Trudne uczucie, które nie mija... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudne uczucie, które nie mija...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Trudne uczucie, które nie mija...

Od roku męczę się z uczuciem którego nie potrafię nawet do końca nazwać. Zauroczenie, zakochanie, uczucie od którego nie mogę uciec.
Ponad rok temu poznałam w pracy mężczyznę, który niesamowicie namieszał w mojej głowie. Od pierwszego dnia kiedy go zobaczyłam coś do niego poczułam i trwa to do dzisiaj. Myślę o nim często i to jest problem. Facet jest dla mnie połączeniem wszystkiego co powinien w sobie mieć. On nie jest sam i ja również jestem w długotrwałym związku. Unikam tego człowieka jak tylko mogę z nadzieją, że to minie. Staram się nie patrzeć na niego żeby czegoś nie zauważył poza tym jedno jego spojrzenie budzi wszystko co uda mi się stlumic. Boję się też z nim rozmawiać bo potem jest tylko gorzej, bardziej się męczę, czuje jego brak, Każda nasza rozmowa to ogromny dla mnie stres, boję się że się zorientuje. Nie potrafię z nim normalnie rozmawiać, tak bez emocji, próbowałam z nadzieją, że uda się wreszcie ochłodzić emocje i zmienić w zwyczajna relację ale nie potrafię po prostu nie potrafię! Myślę, że nie ma o niczym pojęcia. Ale to uczucie nie mija. Często czuję tęsknotę za nim, mija na chwilę kiedy jest gdzieś obok lub usłyszę jego głos. Wtedy czuję szczęście ale i moje myśli znowu krążą wokół niego. Boję się kogokolwiek skrzywdzić tym uczuciem łącznie z sobą samą. Bardzo mnie to już męczy. Jak to jest kiedy czujemy do kogoś coś tak długo, mimo że ograniczamy kontakt z nim do minimum to nie mija? Czy powinnam mu to powiedzieć? Czy jedynym wyjsciem jest odejscie z pracy i totalne ucięcie kontaktu? Miotam się jak głupia od roku z nadzieją że to minie. Nie chcę nikogo skrzywdzić, żadna zdrada czy romans absolutnie nie wchodzą w grę. Czy ktoś z was przezywał coś takiego jak sobie z tym trudnym uczuciem poradzic? Żeby ktoś przestał być w naszych myślach. Próbowałam wielu rzeczy ale nadal nic.

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Platoniczne zauroczenia niszczą związki bo podświadomie porównuje się obecnego partnera z tym nowym obiektem westchnień. Oczywiście partner zawsze przegrywa, bo po iluś tam latach nie ma już motylków, wulkanu emocji, czy ekscytujących przeżyć każdego dnia. Zna się takiego człowieka na wylot i trudno o jakiekolwiek zaskoczenia.
Oczywiście nie muszę mówić, że to wszystko ułuda zauroczonego umysłu. Ten nowy jest dokładnie taki sam jak ten stary, tylko wady ma inne. Nie jest żadnym ideałem, a jego obecna partnerka z pewnością ma równie wiele uwag do jego osoby co autorka do swojego faceta.
Chcesz porady? Są dwie. Pierwsza - unikaj go i nie myśl o nim. Próbuj, chociaż wiemy już że to nie działa, bo stosujesz to i nic z tego nie wychodzi. Druga - wdaj się w romans. Tak wiem, to brzmi źle. Ale wtedy może zobaczysz że nie ma do czego wzdychać i o czym śnić po nocach. A taka akcja często cementuje związek, bo utwierdza Cię w przekonaniu że obecny partner to jest to czego szukasz.

3

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Nie chcę wdawać się w romans. To odpada. Szukam rozwiązania w drugą stronę. Zastanawiam się jak mogłabym chłodno podejść do tej znajomości i dlaczego teraz nie mogę. Co mnie tak blokuje? Powoduje niesamowity stres.Czy mogę mieć jakiś  problem z własnymi uczuciami...

Reklama

4

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

No a ten z tego długotrwałego związku, to taki grzeczny mis pewnie?

