzesznikowi do ucha wlasnych grzechow. Spowiedz zostala wprowadzona w kosciele dosyc pozno.
Chodzilo o to, zeby ksiadz wiedzial wszystko, co dzieje sie w parafii; kto ma wiedze, ma wladze!

Nie do przyjecia jets dla mnie rowniez fakt, ze taki ksiadz-grzesznik zbrukanymi lapskami np.pedofilskimi podnosi oplatek pszenny, ktory tymi tez lapami zamienil  rzekomo w cialo Jezusa i rzecze:

Oto cialo Jezusa.

Co na to Jezus? zadowolony? tak mialo byc?

Ewangelicki pastor mowi: to jest SYMBOL ciala Chrystusa.

No coz...ten kosciol powoli sie konczy. Na Zachodzie SETKI TYSIECY  ludzi wystepuje. Sam papiez gani i krytykuje obecny stan tego kosciola.

Odpowiedz polskiego duchowienstwa?
Modlitwy za rychla smierc owego papieza.

Amen.
Koncze te dyskusje z mojej strony. Nigdy, przenigdy nie zmienie zdania. Za duzo wiem, za duzo widzialam i sama przezylam. Od 30 lat interesuje sie katolicyzmem i innymi religiami.

Wiara w kosciol (nie mylic z wiara w Boga) bez stawiania pytan i bez watpliwosci jest dla mnie nie do przyjecia. To pokorne, glupie posluszenstwo, na ktorym ten kosciol bazuje i robi z ludzmi, co chce.

19

Odp: Problem z wiarą

Gosiu, ja Cię do niczego nie przekonuję.

Jak ktoś wybiera KK to z całym dobrodziejstwem. Wolisz Ewangelików, droga wolna. Jechowych? Ależ proszę. Katolicy wierzą w to, w co wierzą i już.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20

Odp: Problem z wiarą

Alez ja nie chce NIKOGO.


Czytaj ze zrozumieniem: do wiary w boga niepotrzebna jest mi zadna organizacja. Ja na temat religii pisalam ongis prace dyplomowa i znam te ugrupowania na wylot.
Swiadkowie Jehowy i kosciol katolicki wypadly w porownaniu najgorzej.

Jestem bardzo przekonanan o tym, ze Bog omija oba te ugrupowania szerokim lukiem.

21 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-18 19:49:55)

Odp: Problem z wiarą

Dzisiejszy KK jest schizofreniczny, bo w dokumentach nadal jest napisane, że do zbawienia jest potrzebna łaska boża + uczynki (+ sakramenty). Łaska jest dla tych, którzy uwierzyli w Jezusa i osobiście zwrócili się do Niego. Franciszek uczy, że wystarczy być dobrym człowiekiem, więc ateista czy muzułmanin nie musi nie nawracać. De facto to podważanie tego co Jezus zrobił na krzyżu. Na razie ludzi się urabia, a w dokumentach jest po staremu, czyli są dwa kościoły.

