Czy Wasi eks partnerzy są dla Was nadal atrakcyjni fizycznie? Nie mówię o miłości tylko o sympatii i pożądaniu. Niedawno widziałam swojego ex i nie mogłam się nadziwić co w ogóle w nim widziałam. Nie pocałowałabym go nawet po 5 piwach
.
Podobne tematy
A ja czekam na ten moment
mój były jest ciągle dla mnie atrakcyjny, nic mi w nim nie przeszkadzało. Jeszcze po 2 latach mam jakieś tam fantazje, czekam więc na to o czym piszesz ![]()
3 2017-02-24 16:43:17 Ostatnio edytowany przez Lillka-15 (2017-02-24 16:44:11)
Ha! Fenomenalne
. Sama jestem teraz ciekawa mojego, przypadkowego spotkania, o ile w ogóle nastąpi
. Za to mnie zastanawia jeszcze inny aspekt: co skłania ex partnera, do wyboru dużo mniej urodziwej, aktualnej partnerki, od swojej ex
. Oczywiście rozumiem, że to rzecz gustu, ale jednak ciekawe to jest, jak takie wybory mogą różnić się diametralnie
. U mnie raczej jedna tonacja występuje
.
Mój wybrał młodszą, dużo młodszą. Ale nie kierował się chyba urodą, bo mówiąc nieskromnie, jest mniej atrakcyjna ode mnie...ma gorsze wykształcenie, nie ma pracy i gorszą figurę, tak przynajmniej wszyscy mówią
może mnie tylko pocieszają
może charakter ma lepszy ![]()
Mój wybrał młodszą, dużo młodszą. Ale nie kierował się chyba urodą, bo mówiąc nieskromnie, jest mniej atrakcyjna ode mnie...ma gorsze wykształcenie, nie ma pracy i gorszą figurę, tak przynajmniej wszyscy mówią
może mnie tylko pocieszają
może charakter ma lepszy
. No wybitnie musiała się zatem czymś wyróżnić dla niego
.
6 2017-02-24 16:59:04 Ostatnio edytowany przez kasia5266 (2017-02-24 17:00:18)
Moje przypadkowe spotkanie skończyło się tym, że eks z powrotem się przyczepił. Zaczął pisać smsy, wypytywać o moje życie o to jak się miewa moja rodzina i proponować spotkanie. Patrząc z dystansu uświadomiłam sobie, że jest trochę dziecinny i średnio ogarnięty i aż nie mogłam się nadziwić co mnie w nim zainteresowało
. Nie chciał mi dać spokoju więc w końcu go zablokowałam (dobrze, że telefon miał tę cudowną funkcję
). Skręca mnie na samą myśl, że mógłby kiedyś zechcieć mnie odwiedzić. Ja zerwałam, więc może stąd taka reakcja:).
Jeśli o mnie chodzi to owszem mam słabość do byłych partnerek ale nie do wszystkich. Z jedną mam stały kontakt. Jest bardzo w moim typie. Sęk w tym że dopiero po rozstaniu doceniłem to co straciłem ( klasyka ) i teraz nic poza bliską znajomością nie mogę z tym zrobić ![]()
Co do wypowiedzi koleżanki zakładającej ten wątek. Jest aż tak źle jesli chodzi o Twojego byłego ? Przeciez kiedys byliście razem i wtedy on musiał sie Tobie podobać fizycznie chociaż troche...
Na początku mi się trochę podobał wiadome, ale z czasem zaczęłam dostrzegać coraz więcej jego wad i to widocznie przełożyło się na atrakcyjność fizyczną
. Teraz nie wyobrażam sobie spędzić z nim ani jednego dnia. Może dlatego, że on jest totalnie bierną osobą i szuka partnerki, która będzie nim kierować. A ja potrzebuję FACETA nie zagubionego chłopca. Szkoda, że na samym początku tego nie zauważyłam, ale lepiej późno niż wcale
. Mam nadzieję, że w końcu się we mnie odkocha i znajdzie odpowiednią kobietę dla siebie.
Na początku mi się trochę podobał wiadome, ale z czasem zaczęłam dostrzegać coraz więcej jego wad i to widocznie przełożyło się na atrakcyjność fizyczną
. Teraz nie wyobrażam sobie spędzić z nim ani jednego dnia. Może dlatego, że on jest totalnie bierną osobą i szuka partnerki, która będzie nim kierować. A ja potrzebuję FACETA nie zagubionego chłopca. Szkoda, że na samym początku tego nie zauważyłam, ale lepiej późno niż wcale
. Mam nadzieję, że w końcu się we mnie odkocha i znajdzie odpowiednią kobietę dla siebie.
