netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co dale jak to zrozumiec..?

114 odpowiedzi11 295 wyświetleńzałożony przez aluyka, 18.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dale jak to zrozumiec..?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 115 ]

1

Temat: Co dale jak to zrozumiec..?

Witam Was wszystkie..mam 37 lat,pierwszy raz jestem na forum.Musze sie z kims podzielic moim bolem..bo tak boli i to jeszcze jak.Moze zaczne od tego,ze niby powinnam byc szczesliwa bo mam dwoje dzieci,fakt wychowuje je sama,ale tak jest lepiej..ale jestem okropnie samotna..czuje ze trac grunt pod nogami.Zycie jak pewnie wiele z nas mnie nieropieszczalo..wyszlam za maz majac 25 lat,niestety moj maz zmazl,potem drugi raz wyszlam za maz,ale okazalo sie to tylko wielka porazka..ale nie o tym chcialam pisac.Kilka miesiecy temu poznalam kogos,wiecie zakochalam sie tak naprawde..w tym wieku porazilo mnie,czulam sie jak nastolatka..wiem ze i on zakochal sie we mnie mino ze nie jestem cudem pieknoscia itd.Niestety juz koniec,bo on nie moze byc ze mna ze wzgledu na to ze przed nim mialam kilku partnerow i jak twierdzi nic dla niego nie zostalo,bo wszystko co najpiekniejsze oddalam innym,nie pomyslcie ze niewiadomo ilu ich bylo..bo to nie prawda.Nie potrafie zrozumiec jak mozna,zyc przeszloscia i nie potrafic zyc z kims kogo sie kocha(a wiem ze cierpi,ze kocha mnie nadal),jak mona myslec ze oddalam wzystko innym,to nie jest prawda,bo mimo ze jestem dorosla tak naprawde zakochalam sie pierwszy raz.Prubowalam mu to na wszystkie mozliwe sposoby pokazac wyjasnic,ale czym wiecej prubowalam mu wyjasnic tym bardziej cierpial.Zawsze odpowiedz byla jedna nie potrafie zyc ze swiadomoscia,ze ktos inny cie dotykal,z kims innym bylas itd.Pomozcie mi to ogarnac.bo sama juz nie wiem co mam myslec,jak mu pomoc jak postapic?Nie potrafie przestac o tym myslec,bo z jednej strony uwazam,ze to juz wszystko za mna,i nie powinno go obchodzic,a z drugiej staram sie go zrozumiec,bo wierzcie mi kocham go tak bardzo,ze niewiem jak mam dalej zyc bez niego.Prosz Was zrozumcie to moj pierwszy post.wiec moze byc niespojny niejasny,moze wydac Wam sie ze jestem smieszna,ale dla mnie to wazne zeby z kims o tym pogadac.

2

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKa to smutne co napisalas.Ty jestes kobietka po"przejsciach" on pewnie facetem tez z przeszlościa i nie rozumiem w czym on widzi problem...Wiadomo że w tym wieku kazdy ma już za soba niemały bagaz doświadczen.Zdaje sie ze jest zwyklym zazdrosnikiem...ale pomysl gdyby naprawde Cie kochal to raczej by mu to nie przeszkadzało...na zasadzie liczy sie tu i teraz a nie przeszłośc.Nie da się zbudowac czegos na nowo rozpamietując przeszłośc.Jestem troche starsza od ciebie,też mam dzieci,tez bylam w jakiś sposób związana z facetem,ale nigdy nie wspominalismy przeszlosci na tej zasadzie co Twoj partner.Znam ten typ faceta,bo mam w dalszej rodzinie...ma wlasnie taki problem ze nie potrafi zaakceptowac poprzedniego patnera.Wybacz ale cie nie pociesze,będzie ciężko....
I pamietaj jeszcze o jednym to że jesteś samotna kobietą nie powinno dawac facetowi prawa do tego że wszystko będzie na jego zasadach.Zapewniam cie że jest dla ciebie jeszcze Ktos inny jeśli nie ten.Znaj swoja wartośc i nie pozwol sobą manipulowac...
POwodzenia ALUJKA-przemysl to wszystko

3

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

aluyka- jeśli coś jest smutne, to ten facet. Powinno się znaleźć jakieś specjalne określenie na tę chorobę, która każe mieszać przeszłość z teraźniejszością.

Niestety, skoro nie potrafi być z Tobą z TAKIEGO powodu, to prawdopodobnym jest, że nic głębszego do Ciebie nie czuje. Jak sama stwierdziłaś, on też ma przeszłość (nie posiadanie jakiejkolwiek w tym wieku byłoby przynajmniej podejrzane) i z tego nie robi problemu? Będzie sobie szukał dziewicy w gimnazjum? Jego zachowanie i argumenty się nie kleją i wyglądają na bardzo słabą wymówkę, maskującą zwykłe 'nie chcę z Tobą być'.

Nie daj sobie wmówić, że coś jest z Tobą nie tak. To nie Ty masz problem, tylko on. Ty masz do ofiarowania bardzo dużo- swoją miłość! I tego się trzymaj!

4

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Dziekuje Wam kobietki,slowa otuchy sa mi potrzebne,wczoraj napisalam list,do niego pozegnalny chce sie uwolnic,nusze to zrobic,bo nie potrafie juz dajej zyc w przekonaniu,ze jestem kims zlym,bez sumienia,popapranym..ciagle slysze,ze nic nie rozumiem.Ja postawilam wszystko na jedna karte na milosc,moze zrobilam tak,bo cale zycie mi jej brakowalo..niewiem..nie potrafie wszystkiego zrozumiec,bo niektorych rzeczy nie da sie wytlumaczyc.Gorzej jest z moimi dziecmi,bo one widzialy w nim ojca,wspaniajego ojca,co ja mam im teraz powiedziec?Nie gniewajcie sie,ze zadaje tyle pytan,ale naprawde nie potrafie,poukladac sobie tego wszystkiego w logiczna calosc.

5

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Nie przepraszaj, że zadajesz pytania, bo od tego jest to forum smile
Dziewczyny mają rację - ten facet jest chory. Jeśli mówi takie rzeczy, to ja nie widzę innego wytłumaczenia.. Dobrze, że chcesz się od niego uwolnić, nie możesz pozwolić, żeby ktoś tak Cię traktował.
Z dziećmi rzeczywiście trudna sprawa, jeśli już się do niego przyzwyczaiły..musisz im wytłumaczyć, że to była tylko przyjaźń, z biegiem czasu na pewno sobie to wszystko poukładają.. Życzę Ci powodzenia smile

6

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wiecie..przegralam wlasnie przegralam..czytalam tez inne posty kobiet ktore chce pytac o przeszlosc..kobietki nie robcie tego..bo mozecie stracic cos moze byc najpiekniejsze w zyciu tak jak ja..stracilam i zostalam sama upokorzona do granic przyzwoitosci,nieszczesliwa,ale najgorsze jest to ze na sam koniec uslyszalam ze i tak nic nie rozumiem!Chcialam mu pomoc wszelkimi silami,zeby mogl sobie poradzic ze saba z myslami..ale czy wiecej mowilam tym bylo gorzej..przegralam zwyczajnie PRZEGRALAM..bo nie potrafialm czekac na niego,przez cale zycie..!Mam 37 lat i jestem bankrutem uczuciowym..jak mam dalej zyc zaufac drugiej osobie??Zaczynam bac sie wlasnych mysli,czuje sie winna..bo nie potrafilam czekac na milosc,bo szukajac jej pukalam do wszystkich drzwi..za duzo chcialam?