Nobody Is Born Gay - GOD

22

Odp: Problem z wiarą

Gosiu droga!
Twoje wypowiedzi to stek bzdur, mieszanina kłamstw, półprawd i przeinaczeń służąca oczernieniu KK. Amerykańskie statystyki mówią, że większy odsetek pedofili jest wśród nauczycieli wf niż księży katolickich (Mówię o amerykańskich statystykach, bo zakładam że tam nie ma polskich księży i ich życie publiczne jest bardziej otwarte niż nasze). Czy to tych ostatnich usprawiedliwia? Oczywiście nie, ale twoje teorie, to wyssane z palca bzdety.
Należę do tej tak pogardzanej przez ciebie organizacji, znam wielu księży i wszyscy których znam modlą się za papieża. Za jego zdrowie, w jego intencjach, czyli mówiąc prościej o powodzenie w tym do czego dąży itd. Ty w Bild'zie przeczytalas jakieś wynurzenia pismaka i snujesz za nim teorie spiskowe.
Chrystus ustanowił Eucharystię. KK stara się to odtworzyć tak jak to jest opisane w NT. Cztery opisy różnią się nieco między sobą, więc jest to jakaś, kolejna interpretacja. Ale to on mówi "to jest ciało moje". To nie klecha z Pcimia to mówi. To JC powiedział to w czasie Ostatniej Wieczerzy. Nie podoba ci się to? No to wyznawaj sobie swoją interpretację Boga na swój sposób. Przecie nie musisz robić tego tak jak ja. Nie podoba ci się litania? To po co ja odmawiasz? Różaniec jest głupi? To go wyrzuć.
Mieszkasz w Niemczech. Do KK nie chodzisz. Co więcej, nie należysz do żadnej wspólnoty. Masz wątpliwe wykształcenie religioznawcze, bo czytając twoje wypowiedzi trudno w nie uwierzyć. Ale mimo tej swojej wręcz namacalnej ignorancji próbujesz tu kreować się na wyrocznię w sprawach Kościołów, Religii i wiary.
Tak naprawdę, jedyna łączność z Bogiem jaką można u ciebie zauwazyc to nienawiść do niego wynikająca z ignorancji. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz jak bardzo sobie szkodzisz. Życie w takiej nienawiści zatruwa ci duszę i odbiera radość życia. A szkoda bo życie jest naprawdę piękne. Można je przeżyć z Bogiem, można bez niego, ale nienawiść do niego jest po prostu głupia.

23

Odp: Problem z wiarą

Widzę iż autorka zauważyła sprzeczność między prawdziwym chrześcijaństwem(biblia) a katolicyzmem(będącym podróbką tego pierwszego).

Bo właśnie KK, ŚJ i kilka innych wyznań nie są chrześcijaństwem wbrew pozorom(oraz ich identyfikacji).
Zwłaszcza KK zarówno swoim nauczaniem jak i postępowaniem w rażący sposób fałszuje i zakłamuje wiarę chrześcijańską oraz ewangelie.
O wielu innych "dokonaniach" w tym niezliczonych zbrodni, która dopuściła się ta "najstarsza mafia świata" nie ma sensu się rozpisywać, kto chce to możne poszukać i zobaczyć w internecie.

Wiadomo jednak, że między tym co naucza KK a to co naucza Biblia jest od groma sprzeczności oraz kontrowersji. Choćby pierwszy, lekki, drobny przykład gdzie KK udzielało "błogosławieństwa" żołnierzom idących na wojnę(nawet ofensywną) zabijać, podczas gdy Jezus jasno nauczał o nadstawianiu drugiego policzka oraz o miłowaniu nieprzyjaciół i modlenia się za nich.

