Jestem ogólnie ładna zgrabna dziewczyna.Wszyscy zazdroszczą mi mojej figury i wyglądu.Ja wcale nie uważam że tak jest.Jestem nieśmiała i boje się zaufać ludziom bo wiele razy zostało to wykorzystane przeciwko mi.Z wyborem mężczyzn też nie jest dobrze,trafiam zawsze na takiego,który po pewnym czasie mnie zdradza.Chce iść do przodu ale nie wiem jak to sobie poukładać.
Podobne tematy
nie można zaufać komuś od razu, to jest zawsze kwestia czasu może ty tego czasu potrzebujesz więcej niż inni żeby komuś zaufać, ale to nic złego poprostu jesteś bardziej ostrożna, może przez to, że już przeszłaś trochę. a co do wyglądu to musisz się sama sobie spodobać może spójrz na siebie okiem mniej sceptycznym tylko odrobinę bardziej optymistycznym:)
Ale ona juz patrzy na siebie optymistycznie. Przeciez napisala,ze jest ladna i zgrabna ![]()
zaufanie to kwestia czasu, i czasem lepij być nieufnym bo wtedy łatwiej odczuwamy szczęście... bo najmniejsze dobro i powiększone zaufanie odprowadza nas do radości i szczęścia...
Nigdy nie można wyrobić 100% zaufania, jesli ktoś jest dobra osobą to zrozumie twój problem i będzie walczył o Twoje zaufanie ![]()
a co do samooceny, realizuj sama siebie w ulubionej dziedzinie życia to wzrośnie Twoje poczucie wartości... ja od czasu kiedy wiem że nie jestem tragiczna z wyglądu to mam kompleksy duchowe, dlatego robię to co kocham i wierzę że kiedyś to mi da wystarczające wyniesienie własnego charakteru... zaufaj intuicji i codziennie rano w lustrze mów jestem piękna, bo nie ma brzydkich kobiet są tylko zaniedbane kobiety...
Po pierwsze uwierz w siebie. Zacznij robić to co chcesz w życiu i nie patrz czy innym się to podoba. Weź kartkę i wypisz 10 swoich zalet i czytaj ją codziennie:)
A może jest to wynik wychowania?Może rodzice zbyt często Cię krytykowali?mało chwalili.I Teraz są tego skutki. Często tak bywa.
Bożenko, jeśli będziesz tkwić w tym martwym punkcie na pewno nie zrobisz kroku do przodu. Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą, wykorzystaj swoje atuty, podkreśl je, bądź z nich dumna. Uznanie i aprobata innych ludzi powinny Ci wówczas pomóc. Nie wiem w jakiej sytuacji ktoś nadużył Twojego zaufania i masz rację, że ludziom nie można do końca zaufać. Jednak powinnaś zaufać samej sobie. Co do związków, to mało znam szczęśliwych par, więc nie jesteś sama z problemem. Wcale nie musisz partnera darzyć od samego początku nie wiadomo jakim zaufaniem. Na zaufanie trzeba ciężko zapracować i mężczyzna powinien się starać, aby kobieta czuła się komfortowo i pewnie. Jeśli tego nie robi, odpuśćmy sobie. Powiedzieć mężczyźnie o swoich kompleksach to potrójne samobójstwo. Może się poczuć zbyt pewnie w związku.
Powiedzieć mężczyźnie o swoich kompleksach to potrójne samobójstwo. Może się poczuć zbyt pewnie w związku.
No, to nie zawsze. Moj chlopak zna wszystkie moje kompleksy wzdluz i wszerz,i to chyba niczego nie zmienilo. Na pewno nie zaczal mnie traktowac z pogarda - moze dlatego,ze wie, ze bym na to nie pozwolila (to bylby koniec), albo dlatego,ze po prostu stara sie mnie rozumiec?
Chyba, ze masz na mysli mezczyzne, ktorego sie nie zna, z ktorym nie ma zadnej wiezi (slowem: nie-przyjaciela). Ale z takim kims chyba sie nie wchodzi w zwiazek..
Ale tak jeszcze odnosnie kompleksow - nadmierna koncentracja na nich to rzeczywiscie samobojstwo. Ja, gdy siebie przekonam, ze nie mam do nich powodow, czuje sie zupelnie inna osoba - jakbym odzyla ![]()