netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z dziewczyną.

125 odpowiedzi21 848 wyświetleńzałożony przez Beozar, 27.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

1 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-27 17:18:20)

Temat: Rozstanie z dziewczyną.

Cześć, na początku września rozstałem się z dziewczyną. Byliśmy razem 15 miesięcy, dogadywaliśmy się świetnie, byliśmy zakochani.
W lipcu coś się zepsuło, zaczęła mieć myśli, że to nie to, wątpliwości, byliśmy razem, wszystko było ok, mówiła, że kocha, że jej zależy ale to nie to samo co kiedyś, była dla mnie normalna, z tym, że była mniej czuła, nie tak jak kiedyś...  mówiła, że czuje się jak przyjaciółka, że czuję się zaniedbana, że za mało ją gdzieś zabieram.

Powiedziałem jej prosto z mostu, że jak chce, to niech idzie do kogoś, z kim będzie szczęśliwa. Ona się rozpłakała, powiedziała, że mnie kocha i że nie chce mnie zostawiać.  Któregoś dnia rozmawialiśmy, a ona powiedziała, że ona chciałaby czuć, że jest szaleńczo zakochana, że to było, ale na początku.

Zerwaliśmy raz, ale tego samego dnia powiedziała, że beze mnie nie może, ze kocha i wróciliśmy do siebie, więc jakby tego rozstania nie było, znowu było super, mówiła, że tęskni, że kocha, że nie ma już złych myśli i wątpliwości, ale po 2 tygodniach znowu rozstanie.

Podczas rozstania mówiła, że ona zawsze czuła ze coś jest nie tak, że nigdy nie potrafiła powiedzieć, że ja to ten jedyny, że nigdy się nie dogadywaliśmy... pomimo tego, że zawsze mówiła odwrotnie, tj że pasujemy, że nie chce nikogo innego itp. Powiedziała że kocha mnie jak przyjaciela, a nie jak faceta, że nie ma potrzeby mówić, że mnie kocha, przytulać się, całować, mimo tego, że 2 dni wcześniej mówiła co innego, całowała mnie, przytulała i nie było widać, że się zmusza... Powiedziała, że nie czuje się zakochana, że źle że to opadło, bo dla niej to za szybko, i powiedziała, że to opada w małżeństwie a nie w pierwszym związku i to nie jest normalne.

Po 2 tygodniach odezwała się, spytała co u mnie, następnego dnia pojechałem do niej, spytałem czemu zerwała, a ona powiedziała, że nasz związek jej się znudził, że wciąż to samo robiliśmy, niczego nowego prawie nie było. Powiedziała, że myśl, że coś jest nie tak naszła ją jakiś czas temu, czasem wracała, a w lipcu była najsilniejsza. Ponadto mówi, że nie czuje euforii, motyli, tego co na początku. Powiedziałem jej, że ją kocham, chcę walczyć, że możemy się postarać, skoro tylko u nudę chodzi. Ona zaczęła płakać, powiedziała, że powinna to przemyśleć. Potem mnie przytuliła a gdy wyszedłem napisała mi SMSa, że przeprasza za wszystko, że musi sobie poukładać.

Następnego dnia się odezwała do mnie, powiedziała, że nie wie co ma z nami zrobić, prosiła o czas, bo musi się uporządkować i że przemyśli i się ułoży. Powiedziała, że jeśli nie chce na nią czekać, to ona zrozumie, bo nie wie ile jej to zajmie. Była miła, powiedziała, że brakuje jej mnie w tym wszystkim, że myśli o mnie, że czuje się samotna. Zaprosiła mnie na spacer, poszliśmy, pogadaliśmy bez czułości i rozmów o związku.