Co do seksualności i małżeństw to o tym też chrześcijaństwo mówi. Tu, dwoje staje się jedno przez współżycie seksualne a nie przez śluby. Ślub(który jednocześnie był zaręczynami) jest tylko umową między dwojgiem który daje prawo do takiego "złączenia" bez grzechu. Tu też niezbędne było błogosławieństwo ojca dziewczyny o które trzeba było zabiegać. Tak właśnie wyglądała wola boga. Nigdzie nie ma tam o jakichś "sakramentach małżeństwa" itp.
Ale nawet grzeszne współżycie łączy dwoje w jedno i sprawia, że są małżeństwem a więc stają się za siebie odpowiedzialni oraz obowiązują ich te same prawa i obowiązki które obowiązują małżonków. Facet, który porzuci swoją (już) żonę(poza wypadkiem nierządu z jej strony, czyli np. zdrady) dopuszcza się cudzołóstwa. Tak samo dopuszcza się cudzołóstwa ten, który bierze sobie taką kobietę która jest czyjąś żoną, a więc taką, która nie jest dziewicą, bo jak prawdziwe chrześcijaństwo głosi, dwoje stają się jednym przez współżycie. I dopiero śmierć to rozłącza.
Dlatego bóg zarezerwował seks wyłącznie dla małżonków, oraz nie akceptuje rozwodów.
Co więcej, dokonuje się to też nawet podczas przygodnego kontaktu seksualnego z "nierządnicą", o czym jasno w swoim liście przestrzegał Paweł apostoł(a co bardzo skrzętnie jest pomijane/ukrywane przez KK). W ST było o tym, że mąż mógł wysłać/dać swojej żonie list rozwodowy o czym też wspomnieli Jezusowi faryzeusze i uczeni w piśmie. Jezus zaś odpowiedział, że bóg tak zezwolił wyłącznie ze względu na "zatwardziałość ich serc" oraz że tak naprawdę nigdy tak nie było i nie miało być. Taką samą mocną niedoskonałością było to, że w ST facet mógł mieć kilka żon na raz.
Oczywiście ci, którzy się nawrócili na chrześcijaństwo mając już przeszłość seksualną mogli co prawda ponownie się z kimś związać, ale to było (jak to Jezus ujął) dla "zatwardziałości serc waszych" a Paweł apostoł sprowadził funkcje takich małżeństw wyłącznie do zaspakajania popędu seksualnego oraz płodzenia dzieci. A zalecane w tym przypadku było bezżeństwo.
Co więcej, chrześcijaństwo w ogóle zaleca oraz wyżej ceni bezżeństwo niż małżeństwo oraz stan dziewiczy do końca życia, jak i samo dziewictwo(zarówno męskie jak i żeńskie) i tym, którzy byli w stanie tak żyć, zalecało się.

Inna sprawa w której KK poważnie bluźni przeciw Chrześcijaństwu to bałwochwalstwo co jest łamaniem pierwszego i drugiego przykazania.
Wpierw przypomnę też iż dekalog wg chrześcijaństwa wygląda i brzmi w wielu miejscach inaczej. Tu drugie przykazanie jest dłuższym rozwinięciem pierwszego a brzmi:

Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Chrześcijaństwo naucza że czcić należy tylko i wyłącznie Boga(Boga Ojca, Jezusa oraz Ducha Św.) i tylko do niego się modlić.
Bałwochwalstwo zaś to wielbienie, modlenie się i oddawanie czci wszystkiemu innemu co nie jest Bogiem.
Tymczasem w KK jest ono wręcz niesłychanie powszechne; Oddawanie czci obrazom, figurom, "cudownym" relikwiom, "cudownym" miejscom itp. oraz kult osób zmarłych tzw. "świętych" oraz modlenie się do nich. Zresztą, samo sporządzenie posągu choćby samego boga w celu by inni oddawali cześć oraz modlenie się do nich jest już przestępstwem wg. prawdziwego Chrześcijaństwa.

Naprawdę przykładów można mnożyć w nieskończoność i rozpisywać się na ponad kilkaset stron.

-------------------------------
Kiedyś byłem wierzącym więc wiem to o owo na ten temat.
Jednak jak się ktoś decyduje na taką a nie inną wiarę to się przyjmuje tą wiarę w całości jaka ona jest, a nie wybiera się z tego tylko to, co komu wygodne. A jak coś komuś nie pasuje to zawsze można zostać ateistą i to jest o wiele lepsze niż żyć w żałosnej obłudzie, wprowadzając przy tym w błąd wielu innych.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

24

Odp: Problem z wiarą
amandahappy napisał/a:

Cześć! Mam problem ze swoją wiara od dłuższego czasu..

Nie jest to problem.

25

Odp: Problem z wiarą
X77 napisał/a:

-------------------------------
Kiedyś byłem wierzącym więc wiem to o owo na ten temat.
Jednak jak się ktoś decyduje na taką a nie inną wiarę to się przyjmuje tą wiarę w całości jaka ona jest, a nie wybiera się z tego tylko to, co komu wygodne.

Nie masz racji. Tylko kretyn wierzy ślepo we wszystko. Człowiek o przeciętnej inteligencji ma zawsze wątpliwości. Ale to właśnie one stanowią, że nasza wiara jest bardziej dojrzała.

