cześć, postaram się streścić.
poznałem fajną zagubioną dziewczynę, zaczęliśmy pisać do siebie.
Potem pojechała na za granicę do rodziny, gadaliśmy przez telefon i pisaliśmy prawie cały czas.
Ostatniego dnia przyznała że ma chłopaka.
powiedziałem to już koniec naszej znajomości. Zaczęła prosić o szanse i przekonywać że i tak chce z nim zarwać ale ma trudną sytuację bo nie zna nikogo u nas w mieście i chce doczekać aż w pracy dostanie stałą umowę.
Z oporami zaczęliśmy się spotykać, minęły dwa miesiące i jak można się domyśleć powiedziała że nie jest gotowa i mnie pożegnała.
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham.
Twierdziła że popełniła błąd że mnie kocha itp...
Ale dalej jest z tym samym chłopakiem.
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
Z nikim innym nie czuję nic, chciałbym z nia być ale nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego tylko po to żeby mieć wygodniej w życiu.
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów, ale jest taką trochę ofermą jest w Polsce 3 lata od powrotu i nie ma żadnej koleżanki. Ma słabą pracę, nie wiem co mam myśleć.
cześć, postaram się streścić.
poznałem fajną zagubioną dziewczynę, zaczęliśmy pisać do siebie.
Potem pojechała na za granicę do rodziny, gadaliśmy przez telefon i pisaliśmy prawie cały czas.
Ostatniego dnia przyznała że ma chłopaka.
powiedziałem to już koniec naszej znajomości. Zaczęła prosić o szanse i przekonywać że i tak chce z nim zarwać ale ma trudną sytuację bo nie zna nikogo u nas w mieście i chce doczekać aż w pracy dostanie stałą umowę.
Z oporami zaczęliśmy się spotykać, minęły dwa miesiące i jak można się domyśleć powiedziała że nie jest gotowa i mnie pożegnała.
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham.
Twierdziła że popełniła błąd że mnie kocha itp...
Ale dalej jest z tym samym chłopakiem.
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
Z nikim innym nie czuję nic, chciałbym z nia być ale nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego tylko po to żeby mieć wygodniej w życiu.
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów, ale jest taką trochę ofermą jest w Polsce 3 lata od powrotu i nie ma żadnej koleżanki. Ma słabą pracę, nie wiem co mam myśleć.
nie ma kolezanek ... ma faceta ... moze poprostu zainteresuj sie kims innym jaki jst snens inwestowac w nia swoje uczucia skoro wiadome ze ona nie zostawi faceta .
3 2017-10-07 18:47:37 Ostatnio edytowany przez mord (2017-10-07 18:51:59)
Jak się zakochasz to nie da się tego wyłączyć.
Byłem z kimś innym i cały czas myślałem o niej.
To nie tak że nienawidzę jej za to że nie rozstała się z facetem, tylko bardziej za to że jest w związku i mówi o tym że mnie kocha, to jest problem.
Gdyby byli razem i nie robiła by takich akcji ok, życzę jej szczęścia i jemu też ale ona jest z nim tylko dlatego że on ma mieszkanie. Przeszkadza mi że go wykorzystuje a nie chce mu o tym mówić.
Nie miej pretensji do dziewczyny - ona ma swoje motywy, by z nim być i nic Ci w sumie do tego. Zwyczajnie chcesz się zemścić, że utknąłeś we friendzone - ale to jest Twoja decyzja, bo ciągniesz to dwa lata zamiast pomachać jej na do widzenia dawno temu - już wtedy, kiedy to ona zerwała mówiąc, ze nie jest gotowa. A Ty dalej krążysz wokół niej jak satelita i płaczesz... Sorry, ale na co Ty liczysz? Że płaczem coś wymusisz? Wyżebrzesz?
Z żadną inną nic nie czujesz, bo jeszcze sobie obecnej nie wyrzuciłeś z głowy. Postaw na niej krechę, daj jej spokój, odetnij się całkowicie, niech sobie żyje jak chce. A Ty zacznij żyć swoim życiem. Zapomnij o niej.
Gdyby się dało to chętnie.
chciałbyś być z kimś kto spotyka się z innymi na boku?
Jak się zakochasz to nie da się tego wyłączyć.
Byłem z kimś innym i cały czas myślałem o niej.To nie tak że nienawidzę jej za to że nie rozstała się z facetem, tylko bardziej za to że jest w związku i mówi o tym że mnie kocha, to jest problem.
