netkobietyWszystkie działy
Psychologia

pomocy co robic??

20 odpowiedzi2 906 wyświetleńzałożony przez agnieszkaana32, 04.03.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » pomocy co robic??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: pomocy co robic??

Witam mam powazny problem i nie wiem co mam zrobić jestem zrozpaczona.Otorz mieszkam od 5 miesiecy w niemczech z mezem i dwojka dzieci(3lata corka i 14 miesiecy syn)mąż jest hiszpanem.Przez ostatnie tygodnie. zdalam sobie sprawe ze jestem ofiara przemocy z jego strony.przwczytalam mase artykułów o przemocy i za kazdym razem mocniej utwierdzalam sie w tym ze tak jest nawet zadzwonilam do psychologa i po rozmowie z nim takze mi potwierdzila ze maz wyrobów zadza mi straszna krzywde i bez osob trzecich nie wyjde z tego.Wczoraj w nocy maz znow stal sie agresywny w stosunku do mnie wiec powiedzialam ze jak sie nie ustatkuje to wezwe policje(zaznacze ze jestem w niemczech i jezyka nie znam)powiedzial ze mam dzwonic i zadzwonilam.Nie wiem skad wzielam sie na tyle odwagi.Jestem w szoku nie wiem co mam robic.Policja kazala mu sie oddalic na kilka dni a ja nie wiem co mam robic.mam 3-4 dni na podjecie decyzji i jestem w panicznym strachu.on chce porozmawiac ze mna.ja nie wiem czy mam go zostawic i wyjechac do polski czy dac mu druga szanse.zaproponowalam mu terapie naprawde jestem w oplakanym stanie i nie wiem co robic.Kocham tego czlowieka ale też  sie go boje. Jestem w okropnej sytuacji to koszmar jakiś. Nigdy nie wzywalam policji na nikogo ale tak mnie przestraszyl ze nie widzialam innego wyjścia. Doradzcie cokolwiek proszę.

2

Odp: pomocy co robic??

To niestety taki typ człowieka. Dobrze zrobiłaś dzwoniąc na policję, bo później byłoby tylko gorzej.
Zapewne będzie Cię przekonywał do zmiany decyzji, a jeśli mu ulegniesz, on za jakiś czas będzie robić to samo.
Nie musisz wracać aż do Polski, po prostu powiedz mu, że postanowiłaś to zakonczyc- dla dobra swojego oraz dzieci! Bo o nich też musisz myśleć w całej tej sytuacji.

3

Odp: pomocy co robic??
agnieszkaana32 napisał/a:

Witam mam powazny problem i nie wiem co mam zrobić jestem zrozpaczona.Otorz mieszkam od 5 miesiecy w niemczech z mezem i dwojka dzieci(3lata corka i 14 miesiecy syn)mąż jest hiszpanem.Przez ostatnie tygodnie. zdalam sobie sprawe ze jestem ofiara przemocy z jego strony.przwczytalam mase artykułów o przemocy i za kazdym razem mocniej utwierdzalam sie w tym ze tak jest nawet zadzwonilam do psychologa i po rozmowie z nim takze mi potwierdzila ze maz wyrobów zadza mi straszna krzywde i bez osob trzecich nie wyjde z tego.Wczoraj w nocy maz znow stal sie agresywny w stosunku do mnie wiec powiedzialam ze jak sie nie ustatkuje to wezwe policje(zaznacze ze jestem w niemczech i jezyka nie znam)powiedzial ze mam dzwonic i zadzwonilam.Nie wiem skad wzielam sie na tyle odwagi.Jestem w szoku nie wiem co mam robic.Policja kazala mu sie oddalic na kilka dni a ja nie wiem co mam robic.mam 3-4 dni na podjecie decyzji i jestem w panicznym strachu.on chce porozmawiac ze mna.ja nie wiem czy mam go zostawic i wyjechac do polski czy dac mu druga szanse.zaproponowalam mu terapie naprawde jestem w oplakanym stanie i nie wiem co robic.Kocham tego czlowieka ale też  sie go boje. Jestem w okropnej sytuacji to koszmar jakiś. Nigdy nie wzywalam policji na nikogo ale tak mnie przestraszyl ze nie widzialam innego wyjścia. Doradzcie cokolwiek proszę.