X77 napisał/a:

A jak coś komuś nie pasuje to zawsze można zostać ateistą i to jest o wiele lepsze niż żyć w żałosnej obłudzie, wprowadzając przy tym w błąd wielu innych.

A co spowodowało, że żyłeś w żałosnej obłudzie? Zgadzam się że jak ktoś, tak jak ty, żył w żałosnej obłudzie, powinien zmienić swoje życie.
Tyle że jeśli mówisz w kontekście wiary, to wielu ludzi prawdziwie wierzy w Boga i dla nich twój ateizm to żałosna obłuda.

26 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2018-03-19 10:25:30)

Odp: Problem z wiarą

Do Trolla: mylisz niechec do KrK z niechecia do Boga, ktorej w sobie nie nosze.
Czytaj moje posty ze zrozumieniem. Wielokrotnie napisalam, ze wierzyc mozna bez kosciola. Utozsamiasz wiare w Boga z wiara w organizacje kosciola? jak mi ciebie szkoda....Masz racje, zycie jest piekne. I takie -wyobraz sobie- mam. Stalo sie ono jeszcze piekniejsze, gdy pozegnalam sie z KrK.

Bronisz pedofilie w kosciele podpierajac sie amerykanskimi statystytkami? amerykanskimi????  piszesz powaznie?
Pedofilia katolicka jest w twoim mniemaniu jakas lepsza od tej z innych grup zawodowych? nie wystarczy ci informacja, ze na swiecie sa SETKI TYSIECY molestowanych dzieci przez ksiezy? ze kosciol czesciowo wine za molestowanie dzieci przypisuje DZIECIOM? (bo lasza sie do ksiezy, siadaja na kolana...), ze JPII obejmowal sie i oblapial z ksiedzem Degollado, najwiekszym z pedofilow w kosciele- wiedzac o jego przestepstwach? A dzis jest swiety????

Twoj wpis to potwarz dla setek tysiecy molestowanych dzieci przez ksiezy na calym swiecie.

Nie lubie KrK, bo go znam. Mam ku temu powody.Czytaj wyzej.

Nie bede sie wiec powtarzac.
Mojego wyksztalcenia nie podwazaj. Jest ono solidne. Z tego zyje od 20 lat. I powiem ci, ze nawet niezle mi sie wiedzie.... I uwierz: szczczesliwie! Nie praktykuj osobistych wycieczek pod moim adresem. Nie lubie pedofilli koscielnej, zaklamania, chciwosci, hipokryzji, klamstw. Nie lubie purpuratow, wiary w dogmaty, zamordyzmu religijnego, jarmarcznego, jaselkowego charakteru KrK.  I mam prawo o tym pisac. Twoja interpretacja: jestem nieszczesliwa. Jakiz ty musisz byc maluczki.....jesli twoim szczesciem jest KrK, to naprawde nie mamy o czym tu gadac.

Twoj wpis pozbawiony jest argumentow, jest zwyklym zapienieniem sie na krytyke KrK.
Tak dzialacie- nic nowego.

27

Odp: Problem z wiarą
Miłycham napisał/a:
amandahappy napisał/a:

Cześć! Mam problem ze swoją wiara od dłuższego czasu..

Nie jest to problem.

Najwyrazniej dla autorki jest - za kogo sie uwazasz, zeby oceniac co dla kogo jest problemem?

Odpowiadam za to, co piszę, nie za to, co komuś sie wydaje.

28

Odp: Problem z wiarą

Gosia1962 to czym się kierujesz, albo pod czego jesteś wpływem, nie daje Ci spokoju ducha. Może jednak warto się trochę wyciszyć. Zbliżają się święto Wielkiejnocy, do Ciebie tez Jezus przychodzi i mówi Pokój z Tobą. Pokój dla wszystkich niespokojnego ducha nie tylko w te zbliżające się święta.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

29

Odp: Problem z wiarą

Ballin-jesli ty krytyke na KrK odbierasz jako "niepokoj ducha", to ja moge ci tylko poslac moj poblazliwy, zmeczony usmieszek....


