netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

50 odpowiedzi20 064 wyświetleniazałożony przez Cassie, 18.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1

Temat: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak to będzie. Za pół roku wychodzę za mąż i wyprowadzę się z domu rodzinnego. Trochę boje się tego dnia. Boję się, że nie przyzwyczaję się do nowego domu..

A Wy? Jak to przechodziliście? Albo czy planujecie się wyprowadzić? Jakie są Wasze odczucia, obawy?

2

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Nie wyjechałaś na studia? To jest najlepszy moment, aby się sprawdzić jak to będzie bez codziennego obiadu na stole wink
Mi bardzo dobrze mieszka się poza domem rodzinnym. Przyjeżdżam często do rodziców, ale tak jeden dzień pobytu mi wystarczy. Później zaczyna mi brakować rzeczy, które zostawiłam w swoim nowym miejscu zamieszkania i chcę już wrócić. Wiem może to brutalnie brzmi, ale nie tęsknię za swoim domem rodzinnym. Chociaż na początku było tak jakoś dziwnie. Teraz już nie chcę zamieszkać z powrotem na stałe z rodzicami.

3

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

no ja tez za pół roku wychodze za mąż:D mieszkam z narzeczonym od  4 miesiecy...stwierdziłam ze warto pomieszkac razem przed slubem...no i musze Ci powiedziec ze czasem brakuje rodzinnego domu ale wracam tam co 2 tygodnie i weekend z rodzinka mi wystarcza smile

4

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Nie wyjechałam na studia, ponieważ studiuję w moim mieście. A ja bardzo się boję wyprowadzki, choć czasami nie mogę się jej doczekać, ale czuję, że wiele razy będę tęskniła za domem.

5

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ja wyprowadzilam sie dopiero po studiach, za kilka miesiecy stukna 4 lata wspolnego naszego mieszkania. na poczatku bylo ciezko, dotarismy sie w koncu. nadal probuje nauczyc nieslubnego porzadku.....tak tak to najwyrazniej trwa caaaaałe zycie tongue
nie tesknie do domu rodzinnego, odwiedzałam rodzicow co miesiac na weekend i mi starczało i z radością wracałam do naszego gniazdka; teraz jeżdże do rodzicow jeszcze rzadziej. weekend to akurat wystarczajacy czas, nie umialabym juz z nimi mieszkac. fajnie wrocic na "swoje"

Cassie dasz rade i bedzie fajnie

6

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Moim zdaniem mieszkanie z facetem to super sprawa. Szczególnie przed ślubem poznajesz jego przyzwyczajenia i oswajasz się z wizją skarpetek pod fotelem zamiast w koszu na brudne ubrania big_smile Jednocześnie czeka Cię droga do resocjalizacji osobnika płci męskiej (w 80% przypadków jest ona konieczna tongue) Wieczne kompromisy, ale po czasie się wszystko nabiera ciekawego obrotu smile
Osobiście tęsknie za rodzinnym domem (ok. 300km to jest już jakaś odległość), jednakże jak wracam do siebie to dopiero się relaksuje bo w czasie odwiedzin u bliskich jesteśmy na pełnych obrotach by każdemu poświęcić czas i uwagę smile
Gdybym miała cofnąć się 3lata wstecz i podjąć raz jeszcze decyzję o wspólnym mieszkaniu, powiedziałabym TAK smile

7

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Wyprowadziłam się z domu ponad pól roku temu, do miasta oddalonego o 300km od mojego rodzinnego miasta. Bałam się, tęsknie czasem za rodzicami. Lubię przyjeżdżać do domu, ale no już mam ponad 22 lata, w czasie studiów mieszkałam z rodzicami, bo studiowałam niedaleko. A tu to szkoła życia, i odpowiedzialności, za mieszkanie rachunki kontrola wydatów itd. Ale nie żałuje, drugi raz zrobiłabym tak samo. W życiu każdego nadchodzi moment kiedy trzeba zacząć samodzielne życie. A chyba dobrze że będziesz miała je z kim dzielić, na pewno będzie Ci łatwiej. Każda poważna zmiana budzi nasz strach przed tyym nowym. Ale nie taki diabeł straszny wink

8

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ja wyprowadzilam sie 2 lata temu mam 21 lat i mieszkam z chlopakiem u jego rodzicow zrobilam to z wlasnej woli i dobrze mi dogadujemy sie a nie jestesmy jeszcze malozenstwem i w najblizszym czasie nie planujemy slubu wink

9

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Cassie nie maco ukrywać, jeśli w domu są dobre relacje, to ciężko będzie się oswoić.