7

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

A ja myślę, że wygrałaś los na loterii - nie będziesz musiała do końca życia męczyć się z facetem, który ma nierówno pod sufitem. Od biedy mogę zrozumieć zazdrość 20-latka o byłych partnerow swojej młodziutkiej dziewczyny, ale facet w okolicach 40-tki powinien byc bardziej rozumny.

Nie da sobie wmówić, że to Twoja wina! Są tylko 2 opcje (obie już były w tym wątku wymieniane) - albo on jest chory psychicznie, albo jest to tylko wymówka, bo nie ma pomysłu jak inaczej zakomunikować Ci, że nie chce z Tobą być.

Aluyka - gdybyś była dziewica w tym wieku to nawet w średniowieczu nikt by Cię nie chciał, bo by uznali, że jesteś jakaś felerna! Kazdy ma jakąś przeszłość, a w Twoim wieku logiczne jest, że ta przeszłość jest dość bogata. Facet, który nie umie oddzielić teraźniejszości od przeszłości (zwlaszcza, jeśli sam nie spędził tych 40 lat w klasztorze) jest po prostu nienormalny. I jestem praktycznie pewna, że to wierzchołek góry lodowej - gdyby Wasz związek trwał to zapewne wyszłyby na wierzch inne jego odchylenia (najprawdopodobniej chorobliwa zazdrość)

O przeszłosci można rozmawiać, pod warunkiem, że oboje partnerzy podchodzą do tego dojrzale i umieją oddzielić to co było kiedyś od tego co jest między nimi.

8

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Witaj Aluyko. Niestety ale też miałam doświadczenie z takim mężczyzną, o syndromie - no własnie - tego chyba jeszcze nikt nie odkrył czy nie nazwał. Generalnie nie mogłam w jakikolwiek sposób nawiązac do przeszłości, bo wtedy gdzieś tam między wierszami wynikało, że z kimś byłam, że ktoś mnie miał przede mną. I to było naprawdę uciążliwe. Ale myślałąm, że za cenę rezygnacji z siebie uda mi się wytrwać. Z innych powodów jednak to się skończyło, nim zdążyłam na dobre się zaangażować.
I uważam, ze wygrałaś siebie. A co do pomocy i rady, te typy tak mają i nigdy się nie zmienią. Oni nie dopuszczają do siebie myśli, że istniała przeszłość. Widocznie jakaś blokada gdzieś głęboko, ale raczej nie do wyleczenia. To prędzej czy później dałoby się we znaki. Więc przyjmij tą sytuacją za dobrą monetę.
Trzymam mocna kciuki smile

9

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Dziekuje Wam,potrzebowalam waszej pomocy,inaczej doprowadzalam sie do obledu,choc zastanawialam sie jak mozna tak traktowac osobe ktora sie kocha..dla mnie to nie pojete??Musze byc szczera z Wami,moze to zabrzmi okrutnie,ale powiem Wam..moj poprzedni zwiazek moje malzenstwo rozsypalo sie,bo exmaz znecal sie fizycznie nad nami,teraz juz nie wiem co bylo gorsze dostac lanie,czy to co zrobil ze mna obecny partner??

10

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?
aluyka napisał/a:

Dziekuje Wam,potrzebowalam waszej pomocy,inaczej doprowadzalam sie do obledu,choc zastanawialam sie jak mozna tak traktowac osobe ktora sie kocha..dla mnie to nie pojete??Musze byc szczera z Wami,moze to zabrzmi okrutnie,ale powiem Wam..moj poprzedni zwiazek moje malzenstwo rozsypalo sie,bo exmaz znecal sie fizycznie nad nami,teraz juz nie wiem co bylo gorsze dostac lanie,czy to co zrobil ze mna obecny partner??

Chodz bardzo cie to teraz boli, dobrze że nie stało się to pozniej...
to nie dojrzałe i dziecinne podejście...skoro ktos kto mówi- że kocha tak postępuje, chyba sama wiesz że nie jest dużo wart...

Pozdrawiam Cię

11

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Jestem trochę młodsza i może nie do niektórych spraw podchodzę trochę inaczej, ale ja staram się go zrozumieć. Ja mam 22 lata nie miałam nigdy chłopaka, ale nie jestem dziewicą (bez komentarza tongue ). Rozumiem że ciężko mu pogodzić się z tym, że Ty już kogoś kochałaś, że oddałaś już swoje serce innemu, bo ja bym się podobnie czuła.
Wiem, napiszecie, to jest chore, ale ja go rozumiem, bo wiem jak trudno mnie byłoby się i pewnie będzie pogodzić, z tym faktem, że się już kogoś kochało. Człowiek myśli, skoro już przeżył/a wszystko co piękne, to co może ze mną mieć? Co ja jej mogę zaoferować, skoro wszystkiego już doświadczył/a

12

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

a czy on był prawiczkiem i nie miał żadnych związków przed Tobą? Przecież to jest chore! Liczy się jutro a nie wczoraj!

13

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Mial zone ma dzieci,szesc lat byl sam po rowodzie i jak zapragnal z kims byc to trafil na mnie..powiedzial ze przez cale zycie mial tylko te jedna kobiete,nawet bedac sam nie kochal sie z nikim innym.obecnie ma 41 lat.

14

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Poglądy jak moja babcia - to co on robił powinien robić cały swiat, bo to jedyna właściwa droga...

Z jakiej racji rozwodnik robi wyrzuty rozwódce, że spała z mężem? Aluyka, to chore. Uwierz, że on jest chory, bo to jest klucz do tego żebyś Ty nie zwariowała. Tylko przypadkiem nie próbuj go leczyć...

