Witam!
Mój problem polega na tym, że spotykam się z pewnym 24-latkiem. Znamy się od małego razem wychowywaliśmy się i mieszkamy w tym samym bloku.Zawsze byliśmy dobrymi przyjaciółmi, ale niestety od 3 lat on ma dziewczynę, która zakazuję mu wszystkiego w szczególności wyjścia ze mną. Te zakazy mnie denerwowały jak i również jego. Nasze potajemne spodkania trwają już dwa lata, ale dopiero 1,5 roku temu między nami zaczeło dziać się coś więcej... miłe słówka, sms'y, romantyczne wyjścia, czułe pocałunki i inne gesty. Po każdym takim spotkaniu mam wyrzuty sumienia i lęk przed jego dziewczyną boję się że to wszystko wyjdzie na jaw, do tego często się z nią widuję bo mieszka drzwi obok mnie. Parę razy próbowałam to zakończyć, ale gdy znowu się spotykaliśmy wszystko zaczeło się od nowa. Nie wiem co robić jest mi z tym ciężko.
Podobne tematy
Wiem,że jest Ci ciężko,bo to nie jest takie proste. Z jednej strony chce się zakończyć, z drugiej jak tylko go widzisz wszystko wraca i ze spotęgowaną siłą chce się to kontynuować. Może kiedyś przyjdzie taki czas,że on sięgnie po rozum do głowy i wybierze Ciebie,tym bardziej że tak jak piszesz jego również irytują jej zakazy. Jego dziewczyna traktuje go jak swoją własność,a przecież nie o to chodzi w związku,prawda? Nie są po ślubie,więc Ty nie załamuj się,może jeszcze los "uśmiechnie" się do Ciebie i tego Ci życzę.
Pozdrawiam.
3 2010-02-21 14:39:06 Ostatnio edytowany przez Mon_cheri (2010-02-21 14:45:50)
Ja tutaj czegoś nie rozumiem... Dlaczego on z nią nie zerwie?? Tylko spotyka się z Tobą potajemnie, Ciebie to męczy a jego? może jemu tak wygodnie? Na pewno musisz z nim porozmawiać i to wyjaśnić, bo zbyt długo, zdecydowanie zbyt długo trwa ta sytuacja potajemnego spotykania się z tobą, i bycia z inną z którą w każdej chwili może zerwać gdyby wolał Ciebie... Wiem, że ona mieszka obok i zauważy że spotyka się z Tobą, ale.. nie możesz być takim dodatkiem do jego związku, który.. ani nie jest potwierdzony na piśmie, ani nie wygląda na poważny... Niech się chłopak zdecyduje wybiera Ciebie albo tamtą. Jeśli mu naprawdę zależy, to bez wahania wybierze Ciebie. Bo nie można mieć dwóch na raz.
Aha i jeszcze jedno. Pomyśl jak musi czuć się ta jego dziewczyna... Może jest zbyt zaborcza, ale względem waszego widywania się może ona coś przeczuwa, że stanowisz zagrożenie albo wie jaki jest jej chłopak. A on jak można zauważyć jest niezłym gagatkiem skoro mydli oczy Tobie i jej... Przemyśl to, znasz go długo i upewnij się że Ty nie będziesz przerabiała z nim później tego samego co jego obecna dziewczyna ma teraz...
Powodzenia:)
Mam takie pytanie.. Czy często sie spotykacie? Bo jeżeli tak to ja wcale się nie dziwie jego dziewczynie, że się denerwuje. Sama pewnie na jej miejscu byś czuła się zagrożona. A tym bardziej, że ON ja ZDRADZA z TOBĄ!! Nie ma Ci wstyd? Rozbijasz związek. On na pewno ją kocha skoro nadal z nią jest. Może Ty jesteś tylko taką odskocznią, bo jakby Mu na Tobie zależało, to rozstałby się z tamtą dziewczyna i spróbowałby ułożyć sobie życie z Tobą. Ale skoro po tak długim czasie jeszcze tego nie zrobił to sprawa jest jasna. Ranisz tą dziewczynę.