Jeśli wezwałaś policję, to on Ci tego raczej nie wybaczy i przy każdej okazji wypomni.
Danie drugiej szansy komuś kto jest przemocowcem rozsądne nie jest. On się nie zmieni, ratuj siebie i dzieci.

4

Odp: pomocy co robic??

Agnieszko podejmij decyzję bo masz teraz szansę zdecydowac czy warto narażać siebie i bezbronne dzieci na jakąkolwiek przemoc.NIE WARTO.NIGDY.

5

Odp: pomocy co robic??

Masz dzieci, więc trudniej podjąć drastyczne kroki, masz poczucie, że muszą mieć ojca ... On nie jest dla Nich wzorcem do naśladowania, a co jak weźmie się za dzieci. Ja mam tylko jedną radę - uciekaj!

6

Odp: pomocy co robic??

Zostaw jego w cholere! Znajdziesz setki innych, normalnych i wartosciowych na jego miejsce!
Przemoc psychpatyczna, czyli wykazujaca patologie w psychice to samo dno, najgorsze mozliwe DNA.
Nikt nie szanuje takich stworzen, sa pogardzane i upodlane przez wartosciowych!
Rzuc go i nigdy, ale to nigdy wiecej o nim nie mysl!

7

Odp: pomocy co robic??

Witam dziekuje wam serdecznie za odpowiedzi.Napewno mną pogardzicie ale przyznam sie wam ze dalam mu druga szanse.Mial znalesc sobie psychologa i zaczac zachowywac do ludzi...chyba popelnilam duzy blad. minęło pięć dni i zaczyna sie cos podobnego co wczesniej..Zwala przy tym wine na mnie ze to ja prowokuje jego stan nerwów.. Dzis uslyszalam ze z rana go sprowokowalam i dlatego taki podburzony chodzi.(stwiedzil ze ponioslam na moja corke reke co jest ochydnym klamstwem bo tylko jej powiedzialam zeby wyszla z łazienki ).I po jego popowrocie z pracy podnioslam sie nerwowo z kanapy bo corka mnie zdenerwowała(bo popychala mnie dobre piec minut a nawet jej skarcic nie moge bo przeszkadza)to mowi ze juz nie wytrzyma.Z checia pojechalabym do mamy do Polski odpoczac zapomniec  sie troche i odpoczac to mowi ze jestem egoistka ze o nim nie mysle ze nie ma pieniedzy a do tego ze nie podoba mu sie ze dzieci mialyby jechac busem 8 godzin i ze sie na to nie zgadza a i o psychologu ze pojdzie to nie ma mowy...nawet nie chce zeby dzieci po polsku mowily.jestem w czarnej dziurze naprawde... A do tego twierfzi ze jak sie rzstaniemy to rozwod w Hiszpanii a ja mam zostac w Hiszpanii bo tam jest dzieci miejsce...koszmar jakiś. Co o tym sądzicie...

8

Odp: pomocy co robic??
agnieszkaana32 napisał/a:

Witam dziekuje wam serdecznie za odpowiedzi.Napewno mną pogardzicie ale przyznam sie wam ze dalam mu druga szanse.Mial znalesc sobie psychologa i zaczac zachowywac do ludzi...chyba popelnilam duzy blad. minęło pięć dni i zaczyna sie cos podobnego co wczesniej..Zwala przy tym wine na mnie ze to ja prowokuje jego stan nerwów.. Dzis uslyszalam ze z rana go sprowokowalam i dlatego taki podburzony chodzi.(stwiedzil ze ponioslam na moja corke reke co jest ochydnym klamstwem bo tylko jej powiedzialam zeby wyszla z łazienki ).I po jego popowrocie z pracy podnioslam sie nerwowo z kanapy bo corka mnie zdenerwowała(bo popychala mnie dobre piec minut a nawet jej skarcic nie moge bo przeszkadza)to mowi ze juz nie wytrzyma.Z checia pojechalabym do mamy do Polski odpoczac zapomniec  sie troche i odpoczac to mowi ze jestem egoistka ze o nim nie mysle ze nie ma pieniedzy a do tego ze nie podoba mu sie ze dzieci mialyby jechac busem 8 godzin i ze sie na to nie zgadza a i o psychologu ze pojdzie to nie ma mowy...nawet nie chce zeby dzieci po polsku mowily.jestem w czarnej dziurze naprawde... A do tego twierfzi ze jak sie rzstaniemy to rozwod w Hiszpanii a ja mam zostac w Hiszpanii bo tam jest dzieci miejsce...koszmar jakiś. Co o tym sądzicie...

