26 stycznia bede miec z moim chlopakiem 2 lata odkad jestesmy razem
Bardzo go kocham mimo ze sie klocimy ale nawet te nasze klotnie kocham
nie umiem bez niego zyc...a tu juz 2 lata
niewiem czy was to zainteresuje ale sie chcialam z wami podzielic moimi odczuciami ![]()
Podobne tematy
Wiem jaka to jest radocha
ja z narzeczonym jestem dokładnie 2 lata, 3 miesiące i 9 dni razem.
Życzę Wam żebyście mieli przed sobą wiele wspólnych rocznic i byście się z każdej tak samo (jeśli nie bardziej) cieszyli ![]()
Oj ja tez bym sobie tego zyczyla
Dziekuje ![]()
Tak w ogóle, macie jakieś plany świętowania tego dnia? ![]()
no mamy duzo planow ale z ktorego skorzystamy to sie okaze 26 stycznia ![]()
Myślałam, że będzie jakaś niespodziewajka, a tutaj widzę, że wszystko ustalone ![]()
Gratuluje, jest się z czego cieszyć. Mi natomiast 21 lutego minie rok jak jestem z moim mężczyzną. Ja podobnie jak Ty kocham mojego baaardzo i nie chcę nikogo innego. Miłość to najpiękniejsze uczucie. Życzę Wam kolejnych miesięcy i lat przeżytych we wspaniałej miłosnej atmosferze
:):)
Nic tylko gratulować
. I szczęścia życzyć
)
Ja nie miałem tyle szczęścia i 22 stycznia miną trzy miesiące od rozstania z moją dziewczyną którą nadal kocham.. A 29 stycznia mielibyśmy za sobą 11 wspólnych miesięcy ![]()
dzieki
Tobie zakochana__85 tez zycze zebys za rok 21 lutego zalozyla taki sam watek jak ja ![]()
ja byłam 4 i co??? Nic nie trwa wiecznie..
Ale Tobie oczywiście gratuluje i zyczę jak najlepiej i dużo wspolnych chwil!!!!
noi tobie tez pogratulowac bo to oznacza ze jestes stala w uczuciach
dzieki
stała może i jestem tylko palant mnie zostawił....
TheBlackMoonLight gratuluje!!!!;)
Ja za pol roku bede obchodzic tez 2 rocznice;)
Oby wiecej takich watkow,gdzie kobiety sa zadowolone,spelnione i szczesliwe;)
dzieki, no ja bym tez chciala poczytac wiecej takich watkow...
Amelio, może by właśnie założyć taki wątek gdzie wpisywać będziemy się, gdy szczególnie jesteśmy zadowolone z naszego związku i partnera? Tyle jest wątków, gdzie się wspieramy w trudnych chwilach. Czemu nie iść w drugą stronę i głośno i wyraźnie móc zakrzyknąć: JESTEM SZCZĘŚLIWA!
Także tam można by wpisywać gdy dojdziemy do jakieś ważnej rocznicy ![]()
Co Wy na to? ![]()
a_normalna juz zalozylam, a co dalej bedzie z watkiem to zdaje sie na wasze wpisy....
Już tam zaglądam ![]()
18 2010-01-24 10:08:04 Ostatnio edytowany przez TheBlackMoonLight (2010-01-24 10:13:59)
Dobra przenosimy tamtan watek tutaj....bo to niby to samo i mi go zamknieto.Tutaj piszcie jakie/jacy jestesmy zadowolone/ni z naszego zwiazku, partnera/partnerki , ile z nim/nia jestesmy, kiedy jakas rocznica, jak ich/je poznalysmy, co nas z nimi laczy(oprocz uczucia, moze jakas pasja?)
