Mam problem z współlokatorem. Wynajmuje od roku pokój w mieszkaniu 4-osobowym, z dwoma dziewczynami i jednym chloakiem. Podslyszalam rozmowę jakiś czas temu jego z współlokatorka, ze mi się podobam i chciałby mnie poznać, tylko nie wie jak. Problem w tym, ze nie robi nic w tym kierunku. Ja raz do niego podeszłam i zaczęłam rozmowę, on tego nigdy nie zrobił. Fakt mijamy się, mieszkamy na innym pietrze i w zasadzie mamymozliwosc spotkania tylko w kuchni. Gdy mijamy się odpowiada mi tylko hej. Ostatnio usłyszałam jak mówił współlokatorce ze jestem cytuje „zjebana” bo nie wychodzę z pokoju i z nim nie rozmawiam. Fakt, pracuje, jestem tylko w domu wieczorami, wtedy wchodzę do swojego pokoju bo poprostu nie chce się narzucać i zaczepiać ludzi jak wracają zmęczeni z pracy. Tez mógłby się coś odezwać jakby chciał. Jak uważacie czy to ze mną jest coś nie tak czy mam trochę racji i on tez mógłby wykazać inicjatywę. zrobiło mi się trochę przykro i chciałabym znać wasze zdanie. Dziękuje za każda radę:)
Podobne tematy
Może się mylę ale ona chyba jest zazdrosna o to ze Ty mu się podobasz, bo w innym przypadku nie mówiła by o Tobie takich rzeczy, spróbuj Go gdzieś zaprosić, jeśli Ci się podoba. Jeśli, nie to daj spokój ![]()
Chciałabyś być z facetem, któremu się nie chce zrobić pierwszego kroku?
Jeżeli nie to masz jasną odpowiedź. Zlewaj go. Co Cię interesuje opinia ludzi na Twój temat? ![]()
Mnie bardziej dziwi, że rusza Cię zainteresowanie chłopaka, który nie znając Cię mówi za Twoimi plecami, że jesteś jakaś "zjebana". Taki "szacunek" nie rokuje na przyszłość. Nie mówiąc już o tym, że chłopak szukając wymówki dla własnej ciapowatości to Ciebie obarcza winą za to, że nic z tego nie wychodzi.
Mnie bardziej dziwi, że rusza Cię zainteresowanie chłopaka, który nie znając Cię mówi za Twoimi plecami, że jesteś jakaś "zjebana". Taki "szacunek" nie rokuje na przyszłość. Nie mówiąc już o tym, że chłopak szukając wymówki dla własnej ciapowatości to Ciebie obarcza winą za to, że nic z tego nie wychodzi.
To samo miałam napisać.
Ten facet to zwykły cham i prostak.
Dziękuje za rady, bo już zaczęłam myśleć ze to ja jestem jakimś odludkiem i coś ze mną nie tak. Niemniej jednak zabolały mnie te slowa:( Ale macie racje, nie powinnam się tym przejmować.
Nie podoba mi się ten gość. Wulgarny, zacofany, mamisynek z papieroskiem. Traktuj go z dystansem jednak. Szukaj fajnego chłopaka.
Dziękuje za rady, bo już zaczęłam myśleć ze to ja jestem jakimś odludkiem i coś ze mną nie tak. Niemniej jednak zabolały mnie te slowa:( Ale macie racje, nie powinnam się tym przejmować.
Jesteś normalna i dlaczego obchdzi Ciebie zdanie jakiegoś współlokatora?
Wiesz ja chętnie skonfrontowałabym się z Nim. Zapytała czy ma jakiś problem i powiedziała, że ma nierówno pod sufitem. Zaznacz, że nie życzysz sobie obgadywania za plecami przez plotkarza. Koleś naprawdę dziwny i dwulicowy. Ogranicz kontakt do minimum (najlepiej omijaj i ograniczaj się do pustego hej), bo może zacząć "wymyślać" niestworzone rzeczy na Twój temat.
"myślałam, że to ja jestem odludkiem" -- dawno dawno temu byłbym gotów się zakładać, że dziewczyny nie mają takich problemów. Minęło wiele lat, siedziałem z dziewczyną w aucie, właśnie myślałem, że to ja jestem "dziwnym gościem", a ona zaczęła się wywnętrzać "Czuję się jakbym już totalnie zdziczała... Myślisz tak o mnie czasem? Ty też tak masz?". Uśmiałem się, bo tak myślałem o sobie, a nie o niej, ale jej tego nie mówiłem, aby nie pogarszać sprawy.
Tak więc @truskawkamailna -- czasem trzeba po prostu zachować pokerową twarz i trzymać tego, aby być sobą.