Wiem że zostanę zlinczowana przez większość forumowiczek, ale może właśnie na to zasługuje chociaż po cichu liczę oprócz nagany na doradztwo. W skrócie napiszę o swoim problemie. Byłam w trzyletnim związku z planami na przyszłość, byliśmy zaręczeni i mieliśmy planować ślub. Jednak to wydarzenie poprzedzone było jego wyjazdem do Stanów na ślub kuzynki. Ja nie dostałam wizy, więc pojechał sam. Ciocia załatwiła mu pracę i ustaliliśmy że zostanie tam kilka miesięcy w zależności na ile dostanie wizę pobytową aby zarobić na jakąś część mieszkania. Wyjechał , w Stanach dostał wizę pobytową na pół roku . Po pół roku nie wrócił został aby dalej zarabiać i tak przedłużał z miesiąca na miesiąc i tak minął rok, coraz bardziej nalegałam albo wracał albo koniec naszego związku , obiecywał ale przedłużał o kolejny miesiąc . Było mi ciężko ale zakończyłam ten związek. Pisał dzwonił ale nie przyznał się że ma problem z powrotem bo nie opuścił Stanów w określonym czasie. Było ciężki mi bardzo ale urwałam kontakt. Nie byłam gotowa na żadną nową relacje , ale chciałam sobie udowodnić że jestem już gotowa i znalazłam sobie plasterek na ranę. Po pół roku trwania tego ala związku , ,mój eks wrócił do kraju. Nie będę ukrywać, że uczucia między nami nie wygasły i zdradziłam mojego obecnego faceta z nim. Czuje się nie fer w stosunku do niego nic mu nie powiedziałam. To jeszcze nic , najgorsze to jest to że jestem w ciąży i wiem na pewno że to jest dziecko eksa, Nie wiem co mam robić żaden nie wie o mojej ciąży. Czuję się okropnie mam mdłości , wymioty nie jestem w stanie dłużej ukrywać. Dziewczyny wiem że jestem….ale liczę na pomoc, bo logicznie myśleć nie potrafie.
No nie fajna sytuacja.. nie zazdroszczę.
Moim zdaniem powinnaś powiedzieć zarówno byłemu, jak i obecnemu, że jesteś w ciąży. I czy w 100 % jesteś pewna czyja ta dzidzia? I czy były wie, że masz kogoś?
Wiem że zostanę zlinczowana przez większość forumowiczek, ale może właśnie na to zasługuje chociaż po cichu liczę oprócz nagany na doradztwo. W skrócie napiszę o swoim problemie. Byłam w trzyletnim związku z planami na przyszłość, byliśmy zaręczeni i mieliśmy planować ślub. Jednak to wydarzenie poprzedzone było jego wyjazdem do Stanów na ślub kuzynki. Ja nie dostałam wizy, więc pojechał sam. Ciocia załatwiła mu pracę i ustaliliśmy że zostanie tam kilka miesięcy w zależności na ile dostanie wizę pobytową aby zarobić na jakąś część mieszkania. Wyjechał , w Stanach dostał wizę pobytową na pół roku . Po pół roku nie wrócił został aby dalej zarabiać i tak przedłużał z miesiąca na miesiąc i tak minął rok, coraz bardziej nalegałam albo wracał albo koniec naszego związku , obiecywał ale przedłużał o kolejny miesiąc . Było mi ciężko ale zakończyłam ten związek. Pisał dzwonił ale nie przyznał się że ma problem z powrotem bo nie opuścił Stanów w określonym czasie. Było ciężki mi bardzo ale urwałam kontakt. Nie byłam gotowa na żadną nową relacje , ale chciałam sobie udowodnić że jestem już gotowa i znalazłam sobie plasterek na ranę. Po pół roku trwania tego ala związku , ,mój eks wrócił do kraju. Nie będę ukrywać, że uczucia między nami nie wygasły i zdradziłam mojego obecnego faceta z nim. Czuje się nie fer w stosunku do niego nic mu nie powiedziałam. To jeszcze nic , najgorsze to jest to że jestem w ciąży i wiem na pewno że to jest dziecko eksa, Nie wiem co mam robić żaden nie wie o mojej ciąży. Czuję się okropnie mam mdłości , wymioty nie jestem w stanie dłużej ukrywać. Dziewczyny wiem że jestem….ale liczę na pomoc, bo logicznie myśleć nie potrafie.
