Jestem brzydszą przyjaciółką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jestem brzydszą przyjaciółką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Jestem brzydszą przyjaciółką

Cześć smile
Mam od 12 lat najlepszą przyjaciółkę, dużo razem przeszłyśmy i zawsze możemy na siebie liczyć. Ona od zawsze była piękna, wysoka,zgrabna i miała wianuszek adoratorów. Ja miałam kilka związków i nadal czekam na miłość życia. 2 lata temu poznałam chłopaka, który bardzo mi się spodobał. Ja jemu też. Zaczęliśmy się spotykać i wszystko było na najlepszej drodze dopóki nie poznał mojej przyjaciółki. Po jednym wieczorze w knajpie on stracił dla niej głowę. Niedawno sytuacja się powtórzyła - wszystko było fajnie aż do momentu kiedy chłopak nie poznał jej. Ona oczywiście nie odwzajemnia tych uczuć, jest zakochana w kimś, z kim jest w pogmatwanym związku i jest totalnie zamknięta na innych facetów. Nigdy nie flirtuje, nie uwodzi, nawet jak wyjdzie bez makijażu i w dresach to faceci tracą na ulicy głowę. A na mnie przy niej nikt nie zwraca uwagi. Nie chcę tracić przyjaźni,ale czasami jestem na nią zła a przecież nie powinnam. Po tej ostatniej akcji trochę się od niej odcięłam choć przecież to nie jest jej wina, ze tak działa na facetów. Nie wiem jak się zachowywać, mam nie poznawać potencjalnych chłopaków z nią z obawy, że stracą dla niej głowę? Poradzcie mi coś,proszę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Trochę dziwnych facetów poznajesz, może jeśli spotkasz jakiegoś faceta to zapoznaj go z przyjaciółką kiedy już będziecie z tym facetem coś do siebie czuli? Ja poznałem moją obecną narzeczoną i zakochałem się w niej naprawdę szybko, potem poznałem jej znajome, przyjaciółki. Jedna jest naprawdę ładna, ale mnie to nie rusza bo kocham narzeczoną. Co prawda drażniłem się z nią trochę i specjalnie podpytywałem o te znajome, ale to było tylko droczenie. big_smile Jak się facet zakocha to choćby najlepsza laska na świecie zaświeciła mu tyłkiem przed oczami to on niczego nie zrobi, ewentualnie odwróci wzrok i spojrzy na Ciebie smile

3

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Jak w końcu trafisz na odpowiedniego kandydata to choćby miss polonia koło niego usiadła ty nadal będziesz dla niego najpiekniejsza smile Pamiętaj są gusta i guściki nie dla każdego twoja przyjaciółka będzie piękna  , uwierz w siebie trochę bardziej smile najważniejsze i tak jest piękna wewnetrzne smile pozdrawiam ciepło smile

4

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Napewno jest to wkurzające że obiekt naszych pożądań nagle zmieni kierunek. Ale z drugiej strony masz najlepszą przyjaciółkę która nie odbija ci chłopaków za twoimi plecami a trzyma się tylko jednego a to jest naprawdę cenne.

5

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Bbiedronka - zdecydowanie trzymałabym z przyjaciółką!
Taka "super laska" może trafić się wszędzie w pracy, na studiach, na siłowni, gdziekolwiek, skoro faceci tracą głowę dla niej, to znaczy, że nie do końca są zaangażowani w związek z tobą. Słoma z butów im wystaję skoro zarywają do twojej najlepszej przyjaciółki.
Wiem jest to przykre, może wywoływać uczucie, że jesteś tą brzydszą, ale... czy ty chcesz by facet był z tobą tylko dla urody, czy dla czegoś więcej?
Szukaj dalej. Powodzenia!

"Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts

6

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
Averyl napisał/a:

Bbiedronka - zdecydowanie trzymałabym z przyjaciółką!
Taka "super laska" może trafić się wszędzie w pracy, na studiach, na siłowni, gdziekolwiek, skoro faceci tracą głowę dla niej, to znaczy, że nie do końca są zaangażowani w związek z tobą. Słoma z butów im wystaję skoro zarywają do twojej najlepszej przyjaciółki.
Wiem jest to przykre, może wywoływać uczucie, że jesteś tą brzydszą, ale... czy ty chcesz by facet był z tobą tylko dla urody, czy dla czegoś więcej?
Szukaj dalej. Powodzenia!

Zgadzam sie. Mysle autorko, ze tak jak pisze Averyl trafilas na taki typ facetow. Jakby nie bylo tej przyjaciolki, to zauroczyliby sie inna i z nia flirtowali. Tak w ogole jak to wszystko wygladalo podrywali Twoja przyjaciolke czy jak to bylo? W koncu poznaliby inna dziewczyne i efekt bylby ten sam. Zdecydowanie jak facet jest porzadny i sie zakocha to to jak wyglada Twoja przyjaciolka nie bedzie miec znaczenia.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

7

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
truskaweczka19 napisał/a:

Zdecydowanie jak facet jest porzadny i sie zakocha to to jak wyglada Twoja przyjaciolka nie bedzie miec znaczenia.

Zdecydowanie tak. Kobieta żyjąca u boku zakochanego w niej mężczyzny, nie będzie czuła niepokoju nawet wówczas, kiedy w zasięgu wzroku pojawi się inna, nawet bardzo atrakcyjna, choć atrakcyjność jest oczywiście pojęciem względnym. Ponadto uroda to naprawdę nie wszystko, co pociąga mężczyzn. Weźmy zresztą pod uwagę, a na pewno każdy z nas takie osoby na swojej drodze spotkał, że jeśli poza miłą dla oka powierzchownością kobieta nie ma wiele do zaoferowania, to z czasem to jej piękno jakby blednie. Nie wiem, może nudzi się, powszednieje, przestaje zaskakiwać? W drugą stronę to działa zresztą tak samo - obserwując kobietę przeciętną, ale z ciekawą osobowością, w miarę poznawania jej zaczynamy dostrzegać coś, czego na pierwszy rzut oka nie można zobaczyć, a wtedy powoli zyskuje w naszych oczach i wyraźnie pięknieje. Ja w każdym razie często zauważam to zjawisko.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych, właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

8

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy smile
Nie jest łatwo przebywać z taką osobą jak moja przyjaciółka, bo ja przy niej nawet jak się wystroję i wyglądam naprawdę super,to po prostu jestem niewidoczna sad poza tym, jest śmiała i szybko z każdym się zaprzyjaznia a ja...potrzebuję do wszystkiego czasu. Z tymi chłopakami było tak, że jak ją poznali to od razu zaczęło się wypisywanie prywatnych wiadomości na portalach (bo sądzili,że coś ugrają) a ona od razu mi to pokazywała i dodatkowo dawała chłopakom szkołę, że się tak podle zachowują. Ona naprawdę zachowuje się w porządku, jest zakochana i nigdy nie flirtuje, może fakt że jest otwarta zachęca chłopaków do podbijania. Wiem, że ja się źle zachowuję, bo włącza mi się zazdrość i niepotrzebnie mam do niej pretensje, chociaż to są pretensje skrywane w głębi duszy, bo wiem że takie oskarżenia by ja bardzo zraniły. Niestety, większosc chłopaków patrzy na wygląd i mając do wyboru mnie a ją,zainteresowanych jest nią. Mam nadzieję, ze jednak uda się, tak jak mówicie, kogoś kto doceni mnie i nie będzie patrzył przez pryzmat wyglądu smile muszę mieć dużo siły smile

9

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Myślę autorko, że problem tkwi nie w urodzie przyjaciółki, a w Twoim braku pewności siebie. Być może mężczyźni z którymi dotychczas obcowałaś instynktownie to wyczuwali. Często jest tak, że kobiety niezbyt pewne siebie przyciągają właśnie taki typ mężczyzny, który jest niestały w uczuciach a jego postrzeganie drugiego człowieka bardzo płytkie. Może spróbuj jakoś nad tym popracować? Masz jakieś pasje? Coś, co Cię inspiruje, sprawia, że się uśmiechasz a oczy Ci błyszczą z zainteresowaniem?