Czasem nie rozumiem polityki tutejszych modów.... właśnie bardziej pasowało skasować ten wątek niż tamten, no ale ok....
ja też musze się podpisac po tym , że jestem SZCZĘSLIWA, ostatnio mielismy mały kryzys tzn ja miałam ale już wszystko ok;-)
wszystkim dużo duzo szczęscia i MIŁOŚCI.....;*
Hejka
5 marca minie 7 lat odkad jestem ze swoim narzeczonym :-P Nasz zwiazek jest szalony,klocimy sie a potem sie z tego smiejemy ha ha.
u nas też tak jest kłócimy sie a potem godzimy i smiejemy się z tego;-)
Poznaliśmy się przez internet. Za miesiąc minie rok od naszego pierwszego spotkania, jesteśmy po ciężkim 3-miesięcznym kryzysie, ale to już za nami. Jestem z nim szczęśliwa i baaardzo go kocham. ![]()
no no az milo czytac wasze posty
rozwijajcie watek dalej ![]()
Ja także poznałam swojego Lubego przez inernet:)
Za parę dni będzie 13 m-cy jak jesteśmy razem:)
A od 5 mieszkamy ze sobą:))
I pomimo niektórych nieporozumień bardzo Go kocham i jestem z Nim szczęśliwa;)
Nawet codzienne obowiązki wykonywane z Nim sprawiają mi przyjemność:)
Jest dla mnie wszystkim.
Mam nadzieję, że to już ten na całe życie:))
26 2010-01-24 22:06:16 Ostatnio edytowany przez TheBlackMoonLight (2010-01-24 22:06:28)
no no no to gratuluje.I zycze dalszego powodzenia w zwiazku ![]()
U nas nie ma mowy żebyśmy zamieszkali razem przed ślubem, dlatego każde spotkanie jest dla nas jak święto.
Jutro mój mężczyzna odbiera mnie z dworca, pomaga dotrzeć na uczelnię, a wieczorem ja jadę do niego na uczelnię i razem jedziemy na ostatnie nauki przedmałżeńskie. Łącznie będziemy się widzieć tylko coś ponad 3 godziny, ale lepsze to niż nic i to zawsze powód do radości ![]()
oj to ja sie ciesze ze mam mojego chlopaka pod nosem ![]()
Ale za to jaka będzie radość po ślubie ![]()
nooo....
31 2010-01-26 15:34:10 Ostatnio edytowany przez Agnieszka21 (2010-01-26 15:35:25)
Ystonka prawdziwa milość przetrwa wszystko...!!
Ja obecnie jestem szczęsliwą mężatką w czerwcu minie nasza 2rocznica ![]()
Byliśmy ze sobą 7 lat a dziś z dumą mogę powiedzieć że nie żałuje niczego ![]()
A wam dziewczyny gratuluje i życzę udanych związków!!
7 lat... ja po roku już chciałam brać ślub ![]()
na wszystko przychodzi czas
co prawda ja też już zaczynałam się niecierpliwić i fantazjować na temat ślubu
ale bez żadnego nacisku,chciałam by ta decyzja zostala podjęta wspólnie i bez zbędnego pośpiechu i tak się stało ![]()
Do Agnieszka 21 gratuluje:)) i wszystkiego dobrego życzę:)
Mnie narazie do ślubu się nie spieszy póki co jest dobrze jak jest i jestem szczęśliwa:)) ale pewnie z czasem to sie zmieni:)
Do a_ normalna dlaczego nie ma mozliwosci zebyscie zamieszkali przed slubem?
35 2010-01-26 21:22:31 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-03 12:36:57)
Mi się bardzo marzy już ślub, ale jesteśmy dopiero 11 miesięcy i dopiero co po kryzysie, więc jeszcze pewnie długo poczekam. Ale jestem pewna, że to ten jedyny, kocham go tak bardzo mocno. Wiem, ze i on mnie bardzo kocha, już po około miesiącu spotykania się powiedział mi, że znalazł już swoją drugą połówkę, że chce ze mną założyć rodzinę i jestem pierwszą dziewczyną, której powiedział "KOCHAM CIĘ"...
Często wyobrażam sobie dzień ślubu, biała suknia, wszystkie najbliższe mi osoby i MY, pewni tego, że chcemy być ze sobą NA ZAWSZE. Jestem osobą, dla której w życiu najważniejsza jest miłość, a moim najważniejszym celem w życiu jest stworzenie szczęśliwej rodzinki. Za kilka dni skończę 25 lat a tego celu nie udało mi się jeszcze osiągnąć, z drugiej strony trzeba się cieszyć tym co jest, bo pewnie kiedyś zatęsknię za tymi czasami kiedy to nie byliśmy jeszcze małżeństwem...
Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych mężatek i panienek, które mają udane związki
:):)
jeee dzis stuknelo to dwa latka
taka duma ze mnie bije
w koncu niewiele moich rowiesnic moze sie takim stazem pochwalic, im w glowie imprezki i kolesie ![]()
No to gratuluję:))
I oby więcej takich latek było:))
patka, nie możemy razem za mieszać, bo rodzice nam zabraniają.
Wiem, że to głupie, bo zaraz posypią się głosy, że jesteśmy dorośli, możemy robić co chcemy itp, itd ale naprawdę ciężko jest zrobić coś przeciwko woli rodziców, gdy od małego wpajają nam pewne wartości i nie chce się mieć z nimi na bakier.
Jakoś te półtorej roku wytrzymamy ![]()
patka, nie możemy razem za mieszać, bo rodzice nam zabraniają.
Wiem, że to głupie, bo zaraz posypią się głosy, że jesteśmy dorośli, możemy robić co chcemy itp, itd ale naprawdę ciężko jest zrobić coś przeciwko woli rodziców, gdy od małego wpajają nam pewne wartości i nie chce się mieć z nimi na bakier.
Jakoś te półtorej roku wytrzymamy
Skad ja to znam....znajoma ma tak samo.MA taka nienormalna rodzine(nienormalna,
bo tez wlasnie jej rodzice zabraniali mieszkac z chlopakiem przed slubem)
notabene,ta dziewczyna nigdy nawet nie zostala na noc u chlopaka ani on u niej.
Rodzina niby taka 'katolicka' ale oczywiscie wszystko na pokaz.Normalnie to u nich
jest patologia jakas.I ta para spotykala sie 7 lat,zanim wzieli slub.
I wlasnie dopiero po slubie zamieszkali razem.Swoja droga,to chyba matka tej
dziewczyny myslala,ze ona jest dziewicą i ze odda sie dopiero po slubie!Ha!
Dlatego pisze,ze ta rodzina to jak dla mnie patologia.
najlepiej chyba po prostu wyjechac z dala od rodziny i razem zamieszkać ![]()
BlackMoon nie pochawliłaś się jak świętowaliście dwulecie
Nam w tym roku w maju minie 8 lat odkąd się poznaliśmy, w lipcu odkąd się zobaczylismy pierwszy raz (poznaliśmy się przez internet), no i ok 5 lat jak jesteśmy parą - właśnie najgorsze jest to trudno ustalić od kiedy jesteśmy razem, można liczyć 8 a można mniej....skomplikowana nasza historia bardzo była na początku niestety. a i jeszcze jedna rocznica w tym roku - w lipcu miną 3 lata odkąd razem mieszkamy
a we wtorek miną 2 miesiące od zaręczyn
uf to chyba tyle na temat moich rocznic. szczęśliwa jestem -bardzo ! bo zawsze razem zasypiamy i razem się budzimy, bo jemy wspólnie śniadania i obiady, razem gotujemy. są wzloty i upadki, ale na szczęście więcej tych wzlotów
pierwszy facet od którego nie uciekłam i nie skrzywdziłam.....
41 2010-01-28 12:02:47 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2011-01-26 11:54:42)
a_normalna napisał/a:patka, nie możemy razem za mieszać, bo rodzice nam zabraniają.
Wiem, że to głupie, bo zaraz posypią się głosy, że jesteśmy dorośli, możemy robić co chcemy itp, itd ale naprawdę ciężko jest zrobić coś przeciwko woli rodziców, gdy od małego wpajają nam pewne wartości i nie chce się mieć z nimi na bakier.
Jakoś te półtorej roku wytrzymamySkad ja to znam....znajoma ma tak samo.MA taka nienormalna rodzine(nienormalna,
bo tez wlasnie jej rodzice zabraniali mieszkac z chlopakiem przed slubem)
notabene,ta dziewczyna nigdy nawet nie zostala na noc u chlopaka ani on u niej.
Rodzina niby taka 'katolicka' ale oczywiscie wszystko na pokaz.Normalnie to u nich
jest patologia jakas.I ta para spotykala sie 7 lat,zanim wzieli slub.
I wlasnie dopiero po slubie zamieszkali razem.Swoja droga,to chyba matka tej
dziewczyny myslala,ze ona jest dziewicą i ze odda sie dopiero po slubie!Ha!