Ja do swojego mieszkania wyprowadziłam się w wieku 27 lat ( razem z moim M- po ponad 6 latach bycia razem).
Na początku  zdarzało mi się płakać i prawie codziennie zajeżdżałam wieczorem do domu rodzinnego.
A później coraz bardziej zaczęłam się przyzwyczajać do swego i teraz po prawie 2 latach nie wróciłabym już do domu. Mimo bardzo dobrych relacji z moją Mamą ( Tata zmarł rok temu) czuje się dobrze na swoim.

Wiadomo, dużo się zmieni - nie tylko wspólne zamieszkanie ale zmiana stanu cywilnego i po upływie całego zamieszania ślubnego i przeprowadzkowego nadejdzie taki zwykły szary dzień gdy wspomnisz swój pokój , dane rytuały rodzinne , których na nowym miejscu nie wykonujesz itd. Ale nie martw się na pewno się oswoisz i będzie dobrze. Czas zrobi swoje i będzie dobrze.

To normalne , ze masz obawy .

Głowa do góry, powodzenia.

10

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

cassie dlaczego czekasz z przeprowadzka do slubu?? jestem w 200% pewna ze warto zamieszkac przed slubem? gwarantuje ze facet sie zmieni a raczej odkryjesz duzo jego cech o ktorych wczesniej nie wiedzialas. gdy ja zamieszkalam ze swoismyfacetem, to dopiero okazalo sie jaki jest...pol roku wojny zanim sie dotarlismy ale w gruncie rzeczy fajnie bylo, zasypiac przy nim i sie budzic, zrobic mu cos na obiad czy po sexie zasnac razem a nie wracac do domu:)
teraz jestesmy ponad 2,5r po slubie i w sumie okolo 4lata mieszkania razem i napewno nie tesknie za domem rodzinnym

11

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Ale co za różnica czy zamieszkamy przed czy po? Ja biorąc ślub chciałabym poczuć zmianę, poczuć, że wstępuję w nowy rozdział życia, czyli również wyprowadzka z domu... Owszem jeśli są dobre relacje to pewnie jest bardzo ciężko... Mam nadzieję, że nie przeżyję tego jakoś bardzo szczególnie. Ale wiem, że na pewno będzie mi ciężko zostawić mamę. Jestem z nią bardzo związana. Na szczęście nie mamy do siebie daleko więc mam nadzieję, że będziemy się często odwiedzać smile

A co do docierania. To czy to będzie przed ślubem czy po - to jest jakaś różnica?

12

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Cassie przyzwyczaisz się do nowego miejsca:) aczkolwiek każdy to przeżywa inaczej... Ja zanim zamieszkałam z chłopakiem to mieszkałam u siebie sama około 3 lata, i mimo że sama to baaardzo ciężko mi było oswoic się z nowym miejscem, bez przyjaciól, bez tego osiedla na którym się wychowałam, mam tam wiele wspomnień, szczególnie przypominają mi się rodzice których już niestety nie mam. Ale mija czas i jest coraz lepiej, juz tak bardzo nie tęsknie za domem. zawsze bedziesz mogła przyjechac do domu:) a mieszkanie z mężem czy chłopakiem to super sprawa:)

13

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Jak ostatnio byliśmy w naszym gniazdku, to tak sobie pomyślałam, że nie jeszcze nie czuję, że to będzie mój dom... Że tak spędzę prawdopodobnie dłuuugie lata mojego życia, naszego życia.

14

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Ja też bałam się wyprowadzki. Zawsze bardzo lubiłam mój dom rodzinny i nie wiedziałam jak to będzie, kiedy przestanie on być już tak naprawdę "mój". Na początku było dziwnie, ale wiem, że nie ma się czego bać. Nie mogę powiedzieć, że tęsknię za domem rodzinnym, bo tak naprawdę bywam w nim bardzo często - czasem nawet częściej niż w moim nowym domu. Wyprowadziliśmy się z mężem pod miasto jakiś 50km, więc mam blisko, poza tym studiuję w rodzinnym mieście, więc co dwa tygodnie (czasem nawet co tydzień) przyjeżdżam na weekend.