Ef 2:8-10

10

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Faceci czuli po prostu ze moga sobie pozwolic na flirty do innych bedac z toba

11 Ostatnio edytowany przez kacerz (2017-11-07 20:37:44)

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Właściwie to mam pewne wątpliwości co do tego, że Twoja przyjaciółka jest wobec Ciebie uczciwa. Moją uwagę zwraca fakt, że pokazywała Ci wiadomości od tych mężczyzn, którzy wcześniej byli zainteresowani Tobą. Postąpiła lojalnie, że odrzuciła ich zaloty, ale taktowniej byłoby, gdyby nie pokazywała Ci tych żenujących prób z ich strony. Możliwe, że była w tym pewna doza próżności i gdybym ja był na Twoim miejscu, to nie chciałbym w ogóle tych wiadomości oglądać. Kolejnym ważnym punktem jest to, że nie bierze pod uwagę tego, że Ty jesteś osobą introwertyczną i skupia na sobie uwagę dzięki własnej otwartości. Przy niej jesteś przyćmiona nie tylko w sensie atrakcyjności fizycznej, ale też ogólnie towarzysko. O ile na to pierwsze nie ma wpływu, to na drugie ma i mogłaby w większym stopniu brać pod uwagę Twoje potrzeby i hamować swoją ekstrawersję.

Oczywiście musisz brać powyższe krytyczne na jej temat opinie z dużą ostrożnością. Nie znam dokładnie Waszej relacji. Nie byłem świadkiem tych sytuacji. Wypowiadam się na podstawię strzępków informacji, które udostępniasz. Jestem też nieufny, sceptyczny i to też może mieć znaczenie. Ty wydajesz się być miłą i dobrą dziewczyną. Jest mi bardzo przykro, że trafiłaś na takich mężczyzn. Mam nadzieję, że Twoja przyjaciółka jest Ciebie warta.

12 Ostatnio edytowany przez Soteria (2017-11-07 20:48:37)

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
kacerz napisał/a:

Właściwie to mam pewne wątpliwości co do tego, że Twoja przyjaciółka jest wobec Ciebie uczciwa. Moją uwagę zwraca fakt, że pokazywała Ci wiadomości od tych mężczyzn, którzy wcześniej byli zainteresowani Tobą. Postąpiła lojalnie, że odrzuciła ich zaloty, ale taktowniej byłoby, gdyby nie pokazywała Ci tych żenujących prób z ich strony. Możliwe, że była w tym pewna doza próżności i gdybym ja był na Twoim miejscu, to nie chciałbym w ogóle tych wiadomości oglądać. Kolejnym ważnym punktem jest to, że nie bierze pod uwagę tego, że Ty jesteś osobą introwertyczną i skupia na sobie uwagę dzięki własnej otwartości. Przy niej jesteś przyćmiona nie tylko w sensie atrakcyjności fizycznej, ale też ogólnie towarzysko. O ile na to pierwsze nie ma wpływu, to na drugie ma i mogłaby w większym stopniu brać pod uwagę Twoje potrzeby i hamować swoją ekstrawersję.
(...)

Wybacz, ale bzdury piszesz. Równie dobrze autorka mogłaby spróbować wyjść poza swój introwertyzm. Jedno i drugie byłoby bez sensu, to tak jakby ktoś zmuszał strusia, by ten jednak nauczył się latać.

