Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 42 ]

Temat: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Tutaj swobodnie dyskutujmy nerwuski o czym tylko chcemy ! smile
Jak minął nam dzień, tydzień czy miesiąc smile Co porabiamy, porabialiśmy. I tak dalej i tak dalej

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-15 20:13:47)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Coś miałam napisać, ale jednak czas narzekania jeszcze nie nadszedł.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Miałam naprawdę beznadziejny dzień. Nic dzisiaj nie poszło po mojej myśli, wszystko mnie wkurza.
Nie mam cierpliwości do własnego dziecka, brakuje we mnie uczuć dla męża, najchętniej spakowałabym się i ucieklabym na koniec świata.

Ten post też nie piszę ja, tylko hormony, bo tydzień temu zaczęłam brać pigułki anty po to, by mieć jeszcze lepszy seks. Efekty? A takie, że nie chce mi się uprawiać seksu. Czad.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

4

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Odczekaj trochę Cyngli, to może być przejściowe.

5

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Swanen napisał/a:

Odczekaj trochę Cyngli, to może być przejściowe.

Wiem, tylko ta myśl mnie podtrzymuje na duchu dzisiaj.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-11-15 23:02:25)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Ja mam chorobę przewlekłą reumatyczną zdiagnozowaną 8 lat temu. Jakiś rok temu zaczęła o sobie mocniej dawać znać, a już tej jesieni szczególnie. Nie ma tygodnia bez złego samopoczucia. Wrrrr! Najtrudniejsze jest, że trzeba robić dobrą minę do złej gry, bo trudno zamęczać ludzi swoim kiepskim samopoczuciem. No i dom cięzko ogarniać, i dziecko.
Żartuję, że PMS mam po kilka razy w miesiącu - skoro już o hormonach mowa. Czasami autentycznie nie chce się żyć i marzy się o wiecznym odpoczynku - jestem rozbita i zmęczona.
Seks? W takim stanie jak opisałam, seks to wyłącznie harówka.
No, ponarzekałam sobie. A teraz alleluja i do przodu, jak to dziś na forum wyczytałam.

7

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Czesc Wam dziewczyny. U mnie gorszy miesiac, albo i dluzej. Bez pracy, bez pasji, dzien za dniem leci a ja czekam az pewnego dnia wstane z energia i nagle znajde w sobie sily i checi do dzialania. Ta stagnacja trwa juz zbyt dlugo, a u mnie nadal bez zmian

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Pogmatwana1 napisał/a:

Czesc Wam dziewczyny. U mnie gorszy miesiac, albo i dluzej. Bez pracy, bez pasji, dzien za dniem leci a ja czekam az pewnego dnia wstane z energia i nagle znajde w sobie sily i checi do dzialania. Ta stagnacja trwa juz zbyt dlugo, a u mnie nadal bez zmian

Pasje czasem przychodzą do nas niczym miłość niespodziewanie smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

9

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Listopad to wyjątkowo parszywy miesiąc - ludzie co chwila odwoływali zajęcia, więc straciłam 20% potencjalnego zarobku, zmarła mi ciocia, nic mi się nie chcę, najchętniej bym zaszyła się gdzieś na tydzień. A, i jeszcze odkryłam u siebie chorobę przełyku, więc muszę zrezygnować z kawy, herbaty (poza czerwoną), gorącej czekolady... Więc moje poprawiacze humoru tylko pogarszają sprawę. Eh.
Macie tak, że wkurza was, że ktoś nie dziękuje wam za pomoc? Do tej pory albo nie zwracałam uwagi albo zawsze usłyszałam to dzięki... A ostatnio kilka razy wyświadczyłam przysługę współlokatorce (pomagałam jej z tłumaczeniem tekstu, zrobiłam jej zakupy, pomogłam z wydrukiem) i nie usłyszałam dzięki, nie żebym oczekiwała czegoś więcej. Ale przestało mi się chcieć cokolwiek dla niej robić. Może kwestia parszywego miesiąca...

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-11-29 23:16:09)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Mam ostatnio same parszywe dni. Chyba przekleństwo listopada...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Cyngli napisał/a:

Mam ostatnio same parszywe dni. Chyba przekleństwo listopada...

Milowymi krokami zbliża się grudzień smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

12

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Mam ostatnio same parszywe dni. Chyba przekleństwo listopada...