Jeśli chodzi o przyzwyczajenie do nowego miejsca, to nie miałam z tym jakiś większych problemów. Poznałam trochę miasteczko kiedy jeszcze nie mieszkaliśmy w nowym domu, tylko go remontowaliśmy. Jedyne na co narzekam to brak znajomych. Mieszkamy od niedawna i nie mamy jeszcze znajomych, z którymi moglibyśmy się jakoś bardziej zżyć. Myślę jednak, że to kwestia czasu.

15

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Kurczę a wyprowadzić się z miasta rodzinnego - nie wyobrażam sobie...

16

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Wyprowadziłam się od rodziców ponad dwa lata temu. Mam ten plus, że mieszkają bliziutko, więc w każdej chwili mogę wpaść na 'obiadek'.
Ale z facetem mieszka się o wiele lepiej niż z rodzicami, no i w końcu mam tu wymarzoną prywatność wink

17

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

I nikt nie będzie mi mówił "zrób to, zrób tamto"... tego się nie mogę doczekać.

18

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ja w czerwcu wyjeżdżam z narzeczonym do Danii  i w związku z tym będziemy mieszkać daleko od rodziców i nikt nie będzie robić dramatu smile
na tym polega życie, że kiedyś sie musi człowiek wyprowadzić i to niekoniecznie jest dalej rodzinne miasto.

19

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Oczywiście, taka jest kolej rzeczy, ale zawsze przy tym ogarnia mnie smutek... Tak wiele wspomnień. Oczywiście chcę się wyprowadzić i mieszkać z moim N. ale przykro mi opuszczać rodzinny dom, w którym praktycznie spędziłam całe moje dotychczasowe życie. Tylko kiedy pokłócę się z rodzicami to mam ochotę wyprowadzić się natychmiast smile

20 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-21 22:00:13)

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Coz.. ja mam 19 i pol lat, ale do wyprowadzki neipredko, bo jeszcze nie pracuje, dopiero szukam pracy, ktora bedzie moja pierwsza wlasciwie, ale oczywisxcie duzo o tym mysle smile
To normalne, ze jest w Tobie smutek, ale przejdzie smile
Coz.. nie powiem ja zazdroszcze tym co juz wyprowadzaja sie bo sama juz bym chciala z moim misiem, ale jakas nostalgia przy tym momencie pewnie tez bedzie

21

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Zazdroszczę Wam smile Ślub, wesele, wyprowadzka smile Mnie jedyne co trzyma w domu to brak pracy sad Przez to nie mogę się wyprowadzić i zamieszkać z moim mężczyzną.. A mieszkać z rodzicami i z Nim to jakoś mi się nie widzi... Na ślub też brak funduszy... Kurde jakie teraz czasy się porobiły ;/
Ale szczerze zazdroszczę smile i nie przejmuj się smile Wszystko będzie dobrze smile

22

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Oj dziewczyny, piszecie tak jakbyście miały 10 lat i jechały na miesięczny, wakacyjny obóz z dala od domu smile
Duże dziewuchy już jesteście.
Ja przez rok mieszkałam z koleżanką i uwierzcie mi, nawet gdy bedzie cięzko z powodu braku pieniędzy to i tak bedziecie szczesliwe i daleko Wam bedzie do tęsknoty. W końcu bedziecie wracać do SIEBIE, do mieszkania w którym sprzatacie kiedy chcecie, w którym nikt nic od Was nie chce i w którym to wy stawiacie warunki. No i ukochany mężczyzna w końcu dostepny o każdej porze dnia i nocy wink
O mamie bedziecie pamietac tylko w święta i jej imieniny wink

23

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ja wyprowadziłam się do łodzi od rodziców w ponad rok temu. mimo ze do rodziców mam 70 kilometrów ani razu nie załowałam naszej mojej i mojego A. decyzji, co prawda ślub niedługo ,ale kazdemu polecam mieszkanie przed ślubem , znalazłam tu pracę układa nam się .

24

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Tzn. żałować pewnie nie będę. Chodzi mi tylko o Wasze uczucia nie PO przeprowadzce tylko W TYM DNIU.

25

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ehhhhhhh chciałabym sie wyprowadzić w końcu no ale nie ma szans sad  Wydaje mi się ,że jak bym zamieszkała z moim facetem to łatwoo to by nie było, jesteśmy od  siebie bardzo różni ,on ma inny światopogląd ja inny jesteśmy razem prawie 2 lata i przez ten czas nie było poważnej  burzy z piorunami ale wiem tak sobie przemyślając wszystko jaki on jest jaka ja jestem stwierdzam ,że ciężko by było i może będzie.Bo to już czas żeby  sie wyprowadzić mój facet jest ode mnie starszy pare lat ja za pol roku koncze 23 i dalej musimy mieszkać z rodzicami wiadomo z jakiego powodu...........:( źle mi już z tym

26

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Anuska a może jednak warto spróbować?

