Z mezem od jakiegos roku przestalismy sie zabepieczac, na poczatku mowilismy sobie co ma byc to bedzie, ale pozniej nabralismy ochote na dzidzie, i po naszych staraniach nie widac zadnego efektu, czy to oznacza nasza nieplodnosc? czytalam sporo o klinikiach badania nieplodnosci, jestesmy z gdanska, wiec do invicty mamy najblizej, ale czy juz powinnismy sie wybrac na zrobienie badan, czy macie prodobne problemy i dylepmaty?
Podobne tematy
Kulko,czy długo się staracie o dzidziusia?
Bo jeżeli niedługo,jakieś 3 miesiące itp,to naprawdę nie macie się o co martwić.
Poczytaj sobie kilka wątków w dziale ' CIĄŻA I PORÓD' a sama zobaczysz,że niektórzy
starali się o Bąbelka nawet pół roku.
Amelia, Kulka napisała, że nie zabezpieczają się od roku.
Myślę, że nie ma co panikować od razu i zakładać, że to bezpłodność, ale badania nie zaszkodzą ![]()
Amelia, Kulka napisała, że nie zabezpieczają się od roku.
ajć....przepraszam za moją nieuwagę. Notabene,dziś jestem strasznie roztrzepana.
Zgodze sie z Delicją, ze zrobić badania nie zawadzi.
Co do czasu - hm... rok to i dużo i mało. Coś chyba nie jest jednak ok, choć oczywiście nie martw się na zapas zanim nie zbada Cię lekarz. Myśl pozytywnie, ale działaj skutecznie ![]()
czasem przyczyna niepowodzeń w poczęciu potomka moze byc łatwa do wyeliminowania. Na przykład u koleżanki wyszedł podczas badania hormonalnego wysoki poziom prolaktyny, ale juz po miesiacu kuracji zaszla w ciażę. To że od roku nie udaje sie wam zajść w ciaże nie musi od razu oznaczać poważnych problemów. Zresztą ginekolodzy radzą dopiero po 2 latach starań konsultację i badania na ewentualną niepłodnosć. Ale przy profilaktycznej wizycie nie zaszkodzi zapytać. A tak na marginesie właśnie ostatnio wyczytałam jaka jest możliwosć zajscia w ciążę w poszczegolnych dniach cyklu. Najwyższa( a wynosi tylko 26%) dzień przed owulacją, w dzień samej owulacji wynosi 15 %. Także samo to obrazuje ze zajście w ciaże wcale nie jest latwą sprawą i jak wiele czynników może wpływać na niepowodzenie. Takze głowa do góry i owocnego starania:)
Może nie wychodzi , ponieważ jesteście zbyt przejęci tym
Warto trochę wyluzować .
Myślę, że powinnaś poczekać jeszcze trochę z badaniami .
Oczywiście jeżeli bardzo się martwisz , i masz złe przeczucia to wizyta u lekarza jest wskazana ![]()
Nie ma co się stresować, ale lepiej dmuchać na zimne. Niepłodność to dołujący przypadek, moja przyjaciółka chorowała i rozpaczała, bo strasznie chciała mieć dziecko. Jest z Warszawy i poszła do kliniki Vimed, która zajmuje się między innymi chorobami kobiecymi i niepłodnością i zdiagnozowali u niej zaburzenie owulacji na tle pokarmowym. Dieta wywołała niemożliwość zajścia w ciążę. Nie do wiary, takie banalne. Ułożyli dla niej specjalną dietę, która wszytko wyregulowała, miała jakąś detoksykację i jest w ciaży. Nie ma co się martwić, czasem może się okazać że cos przeszkadza, a koniec końców jest się w stanie począć dziecko.
Dzieki dziewczyny za otuche, rok czasu to dosyc sporo, ale tez do najlatwiejszych on nie nalezal, kupilismy mieszkanko i caly czas probujemy je remontowac, ciulamy kase i kazda wolna chwile przeznaczamy na nowe gniazdko. Na wszelki wypadek pokoiku dla dzieciatka nie ruszalismy, bo wtedy dopiero bylby bol, moze faktycznie to wina stresu?. Na nastepnej wizycie u mojej gin podpytam, moze pokieruje mnie, lub nas na jakies badania ![]()
Hej Kulka
Mam ten sam problem
My tez staramy sie o dziecko juz 9 miesiecy i nic
Lekarz powiedzial,ze po roku staran jezeli nadal nic nie wyniknie to nalezy zaczac sie badac,ale jako pierwszy powinien mezczyzna.
