Witam wszystkich dotarłem chyba do krańców swojego umysłu nie wiem już co robić cała historia jest poryta jak światowy kryzys finansowy ale do rzeczy. 2 lata i 10 miesięcy temu byłem zakochany w dziewczynie za którą latałem prawie 3 lata i nie wyszedłem z friendzone wiedziałem że muszę się wyrwać i zerwałem kontakt z tamtą dziewczyną po 2 miesiącach pojawiła się Inna wcześniej ze sobą pisaliśmy okazało się że będziemy na tej samej domówce w sylwestra i rzeczywiście była jak pojawiła się na imprezie nie oderwałem od niej wzroku oboje się na siebie patrzyliśmy wiedzieliśmy że coś nas do siebie ciągnie od tamtego sylwestra wszystko się zaczęło i spotykaliśmy się aż podjęliśmy decyzję że chcemy być razem powiedziałem jej wtedy że ja jeszcze jestem zakochany w kimś innym i nie wiem czy to nie będzie jej przeszkadzało bo nie będę w stanie dać jej wystarczająco dużo uczucia powiedziała że ona wie czego chce mnie i ma to w dupie więc wszystko szło nie dość gładko ale było pięknie mimo to. Po trzech miesiącach związku odezwała się dziewczyna za którą latałem prawie 3 lata i że chcę się spotkać wyczaiła pewnie bo moja poleciała do Włoch na 3 tygodnie spotkałem się z nią i powiedziała że mnie kocha ja niestety nic nie mogłem zrobić bo miałem już dziewczynę powiedziałem jej że powiem o sytuacji ale żeby nie robiła sobie nadzei i nie czekała jak moja wróciła z Włoch powiedziałem jej o sytuacji rozpłakała się i błagała żebym został z nią dupa mi zmiękła i zostałem. Z biegiem czasu na przestrzeni dwóch lat ona zaczęła coraz bardziej naciskać na mnie co spowodowało że się dystansowałem z kolei ją to bardzo raniło dochodziło przez to do zgrzytów mimo to starałem się jak mogłem a że brakowało mi w uczuciach to nadrabiałem to pieniędzmi "wiem jestem głupi idiota" była praktycznie na moim utrzymaniu płaciłem za nią wszędzie w kinie w restauracji w sklepie, do prawa jazdy dołożyłem uczyłem jeździć, ciuszki kupowałem śniadania do łóżka robiłem i wiele wiele więcej. Niestety jej niekiedy nie szanowałem jak się kłóciliśmy wyzywałem ją okropnie ona mnie też i nie jestem dziś z tego dumny jest mi strasznie wstyd i będę tego żałował chyba do końca swoich dni. Jednak poczułem w sobie że naprawdę ją pokochałem była w moim życiu tak głęboko że czułem iż mimo fatalnej sytuacji chcę się jej oświadczyć więc postanowiłem wszystko naprawić. W grudniu 2016 kupiłem wczasy na Zakintos za 10 tyś złotych 5 gwiazdek all inclusive wycieczka VIP po wyspie morzem i lądem plus auto na 4 dni
ale to stało się dużo później. Od stycznia tego roku było jeszcze gorzej aż w marcu powiedziała mi że zakochała się w kimś innym to był dla mnie szok jednak powiedziała że nie zdradziła mnie bo do mnie też czuje bardzo dużo i jest rozdarta i nie wie co robić. Chciałem sobie dać spokój wtedy świat mi się zawalił ale był marzec a w czerwcu wylot na wykupione wczasy gdzie miałem się oświadczyć, Grecja była moim marzeniem i postanowiłem powalczyć o uczucie i marzenie niestety sytuacja była już fatalna cały czas brnęła do niego i podrywała go na spotkaniach grupy patryiotycznej ponieważ była aktywną działaczką. postanowiłem kontrolować sytuację i w tym celu sprawdzałem jej wiadomości na facebook co nie było trudne bo korzystała z mojego laptopa sytuacja była tragiczna pisali ze sobą codziennie nawet gdy jedliśmy razem śniadanie a do czerwca był jeszcze miesiąc postanowiłem się nie łamać i wytrzymać jednak w maju czytając wiadomości dowiedziałem się że się już spotykają przytulają i całują więc nie wytrzymałem i pokazałem jej to z hasłem że z nami koniec. Zaczęła mnie błagać płakać i zmiękłem jak zobaczyłem jak jej na mnie zależy. I tak dalej w niego brnęła aż do czerwca tego roku i wylotu do Grecji gdzie spędziliśmy piękne chwile tak jak by nie było żadnej zdrady ani innego faceta, oświadczyłem się wieczorem spacerując na plaży w Laganas przy