Sądzimy, że ładnie, że mu dałaś drugą szansę, ale ją zmarnował i na trzecią, czwartą już nie zasługuje. Jeśli nie stanowi dla Ciebie wystarczającego problemu, że Cię wytarmosi, stłamsi, psychicznie wykończy to spoko. Jesteś dorosła i Twój wybór, ale w całej tej historii są jeszcze Twoje dzieci. Pomyśl może też o nich, bo one widzą i odczuwają to co się dzieje w domu. Nawet jeśli zamkniesz drzwi do pokoju. Jak nie chcesz im fundować piekła w życiu i potem problemów w dorosłości to pakuj się jedź do Polski. Choćby autostopem. Jesteś matką. Nie zapominaj o tym. Ten facet jest niereformowalny. A miłość nie zwycięża wszystkiego. To mit.

9 Ostatnio edytowany przez Amethis (2017-03-10 12:17:31)

Odp: pomocy co robic??
wilczysko72 napisał/a:

Sądzimy, że ładnie, że mu dałaś drugą szansę, ale ją zmarnował i na trzecią, czwartą już nie zasługuje. Jeśli nie stanowi dla Ciebie wystarczającego problemu, że Cię wytarmosi, stłamsi, psychicznie wykończy to spoko. Jesteś dorosła i Twój wybór, ale w całej tej historii są jeszcze Twoje dzieci. Pomyśl może też o nich, bo one widzą i odczuwają to co się dzieje w domu. Nawet jeśli zamkniesz drzwi do pokoju. Jak nie chcesz im fundować piekła w życiu i potem problemów w dorosłości to pakuj się jedź do Polski. Choćby autostopem. Jesteś matką. Nie zapominaj o tym. Ten facet jest niereformowalny. A miłość nie zwycięża wszystkiego. To mit.

ja nie sądzę smile

z własnych doświadczeń "Nawet jeśli zamkniesz drzwi do pokoju."??

ja myślę, że Twój opis autorko,
mówi mi że jesteś w rozsypce, nerwówce
nie będę się skupiał na sądzeniu, co kto i jak i dlaczego, i kto ma rację
ewidentnie jesteście w konflikcie

rozsądnym wydawało by się porozmawiać, jeśli to już nie wchodzi w grę,
lub w danym momencie jest nie osiągalne

dobrym kierunkiem było by skorzystać z fachowej pomocy
nie wiem jak to jest, tam gdzie mieszkasz, może przy okazji takiego zgłoszenia "na policję" można skorzystać z jakiejś pomocy, psycholog

oboje, jesteście dość mocno napompowani emocjami, które jak widać z Twojej relacji, mają tragiczny sposób "ujścia"

skoro czujesz, że musisz się oddalić, nie czujesz się bezpiecznie po prostu, to zrób
co nie musi, wcale ciągnąć za sobą daleko idących decyzji!!!

po prostu na tą chwilę, nie ma co sobie projektować, rozwodów, gdzie dzieci, itd itp
trzeba o siebie tu i teraz zadbać
podstawa do podejmowania decyzji na spokojnie, z rozsądkiem

wilczysko72 napisał/a:

Jak nie chcesz im fundować piekła w życiu i potem problemów w dorosłości to pakuj się jedź do Polski.

no tu bym uważał, realia są realiami wink ale to już żartem oczywiście smile

10

Odp: pomocy co robic??