Dlatego pisze,ze ta rodzina to jak dla mnie patologia.
Dlaczego zaraz patologia?
Wiem, że można wypiąć tyłek i zamieszkać razem w tym mieście gdzie studiujemy. Ale ponieważ wciąż jestem na utrzymaniu rodziców (przynajmniej częściowo), to zostałam nauczona, że póki rodzice dają ci na życie to musisz ich szanować i jednak słuchać tego co mówią (oczywiście nie popadajmy w skrajności
).
Druga sprawa jest też taka, że także sami zdecydowaliśmy, że zaczekamy. Jeśli teraz razem zamieszkamy to po ślubie jedyną różnicą będzie właśnie ten papierek i nazwa. Bo i przed i po będzie tak samo (w sensie życia codziennego). A przy takiej sytuacji ślub będzie faktycznie początkiem czegoś nowego. No i jeszcze sprawa rozgrzeszenia. Wiem, że większość mieszkających razem ma w głębokim poważaniu, że nie może przyjmować komunii, ale dla nas jest to ważne.
a_normalna - jesteście niesamowici dla mnie, że trzymacie się swoich zasad
mało teraz jest takich ludzi. tak trzymać !
Dzięki ![]()
Czasem się nam za to obrywa, albo nazywani jesteśmy mięczakami, no ale....
Blackmoon, gratulacje z okazji drugiej rocznicy ![]()
trwacie przy swoich zasadach -tacy ludzie zawsze mają pod górkę w życiu, ale są postępują zgodnie ze swym sumieniem ![]()
a_normalna piszac patologia absolutnie nie mialam na mysli Twojej obecnej
sytuacji.Jezeli poczulas sie urazona w jakis sposob,to ogromnie przepraszam.
Ta kolezaka ma po prostu strasznie dziwna rodzine,ale za duzo by o tym pisac,
a nie chce zasmiecac forum.
A w Waszym przypadku,to faktycznie lepiej,zebyscie zamieszkali po
slubie razem.
a_normalna mieszkacie daleko od siebie?Jak czesto sie widzicie?
No cóż... Moi rodzice też wydawało mi się że będą przeciwni bo pierwsza córka i do tego córeczka tatusia itp:) ale teraz jest ok odwiedzają nas pomagają nam Święta spędziliśmy trochę z jego rodziną trochę z moją i było bardzo miło. Wogóle to moja rodzina
bardzo lubi mojego faceta i ciągle go chwalą że taki zaradny i inteligentny:) hehe:)
A co do zamieszkania razem przed ślubem to wydaje mi się że w dzisiejszych czasach jest to codziennym zjawiskiem
znam bardzo dużo takich par. Jednym wyszło drugim nie.....
A po co później niepotrzebne rozwody itp nieprzyjemności....
Lepiej wcześniej się sprawdzić i przekonać czy rzeczywiście ta osoba nam odpowiada:)Ale znam również takie przypadki jak opisała a_ normalna że rodzina nie zgadza się na zamieszkanie przed ślubem....
A nawet jest jescze gorzej.....
Mianowicie dziadek koleżanki codziennie przychodzi po nią po pracy ażeby przypadkiem jej narzeczony nie przyjechał po nią....
Uważam to za conajmniej dziwne....
Ja bym czegoś takiego nie wytrzymała....
no z tym dziadkiem to dla mnie przesada.
ja moich rodziców nie pytałam o zgodę, naturalne dla mnie było że jak skończę studia to sie od nich wyprowadzam i jade do miasta mojego nieślubnego, więc zamieszkamy razem. pół roku wcześniej zaczęłam ich do tego przygotowywać i zaraz po obronie zwinęłam manatki i wyjechałam
może było im tez łatwiej bo ścieżka była przeterta przez starszą siostrę, która przed ślubem też kilka lat mieszkała z chłopakiem ![]()
my z kolei nei jesteśmy wierzący więc nie było problemu że jakiś grzech itp
jest nam razem dobrze, kochamy się i w końcu też zapadla decyzja o ślubie ![]()
48 2010-01-29 23:50:33 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2011-01-26 12:06:00)
Amelia, nie czułam się urażona
Chodziło mi po prostu o to, że słowo "patologia" jest chyba troszkę za mocne ![]()
hej posluchajcie... jestem z chlopakiem 19 miesiecy, bardzo go kocham... klucimy sie czasami i wogóle... mam prawie 17lat.on tez... wszyscy mysla ze w tym wieku nie mozna przezyc prawdziwej milosci. on chce byc ze mna a ja z nim, chociaz czasami mamy rozne problemy ale zawsze staramy sie go rozwiazac... powiedzcie mi czy znacie przypadki ze w ytm wieku to ta miłośc???:( smutno mi jak mi mowia ze tosie sknczy;/ ja wcale nie chce:(
Patka, jeśli będziesz się słuchać tych co ci "dobrze" radzą i weźmiesz do serca ich słowa, to pewnie tak będzie, ze się rozejdziecie.