Po 3 dniach się odezwałem, pogadaliśmy, zszedłem na temat związku. Była zła, że znowu o tym gadamy. Powiedziała,  że chyba podjęła już decyzje, żebym nie miał nadziei, bo ona nie ma, że nie widzi sensu, że mnie nie chce, że ten związek to nie to. Powiedziała, że ona nie umie nazwać słowami tego co czuje, nie umie tego wytłumaczyć, i ze ten związek to nie jest dla niej to coś, bo ona tego nie czuje. Na następny dzień przeprosiłem ją za to, że ją zdenerwowałem, powiedziałem, że nie chcę jej denerwować, i  że chciałbym, żeby sobie przemyślała, jak się już uporządkuje i odpocznie, a ona, że nie chce już o tym myśleć bo ma dosyć, i że wierzy, że znajdę sobie kogoś innego.

Milczałem miesiąc. W międzyczasie dziewczyna poszła na 2 imprezy do klubu, pomimo, że zawsze unikała takich miejsc i generalnie imprez.

Poszedłem za radą paru osób, które mówiły, że warto się spotkać z nią, nie, żeby rozmawiać o nas, ale tak towarzysko, i powoli ja odzyskiwać, starać się, i po paru spotkaniach spróbować poruszyć temat nas, postarać się ją odzyskać.

Napisałem do niej. Spytałem, czy możemy się spotkać, porozmawiać. W dużym skrócie - powiedziała, że uważa, że to niepotrzebne, że przecież możemy porozmawiać na fejsie, i że ona nie czuje potrzeby, żeby się spotkać. Zgodziła się, ale powiedziała, że dopiero w następnym tygodniu, bo w tym ma już plany. Powiedziałem, że jakoś miesiąc temu sama chciała iść ze mną na spacer, a ona, że to było miesiąc temu, od tego czasu wiele się zmieniło, ale jak spytałem co, powiedziała, że nieważne.

Czuję się bezradny. Od miesiąca się nie widzieliśmy, nie mieliśmy kontaktu. Myślałem, że jak pobędzie trochę czasu sama, to poczuje się samotna, i zabraknie jej mnie, zatęskni. Oczywiście, nie liczyłem na to, że rzuci mi się na szyję, ale że chociaż bardziej optymistycznie podejdzie do całej sprawy, że będzie miła, zgodzi się, albo chociaż ucieszy się, że się odezwałem. A ona ? Zachowuje się w stosunku do mnie obojętnie, oschle, jakbym jej zrobił jakąś krzywdę, jakbym był dla niej zupełnie obcą osobą. Tyle razy mówiła mi, że jestem dla niej bardzo ważny, że jestem dla niej jak rodzina, a teraz ? Jakbym zrobił jej coś złego.
Ja nie wiem, czym jest spowodowana taka obojętność. Od czasu rozstania jestem dla niej zupełnie obcym człowiekiem. Jeszcze rozumiem, jakbyśmy się rozstali przez zdradę, oszustwo, ale my się rozstaliśmy właściwie z powodu braku motylków i nudy. To ja nie pojmuje, czemu zachowuje się, jakby mnie miała gdzieś. Rozumiem, jakby nie chciała walczyć o związek, rozumiem, jakby nie chciała już rozmawiać o tym, co było, ale ona nawet nie jest miła.

Czy mam szansę ? Mogę coś zrobić ? Teraz ona jest obojętna, a o związku nie chce rozmawiać. Powiedziała nie, i koniec.

2 Ostatnio edytowany przez bartass72 (2015-10-27 17:42:11)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Beozar,ZAUROCZENIE minęło,i związek się rozpadł.Tyle to mniej więcej trwa (około 2 lat statystycznie).Nic więcej w tym nie było (miłości,przyjaźni).Mówiła,że kocha,bo pewnie tak myślała,ale czas pokazał,że jest inaczej.Obawiam się,że nic nie możesz zrobić,jest oschła w stosunku do Ciebie,bo jej się narzucasz,nie szanujesz Jej decyzji.Daj Jej czas,żeby "odpoczęła" od Ciebie,a wrócą normalne koleżeńskie relacje,i nie wchodź na żadne tematy Waszego związku.Jego już nie ma.Czy jest szansa na powrót? Moim zdaniem nie,Ona już szuka (2 razy w klubie) nowych "motylków" z szansą na prawdziwą miłość.Tobie radzę zrobić to samo.

