Drogie NetKobietki!
To był mój pierwszy prawdziwy chłopak.Byliśmy razem przez rok z kawałkiem, od kilku dni ta sytuacja się zmieniła. Nie byłam święta, jak każdy popełniałam błędy, ale zawsze myślałam że nasza relacja wszystko przetrwa. Jak widać się myliłam.
Ostatnio dość często się kłóciliśmy i mieliśmy problemy, ale jednak zawsze się godziliśmy. Ostatnio jednak, po tym jak chłodny był i jak bardzo obojętny, w gniewie powiedziałam że nie chcę już z Nim być i koniec. Na drugi dzień jednak przeraziło mnie to co zrobiłam. Prosiłam, przepraszałam, mówiłam jak mi zależy- nie działa. Totalnie zobojętniał i ma to chyba gdzieś. A ja nic nie jem, wszystko jest mi obojętne, najchętniej bym Go przytuliła, wzięła za rękę.. Wszyscy mi mówią, że powinnam sobie dać spokój, że jeśli Mu nie zależy to nie warto. Ale ja nadal absurdalnie reaguję, piszę, dzwonię, proponuję spotkania, bo zwyczajnie za Nim tęsknię :-( Boli mnie, jak bardzo nagle, po roku Mu się odechciało, mimo że tydzień wcześniej mówił że Mnie kocha.. Nic po Nim nie widać, dobrze się bawi, w nowym towarzystwie itd. Parę razy podczas rozmowy mówił że potrzebuje czasu, ale jeśli się kogoś kocha to czy serio się go potrzebuje ? Jak mam sobie z tym poradzić? Odpuścić? Ale jak to zrobić, jak tylko Jego mam w głowie?
Ps. Niestety, ale chodzimy do jednego liceum. Sam tak chciał, chociaż Ja myślałam, że może lepiej w razie czego tego nie robić, specjalnie dla drugiej osoby. Jak mam przestać o kimś myśleć, jak ciągle Go widzę? :-( Kiedy jestem ze znajomymi jest okej, ale zaraz jak Go widzę to pęka mi serce i jest coraz gorzej :-( Jak radzić sobie?
Wiem, ze to zabrzmi okrutnie, ale to wyglada troche tak, jakby on czekal na Twoje potkniecie. Wyrzucilas cos w zlosci i przeprosilas i juz samo to ze nie chce Ci wybaczyc taka bzudre powinno dac Ci do myslenia ![]()
Jak dobrze zrozumiałam rozstaliście się kilka dni temu. Być może jest zły na Ciebie. Wiesz zrywanie to nie jest nic miłego, nie rzuca się takich słów na wiatr. Ja bym odczekała spokojnie jakiś czas, np dwa tygodnie i zaproponowała rozmowę. Przez ten czas daj mu odpocząć, nie narzucaj się, obserwuj jego zachowanie. Tylko licz się z konsekwencjami, bo nikt z nas nie wie co mu w głowie siedzi i jakie ma uczucia względem Ciebie. Jeśli rzeczywiście kocha to powinien przystać na propozycję spotkania i rozmowy. Jednak jeśli wypaliło się jego uczucie do Ciebie to może odrzucić Twoją propozycje.
Postaraj się nie wypisywać do niego, nie wydzwaniać i ogólnie nie narzucać. Co by nie było to najgorsza z możliwych opcji. Jeśli jest tylko zły, to możesz go bardziej rozdrażnić. Jeśli nie chce z Tobą być to niepotrzebnie się ośmieszysz.