Nic nie czuje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Nic nie czuje

Witam.
Bywam na każdej imprezie ze znajomymi mojego brata ze studiów. Wśród tych osób poznałem świetną dziewczynę. W listopadzie często pisaliśmy sms, widzieliśmy się co tydzień, dwa razy wyszliśmy razem, a reszta na imprezach ze znajomymi (na imprezach raczej ze mną nie rozmawiała, a ja cały czas szukałem z nią kontaktu co mogło ją trochę wkurzać... po imprezach zawsze odprowadzałem ją do domu). Coś więcej do niej poczułem. Trochę za bardzo ją naciskałem i po ponad miesiącu powiedziała żebym szukał sobie innej dziewczyny (od początku powtarzała mi, że nie szuka chłopaka, nie chce się spieszyć, chce się wybawić). Przez następne cztery miesiące byliśmy na czterech imprezach (uroki wspólnych znajomych), nie odzywaliśmy się do siebie, traktowaliśmy się jak powietrze (dla mnie to była katorga, że nie mogę jej przytulić, porozmawiać). W kwietniu postanowiłem do niej napisać, pogadaliśmy o luźnych sprawach. Po kilku dniach zaprosiłem ją na wesele (22 kwietnia), zgodziła się, ale pod warunkiem, że będę na nim ją traktował jak koleżankę a nie dziewczynę. Znowu zaczęliśmy ze sobą regularnie pisać. Przed weselem spotkaliśmy się dwa razy u mnie w mieszkaniu i dwa razy ze znajomymi (znowu ją odprowadziłem, raz zapytałem czy mogę ją pocałować... błąd, znowu za szybko). Na weselu powiedziałem, że coś do niej czuje i chciałbym spotykać się z nią na razie jak z koleżanką, a później zobaczymy czy coś z tego wyniknie, miała dać odpowiedz za kilka dni. Jej odpowiedz: nic nie czuje, po majówce chce przerwy jakieś dwa tygodnie... Na majówce niestety byliśmy razem ze znajomymi, pierwszy dzień było nieźle, jednak następne dni nie mogłem normalnie funkcjonować będąc w jej pobliżu, nie chciała ze mną bardzo rozmawiać, czasami jedynie ją przytuliłem.
Wiem, że napiszecie żebym sobie odpuścił ale ja nie potrafię, dla mnie to ta jedyna. Bez przerwy o niej myślę, chciałbym się zmienić. Jestem świadomy, że za bardzo ją naciskam i to jej najbardziej przeszkadza (sama mi powiedziała, że rok przed naszym pierwszym spotkaniem chodziła z chłopakiem przez dwa lata, ona była w nim zakochana, ale jak wspomniał coś o zaręczynach od razu jej się odmieniło). Co mam zrobić żeby trochę złapać dystans?
Chce o nią walczyć!
Mam zamiar zrobić sobie przerwę w kontakcie na jakiś miesiąc. Jeśli zgodzi się na spotkania, wspominać coś o nas czy po prostu spotykać się i czekać aż sama zacznie temat?
Może nie powinienem szukać w jej słowach nadziei ale bardzo zastanawia mnie: "chce przerwy po majówce jakieś dwa tygodnie"...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nic nie czuje
zdotecmxwcoe napisał/a:

Witam.
Bywam na każdej imprezie ze znajomymi mojego brata ze studiów. Wśród tych osób poznałem świetną dziewczynę. W listopadzie często pisaliśmy sms, widzieliśmy się co tydzień, dwa razy wyszliśmy razem, a reszta na imprezach ze znajomymi (na imprezach raczej ze mną nie rozmawiała, a ja cały czas szukałem z nią kontaktu co mogło ją trochę wkurzać... po imprezach zawsze odprowadzałem ją do domu). Coś więcej do niej poczułem. Trochę za bardzo ją naciskałem i po ponad miesiącu powiedziała żebym szukał sobie innej dziewczyny (od początku powtarzała mi, że nie szuka chłopaka, nie chce się spieszyć, chce się wybawić). Przez następne cztery miesiące byliśmy na czterech imprezach (uroki wspólnych znajomych), nie odzywaliśmy się do siebie, traktowaliśmy się jak powietrze (dla mnie to była katorga, że nie mogę jej przytulić, porozmawiać). W kwietniu postanowiłem do niej napisać, pogadaliśmy o luźnych sprawach. Po kilku dniach zaprosiłem ją na wesele (22 kwietnia), zgodziła się, ale pod warunkiem, że będę na nim ją traktował jak koleżankę a nie dziewczynę. Znowu zaczęliśmy ze sobą regularnie pisać. Przed weselem spotkaliśmy się dwa razy u mnie w mieszkaniu i dwa razy ze znajomymi (znowu ją odprowadziłem, raz zapytałem czy mogę ją pocałować... błąd, znowu za szybko). Na weselu powiedziałem, że coś do niej czuje i chciałbym spotykać się z nią na razie jak z koleżanką, a później zobaczymy czy coś z tego wyniknie, miała dać odpowiedz za kilka dni. Jej odpowiedz: nic nie czuje, po majówce chce przerwy jakieś dwa tygodnie... Na majówce niestety byliśmy razem ze znajomymi, pierwszy dzień było nieźle, jednak następne dni nie mogłem normalnie funkcjonować będąc w jej pobliżu, nie chciała ze mną bardzo rozmawiać, czasami jedynie ją przytuliłem.
Wiem, że napiszecie żebym sobie odpuścił ale ja nie potrafię, dla mnie to ta jedyna. Bez przerwy o niej myślę, chciałbym się zmienić. Jestem świadomy, że za bardzo ją naciskam i to jej najbardziej przeszkadza (sama mi powiedziała, że rok przed naszym pierwszym spotkaniem chodziła z chłopakiem przez dwa lata, ona była w nim zakochana, ale jak wspomniał coś o zaręczynach od razu jej się odmieniło). Co mam zrobić żeby trochę złapać dystans?
Chce o nią walczyć!
Mam zamiar zrobić sobie przerwę w kontakcie na jakiś miesiąc. Jeśli zgodzi się na spotkania, wspominać coś o nas czy po prostu spotykać się i czekać aż sama zacznie temat?
Może nie powinienem szukać w jej słowach nadziei ale bardzo zastanawia mnie: "chce przerwy po majówce jakieś dwa tygodnie"...