zachodzie słońca powiedziała TAK myślałem że koszmar się skończył jednak dwa tygodnie po powrocie gdy siedzieliśmy u mojej rodziny na przyjęciu przeglądając filmy z wakacji siedziała obok mnie i zobaczyłem że pisze do niego zgadnij jakiego koloru mam majteczki, powiedziałem żeby wyszła ze mną na chwile z domu powiedziałem jej żeby oddała pierścionek nie chciała to powiedziałem że to już koniec ja więcej nie zniosę a pierścionek sobie weź i następnego dnia dałem jej rzeczy zerwałem z nią kontakt postanowiłem że nie dam się cierpieniu i znalazłem sobie nową dziewczynę poukładaną wszystko szło do momentu aż moja była dowiedziała się że kogoś mam zwyklinała mi ją i dostałem ultimatum i tydzień czasu na załatwienie sprawy. Z byłą, spotkałem się z nią powiedziała że chce wracać ja na to że absolutnie pociąg odjechał, aktualna dziewczyna się przez to zdystansowała i podziękowała mi 3 dni później zostałem na lodzie była spotykała się ze mną do tej pory w tajemnicy przed tamtym nie wytrzymałem powiedziałem o tym wszystkim jej chłopakowi zerwał z nią a ja dalej ją kocham no i Grecja moje marzenie nie chcę tracić wspomnień co robić? Mam z nią kontakt ostatnio nawet się spotkaliśmy w lokalu i jedliśmy powiedziała mi że nie chce na razie żebym coś robił powiedziała że możemy zostać przyjaciółmi a wiem co to znaczy "spadaj sobie" i nie ma szans na związek, odpowiedziałem jej że w żadnym friendzone nie będę wole być kolegą, mówiłem jej że ją dalej kocham, pytanie czy dać sobie spokój czy coś robić jeśli jest sens to jak mam się zachowywać olewać czy się interesować dając jej trochę czasu.
Podobne tematy
2 2017-12-03 22:02:43 Ostatnio edytowany przez senszyciax3 (2017-12-03 22:05:11)
Daj sobie spokój, sądzę że nic dobrego z tego nie będzie, wspomnienia wspomnieniami, ale Ona robi Ciebie jelenia a Ty zastanawiasz się czy do niej wrócić, to teraz ona powinnam się starać jeśli jej zależy. Zresztą wiedząc co się wydarzyło wcześniej nie powinieneś się jej w ogóle oswiadczac, myślałeś ze to zmieni jej podejście ? Jeszcze do tego zdradziła Cię z tamtym była z nim i spotykała się z Tobą. Co to wgl ma byc, laska nic nie warta
Przypominam że jak dochodziło do kłótni nie szanowałem jej i nie raz wyklinałem
nie jestem z tego dumny jej uczucie do mnie przygasało no i znalazła sobie innego proste ja nie jestem bez winy każdy kij ma dwa końce jednak nigdy bym nie zdradził a to co zrobiła ona to jest na prawdę chore..
4 2017-12-03 22:18:19 Ostatnio edytowany przez senszyciax3 (2017-12-03 22:19:06)
Ok rozumiem ze Ty też nie byłeś święty, ale nie rozumiem osób zdradzajacych, mogła zerwać isc do innego, a tym bardziej nie powinna przyjmować zaręczyn jeśli nie była pewna, jest mega nieuczciwa dziewczyna skoro zdradzała Ciebie i badać z tamtym spotykała się z Tobą, to nic dobrego o niej nie świadczy, rozumiem popełnić błąd raz, ale to nie nie było tylko raz ani dwa. Wiec zrobiła to świadomie i w dodatku z premedytacją.
Masz dużo racji jednak dalej ją kocham i ciężko jest bez niej
wpadłem w ciężką depresje i chodzę na terapie wcześniej sobie z takimi sytuacjami radziłem teraz mnie to przerasta, przestałem żyć znajomych mam niewiele bo czas poświęcałem tylko dla niej, nic mnie już nie cieszy jak bym umarł duchem a byłem facet z wieloma zainteresowaniami 6 lat krav magi 6 lat tańca, wyjazdy, zloty fanowskie, fotografia, filmowanie, obróbka video byłem zwariowany uśmiechnięty teraz wrak człowieka i na dodatek czuje się bardzo samotny i ciągle za nią tęsknie to jest chore.
I niestety jesli nadal bedziesz mial z nia jakikolwiek kontakt to tak bedzie...
Dziewczyna nie jest warta tego co przezywasz. Wasz zwiazek byl toksyczny,obustronnie. I wedlug mnie nie ma sensu tego przedluzac. Bo nawet jesli ona by do Ciebie wrocila,zerwala z tamtym kontakt,Ty nadal bedziesz pamietal o tym co bylo i nie bedziesz jej pewien. Tego chcesz?