Macie racje w tym co piszecie.Ja mysle ze to ostatnia szansa i juz zaczyna ją marnować.Wczoraj usłyszałam że o psychologu nie ma mowy bo on jest zdrowy i normalny i pomocy szukać nie będzie bo nie ma po co(a jak policja byla to płakał i mowil ze znajdziemy psychologa)Zastanawiam sie czy on ma prawo zabronic mi wizyty u mamy.Twierdzi ze jestesmy malzenstwem i jak jedziemy to wszyscy.A jak nie to nikt.przy tym prowokuje u mnie uczucie ze jestem egoistka.Nie chce zeby dzieci po polsku mówiły ale jak maja sie porozumiec z babcią i moją rodziną ja tez mam swoja rodzine i nie istnieje tylko hiszpania..Jestem w kropce bycmoze ma racje ze jak jedziemy to wszyscy ale zawsze twierdzil zawsze ze Polska mu sie nie podoba i ze jej nie znosi i sie tam nudzi.do tego mnie przytlacza jak bylismy w polsce nie moge byc sobą. Bo martwie sie o niego ze zle znosi pobyt..nie wiem co robić. Ale jedno mam jasne na  glowe mi nie wejdzie bo juz sobie nie pozwole za duzo sie wycierpialam..

11

Odp: pomocy co robic??

Agnieszko nikt nie ma prawa jak to nazwalas gardzic Tobą.Jesteś w trudnej sytuacji i emocje biorą górę i nikomu nie było by łatwo podjąć decyzję.Dałaś szansę mężowi to dobrze ale sama przed sobą przyznaj czy to bylo pierwszy raz?Nie znam tego czlowieka ale z tego co napisałaś myślę ,że to zaburzony człowiek i raczej się nie zmieni.Nie napiszę Ci co masz zrobić bo nie jestem Tobą i to tylko od Ciebie zależy jakie podejmiesz decyzje ale życzę żebyś podjęła taką ktora będzie najlepsza dla Ciebie i twoich dzieci.Pozdrawiam serdecznie i życzę siły a szczęście dzieci jest bezcenne.Pamietaj o tym.

12 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-03-10 14:05:12)

Odp: pomocy co robic??

A czy ty, autorko, masz tam pracę? Gdzie mieszkałaś wcześniej? Jakie obywatelstwo mają dzieci?

13

Odp: pomocy co robic??

Iceni mieszkam w niemczwch od 5 miesiecy nie pracuje bo zajmuje sie dwojka moich dzieci .dzieci utodzily sie w hiszpanii corka co ma 3 lata jrzdzila ze mna po europie bylismy troche w hiszpanii troche w polsce i troche w niemczech.z prawa krwi maja obydwa obywatelstwa tylko musze im wyrobic pesel w polsce.

14

Odp: pomocy co robic??

Nie wiem co Ci mąż robi bo nie za bardzo wynika z treści postu poza tym, że czujesz, że stosuje przemoc i potwierdziły CI to informacje jakie znalazłaś w Internecie i po rozmowie z psychologiem.  Zwizualizuj sobie życie bez niego. Czy będzie Ci lepiej? czy go kochasz? czy dzieciom będzie lepiej bez niego?

15

Odp: pomocy co robic??
agnieszkaana32 napisał/a:

Iceni mieszkam w niemczwch od 5 miesiecy nie pracuje bo zajmuje sie dwojka moich dzieci .dzieci utodzily sie w hiszpanii corka co ma 3 lata jrzdzila ze mna po europie bylismy troche w hiszpanii troche w polsce i troche w niemczech.z prawa krwi maja obydwa obywatelstwa tylko musze im wyrobic pesel w polsce.

Dlaczego tego jeszcze nie zrobiłaś? W Niemczech procedury dotyczace przemocy w rodzinie są na wysokim poziomie ale... z mężem będzieszjała jeden kłopot, ale z dziecmi drugi - jesteś niewydolna wychowawczo, nie znasz języka kraju, w ktorym mieszkasz, nie masz pracy i nie mialas jej od lat -  dla sądu niemieckiego to dzie znak, że nie jesteś w stanie zapewnic dzieciom odpowiednich warunków. 