Gdyby byli razem i nie robiła by takich akcji ok, życzę jej szczęścia i jemu też ale ona jest z nim tylko dlatego że on ma mieszkanie. Przeszkadza mi że go wykorzystuje a nie chce mu o tym mówić.
To moze niech wynajmnie mieszkanie z Toba !
A nie przyszło Tobie do głowy, że babka Tobą pogrywa...? Że robi Cię w... wiesz w co..?
O ja yebie
Skórce twój wpis do tego co w nim jest najważniejsze
poznałem fajną zagubioną dziewczynę, zaczęliśmy pisać do siebie.
Potem pojechała na za granicę do rodziny, gadaliśmy przez telefon i pisaliśmy prawie cały czas.
Ostatniego dnia przyznała że ma chłopaka.
To nie samowite.
Normalnie, zawsze olany stulejarz, bredzi o lasce co ma chłopaka którego nie kocha. Do tego olany stulejarz nie rozumie nie, tylko tłumaczy na swoje że jest laska jest zagubiona, miała ciężkie dzieciństwo, albo jest DDA, AAA, TDI, kiedyś była zdradzona, i inne podobne tłumaczenia na zlewkę.
powiedziałem to już koniec naszej znajomości. Zaczęła prosić o szanse i przekonywać że i tak chce z nim zarwać ale ma trudną sytuację bo nie zna nikogo u nas w mieście i chce doczekać aż w pracy dostanie stałą umowę.
Z oporami zaczęliśmy się spotykać, minęły dwa miesiące i jak można się domyśleć powiedziała że nie jest gotowa i mnie pożegnała.
Klasyka urabiania frajera.
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham.
buahahaha, o jeny... Hmm, no faktycznie, jesteś facetem z którym każda laska chciała by być, takich wrażliwców co to interesują się kobietami to już nie wiele zostało.
Twierdziła że popełniła błąd że mnie kocha itp...
Ale dalej jest z tym samym chłopakiem.
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Staram się to sobie wyobrazić, pewnie robi to dla beki ![]()
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
Z nikim innym nie czuję nic, chciałbym z nia być ale nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego tylko po to żeby mieć wygodniej w życiu.
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów, ale jest taką trochę ofermą jest w Polsce 3 lata od powrotu i nie ma żadnej koleżanki. Ma słabą pracę, nie wiem co mam myśleć.
Ja pier**.
Szybkie streszczenie. Taka tabela hańby.
To większość twojego wpisu. Przeczytaj uważnie.
poznałem fajną zagubioną dziewczynę
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham
nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego ...
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów
Jak przeczytałeś, to zastanów się po co ona miała by chcieć być z takim kimś jak Ty.
Przecież jesteś żałosny, takich ludzi kochać może jedynie Zbawiciel, laski tak nie mają.
Weź się zapisz na jakieś eksperymenty medyczne, albo jakąś misje w kosmos w nieznane, przynajmniej przydasz się do czegoś.
Pozdrawiam
10 2017-10-09 17:23:11 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-09 17:29:21)
O ja yebie
Skórce twój wpis do tego co w nim jest najważniejszemord napisał/a:poznałem fajną zagubioną dziewczynę, zaczęliśmy pisać do siebie.
Potem pojechała na za granicę do rodziny, gadaliśmy przez telefon i pisaliśmy prawie cały czas.
Ostatniego dnia przyznała że ma chłopaka.To nie samowite.
Normalnie, zawsze olany stulejarz, bredzi o lasce co ma chłopaka którego nie kocha. Do tego olany stulejarz nie rozumie nie, tylko tłumaczy na swoje że jest laska jest zagubiona, miała ciężkie dzieciństwo, albo jest DDA, AAA, TDI, kiedyś była zdradzona, i inne podobne tłumaczenia na zlewkę.mord napisał/a:powiedziałem to już koniec naszej znajomości. Zaczęła prosić o szanse i przekonywać że i tak chce z nim zarwać ale ma trudną sytuację bo nie zna nikogo u nas w mieście i chce doczekać aż w pracy dostanie stałą umowę.
Z oporami zaczęliśmy się spotykać, minęły dwa miesiące i jak można się domyśleć powiedziała że nie jest gotowa i mnie pożegnała.Klasyka urabiania frajera.
mord napisał/a:załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham.buahahaha, o jeny... Hmm, no faktycznie, jesteś facetem z którym każda laska chciała by być, takich wrażliwców co to interesują się kobietami to już nie wiele zostało.
mord napisał/a:Twierdziła że popełniła błąd że mnie kocha itp...