15

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALYUKA tak to już jest ze kobiety samotne a jeszcze bardziej z obowiazkiem wychowania dzieci jak spotkają na swojej drodze faceta ktory się nia zinteresuje zrobiłyby wszystko żeby tylko został...są spragnione milości,szukaja oparcia...Ja w pewnym momencie zycia popelniłam ten bląd...poznalam faceta,spotykaliśmy sie dosyc długo i snulam juz plany na przyszlośc bo myślalam ze juz nigdy nikt nie zwroci na mnie uwagi,że nic nowego mnie w życiu nie spotka...ano spotkało...myslę że w pore bo popełniła bym kolejny błąd...Uwierz ALYUKA że w zyciu spotkasz jeszcze odpowiedniego mężczyzne.Niecala 40 to nie pora żeby rezygnowac ze swojego szczęsia ktore napewno nadejdzie.Dzieci dorastaja,zanim się obejrzysz znajdziesz i w nich oparcie...pisze to z wlasnego doświadczenia.Znaj swoja wrtośc,bądz otwarta na ludzi i nie pozwol żeby jakis facet cię poniżał,manipulował i bił.Zyj z calych sił i nie rozpaczaj za czlowiekiem który zyje tylko przeszlością i cię rani...
Trzymaj sie ALUYKA
http://www.youtube.com/watch?v=zB0JISdrSsw

16 Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-02-20 16:37:51)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wiecie a ciagle..pomalu ale umieram,bo zdaje sobie sprawe ze kocham go miloscia jedyna najszersza z mozliwych..przeklimam w duchu rycze po katach..miejsca sobie nie potrafie znalezdz..dzis mi napisal,ze zawsze moge na niego liczyc..dlaczego,pisze mi takie rzeczy?Dorosla jestem zycie powinno mnie nauczyc odchcodzic i zaczynac od poczatku..wiem ale juz nie mam sily..moze jest ktos kto chce pogadac zemna,bo nie wiem jak isc dalej jestem w rozsypce..kobiety pomozcie mi prosze!!!Zalosna jestem,ale czuje sie fatalnie i wiezcie mi poraz pierwszy sie tak czuje.

17 Ostatnio edytowany przez manek74 (2011-02-20 18:33:36)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

witaj aluyko choć jestem tylko facetem wiem co czujesz jak napisała mi dziewczyna w której się zadużyłem faceci są różni można próbować ich zrozumieć i nic z tego nie wyjdzie.A on cóż ma chyba jakieś kompleksy może się boi bliskości , Ty nie poddawaj się musisz wierzyć że słoneczko zaświeci dla Ciebie wszystko potrzebuje czasu wierz mi mówię z własnego doświadczenia facet też się czasem boi. Takie moje zdanie. Jeśli masz ochotę pogadać o tym z facetem służę możemy sobie nawzajem pomóc. Pozdrawiam .Rozumiem facet to ostatnia osoba która może się wypowiadać w tej sprawie przepraszam za kłopot już się zamykam

18

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

MANEK mylisz się czasem męzczyzna może więcej doradzic ,pomoc własnie dla tego że jest facetem i widzi sprawy  wlasnie od tej męskiej strony.
ALUYKA nie rozpaczaj ,to że sie roztaliscie może nie bedzie takie zle dla niego i dla ciebie.On bedzie mial czas żeby wszystko przemyslec.Niech pezanalizuje jakie popelnil blędy.Jesli mu naprawde bardzo zalezy to sprobuje sie zmienic i wroci...Ty tez odpoczniesz troche od ciagłych jego wymowek.Zycie pokaze co bylo dobrym rozwiązaniem,to że proponuje ci pomóc...to mile z jego strony...przynajmniej wiadomo że nie zostawil cie samej sobie...
I nie jesteś żalosna ALUYKA,absolutnie nie!Każde rozstanie jest bolesne jesli zalezy nam na drugiej osobie.Pisz co tylko zechcesz.co czujesz,to pomaga...

19 Ostatnio edytowany przez manek74 (2011-02-20 21:50:04)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

może i masz rację Kasandro nie ty pierwsza mówisz mi o tym.Jestem zawsze do dyspozycji jeśli ktoś potrzebuję wsparcia taki jestem .

20

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Jak na moje oko to ten mężczyzna , którego opisujesz ma jakieś problemy ze swoją sferą emocjonalną. Jego podejście na pewno nie jest normalne i wynika z tego , że ten człowiek nie jest w stanie stworzyć żadnego normalnego związku. Każdy będąc w pewnym wieku ma za sobą jakieś doświadczenia matrymonialne - to naturalne i nie ma w tym nic dziwnego. Co więcej trzeba się z tym pogodzić. Dla tego pana powinno być najważniejsze to co między Wami jest w tej chwili ..... a nie to co Cię łączyło z poprzednikami. Myślę , że człowiek który na prawdę kocha nie ma takich problemów ... a nawet jeśli nachodzą go czasem takie myśli ( co też bywa normalne) to jeśli kocha ... to stara się je wybić z głowy ... dla dobra związku .... tego co jest teraz ... żeby nie zniszczyć uczucia przez jakieś " demony przeszłości" które siedzą mu w głowie.
Mój luby ma rocznikowo 38 lat .... i jakoś nie ma takich problemów ....mimo iż wie ,że ja kilku partnerów przed nim miałam.

21

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Nie wiem co czuje jakas dziwna pustke..wlasnie dzwonil do mnie,ze oszaleje przez te mysli ze rozwalilam mu zycie ze moglam mu wszystko powiedziec na piewszym spotaniu to juz oboje bylibysmy szczesliwi..i takie tam..jak zwykle to samo..a potem plakal..ja z reszta tez..ale czy ja mam sile zeby to wszystko przetrwac..zaczynac od poczatku..ciagle slysze ze bede z nim nieszczesliwa a on by tego nie chcial..a z kad on o tym wie??Bez niego jestem nieszczesliwa,czuje sie fatalnie..czy tak trudno zrozumiec ze jak sie ma swoje lata i czlowiek spotka te druga polowe,to zmienia sie caly swiat i nic innego sie nie liczy..kobietki ja sie naprawde zakochalam..i niewiem co mam zrobic z ta miloscia..kasandra1234 masz racje,moze dobrze sie stalo ze mamy szanse zlapac dynstans do tego co sie dzieje,ale ja go znam on juz nie wroci,bo niezmienie swojej swiadomosci,Manek74,napisalam do ciebie maila wlasnie dlatego ze potrzebuje meskiego punktu widzenia..Uwielbiam Was,ze serce ktore macie dla takich jak Ja troche pogubionych..

22 Ostatnio edytowany przez manek74 (2011-02-21 00:19:14)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Aluyko Moja Droga facet myślący to facet mówiący prawdę a nie który czaruje i opowiada na wyrost jeśli więc widzisz jeszcze sens w tym aby dać mu kolejną szansę zrób to ale jeśli nie nie rób sobie zbytnich nadziei bo to nic nie da. Musisz wierzyć tylko w siebie to ty kierujesz swoim życiem nie ono tobą i nikt naprawdę nikt nie powinien w to ingerować.Masz prawo czuć się tak jak się czujesz sytuacja jest naprawdę paskudna  ale wierzę że się pozbierasz. A jego gadki włoż między bajki bo on na Ciebie nie zasługuję najgorsze w tym wszystkim jest to że cierpisz a po nim to spłynęło to ohydne z jego strony.