Jeżeli zostaniesz w Niemczech to sąd może wziąć pod uwagę, że oboje nie możecie sprawowac opieki nd dziecmi i skierowac e do rodziny zastepczej.

Jezeli twoj mąż wyczuje, że chcesz wywieźć dzieci do Polski, to może wystąpić o zakaz - wtedy nie będziesz ich mogła wywieźć legalnie, a jezeli to zrobisz, to cie moze oskarzyc o porwanie.

Jezeli on wdnie na pomysl wywiezienia dzieci do Hiszpanii, to ty moglabys wystapic o zakaz (na podstawie oskarzenia o przemoc) ale nie znasz niemieckiego, wiec trudno mi uwierzyc, ze bedziesz w stanie to zrobic

Jedynym logicznym rozwiazaniem jest jak najsbszy powrot do pracy i nauka jezyka.I systemayczne zbieranie dowodow, że on rzeczywiscie jest agresywny lub zneca sie nad toba psychicnie i kazdorazoe informowanie policji. Wtedy mozesz dostac od nich wsparcie psychologiczne, awokata itp.

Poki co jestes udupiona.

16

Odp: pomocy co robic??
agnieszkaana32 napisał/a:

Witam dziekuje wam serdecznie za odpowiedzi.Napewno mną pogardzicie ale przyznam sie wam ze dalam mu druga szanse.Mial znalesc sobie psychologa i zaczac zachowywac do ludzi...chyba popelnilam duzy blad. minęło pięć dni i zaczyna sie cos podobnego co wczesniej..Zwala przy tym wine na mnie ze to ja prowokuje jego stan nerwów.. Dzis uslyszalam ze z rana go sprowokowalam i dlatego taki podburzony chodzi.(stwiedzil ze ponioslam na moja corke reke co jest ochydnym klamstwem bo tylko jej powiedzialam zeby wyszla z łazienki ).I po jego popowrocie z pracy podnioslam sie nerwowo z kanapy bo corka mnie zdenerwowała(bo popychala mnie dobre piec minut a nawet jej skarcic nie moge bo przeszkadza)to mowi ze juz nie wytrzyma.Z checia pojechalabym do mamy do Polski odpoczac zapomniec  sie troche i odpoczac to mowi ze jestem egoistka ze o nim nie mysle ze nie ma pieniedzy a do tego ze nie podoba mu sie ze dzieci mialyby jechac busem 8 godzin i ze sie na to nie zgadza a i o psychologu ze pojdzie to nie ma mowy...nawet nie chce zeby dzieci po polsku mowily.jestem w czarnej dziurze naprawde... A do tego twierfzi ze jak sie rzstaniemy to rozwod w Hiszpanii a ja mam zostac w Hiszpanii bo tam jest dzieci miejsce...koszmar jakiś. Co o tym sądzicie...



Kobieto zabieraj dzieciaki  spierdzielaj do PL. Ale zanim wyjedziesz idz na policje, zglos doniesienie o uzywaniu wobec ciebie przemocy, dobrze by bylo gdybys miala na to jakis swiadkow. Poradz sie policji jakie kroki prawne powinnas podjac zeby nie zarzucil Ci ucieczki z kraju wraz z porwaniem dzieci. Jesli podejmiesz odpowiednie kroki przygotowawcze do sprawy (swiadkowie, twoje zgloszenia na policje itp) sad powinien Ci przyznac nad nimi wylaczna opieke gdyby on zalozyl sprawe o pozbawienie cie opieki rodzicielskiej.
Nie wiem co moglabym jeszcze doradzic... Moze to: Szacunek do siebie to bardzo wazna sprawa. Jesli inne osoby go do Ciebie nie maja nie pozwol im na to by przebywaly w twoim towarzystwie. Pozbadz sie ich jak najszybciej ze swojego otoczenia.

17

Odp: pomocy co robic??

