,
1 2017-07-16 00:17:26 Ostatnio edytowany przez zagubiona.1992 (2017-07-16 22:47:12)
Podobne tematy
2 2017-07-16 09:00:31 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2017-07-16 09:01:21)
Tak to z tymi chłopakami jest, najpierw zasypują cię wiadomościami, serduszkami, całusami a potem nagła cisza. Może to gierki z jego strony, a może rzeczywiście cos jest na rzeczy. Nie domagaj się jednak uwagi, wiem, ze jego zachowanie może Cie drażnić, ale nie wymagaj by pisał, dzwonil, to nie przyniesie efektu, może być wręcz odwrotnie. Zajmij się sobą, poczekaj kilka dni, może nawet tygodni aż sam się odezwie, ukruć na razie kontakt. Jesli naprawde rzadko się odzywa, w dodatku jak piszesz nie ma juz twojego zdjęcia na tapecie, wycisza telefon, może kogoś poznał? Nie wiem. A może rzeczywiście za dużo tego było i pora troche zwolnic z tymi czułościami przez telefon, z czasem takie rzeczy powszednieją i mdlą...
3 2017-07-16 09:39:23 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-07-16 09:42:57)
Wiele osób uwielbia slodycze, ale po czwartym kawalku tortu wiekszosc z ludzi dostanie mdlosci, a po szostym sie porzyga.
Najwidoczniej masz wieksza potrzebe slodkosci i wyzszy poziom tolerancji cukrowania niz twoj chlopak.
Zdjął twoje zdjecie z tapety? No super! Bo to nie potrzebna ostentacja. Nie dzwoni co chwile by powiedziec kocham? Jeszcze lepiej, bo moze zaczyna doceniać wagę deklaracji, a nie traktować ich jak cukierka dla chwilowej przyjemnosci
Wycisza telefon w nocy? Brawo, w końcu zaczął dostrzegać w tobie dorosla kobiete, a nie dziewczynke, którą trzeba bronic przed zlymi snami i zapewniac rozrywke w bezsenne noce.Udowodnij mu, ze nie jestes mala dziewczynka to moze przestanie wyciszac dzwiek, bo uzna, ze jestes na tyle rozsadna by dzwonic w srodku nocy z naprawde wazna sprawa, a nie z byle duperela typu "nie moge spac"
Euforia zakochania kiedys powinna minac, nie mozna traktowac drugiej osoby jako jedynego sposobu na dobre samopoczucie. To nie jest milosc, tylko rzeczywoscie objawy uzaleznienia.
Autorko, caly czas jest: on dla mnie robil to czy tamto i bylam taka szczesliwa. Zastanow sie, czy on tego nie robil kosztem wlasnego zycia? ILE swojego czasu ma ci oddac bys byla usatysfakcjonowana?
Naprawde uwazasz, ze sprawianie TOBIE przyjemnosci powinno byc jedynym celem jego zycia? Prawdopodobnoe bylo przez ostatnie kilka miesiecy - i naprawde moglo go to zmeczyc, bo kazdy z nas ma rowniez wlasne zycie.
Zastanow sie ile zycia ty mu oddalas? Z czego musialas zrezygnowac by znalezc dla niego czas? Jak czesto oprocz oczekiwania, sama okazalas mu milosc i to, ze moze na tobie polegac? Nie tiu-tiu-tiu slodkie slowka i maslane oczy, ale ile razy bylas dla niego partnerka, na ktora moze i bedzie mogl liczyc w przyszlosci - dziewczyne silna i potrafiaca kierowac swoim zyciem samodzielnie?
Czy w ogole bylo cos, co musialas ograniczyc lub lepiej gospodarowac czasem by go miec dla chlopaka? Bylo cos takiego? Czy moze twoj chlopak wypelnil te pustke w twoim zyciu, ktorej ty sama nie umialas wypelnic i dlatego tak bardzo doskwiera ci fakt, ze on ogranicza czas spedzany z toba? Bo ta pustka, nuda, brak pomyslu na jej wypelnienie samodzielnie i rownie atrakcyjnie - do ciebie wraca i cie to przeraza, ze bez niego ta slodycz zniknie i twoje zycie na powrot stanie sie bez smaku i nudne?...
My miesiac temu sie pobraliśmy i jest jeszcze gorzej niz było praca koledzy do domu wraca o 22/23 nawet sie wtedy nie odzywamy do siebie ![]()
Wiele osób uwielbia slodycze, ale po czwartym kawalku tortu wiekszosc z ludzi dostanie mdlosci, a po szostym sie porzyga.
