Witam
. Jestem z dziewczyną już 2 miesiące razem. Całowanie itp te sprawy intymne były. To związek na odległość. Jesli spotykamy sie na zywo to jest znakomicie, dogadujemy sie , no jednym słowem super jest
. Ale, gdy jesteśmy daleko od siebie ona odpisuje mi długo na sms , mniej wiecej 2-4h , a jesli piszemy sms to na fb rzadko odczyta wiadomosci moje
. Codzien rozmawiamy telefonicznie ale to ja proponuje zawsze. Mówi mi , że kocha mnie , ale ufam jej tylko , że czy to jest prawdziwa miłosć? Ja jestem uczuciowy chłopak, i jak przelozy spotkanie nasze lub przez caly dzien malo pisalismy to robie troche kłótnie , ze olewa mnie itp.
Jak dla mnie to jeszcze za wcześnie wyciągać wnioski kocha czy nie kocha 2 miechy to za mało.
No zgadzam sie, ale nie rozumiem jednego: mówi , że kocha , nie rzuci mnie , i tylko ja licze sie z facetów itp, no mówila sama , że studia i rodzice wazniejsi są ode mnie . Tylko nwm może nie lubi pisac czy co?Jak sie pytam to odpowiada , że na uczelni nie odpisze, lub , że nie slyszy jak napisałem ,oraz przy innych nie lubi pisać.
Skoro dogadujecie się na wizji to nie szukałabym problemu , musisz się przyzwyczaić że masz związek na odległość , problem byłby gdyby w ogóle nie odpisywałam.
Nie nadajesz się do związku na odległość. Ona wręcz przeciwnie podchodzi do tego normalnie i sądzę, że jest typem osoby co nie lubi "suchych" spotkań z emotikonami.
Wyrocznia mówi, że nie wie.
Po 2 miesiącach mało kto potrafi powiedzieć, że kocha, a to, że tak mówi nic nie znaczy. Na początku związku najlepiej dostosować się do odoby, która ma wolniejsze tempo. W tym wypadku do niej. Nie ma obowiązku odpisywania Ci na wezwanie, a jak będziesz ją o to cisnął, to za chwilę zkstaniesz bez dziewczyny.
Czyli mam ja nie opieprzac ? Znaczy ja te wiadomosci zbyt bardzo biorę , że nie lubi ze mna pisac (
Nie masz jej za co opieprzać. Są gorsze przewinienia niż brak odpowiedzi na smsa od razu. Uspokój się, ogarnij, a jak Ci taki model związku nie pasuje to zerwij i szukaj kogoś bliżej siebie.
Nie chce z nia zerwać nigdy , własnie zawsze mam myśli , że nie lubi ze mna pisać lub ma kogoś (( . Z poprzedniego zwiazku nauczyłem sie własnie , że sie pisze cały czas a nie takie odstepy
Każdy związek jest inny. Nie możesz jej narzucić ścisłych ram tego, jak się ma zachowywać. Pisze, odzywa się, nie masz co narzekać. Pracuj nad swoim myśleniem.
Ja po polrzednim związku myślałam, że jak para jest gdziekolwiek razem to się id siebi nie odrywa. W obecnym tak nie jest i się z tego powodu niesamowicie cieszę.
No dobrze, troche martwi tylko , że ona nie stara sie troche jak ja ((
moje doswiadczenie : bez obecnosci ciezko zbudowac zwiazek. zwiazek to tez bycie obok,emocjonalnosc,dotyk,obecnosc.. gdy sie jest razem to jest inny poziom relacji i zaangazowania,a tak to jakie oo spotykanie... nigdy tej osoby nie poznasz.
No dobrze, troche martwi tylko , że ona nie stara sie troche jak ja ((
Ale cały czas Ci tłumaczę to, że nie możesz określić czy ona się stara czy nie. Ona może się starać w swoim mniemaniu, a to, że różni się to od Twojego, to już nie jej problem. Uspokój się i bierz to co ona Ci daje i przestań myśleć.
kalka3011996 napisał/a:No dobrze, troche martwi tylko , że ona nie stara sie troche jak ja ((
Ale cały czas Ci tłumaczę to, że nie możesz określić czy ona się stara czy nie. Ona może się starać w swoim mniemaniu, a to, że różni się to od Twojego, to już nie jej problem. Uspokój się i bierz to co ona Ci daje i przestań myśleć.