Witam nie było mnie tu sporo czasu bo podjęłam radykalne kroki.Po tym jak tu pisałam to między mną a mężem było coraz gorzej był coraz bardziej natarczywy agresywny i już nie liczył sie z niczym.Nawet z dziećmi że sa świadkami wszystkiego.Postanowiłam wyjechać wraz z dziećmi do PL.30 marca spakowałam sie i wyjechalam dzieki pomocy mojej rodziny.Pani psycholog pokierowała mnie abym w Polsce zgłosiła sie po przyjezdzie do Kryzysowego Ośrodka Wsparcia dla ofiar przemocy(przebywałm tam 4 miesiace wraz z dziećmi) w miedzy czasie złożyłam wniosek do sądu o pozostaniu dzieci przy mnie (sprawa toczy sie do dzisiaj)oczywiscie ojciec dzieci wniósł sprawe do prokuratury niemieckiej.wPolsce przesluchiwano mnie jako podejrzaną nawet nie wytłumaczono mi dokładnie o co...na szczęście umorzono postępowanie.Ja zaś wniosłam doniesienie o przemocy ze strony męza do prokuratury i własnie je umorzyli poniewaz nie mozna przesluchac podejrzanego w Polsce i policja ma wątpliwosci co do popełnionego czynu(sprawa miala isc do niemieckiej prokuratury a stanęła w Polsce..)Nie wiem czy sie odwoływać od umorzenia bo naprawde mam dość już przeszłości i chciałabym zapomnieć o tych przykrych wydarzeniach.Sprawa rozwodowa została wniesiona czekam na odpowiedz.Kochani mieliscie racje w Polsce odetchnęłam i dzieci są bardzo szczesliwe ja tu pracuje i żyje(w miarę spokojnie jak sie da bo przeszłosc wciaż powraca)Ojciec dzieci nawet sie nie pojawił ani sie nie kontaktuje z nimi.Teraz czekam na sprawe rozwodową oby i tej nie umorzyli..DZIĘKUJĘ Wam bardzo za to że odpisaliscie na mój post jestem Wam wdzięczna.Bardzo i pomogliscie!

18

Odp: pomocy co robic??

Gratuluję odwagi smile
Teraz może być już tylko lepiej.

19

Odp: pomocy co robic??
agnieszkaana32 napisał/a:

Witam mam powazny problem i nie wiem co mam zrobić jestem zrozpaczona.Otorz mieszkam od 5 miesiecy w niemczech z mezem i dwojka dzieci(3lata corka i 14 miesiecy syn)mąż jest hiszpanem.Przez ostatnie tygodnie. zdalam sobie sprawe ze jestem ofiara przemocy z jego strony.przwczytalam mase artykułów o przemocy i za kazdym razem mocniej utwierdzalam sie w tym ze tak jest nawet zadzwonilam do psychologa i po rozmowie z nim takze mi potwierdzila ze maz wyrobów zadza mi straszna krzywde i bez osob trzecich nie wyjde z tego.Wczoraj w nocy maz znow stal sie agresywny w stosunku do mnie wiec powiedzialam ze jak sie nie ustatkuje to wezwe policje(zaznacze ze jestem w niemczech i jezyka nie znam)powiedzial ze mam dzwonic i zadzwonilam.Nie wiem skad wzielam sie na tyle odwagi.Jestem w szoku nie wiem co mam robic.Policja kazala mu sie oddalic na kilka dni a ja nie wiem co mam robic.mam 3-4 dni na podjecie decyzji i jestem w panicznym strachu.on chce porozmawiac ze mna.ja nie wiem czy mam go zostawic i wyjechac do polski czy dac mu druga szanse.zaproponowalam mu terapie naprawde jestem w oplakanym stanie i nie wiem co robic.Kocham tego czlowieka ale też  sie go boje. Jestem w okropnej sytuacji to koszmar jakiś. Nigdy nie wzywalam policji na nikogo ale tak mnie przestraszyl ze nie widzialam innego wyjścia. Doradzcie cokolwiek proszę.


Dobrze zrobiłaś   tu już  tylko zostawić   go   takich   typów   nic nie zmieni.

20

Odp: pomocy co robic??
Iceni napisał/a:
agnieszkaana32 napisał/a:

Iceni mieszkam w niemczwch od 5 miesiecy nie pracuje bo zajmuje sie dwojka moich dzieci .dzieci utodzily sie w hiszpanii corka co ma 3 lata jrzdzila ze mna po europie bylismy troche w hiszpanii troche w polsce i troche w niemczech.z prawa krwi maja obydwa obywatelstwa tylko musze im wyrobic pesel w polsce.

