zabrzmi to jak jakaś banalna historia ale jednak psotanowiłam poradzic się ludzi z zewnątrz.. nie wiem już co robic.. ale od początku..
mam 18 lat.. od x czasu kochałam się w starszym o 7 lat facecie.. moze to głupie, ale kazda z was napewno przezywala taka milosc majac jakies 12 lat.. ale rok temu zaczelismy byc razem.. myslalam ze snie, o bylo po prostu nie do uwierzenia..! ja i on.
na poczatku bylo cudnie, bardzo sie staral, widzialam ze mu zalezy.. nie wiem co stalo sie ostatnio:( czuje ze przestal mnie kochac.. bardzo duzy wplyw maja na niego koledzy i nie stroni od alkoholu:( placze calymi dniami, a on raz jest dobry, a raz obojetny.. co zrobic zeby uczucie wrocilo na nowo?.. ja tez nie zawsze bylam fair, ale zawsze naprawiałam błedy.. bardzo mi zalezy:(
dodam jeszcze, ze w lipcu wyjechalam za granice na miesiac.. kiedy wrocilam, bardzo sie oddalilam od niego i musial poswiecic sporo czasu zeby mnie odzyskac:( bardzo zaluje tego momentu w moim zyciu,a on czesto mi go wypomina.. czesto mi mowi , ze chcialby aby jego nastawienie sprzed wyjazdu wróciło.. macie jakies pomysly zeby uczucie odżyło na nowo?...
licze na porady, pozdrawiam