Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Witam serdecznie musze z kims porozmawiac poniewaz potrzebuje pomocy. Zaczne od poczatku poznalismy sie wirtualnie z moja miloscia . Nasz zwiazek trwal 4 lata realnie znalismy sie rok lecz to byl naj wspanialszy rok w moim zyciu . Znajomosc wirtualna to klamstwo zmienilam osobowosc swoja i tak wkrecil mnie swiat wirtualny ze nie moglam nie umialam powiedziec prawdy . Wstyd mysle ze strach przed utrata mojego skarba . Dwa inne swiaty porostu wstyd bol i cierpienie towarzyszyl mi caly czas lecz niestety nie umialam wyznac prawdy gdy sie poznalosmy kontynuowalam klamstwa te wirtualne i wkrecalam sie w coraz wieksze poniewaz nie umialam z tego wybrnac. Poznalismy sie 9.04.rok temu to byl okres wspanialy pelen ciepla i milosci Kochalam Macieja calym sercem on mnie rowniez tesknilismy cierpielismy bez siebie poniewaz prawda byla taka iz zakochalam sie w zonatym mezczyznie spotkania byly ale nie dlugie codzienne pelne milosci nie polegaly na seksie .Maciej nie Kochal zony tak twierdzil I ze odejdzie no niestety nie bylo tak do konca ale w koncu odszedl i zamieszkalismy razem . Bylismy szczesliwi stworzylismy wspanialy zwiazek bylismy tacy sami to byla milosc mozecie pisac co chcecie ze luzko zdrada nieprawda my nie polegalo to na luzku tylko kolezenstwo przyjazn i milosc. Nie moglismy zyc bez siebie gdy w styczniu sie wprowadzil bylam taka szczesliwa on rowniez . Niestety okazalo sie iz 24 lutego dowiedzielismy sie ze bylam w 5 tygodniu ciazy .Nie bylam zadowolona Maciej tez nie. Pozniej wszystko sie zaczelo wyszly moje klamstwa wirtualne Maciej tez klamal tez ranil ale moje byly oktopne zawinilam zasluzylam na wszystko co najgorsze . Moj skarb nie umial mi wybaczyc i postanowil odejsc prosilam o jedna szanse poniewaz nie umialam zyc bez niego w koncu byłam szczesliwa ale on nie chcial wybaczyc spakowal sie i odszedl a ja umarlam nie mam sily zyc . 11 tydzien ciazy moje dziecko bez ojca mialam nadzieje ze wroci a on wrocil do zony ktorej podobno nie kocha zostawil nas ja tesknie kocham nie umiem zyc bez niego to milosc mojego zycia a on wrocil do zony i ratuje rodzine sypia z zona a ja z moim dzieckiem nienarodzonym zostalam poprostu sama codziennie nie moge spac jesc poprostu nie zyje jak mogl nas zostawic mowil ze kocha ze nie wyobraza sobie zycia bezemnie a odszedl i obwinia mnie ze to moja wina bo ja skrzywdzilam tak ale ja chcialam jedna szanse jedna a on nie skrzywdzil . Niewiem co robic nie chce zyc nie umiem gdy patrze na moj brzuszek okragly serce peka czy nie zasluguje na druga szanse on niewie kim jestem jestem ta sama kobieta kocham jestem oddana nie moge zyc bez niego . Prosze mi pomoc

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez maciejaga (2017-04-07 18:45:20)

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Wiem ze zasluzylam na wszystko co najgorsze na smierc ale nasze malenstwo przeciez nie moge . On nie odzywa sie poprostu mnie olal buduje relacje z zona sypia z nia o Boze dlaczego on nie dal mi nam naszemu dziecku jednej szansy jednej on twierdzi ze to moja wina ze nas zostawil ale czy milosc nie jest w stanie wybaczyc on zrobil bardziej paskudna rzecz prosil bym zostala jego zona ze nie wroci do zony ja ufalam a on poprostu wrocil i jest szczesliwy z zona . Ja czulam ze on mnie Kochal czulam teraz nic nie czuje

3

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Jakiej wagi były to kłamstwa, skoro podjął tak poważną decyzję, by z powodu kłamstw zakończyć związek? Przynajmniej twierdzisz, że to z tego powodu.