Dlaczego tego jeszcze nie zrobiłaś? W Niemczech procedury dotyczace przemocy w rodzinie są na wysokim poziomie ale... z mężem będzieszjała jeden kłopot, ale z dziecmi drugi - jesteś niewydolna wychowawczo, nie znasz języka kraju, w ktorym mieszkasz, nie masz pracy i nie mialas jej od lat -  dla sądu niemieckiego to dzie znak, że nie jesteś w stanie zapewnic dzieciom odpowiednich warunków. 

Jeżeli zostaniesz w Niemczech to sąd może wziąć pod uwagę, że oboje nie możecie sprawowac opieki nd dziecmi i skierowac e do rodziny zastepczej.

Jezeli twoj mąż wyczuje, że chcesz wywieźć dzieci do Polski, to może wystąpić o zakaz - wtedy nie będziesz ich mogła wywieźć legalnie, a jezeli to zrobisz, to cie moze oskarzyc o porwanie.

Jezeli on wdnie na pomysl wywiezienia dzieci do Hiszpanii, to ty moglabys wystapic o zakaz (na podstawie oskarzenia o przemoc) ale nie znasz niemieckiego, wiec trudno mi uwierzyc, ze bedziesz w stanie to zrobic

Jedynym logicznym rozwiazaniem jest jak najsbszy powrot do pracy i nauka jezyka.I systemayczne zbieranie dowodow, że on rzeczywiscie jest agresywny lub zneca sie nad toba psychicnie i kazdorazoe informowanie policji. Wtedy mozesz dostac od nich wsparcie psychologiczne, awokata itp.

Poki co jestes udupiona.

Popieram.To nie takie proste spakowac sie i uciec.Ojciec moze oskarzyc Cie o porwanie.
Mozesz skorzystac z pomocy instytucji pomocy spolecznej albo osrodkow interwencji kryzysowej,ale istnieje ryzyko ze zostaniecie ocenieni jako niewydolni wychowawczo.

21 Ostatnio edytowany przez Summertime (2018-03-23 20:12:37)

Odp: pomocy co robic??

Zaznaczam, że cała sytuacja dzieje się w Niemczech...Więc ważne tu jest podejście, nie na zasadzie prawa polskiego...To do tych osób piszę, które uważają, że mając jakieś informacje zdobyte w ojczystym kraju ....Po pierwsze kobieta uciekająca z dzieckiem przed przemocą, nie może być oskarżona o porwanie.Ona chroni swoje życie i życie małoletniego....W obecnej sytuacji, gdyby zostawiła dzieciaka pod opieką ojca i coś by się stało dziecku...mogłaby być oskarżona o świadome narażenie życia dziecka....Absolutnie nie zastanawiaj się nad niczym innym... jak nad ucieczką i ochroną przed sprawcą.Spokój ducha i wychowywanie w poczucie bezpieczeństwa swojej pociechy....to coś co możesz zdobyć!Musisz jedynie zdać się na odwagę i spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda jest taka, że z nim nie czeka Cię NIC prócz bólu i depresji, dodatkowo narażasz dziecko na nieszczęśliwe dzieciństwo.Pomyśl o nim.Skoro sama dla siebie jesteś nie ważna.........Odejdz póki nie jest za pózno.Nie rozpaczaj nad wezwaniem policji.Należało mu się.Wez patrz na wszytko realnie, nie przez pryzmat współzależnienia. Masz gdzie się podziać?Pracujesz?Masz rodzinę?UCIEKAJ I TO NATYCHMIAST!


Sorrryyyyyy wink

Noooooo swój post napisałam czytając jedynie. Pierwszy tematyczny...Dipiero teraz doczytałam cały temat i okazało się, że już po ptokach big_smile Bardzo się cieszę, że autorka dokonała tego radykalnego wspaniałego kroku.BRAVO smile:) Gratuluję siły i samozaparcia smile

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » pomocy co robic??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026