cześć, tak w skrócie.. 3 lata temu zaczęłam ratownictwo medyczne, studia. Po drugim roku jednak zorientowałam się, że to nie jest to co chcę robić w życiu. Dyżury po 12 godzin, czasami w święta za, powiedzmy sobie szczerze, niewielkie pieniądze. A nie wróć! Właściwie to powinnam zacząć od tego, że pracy dla kobiet praktycznie w ogóle nie ma w tym zawodzie, zwłaszcza na tym ukraińskim podkarpaciu, gdzie mieszkam
. Ale do rzeczy.. Żałując ostatniego roku do wykształcenia wyższego zdecydowałam się, że je skończę i tak oto jestem tegoroczną absolwentką ratownictwa. Nie wiążąc swojej przyszłości z tą pracą zaaplikowałam na studia zaoczne logistyki. Ogólnie w porządku kierunek i zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy jednak można go jakoś połączyć z moimi poprzednimi studiami. Logistyczna organizacja ratownictwa też jest przecież bardzo potrzebna i tu moje pytanie.. kto się zajmuję logistyką w ratownictwie pod kątem wysyłania karetek na miejsce zdarzenia, poszkodowanych do odpowiednich szpitali, organizacją transportu sanitarnego niekiedy za granicę (taki spedytor)? Gdzie najlepiej szukać, żeby móc cokolwiek zdziałać w tym kierunku?
Podobne tematy
kto się zajmuję logistyką w ratownictwie pod kątem wysyłania karetek na miejsce zdarzenia, poszkodowanych do odpowiednich szpitali, organizacją transportu sanitarnego niekiedy za granicę (taki spedytor)? Gdzie najlepiej szukać, żeby móc cokolwiek zdziałać w tym kierunku?
Za wysyłanie karetek na miejsce zdarzenia, a następnie do szpitali odpowiada koordynator WSRM'ów (na pewno w dużych miastach, nigdy nie pytałem jak wygląda to w jednostkach powiatowych) Za transport zagraniczny odpowiadają placówki medyczne.
Co do samego zawodu - to ciężki kawałek chleba, biorąc pod uwagę, że jesteś kobietą - ja na Twoim miejscu spróbowałbym w Policji. przez pierwszych 5 lat płaca 2500 - 3000 zł na rękę + różnego rodzaju świadczenia. W tej formacji osoby z uprawnieniami ratownika są na wagę złota - można zostać szkoleniowcem w danej terenowo jednostce Policji lub nawet w jednym z ośrodków szkoleń. A jeśli w przyszłości myślisz o dzieciach - etat tam zawsze na Ciebie będzie czekał.
Hmm... o policji nie myślałam.. Jak można się tam dostać? Trzeba robić testy ?
Tylko w tym fachu nie licz na emeryturę, bo przyjdzie inna/kolejna/jakaś tam władza i ci ją zabierze, tak jak zabrali niedawno wielu policjantom rzekomo służącym w "złych czasach".