Milowymi krokami zbliża się grudzień smile

Oby był lepszy...

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Cyngli napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Mam ostatnio same parszywe dni. Chyba przekleństwo listopada...

Milowymi krokami zbliża się grudzień smile

Oby był lepszy...

Empatycznie Ci tego życzę smile

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

14

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Milowymi krokami zbliża się grudzień smile

Oby był lepszy...

Empatycznie Ci tego życzę smile

Bardzo Ci dziękuję.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

15 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-09 16:57:35)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Skoro tutaj można, to se ulżę hmm Nie chcę zaśmiecać innych wątków moim bezproduktywnym marudzeniem.
Ostatnio mam dni nie słabsze, ale całkiem ciulowe! sad Walczę z tym, uchodzę wszak za forumową optymistkę, ale ostatnio jest mi bardzo cięzko, a najgorsze, że sama nie wiem, dlaczego. Zima do d...y, ciemna i ponura, chyba też się przyczynia do złego nastroju. Przewlekła choroba się nasiliła i oprócz fizycznych dolegliwości mam wrażenie, że w dużej mierze rzutuje na psychikę. Autentycznie chciałabym się położyć i umrzeć, choć nie zrealizuję tego, oczywiście. Martwie się, że trzeba jeszce dziecko wychować, a ja mogę nie dać rady. Dobijają kłopoty z byłym mężem, rodzicielskie, finansowe.
Dziś w pracy koleżanka zwróciła mi uwagę na popełnione przeze mnie błędy (bo i koncentracja mi nawala), a ja rozbeczałam się jak głupia. Teraz, gdy o tym piszę, też mi sie chce wyć. Jestem nieludzko zmęczona. Gdyby nie syn, spałabym całymi popołudniami.
Świruję, mam dość sama siebie.

16

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

W czwartek mam ważny wyjazd i jestem posrana ze strachu. Boję się, że sobie nie poradzę i dam ciała na całej linii.
Z drugiej strony wiem, że nie mam wyboru. Nienawidzę być tak postawiona pod ścianą.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:

Skoro tutaj można , to se ulżę :/ Nie chcę zaśmiecać innych wątków moim bezproduktywnym marudzeniem.
Ostatnio mam dni nie słabsze, ale całkiem ciulowe! :( Walczę z tym, uchodzę wszak za forumową optymistkę, ale ostatnio jest mi bardzo cięzko, a najgorsze, że sama nie wiem, dlaczego. Zima do d...y, ciemna i ponura, chyba też się przyczynia do złego nastroju. Przewlekła choroba się nasiliła i oprócz fizycznych dolegliwości mam wrażenie, że w dużej mierze rzutuje na psychikę. Autentycznie chciałabym się położyć i umrzeć, choć nie zrealizuję tego, oczywiście. Martwie się, że trzeba jeszce dziecko wychować, a ja mogę nie dać rady. Dobijają kłopoty z byłym mężem, rodzicielskie, finansowe. Dziś w pracy koleżanka zwróciła mi uwagę na błędy, a ja rozbeczałam się jak głupia. Teraz, gdy o tym piszę, też mi sie chce wyć. Świruję, mam dość sama siebie.

Piegusku, najgorsze nastroje kiedyś sie kończą. Wszystkie kłopoty też kiedyś mają swój kres. Jak ma w stopce Alika, czas i tak upłynie. Jak mawia moja znajoma, nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. A z takimi myślami może potrzebujesz specjalistycznego wsparcia? Przy najbliższej wizycie lekarskiej pamiętaj wspomnieć o dolegliwościach fizycznych, najlepiej spisz sobie na kartce, co byś chciała poruszyć w czasie rozmowy z lekarzem, bo wiadomo, że w ograniczonym czasie coś może umknąć. A z synem chyba nie jest źle, mniemam że chodzi do szkoły i jest zdrowy, ma obydwoje rodziców, szynkę na kanapce i dach nad głową. Jesteś dzielna, radzisz sobie ze wszystkim sama, jesteś wzorem dla niejednej osoby czytającej to forum. Ściskam serdecznie!

18

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:

Jestem nieludzko zmęczona. Gdyby nie syn, spałabym całymi popołudniami.
.

