Witajcie
Otóż wczoraj widziałem na własne oczy ( tj. 15.01.17r.) jak Moja była dziewczyna migdaliła się z innym chłopakiem. Minęły zaledwie nie całe 2 tygodnie a ona już kogoś znalazła. Kiedyś to naprawdę Mnie kochała, tak samo jak i Ja ją kocham. Ona ma 18 lat , Ja 21. Jak Sobie poradzić w takiej sytuacji? Dodam że nie odzywamy się ponad tydzień, w ogóle się nie interesuje itp. Co zrobić?
Skoro się rozstaliście to co Cię to obchodzi?
To jak się zachowuje to tylko o niej świadczy
3 2017-01-16 15:33:19 Ostatnio edytowany przez tomus19.95 (2017-01-16 15:34:46)
Skoro się rozstaliście to co Cię to obchodzi?
To jak się zachowuje to tylko o niej świadczy
Główny temat dotyczy jak mam się po tym podnieść? A nie co Mnie to interesuje co ona robi. Proszę Czytać uważniej. Proszę również o poradę
Gdyby Cię nie interesowało co ona robi, to nie zwracałbyś uwagi na to, że ona migdali się z innym chłopakiem.
Staraj się nie taplać w rozpaczy.
Zajmuj się czymś, czy masz znajomych, którzy mogliby Cię wspomóc w tych trudnych chwilach ?
Unikaj kontaktu z nią, jeśli to na Ciebie źle działa.
Zawsze świetnym wyjściem jest też aktywne spędzanie czasu, sport, wyjścia, zajęcia.
Mi pomogło wspólne wiwisekcjonowanie relacji.
Gdyby Cię nie interesowało co ona robi, to nie zwracałbyś uwagi na to, że ona migdali się z innym chłopakiem.
Staraj się nie taplać w rozpaczy.
Zajmuj się czymś, czy masz znajomych, którzy mogliby Cię wspomóc w tych trudnych chwilach ?
Unikaj kontaktu z nią, jeśli to na Ciebie źle działa.
Zawsze świetnym wyjściem jest też aktywne spędzanie czasu, sport, wyjścia, zajęcia.
Staram się właśnie nie myśleć o tym co ona robi, ale boli Mnie to że Ja tak nie raz latam jak piesek a ona Sobie wychodzi z koleżankami i jakimś chłopakiem. Jeszcze dzisiaj ją widziałem to specjalne skręcila w inną stronę, nie wiedziałem że jak się kogoś tak bardzo kochało to później ma się go gdzieś! Tzn. znajomi mają mi za złe że gdy ona była to do nich nie wychodziłem, wychodzę do nich ale też pracują. Starają mi się pomóc w tej sytuacji, ale nie wiedzą jak bo sami się po Mojej byłej dziewczynie tego nie spodziewali. Wychodze jedynie do nich w weekend. Ale gdy myślę Sobie ze ona ma Mnie serio gdzieś to strasznie nad Sobą ubolewam... Nie wiem jak mam z tym Sobie poradzić. Do pracy wracam za 2 tyg dopiero i tak to Siedzę w domu.
Ty tak na serio z tym "Moja" "Ja" "Mnie"?
Ty tak na serio z tym "Moja" "Ja" "Mnie"?
Nie rozumiem podtekstu.
Prawda jest bolesna, ale ona cie nie kochała. Miałem podobnie, piękne słówka, czułości, a potem 2tygodnie i wszystko się rozwalilo. Jeżeli od razu kręci z innymi tzn, że nie ma szacunku do ciebie ani tym bardziej siebie. Najlepsza rada - dużo rozmawiać z innymi ludźmi, zająć się hobby. Ja np ćwiczę na siłowni , czytam książki, gram na komputerze itd. Wysiłek fizyczny likwiduje stres i poprawia samopoczucie. Polecam spróbować
I pod żadnym pozorem nie siedzieć, myśleć co u niej. Wiem, że łatwo się mówi, ale rozmowy z innymi osobami nawet przez Neta pozwalają zająć myśli.
_v_ napisał/a:Ty tak na serio z tym "Moja" "Ja" "Mnie"?
Nie rozumiem podtekstu.
nie ma żadnego podtekstu.
piszesz zaimki duża litera? rozumiem "Ty" "Ciebie", czyli w odniesieniu do innej osoby. Ale do siebie? To jakas nowa moda? Bo ostatnio coraz częściej to zauwazam. Czy to taki objaw ogromnego szacunku do samego siebie?
11 2017-01-17 13:03:23 Ostatnio edytowany przez tomus19.95 (2017-01-17 13:10:26)
Prawda jest bolesna, ale ona cie nie kochała. Miałem podobnie, piękne słówka, czułości, a potem 2tygodnie i wszystko się rozwalilo. Jeżeli od razu kręci z innymi tzn, że nie ma szacunku do ciebie ani tym bardziej siebie. Najlepsza rada - dużo rozmawiać z innymi ludźmi, zająć się hobby. Ja np ćwiczę na siłowni , czytam książki, gram na komputerze itd. Wysiłek fizyczny likwiduje stres i poprawia samopoczucie. Polecam spróbować
![]()
I pod żadnym pozorem nie siedzieć, myśleć co u niej. Wiem, że łatwo się mówi, ale rozmowy z innymi osobami nawet przez Neta pozwalają zająć myśli.
Wydaje mi się że od tych kłótni od dłuższego czasu uczucie się do niej wypaliło do Mnie ( dokładnie od 12 tygodni). Te ponad 2 lata były naprawdę najpiękniejsze i nie mogę w to uwierzyć że już naprawdę Mnie nie kocha. Nie wiem jak się z tym pogodzić, od półtora tygodnia staram się lecz to nie wychodzi gdyż jak idę załatwić jakąś sprawę to przechodze przez to miejsce gdzie byliśmy, bo innej drogi nie ma i zalaczaja się wspomnienia. Nie chce mi się w to wierzyć że ona nie będzie żałować po czasie. Staram się o niej nie myśleć, no ale jak Ją zobaczę z innym to juz jest ze Mnie totalny wrak od środka.
Poradźcie coś ? ![]()
Tzn. znajomi mają mi za złe że gdy ona była to do nich nie wychodziłem, wychodzę do nich ale też pracują
Nic nie poradzę tobie a być może jeszcze pogrążę.
Masz teraz nauczkę i doświadczenie na przyszłość żeby nie czepiać się jak rzep psiego ogona jednej osoby bo może przyjść taki moment, że cię ten "piesek" odczepi jednak i obudzisz się nie dość, że z ręką w nocniku to jeszcze z pretensjami znajomych.
tomus19.95 napisał/a:Tzn. znajomi mają mi za złe że gdy ona była to do nich nie wychodziłem, wychodzę do nich ale też pracują
Nic nie poradzę tobie a być może jeszcze pogrążę.
Masz teraz nauczkę i doświadczenie na przyszłość żeby nie czepiać się jak rzep psiego ogona jednej osoby bo może przyjść taki moment, że cię ten "piesek" odczepi jednak i obudzisz się nie dość, że z ręką w nocniku to jeszcze z pretensjami znajomych.
Szkoda.. To już nie wiem co robic.
Zerwij kontakt, wykasuj zdjęcia. Usuń ją ze swojego życia. Postaw na własny rozwój. Z czasem minie i wyciągniesz z tego związku lekcje na całe życie