Witam mam nietypowy problem!
Moja sytuacja wygląda tak że:
jestem Mężatką mam 1,5 rocznego Synka tyle że mój Mąż nie jest Jego biologicznym Ojcem!
Biologicznego ojca zostawiłam kiedy byłam w 2 miesiący ciąży, gdyż był (i nadal jest ) nieodpowiedzialnym z brakiem perspektyw na życie człowiekiem! Skończył podstawówkę mieszka na tak zwanej "kupie" w domu z 2 pokojami jeden z nich jest w ogóle nie ogrzewany! drugi piecem z którego wydowbywa się dym , jest ogólny bajzel w domu 6 i 7 letnie dziewczynki używają słów których nie powinny w ogóle znać matka nie reaguje na nie wcale! dodatkowo sama tak sie wyraża do dzieci!
Nie chcę wogóle mieć kontaktów z tym człowiekiem, niedawno znowu sobie o mnie przypomniał i straszy mnie że pójdzie do sądu że odbierze mi Syna ( wiem że to raczej nie możliwe) ale nie chcę aby mój Syn miał jakąkolwiek styczność z takim osobnikiem! Nie mówiłam nic Mężowi żeby się nie przejmował że znowu się przyczepił! Jak się takiej osoby pozbyć??
Dodam jeszcze że pisze do mnie sms że (rzekomo) zdradzałam z nim Męża że o wszystkim mu powie ( ale takiej sytuacji nie było) Wymyśla takie durnoty że w głowie się nie mieści!
Proszę o pomoc i to jak najszybciej co zrobić aby się odczepił ???
Podobne tematy
Złuż do sądu o pozbawienie władzy rodzicielskiej opisz kiedy cię zostawił jak wygląda jego sytuacja materialna po zatym dobrym argumentem jest że jesteś mężatką napisz w uzasadnieniu że twój obecny mąż chce usynowić syna.Esemesów nie kasuj mogą sie przydać.A wariata zapytaj się czy wie co to jest niszczenie dobrego imienia że możesz mu wytoczyć sprawę w sądzie o zniesławienie
No tak ale nie wiemy, jak wygląda sytuacja prawna twojego dziecka. Czy twój syn urodził się już gdy byłaś mężatką, czy twój mąż jest jego ojcem w świetle prawa?
Jeśli twój mąż uznał twoje dziecko i jest jego prawnym ojcem, to nie sądzę by tamten człowiek mógł ci zaszkodzić. Taka sytuacja miała miejsce u mojej znajomej. Były partner, biologiczny ojciec poszedł do sądu, ale nic nie wskórał. Myślę, że ten człowiek chce cię nastraszyć, pewno ma nadzieję na wyrwanie pieniędzy.
Tak mój Mąż jest prawnym Ojcem Dziecka!
Jest świetnym Ojcem poza tym jesteśmy dobrym małżeństwem!
Wyszłam za Mąż kiedy Nasz Synek miał 4 miesiące!
Nasz Syn ma astme i alergię więc musi mieć warunki do życia , mam nadzieję że ten człowiek się odczepi bo nie chciałabym psuć tego co wspólnie z Mężem budowaliśmy!
Myślę, że w takiej sytuacji nie masz się czego obawiać. Powinnaś jednak powiedzieć o zaistniałej sytuacji mężowi, żeby nie był zaskoczony. To sprawa was obojga. A tamten człowiek liczy jak nic na jakieś pieniądze. Myślę, że nie pójdzie do sądu bo są to duże koszta, a jak widać on nie bardzo ma na to środki, a dla sądu liczy się przede wszystkim dobro dziecka.
Piszę na podstawie doświadczenia koleżanki, ale dobrze by było, żeby na ten temat wypowiedział się jeszcze jakiś prawnik, co by cię zapewne bardziej uspokoiło.
Jeżeli Twój mąż jest prawnym ojcem dziecka
a tamten nie ma w ewidencji to nie masz się czym martwić.
Jak cie będzie zaczepial dzwoń na policje- nie ma praw ani do Ciebie ani do swojego dziecka.
Nie ma zmartwienia jeśli twój mąż jest ojcem w metryce dziecka
A to że tamten jest Jego ojcem biologicznym nie ma znaczenia?? Sądzicie że sąd uzna to za mało ważny fakt??
Tak jak napisałam musiał by być również w metryce jeśli nie chciał dziecka od samego początku a teraz mu się przypomniało że jest tatusiem ma nikłe szanse musiał by zrobić test dna udowodnić że jest ojcem potem sąd a to są koszty
10 2010-12-03 14:47:06 Ostatnio edytowany przez kjersti (2010-12-03 14:48:38)
Jeśli mąż figuruje w akcie urodzenia dziecka jako ojciec, to znaczy uznał je, to dziecko ma ojca i tatuś biologiczny nic zrobić w tej sytuacji nie może. Chyba, że udałby się do prokuratora, który może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa męża. Jeśli tak by się stało, a przed sądem zostałoby udowodnione, że mąż ojcem nie jest, wówczas biologiczny ojciec mógłby z kolei wytoczyć powództwo o ustalenie ojcostwa. Gdyby wygrał, mógłby uzyskać rzeczywiście władzę rodzicielską nad swoim dzieckiem. Jednak jest to mało prawdopodobne, zwłaszcza, że władza rodzicielska to również alimenty, dbanie o dobro dziecka, a jak czytamy, biologiczny ojciec miałby problem z jednym i drugim. Poza tym sąd bierze pod uwagę wszelkie aspekty, również predyspozycje biologicznego taty do sprawowania władzy rodzicielskiej i nawet w przypadku ustalenia jego ojcostwa, mógłby mu nie przyznać władzy rodzicielskiej.
Poza prokuratorem legitymację procesową do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa ma tylko matka i mąż, czego w tej sytuacji oczywiście nie zrobią.
Tak więc w powyższym przypadku nie ma rzeczywistych powodów do obaw.