Tu gdzieś na forum jest chyba watek dziewczyny, która dopytuje jak pozbyć się kogoś takiego jak Ty. Ma na oku kogoś, o którego chce się starać, a tu jest rzep, który się przyczepił i nie wie jak się go pozbyć.
Nie szukaj nadziei, ona ciągle liczy, że się odczepisz z własnej woli. Daje ci czas i odwleka powiedzenie Ci wprost s.......laj.

3

Odp: Nic nie czuje

kolejny z zadatkami na stalkera hmm

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2017-05-07 12:43:14)

Odp: Nic nie czuje

Pytasz o to, co zrobić, by nabrać trochę (dlaczego tylko trochę?) dystansu.
Przeczytaj ze zrozumieniem wybrane zdania, których jesteś autorem:

(...) cały czas szukałem z nią kontaktu co mogło ją trochę wkurzać (...)
Trochę za bardzo ją naciskałem (...)
powiedziała żebym szukał sobie innej dziewczyny (...)
zgodziła się, ale pod warunkiem, że będę na nim ją traktował jak koleżankę a nie dziewczynę. (...)
Jej odpowiedz: nic nie czuje, po majówce chce przerwy jakieś dwa tygodnie... (...)

Chcesz o nią walczyć. Rzecz w tym, że ona tej walki nie chce.


(...) Może nie powinienem szukać w jej słowach nadziei (...)

Faktycznie. Nie powinieneś, bo nadziei (takiej, którą chcesz znaleźć)w jej słowach nie ma.



(...) bardzo zastanawia mnie: "chce przerwy po majówce jakieś dwa tygodnie"...

Liczy na choć dwa tygodnie spokoju i wolności.


Edycja:
Z zadatkiem?

5

Odp: Nic nie czuje

Oczywiście, że naciskasz.

Daj jej żyć, oddychać. Widocznie ona lepiej się czuje bez Ciebie (niestety). Zmień nastawienie w tym wszystkim, chociaz wiem, że ciężko wink

Jak bedziesz robił to co do tej pory to dostaniesz wulgaryzmy od niej smile

6 Ostatnio edytowany przez zabpth (2017-05-07 16:07:35)

Odp: Nic nie czuje

Autorze
A ile Ty masz lat, czymś się zajmujesz w życiu, pracujesz, uczysz się albo jedno i drugie?
Masz już jakieś doświadczenia z dziewczynami?
A i jeszcze czy zdałeś maturę z polskiego? jak tak to przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałeś, i postaraj się ocenić czego zabrakło w całej tej historii. To tak jak zadanie z Angielskiego, że masz jakieś zdanie i w wykropkowane miejsce wstawić odpowiedni wyraz.
Jeżeli w momencie poznania tej jedynej byłeś w punkcie neutralnym, powiedzmy punkt 0, to teraz jesteś mocno na minusie, podejrzewam że łatwiej będzie poszukać innego obiektu do zamęczania, niż próbować odwrócić sytuację.
Jeżeli balujesz co tydzień ze studentami, to możliwe że jakieś doświadczenia ze studentkami mogłeś mieć, ewentualnie jako wynik obserwacji u innych. Możliwe że przez to masz zaburzone postrzeganie relacji damsko-męskich. Na takich imprezach alkohol, używki, jest fajnie wszyscy są młodzi, pewnie wiele okazji może się przytrafić, bądź przytrafia się innym uczestnikom libacji, czego jesteś obserwatorem i możliwe że przez to wyciągasz błędne wnioski.
Jak pisałem poczytaj ze zrozumieniem to co napisałeś, i pomyśl o rozdziale którego tam zabrakło.
Żeby nie było ja też mam pewien problem, w odniesieniu do twojej historii, można powiedzieć że podobny.
Strasznie podobają mi się nowe Skody Octavie, sorry że o autach ale ja często o autach, no łażę do salonu, chodzę oglądam wsiadam, zagaduje sprzedawców, jak salon zamknięty, to przychodzę i patrze przez szybę, czasami nawet liżę szybę. Staram się panować nad emocjami to też zaglądam tam raz na tydzień, przecież w tym salonie już mnie kojarzą, wiedzą że mi się podoba to auto, qrwa nie mogli by mi po prostu dać, a nie kazać kupić? Poyebańcy jacyś
No cóż, chyba zacznę od weryfikacji swoich przychodów, poszukam oszczędności, przeliczę, zobaczę ile brakuje i jak by było z kredytem. Ocenię czy jest szansa czy nie.
Może trochę przerysowałem, ale za to moja historia jest kompletna.
Pozdrawiam

7

Odp: Nic nie czuje

Jak bedziesz tak naciskać to nie bedzie chciala nawet na oczy Cie widziec

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024