To może na początek zacznij chodzic do łózka o 22? Polecenia synowi dotyczące położenia się spać możesz śmiało wydawać z tego miejsca, niebo nie spadnie. Ja o 22 już jestem w łóżku, o 23 zwykle śpię, a jak mam ochotę na drzemkę, to też sie kładę, co najwyżej kontroluję czas drzemki (nastawiam budzik). Sen jest bardzo ważny, moja lekarka na każdej wizycie mnie to niego pyta.
I odpuść sobie perfekcjonizm, ja się na nim w poprzednim życiu omal nie przejechałam na tamten świat.

19

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Symbi, dziękuję. Kochana jesteś smile
Do perfekcjonistki mi daleko, dzisiaj to już pozwoliłam sobie na totalne lenistwo. Trochę sobie poleżałam w ciepełku, poczytałam i wypiłam morze ciepłej herbaty, bo jakoś dzisiaj bardzo jej potrzebuję. Kierowniczka i zarazem koleżanka z pracy widząc moją fatalną formę, powiedziała mi, że teraz nie będzie dla mnie pilnej roboty, więc mogę wziąć kilka dni urlopu. Obiecałam, że jeśli się zdecyduję, to rano dam znać. Raczej skorzystam z tej propozycji, bo zostało mi jeszcze kilka dni wolnego ze starego roku. Syna wyślę do szkoły, a sama poleniuchuję w ciepłej pościeli. To jest plan! smile
A z lekarką pogadam, oczywiście, niech mi coś doradzi.

20

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Piegowata, i to jest dobry plan. Porozpieszczaj się trochę.

21

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Symbi napisał/a:

Piegowata, i to jest dobry plan. Porozpieszczaj się trochę.


Tak, to mi zawsze pomaga. Ostatnio trochę o tym rozpieszczaniu zapomniałam, a to wbrew pozorom potrzebna i ważna rzecz.

22 Ostatnio edytowany przez Symbi (2018-01-09 22:49:47)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:
Symbi napisał/a:

Piegowata, i to jest dobry plan. Porozpieszczaj się trochę.


Tak, to mi zawsze pomaga. Ostatnio trochę o tym rozpieszczaniu zapomniałam, a to wbrew pozorom potrzebna i ważna rzecz.

Miałam kiedyś wizytę u terapeutki i ona mi kazała samą siebie obejmować, przytulać samą siebie, głaskać w chwilach złych i mówić do siebie "już dobrze maleńka". Trzeba mieć dla siebie trochę czułości.
EDIT:
a wogóle to pomyśl sobie, że faceci mają gorzej, bo baby mają pozwolenie społeczne na łzy i smutek, i pocieszanie się.

23

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

To jeszcze na koniec zacytuję pewne mądre zdanie z internetowego psychologicznego artykułu. Zanotowałam je sobie kiedyś w kalendarzu. Może się komuś przyda.

"Jedynym ZDROWYM sposobem na zaspokojenie głodu miłości jest pokochać samego siebie".

Praktykuję to, choć czasami tracę cel z oczu.

Pozdrawiam. Dobrej nocy smile

24

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:

Symbi, dziękuję. Kochana jesteś smile
Do perfekcjonistki mi daleko, dzisiaj to już pozwoliłam sobie na totalne lenistwo. Trochę sobie poleżałam w ciepełku, poczytałam i wypiłam morze ciepłej herbaty, bo jakoś dzisiaj bardzo jej potrzebuję. Kierowniczka i zarazem koleżanka z pracy widząc moją fatalną formę, powiedziała mi, że teraz nie będzie dla mnie pilnej roboty, więc mogę wziąć kilka dni urlopu. Obiecałam, że jeśli się zdecyduję, to rano dam znać. Raczej skorzystam z tej propozycji, bo zostało mi jeszcze kilka dni wolnego ze starego roku. Syna wyślę do szkoły, a sama poleniuchuję w ciepłej pościeli. To jest plan! smile
A z lekarką pogadam, oczywiście, niech mi coś doradzi.

Twoją kierowniczkę należy sklonować smile W wielu kopiach.

25

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:

To jeszcze na koniec zacytuję pewne mądre zdanie z internetowego psychologicznego artykułu. Zanotowałam je sobie kiedyś w kalendarzu. Może się komuś przyda.