To nie jest zadna krytyka osobista, nie bierzcie jej do siebie.


Tak jak ja postrzegam ten kosciol- widzi to miliony innych ludzi. Niektorym chce sie na ten temat dyskutowac, inni odpuszczaja.
Ja dyskutuje.

Co do tzw. "Wielkanocy"- dla mnie nie ma ten czas "swietego znaczenia". Ciesze sie, ze bedziemy mieli wolne dni. I wybieramy sie do cieplych krajow (Cap Verde) na tych pare dni.

By uciec od zimy i od zwariowania, zabiegania i kupowania swiatecznego. Ale dziekuje za zyczenia. Czas spedze na pewno wysmienicie, bez uganiania sie za biala kielbasa!!!!
Nie lubimy jaselkowatosci, wolimy gorace  plaze, palmy i 30°C!

30 Ostatnio edytowany przez kacerz (2018-03-19 20:38:59)

Odp: Problem z wiarą
Gosia1962 napisał/a:

Pedofilii w takim wydaniu, jak w kosciele katolickim nie ma nigdzie. Kto twierdzi co innego klamie i nie zna statystyk i badan na ten temat.

Proszę podać przykład takich badań. Dane Ministerstwa Sprawiedliwości relacjonowane są w następujący sposób.

natemat.pl napisał/a:

Najciekawsze dane dotyczą jednak tego, kim są skazani pedofile. Aż 900 osób z 1468 osadzonych nie ma żadnego wyuczonego zawodu. Prawie 70 z nich było murarzami, 40 pracowało dorywczo, 30 wykonywało zawód ślusarza, 30 to rolnicy, a 25 mechanicy samochodowi. Jedynie "pojedyncze osoby" wykonywały zawody takie jak inżynier, lekarz, nauczyciel, pedagog, wychowawca czy duchowny kościoła katolickiego.

Natemat.pl to z pewnością nie jest katolicki portal.

troll napisał/a:

Amerykańskie statystyki mówią, że większy odsetek pedofili jest wśród nauczycieli wf niż księży katolickich

Nie wiem o jakie badanie dokładnie chodzi, ale istnieje badanie CAPS(Center for AIDS Prevention Studies at UC San Francisco), które stwierdza, że sprawcami czynów pedofilskich są  zazwyczaj rodzice, członkowie rodziny, opiekunowie, wychowawcy, nauczyciele, psychologowie itd. CAPS to instytut wchodzący w skład University of California, San Francisco (UCSF). UCSF specjalizuje się w naukach medycznych i jest według rankingu Szanghajskiego trzecim na świecie uniwersytetem medyczny.

Gosia1962 napisał/a:

Bronisz pedofilie w kosciele podpierajac sie amerykanskimi statystytkami? amerykanskimi????  piszesz powaznie?

Nie sądzę by ktokolwiek na tym forum bronił pedofilii. Wiem, że w Holandii istniała partia, która miała postulat związany z radykalnym obniżeniem tzw. wieku przyzwolenia i bynajmniej nie była to partia katolicka. Z pewnością natomiast troll uznał za stosowne obalić Twoje niepoparte żadnymi faktami stwierdzenie na temat statystycznej przewagi pedofilii w KK.

Gosia1962 napisał/a:


Pedofilia katolicka jest w twoim mniemaniu jakas lepsza od tej z innych grup zawodowych?

Proszę wskazać fragment wypowiedzi trolla, w którym wyraził taką opinię.

Gosia1962 napisał/a:

nie wystarczy ci informacja, ze na swiecie sa SETKI TYSIECY molestowanych dzieci przez ksiezy? ze kosciol czesciowo wine za molestowanie dzieci przypisuje DZIECIOM? (bo lasza sie do ksiezy, siadaja na kolana...),

Być może całkowita liczba ofiar pedofilii w KK faktycznie wynosi setki tysięcy, ale wówczas wszystkich ofiar pedofilii mamy SETKI MILIONÓW, więc taka informacja niestety nie jest wystarczająco przekonująca i nie wystarczy.