PIszezs ,dziecko exa czyli tego ze stanow dobrze to roumiem???
To jak cie niby zapolodnil skoro byl tam juz rok ?
Chyba ze cos zle zrozumialam
Tigrey napisał/a:Wiem że zostanę zlinczowana przez większość forumowiczek, ale może właśnie na to zasługuje chociaż po cichu liczę oprócz nagany na doradztwo. W skrócie napiszę o swoim problemie. Byłam w trzyletnim związku z planami na przyszłość, byliśmy zaręczeni i mieliśmy planować ślub. Jednak to wydarzenie poprzedzone było jego wyjazdem do Stanów na ślub kuzynki. Ja nie dostałam wizy, więc pojechał sam. Ciocia załatwiła mu pracę i ustaliliśmy że zostanie tam kilka miesięcy w zależności na ile dostanie wizę pobytową aby zarobić na jakąś część mieszkania. Wyjechał , w Stanach dostał wizę pobytową na pół roku . Po pół roku nie wrócił został aby dalej zarabiać i tak przedłużał z miesiąca na miesiąc i tak minął rok, coraz bardziej nalegałam albo wracał albo koniec naszego związku , obiecywał ale przedłużał o kolejny miesiąc . Było mi ciężko ale zakończyłam ten związek. Pisał dzwonił ale nie przyznał się że ma problem z powrotem bo nie opuścił Stanów w określonym czasie. Było ciężki mi bardzo ale urwałam kontakt. Nie byłam gotowa na żadną nową relacje , ale chciałam sobie udowodnić że jestem już gotowa i znalazłam sobie plasterek na ranę. Po pół roku trwania tego ala związku , ,mój eks wrócił do kraju. Nie będę ukrywać, że uczucia między nami nie wygasły i zdradziłam mojego obecnego faceta z nim. Czuje się nie fer w stosunku do niego nic mu nie powiedziałam. To jeszcze nic , najgorsze to jest to że jestem w ciąży i wiem na pewno że to jest dziecko eksa, Nie wiem co mam robić żaden nie wie o mojej ciąży. Czuję się okropnie mam mdłości , wymioty nie jestem w stanie dłużej ukrywać. Dziewczyny wiem że jestem….ale liczę na pomoc, bo logicznie myśleć nie potrafie.
PIszezs ,dziecko exa czyli tego ze stanow dobrze to roumiem???
To jak cie niby zapolodnil skoro byl tam juz rok ?
Chyba ze cos zle zrozumialam
no wrócił po tym jak ona pół roku była w związku z nowym...
Po prostu się przyznaj i zobacz, jak się sprawy potoczą.