3

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

hmm, to nie był związek oparty na jakichś silnych emocjach, zauroczeniu, raczej był oparty na wsparciu, przyjaźni, zaufaniu, bliskości. To wszystko było w tym związku.
Ona nie szuka miłości w klubie wink Ona nie z tych wink

4

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Beozar,jeżeli nie było emocji i zauroczenia,to tym bardziej ten związek nie miał szans.Dziewczyna chce to dostać i czuć,a Ty Jej tego nie dałeś.Skąd możesz wiedzieć czego Ona szuka (a czego nie) w klubie? Myślisz,że Ją znasz? Że Cię zostawi też pewnie wiedziałeś wcześniej? Daj spokój,tak naprawde do końca znamy tylko siebie.I zwykle te "nie z tych" okazują się właśnie "z tych".

5

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Zauroczenie i emocje były oczywiście, ale ten związek nie opierał się tylko i wyłącznie na tym wink

6

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Wyczuła to, że jeszcze Ci na niej zależy... Wcale towarzysko do tego nie podszedłeś. I zrobiłeś tutaj błąd: "Powiedziałem, że jakoś miesiąc temu sama chciała iść ze mną na spacer, a ona, że to było miesiąc temu, od tego czasu wiele się zmieniło, ale jak spytałem co, powiedziała, że nieważne. " - co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Od początku pisałem Ci, że nie ma szans uratowania tego związku a to, że Ci powiedziała, że nie dawałeś jej uczuć to był tylko pretekst a nie powód. Prawdziwy Ci powód podała niedosłownie, ale pomiędzy wierszami, że z kimś się spotyka i nie ma dla Ciebie czasu. To jest normalne, że kiedyś osoby dla siebie ważne stają dla siebie obce. Uświadomiłeś ją tylko, że podjęła dobrą decyzję i przekreśliłeś sobie szansę na jej powrót. Minęło za mało czasu a Ty się nie ogarnąłeś po rozstaniu - jesteś DESPERATEM. Pewnie obejrzałeś: "jak odzyskać swoją byłą", ale to za wcześnie, żeby z dnia na dzień podjąć takie kroki... Ogarnij się chłopaku! Zacznij myśleć o sobie i swoich potrzebach i jeśli Ci to pomoże tu wyrzuć i usuń wszystkie po niej pamiątki, zerwij z nią kontakt i zablokuj ją nawet na Facebooku. Wcale to nie jest dziecinne tylko po co masz oglądać zdjęcia albo wpisy jaka to ona nie jest szczęśliwa itd. Tylko się dołujesz niepotrzebnie. Zajmij się nauką, zacznij czytać. Na początek przestań oglądać zdjęcia i jej profil na FB i rozmyślać "dlaczego odeszła?", nie pisz do niej i nie proś o spotkanie. Nie jesteś gotowy, żeby odzyskać swoją byłą i raczej na to nie licz, bo pokazałeś jej, że jesteś CIPKIEM. Jeśli Ci to pomoże to idź i się wypłacz - to jest najlepsze lekarstwo na zranioną duszę. Wyjdź na spacer i poproś brata, siostrę czy znajomego, żeby dotrzymali Ci towarzystwa. Nie pij alkoholu! to wcale nie pomaga a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej doprowadza do goryczy. Idź do galerii, gdziekolwiek gdzie jest dużo ludzi. Jak zerwiesz z nią kontakt to minie dwa, trzy dni i będzie Ci lepiej, potem tylko z dnia na dzień będziesz budził się z lekkim dołkiem, ale pomyśl sobie tak: "Szanuję jej decyzję, że mnie zostawiła, nie mam czego żałować, lepiej teraz niż później, zostawiła mnie, bo zasługuję na lepszą kobietę niż była ona" najlepiej przed lustrem. I nie żyj przeszłością tylko TERAŹNIEJSZOŚCIĄ a za parę miesięcy będziesz się śmiać, że w ogóle za nią biegałeś, bo na swojej drodze spotkałeś odpowiednią kobietę swojego życia. Mnie też dziewczyna zostawiła 11 dni temu, na początku płakałem, ale po jej rozmowie na fb, uświadomiłem sobie jak dobrą podjęła dla mnie decyzję. Teraz ją idealizujesz a pewnie zapomniałeś wiele spraw, którymi Cię doprowadziła do flustracji. Jak już Ci się pojawia w głowie to doszukuj się u niej wad: charakteru, wyglądu. To pomaga. Więcej już nic nie da się zrobić i nikt Ci tutaj nie doradzi, żebyś kupił całą kwiaciarnię kwiatów, stał pod jej oknem i zaczął śpiewać: "Yesterday...All my troubles seemed so far awayNow it looks as though they’re here to stay.Oh, I believe in yesterday.". To nie jest komedia romantyczna tylko rzeczywistość. Każdy chce pomóc TOBIE, a rzeczywistość się układa tak, że musisz o niej zapomnieć.

