Co sądzicie o mężczyznach którzy nie mówią kocham w związku, nie mówię tu o powtarzaniu kocham co 5 min chodzi mi raczej o sytuację gdzie mieszkacie z facetem prawie rok a ten nigdy nie powiedział ze was kocha ? jak odnieść się do sytuacji gdy jego zachowanie jest bardzo fair i zachowuje się poza tym jak normalny facet ?
Powodów, dla których facet nie mówi "kocham Cię" może być milion - jednym z nich jest to, że po prostu nie kocha (np. jeszcze), drugim, że nie potrafi rozmawiać o uczuciach. Jeśli weszłaś w relację świadomie, wiedząc z jakim człowiekiem się wiążesz i on nie zmienił się drastycznie w trakcie, to powinnaś wiedzieć, która z tych odpowiedzi jest bliższa prawdy.
Jeśli zamieszkałaś z facetem, bo uważałaś, że jak pobawicie się w dom, to on Cię w końcu pokocha, to ja mogę naisać tylko tyle, że jak się wchodzi w relację z dupy strony (co jest coraz popularniejsze), to czasem się na dupie ląduje.
Trochę za mało kontekstu, żeby się jakoś definitywnie wypowiadać o nim.
heh zamieszkaliśmy przez przypadek razem bo wynajęliśmy to samo mieszkanie różne pokoje i to właśnie stąd mieszkamy razem, oczywiście w trakcie mieszkania wyszło kilka sytuacji i tak zostaliśmy razem natomiast on jako facet zachowuje się cały czas normalnie, widzę że bardzo się stara i wydaje mi się ze mu zależy, sporo naszego związku to droczenie się i zabawa jedno trzeba przyznać jesteśmy naprawdę dla siebie przyjaciółmi w związku, więc wiemy też jak zachować się wobec siebie a przynajmniej mogę powiedzieć ze on wie jak powinien mnie wspierać, i to jest dla mnie o wiele ważniejsze niż słowa które często bywają puste, natomiast jest to dla mnie dziwne że on nigdy o miłości w postaci "kocham Cię" nie chce powiedzieć...
oczywiście w trakcie mieszkania wyszło kilka sytuacji i tak zostaliśmy
wyczuwam trolla
to juz któryś z kolei wątek, gdzie ktos wspomina, ze jest w zwiazku, bo akurat tak wyszlo
to nie jest troll zapewniam
i jest to mój 1 post na tym forum! dodatkowo nie jestem w związku bo tak wyszło tylko wynajęliśmy to samo mieszkanie stąd mieszkamy z sobą trochę za wcześnie(i to tutaj jest zrządzenie losu).... związek i wejście w relacje nie były nie świadome bo były w pełni przemyślane i miało czas na rozwinięcie się w ramach wyjaśnienia, bo to nie było na zasadzie o przespaliśmy się po pijaku to jesteśmy parą !
No to nie licz czasu, na powiedzenie "kocham cię" od momentu wspólnego zamieszkania, tylko od momentu, kiedy faktycznie się to rozwinęło i świadomie w ten związek waszliście (a nie przypadkowo coś się stało).
Ale tak szczerze, to myślę, że ten związek wciąż jest bardziej z przypadku i trochę siłą rozpędu - przynajmniej z jego strony. Tak wyszło, fajnie mu z Tobą, więc nie będzie uciekał, ale też przez to, że "samo się" on się nigdy szczególnie nie musiał zastanawiać, co właściwie do Ciebie czuje. To nie znaczy, że Cię nie kocha albo nigdy nie pokocha, po prostu to mu do tej pory głowy nie zaprzątało. Względnie uznał, że skoro nie potrzebowałaś wyznań, żeby wejść z nim w związek, to nie potrzbujesz ich i teraz, bo rozumiecie się bez słów.
Tak czy siak proponuję rozmowę. Z nim.
7 2017-06-21 18:55:26 Ostatnio edytowany przez takatam (2017-06-21 18:55:42)
Spytaj go czy coś do Ciebie czuje. Albo powiedz pierwsza że go kochasz i czekaj na reakcję. Faceci rzadko kiedy to mówią pierwsi. Mój były wyznał mi miłość dopiero po pijaku...
Także równeiż proponuję szczerą rozmowę. Spytaj prosto z mostu, czy jest z Tobą dla jednego, czy czuje coś więcej. Powiedz, że to dla Ciebie ważne i chciałabyś być kochana, a nie tylko być z kimś, dla bycia z kimś. Naprawdę warto rozmawiać. Rozumiem, że to może być trudne, ale on w twarz Ci nie da, co najwyżej dowiesz się prawdy może bolesnej, a może nie ![]()
8 2017-06-21 21:18:46 Ostatnio edytowany przez Sylwia_93 (2017-06-21 21:19:27)
Ja jestem kobietą, która bardzo rzadko mówi te słowa. Często nawet gdy bardzo mocno kocham, to bardzo rzadko robię takie wyznania.
I zawsze spotykałam się, że to raczej chłopaki/mężczyźni są bardziej kochliwi i zbyt szybko wyznają miłość.
Albo właśnie może on ma taki charakter. Albo u niego miłość powoli dojrzewa. Albo nie kocha. On wie najlepiej.
Dla tych osób dla, których miłość to bardzo ważna sprawa i nie traktują jej lekko to będą ostrożni z wyznaniami. Ja nie rozdaję takich słów na prawo i lewo, ale zawsze są najszczersze na świecie.
ooooj to bardzo duzo zalezy od tego jaki ktoś ma charakter w zasadzie to wszystko do tego zależy.
Ostatnio byłem z kobietą prawie 4 lata. Słów "Kocham Cię" użyłem przez ten czas tyle razy, że wszystkich palców na jednej dłoni bym nie zgiął. Ale co w tym złego? "Kocham Cię" można powiedzieć na wiele sposobów: dać ostatni kawałeczek czekolady, powiedzieć przykryj się, założyć Ci szalik, czy troszkę po dokuczać słowami Lubie Cię... pyzo! ![]()
Nie wymagaj od niego słów jeśli czyni to gestami. On może nie lubić tych słów, bo np. "nie chce zapeszać" -> a że zawsze gdy coś takiego powiedział do dziewczyny to mu się związek rozwalał, to teraz ich nie używa.
Dzięki wam serdeczne za wszystkie porady
Powiem szczerze że zastosowałam się do jednej z nich a mianowicie szczerej rozmowy która była najlepszą i najskuteczniejszą
Dodam jeszcze że zakończyła się happy endem
Pozdrawiam !!<3
Dzięki wam serdeczne za wszystkie porady
Powiem szczerze że zastosowałam się do jednej z nich a mianowicie szczerej rozmowy która była najlepszą i najskuteczniejszą
Dodam jeszcze że zakończyła się happy endem
Pozdrawiam !!<3
Miło się czyta takie "zakonczenia".
Prawda jest taka, że miłosc się czuje. Słowa łatwo wypowiedzieć i wielu rzuca nimi bez głebszego przemyślenia.
Fajnie, że wyjaśniłaś ze swoim ukochanym wszystko. Ale najważniejsze, że czujesz się kochana
.