Ale dalej jest z tym samym chłopakiem.
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.Staram się to sobie wyobrazić, pewnie robi to dla beki
mord napisał/a:Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
Z nikim innym nie czuję nic, chciałbym z nia być ale nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego tylko po to żeby mieć wygodniej w życiu.
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów, ale jest taką trochę ofermą jest w Polsce 3 lata od powrotu i nie ma żadnej koleżanki. Ma słabą pracę, nie wiem co mam myśleć.Ja pier**.
Szybkie streszczenie. Taka tabela hańby.
To większość twojego wpisu. Przeczytaj uważnie.mord napisał/a:poznałem fajną zagubioną dziewczynę
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham
nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego ...
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długówJak przeczytałeś, to zastanów się po co ona miała by chcieć być z takim kimś jak Ty.
Przecież jesteś żałosny, takich ludzi kochać może jedynie Zbawiciel, laski tak nie mają.
Weź się zapisz na jakieś eksperymenty medyczne, albo jakąś misje w kosmos w nieznane, przynajmniej przydasz się do czegoś.
Pozdrawiam
Trol teraz doczepił się do innego gościa
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu ![]()
A dlaczego z Tobą miałby się zajmować te twoje laski?
Trol teraz doczepił się do innego gościa
![]()
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu
Rozumiem że czujesz się urażony, pewnie solidaryzujesz się z autorem tematu, podobne doświadczenia zbliżają.
Nie przejmuj się, kiedyś poznasz dziewczynę co cie nie wyśmieje, a może i nawet dopuści, i wtedy dopiero wyśmieje :], smiech to radość, więc może twoje smętne życie przestanie być smutne.
Zresztą nie dyskutuje z tobą, pewnie znowu chcesz się poklepać.
12 2017-10-09 17:36:03 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-09 17:37:32)
LolekSrolek napisał/a:Trol teraz doczepił się do innego gościa
![]()
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu
Rozumiem że czujesz się urażony, pewnie solidaryzujesz się z autorem tematu, podobne doświadczenia zbliżają.
Nie przejmuj się, kiedyś poznasz dziewczynę co cie nie wyśmieje, a może i nawet dopuści, i wtedy dopiero wyśmieje :], smiech to radość, więc może twoje smętne życie przestanie być smutne.
Zresztą nie dyskutuje z tobą, pewnie znowu chcesz się poklepać.
Nie, nie solidaryzuję się z nikim zupełnie. Po prostu widzę jak się tutaj zachowujesz. To pewnie ta taka pesudo anonimowość w internecie.
Pewnie jesteś pijany, bo znowu żeś narobił tyle błędów. Laski muszą lecieć na twoją polszczyznę ![]()
zabpth napisał/a:O ja yebie
Skórce twój wpis do tego co w nim jest najważniejszemord napisał/a:poznałem fajną zagubioną dziewczynę, zaczęliśmy pisać do siebie.
Potem pojechała na za granicę do rodziny, gadaliśmy przez telefon i pisaliśmy prawie cały czas.
Ostatniego dnia przyznała że ma chłopaka.To nie samowite.
Normalnie, zawsze olany stulejarz, bredzi o lasce co ma chłopaka którego nie kocha. Do tego olany stulejarz nie rozumie nie, tylko tłumaczy na swoje że jest laska jest zagubiona, miała ciężkie dzieciństwo, albo jest DDA, AAA, TDI, kiedyś była zdradzona, i inne podobne tłumaczenia na zlewkę.mord napisał/a:powiedziałem to już koniec naszej znajomości. Zaczęła prosić o szanse i przekonywać że i tak chce z nim zarwać ale ma trudną sytuację bo nie zna nikogo u nas w mieście i chce doczekać aż w pracy dostanie stałą umowę.
Z oporami zaczęliśmy się spotykać, minęły dwa miesiące i jak można się domyśleć powiedziała że nie jest gotowa i mnie pożegnała.Klasyka urabiania frajera.
mord napisał/a:załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham.buahahaha, o jeny... Hmm, no faktycznie, jesteś facetem z którym każda laska chciała by być, takich wrażliwców co to interesują się kobietami to już nie wiele zostało.
mord napisał/a:Twierdziła że popełniła błąd że mnie kocha itp...
Ale dalej jest z tym samym chłopakiem.