Spotykamy się 3 razy w tygodniu tak na oko. Właśnie rozmawiałam z nim na ten temat żeby to zakończyć, a on powiedział mi że jak odłoży parę groszy to od niej odejdzie bo chce mieszkać ze mną dodam że on pracuję w firmie jej rodziny. Wiem że ranię ją, ale czy to wszystko jest moją winą? Serce nie sługa...:(
heh, nie wiem co inne dziewczyny uważają, ale mnie to trochę śmierdzi takim głupim tłumaczeniem się... może się mylę. Znacie się od bardzo dawna, spotykacie od 1,5 roku czyli mniej wiecej od tego czasu chcecie być razem. I przez te 1,5 roku nie odłożył tych "parę groszy"? Dlaczego więc nie zmieni pracy... Wiem że to nie takie łatwe, ale jak długo on chce te pieniądze odkładać i być z tą swoją dziewczyną? A poza tym, to trochę głupie tłumaczy się że chce z Toba zamieszkac i musi pracowac w tej firmie i byc dalej z tamtą laską... a Moze: Nie musi być z tamtą laską, nie musi u niej pracować i nie musi od razu z Tobą zamieszkać? Przecież na to przyjdzie czas:) Ja tak myśle... pozdrawiam:)
Po tym co napisałaś odnoszę jedno tylko wrażenie.. że ten facet robi zarówno Ciebie jak i swoją dziewczynę zwyczajnie "w konia". Gdyby chciał się z nią rozstać to już by to zrobił. Szkoda czasu na takiego dupka.
Wiesz, na moje oko to facet bawi się uczuciami zarówno jej, jak i Twoimi. Nie rozumiem też dlaczego Ciebie dziwi, że ona nie zgadza się na jego spotkania z Tobą. Czy Tobie naprawdę nie przeszkadzałoby, gdyby Twój chłopak dwa, trzy razy w tygodniu umawiał się z jakąś inną kobietą??? Czy ona jest zaborcza? Nie, ona jest tylko ostrożna. Oczywiście, że nikt nie jest tu niczyją własnością, ale nie od dziś wiadomo, że od takiej przyjaźni tylko krok dzieli mężczyznę i kobietę do zdrady, jeśli któraś ze stron ma stałego partnera. I widzisz, ta teoria tu sie w 100% sprawdziła. A z drugiej strony dlaczego Ty jemu pozwalasz mydlić sobie oczy? Przecież on nie ma zamiaru niczego z tym zrobić, a tylko gra na zwłokę. Jedno jest pewne, powinnaś jak najszybciej rozwiązać jakoś tę sytuację. On powinien się jakoś określić, coś zdecydować, bo w ten sposób jak to wygląda teraz oszukuje Was obie.
Cuż..może będę okrutna - facet nieźle się ustawił .Zamiast mieć jedną kobietę ma teraz dwie, które zrobią dla niego wszystko.Żyć nie umierać. Zastanów się moja droga czy Ci pasuje taki układ, mnie tam by było ciężko ze świadomością, że zaraz odemnie idzie do swojej dziewczyny i udaje wzorowego chłopaczka.A tak na przyszłość - odbijanie facetów innym dziewczynom zazwyczaj kończy się źle i to zazwyczaj wcale nie dla faceta tylko dla tych trzecich.Zastanów się zanim będzie Ci jeszcze bardziej wstyd.
Ja również kiedyś byłam w takiej sytuacji jak Ty samotna_90, tylko że to ja byłam tą dziewczyną, a nie przyjaciółką. Od samego początku wiedziałam, że mój facet (ex w tej chwili już) ma przyjaciółkę, z którą się spotka, ale tłumaczył mi że to tylko przyjaciółka, że nie mam być o co zazdrosna i inne tego typu głupoty. Ja jednak przeczuwałam, że coś jest nie halo, ponieważ spotykać się z przyjaciółką kilka razy w tygodniu to była przesada. Ten związek trwał ponad 3 lata, a ja wykańczałam się coraz bardziej psychicznie, ale nie umiałam odejść, a jemu było tak wygodnie mieć dwie dziewczyny. Po pewnym czasie nie wytrzymałam i zaczęłam go sprawdzać (wiem głupie to z mojej strony), oraz łączyć pewne zdarzenia i fakty w jedną całość. Rozstałam się z Nim (ja odeszłam bo on by ciągnął to dalej) i miesiąc po naszym rozstaniu dowiedziałam się, że on jest z tą swoją przyjaciółką, mieszkają razem, a nawet planują ślub. 3 lata mnie oszukiwał i po tym zdarzeniu nie umiem zaufać żadnemu facetowi tak na 100%. Zawsze mi się jakieś myśli kołatają po głowie...