Zgadzam się z powyższą opinią w 100%. Z czasem wady są coraz bardziej widoczne, co idzie w parze ze spadkiem atrakcyjności.
Powiem Wam, że niedawno zobaczyłam zdjęcie mężczyzny, w którym się podkochiwalam wieki temu, mialam może 21, 22 lata. Wtedy wydawał mi się piękny, teraz, jak zobaczyłam zdjęcie, przyszło mi na myśl, co ja w nim widziałam? Chodzi mi o wyglad, pomijam tu charakter. Fakt, że się postarzał, ale nie przytył ani nje schudł, więc aż tak bardzo się nie zmienił, aby go nie poznać jak to się czasem dzieje. Czyli gust się zmienia, albo i nie ma już tego uczucia co dawniej, to i wygląd się nie podoba.Acha ,ja się tez postarzalam, żeby nie było, że go uważam za starego. Jest tylko rok ode mnie starszy.
Nie pocałowałabym go nawet po 5 piwach
.
Mogę powiedzieć to samo o każdym moim byłym. Wolałabym świński tyłek pocałować.
kasia5266 napisał/a:Nie pocałowałabym go nawet po 5 piwach
.
Mogę powiedzieć to samo o każdym moim byłym. Wolałabym świński tyłek pocałować.
Aż tak?
Ja z moją byłą mam bardzo dobry kontakt. Jest jedyną osobą z mojego otoczenia, która ma czas jeździć ze mną na konwenty fanów fantastyki. ![]()
Jeżeli chodzi o pociąg, to tak, pociąga mnie, ale ten pociąg jest też jedną z przyczyn naszego rozstania. Dłuższa historia. I nie chodzi o zdrady, czy coś takiego. ![]()
Zero atrakcyjności w byłych nie widzę, nic a nic. Inaczej nie byłyby byłymi.
CatLady napisał/a:Mogę powiedzieć to samo o każdym moim byłym. Wolałabym świński tyłek pocałować.
Aż tak?
Owszem. W końcu są byli z jakiegoś powodu, a ja nie jestem z tych, które wierzą w przyjaźń z byłymi, czy tym bardziej wracanie do byłych.
Moja była jest dla mnie cały czas atrakcyjna fizycznie, ale nie jest atrakcyjna osobowościowo - to właśnie niedopasowanie charakterów, zainteresowań itp. spowodowało, że związek się rozpadł. Ponieważ jednak nikt nikogo nie rzucił i decyzję o rozstaniu podjęliśmy wspólnie, nie było złych emocji i dzięki temu cały czas mamy że sobą przyjacielski kontakt, rozmawiamy przez telefon, czasem się spotykamy. Tylko ona jest niestety zazdrosna o moje kontakty z innymi kobietami. Ja zaś jej życzę, żeby znalazła sobie fajnego faceta i bardziej dopasowanego do niej, ale ona nie próbuje szukać i twierdzi, że dobrze jej w pojedynkę. I z tego co widzę, to rzeczywiście tak jest.
17 2017-02-25 15:20:31 Ostatnio edytowany przez AdLib (2017-02-25 19:27:57)
T-28, moja historia jest bardzo, bardzo podobna do twojej. ![]()
Z tym, że moja była aktywnie spotyka się, ale jakoś nie może trafić na kogoś naprawdę ciekawego. Bardzo mi smutno z tego powodu.
Czy Wasi eks partnerzy są dla Was nadal atrakcyjni fizycznie? Nie mówię o miłości tylko o sympatii i pożądaniu. Niedawno widziałam swojego ex i nie mogłam się nadziwić co w ogóle w nim widziałam. Nie pocałowałabym go nawet po 5 piwach
.
Mam podobnie - teraz zastanawiam się, co ja widziałam w moim byłym?
Fakt, że zmienił się fizycznie dość mocno odkąd go poznałam, i to jeszcze w trakcie trwania naszego związku, ale obecnie wydaje mi się totalnie nieatrakcyjny. Gdyby podszedł do mnie i zagadał (zakładając, że bym go nie znała), to chyba bym go od razu spławiła
Ale nie wykluczam, że na moją ocenę jego atrakcyjności najbardziej wpływa jednak to, co o nim wiem.