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.Staram się to sobie wyobrazić, pewnie robi to dla beki
mord napisał/a:Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
Z nikim innym nie czuję nic, chciałbym z nia być ale nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego tylko po to żeby mieć wygodniej w życiu.
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długów, ale jest taką trochę ofermą jest w Polsce 3 lata od powrotu i nie ma żadnej koleżanki. Ma słabą pracę, nie wiem co mam myśleć.Ja pier**.
Szybkie streszczenie. Taka tabela hańby.
To większość twojego wpisu. Przeczytaj uważnie.mord napisał/a:poznałem fajną zagubioną dziewczynę
załamałem się płakałem codziennie, było ciężko.
Po kilku miesiącach znowu jako znajomi zaczęliśmy pisać, dalej ją kocham
nie dotykam jej nawet w rękę ale czasem mam napad załamania i płaczu kiedy zaczyna prosić o kolejną szansę.
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie pozbierałem się, cały czas o tym myślę, często płaczę choć nigdy nie płakałem.
nigdy nie zeszmacę się na tyle żeby kazać jej rzucić tego swojego chłopaka.
myślicie że kiedyś będzie mi łatwiej?
Tak bardzo ją kocham ale chyba nie chce być z kimś kto wykorzystuje innego ...
Dziewczyna jest zdolna, zna języki, nie ma dzieci, długówJak przeczytałeś, to zastanów się po co ona miała by chcieć być z takim kimś jak Ty.
Przecież jesteś żałosny, takich ludzi kochać może jedynie Zbawiciel, laski tak nie mają.
Weź się zapisz na jakieś eksperymenty medyczne, albo jakąś misje w kosmos w nieznane, przynajmniej przydasz się do czegoś.
PozdrawiamTrol teraz doczepił się do innego gościa
![]()
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu
A dlaczego z Tobą miałby się zajmować te twoje laski?
ej, zostaw zabphta ;>
dobrze mówi przecież
LolekBolek napisał/a:zabpth napisał/a:O ja yebie
Skórce twój wpis do tego co w nim jest najważniejszeTo nie samowite.
Normalnie, zawsze olany stulejarz, bredzi o lasce co ma chłopaka którego nie kocha. Do tego olany stulejarz nie rozumie nie, tylko tłumaczy na swoje że jest laska jest zagubiona, miała ciężkie dzieciństwo, albo jest DDA, AAA, TDI, kiedyś była zdradzona, i inne podobne tłumaczenia na zlewkę.Klasyka urabiania frajera.
buahahaha, o jeny... Hmm, no faktycznie, jesteś facetem z którym każda laska chciała by być, takich wrażliwców co to interesują się kobietami to już nie wiele zostało.
Staram się to sobie wyobrazić, pewnie robi to dla beki
Ja pier**.
Szybkie streszczenie. Taka tabela hańby.
To większość twojego wpisu. Przeczytaj uważnie.Jak przeczytałeś, to zastanów się po co ona miała by chcieć być z takim kimś jak Ty.
Przecież jesteś żałosny, takich ludzi kochać może jedynie Zbawiciel, laski tak nie mają.
Weź się zapisz na jakieś eksperymenty medyczne, albo jakąś misje w kosmos w nieznane, przynajmniej przydasz się do czegoś.
PozdrawiamTrol teraz doczepił się do innego gościa
![]()
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu
A dlaczego z Tobą miałby się zajmować te twoje laski?
ej, zostaw zabphta ;>
dobrze mówi przecież
Co dobrze mówi? Deptanie innego jest dobre?
Nie, nie solidaryzuję się z nikim zupełnie. Po prostu widzę jak się tutaj zachowujesz. To pewnie ta taka pesudo anonimowość w internecie.
Jak chcesz to możemy skonfrontować swoje postawy w realu. Będziesz pierwszą piczką z internetu z którą się umówię ![]()
LolekzjeBolek napisał/a:Nie, nie solidaryzuję się z nikim zupełnie. Po prostu widzę jak się tutaj zachowujesz. To pewnie ta taka pesudo anonimowość w internecie.
Jak chcesz to możemy skonfrontować swoje postawy w realu. Będziesz pierwszą piczką z internetu z którą się umówię
Piczką i do tego totalnym chamem jesteś Ty. Podaj mi namiary to Cię zmiażdzę, kanalio ![]()
zabpth napisał/a:LolekzjeBolek napisał/a:Nie, nie solidaryzuję się z nikim zupełnie. Po prostu widzę jak się tutaj zachowujesz. To pewnie ta taka pesudo anonimowość w internecie.