Wiem że zostanę zlinczowana przez większość forumowiczek, ale może właśnie na to zasługuje chociaż po cichu liczę oprócz nagany na doradztwo. W skrócie napiszę o swoim problemie. Byłam w trzyletnim związku z planami na przyszłość, byliśmy zaręczeni i mieliśmy planować ślub. Jednak to wydarzenie poprzedzone było jego wyjazdem do Stanów na ślub kuzynki. Ja nie dostałam wizy, więc pojechał sam. Ciocia załatwiła mu pracę i ustaliliśmy że zostanie tam kilka miesięcy w zależności na ile dostanie wizę pobytową aby zarobić na jakąś część mieszkania. Wyjechał , w Stanach dostał wizę pobytową na pół roku . Po pół roku nie wrócił został aby dalej zarabiać i tak przedłużał z miesiąca na miesiąc i tak minął rok, coraz bardziej nalegałam albo wracał albo koniec naszego związku , obiecywał ale przedłużał o kolejny miesiąc . Było mi ciężko ale zakończyłam ten związek. Pisał dzwonił ale nie przyznał się że ma problem z powrotem bo nie opuścił Stanów w określonym czasie. Było ciężki mi bardzo ale urwałam kontakt. Nie byłam gotowa na żadną nową relacje , ale chciałam sobie udowodnić że jestem już gotowa i znalazłam sobie plasterek na ranę. Po pół roku trwania tego ala związku , ,mój eks wrócił do kraju. Nie będę ukrywać, że uczucia między nami nie wygasły i zdradziłam mojego obecnego faceta z nim. Czuje się nie fer w stosunku do niego nic mu nie powiedziałam. To jeszcze nic , najgorsze to jest to że jestem w ciąży i wiem na pewno że to jest dziecko eksa, Nie wiem co mam robić żaden nie wie o mojej ciąży. Czuję się okropnie mam mdłości , wymioty nie jestem w stanie dłużej ukrywać. Dziewczyny wiem że jestem….ale liczę na pomoc, bo logicznie myśleć nie potrafie.
Pierwszy raz słyszę, żeby ktoś miał problem z powrotem ze Stanów, bo nie opuścił ich w określonym czasie. On Ci to powiedział?
Skoro kochacie się z tym ze Stanów to nie widzę problemu. Kończysz związek z obecnym, przyznając się do zdrady, a wiążesz się z tym pierwszym. Nie ma tu wielkich kombinacji.. no chyba że chcesz zjeść ciastko i je mieć .. ![]()
Na szczęście coraz więcej facetów robi testy DNA, nawet jeśli na 99% jest pewny ojcostwa.
To skraca pole manewru takim kombinującym puszczalskim.
Nie, nie wróci do ciebie jak mu się przyznasz, pogoni cię w cholerę. Nikt nie ma zamiaru:
-żyć z kimś kto się puszcza
-wykładać do końca życia pieniądze na czyjeś geny.
Także pewnie zostaniesz kolejną samotną matką z dzieckiem, pokrzywdzoną przez tych jakże okrutnych mężczyzn ![]()
Na szczęście coraz więcej facetów robi testy DNA, nawet jeśli na 99% jest pewny ojcostwa.
To skraca pole manewru takim kombinującym puszczalskim.Nie, nie wróci do ciebie jak mu się przyznasz, pogoni cię w cholerę. Nikt nie ma zamiaru:
-żyć z kimś kto się puszcza
-wykładać do końca życia pieniądze na czyjeś geny.Także pewnie zostaniesz kolejną samotną matką z dzieckiem, pokrzywdzoną przez tych jakże okrutnych mężczyzn
Pewność miał tylko Adam w raju:)
Do autorki:
Niestety chłopak z USA na wieść o dziecku prawdopodobnie nie wróci, chyba że się okaże odpowiedzialnym gościem.
Chociaż na jego miejscu bym się zastanawiał czy to jego dziecko i czy nie chcesz go w ten sposób ściągnąć do Polski.
Co do obecnego partnera nie niszcz chłopowi życia a tym bardziej nie kłam. Wcześniej czy później wyjdzie ze to nie jego dziecko i wszystko się rozleci z wielkim hukiem.
Czy chcesz urodzić dziecko ?
Z kim chciałabyś być gdybys nie była w ciąży ?
Czy jesteś niezależna finansowo i tak ogólnie życiowo ?
Hmm z tego co widzę to wątek zdublowany z Wizażu. I chyba już sie sytuacja wyjaśniła.
Troll?
Hmm z tego co widzę to wątek zdublowany z Wizażu. I chyba już sie sytuacja wyjaśniła.
Troll?
właśnie, też skądś kojarzyłam historię, ale tam ją zbanowali ![]()
Tigrey przecież pisałaś, że ex Ci się już oświadczył i płakał jak mu powiedziałaś o ciąży...