Nie mogę się już doczekać tego, że codziennie będę mogła obok niego zasypiać. Będę mogła patrzeć na niego kiedy tylko będę miała ochotę i już nie będziemy musieli się rozstawać smile

27 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-23 20:34:02)

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Albo nie jestes Cassie gotowa do wyprowadzki, ale mysle, ze nie albo bedzie chwilowa nostalgia za domem rodzinnym.


Anuska jeszcze razem zamieszkacie, nie warto sie poddawac, wiadomo, ze sa ciezkie czasy i nie kazdemu latwo jak najszybciej zamieszkac z partnerem, prawda kobietki ? smile

U mnie i mojego chlopaka tak samo, mimo ze ja 19 i pol lat, on 23.. w sumie moja siora juz w moim wieku wynajmowala z kolezankami, ale ja nie mam takich kolezanek ktore by chcialy wynajmowac, a zo bcymi ludzmi nie chce i chce mieszkac z chlopakeim a nie.. wiec wyprowadze sie dopiero jak zaczne pracowac i mnie i mego chlopaka bedzie na to stac

28

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

My też nie planowaliśmy ani ślubu, ani wspólnego mieszkania do czasu "stabilizacji" finansowej, tzn. stałej pracy.

A czy jestem gotowa? Tak naprawdę to nie wiem. Tylko żeby nie zabrzmiało to tak, że nie jestem gotowa na ślub - jestem. Tylko ciężko mi będzie odejść z domu..

29

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

No to dobrze Cassie, jakas stabilizajce trzeba miec, a u kazdego moze rpzyjsc ona w innym czasie wink

Rozumiem, ale mysle, ze dasz sobie rade smile

30

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

No mam nadzieję, że dam sobie radę. smile innej opcji nie ma !

31

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Moim zdaniem kazdy przezywa inaczej, ja np mieszkam z mezem u jego rodziców 2 i pół roku, i nadal nie moge sie pzyzwyczaic:/
Poprostu nadal tesknie za rodzinnym domem choc jezdze tam raz w tygodniu.
Ale mysle ze ty to przezyjesz inaczej i szybciej sie oswoisz :-)
Powodzenia smile

32

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Ja mam za to inne obawy.
My wyprowadzimy się niedaleko od aktualnego miejsca zamieszkania.
Z tym,że będziemy wynajmować kawalerkę.
I tu zaczyna się problem,bo jeżeli kiedyś brakło by nam pieniędzy,albo chcielibyśmy zacząć budować dom itp.to ona,żeby zaoszczędzić więcej pieniędzy chciałby mieszkać ze swoimi rodzicami (logiczne)ale ja nie wyobrażam sobie wspólnego mieszkania z  teściami.
On jest bardzo silnie związany z matką, taki mami cycek i ostatnio to jak się kłócimy, to nr1 w naszych kłótniach jest właśnie jego matka.
Nie żebym nie lubiła tej kobiety,ona nie ponosi tu ogromnej winy. Winny jest mój facet,który jak sam mówi jest za dobry dla innych,a zwłaszcza swojej kochanej mamusi.I daje się wykorzystywać na każdym kroku.

Normalnie ostatnio dzieje się coś strasznego ze mną.Ślub zaplanowany,a ja zastanawiam się czy jest sens wychodzić za mąż za takiego człowieka....?

33

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

My dostaliśmy mieszkanie od Jego rodziców, ale na szczęście nie jest z nią aż tak związany. Nigdy się jeszcze nie pokłóciliśmy o rodziców, ani moich ani jego. Więc mam nadzieję, że pod jednym dachem (ale osobne mieszkania) z jego rodzicami również nie będziemy się kłócić.

Juliette - martwiące jest to nad czym się zastanawiasz. A skoro masz wątpliwości to lepiej je milion razy przemyśl, żebyś nie żałowała po ślubie..

34

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?

Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak miłość.
Może to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po sprawie.
Ale co, jak już ma się dzieci?