Samotna_90 rozumiem, że nie wiesz co zrobić. Ja nie potępiam tego co was łączy, ale uważam że mimo wszystko nie wolno wam ranić tej trzeciej osoby przeciągając to. Niech się facet zdecyduje i rozstrzygnie to, bo tak naprawdę niszczycie wszyscy siebie na wzajem. A to naprawdę pozostawia ślad na całe życie...
Życzę szybkiego rozwiązania całej sytuacji.
Zrozumiałam że lepiej to zakończyć ale co mam zrobić zeby się z nim nie spotkać i przypadkiem nie zrobić tego samego błędu? Nie wyprowadzę się bo mnie nie stać na tak drogą inwestycję>
Ja nie powiedziałam, że to właśnie Ty masz to zakończyć, ale uważam że męczysz się w tym nie wyjaśnionym stanie.
A nie możesz go po prostu unikać? Rozumiem, że to ciężkie nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Musisz się trzymać i pomyśleć o swoich uczuciach. Usiądź sobie spokojnie, puść muzykę i przemyśl czy warto tak się męczyć.
Uważam, że jak ktoś zdradził jedną osobę, to jest możliwe że zrobi to po raz kolejny z inną. Ale to tylko moje zdanie.
Samotna trzymaj mi się tam i nie daj jakiemuś facetowi bo nie zawsze warto.
13 2010-02-22 00:52:10 Ostatnio edytowany przez samotna_90 (2010-02-22 00:52:41)
Nie dam rady go unikać mieszkam obok niego, nawet jak bym chciała to zazwyczaj mija parę dni i znowu się widzimy. I tak mi pomęcił w głowie czasami nawet za dużo o nim gadam i myślę. Muszę jakoś urwać ten kontakt tylko nie wiem jak. Boję się że po jakimś dłuższym czasie znowu stracę głowę, tak również było z kilkoma przypadkami gdy kończyłam ten romans z nim ...
widac ze sie bardzo poznaliscie i w sobie zakochaliscie w sobie.... postaw mu sprawe jasna albo wybiera swoja dziewczyne albo ja... bo dwoch na raz nie bedzie .....
a jak nie bedzie chcial tego zerwac zwiazku ze swoja dziewczyna to znaczy ze mu tak naprawde na tobie nie zalezy i kocha tak naprawde swoja dziewczyne a nie ciebie
chyba nie chcesz zebys ty byla tylko kilka dni w miesiacu a ona w inne....
jesli bedziesz tak dalej kontakty utrzymywac to walentynek nie bedzie z toba spedzac ani nie bedziesz miala z nim dzieci ani sluba niczego razerm nie bedziecie mieli a ty przez to bedziesz nie szczesliwa
ja bym nie zniosal ze osoba z ktora sie spotykam tu sie przytulamy calujemy a za chwile idzie to robic z inna osoba .... okropnosc
wiec musisz dzialac by isc do przodu.. powodzenia ![]()
jak narazie odizolowałam się od niego, ale to i tak na nic jak spodkam jakiegoś faceta po dłuższym czasie porównuje ich do niego. moze powinnam zaczac wszystko od nowa tylko jak?