Jak chcesz to możemy skonfrontować swoje postawy w realu. Będziesz pierwszą piczką z internetu z którą się umówię
Piczką i do tego totalnym chamem jesteś Ty. Podaj mi namiary to Cię zmiażdzę, kanalio
Zapraszam do trójmiasta, ustal datę, dogadamy szczegóły spotkania.
18 2017-10-09 17:43:30 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-09 17:51:15)
LolekBolek napisał/a:zabpth napisał/a:Jak chcesz to możemy skonfrontować swoje postawy w realu. Będziesz pierwszą piczką z internetu z którą się umówię
Piczką i do tego totalnym chamem jesteś Ty. Podaj mi namiary to Cię zmiażdzę, kanalio
Zapraszam do trójmiasta, ustal datę, dogadamy szczegóły spotkania.
Ok, ale jak poprawisz swoje błędy.
Nie ma nic za darmo ![]()
Poza tym, za kogo Ty się uważasz? Myślsz, że jak zaliczyłeś laskę to jesteś lepszy? Czekaj no, "prostytukę" o ile dobrze pamiętam ![]()
Aaa, tak, im więcej lasek, tym większe ego. Tak, to ty.
OK, ale nie deptaj innych. Nie bądź takim ignorantem.
Ajm sorry za offtop.
Ok, ale jak poprawisz swoje błędy.
Nie ma nic za darmo
Poza tym, za kogo Ty się uważasz? Myślsz, że jak zaliczyłeś laskę to jesteś lepszy? Czekaj no, "prostytukę" o ile dobrze pamiętam
Aaa, tak, im więcej lasek, tym większe ego. Tak, to ty.
OK, ale nie deptaj innych. Nie bądź takim ignorantem.
Nie pamiętam, żebym się gdziekolwiek chwalił bzykaniem prostytutek.
Wyjaśniam, żebyś na przyszłość szukał innych argumentów.
Nie mam nic przeciwko twojemu prawictwu, chcesz to trzymaj do ślubu.
Z tego co pamiętam, to ty regularnie narzucasz swoje wizji innym rozmówcom, a wydaje mi się że jak ktoś nie ma o czymś zielonego pojęcia, to przynajmniej nie powinien oceniać innych tak kategorycznie ja robisz Ty.
Ja nie znam się np. na tinderach i innych wynalazkach i też się nie udzielam w takich tematach, ani nie narzucam swojej, niczym nie popartej racji, ja robisz to ty.
Jeżeli chodzi o jakieś moje błędy w pisowni to naprawdę niezwykła hipokryzja z twojej strony, bo czym jest przecinek nie w tym miejscu co trzeba, w porównaniu do używania pojęć, których znaczenia nie znasz.
Przypomnę tylko retoryczne odpowiedzi, które miały uzasadnić moje sądy.
albo to
"Z resztą media podprogowo indoktryzują ludzi i obywateli - nie mówię, że nie powwino się - ale jednak robią to tak, że ludzie myślą, że są sobą. Indoktryzacja istnieje w każdej kulturze, ale różnice są dosyć spore. "
Nawet google nie wie co tej jest indoktryzacja, jakieś chyba zbyt mądre słowo.
Także nie dość że wciekły prawik to jeszcze chybiony polonista.
Pozdrawiam
20 2017-10-09 22:47:00 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-10-09 23:09:29)
Ajm sorry za offtop.
LolekzjeBolek napisał/a:Ok, ale jak poprawisz swoje błędy.
Nie ma nic za darmo
Poza tym, za kogo Ty się uważasz? Myślsz, że jak zaliczyłeś laskę to jesteś lepszy? Czekaj no, "prostytukę" o ile dobrze pamiętam
Aaa, tak, im więcej lasek, tym większe ego. Tak, to ty.
OK, ale nie deptaj innych. Nie bądź takim ignorantem.
Nie pamiętam, żebym się gdziekolwiek chwalił bzykaniem prostytutek.
Wyjaśniam, żebyś na przyszłość szukał innych argumentów.Nie mam nic przeciwko twojemu prawictwu, chcesz to trzymaj do ślubu.
Z tego co pamiętam, to ty regularnie narzucasz swoje wizji innym rozmówcom, a wydaje mi się że jak ktoś nie ma o czymś zielonego pojęcia, to przynajmniej nie powinien oceniać innych tak kategorycznie ja robisz Ty.
Ja nie znam się np. na tinderach i innych wynalazkach i też się nie udzielam w takich tematach, ani nie narzucam swojej, niczym nie popartej racji, ja robisz to ty.