35

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

byłam strasznie szczesliwa , do momentu kiedy odjerzalismy z domu rodziców(rodzice zawozili mnie do łodzi z całym ekwipunkiem;), ale najgorsze jak rodzice zostawili nas samych w domu z jednej strony przeogromne szczescie ze jestesmy w koncu sami razem na codzien tylko we dwoje a z drugiej strony lezka w oku mi sie zakręciła;(

36 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-02-25 22:41:56)

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...
Juliette napisał/a:

też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?

Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak miłość.
Może to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po sprawie.
Ale co, jak już ma się dzieci?

skoro nie jestes pewna to przemysl . Tym bardziej, ze jak masz wpisane jestes mloda, pewnie gora 25 lat, wiec naprawde nie ma co sie spieszyc, zeby potem nie zalowac .. jezeli np malo czasu do slubu i takie watpliwosci, a da sie cos przelozyc to ja bym chyba rpzelozyla .. nie lubie pochopnych decyzji, wszystko musi byc przemyslane

kobietko89 a dawno juz mieszkasz bez rodzicow ?

37

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...
truskaweczka19 napisał/a:
Juliette napisał/a:

też się bardzo martwię,mam jakieś wątpliwości,ale chyba każdy je ma?

Cóż, małżeństwo to ryzyko tak samo jak miłość.
Może to głupie co powiem,ale dopóki nie ma dzieci,to zawsze można odejść i już. Rozwód i po sprawie.
Ale co, jak już ma się dzieci?

skoro nie jestes pewna to przemysl . Tym bardziej, ze jak masz wpisane jestes mloda, pewnie gora 25 lat, wiec naprawde nie ma co sie spieszyc, zeby potem nie zalowac .. jezeli np malo czasu do slubu i takie watpliwosci, a da sie cos przelozyc to ja bym chyba rpzelozyla .. nie lubie pochopnych decyzji, wszystko musi byc przemyslane

ślub za 1,5 roku.
Mam wątpliwości,ale takie czarne myśli często mnie dopadają.
Może dlatego,że jestem pesymistką?
Może dlatego,że mój tata bił moją mamę i ich małżeństwo to kompletna klapa?
Może dlatego,że wokół,wśród rodziny i znajomych nie ma żadnego według mnie udanego małżeństwa?

Jak mam zły dzień,to tak chodzę i biedolę,że się boję,że od razu nie wyjdzie.
Ranię tym partnera,ale mimo to nie potrafię się przy nim opanować.

38

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

truskaweczka19 bez rodziców mieszkamy od 8 pazdziernika 2009

39

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Juliette, mój facet też nadal nie odciął pępowiny dobrze, że ma daleko do rodziców to powoli urywa tę chorą zależność od mamy tongue
Myślę, że wątpliwości ma każda tylko większość udaje, swoją 100% pewność. Można być szczęśliwym w związku, a jednocześnie się wahać z powodu obaw przed nieznanym czyli przyszłością w małżeństwie. Każdy ma za sobą bagaż doświadczeń mniej lub bardziej szczęśliwych. Ja staram się nie porównywać mojego związku do innych. Nie wyszukuje plusów u innych, a minusów u siebie bo to niepotrzebny chaos wprowadza. Wiadomo, że marzymy o idealnym małżeństwie i wspólnym domu i życiu. Nie wierzę w idealnie dopasowane pary, wszystko wg mnie jest zrządzeniem mniej lub bardziej dopasowanych i osiągniętych kompromisów.

40

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Juliette uważasz, że jak są dzieci to już nie powinno się odchodzić? A co z dziećmi, które patrzą na ciągle kłócących się rodziców? Chyba nie są zbyt szczęśliwe. Uważam, że czasami lepiej rozejść się DLA DOBRA DZIECI, żeby zaoszczędzić im nieprzyjemnego widoku... Kłócących się rodziców.

41

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...
Cassie napisał/a:

Juliette uważasz, że jak są dzieci to już nie powinno się odchodzić? A co z dziećmi, które patrzą na ciągle kłócących się rodziców? Chyba nie są zbyt szczęśliwe. Uważam, że czasami lepiej rozejść się DLA DOBRA DZIECI, żeby zaoszczędzić im nieprzyjemnego widoku... Kłócących się rodziców.

Nie kochana,nie o to mi chodzi.
Tylko wiesz,nie ma się dzieci to jest się niezależnym, bo pracujesz.
A jak masz dzieci,to czasem po prostu finansowo kobieta sama nie dałabym rady.
Pomyślałam o tym czysto materialnie.