"Jedynym ZDROWYM sposobem na zaspokojenie głodu miłości jest pokochać samego siebie".

Praktykuję to, choć czasami tracę cel z oczu.

Pozdrawiam. Dobrej nocy smile

Tego nie jestem w stanie zrobić.

26

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
wilczysko napisał/a:

Twoją kierowniczkę należy sklonować smile W wielu kopiach.

Ma swoje wady, ale kto nie ma. Generalnie jest dobrym człowiekiem.

27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-10 12:08:30)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
wilczysko napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

To jeszcze na koniec zacytuję pewne mądre zdanie z internetowego psychologicznego artykułu. Zanotowałam je sobie kiedyś w kalendarzu. Może się komuś przyda.

"Jedynym ZDROWYM sposobem na zaspokojenie głodu miłości jest pokochać samego siebie".

Praktykuję to, choć czasami tracę cel z oczu.

Pozdrawiam. Dobrej nocy smile

Tego nie jestem w stanie zrobić.


Może to naiwne, ale po rozstaniu z mężem, wypełniając samotne wieczory wystukiwałam sobie w Google różne hasła typu "rozstanie jak sobie poradzić". Dotarłam w ten sposób do wielu ciekawych artykułów. Autentycznie pomogły mi się odnaleźć. Pomogły mi też wrodzone predyspozycje, bo generalnie jednak jestem skłonna cieszyć się życiem i każdym drobiazgiem.
Nie będę tu linkować, bo bez trudu można znaleźć te wszystkie porady w rodzaju "Jak pokochać siebie psychologia".
Początkowo człowiek broni się przed zmianą myślenia, ale te wszystkie małe przyjemności i radości sumują się. Po prostu coraz częściej jesteś w dobrym humorze, a ludzie widząc to oddają pozytywne sygnały. I przybywa tych pozytywów.
Ty masz problem, bo jesteś po uszy w tym, co Cię uwiera. Problem wraca, nawet jeśli się na chwilę oderwiesz. Coś z tym trzeba zrobić, to pewne i dobrze, że robisz.

28

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Hehehe, a synek właśnie wrócił i melduje, że z powodu bólu brzucha szkolna higienistka wysłała go do domu.
Tak to sobie człowiek planuje, a Pan Bóg plany krzyżuje smile
Ale i tak zwalniam dziś obroty, co niesłychanie mnie uszczęśliwia.

29

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Cyngli napisał/a:

W czwartek mam ważny wyjazd i jestem posrana ze strachu. Boję się, że sobie nie poradzę i dam ciała na całej linii.
Z drugiej strony wiem, że nie mam wyboru. Nienawidzę być tak postawiona pod ścianą.

Cyngli, to dzisiaj. Daj znać, jak poszło.
Coś mi mówi, że będzie o.k. smile

30 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-01-14 13:42:35)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Tu się marudzi, więc nieco naruszam powagę tego miejsca, ale chyba nikt się na mnie nie pogniewa, co? smile
Otóż dzwonię wczoraj do psiapsióły i marudzę jej ile wlezie na złe samopoczucie. A psiapsióła od wielu lat choruje na rzs i chyba ostatnio przez większość życia czuje się źle. Ja jestem nowicjuszką w temacie.

- No, wreszcie mnie rozumiesz - mówi przyjaciółka.
- Kurrrrnaaaa, psiakrrrrew, wolałabym Cię nie rozumieć!

I roześmiałyśmy się jak jeden mąż smile

31

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Witam. Też jestem Nowa. Mogę się do Was przyłączyć?
Generalnie to nie chyba nie powinnam narzekać, ale mimo wszystko brakuje czegoś w życiu i coraz więcej zaczyna się sypać.

32

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

W czwartek mam ważny wyjazd i jestem posrana ze strachu. Boję się, że sobie nie poradzę i dam ciała na całej linii.
Z drugiej strony wiem, że nie mam wyboru. Nienawidzę być tak postawiona pod ścianą.

