Jednak nie obędzie się bez tłumaczenia. 
Nie chciałam się rozpisywać, tylko napisać najważniejsze naszym zdaniem kwestie. A najważniejsze kwestie to:
- chęć oddania ubogiej dziewczynie sukni ślubnej;
- suknia ślubna nie używana, nie mająca jakieś negatywnej przeszłości (a wręcz odwrotnie
) i dlatego napisałam skąd się wzięła.
Jako, że niesłusznie komplementujecie moją skromną osobę to jednak muszę coś więcej napisać, a więc tak, suknię zakupiła moja kochana Siostra (ogólnie to bardzo fajny, przyjemny temat, ale to już zostawię dla siebie).
Po prostu to ogłoszenie pisały trzy osoby, żeby było zwięźle i na temat bez zbędnego tłumaczenia. 
Oczywiście, że suknia ma się podobać przyszłej pannie młodej i wiadomo, że zainteresowanej osobie będzie przesłane zdjęcie tej sukni.
Suknia rozmiar 36-40, regulowana góra gorset. Tak pisze na stronie, gdzie odbyła się licytacja.
Suknia jest z długim welonem.
Naprawdę ładna suknia.
Szczerze, nie sądziłam, że to tak długo będzie trwało.
Siostra próbowała się skontaktować z Osobą publiczną, która pomaga ubogim ludziom, ale konwersacja jakoś nie była udana. 
A nie chcemy podawać tej informacji na naszych Facebook'ach, ponieważ nie zależy Siostrze na ujawnianiu takiego zakupu. 
Więc postanowiłyśmy w ten sposób poszukać ubogiej dziewczyny, z marnym skutkiem, niestety.
Próbujemy też oczywiście innych kanałów komunikacyjnych, ale na razie bez skutku.
P.S. A może to znak, że ta suknia ma poczekać na mnie?

Więc, ponawiam prośbę, jeżeli znacie dziewczynę, której nie stać na zakup/wypożyczenie sukni ślubnej, proszę odezwijcie się na mój e-mail. 