23

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

No to dostalam dzisiaj smsa,ze jestem....lepiej nie przeklinac.., ale wiecie, ubrane w "ladne slowa "nic doslownie,bo przeciez mnie kocha.Wszystko co mi mowi to z milosci podobno,moja historia chyba nigdy sie nieskonczy.Kiedys ktos mi powiedzial,ze szczescia trzeba szukac,ze jak sie zamkne w domu to ono samo nie przyjdzie,a ja w to uwierzylam,szukalam teraz przyszlo placi za to wysoka cene.Niebotyczna suma za chwile,zludnego szczescia.Czuje sie upokorzona,czuje sie gorzej niz zero..   .
Przeczytajcie jednego z wielu smsów, lecz ten sms jest wrecz nie zwykły :

"Nie mogę życ ze świadomością, że kochałaś się, piesciłaś mnię z taką samą namiętnością, jak pozostałych. Teraz jesteś Moja, a wcześniej ilu to słyszało?, więc wybacz mi"

No i co Wy na to? Chyba zostałam (....) .

24

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALYUKA współczuje...nie wiem co powiedziec.wiesz on cie kocha ale ...chora miłością,niestety.Rozumiem Twoj bol ale sama widzisz ze z tym facetem nie masz szans żeby normalnie funkcjonowac w związku.Pozwolisz żeby całe życie ci wypominal jakis wyimaginowanych facetow!?Porozmawiaj z nim jeszcze,wytlumacz że liczy się tylko on i nikt więcej...ze nie ma przeszlości...tylko to co was łączy...
Mysle ze to rozstanie naprawde powinno dac mu do myslenia.Jeśli nie zmieni "opcji"...a obawiam się że bedzie ciężko...to kochana po co sie meczyc...Zycie czeka otworem!

25

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

aluyka czytam i wlasnym oczom nie wierze!!
dorosla kobieta, samodzielna doswiadczona wiec madra a daje tak sie rolowac!
wedlog mnie to to jakis....jak to nazwac nie przeklnac! on jest nienormalny, teraz 20latki maja juz po 3-4partnerow(i to ta granica dolna) a poza tym co to ma niby oznaczac? chyba najwazniejsze ze teraz kochasz go i jestes tylko z nim! nie uwazasz ze to jest conajmniej dziwne to co n opowiada, a poza tym zastanow sie czy osoba ktora kocha moze tak mowic o osobie ukochanej? czy moze tak myslec o osobie ktra kocha?? odpowiedz jest jedna, NIE! a wiec cie nie kocha! wedlog mnie ma jakies nienormalne wymagania, ma takie wymagania wobec kobiety a to ze on mial kogos to sie nieliczy? to zwykla niesprawiedliwosc! on ma tylko wymagania, on tylko zada a nic nie daje od siebie!
jest dziwczny i nic nie zmieni mego zdania! wiem ze teraz boli, wiesz mi ze wiem jak bardzo ale czas uleczy rany i otworzy oczy ze to szczesce ze z nim nie jestes. jakibys byla dziewica to moze potem by kazal ci chodzic z zaslonieta twarza zeby tylko on mogl na nia patrzec, no nie mowiac o dekolcie.
przemysl to czy on nie jest po porstu chory!

26

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Kobiety dziekuje Wam z calego serca..wiele dzieki Wam zrozumialam,jakos poradze sobie z uczuciami..ale on ciagle pisze o tym samym.Przeklina moja przeszlosc itd.Juz jestem zmeczona,jeden dzien sie zegna ze mna na drugi dzien pisze,to obled..ale juz nie reaguje na jego pisanie,milcze moze wkoncu da mi spokoj.Dzisiaj cisza..nie pisze moja skrzynka jest pusta,gg tez..tylko zostal niesmak sytuacji ktora czy dluzej trwa tym bardziej boli.

27

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKA gdyby byl Twoim mężem to może musialbys sie z nim męczyc i leczyc te chora zazdrosc,bo jak to sie mowi "na dobre i na zle" ale w tym wypadku naprawde nie musisz.Pisze do ciebie bo zapewne i on nie może pogodzic sie z rozstaniem...
Aluyka obawiam sie ze takie wiadomosci będziesz otrzymywala jeszcze bardzo dlugo...pewnie będzie chwila ciszy...a pozniej znowu...może byc coraz bardziej natarczywy i przykry...nie zdziw sie...wtedy dopiero mozesz poznac jego prawdziwe oblicze,bo zapewne jeszcze nieraz cie zaskoczy.
Obawiam sie tez ze będzie próbowal toba manipulowac,grac na emocjach żebys go prosila o powrot...
Kochana bądz silna,naprawde czeka na ciebie jeszcze to dobre zycie i dobrzy ludzie,zobaczysz...wiecej ufnosci..
Pozdrawiam

28

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

tak sobei mysle o twojej sytulacji..
przeciez on wiedzial od poczatku ze dziewica nie bylas przeciez wiedzial ze masz dzieci...mysla ze w kapuscie je znalazles??
poza tym na jakiej on planecie zyje, nie wie ze ludzie przez tyle lat moga miec paru partnerow?
on dla mnie jest jakims kosmita co nie zna zupelnie realjow.
co do jego pisania, mysle ze moze czuje sie jakims zbawicielem, ktory chce ci uswiadomoc jaka jestes zla i niedobra:P
a h... mu w d...-przepraszam nie moglam sie powstrzymac!
bedzie ci teraz wpajal swoje prawdy zeby cie pograzysz, zebys sie z nim zgodzila, nie rob tego! przeciez masz szacunek do siebie, to ze ci zmarl maz i mialas nastepnego faceta to wedlog mnie normalne, a ze tamtej okazal sie dupikiem to nie twoja wina, no i  raczej nic dziwnego ze uprawialas z nimi sex. on ciebie nie kocha, on kocha ideal jaki swtorzyl a wedlog mnie obrazajac przeszlosc twoja obraza i ciebie. zmien nr tel i z glowy miej kolesia bo ci jeszcze wpoji te swoje glupoty

a nawiasem mowiac ilu mialas partnerow seksualnych?? probuje zrozumiec czego on sie piekli-chyba ze to za intymne pytanie to nie odpowiadaj

29

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Syla 135,wiesz,ze chetnie odpowiem na twoje pytanie.Mialam ich dokladnie 5,w tym dwoch mezow,jednego jak mialam okolo 18lat ,dwrugiego,troche puzniej,a tego trzeciego to byl bardzo krotki zwiazek,tamta raszta to byly zwiazki ponad  rok czasu.Czy to duzo czy malo..niewiem,ale chetnie wyslucham Wszej opini na ten temat..prosze badzcie szczere..tak wygladalo moje zycie seksualne..po odejsciu od meza bylam dwa lata sama,spotykalam sie z kims,ale tylko na zasadzie spedzenia czasu,nigdy nie poszlam z nim do lozka,bo to zepsulo by tylko przyjazn miedzy nami..a powiem Wam,ze to byl fajny facet,ale tylko kumpel,z dawnych lat.