Dodatkowo powiem tak.. 4 lata znajomości, z czego 3 lata to była znajomość wirtualna. Nie wyobrażam prowadzić swojego związku, relacji w ten sposób. Jest to zwyczajnie irracjonalne. Muszę czuć bliskość drugiej osoby, wsparcie. Jako chłopak też mam czasem chęć przytulić po prostu osobę, którą kocham - więc tym bardziej nie dałbym rady żyć w obłudzie przez 4 lata.

Stworzyłaś wizerunek kogoś, kim nie jesteś. Być może facet oczekiwał innego charakteru. To jest bardzo niesmaczne. Dodatkowo przykro mi to mówić, ale wlazłaś z buciorami w Jego życie - przypominam, że był/jest żonaty. To świadczy tylko o niedojrzałości emocjonalnej z Twojej strony, z Jego zresztą również. Ponadto raczej oczywiste było, że taki będzie finał. Miał żonę.. Z jakiegoś powodu nie zakończył małżeństwa, powiedzieć Ci z jakiego? Otóż było mu bardzo wygodnie z żonką i nie zamierzał jej zostawiać, przez co gdy nacieszył się Tobą, wrócił do swojej kochanej żonki. Czemu tak zrobił? Nie wiązał z Tobą większych planów, być może spotykał się z zupełnie kimś innym niż myślał, być może temu, że zaszłaś w ciążę, a to było mu nie na rękę.

Powiedz tylko (powtarzam ponownie) jakiej wagi te kłamstwa były.

4

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Wiem ze na wszystko zasluzylam wiem klamstwa byly i tego nie cofne on rowniez mnie klamal z wieloma sprawami tylko ja myslalam jak mnie pozna poprostu doceni kim jestem a nie co posiadam I kim jest moja rodzina wstydzilam sie swojego pochodzenia przedewszystkim . Jestem ta sama osoba kochalam kocham jestem oddana opiekuncza . Ich malzenstwo rozpadlo sie jak mnie jeszcze nie bylo przysiegam oni sie nie kochaja .

5

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Dodam jeszcze ze ciaza byla dla niego ciosem chcial abym dokonala aborcji mowil ze dziecko to zlo konieczne ze to jest dxiecko z przypadku ze to moje dziecko to boli

6

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

To, że jej nie kocha, to nie wątpię - w końcu zdradził. Jednak moim zdaniem on wraca do niej, bo tam zwyczajnie jest mu wygodniej, po prostu - jest mu W-Y-G-O-D-N-I-E-J. Nie obwiniaj już tak siebie, bo i nie ma po co. To raczej nie do końca jest Twoja wina. Wychodzę z takiego założenia, że gdy ktoś zdradzi kogoś choć raz na rzecz kogoś innego, to w przyszłości zrobi to z pewnością ponownie. Źle trafiłaś, ale skoro jesteś w ciąży - może warto by zawalczyć o alimenty? A co z ojcem, interesuje się choć trochę losem nienarodzonego jeszcze dziecka?

7

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Dodam jeszcze ze ciaza byla dla niego ciosem chcial abym dokonala aborcji mowil ze dziecko to zlo konieczne ze to jest dxiecko z przypadku ze to moje dziecko to boli

8

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Ehh, to jeśli namawiał Cię na aborcję, to raczej nie wiele interesują go losy dziecka. Widzisz no, musisz niestety sobie go odpuścić. Jedynie możesz próbować walczyć o to, by dzieckiem się zajmował - choć i tutaj może być problem. Smutna jest Twoja sytuacja, ale no życie bajką nie jest, takie wnioski można wyciągnąć na jakichś tam własnych doświadczeniach i innych wątkach tego forum.