Jeżeli chodzi o jakieś moje błędy w pisowni to naprawdę niezwykła hipokryzja z twojej strony, bo czym jest przecinek nie w tym miejscu co trzeba, w porównaniu do używania pojęć, których znaczenia nie znasz.
Przypomnę tylko retoryczne odpowiedzi, które miały uzasadnić moje sądy.
albo to
"Z resztą media podprogowo indoktryzują ludzi i obywateli - nie mówię, że nie powwino się - ale jednak robią to tak, że ludzie myślą, że są sobą. Indoktryzacja istnieje w każdej kulturze, ale różnice są dosyć spore. "
Nawet google nie wie co tej jest indoktryzacja, jakieś chyba zbyt mądre słowo.
Także nie dość że wciekły prawik to jeszcze chybiony polonista.
Pozdrawiam
OK, nie ruchanie na prawo i lewo, to dla Ciebie "prawictwo"?
Może ja chcę stałej partnerki - w przeciwieństwie do Ciebie?
Nic nie narzucam nikomu. Ja tylko mówię swoje zdanie i będę go bronił do upadłego. Bo w to wierzę w 100%. Po prostu się nie zgadzamy i tyle.
Nie chodzi tu tylko o przecinki czy Twoje inne błędy. Też nie potrafisz rozróżnić seksu "niechcianego" od " seksu "przygodnego" etc.
Google wie, tylko Ty najwidoczniej nie potrafisz korzystać z przeglądarki.
Bo ja mogę Ci to udowodnić ![]()
Z resztą, wyzywanie ludzi od "stulejek" to już żenada do potęgi... widać, że coś.. masz problem ze sobą.
LolekBolek napisał/a:zabpth napisał/a:O ja yebie
Skórce twój wpis do tego co w nim jest najważniejszeTo nie samowite.
Normalnie, zawsze olany stulejarz, bredzi o lasce co ma chłopaka którego nie kocha. Do tego olany stulejarz nie rozumie nie, tylko tłumaczy na swoje że jest laska jest zagubiona, miała ciężkie dzieciństwo, albo jest DDA, AAA, TDI, kiedyś była zdradzona, i inne podobne tłumaczenia na zlewkę.Klasyka urabiania frajera.
buahahaha, o jeny... Hmm, no faktycznie, jesteś facetem z którym każda laska chciała by być, takich wrażliwców co to interesują się kobietami to już nie wiele zostało.
Staram się to sobie wyobrazić, pewnie robi to dla beki
Ja pier**.
Szybkie streszczenie. Taka tabela hańby.
To większość twojego wpisu. Przeczytaj uważnie.Jak przeczytałeś, to zastanów się po co ona miała by chcieć być z takim kimś jak Ty.
Przecież jesteś żałosny, takich ludzi kochać może jedynie Zbawiciel, laski tak nie mają.
Weź się zapisz na jakieś eksperymenty medyczne, albo jakąś misje w kosmos w nieznane, przynajmniej przydasz się do czegoś.
PozdrawiamTrol teraz doczepił się do innego gościa
![]()
Jesteś bosem trolów, który pomiata innymi tutaj. Ciekawe jakim ty bosem w tym swoim smutnym życiu jesteś? Założę się, że zupełnie nikim.
I tak w ogóle. To twoje własne ego sięga zenitu
A dlaczego z Tobą miałby się zajmować te twoje laski?
ej, zostaw zabphta ;>
dobrze mówi przecież
+1
Oczywiście szkoda autora tematu, weź się człowieku wydostań z tej iluzji. Zastanów się co ona Ci daje(nic?), co Ty jej(tracisz swój czas). Wygląda na to, że jesteś wytrwały. Zastanów się czego chcesz w życiu/jak ma wyglądać za rok-dwa-pięć.
Jaką masz strategię. Czy obecne działania są zbieżne z Twoją strategią?
... co tu się wydarzyło xD
Z mojej strony relacje są koleżeńskie, nie dotykam jej nawet w rękę
Taaaa.... i to ma być szlachetne może? Jakiś szacuneczek? Dżentelmen...? Powinna Cię za to pokochać?
Minęło dwa lata bardzo ją kocham i nienawidzę jednocześnie za to że nigdy nie spróbowała rozstać się tym z którym mieszka.
Nie potrafisz jej wyrwać, dotykać, całować. Jesteś tylko kolegą. Dla kolegi ma zrywać z tamtym?