Trzymajcie się razem, nie pozwólcie żeby gadki typu "za młodzi jesteście" urzeczywistniły się. To WY odpowiadacie za wasz związek. Jeżeli jest wam ze sobą dobrze, dogadujecie się, chcecie być razem, dążycie do tego samego, to trzymajcie się tego. A czas pokaże co z tego będzie.
Osobiście znam przypadki par, które zaczynały właśnie w wieku 16-17 lat i są razem już naprawdę szmat czasu, a niektórzy wzięli ślub. Wiek nie ma tutaj znaczenia, tylko uczucie. Pielęgnujcie je i wszystko będzie dobrze.
A tak w ogóle, to u mnie znów jest pięknie
Wczoraj narzeczony wpadł w doła, bo nie szła mu nauka na egzamin. Rzuciłam swój całodzienny maraton z notatkami i pojechałam do niego. Przerobiłam z nim trochę zadań (egzamin z lektoratu), ile umiałam to mu wytłumaczyłam,a potem już tylko pracowaliśmy nad poprawą humoru ![]()
A dzisiaj była kilkugodzinna szczera rozmowa. Uwielbiam to. Gdy idzie temat za tematem, sypią się pytania, marzenia, plany na przyszłość, oczekiwania...
Dzieweczki, przyznać się - co u Was i Waszych mężczyzn?
![]()
My ostatnio byliśmy na kolacji z okazji... 62 mc-y bycia razem
cóż, każdy powód jest dobry aby świętować ![]()
53 2010-03-03 12:47:00 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-03-03 12:49:14)
Mi i mojemu mężczyźnie niecałe 2 tygodnie temu stuknęła 1 rocznica. Szybko minął ten rok i nie był on łatwy. Wiele trudnych chwil przeżyliśmy, ale wiem, że one były po to, by w jakiś sposób nas ukształtować, zmienić po to by w przyszłości lepiej nam było się porozumieć i tak też się dzieje. Nadal sie docieramy, ale coraz łatwiej wychodzi nam dogadywanie się. Mimo naszych ciężkich charakterów to, że bardzo nam na sobie zależy sprawia, że pokonujemy własne słabości dla dobra naszego związku. Mam nadzieje, że kolejny rok przyniesie nam wiele cudownych chwil ![]()
54 2010-03-03 13:15:42 Ostatnio edytowany przez bells (2010-03-03 13:16:55)
Witajcie
Mi i mojemu lubemu w czerwcu stukną 4 latka jak ze sobą jesteśmy.
Mieszkamy razem od prawie 3 lat (od kiedy ja poszłam na studia). Wiadomo , że kłócimy się jak każdy tym bardziej ,że czasem spędzamy ze sobą całe dnie i mamy siebie trochę dosyć ale jestem strasznie szczęśliwa i ani trochę nie żałuję, że zamieszkaliśmy razem
a co do ślubu to raczej na razie nie planujemy , a jeśli nawet oświadczyłby mi się to i tak ślub byśmy wzięli dopiero po tym jak skończę studia, bo jednak wciąż utrzymują mnie rodzice, a jednak własną rodzinę chcę zakładać już na własny rachunek.:) Oczywiście, że marzę sobie czasami jak będzie wyglądał nasz ślub bo nie przyznaję się do tego, ale wiem że to On będzie moim mężem
buziaki dla wszystkich Szczęśliwych zakochanych kobitek ![]()
GRATULUJE wszystkim szczesliwym kobieta, i zycze powodzenia na kolejne dni, miesiace, lata;-)
Nam minie 6 latek 5 maja ahh jak ten czas szybko leci :-))
Mieszkamy razem 3 latka poznalismy sie na koncercie, od razu mnie zauroczyl !!