9

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Nie to moja wina wiem ale ja chcialam tylko jedna szanse jedna nic wiecej nasze dziecko bedzie potrzebowac obojga rodzicow . Myslicie ze wybaczy . Dzis z nim rozmawialam mowil ze teskni cierpi kocha ale caly czas czuje zlosc on czuje zlosc rozumiem a jak ja sie mam czuc masakra

10

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Nie idzie Tobie w żaden sposób wytłumaczyć pewnych racji, więc cóż.. Za mało bólu doznałaś, by wynieść jakąś lekcję z tego. Upadniesz na samo dno, wtedy dopiero przejrzysz na oczy, a szkoda.

11

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

On ma 45 lat stwierdzil ze nie chce wchodzic w pieluchy zabkowanie zupkowanie ma syna 24 lata i jest wspanialym ojcem ale co ja moge zrobic boli mnie ze wrocil do zony nie interesuje sie jak sie czuje prosil bym dbala o siebie i ze moze kiedys wybaczy narazie nie umie

12

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Za malo bolu nie daje rady chce umrzec rozumiesz nie widze sensu zycia prosze pomozcie mi to zrozumiec czy to wszystko co mowil jak kocha to klamstwo

13

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Kolejna noc przeplakana a on pewnie dobrze sie bawi dlaczego on to zrobil nie umiem mu poprostu wybaczyc

14

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

TAK, to wszystko były kłamstwa. Zabawił się twoim kosztem. Chciał życiu dodać smak, bo mu nudno było w małżeństwie, to sobie wybrał Ciebie, póki było słodko, to chciał to ciągnąć, a jak poznał smak odpowiedzialności, to wrócił na stare śmieci. Gadał, gadał, gadał, że kocha, że cierpi, ale w buty niech sobie wsadzi te słowa, bo czyny mówią dokładnie coś odwrotnego.
Co tu jest jeszcze do rozumienia?

15

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Dziekuje Wam wszystkim za pomoc . Chcialam aby ktos odp czy faktycznie to ja skrzywdzilam on twierdzi ze nie zrzuce na niego winy . Tak mi wmowil te wine ze caly czas zyje z poczuciem winy a on jest niewinny . Zostawil mnie sama pomimo zapewnien o wielkiej milosci sama z nienarodzonym dzieckiem i wrocil do zony oczywiscie nie przyznal sie ze wrocil do zony ale to pewne i sie przyznal moim zdaniem prawdziwa milosc wszystko wybaczy lub prawie wszystko pomozcie prosze

16

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Zastanawiam sie rowniez czy on kiedys bedzie mial wyrzuty sumienia czy gdy urodzi sie dziecko czy bedzie go serce bolalo tak jak teraz mnie . Zabral mi wszystko serce sen marzenia jak mam zyc musze sie poprostu nauczyc

17

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Zastanawiam sie rowniez czy on kiedys bedzie mial wyrzuty sumienia czy gdy urodzi sie dziecko czy bedzie go serce bolalo tak jak teraz mnie . Zabral mi wszystko serce sen marzenia jak mam zyc musze sie poprostu nauczyc

18

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Kolejny idealny i wspaniały związek, ponieważ oparty na kłamstwach i próba przywiązania przez dziecko...

19

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..
maciejaga napisał/a:

Dziekuje Wam wszystkim za pomoc . Chcialam aby ktos odp czy faktycznie to ja skrzywdzilam on twierdzi ze nie zrzuce na niego winy . Tak mi wmowil te wine ze caly czas zyje z poczuciem winy a on jest niewinny . Zostawil mnie sama pomimo zapewnien o wielkiej milosci sama z nienarodzonym dzieckiem i wrocil do zony oczywiscie nie przyznal sie ze wrocil do zony ale to pewne i sie przyznal moim zdaniem prawdziwa milosc wszystko wybaczy lub prawie wszystko pomozcie prosze

Ale jak zostawił swoją żonę i dziecko samych - to wtedy to nie było dla Ciebie problemem ?
Tylko teraz jak zostawił w taki sam sposób Ciebie, to uważasz że to podłe i naganne postępowanie ?