Gosia1962 napisał/a:


ze JPII obejmowal sie i oblapial z ksiedzem Degollado, najwiekszym z pedofilow w kosciele- wiedzac o jego przestepstwach? A dzis jest swiety????

Dla mnie K.Wojtyła nie jest żadnym autorytetem. Degollado żaden świecki sąd nie skazał za czyny pedofilskie. Wojtyła zmarł 4 kwietnia 2005 roku. Od 2004 roku Kongregacja Nauki Wiary prowadziła śledztwo w sprawie Degollado i już po śmierci Wojtyły oraz dzięki temu śledztwu udało się ujawnić jego przestępstwa. Szansa, że Wojtyła obejmował Degollado od 2004 roku do śmierci 4 kwietnia 2005 roku jest niewielka, ale nawet jeśli, to mógł robić to z przekonaniem, że jest to człowiek niewinny. Szansa, że człowiek chory na Parkinsona jest w stanie kogoś obłapiać jest raczej niewielka. Nie ma przekonujących dowodów na Twoje stwierdzenie.  Dopóki nie ma przekonujących dowodów na jakieś stwierdzenie, to nazywamy je domysłem.

Gosia1962 napisał/a:

Nie lubie pedofilli koscielnej, zaklamania, chciwosci, hipokryzji, klamstw. Nie lubie purpuratow, wiary w dogmaty, zamordyzmu religijnego, jarmarcznego, jaselkowego charakteru KrK.  I mam prawo o tym pisac.

Ja nie lubię raczej całej pedofilii. Do Twojej listy dodałbym wiele jeszcze rzeczy. W tym momencie przychodzi mi do głowy fanatyzm, zajadłość i przedstawianie własnych domysłów jako faktów oraz nienawiść do prostych ludowych zwyczajów i tradycji. Poza tym nie przepadam za poczuciem wyższości. I też mam prawo o tym pisać!

Gosia1962 napisał/a:

Co do tzw. "Wielkanocy"- dla mnie nie ma ten czas "swietego znaczenia". Ciesze sie, ze bedziemy mieli wolne dni. I wybieramy sie do cieplych krajow (Cap Verde) na tych pare dni.

By uciec od zimy i od zwariowania, zabiegania i kupowania swiatecznego. Czas spedze na pewno wysmienicie, bez uganiania sie za biala kielbasa!!!!
Nie lubimy jaselkowatosci, wolimy gorace  plaze, palmy i 30°C!

Kurda! A gdzie to jest Cap Verde? To jaki kurort nad baltyckim możem?

Na święta pojedziem do Kapwerdu. Ze Dwadziescia chałup. Podkarpackie. Nie mogli sie doczekac. Całe święta bedo pili wódkie i zajadali biało kiełbaske. Już wszystko kupili. Ile się trzeba było za tym nastac! Zbierali na to pieniądze z naszej pensji minimalnej i 500+ calutki rok, bo nie jestem wybitnym religioznawcom. Potem urządzimy we wsi jaselka. Na końcu pojdziem do naszego ksiedza, który nas troszku gwałcil jak byli my ministranty, bo my mu na kolana siadali i pospiewamy koledy.

31 Ostatnio edytowany przez troll (2018-03-19 21:30:20)

Odp: Problem z wiarą
Gosia1962 napisał/a:

Tak jak ja postrzegam ten kosciol- widzi to miliony innych ludzi. Niektorym chce sie na ten temat dyskutowac, inni odpuszczaja.
Ja dyskutuje.

Twoje miliony to i tak statystyczny margines wobec ponad miliarda katolików.