Ale nie zalamuje sie,niektorzy potrzebuja wiecej czasu
Duzo czytam na ten temat,ogladam programy i slucham kolezanek,ktore maja dzieci lub staraly sie dosc dlugo.(ok 3 lat) cierpliwie czekam,czasami lapie dola..:( ale potem stawiam siebie do pionu ![]()
Piszesz ze staracie sie od roku,mysle ze to dobry czas aby isc na badania.
Trzymam kciuki,aby wam sie udalo:)
pozdrawiam
Kolezanka dzisiaj mi podpowiedziala, ze nawet do prywatnej kliniki takiej jak invicta trzeba sie zapisac z odpowiednim wyprzedzeniem, ciekawe, czy faktycznie tak jest? Bo jesli tak, to chyba trzeba sie spieszyc, aby wiosna.latem miec wizyte. Kurcze w przyszlym tygodniu ide do mojej gin, zobaczymy co powie. Ogolnie chyba nie zdawalam sobie sprawy, ze problem z ciaza dotyczy tak wielu mlodych kobiet. Ten swiat naprawde jest niesprawiedliwy, te ktore nie chca miec dzieci, nie maja z tym zadnego problemu, a te ktore sie mocno staraja to chyba jak na zlosc maja same problemy ![]()
Wiesz co... wydaje mi się, że to co mówisz, że do invicty trzeba z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem to niekoniecznie prawda. Moja przyjaciółka się tam leczy na niepłodność i nie przypominam sobie, żeby tyle czekała
Ja chodzę tam na konsultacje ginekologiczne i też zawsze szybko i sprawnie się rejestrowałam.
Kulka badania chyba warto zrobić...ja mam bardzo podobną sytuację
Wszystko gotowe i tylko "Fasolki" nam brak
(( Mam swoją gin, ale badania robię w Invikcie (mają dobre laboratorium i wszystkie badania robią w miarę szybko). Jak dalej nie będzie rezultatów to się wybiorę na wizytę - z tego co wiem czeka się około 4-5 dni.
Ale tu dawno nie zagladalam
, ku mojemu zaskoczeniu moja gin tez mi polecila badania w invikcie, podobno tak jest najszybciej i wcale nie sa to az takie duze koszta, wiec teraz musze sie tam wybrac, aby sie umowic na wizyte i wypytac o wszystko. W przyszlym tygodniu czeka mnie wyprawa po sklepach, wiec pewnie zajde tam sobie osobicie ![]()
Udanych zakupów zatem i wizyty w invikcie
Napisz jak było, jak już będziesz po ![]()
12 czerwca w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbędzie się II Warszawski Dzień Promocji Zdrowia Seksualnego organizowany przez Fundację Promocji Zdrowia Seksualnego im. dr. Stanisława Kurkiewicza. Na jednym z wykładów prof. Grzegorz Jakiel przedstawi ciekawe zagadnienia poruszające problem niepłodności oraz współczesnych możliwości leczenia.
Impreza rozpoczyna się o godzinie 10.00, a wstęp jest bezpłatny.
dziewczyny a znacie dobra klinike w małopolsce albo jakiejs niedalekiej okolicy? od pewnego czasu nosze sie z mysla,zeby zrobic badania i isc do specjalisty od nieplodnosci. chyba juz najwyzsza pora bo po prawie 2 latach starań dzidziusia nadal nie ma...;/ postanowilam sie jednak nie zalamywac, myslec pozytywnie i najpiewr sie przebadac. czy przed pierwsza wizyta potrzebne mi sa juz jakies badania czy lekarz mi wszystko sam powie?
Miesiączkujesz regularnie? Nie masz żadnych problemow? Hormony w normie? Zresztą co mówił Twój gin przez ostatnie 2 lata? Monitorował cykle itp?
miesiaczki mam wlasnie dosc regularne. czasem mi sie cos pzresunelo ale to np z powodu duzej ilosci stresu itp. na poczatku staran lekarz kazal sie nie denerwowac, poznej zlecil zrobienie badania nasienia. poniewaz jego wyniki byly w miare ok gin lecelil mi pilnowanie dni plodnych, badanie temperatury, generalnie kontrolowanie cyklu i regularne wspolzycie w odpowiednich dniach. wiktoria a czy sa jakies badania, ktore moge zrobic sama( tj na pewno beda potrzebne) pzred pojsciem do lekarza od nieplodnosci?
dedra
Centrum Medyczne Macierzyństwo
telef.12 415 88 22
Kraków
dzieki carboczar! a jak sobie do nich zadzwonie pzred pierwsza wizyta to powiedza mi jakie badania sobie zrobic wczesniej, czy dopiero ja 1 wizycie?