Najwidoczniej masz wieksza potrzebe slodkosci i wyzszy poziom tolerancji cukrowania niz twoj chlopak.
Zdjął twoje zdjecie z tapety? No super! Bo to nie potrzebna ostentacja. Nie dzwoni co chwile by powiedziec kocham? Jeszcze lepiej, bo moze zaczyna doceniać wagę deklaracji, a nie traktować ich jak cukierka dla chwilowej przyjemnosci
Wycisza telefon w nocy? Brawo, w końcu zaczął dostrzegać w tobie dorosla kobiete, a nie dziewczynke, którą trzeba bronic przed zlymi snami i zapewniac rozrywke w bezsenne noce.Udowodnij mu, ze nie jestes mala dziewczynka to moze przestanie wyciszac dzwiek, bo uzna, ze jestes na tyle rozsadna by dzwonic w srodku nocy z naprawde wazna sprawa, a nie z byle duperela typu "nie moge spac"Euforia zakochania kiedys powinna minac, nie mozna traktowac drugiej osoby jako jedynego sposobu na dobre samopoczucie. To nie jest milosc, tylko rzeczywoscie objawy uzaleznienia.
Autorko, caly czas jest: on dla mnie robil to czy tamto i bylam taka szczesliwa. Zastanow sie, czy on tego nie robil kosztem wlasnego zycia? ILE swojego czasu ma ci oddac bys byla usatysfakcjonowana?
Naprawde uwazasz, ze sprawianie TOBIE przyjemnosci powinno byc jedynym celem jego zycia? Prawdopodobnoe bylo przez ostatnie kilka miesiecy - i naprawde moglo go to zmeczyc, bo kazdy z nas ma rowniez wlasne zycie.Zastanow sie ile zycia ty mu oddalas? Z czego musialas zrezygnowac by znalezc dla niego czas? Jak czesto oprocz oczekiwania, sama okazalas mu milosc i to, ze moze na tobie polegac? Nie tiu-tiu-tiu slodkie slowka i maslane oczy, ale ile razy bylas dla niego partnerka, na ktora moze i bedzie mogl liczyc w przyszlosci - dziewczyne silna i potrafiaca kierowac swoim zyciem samodzielnie?
Czy w ogole bylo cos, co musialas ograniczyc lub lepiej gospodarowac czasem by go miec dla chlopaka? Bylo cos takiego? Czy moze twoj chlopak wypelnil te pustke w twoim zyciu, ktorej ty sama nie umialas wypelnic i dlatego tak bardzo doskwiera ci fakt, ze on ogranicza czas spedzany z toba? Bo ta pustka, nuda, brak pomyslu na jej wypelnienie samodzielnie i rownie atrakcyjnie - do ciebie wraca i cie to przeraza, ze bez niego ta slodycz zniknie i twoje zycie na powrot stanie sie bez smaku i nudne?...
Owszem, było wiele rzeczy które dla Niego poświęciłam, chociażby zawalanie obowiązków szkolnych. Nikt nie każe ani mi ani jemu sobie słodzić, choć uważam ze jest to od czasu do czasu potrzebne i jeśli odczuwa się potrzebę powiedzenia swojej drugiej połówce czegoś miłego to co niby ma stać na przeszkodzie? Nie wymagam od niego kontaktu ze mną 24h na dobę, a jedynie zwykłego zainteresowania mną i spytania "jak się czujesz? Co porabiasz? Kiedy się widzimy?" Nie chcę być osobą która jako jedyna w tym związku stara się o faceta bo to śmieszne.
My miesiac temu sie pobraliśmy i jest jeszcze gorzej niz było praca koledzy do domu wraca o 22/23 nawet sie wtedy nie odzywamy do siebie
Bardzo mi przykro... mówi się ze faceci zmieniają się po ślubie i chyba faktycznie coś w tym jest ![]()
7 2017-07-16 12:04:29 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-07-16 12:06:52)
No zawalenie obowiazkow szkolnych to jest akurat najgorszy przyklad.
To tak, jakby dorosla osoba przestala wykonywac obowiazki w pracy z "milosci".
Z milosci to sie dba o swoja przyszlosc, a nie sie ją rujnuje. Rozumiem, ze to twoj pierwszy zwiazek, ale to, o czym piszesz to euforia zakochania, a nie milosc.