Ty nie dyskutujesz. Ty się nakrecasz jak łysy na fabrykę grzebieni i zamiast argumentować, rzucasz jakimiś liberalnymi komunałami.  Jeśli faktycznie masz wyższe wykształcenie, to naprawdę nie czytaj Bild'a, bo ci to szkodzi.

Są dwa wyjścia. Albo nie czytasz wypowiedzi swoich adwersarzy, albo ich nie rozumiesz. Sam nie wiem które z nich jest gorsze.

32 Ostatnio edytowany przez troll (2018-03-19 21:28:01)

Odp: Problem z wiarą
Gosia1962 napisał/a:

Do Trolla: mylisz niechec do KrK z niechecia do Boga, ktorej w sobie nie nosze.
Czytaj moje posty ze zrozumieniem. Wielokrotnie napisalam, ze wierzyc mozna bez kosciola. Utozsamiasz wiare w Boga z wiara w organizacje kosciola? jak mi ciebie szkoda....Masz racje, zycie jest piekne. I takie -wyobraz sobie- mam. Stalo sie ono jeszcze piekniejsze, gdy pozegnalam sie z KrK.

Zarówno Stary jak i Nowy Testament zawierają zalecenia dotyczące budowy Kościoła jako organizacji religijnej. W Kościoły organizują się chrześcijanie, muzułmanie, buddyści, żydzi, .... Ale ty jesteś lepsza. Wierzysz bez Kościoła. W co? Boga Słońce, czy Piankowego Marynarzyka?

Gosia1962 napisał/a:

Bronisz pedofilie w kosciele podpierajac sie amerykanskimi statystytkami? amerykanskimi????  piszesz powaznie?

Jakbym pisał o polskich statystykach, to pisałabyś o katostatystykach zafałszowanych przez kler.

Gosia1962 napisał/a:

Pedofilia katolicka jest w twoim mniemaniu jakas lepsza od tej z innych grup zawodowych? <....>

Twoj wpis to potwarz dla setek tysiecy molestowanych dzieci przez ksiezy na calym swiecie.

Tak, a to napisałem tak sobie, dla jaj:

troll napisał/a:

Amerykańskie statystyki mówią, że większy odsetek pedofili jest wśród nauczycieli wf niż księży katolickich (Mówię o amerykańskich statystykach, bo zakładam że tam nie ma polskich księży i ich życie publiczne jest bardziej otwarte niż nasze). Czy to tych ostatnich usprawiedliwia? Oczywiście nie,

Gosia1962 napisał/a:

Nie lubie KrK, bo go znam. Mam ku temu powody.Czytaj wyzej.

Co ty wiesz o życiu pszczół jak ty nigdy w ulu nie siedziałaś? Podobno po przeczytaniu biblii przestałaś wierzyć. Od lat nie chodzisz do żadnego Kościoła, ale masz jedyną słuszną teorię na temat tego o co modlą się polscy księża, o rozmiarach pedofilii w Kościele, o innych zbrodniczych praktykach w tej instytucji. Skoro dwadzieścia lat temu skończyłaś studia i od tego czasu nienawidzisz kościoła, to co ty o nim wiesz?

Gosia1962 napisał/a:

Nie bede sie wiec powtarzac.
Mojego wyksztalcenia nie podwazaj. Jest ono solidne.

Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, brak znajomości ortografii dobitnie o tym świadczą. Albo skracaj KK albo KRK. Nazwy własne pisze się wielkimi literami. Zdania również należy zaczynać wielką literą. Chyba że jako ideolog naukowego ateizmu jesteś z tego zwolniona.

33

Odp: Problem z wiarą

@kacerz, a jak mają być skazywani i siedzieć w więzieniu  skoro niezwłocznie po wypłynięciu sytuacji są przenoszeni na inną parafię najczęściej na Ukrainę?

Nobody Is Born Gay - GOD

34

Odp: Problem z wiarą

wg wikipedii na Ukrainie jest 757 000 wiernych wyznawców KK.
Gdzie niby ci wszyscy oskarżeni księża by się pomieścili?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

35

Odp: Problem z wiarą

Kolejny temat rozjechany przez trajkotanie o tych złych księżach.