20

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

On z zona juz nie byl nie stac bylo go na splate jej a ona chciala kase za rozwod . Oni sie juz nie kochali zrozum to mnie jeszcze nie bylo ona przy nim chciala tylko stabilizacji nie raz mowila ze nie chce z nim byc to kobieta materialistka . A tak pozatym to milosc to milosc ja bylam wolna on nic mi nie powiedzial na poczatku o zonie.

21

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Dostalam najgorsza kare od zycia jeszcze wy mnie chcecie ukarac nie kopie sie lezacego nigdy.Nie potrzebnie tu probowalam znalesc pomoc to nie jest miejsce pomocy zrozumienia pomocnej dloni . Psycholog i terapeuta znajac sytuacje nigdy w taki sposob mnie nie potraktowal ale po to takie fora aby zdolowac jeszcze bardziej zaluje ze tu sie pojawilam

22

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Dostalam najgorsza kare od zycia jeszcze wy mnie chcecie ukarac nie kopie sie lezacego nigdy.Nie potrzebnie tu probowalam znalesc pomoc to nie jest miejsce pomocy zrozumienia pomocnej dloni . Psycholog i terapeuta znajac sytuacje nigdy w taki sposob mnie nie potraktowal ale po to takie fora aby zdolowac jeszcze bardziej zaluje ze tu sie pojawilam

23

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Autorko, nie musisz dodawać kilku postów jeden po drugim. Możesz wszystko napisać w jednej wypowiedzi ...

Nie ma czegoś takiego, jak kasa za rozwód. Nikomu się za to żadnych pieniędzy nie daje. Nie ma żadnych spłat za rozwód, a jedynie normalny podział majątku.

Jeśli Twój były nie był już ze swoją żoną - zanim się pojawiłaś - to dlaczego po prostu nie wniósł pozwu o rozwód i nie przeprowadził tego rozwodu sądownie ?
Przecież własnie w taki sposób załatwia się rozstania dwóch osób, które jednogłośnie nie chcą już być ze sobą.

24

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Ona chciala poprostu zabezpieczenia mieszkanie przepisane na nia przed rozwodem i pieniadze na caly rok zabezpieczenie i wtedy miala wyrazic zgode na rozwod . Tak szczerze sama juz tego nie rozumiem pewnie sie dobrze bawil i tyle .Mysle ze nie beda szczesliwi chodz tego tez niewiem ona niewie o dziecku i nigdy sie pewnie nie dowie poprostu ufalam jemu

25

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Wiesz, to że on Ciebie porzucił, to jedno.
Ale to, że ma zobowiązania wobec Waszego dziecka, to drugie.
Tak więc jego małżonka dowie się o dziecku najpóźniej wtedy, kiedy on będzie musiał zacząć płacić alimenty.
Nie sądzę, żeby zdołał to przed nią ukryć ...

Myślę, że te żądania finansowe żony, o jakich opowiadał Tobie, były na pewno w części wymyślone przez niego ...
Majątek można podzielić sądownie, jeśli któraś ze stron nie zgadza się na polubowne rozwiązania. Fakt, trwa to nierzadko długo, ale jest to możliwe i osiągalne.
I ... nie trzeba mieć zgody małżonka na złożenie pozwu rozwodowego.
Wystarczyłoby na jego miejscu przyznać, że poznał inną kobietę - Ciebie - z którą chce układać sobie życie i wziąć winę za rozpad małżeństwa na siebie.
To też nie jest takie trudne.
Myślę, że ten rozwód o którym słyszałaś, i te żądania finansowe żony - to blef.

26

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Masz racje wszystko to blef dzieki

27

Odp: Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Pamiętaj, że jest tylko jedna droga do szczęścia - przestać przejmować się tym, na co nie masz wpływu.
Życie każdego doświadcza takimi sytuacjami, wygrywają Ci, którzy wychodzą z sytuacji silniejsi.

Nie łam się, głowa do góry!

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bardzo KOCHAM a on odszedl YHY..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024