30

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

To ja policze swoich...a co mi tam...Najpierw byl Ten Pierwszy,poźniej mąż,później znowu ten Pierwszy,póżniej hm...przyjeciel,później znowu Ten Pierwszy...a teraz wszyscy me zostawili...ha ha ha.
Uśmiechnij sie  ALUYKa...A tak w ogole to po co temu swojemu facetowi o wszystkim opowiadasz,przeciez wiesz jacy oni są...

31

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

mysle ze to nie duzo, ja tez mialam 5facetow(narazie:P) dwuch mezow (z jednym wciaz jestem) dwoje dzieci i mam dopiero 24lata i kto wie co jeszcze bedzie:)
co to wogole za myslenie faceta, nie ku.. sie na lewo i prawo co wieczor z innym to bylas w zwiazkach.
conajmniej glupie podejscie faceta

32

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

HA..i tu zaczyna sie problem,nie mialam wyjcia jak powiedziec,bo on wiedzial wczesniej..grzebal w moim kompie..nawet robil mi awanture,ze pisalam powiedzmy rok temu z jakim innym facetem..poprostu wlamal sie do mojego kompa..a wierzcie mi zna sie na tym..mialam stare zdiecia ktorych nawet nigdy nie ogladalam..mialam maile,bo nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby usowac takie rzeczy,gg gdzie klikalam z kimkolwiek..wszystko wiedzial,potem zaczal wypytywac moje dzieci,pod pretekstem ogladania zdiec,a dzieci jak to dzieci mowia wszystko..ot cala kolomyja..

33

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Kurde no to faktycznie mialaś"wpadke"...ale jaki ten facet zazdrosny.w sumie to kazdy jest,ale na tego Twojego to juz chyba leku nie ma...Jak myślisz ALUYKa czy on cię naprawde kocha?Czy mialas w nim oparcie jako mężczyźnie,czy ci pomagal?

34

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wiesz,powiem Ci prawde,byl cudownym partnerem,dobrym ojcem,wspanialym kochankiem..jest powod do placzu,tylko ta zazdrosc,zabila nas..jego i mnie..marazie milczy..nawet jednej wiadomosci..moze to i lepiej moze uda mi sie jakos poukladac rozsypany swiat..poraz pierwszy..przy nim usmiechalam sie tak naprawde,zylam i cieszylam sie zyciem..Kobiety on mnie kochal nie tylko o tym mowil on to mi dawel na codzien..

35

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Kochal ale miłością tak zaborczą że niszczyl Wasz związek...Szkoda ALUYKA że tak to wszystko się potoczylo...Jak widac nie mozna miec w zyciu wszystkiego...Wyglada na to ze dobry jest z niego czlowiek ...gdyby nie ta jedna wada...Zastanow się jednak po wrzuceniu tych cech na szale,co daje przewage w waszym zwiazku?Czy jego dobroc jest w stanie zrekompensowac jego chora zazdrosc?Czy możesz normalnie funkcjonowac?Wyglada na to że nie...

36

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

SYLA nie kus losu!ha ha ha

37

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wiecie czytam wasze uwagi,komentarze z wypiekami na twarzy..i pomolu dociera do mnie ze lepiej ze odszedl,bo nie mozna czlowieka zamknac w zlotej klatce..nie da sie..a u nas dochodzilo do tego ze jak chcialam poplotkkowac z kumpela(co robi wiekszosc kobiet) to mi zarzucal,ze go obgaduje ze gadam o naszych problemach itd.,prosilam zebysmy poszli na kawe do znajomych,to mi mowil ze ja mu wystarczam i nic wiecej do szczescia mu nie potrzeba..wiecie ja tal nie potrafie,bo lubie pogadac z kims lubie ludzi.

38

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Własnie ALUYKA sama musisz sobie odpowiedzic na wiele pytan,masz teraz okazje sie zdystansowac,mysle że tego ci teraz potrzeba.On cie ograniczal,stawial zbyt wiele wymagań.Przeciez kazdy potrzebuje normalnie funkcjonowac w spoleczeństwie.tak jak piszesz,spotkac się i pogadac bodajze o pogodzie,poplotkowac.Taka powinna byc normalnosc...każdy z nas powinien miec prawo  rozwijac się w związkach na róznych plaszczyznach w  a nie ograniczac...zdaje się że Twoj facet jest troche niedowartosciowany i stad jego obawy przed Twoim chociazby wyjsciem z domu.Czul wtedy niepokoj że byc może kogos poznasz,poznasz inne lepsze życie bez niego...ktos otworzy ci oczy..

39

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Ciagla kontrola..nieustanne sprawdzanie..pytania ..odpowiedzi wiele godzin..niestety na nie ktore nie znalam odpowiedzi,albo jak juz wiedzialam co powiedziec to mowil ze mydle mu oczy,ze tak napewno niebylo..co mi zostalo??Nic zero..pisze do Was,bo naprawde czuje sie fatalnie,co on by uznal za urzalanie sie nad soba..Boze czemu ja ciagle gadam o nim??Wiecie musze sie przyznac,ze chodze do psychologa,juz od dawna,nie pomyslcie,ze jestem wariatka,i ona mi powiedziala,ze wszystko to co sie stalo,to sie moglo wziac wlasnie z tego,ze mial jedna kobiete,i nie ma innego przylkadu "wspolpracy" z kims innym,nie rozumie ze ludzie mysla czuja inaczej,ze to naturalne..wiem pisze bzdury,ale mam taki balagan w gowie,niespie,pije kawe za kawa,pale mnostwo papierosow,nawet moje dzieci proboja odemnie sie oddalic zeby mnie nie draznic..37lat a ZWARIOWALAM!!!