Poczatek naszego zwiazku byl dla nas obojga ciezka proba bo moj narzyczony czesto wyjezdzal zagranice do pracy i dosc rzadko sie widywalismy za to jego powroty byly strasznie przyjemne:-)
Po 3 miesiacach naszego zwiazku K. podarowal mi zloty pierscionek powiedzial wtedy "zebys o mnie myslala za kazdym razem jak na niego spojrzysz" (bardzo sie wtedy bal ze przez to ciagle czekanie moge z niego zrezygnowac) 2,5 roku pozniej 19 marca oswiadczyl mi sie:-) to bylo cudowne!
Jestesmy dwoma polowkami pomaranczy... strasznie sie kochamy, pokazdym kryzysie tym malym i tym wiekszym dziekujemy sobie ze jestesmy razem, ze nic dotad nas nie zlamalo.
Moze to banalne ale wielka radosc sprawia mi to ze jestem pierwsza dziewczyna ktora przedstawil rodzicom mimo iz mial wczesniej kilka dziewczyn, a oni mnie wpelni zaakceptowali i z jego mama jestesmy przyjaciolkami.
Fajne jest tez to ze mnustwo rzeczy nas laczy jestesmy do siebie tak podobni ze czasami az sie dziwie:-)
super że jestescie szczęśliwe, szkoda że nie wszystkich moze to spotkać. Wiele z was poznało faceta przez internet istnieje miłość przez internet, gdzie można znaleźć kogoś, na jakiej stronie? ja w to nie wierze...
Ja także poznałam swojego Lubego przez inernet:)
Za parę dni będzie 13 m-cy jak jesteśmy razem:)
A od 5 mieszkamy ze sobą:))
I pomimo niektórych nieporozumień bardzo Go kocham i jestem z Nim szczęśliwa;)
Nawet codzienne obowiązki wykonywane z Nim sprawiają mi przyjemność:)
Jest dla mnie wszystkim.
Mam nadzieję, że to już ten na całe życie:))
Patka120, mam zupełnie tak samo!Jestem z facetem 13 miesięcy i też od prawie półroku mieszkamy ze sobą.Tyle, że przejście w tą "codzienną normalność" ma także swoje negatywne skutki.Mam nadzieję jednak, że nie jestem jakimś wyjątkiem i tak po prostu musi być:)
ale mnie tu dawno nie bylo....az mi sie nick zakurzył ![]()
No to trzeba strzepnąć tą warstewkę kurzu ![]()
Hej:) mi za 4 miesiące stukną 4 latka jak jestem ze swoim M
i za 4 miesiące będziemy małżeństwem
Mam nadzieję, że po ślubie będzie tylko lepiej
pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo dużo MIŁOŚCI!!!
A ja mam dzisiaj równo 100 dni narzeczeństwa ![]()
62 2010-04-01 22:54:54 Ostatnio edytowany przez Sinus (2010-09-06 17:50:44)
26 stycznia bede miec z moim chlopakiem 2 lata odkad jestesmy razem
![]()
Bardzo go kocham mimo ze sie klocimy ale nawet te nasze klotnie kocham
nie umiem bez niego zyc...a tu juz 2 lata
niewiem czy was to zainteresuje ale sie chcialam z wami podzielic moimi odczuciami
tego samego dnia i my mamy rocznice ![]()
My wczoraj obchodziliśmy 2,5 roku razem
Ale ten czas leci....
ale jak szczęśliwie... życie jest takie pełniejsze kiedy ma się obok kogoś kogo się kocha, kogoś kto po prostu JEST
można się do niego przytulić.. razem się obudzić, pokłócić się czasem
żeby nie było zbyt słodko ![]()
65 2010-09-06 15:44:08 Ostatnio edytowany przez blondiane (2010-09-06 15:44:43)
odświerzając ten jakże radosny temat na forum, ja ze swym chłopcem będziemy mieli roczek 18 października
ze swym długo wymarzonym mężczyzną ![]()