Cyngli, to dzisiaj. Daj znać, jak poszło.
Coś mi mówi, że będzie o.k. smile

Było ok. Jakoś ten dzień przeżyłam.
Dzięki.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

33

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Najważniejsze że było ok. A jutro też będzie może lepiej

34

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Hej! No, to się pożalę... Ja, zwykle dość pogodna osoba, uparcie poszukująca blasków życia.
Zdychałam w listopadzie, teraz zdycham w marcu. Sama ze sobą już nie wytrzymuję hmm
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie.
Zwróciłam uwagę, że przed każdymi świętami załapuję doła. Jakaś nostalgia za minionym mnie ogarnia. Za tymi świętami, gdy byliśmy pełną rodziną - ojcem i matką z małym synkiem. Cały świąteczny rytm znało się na pamięć, organizowało się święta na cztery ręce, a teraz? Ręce mi opadają, a wtedy wszystko mi się chciało i na wszystko miałam siłę. Ciężko przestawić się na inne realia. Niby niewiele tej świątecznej roboty, jest nas tylko dwoje, ale wszystko trzeba samej zaplanować, o wszystkim samej pomyśleć, wszystko sama zrobić. Teraz jest tym trudniej, bo kompletnie nie mam energii. Mam pretensje do siebie, że te moje święta nie wyglądają tak jak powinny - pogodnie i w atmosferze rodzinnego ciepła. Mały jutro pewnie po naszym wspólnym śniadaniu pogoni do kuzyna, a ja będę... spała, bo tylko na to mam ochotę.

35

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
Piegowata'76 napisał/a:

Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie (...)

Mały jutro pewnie po naszym wspólnym śniadaniu pogoni do kuzyna, a ja będę... spała, bo tylko na to mam ochotę.

No hej!

Ogarnianie świąt jest męczące. I te wesołe obrazki rodzinne wokół świątecznego stołu to często tylko w mediach. Taka rzeczywistość.

Zrób jutro to na co masz ochotę. A więc... wyśpij się, poleniuchuj...  smile Daj możliwość regeneracji i skołatanym nerwom i zmęczonemu ciału.

Od tego są święta.

36

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.
I_see_beyond napisał/a:

No hej!

Ogarnianie świąt jest męczące. I te wesołe obrazki rodzinne wokół świątecznego stołu to często tylko w mediach. Taka rzeczywistość.

Ależ jesteście czarnowidzące! Święta są przecież super fajne, a że głównie te przygotowane czyimiś rękami, to już tylko mały szczegół cool.

Mnie za to (ja też sobie trochę pomarudzę, a co! big_smile) rozłożyła jakaś paskudna angina i nie dość, że mam przymusową dietę, bo niczego nie mogę przełknąć, choć już trzeci dzień pakuję w siebie tony przeróżnej maści specyfików, to wygląda na to, że wszystkie fajne plany będę musiała sobie odpuścić. Najbardziej żal mi jutrzejszej (w zasadzie to już dzisiejszej) salsowej imprezy, na którą już umówiłam się ze znajomymi z grupy i nie ukrywam, że miałam na nią wielką ochotę, a jednak nie wydaje mi się, żeby w zaistniałej sytuacji była dobrym pomysłem. No cóż...

W każdym razie Wesołych Świąt wszystkim życzę! Niech każdy spędza je po swojemu i tak, aby było mu z tym dobrze smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

37

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Święta Wielkanocne byłyby fajne jakby nie wypadały w niedzielę. big_smile

38 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-01 11:47:03)

Odp: Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Wiecie, jestem taki typ, że nie mogę trzymać w sobie wszystkich stresów, napięć i ciężarów, potwornie mnie to męczy i zwiększa stres, szkodzi mi po prostu. Muszę, muszę się wygadać, więc robię to od czasu do czasu. I od razu robi mi się lżej.
Odpoczywam dzisiaj w pustym domu. Nigdzie mi się nie spieszy, nikt mnie nie pogania... sama siebie też nie poganiam. Czuję jak się rozluźniam i odprężam. Lubię pobyć sama w ciszy i spokoju.
Ponieważ zostałam sama, spędziłam poranek "na leniucha". Kawa z plackiem przed kompem i w piżamie - po bożemu, zaiste! No i dobrze!
Za chwilę długa, egoistyczna kąpiel, potem upodobnienie się do ludzi i delektowanie się świętym, świątecznym spokojem.
Będę czytać świetną książkę!

https://1.allegroimg.com/original/03d461/0e0302c945fcafb9d8130e7401a1

Posty [ 1 do 38 z 42 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Słabszy dzień? Kryzys? Ogólne pytanie? Wyżal się swobodnie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018