40

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALYUKA nie daj sie zwariowac!To dobrze że chodzisz do psychologa,mnie tez pewnie by sie taka wizyta przydala...
Może to glupie rady ale...naprawde picie duzych ilosci kawy wplywaja źle na zestresowanego czlowieka,i paierosy...zastanow sie co robisz...twoje dzieci...one są najważniejsze,pamiętaj Twoje Dzieci!nie pozwol żeby się od Ciebie oddalaly,badzcie przyjaciołmi!One potrzebuja Ciebie a ty ich...nawet nie wiesz jak wiele sa w stanie Ci pomoc.Zwierzaj sie im,wspomagajcie się wzajemnie a powstanie miedzy WAMI więź ze sama bedziesz tym zaskoczona...wiek...no coż na to nie ma reguł.Ja tez uwiklalam się w milosną historie,a jestem od ciebie troche starsza.Jednak wiem że czas jest w stanie wiele zalagodzic.nie ropaczaj,nie zamartwiaj się.Pamietaj Ty i Twoje dzieci sa najwazniejsze...

41

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

kasandra1234,moze masz ochote poklikac ze mna na gg,choc czasem tak dla pogaduszek,bedzie mi srasznie milo..

42

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKA sorka ale nie mam gg...kiedys mialam...ale zapomnialam numer...spoko założe drugie...ha ha ha...A moje dzieci jak mnie zobaczą to mnie "Zabiją"...śmiechem... ha ha ha,ale dobra pomyslę...

43

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wiesz co? Powinnas sie cieszyc, ze sobie poszedl. To, ze Cie dreczy i przynosi efekt sprawia mu chora przyjemnosc. Nie reaguj, nie dawaj mu odczuc, ze boli, bo to go cieszym to swoista woda na jego mlyn. Nawet nie wiesz jak to dobrze, ze sobie poszedl. On teraz chcial miec Cie tylko dla siebie, pozniej nie moglabys chodzic nawet do sklepu czy do lekarza, bo bylaby kosmiczna awantura. Pozniej awantura za to, ze ubralas sie w nie taka bluzke, bo jak listonosz list przyniesie to zobaczy kawalek Twojej szyi czy rece.

Ciesz sie, ze go juz nie ma. Pozbierasz sie, zobaczysz. Czlowiek jak zda sobie sprawe, co go moglo spotkac to sie pozbiera szybko.

Pozdr.

44 Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-02-25 22:06:25)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Siedze sama w domciu,sama samiutka slucham jakis poscielowek..juz przestalam plakac..teraz juz pomalu umieram..czuje ze odebral mi radosc zycia.Zawsze bylam otwarta,nie mialam klopotu zeby dogadac sie z ludzimi,a terzaz od miesiaca nie wychodze zdomu,chyba ze musze..nie potrafie usmiechnac sie,mozecia mi wierzyc jeszcze nigdy tak sie nie czulam..popadlam w ogolne otepienie..wyciagnelam z szaf wszystkie rzeczy i prasoje zeby zajac choc chwile swoje mysli..ale nie pomaga..wiem ze kiedys przejdzie..pytanie ile to potrwa?Wlasnie dostalam "piekny cytat"wybrany specjalnie dla mnie przez mojego pana:"popelnij zly uczynek dwa razy a przestaniesz go uwarzac za grzech""

45

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

A do czego ten cytat mialabys sobie przykleic?Fakt cos w tym jest...jak coraz dalej i dalej brniemy w zlo to po jakims czasie wydaje nam sie że to jest normą i przestajemy liczyc sie ze skutkami...
Wiesz ALUYKa a ja lubię czasami takie chwile gdy moge sobie "poumierac" w ciszy i spokoju...Za jakis czas znowu wszystko powraca do normy i dalej pedzę w czasie najszybciej jak sie da,żeby zagluszyc mysli,wspomienia,wydaje mi sie że im szybciej tym lepiej.Tak jakbym na cos czekala i chciala przespieszyc czas...ach jakies glupie mysli mnie nachodzą...

Jednak nadal sie do Ciebie odzywa...

46 Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-02-26 14:54:25)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Do czego przykleic cytat..ja wiem do tego,ze bylam z parpma facetami,i z zadnym mi sie nieudalo..chodzi o sex,moralnosc,niewiem,ale w moim i wielu innych kobiet wieku takie rzeczy sa nieuniknione..czasem gubimy sie w szukaniu szczescia,ale za kazdym razem podnosimy sie raz sielniejsi,raz slabsi,to nie prawda,ze to co nas nie zabije to nas wzmocni,niestety czasem porazki nas oslabiaja,odbieraja poczucie wlasnej wartosci..czasem popelniamy te same bledy,bo myslimy ze tym razem nan sie uda,bedzie inaczej..moze moje tlumaczenie brzmi nielogicznie,ale ja nigdy sie niestaram oceniac ludzi i ich postepowania,bo mi nie wolno,bo nie wiem co czuli robiac to czy tamto,ludzie sa rozni i kazdy inaczej reaguje na porazke..jeden staje na nogi i idze dalej drugi popelnia samobojstwo,a kilka innych osob robi zupelnie dziwne rzeczy.Nie mam zamiaru sie wybielac,ale nie jestem tez(..),jestem kobieta,ktora wiele ma za soba,upadki,wzloty,bicie,pijanstwo(moich rodzicow,meza)smierc,urodziny,ale wierze ze to nie wszystko co los dla mnie przygotowal..czekam jeszcze na milosc..ja ja znalazlam,ale ona mnie nie..zbieram sie,pomalu sie zbieram,ale mysle,ze moj pan zbyt pochopnie mnie ocenil..byl sedzia,katem..wydal wyro i go wykonal..a kto mu dal prawo do tego..kocha sie nie za cos,kocha sie mimo wszystko...Wlasnie napisal do mojego syna,jakos kiepsko to odebralam,maly pacze chce wyjasnien..dlaczgo wujekjuz na s nie kocha..pytania sypia sie jak z rekawa.Syn myslal,ze wujek bedzie jego wymarzonym tata..cholera jak sie teraz zachowac,bo przeciez nie moge mu zabronic kontaktu z wujkiem,ale tez nie moge pozwolic zeby on nadal za nim tesknil,i myslal ze wujek wroci...

47

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?
aluyka napisał/a:

Do czego przykleic cytat..ja wiem do tego,ze bylam z parpma facetami,i z zadnym mi sie nieudalo..chodzi o sex,moralnosc,niewiem,ale w moim i wielu innych kobiet wieku takie rzeczy sa nieuniknione..czasem gubimy sie w szukaniu szczescia,ale za kazdym razem podnosimy sie raz sielniejsi,raz slabsi,to nie prawda,ze to co nas nie zabije to nas wzmocni,niestety czasem porazki nas oslabiaja,odbieraja poczucie wlasnej wartosci..czasem popelniamy te same bledy,bo myslimy ze tym razem nan sie uda,bedzie inaczej..moze moje tlumaczenie brzmi nielogicznie,ale ja nigdy sie niestaram oceniac ludzi i ich postepowania,bo mi nie wolno,bo nie wiem co czuli robiac to czy tamto,ludzie sa rozni i kazdy inaczej reaguje na porazke..jeden staje na nogi i idze dalej drugi popelnia samobojstwo,a kilka innych osob robi zupelnie dziwne rzeczy.Nie mam zamiaru sie wybielac,ale nie jestem tez(..),jestem kobieta,ktora wiele ma za soba,upadki,wzloty,bicie,pijanstwo(moich rodzicow,meza)smierc,urodziny,ale wierze ze to nie wszystko co los dla mnie przygotowal..czekam jeszcze na milosc..ja ja znalazlam,ale ona mnie nie..zbieram sie,pomalu sie zbieram,ale mysle,ze moj pan zbyt pochopnie mnie ocenil..byl sedzia,katem..wydal wyro i go wykonal..a kto mu dal prawo do tego..kocha sie nie za cos,kocha sie mimo wszystko...Wlasnie napisal do mojego syna,jakos kiepsko to odebralam,maly pacze chce wyjasnien..dlaczgo wujekjuz na s nie kocha..pytania sypia sie jak z rekawa.Syn myslal,ze wujek bedzie jego wymarzonym tata..cholera jak sie teraz zachowac,bo przeciez nie moge mu zabronic kontaktu z wujkiem,ale tez nie moge pozwolic zeby on nadal za nim tesknil,i myslal ze wujek wroci...

48

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Masz racje nie nam oceniac i wytykac palcami cudze blędy,bo sami je popełniamy...jesli się uda komus pomoc,doradzic zmienic tok myslenia,naprowadzic na inna droge to okey.Jednak każda sytuacja jest inna,bardzo subiektywna i nie można z buciorami wchodzic w cudze życie i uszczęsliwiac na silę.Warto kogos zapytac o rade prosic o pomoc ale to my decydujemy bo to jest nasze życie.Nie mamy prawa krytykowac,poniżac,mieszac z blotem i osądzac-chociaz czesto tak trudno nam sie oprzec.Kazdy z nas sam musi dojśc do tego co jest dla nas najlepszym rozwiązaniem...
Zal ALYUKA że maly tak tęskni,podejrzewam ze twoj facet chce ci trochę zagrac na emocjach-niedobrze a może jednak tez za nim teskni...musisz porozmawiac z malym,wbrew pozorom dzieci dużo rozumieją,więcej niż nam się zdaje...

49

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Jestem tragicznie zmeczona,ledwo trzymam sie na nogach..jakas taka slobosc mnie ogarnela..Dziekuje wam ze wsparcie,czuje sie jak bym miala wielu przyjaciol,ze nie jestem sama..dzisiaj napisal do mojego syna,ze przyjedzie do niego na komunie,nie wiem jak to zniose,ale moj syn jest zachwycony,powiedzial malemu,ze musimy od siebie odpoczac..wkurzam sie na takie gadanie,bo ja od nikogo nie chcialam odpoczywac..

50

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKA to zmęczenie to pewnie przez stres.Musisz kochana jakoś stanąc na nogi dla dobra swojego i dziecka.Pomysl ,czy tak naprawde jakikolwiek facet jest wart naszych łez,marnowania sobie zycia...czy bez faceta to juz nie da sie zyc...A my to co nie jesteśmy wazne?Czy warto odbierac sobie zdrowie i sens zycia,przechodzic przez życie powłóczając nogami?To się nie ima za żadną chlerę!

51

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Chyba pomalu stawiam sie na nogi..nie pisalam tutaj jaks chwile,bo naprawde bylo mi trudno.Uczucie nie minelo,ale pogodzilam sie,ze jego juz nie ma,kilka dni temu rozmawialismy na skypie..on bardzo plakal jak mnie zobaczyl,ja tez,ale dotarlo do mnie,ze to nie jest normalne..placzesz z tesknoty a odeszles.Powiedzcie same,chyba jakas paranoja.Prubuje na nowo ukladac sobie swoj swiat,niewiem jak bedzie dalej,ale jest coraz lepiej,choc czasem dopada mnie taka tesknota,ze zamukam sie w pokoju i rycze jak bobr..kocham go,ale nie moge z nim byc chyba za duzo sie wydarzylo..buziaki kobiety.

52

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Jak widac ALUYKa jestes na dobrej drodze pogodzenia sie z rozstaniem...On płacze...moze nie potrafi nadal znieśc że nie należałas tylko do niego ale i innych mężczyz...to ciągle ta jego urazona meska duma.
Odpowiedz sobie ALUYKa czy nadal chcialabys zeby z Tobą był,czy chciałabys tak naprawde jego powrotu...
Trzeba dac czasowi czas jak napisala ktoras z forumowiczek.Latwo nie będzie,ale będzie coraz lepiej...Choc tesknota będzie powracala raz z mniejszym raz z większym natęzeniem dasz rade,bo to Ty jestes najwazniejsza i nie pozwol sobie na to żeby facet wymawial Ci jakies zdarzenia sprzed lat...to bez sensu...nie da sie życ przeszłością...
Pozdrawiam mocno ALUYKA

53 Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-03-06 10:53:28)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

I znowu..jak sie podniose to trzeba mnie kopnac..wczoraj,napisal,ze popelni samobojstwo,odejdzie,bo nitk nie bedzie po nim plakal..ze szybko zapomialam.To on mi kazal zapomniec,to on odszedl mimo,ze ja tego niechcialam..poryczalam sie.A mnie sie wydaje,ze on mnie komtroluje,mojego kompa,bo napisal mi to jakos tak dziwnie,bo wiecie ja odkod jestem bez niego,od czasu do czasu klikam z kims,ale to tylko klikanie nic zobowiazujacego..tak zeby pogadac,jak z Wami.Jesli on to robi,powaznie Wam mowie zglosze to na policje,albo wyrzuce kompa,bo jestem dorosla i mam prawo rozmawiac z kim mi sie podoba,ale czuje sie troche osaczona,nawet teraz pisza te slowa mam wrazenie,ze on je czyta..ze mnie kontroluje..milej niedzieli Wam zycze kobietki..buzka

54

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

wariat jakis:) on ma 41lat? big_smile sprawdz czy nie masz zainstalowanego keyloggera

55

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKA on chce nadal wzbudzac w Tobie poczucie winy...dla tego tak pisze.
Dokladnie...to ona kazal ci zapomniec,więc o co mu chodzi...zeby jeszcze ci dokuczyc.niech spada...powaznie,nie daj się zwariowac.Nie martw się ,nie popełni samobójstwa.To jakis psajko slowo daje!
Trzymaj sie ALUYKA calusek

56

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

LUYKA on chce nadal wzbudzac w Tobie poczucie winy...dla tego tak pisze.
Dokladnie...to ona kazal ci zapomniec,więc o co mu chodzi...zeby jeszcze ci dokuczyc.niech spada...powaznie,nie daj się zwariowac.Nie martw się ,nie popełni samobójstwa.To jakis psajko slowo daje!
Trzymaj sie ALUYKA calusek

57

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

ALUYKA co się tyczy keyloggera to kolezanka powyzej ma racje jest taka opcja.Mieszkal z toba wiec mozliwe że masz coś takiego zainstalowane...faktycznie może cie namierzac...nie chodzi o to zebys popadala w jakąs paranoje ale może warto to sprawdzic...mas jakiegos informatyka?