Dokładnie. Według Ciebie, gdy jest się parą to trzeba robić wszystko razem?
Nie
, no ale jakies sms na odleglosc to bym chciał wiecej, ale musze sie nauczyć , tak chcialem spytac czy takie cos normalne.
Sam sobie wybraleś dziewczynę na odległość, to teraz masz tego konsekwencje.
No wybrałem
, inaczej mysli na temat tego zwiazku niz ja , ale czy jest mozliwosc zeby pisała ona wiecej ![]()
Jak Ci tak zależy i tak bardzo ją kochasz to!!!!
To nie rób jej jazd, że mało się odzywa bo takim zachowaniem wprowadzasz "kwas" w waszym związku. Nie ma nic gorszego, jak zaborczy, upierdliwy facet, który czepia się bo nie otrzymał od razu odpowiedzi na sms itp.Kiedy ją o to atakujesz to z pewnością nie przedstawiasz siebie jako kogoś kto kocha, ale jako kogoś kto z powodu pierdoły jest w stanie odrzucić drugą osobę. Kiedy jesteś na nią zły i obrażony to ona z pewnością nie czuje się wtedy przez Ciebie kochana tylko raczej będzie czuła, że jeśli nie spełni Twoich warunków to ją odrzucisz, przestaniesz kochać... Taka zaborczość zabiera wolność. To powoduje brak pewności w związku. Chcesz aby doszło do tego, że będzie Ci odpisywać ze strachu, że zrobisz jej jazdę, a nie dlatego, że sama ma ona ochotę Ci odpisać?
Każdy jest inny, a co za tym idzie każdy z nas inaczej okazuje miłość, bo dla każdego co innego może mieć znaczenie. Może ona czuje się kochana kiedy wie, że jej ufasz i nie ścigasz jej cały dzień wiadomościami tylko np. raz dziennie zadzwonisz i dłużej pogadacie. Albo może czeka na wspólne spotkania i szkoda jej w sms mówić tego co chciałaby powiedzieć Ci osobiście. Ty zaś najwyraźniej przywiązujesz dużą wagę do tych sms. Nie ma jednego utartego schematu jak powinien wyglądać związek. Jednak w związku z pewnością powinien być wzajemny szacunek, szanowanie też tego, że każdy ma prawo do czasu tylko sam ze sobą - nie da się czegoś wymuszać. Zaufanie i wzajemne zrozumienie swoich potrzeb. Trzeba też jasno komunikować swoje potrzeby.
To co możesz zrobić to spokojnie bez nerwów i ataku wyjaśnić swojej dziewczynie jak ważne są dla Ciebie te codzienne sms, rozmowy telefoniczne bo dzięki temu kontaktowi czujesz się kochany, czujesz, że ona o Tobie pamięta, myśli. Możesz powiedzieć, że tęsknisz za nią dlatego każda forma kontaktu z nią jest dla Ciebie czymś cennym. I pozwól jej oswoić się z tym co powiesz. Nie naciskaj aby od razu się dostosowała. Pozwól jej w swoim własnym tempie przyswoić te informację. Jeśli jej zależy to z czasem będzie wzmacniać kontakt wiedząc, że tego potrzebujesz, a Ty zaś jeśli ją kochasz powinieneś nauczyć się cierpliwości i tego by nie naciskać.
Już ogarnąłem sie
, po prostu ona jest mega ładna i wgl ekstra i jak nie odpisuje tak długo to boje sie , ze zdradza mnie czy cos
, wiem glupie to jest
Ja już nie wiem co robic mam
. Teraz w pracy była to wgl juz nie pisala do mnie,a byla aktywna i widziala moje smsy. Kłłocimi sie non stop , do tego doslzo , ze jak dalej bede sie glupio pyta i klocil to chyba odejdzie powedziala... Ja jestes uzalezniony od smsów z nia a ona nie chce sie poprawic. Od paru dni juz nie kłóce sie , ale ona nadal malo pisze , i znow dlugo tak. Mówi ze jaki ja jestem taka ona i ze powoli ma dosyc tego samego sluchania codzien. Ja nwm nie widze zeby jej zalezalo, te sms i spotkania jej pasuja 1 na tydzien...