Cześć dziewczyny.
Ja właśnie przy kawce, ale na chwilę. Muszę wziać się do pracy.
MArysiu jesli to mąż Cię szantażuje to conajmniej jest to dziwne. To tak jak zaczynać wszystko od końca. No chyba,że mu nie zależy na Tobie, na Twoich uczuciach a jedynie w tle są potrzeby seksualne, jego potrzeby.
Czy wybaczyć zdradę? Każdy ma swoją receptę na to. Ja wybaczyłam i niestety on poczuł się pewnie. Że jak mu się teraz upiekło, to ma pozwolenie na całą resztę. I następnym razem spadnie jak kot na 4 łapy. BYłam z nim od momentu kiedy się dowiedziałam półtora roku. To było koszmarne półtora roku. JA sobie nie mogłam z tym poradzić.Kochałam i nienawidziłam. Potrafiłam być fantastyczną kobietą, po czym w jednym momencie stawałam się jędzą. Totalna huśtawka nastrojów, wewnętrzna walka i pytanie : za jaką cenę to wszystko. Potem była seria kłamstw.PÓltora roku życia w kolejnych kłamstwach. Wtedy dostał ultimatum, albo uczciwa rozmowa albo pakuje się. WYbrał to drugie.
Juleczko znam tę sałatkę i ją uwielbiam. NIestety moi domownicy, rodzina nie lubią jej, wieć ananas tylko dla nich zastępuję porem.
A co do prezentów zawsze mam z tym problem. Synowi już dawno prezentów nie robię, kupię mu jakąs płytę i dołoże troszkę pieniążków. Córka chce lalkę.
SIostrze kupię książkę "Dom nad rozlewiskiem" albo "Pod niebem Toskani" . Przyznała mi się że chciałabym ją mieć u siebie w biblioteczce. MAmie jakiś drobiazg, może ładny portfel. A co do reszty pomyślę, z tymi puzlami i grami planszowymi to fajny pomusł Julko.
Cieszę się, że dziś piatek. W planie mam bibliotekę dziś i zawodowo i prywatnie. Przytargam sobie znowu jakieś fajne książki do czytania. Ostatnio przeczytałam "KSięgę Motyli." Dody Około- Kułak. Polecam .Książka której akcja toczy się wokół tajemnicy rodzinnej,. którą bohaterka próbuje rozwikłać. Tylko, że koniec jest szokujący. Nie będę mówić dokładnie, może któraś z Was będzie chciała do niej sięgnąć.
A wieczorkiem dziś rowerki, tzn spinning. Ostatnio dołożyłam sobie trzeci trening w tygodniu . I tak jak Kasiula mówi, dawka endorfin murowana. Na razie mogę liczyć tylko na to
Więc plany są. Pozdrawiam, Miłego dnia życzę.
A co do sałatek mój syn lubi sałatkę z zupek chińskich, przyznam ,że mi też smakuje.