42

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

My też nie planowalismy wspólnego zamieszkania ale po 1,5 roku bycia ze sobą uznaliśmy, że chcielibyśmy zamieszkać razem i tak też się stało. Mieszkamy w moim rodzinnym domu, dwie ulice dalej od przyszłych teściów, odwiedzamy ich czasem co dnia, a czasem co tydzień, kiedy chcą to przyjdą do Nas i nie ma problemu. Dzwonimy do Nich, Oni też.. Również z początku było im ciężko bo syn mieszkał całe 24 lata z Nimi pod jednym dachem i też tęsknili ale przyzwyczaili się. Czas odciąć pępowine, prawda? :-)

Pozdrawiam założycielke tego posta i nie martw sie, będzie dobrze. Początki są trudne ale z czasem może być tylko lepiej :*

43

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Dziękuję niezapominajko smile myślę, że jeżeli między nami nic się nie zmieni to powinno być dobrze smile

Juliette - w kwestii czysto materialnie - rozumiem, co nie znaczy, że się zgadzam :*

44

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

hej mam 19 lat chce sie wyprowadzic z domu jak myslicie czy to dobry pomysł ??

45

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Aniu, może jakieś konkrety jakie Tobą kierują do podjęcia tej decyzji? smile

46

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

ja ze względu na sytuacje rodzinną (nie znam rodziców) mieszkałem sam od 16 roku życia tzn officjalnie z babcią... która mieszka we Włoszech a kurator się nie interesował i aż do teraz mieszkam sam w przyszłym tygodniu dziewczyna ma się do mnie wprowadzić ale jestem sceptycznie na to nastawiony... jestem samodzielny i nie wiem czy nie za wcześnie na to.

47

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Kilroy masz dopiero 18 lat, być może jest jeszcze za wcześnie na wspólne mieszkanie, a długo jesteście razem? Ile Twoja dziewczyna ma lat?

48

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...
Kilroy666 napisał/a:

ja ze względu na sytuacje rodzinną (nie znam rodziców) mieszkałem sam od 16 roku życia tzn officjalnie z babcią... która mieszka we Włoszech a kurator się nie interesował i aż do teraz mieszkam sam w przyszłym tygodniu dziewczyna ma się do mnie wprowadzić ale jestem sceptycznie na to nastawiony... jestem samodzielny i nie wiem czy nie za wcześnie na to.

Skoro jesteś sceptycznie nastawiony to może lepiej jeszcze to przemyślcie ? Byłoby źle gdybyście przez to mieli się kłócić lub co gorsze rozstać... Macie jeszcze czas. Porozmawiajcie poważnie czy to dobra decyzja. Nic na siłę...

49

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

z jednej strony chciałabym zamieszkać z moim L. zeby jeszcze lepeij sie poznac, dotrzec, poznac swoje przyzwyczajenia o ktorych jeszcze nie wiemy.
Ale wiem, ze moj L. jeszcze nie jest na to gotowy. Narazie przerwal studia pracuje u rodzicow w firmie jak kierowca cierarowki, wiec wspolne zamieszkanie byloby troche bezsensu bo wiecej go nie ma niz jest.
Nawet jak tak juz myslalam sobie, zeby zamieszkac razem i byloby tu powiedzmy u jego rodzicow mimo ze jestem bardzo lubiana w jego domu, mamy bardzo dobry kontakt z jego rodzicami ale czulabym sie bardzo skrepowana. i troche niewyobrazalabym sobie tego,
a nie stac nas zeby wynajac sobie cos, zreszta i tak nie planujemy tego

50

Odp: Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

A więc chwila ta nadeszła.. Wyprowadziłam się z domu. Od razu po ślubie pojechaliśmy na wakacje a zaraz po powrocie wprowadziliśmy się do naszego mieszkania. I muszę przyznać, że z początku było super smile w ogóle jakoś tego nie przeżyłam. Często jeździłam (cały czas jeżdżę) do rodziców i może dlatego było mi łatwiej. Ale przyszedł taki wieczór, dostałam od mamy smsa i coś we mnie pękło.. Rozkleiłam się totalnie. Zaraz na drugi dzień pojechałam do rodziców. Było mi bardzo ciężko, bo jestem zżyta z rodzicami. Szczególnie z mamą. Teraz mija 4 miesiąc i jest dobrze. Przyzwyczaiłam się do nowego mieszkania i nowego życia z mężem smile

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nadszedł czas, by wyprowadzić się z domu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026