Mądry chłopak, zaczyna się ogarniać.
Zagubiona, a napisz o tym czy między Wami dochodziło do sytuacji w których on zburzył Twoje zaufanie? Skrzywdził Cię? Sabotował związek?
Zagubiona, a napisz o tym czy między Wami dochodziło do sytuacji w których on zburzył Twoje zaufanie? Skrzywdził Cię? Sabotował związek?
Tak, chociażby fakt, ze spotkał się z nowo poznaną dziewczyną (zaczął z nia pisać na fb, wcześniej znali się tylko z twarzy). Zaproponował jej wyjście do kawiarnii, powiedział mi o tym dopiero po fakcie.
Innym razem wyzwał mnie " w żartach"...
11 2017-07-16 19:56:23 Ostatnio edytowany przez cichyfacet (2017-07-16 19:56:54)
No i wychodzi szydło z worka.
Zaczynam odnosić wrażenie, że facet zamiast zajmować się swoją dziewczyną, to szuka wyjścia awaryjnego wciskając bajeczki w różnej postaci, a potem się dziwi, że dziewczyna się martwi i przeczuwa że coś się dzieje.
Raz już zaufanie nadszarpnął i nie chodzi tutaj o pierdoły.
Co Ty na to pannapanna? ![]()
Co Ty na to pannapanna?
proste - laska się na nim uwiesiła, to on ucieka.
Nie dziwne że szuka innej, bardziej wyluzowanej. W dodatku jest młodszy a autorka chciałaby już jak stare małżeństwo.
"
Jestem w nim bardzo zakochana, uwielbiam z nim spędzać czas, jest dla mnie wszystkim.
Pożaliłam mu się co do tej kwestii i zwróciłam mu na to uwagę. Mówił, ze musi się uczyć, bo niedługo ma maturę.
Musiałam pierwsza do niego dzwonić i wręcz błagać o rozmowę
nie ma już mojego zdjęcia na tapecie i do niedawna miał włączony dźwięk w telefonie na noc gdybym nie mogła zasnąć
zwróciłam mu na to uwagę
moją naturalna potrzebą jest pisanie z nim choćby wieczorem 1 czy 2 godzinki...
cały czas ja muszę prosić o kontakt, ja wypytuje się co u niego słychać, jak się czuje...
"
i tak dalej, bla bla bla
laska powinna się leczyć.
cichyfacet napisał/a:Co Ty na to pannapanna?
proste - laska się na nim uwiesiła, to on ucieka.
Nie dziwne że szuka innej, bardziej wyluzowanej. W dodatku jest młodszy a autorka chciałaby już jak stare małżeństwo."
Jestem w nim bardzo zakochana, uwielbiam z nim spędzać czas, jest dla mnie wszystkim.Pożaliłam mu się co do tej kwestii i zwróciłam mu na to uwagę. Mówił, ze musi się uczyć, bo niedługo ma maturę.
Musiałam pierwsza do niego dzwonić i wręcz błagać o rozmowę
nie ma już mojego zdjęcia na tapecie i do niedawna miał włączony dźwięk w telefonie na noc gdybym nie mogła zasnąć
zwróciłam mu na to uwagę
moją naturalna potrzebą jest pisanie z nim choćby wieczorem 1 czy 2 godzinki...
cały czas ja muszę prosić o kontakt, ja wypytuje się co u niego słychać, jak się czuje...
"
i tak dalej, bla bla blalaska powinna się leczyć.
Cóż, nie sądzę bym potrzebowała pomocy jakiegokolwiek terapeuty co do tej kwestii.
Jestem jedynie ciekawa jakbyś zareagowała gdyby Twój chłopak który utrzymuje z Tobą normalny, codzienny kontakt nagle z dnia na dzień postanowił sobie nie odzywać się do Ciebie, nie starać się o Ciebie, wykazywać zero zainteresowania. Przemiłe uczucie.
pannapanna napisał/a:cichyfacet napisał/a:Co Ty na to pannapanna?
proste - laska się na nim uwiesiła, to on ucieka.
Nie dziwne że szuka innej, bardziej wyluzowanej. W dodatku jest młodszy a autorka chciałaby już jak stare małżeństwo."
Jestem w nim bardzo zakochana, uwielbiam z nim spędzać czas, jest dla mnie wszystkim.Pożaliłam mu się co do tej kwestii i zwróciłam mu na to uwagę. Mówił, ze musi się uczyć, bo niedługo ma maturę.