Ef 2:8-10

13

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Autorko, jak spotkasz odpowiedniego mężczyznę, to wtedy Twoja przyjaciółka będzie 'tą brzydszą'.
O gustach  się nie dyskutuje.Nie to ładne co ładne ,a co się  komu podoba .;)

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Rozumiem Twoje zniechęcenie - na pewno na Twoim miejscu też bym się czuła dziwnie. Nie możesz się jednak poddawać. Wygląd to tylko jeden z parametrów, który decyduje o tym, z kim się wiążemy.

Na pewno masz mnóstwo wspaniałych cech, których nie ma Twoja przyjaciółka. Musisz odnaleźć swoje mocne punkty i zrobić z nich swoją wizytówkę. Pamiętaj też, że niemal każdą słabą stronę można przekuć w zaletę wink

Zgadzam się z Olinką, że kiedy znajdziesz odpowiednią osobę to Twoja przyjaciółka nie będzie dla Ciebie żadnym zagrożeniem. Trzymam kciuki, abyś znalazła ją jak najszybciej smile

15 Ostatnio edytowany przez kacerz (2017-11-08 12:39:58)

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
Soteria napisał/a:
kacerz napisał/a:

O ile na to pierwsze nie ma wpływu, to na drugie ma i mogłaby w większym stopniu brać pod uwagę Twoje potrzeby i hamować swoją ekstrawersję.
(...)

Wybacz, ale bzdury piszesz.

Stwierdzenie, że ktoś "pisze bzdury" jest brakiem szacunku. W tej sytuacji użycie słowa "wybacz" jest raczej hipokryzją lub po prostu bezmyślnie dodawanym ozdobnikiem. Poza tym słowo "wybacz" zakłada, że poczuję się urażony Twoją wypowiedzią, zależy mi na Twojej pozytywnej opinii i szacunku. To założenie jest błędne.

Soteria napisał/a:

Równie dobrze autorka mogłaby spróbować wyjść poza swój introwertyzm. Jedno i drugie byłoby bez sensu, to tak jakby ktoś zmuszał strusia, by ten jednak nauczył się latać.

Łatwiej jest ograniczyć działania, które przychodzą nam z lekkością, niż podjąć działania na polu, na którym czujemy się zagubieni i niepewni.

Przywódczość, która jest jedną z cech osób ekstrawertycznych, sprawia, że często stawiają siebie w centrum uwagi. Zamiast umieszczać siebie w centrum można skierować część uwagi na innych członków grupy, poprzez np. aktywne włączenie ich do rozmowy i moderację. To wymaga tylko życzliwości i rezygnacji z własnej samolubnej potrzeby.

W towarzystwie osoby ekstrawertycznej, bardzo atrakcyjnej zewnętrznie, która lubi całą uwagę skupiać na sobie, osoba introwertyczna, która chce być aktywnym uczestnikiem towarzyskiego spotkania, ma zdecydowanie trudniejsze zadanie. Nie sprowadza się ono z pewnością do odrobiny dobrej woli. Z tego powodu takie osoby zazwyczaj milczą i są spychane w cień, co zresztą jest doskonale widoczne w większości barwnych i obscenicznych miejsc, które odwiedzam nocą.

16

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
Soteria napisał/a:

Myślę autorko, że problem tkwi nie w urodzie przyjaciółki, a w Twoim braku pewności siebie.

Tak, często jest to klucz do sukcesu.
Być może czasem podświadomie wchodzisz w rolę tej brzydkiej, która za chwilę straci faceta na rzeczy piękniejszej przyjaciółki. Nie da się łatwo wytłumaczyć, ale sposób myślenia, ma bardzo duży wpływ wydarzenia. Jeśli popatrzysz na znajomych, to na pewno znajdziesz pary, gdzie nie tylko uroda (ładny z ładną, brzydki - z ładną wink ), ale coś więcej sprawia, że ludzie są ze sobą.

"Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts

17

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką

Mam przyjaciółkę , która jest brzydsza ode mnie - jest niska i dosyć grubsza.
Ja wysoka,szczupła no i bardzo atrakcyjna. Ale wiele razy zdarzyło się,że ją mężczyzni byli bardziej zainteresowani.
Dlaczego? jest pewna siebie , kobieca i otwarta na ludzi. A ja zamknięta smile
Podpicuj się trochę, obcas , fajna kiecka , uśmiech smile

18

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
bbiedronka napisał/a:

Cześć smile
Mam od 12 lat najlepszą przyjaciółkę, dużo razem przeszłyśmy i zawsze możemy na siebie liczyć. Ona od zawsze była piękna, wysoka,zgrabna i miała wianuszek adoratorów. Ja miałam kilka związków i nadal czekam na miłość życia. 2 lata temu poznałam chłopaka, który bardzo mi się spodobał. Ja jemu też. Zaczęliśmy się spotykać i wszystko było na najlepszej drodze dopóki nie poznał mojej przyjaciółki. Po jednym wieczorze w knajpie on stracił dla niej głowę. Niedawno sytuacja się powtórzyła - wszystko było fajnie aż do momentu kiedy chłopak nie poznał jej. Ona oczywiście nie odwzajemnia tych uczuć, jest zakochana w kimś, z kim jest w pogmatwanym związku i jest totalnie zamknięta na innych facetów. Nigdy nie flirtuje, nie uwodzi, nawet jak wyjdzie bez makijażu i w dresach to faceci tracą na ulicy głowę. A na mnie przy niej nikt nie zwraca uwagi. Nie chcę tracić przyjaźni,ale czasami jestem na nią zła a przecież nie powinnam. Po tej ostatniej akcji trochę się od niej odcięłam choć przecież to nie jest jej wina, ze tak działa na facetów. Nie wiem jak się zachowywać, mam nie poznawać potencjalnych chłopaków z nią z obawy, że stracą dla niej głowę? Poradzcie mi coś,proszę.

Przesrane, ale znam ten ból. Zawsze było tak, że ja w gronie kolegów byłem ten najmniej ciekawy dla dziewczyn. Do nich panny robiły maślane oczy, a ja... pilnowałem stolika big_smile

19

Odp: Jestem brzydszą przyjaciółką
Olinka napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Zdecydowanie jak facet jest porzadny i sie zakocha to to jak wyglada Twoja przyjaciolka nie bedzie miec znaczenia.

Zdecydowanie tak. Kobieta żyjąca u boku zakochanego w niej mężczyzny, nie będzie czuła niepokoju nawet wówczas, kiedy w zasięgu wzroku pojawi się inna, nawet bardzo atrakcyjna, choć atrakcyjność jest oczywiście pojęciem względnym. Ponadto uroda to naprawdę nie wszystko, co pociąga mężczyzn. Weźmy zresztą pod uwagę, a na pewno każdy z nas takie osoby na swojej drodze spotkał, że jeśli poza miłą dla oka powierzchownością kobieta nie ma wiele do zaoferowania, to z czasem to jej piękno jakby blednie. Nie wiem, może nudzi się, powszednieje, przestaje zaskakiwać? W drugą stronę to działa zresztą tak samo - obserwując kobietę przeciętną, ale z ciekawą osobowością, w miarę poznawania jej zaczynamy dostrzegać coś, czego na pierwszy rzut oka nie można zobaczyć, a wtedy powoli zyskuje w naszych oczach i wyraźnie pięknieje. Ja w każdym razie często zauważam to zjawisko.

To prawda. Wiadomo ze niektorzy dla urody wytrzymaja wiele, ale duzo osob jednak nie chce wiazac sie z kims kto jest ladny, a np malo soba reprezentuje. Taka osoba moze odpychac. Nawet jak ma sie kolezanki i wiadomo ze nie chce sie z nimi wchodzic w zwiazek, ale przez to ze jestesmy blisko w relacjach zazwyczaj patrzymy inaczej na urode tych osob, uwazamy je za ladne, interesujace.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jestem brzydszą przyjaciółką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021