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

36

Odp: Problem z wiarą
Lady Loka napisał/a:

Gdzie niby ci wszyscy oskarżeni księża by się pomieścili?

Ponoć nie wszyscy księża są pedofilami, pedofilia się przedawnia, nie każdy zgłasza.

Nobody Is Born Gay - GOD

37 Ostatnio edytowany przez X77 (2018-03-21 00:50:56)

Odp: Problem z wiarą
troll napisał/a:
X77 napisał/a:

-------------------------------
Kiedyś byłem wierzącym więc wiem to o owo na ten temat.
Jednak jak się ktoś decyduje na taką a nie inną wiarę to się przyjmuje tą wiarę w całości jaka ona jest, a nie wybiera się z tego tylko to, co komu wygodne.

Nie masz racji. Tylko kretyn wierzy ślepo we wszystko. Człowiek o przeciętnej inteligencji ma zawsze wątpliwości. Ale to właśnie one stanowią, że nasza wiara jest bardziej dojrzała.

X77 napisał/a:

A jak coś komuś nie pasuje to zawsze można zostać ateistą i to jest o wiele lepsze niż żyć w żałosnej obłudzie, wprowadzając przy tym w błąd wielu innych.

A co spowodowało, że żyłeś w żałosnej obłudzie? Zgadzam się że jak ktoś, tak jak ty, żył w żałosnej obłudzie, powinien zmienić swoje życie.
Tyle że jeśli mówisz w kontekście wiary, to wielu ludzi prawdziwie wierzy w Boga i dla nich twój ateizm to żałosna obłuda.

Jeśli ostatnim zdaniu miałeś na myśli islamistów to pewnie mógłbym choćby w połowie przyznać rację.

Akurat inteligentny człowiek dobrze wie, co to jest obłuda. A prawdziwie wierzący chrześcijanie w razie wątpliwości swoją wiedzę i wiarę czerpią właśnie z biblii, a nie z pokrętnych manipulacji kacyków w sutannach(którzy sami nie raz mają więcej grzechów na sumieniu niż zwykły świecki pachołek).
To że kiedyś byłem wierzący w KK a teraz stałem się niewierzący(a raczej wierzący w rozsądny racjonalizm i logikę) wcale nie zmienia faktu, że po drodze poznałem, czym jest i na czym polega prawdziwe chrześcijaństwo. Na razie nawet pominę to, że Jezus nigdy nie ustanowił urzędu "księdza".
A prawdziwa wiara w Boga/Jezusa właśnie na tym polega, że się jego przykazać bez wyjątku przestrzega i na poważnie zachowuje się jego nauki(co dla KK i nawet dla ich guru stanowiło poważny problem).

Może i jesteś idealnie wzorowym katolikiem, ale uczniem Jezusa to ty na pewno nie jesteś.
Nawet przeciętnie inteligentny człowiek może zauważyć drastyczne różnice i sprzeczności między tym co naucza biblia chrześcijańska, a tym co próbuje wszystkim wmawiać KK, a co za tym idzie, automatycznie będą nasuwały się wątpliwości co do tego, czy aby na pewno KK i Chrześcijaństwo jest dokładnie tym samym.

Prawdziwa przyjaźń damsko-męska istnieje tylko między bratem i siostrą oraz między gejem i lesbijską.

38 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-21 07:02:03)

Odp: Problem z wiarą

KK to biblijna synagoga szatana. Katolik,  który zaczyna myśleć przestaje być katolikiem. Ten kościół nie powinien być uznawany za chrześcijański szczególnie po ostatnich słowach Franciszka, że wystarczy być dobrym człowiekiem, a uchodźców mamy nie ewangelizować.

Nobody Is Born Gay - GOD

Posty [ 1 do 38 z 197 ]

Strony 1 2 3 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Problem z wiarą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018