W przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny (art. 171§ 1 Kp).
Pracownik nabywa prawo do ekwiwalentu w dniu rozwiązania lub wygaśnięcia umowy o pracę i wtedy też
powinien go od pracodawcy otrzymać. Inaczej będzie w sytuacji, w której strony postanowią o wykorzystaniu urlopu w trakcje pozostawania pracownika w stosunku pracy na podstawie kolejnej umowy o pracę, zawartej z tym samym pracodawcą bezpośrednio po rozwiązaniu poprzedniej umowy z tym pracodawcą.
Za czas urlopu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, jakie by otrzymał, gdyby w tym czasie pracował. Zmienne składniki wynagrodzenia mogą być obliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia z okresu 3 miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu; w przypadkach znacznego wahania wysokości wynagrodzenia okres ten może być przedłużony do 12 miesięcy (art. 172).
Roszczenie o ekwiwalent ulega przedawnieniu z upływem 3 lat od jego wymagalności, czyli od dnia ustania stosunku pracy.
Jeśli chodzi o premie, to wszystko zależy od szczegółowych uregulowań konkretnej umowy. Natomiast zgodnie z zapatrywaniem Sądu Najwyższego, możemy wyróżnić 2 sytuacje:
- Tak zwana premia uznaniowa, która nie ma charakteru roszczeniowego, nie stanowi składnika wynagrodzenia za pracę i wobec tego nie mieści się w pojęciu wynagrodzenia urlopowego.
- premia wypłacana co pewien czas za okresy zróżnicowane co do ich długości, jest świadczeniem periodycznym, więc jest brana pod uwagę przy obliczaniu ekwiwalentu.
Wydaje mi się, że jeśli, Twoim zdaniem zostały spełnione przesłanki zawarte w umowie, to możesz domagać się wypłaty.