Musiałam pierwsza do niego dzwonić i wręcz błagać o rozmowę
nie ma już mojego zdjęcia na tapecie i do niedawna miał włączony dźwięk w telefonie na noc gdybym nie mogła zasnąć
zwróciłam mu na to uwagę
moją naturalna potrzebą jest pisanie z nim choćby wieczorem 1 czy 2 godzinki...
cały czas ja muszę prosić o kontakt, ja wypytuje się co u niego słychać, jak się czuje...
"
i tak dalej, bla bla blalaska powinna się leczyć.
Cóż, nie sądzę bym potrzebowała pomocy jakiegokolwiek terapeuty co do tej kwestii.
Jestem jedynie ciekawa jakbyś zareagowała gdyby Twój chłopak który utrzymuje z Tobą normalny, codzienny kontakt nagle z dnia na dzień postanowił sobie nie odzywać się do Ciebie, nie starać się o Ciebie, wykazywać zero zainteresowania. Przemiłe uczucie.
nie latałabym za nim jak suka w rui, jak ty za swoim.
tym bardziej że on jak ma okazje to wybiera inne opcje, także mało dla niego znaczysz.
on wie, że jesteście w związku?
zagubiona.1992 napisał/a:pannapanna napisał/a:proste - laska się na nim uwiesiła, to on ucieka.
Nie dziwne że szuka innej, bardziej wyluzowanej. W dodatku jest młodszy a autorka chciałaby już jak stare małżeństwo."
Jestem w nim bardzo zakochana, uwielbiam z nim spędzać czas, jest dla mnie wszystkim.Pożaliłam mu się co do tej kwestii i zwróciłam mu na to uwagę. Mówił, ze musi się uczyć, bo niedługo ma maturę.
Musiałam pierwsza do niego dzwonić i wręcz błagać o rozmowę
nie ma już mojego zdjęcia na tapecie i do niedawna miał włączony dźwięk w telefonie na noc gdybym nie mogła zasnąć
zwróciłam mu na to uwagę
moją naturalna potrzebą jest pisanie z nim choćby wieczorem 1 czy 2 godzinki...
cały czas ja muszę prosić o kontakt, ja wypytuje się co u niego słychać, jak się czuje...
"
i tak dalej, bla bla blalaska powinna się leczyć.
Cóż, nie sądzę bym potrzebowała pomocy jakiegokolwiek terapeuty co do tej kwestii.
Jestem jedynie ciekawa jakbyś zareagowała gdyby Twój chłopak który utrzymuje z Tobą normalny, codzienny kontakt nagle z dnia na dzień postanowił sobie nie odzywać się do Ciebie, nie starać się o Ciebie, wykazywać zero zainteresowania. Przemiłe uczucie.
nie latałabym za nim jak suka w rui, jak ty za swoim.
tym bardziej że on jak ma okazje to wybiera inne opcje, także mało dla niego znaczysz.
on wie, że jesteście w związku?
Rozumiem, ze sugerujesz rozstanie?
nic nie sugeruję, kobieta która się szanuje nie spotyka się z kolesiem, który spotyka się z innymi i nie wchodzi mu na głowę.
zachowujesz się jak desperatka i on doskonale wie, że jego poczucie wartości jest wyższe niż twoje - krótko mówiąc, ona ma cię w du***.
a im bardziej on ma cię w du*** tym bardziej skaczesz jak kukiełka dookoła niego.
i jeszcze masz jakieś pretensje i roszczenia do niego....
widzisz że jesteś śmieszna, czy dalej nie?
Chciałem do tego dojść pannapanna, bo zachowanie autorki to druga strona medalu.
Związek to w pewien sposób naczynia połaczone, akcja wywołuje reakcje. Gdzieś zaczęło się sypać i warto byłoby o tym wszystkim pogadać.
Ale chyba spłoszyłaś autorkę...
Cichyfacet - gdyby jemu zależało to nie byłoby spotkań z innymi i olewania. nie istnieje zakochany facet, któremu się nie chce pogadać/spotkać z dziewczyną ![]()
inna sprawa że to ona pyta o radę, więc jej odpowiadam, gdyby to on zapytał tobym mu powiedziała żeby zerwał i zapomniał o sprawie, skoro mu nie zależy.
ale fakt - nasza studentka się zawinęła ![]()
ale gdzie jest w ogóle początek tej rozmowy? Nie wiem za bardzo do czego się odnieść.