dedra
Wszystkie badania odbywają się na miejscu(nie są to jakieś skomplikowane badania)badanie narządów,drożność)Oczywiście partner też powinnien się przebadać czyli wykonać spermiogram.Jeśli zajdzie potrzeba wykonuje się dodatkowe badania jak np badania immunologiczne.I jedna istotna sprawa takie badanie można wykonać po roku bezowocnych prób starań.(taka jest zasada)
no akurat to sie zgadza, bo jak napisalam od 2 lat sie staramy o dziceko i nic...to zadzwonie i zapytam, bo rozumiem, ze jak sie juz zapisze na wizyte to wtedy od razu podczas wizyty mi zrobia badania? wezme tez jakiez z domu, bo niedanow robilam badania krwi- moga sie przydac;) a meza tez zbadaja na miejscu? troszeczke jest niechetny, ale postaram sie go namowic i pzrekonac do tego- nie ma innego wyjscia.
moj maz sie zaczal buntowac i powiedzail,zebym narazie sam poszla zbadala sie a on sie zastanowi za ten czas... przyznam,ze troszke jestem zla, bo chcialabym isc tam z nim, ale jest strasznie uparty! co mam zrobic?? czy wasi partnerzy tez sie tak zachowuja?....jakby mial 5 lat, doslownie. a moge isc na pierwsza wizyte sama? i np tylko ja sie zbadam? czy maz tak czy siak musi zrobic ta analize nasienia?
nie wiem sama jak to zrobilam, ale udalo mi sie namowic meza zeby zrobil analize nasienia i poszedl ze mna! okazalo sie, ze problem lezy raczej po mojej stronie i bede sie przygotowywac do pierwszej inseminacji...;( trzymajcie kciuki za mnie dziewczynki!
nie wiem sama jak to zrobilam, ale udalo mi sie namowic meza zeby zrobil analize nasienia i poszedl ze mna! okazalo sie, ze problem lezy raczej po mojej stronie i bede sie przygotowywac do pierwszej inseminacji...;( trzymajcie kciuki za mnie dziewczynki!
dedra trzymam kciuki i jestem z Toba! na pewno bedzie dobrze, ale nie trac wiary i mysl pozytywnie! ufasz swojemu lekarzowi? bo to chyba najwazniejsze. badz dzielna
buzka:*
czasem przyczyna niepowodzeń w poczęciu potomka moze byc łatwa do wyeliminowania. Na przykład u koleżanki wyszedł podczas badania hormonalnego wysoki poziom prolaktyny, ale juz po miesiacu kuracji zaszla w ciażę. To że od roku nie udaje sie wam zajść w ciaże nie musi od razu oznaczać poważnych problemów. Zresztą ginekolodzy radzą dopiero po 2 latach starań konsultację i badania na ewentualną niepłodnosć. Ale przy profilaktycznej wizycie nie zaszkodzi zapytać. A tak na marginesie właśnie ostatnio wyczytałam jaka jest możliwosć zajscia w ciążę w poszczegolnych dniach cyklu. Najwyższa( a wynosi tylko 26%) dzień przed owulacją, w dzień samej owulacji wynosi 15 %. Także samo to obrazuje ze zajście w ciaże wcale nie jest latwą sprawą i jak wiele czynników może wpływać na niepowodzenie. Takze głowa do góry i owocnego starania:)
a ja slyszalam że dzien przed miesiaczka jest sie nie plodnym
Warto też zastosować odtruwanie, oczyszczanie organizmu z toksyn, bo one w wielu przypadkach są przyczyną. Znam już kilkoro dzieci, które się urodziły po tym. Trzeba wziąć pod uwagę że żyjemy w bardzo zanieczyszczonym środowisku. To ma ogromne znaczenie.
hej. my z mezem od 2 lat staramy sie i nic... w koncu po dlugich namowach zrobilismy badania. moje sa ok, gorzej meza.
moja ginekolog twierdzi ze sa troche ponizej normy i nie ma sie co martwic, kazala mezowi powtorzyc badanie za 2mce. jednak widzielismy oboje o ile ponizej normy sa jego wyniki i moja nadzieje na dzidzie jest na wyczerpaniu...
np koncentracja plemnikow w 1ml u mojego meza wynosi 0,5mln to duzo ponizej normy ktora wynosi powyzej 15mln , czytalam nawet w necie ze taki wynik to kryptozoospermia i szansa na dziecko jest rowna zeru... maz jest zalamamy i odwrocil sie odemnie a nasze marzenia legly w gruzach... co robic ... lzy same cisna mi sie do oczu na widok matek z dziecmi...
niby mamy sie nie przejmowac ale dostalismy adres do kliniki leczenia nieplodnosci w poznaniu... nie wiem co dalej robic... poradzcie cos blagam ;(