Ciesze sie samortna_90 ze zrozumilas ta chora sytuacje i ze na oslep nie brniesz w to glebiej.Zgadzam sie z Migo , bo dla niego byla to komfortowa sytuacja.Moim zdaniem on tylko gral na zwloke bo tak bylo dla niego lepiej.Jezeli mieszkacie obok siebie to wiadomo ze bedziecie gdzies na siebie wpadac ale badz silna i musisz myslec o sobie poniewaz przez 1,5 roku spal i z Toba i ze swa dziewczyna a to jest poprostu zdrada,.Trzymaj sie i badz silna pozdrawiam :-)
17 2010-05-07 19:38:46 Ostatnio edytowany przez anuska (2010-05-07 19:51:12)
Też byłam tą trzecią, tak bardzo żałuje ,ze go poznałam ,że byłam taka naiwna.Gdybym mogła cofnąć czas nigdy bym sie z nim nie umówiła. Chciał 2 na raz ja byłam bardziej doświaczona w tych sprawach od jego dziewczyny chyba dlatego sie ze mna spotykał, on ją dopiero wprowadzał w świat seksu.Pieprzony dupek ale ja zakochana byłam świata po za nim nie widziałam żenująca byłam.Patrzałam na niego jak na obrazek jakiś święty hehe . Nie trawie imienia jego dziewczyny. Zakochał sie w niej nie we mnie. Minęło prawie 1.5 roku nadal są razem ,ja dzieki niemu mam mojego chłopaka obecnego ,jest zupełnie inny najlepszy ze wszystkich jakich miałam.TYLKO DLACZEGO POWTARZAM DLACZEGO czuje do niego taki wielki ZAL przeciez to bylo dawno powinien mi być totalnie obojetny tak jak inni ex a nie jest .Czuje do niego nienawiść i kiedy ide do mojego faceta myśle żeby tylko go nie spotkać mieszkaja w jednym bloku. Na szczęście przez ten czas widzieliśmy sie ze 3 razy.Różnie jest czasem mam go totalnie w dupie a innym razem najcześciej kiedy mam doła to myśle o tym dupku.Głupia jestem to fakt.
Mysle, ze to raczej w jego obowiazku i poczuciu sumienia jest to, by wreszcie sie okreslic. On jest winien, nie Ty. On jest niezdecydowany i to wobec Was,jest nie fair.Mu by trzeba było postawic wreszcie jakis warunek, bo predzej czy pózniej, któras z Was ucierpi, jezeli nie obie.Musi dokonac wyboru, jest winien to Wam obu
Wyprowadziłam się do kuzyna. Z tego co się dowiedziałam on nie jest już ze swoją dziewczyną nęka mnie telefonami i sms'ami, wypytuje moich rodziców gdzie jestem, nikt mu nie powie jestem pewna tylko mam jakieś silne myśli związane z tą osobą on zawsze w jakimś stopniu mnie pociągał, a teraz mogę go mieć, a nie wiem co mam robić. Boję się ze jak wróce do domu i zacznie się coś między nami dziać to będzie robić to samo co tej dziewczynie czyli mnie zdradzał. To jest strasznie męczące mam straszny dylemat i żaden z tych wariantów nie jest dla mnie dobry. Jak myślicie wrócić do domu i spróbować czy uciekać od niego i ułożyć życie na nowo? Bo ja już sama nie wiem co robić...
Upewnij się czy na pewno z nią nie jest, czy to tylko chwilowe ich rozstanie, a później czekaj czy będzie o Ciebie zabiegał...
Jeśli czujesz coś do niego, on do Ciebie a Jego dziewczyna już definitywnie jest tylko byłą, to bierz sprawy w swoje ręce
i ciesz się życiem z nim...
Fakt, zrobił tak raz, może zrobić drugi raz z inna, za Twoimi plecami.
Ma już jakąś wprawe w kręceniu na boku, więc bedzie mu łątwiej, a Ty świadoma tego pewnie będziesz bardziej podejrzliwa... Więc może najlepiej już z góry ustalić jasne reguły, żeby wiedział, że decydując się na związek z Toba nie może dopuścić do sytuacji w której byliście oboje... Żadnej TRZECIEJ, nigdy więcej... ale tak się tylko łatwo mówi...