Nie czynię dobra którego chce, ale czynię to zło, którego nie chcę.

5

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Mojego faceta nie zaliczylabym do grzecznych. Nigdy taki nie był. To raczej bardzo niepozorny łobuz smile

Reklama

6

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...
Marysiek222 napisał/a:

Mojego faceta nie zaliczylabym do grzecznych. Nigdy taki nie był. To raczej bardzo niepozorny łobuz smile

No to co to za cechy, których ucieleśnienie widzisz w tamtym, a Twój niepozorny łobuz nie ma?
I czy Ty w ogóle rozmawiasz ze swoim znajomym, czy tylko w Twojej głowie to wszystko?

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

7

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

A ty nadal jesteś z tym kolesiem, którego wcześniej zdradziłaś?

A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia.

8

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...
Biały napisał/a:

A ty nadal jesteś z tym kolesiem, którego wcześniej zdradziłaś?

Pozamiatane wink

9

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Nie, miałam już 20 partnerów i każdego zdradzilam 5 razy. I może powróćmy do tamtego tematu bo mam ochotę się tłumaczyć z błędu z przed lat. Proszę jeszcze jakieś związane z tym pytania?

10

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...
Marysiek222 napisał/a:

Nie, miałam już 20 partnerów i każdego zdradzilam 5 razy. I może powróćmy do tamtego tematu bo mam ochotę się tłumaczyć z błędu z przed lat. Proszę jeszcze jakieś związane z tym pytania?

Po co ta agresja? Pytam bo przeczytałem twój poprzedni temat. Miałbym kilka porad, ale będą one bez sensu jeśli okaże się, że nie kochasz swojego obecnego faceta. Dlatego wrócenie do tamtego tematu jest istotne. Tematy można zakładać nowe, ale życie to jednak ciągła linia mająca swoje źródło i zakończenie.

A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia.

11

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Agresja???

Kontynuacja tego tematu po powyższych postach  jest po prostu bez sensu.  Jeżeli powyższy post ,,pozamiatał''
Dzięki.
Pozdrawiam

smile

12

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...
Marysiek222 napisał/a:

Agresja???

Kontynuacja tego tematu po powyższych postach  jest po prostu bez sensu.  Jeżeli powyższy post ,,pozamiatał''
Dzięki.
Pozdrawiam

smile

Sorry, ale nie rozumiem Cię. Robisz focha o JEDEN post i urywasz temat bo ktoś napomknął o niewygodnej przeszłości. Nikt tu jeszcze Cię nie napiętnował czy obraził, ale jak tam sobie chcesz.

Obawiam się jednak, że nie tylko ten temat jest już pozamiatany.

A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia.

13

Odp: Trudne uczucie, które nie mija...

Doskonale Cię rozumiem ,miałam tak samo też poznałam go w pracy nagle mnie trafiło im więcej z nim rozmawiałam tym czułam wiekszą więz czasem mnie przytulał w pracy ,uśmiechał się ,iskrzyło spytał mnie co bym zrobiła jakby się we mnie zakochał .Coraz bardziej się to rozwijało lecz ja nie mogłam sobie na nic więcej pozwolić bo miałam chłopaka on dziewczynę .Zrezygnowałam z pracy ,cierpiałam ale co miałam zrobić nie chciałam zniszczyć mu związku chciałam żeby był szczęśliwy mówił że tęskni za mną jak za koleżanką ,dziwne trochę czułam że on też się gubi .Czy żałuje ? Powiem że było mi ciężko wylałam sporo łez ale widoczne odejscie to było najlepsze rozwiązanie .Minęło sporo lat a ja nadal czasem o nim pomyślę łezka się pojawi ale było minęło takie życie .Myslę że gdybym została czasem bym bardziej cierpiała jakby było odrzucenie ? Kto wie ,nie wiem ale czasu już cofnąc nie można .Zrobisz jak uważasz Twoja decyzja ,posłuchaj głosu serca życzę powodzenia <3

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Trudne uczucie, które nie mija...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018