58

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

niestety ja jestem informatykiem czego żałuje bardzo wink sformatuj system z płyty albo ściągnij sobie jakąś lewą kopie systemu smile i zainstaluj bo nigdy nie będziesz miała pewności że nie masz żadnego spyware a nie keyloggera hehe

59

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Nareszcie konkretna rada KILROY.Brawo!

60 Ostatnio edytowany przez aluyka (2011-03-08 14:26:18)

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

I znowu wrocila tesknota,ale tym razem ze zdwojona sila.Nawet do pracy nie poszlam,nie jestem w stanie opanowac lez ..siedze teraz chwile przy kompie,bo pomyslalam,ze do Was napisze to lepiej sie poczuje..ale jest jeszcze gorzej,bo przypamina mi sie wszystko..wiem,ze ten zwiazek nie mial szans,ja to wszysko wiem,ale gdzie podziac to uczucie,tesknote..jak sie podniesc..domyslam sie,ze kazdy mi powie trzeba czasu przejdzie..moze to i racja,ale w tym wieku jak sie zakochasz i do tego czujesz ze to bylo cos nawazniejszego w twoim zyciu,to nawet czas nie pomoze..nie przypuszczalam,ze z powodu jakiegos feceta mozna sie doprowadzic do takiego stanu..wybaczcie,ale to prawda,jestem w rozsypce..

61

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Witam kochane kobiety..Moja sprawa raz cichnie,raz wiruje jak wzburzone morze..wlasnie wczoraj,dostalam wiadomosc,ze moj pan mial ochote isc do przybytku rozkoszy,i puszczac sie na prawo i lewo..urazilo mnie to okropnie,bo poczulam sie jakbym dostala w dziub.Niepomaga nic,zapomne na chwile,on sie odzywa,pisze,daje mi do zrozumienia,ze jestem gorzej niz(...),wiecie o co mi chodzi..potem pisze ze mnie kocha,i jakbym nie byla tym kim bylam to dal by mi gwiazdke z nieba.Powiedzcie mi dziewczyny,czy kobieta ktora miala kilka zwiazkow,ma sie czyc ja prostytutka,chyba nie,moja Pani psycholog,poradzila mi zeby to zglosic na policje,bo to juz jest znecanie sie psychiczne,ale ja nie mam spesjalnie ochoty bawic sie w takie rzeczy.Powiem Wam tyle,ze jesli kiedykolwiek spotkam kogos na swojej drodze i on mnie zapyta choc raz ilu facetow mialam...to nie recze za siebie,bo to co przezylam to horror..a najgorsze ze jak prubuje mu powiedziec cokolwiek to on mowi..to klamstwo jestes nieszczera,z zalozenia wychodzi,ze jestem (...)i oszukuje go.Przepraszam,ze ja ciagle o tym samym,ale sytuacja mnie przerasta.

62

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

No to kurde jestem na dnie..nie potrafie wyrzucic,go z glowy z serca..Dodajcie jakies slowo otuchy,bo nie wiem jak dac sobie rade..samotnosc,brak jego zabija mnie powoli,ale skutecznie,wiem glupia stara baba,tylko sie zali,to nawet dla mnie nie jest zrozumiale,nigdy sie tak nie czulam..pomozcie,bo zwariuje..

63

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Witaj ALUYKA.
Myślałam o tobie co jakis czas i bylam pewna że juz troszke sie pozbieralaś.Tymczasem jestes jakby w punkcie wyjścia.Najgorsze jest to że w jakiś sposob obarczasz wina siebie.Niedowiary co ten facet potrafil ci wbic do głowy!Tracisz swoja wartośc dziewczyno przez niego.to zwykly manipulant, niepogodzony że nie byl jedynym mężczyzna w twoim zyciu.niech sobie chodzi na dziwki i gdzie tylko chce,jesli tylko na to go stac,bo jak widac do normalnego związku facet się nie nadaje.ALUYKA musisz z nim zerwac kontakt calkowicie.Dla czego pozwalasz sie znieważać?Przekreśl raz na zawsze to co bylo między wami.Zero kontaktow!Jego to kręci...facet  ma świra...i satysfakcje ze ci dokucza.Po co ci taka toksyna w życiu ktora zniewala.Sila jest w Tobie,pewnie jeszcze o tym nie wiesz,ale naprawdę potrafisz.Chcesz mu dokopac to zignoruj wszystkie jego próby kontaktu.Zmien numer...nie wiem co jeszcze...nie masz teraz ochoty ty mu troche dokuczyć,poprzez swoja bierna postawę wobec niego?
Pozdrawiam serdecznie

64

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Wlasnie wczoraj sie z nim pozeglalam nawtykalam troche..od dupkow itd.A wiesz kasandra co on mi powiedzial...Zegnaj tak poprostu,ze postawilam sprawe jasno,i poprostu zegnaj Aluniu..tak mi napisal..i przeprosil ze jest dupkiem.to ja sie pytam jak ty mnie kochales,ze niechcialo Ci sie walczyc choc troche o mnie..ale po tym jak mu powiedzialam zegnaj,duzo lepiej sie czuje..wolna..napisz do mnie od czasu do czasu,bo twoje slowa dodaja mi odwagi,madra kobieta z Ciebie,musze brac przyklad z Ciebie.Ja sie troche pogubilam,zycie dalo mi do wiwatu,wiec czasem zachowuje sie jak malolata,wybaczcie..pozdrawiam

65

Odp: Co dale jak to zrozumiec..?

Tu nie ma za co przepraszać ALUYKA.Zwykle ludzkie uczucia,odruchy...dobrze zrobilas dziewczyno!wiedz jednak że przed tobą jeszcze daleka droga do tego prawdziwego rozstania.Jednak zajmij się sobą...idzie wiosna...piękny czas dla nas wszystkich... smile Rob cokolwiek zeby nie dac sie zwariowac.Sądzę też ze on nie wierzy w to rozstanie i to "żegnaj"...zobaczysz.niech mnie kule biją jak nie będzie jeszcze probowal sie z toba kontaktować i jeszcze troche podokuczać.Bądz jednak twarda...trwaj w swoim postanowieniu.Dokop mu naprawde...od dzisiaj go nie ma...pamietaj!Jesteś wolna kobietka!
Pozdrawiam cie serdecznie.

Posty [ 1 do 65 z 115 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co dale jak to zrozumiec..?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026