Samotna powiem Ci, że bardzo dobrze Cię rozumiem jeszcze pare dni temu byłam w tej samej sytuacji.. a może w podobnej... W skrócie... spodobał mi się facet który mial dziewczyne 3,5 roku... zaczoł się ze mna spotykać... odszedł od niej... spotykalismy się jakiś czas, nie wyszło... po czasie wrócił do niej a my znów zaczelismy się spotykać, czyli w sumie tak jak Ty teraz... ale przemyslałam to sobie i doszłam do wniosku, że nie watro samej siebie krzywdzic... i przestałam odbierać telefony i odpisywac na smsy... chce poprostu zapomniec i myslę, że tak jest najlepiej... chociaż serduszko bije i tęskni ale co zrobić... czasami życie potrafi się tak skomplikowac... a Twojego tez nie rozumiem, jakby chciał to by od niej odszedł a tego nie robił... obiecywac może duzo ale często to tylko puste słowa... chociaz nie jest już z nia teraz... ale skąd wiesz że nie bedzie tak jak ze mna? Że bedziecie razem a potem sie rozstaniecie i on wróci do niej... tego nie wiesz... jak masz na tyle odwagi żeby spróbowac to próbuj... ja spróbowałam i mimo tego że teraz cierpie to nie żałuje...
Facet teraz się obudził??? Ja bym się w życiu nie władowała w taki związek, wiem że byłoby w tym za dużo zazdrości i podejrzliwości. Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli facet raz zdradził zrobi to ponownie, a ja nie mogłabym żyć na krawędzi przepaści. Zrobisz jak uznasz za słuszne, ja mogę Ci radzić żebyś była silna i nie pakowała się w to bagno 2 raz, tym bardziej że facet ewidentnie gra na uczuciach innych ludzi.
Pomijajac faceta, boisz sie i slusznie, pomysl jakbys sie czula na miejscu tej dziewczyny, pomysl, ze skoro ja oszukuje Ciebie tez bedzie, pozatym ona widocznie ma cos takiego co go trzyma, bo gdyby nie miala to by znia nie byl.
Krzywdzisz sama siebie i jeszcze inna dziwczyne. Chlop sobie poradzi, jesli ta dziewczyna z nim bedzie dalej, a Ty zrezygnujesz, to na Twoje miejsce znajdzie sie inna , z ktora bedzie zdradzal hmmmm
Witam!
Mój problem polega na tym, że spotykam się z pewnym 24-latkiem. Znamy się od małego razem wychowywaliśmy się i mieszkamy w tym samym bloku.Zawsze byliśmy dobrymi przyjaciółmi, ale niestety od 3 lat on ma dziewczynę
Niestety?
No to nie bylas jego przyjaciolka skoro nie radujesz sie z jego szczescia bycia z dziewczyna.
która zakazuję mu wszystkiego w szczególności wyjścia ze mną..
Czy i czego jeszcze? Randkowania z innymi?
Nasze potajemne spodkania trwają już dwa lata, ale dopiero 1,5 roku temu między nami zaczeło dziać się coś więcej....
Jak to taki potajemny chlopak, to pewnie ma jeszcze kilka potajemnych dziewczyn. Nie boj sie nie wydali sie przed Toba to i wy sie nie wydacie przed innymi.
a swoja droga ta jego dziewczyna " czula pismo nosem" ha ha ha Wystarczylo tylko pol roku na cos wiecej.
czułe pocałunki i inne gesty..
czuly pocalunek jest gestem? hmmm Mozemy prosic o numer telefonu Twojego przyjaciela? Nie zeby cos wiecej... tylko same mile gesty.
Po każdym takim spotkaniu mam wyrzuty sumienia i lęk przed jego dziewczyną boję się że to wszystko wyjdzie na jaw,.
Jak zlodziej co nie wstydzi sie, ze ukradl tylko ze go zlapia.
Nie wiem co robić jest mi z tym ciężko.
ciezko Ci bo on ma dziewczyne, czy dlatego ze jestes nieuczciwa, i z Twoim sumieniem Ci ciezko, czy moze dlatego, ze sa niedogodnosci w spotkaniach?
co robic.....
Zerwij z nim bo:
1. To juz nie Twoj przyjaciel
2. to nieuczciwy czlowiek...
3. oferuje Ci tylko takie smiecie zyciowe. Zero szacunku dla Ciebie i dla tamtej. Jak Chce byc z toba to niech zerwie z dziewczyna. Jak chce byc z dziewczyna to.... kim Ty dla niego jestes? A proponowal juz seks we trojke?
4. ... bo musisz zadbac o swoja psychike. Masz sklonnosci do toksycznych zwiazkow. (To bardzo powazna sprawa!!! )
Spotykamy się 3 razy w tygodniu tak na oko. Właśnie rozmawiałam z nim na ten temat żeby to zakończyć, a on powiedział mi że jak odłoży parę groszy to od niej odejdzie bo chce mieszkać ze mną dodam że on pracuję w firmie jej rodziny. Wiem że ranię ją, ale czy to wszystko jest moją winą? Serce nie sługa...:(
Czyli tamta( co myslala ze on ja kocha) potrzebna mu jest dla "pieniedzy", dla ustawienia sie w zyciu?
A to czegos nowego dowiedzialam sie o Twoim chlopaku.
TAK! Milosc jest slepa...
ZAZDROŚĆ dobrze napisane....SAMOTNA piszesz,ze jego dziewczyna zabrania mu wszystkiego,a w szczegulności spotkań z Toba.No sorry bardzo,ale nie sadzisz,że ona moze coś podejrzewac?Ja na jej miejscu też bym mu zabronila......w koncu juz jedną dziewczyne ma,tak????piszesz również,ze mieszkasz blisko niej i często ją widujesz,jak możesz spojrzeć jej w oczy........???????a tak poza tym to nie za dobrze świadczy to o tym chłopaku,tak to wygląda,że jest z nia dla pieniędzy,a gdyby tak naprawdę chciał od niej odejsć a być z tobą to zrobił by juz to dawno,ale co sie chłopakowi dziwic????w koncu ma tak jakby dwie dziewczyny,i pewnie jest z siebie dumny.Tyle,że tamta pewnie o niczym nie wie,a ty wiesz i ci to najwyrażniej odpowiada.
Więc muszę się wam pochwalić mieszkałam u kuzyna przez jakiś czas i właśnie tutaj znalazłam szczęście spędzając każdą chwilę z nim. Zaczeło się od tego że zrozumiałam, że robi mnie w konia a z mózgu robi kaszkę umówiłam się z nim w barze i zakończyłam to. Wydawało się że to zrozumiał no ale za dużo wypił zaczął się awanturować i mnie szarpać krzyczał że powinnam być jego i chyba nie miał zamiaru mnie puścić. Na moje szczęście siedział tam chłopak z którym buduję związek razem z kolegami wyprosili go z baru czekając na policję podziękowałam mu i pojechałam do domu. Po paru dniach otworzyłam mu drzwi z mieszkania okazało się że jest bardzo dobrym kolegą mojego kuzyna. Dużo rozmawialiśmy po tym zdarzeniu i dowiedziałam się że jego była narzeczona zdradzała go z jego bratem kumplami a nawet 40 letnim sąsiadem poczułam się naprawdę głupio że nie pomyślałam o tym jak ja raniłam dziewczyne mojego "przyjaciela".Teraz mieszkam u rodziców gdzie wszystko się zaczynało często go widuję ale już bez niej, z tego co wiem nie są razem i nie pracuje u niej.Poznał mojego faceta i się zakumplowali, ale między mną, a nim nie dochodzi nic więcej oprócz rozmowy przy świadkach. Dziękuję wam za pomoc bo nie wiem czy dałabym rade sama.
samotna_90...trochę dziwnie postępujesz i twój przyjaciel też. Skoro ma dziewczynę, a spotyka się z tobą i jak widać nie są to spotkania natury czysto koleżeńskiej to dlaczego dalej w to brniesz... Bez sensu. Ona kiedyś się o tym dowie i będziecie mieć wszyscy nieprzyjemności. W dodatku chłopak gra zwyczajnie na dwa fronty, pasuje Ci to?
29 2010-07-16 02:04:59 Ostatnio edytowany przez martita07 (2010-12-09 21:50:31)
.