7

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Beozar,wszystko było,i co? Może i było,ale się wypaliło (u Niej).Pogódź się z tym,i idź dalej własną drogą.

8

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Beozar, niestety uważam podobnie jak Leejunfunm, że dała Ci w jakiś sposób do zrozumienia że spotyka się z kimś innym. Mnie też facet tak zwodził, raz mówił że kocha, raz co innego... W końcu po 6 latach stwierdził, że nie jestem tą jedyną, po czym po miesiącu już znalazł sobie inną. Jasne boli jak cholera, ale co mam zrobić, błagać go ? Czy ona zaproponowała coś od siebie żeby to zmienić, żeby nie było tej nudy? Łatwo jest powiedzieć, wiesz nie ma tego, tamtego, ciągle jest to samo i wymagać tylko od drugiej osoby. Od siebie też trzeba coś dać, to dwie osoby muszą chcieć coś zmienić, żeby to miało sens. Jeżeli teraz ciągle to Ty próbujesz,a ona cały czas Ci mówi, że nie to nic z tego już nie będzie.

9

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Miesiąc temu powiedziała, że czuje się samotna, ze sama ogląda filmy, więc o ile wtedy mówiła prawdę, to nie miała nikogo.
Ale teraz, mówiąc, że zmieniło się coś, ale nieważne co, i że ma inne plany, mimo, że wcześniej praktycznie oprócz nauki i domowych obowiązków nie miała nic do roboty, no chyba, że praca, bo mówiła, że pracuje.

10

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Miesiąc temu powiedziała, że czuje się samotna, ze sama ogląda filmy, więc o ile wtedy mówiła prawdę, to nie miała nikogo.
Ale teraz, mówiąc, że zmieniło się coś, ale nieważne co, i że ma inne plany, mimo, że wcześniej praktycznie oprócz nauki i domowych obowiązków nie miała nic do roboty, no chyba, że praca, bo mówiła, że pracuje.

Czuła się samotna w związku z Tobą,a nie dlatego,że nikogo akurat nie miała na oku.Zadziwiające jak ludzie dokładnie wiedzą co partner ma do roboty,co powinien robić,a czego nie itd.Zaczynasz wchodzić w etap,który przerabiał w kółko nieodżałowany na tym subforum Bolek,mianowicie On doskonale wiedział,co czuje, robi,powinna czuć i robić jego partnerka z którą razem zdradzali Jej męża (notabene o Nim Bolek też wiedział "wszystko").Zwalcz w sobie tą pokusę,nie jesteś w stanie wszystkiego o Niej wiedzieć.

11

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Przestań żyć przeszłością! I co z tego co Ci powiedziała miesiąc temu... PRZEGRAŁEŚ! Pogódź się z tym, mogłeś ją odzyskać, ale wystraszyłeś ją tym, że wspomniałeś jak ją kochasz i chcesz, żeby było jak kiedyś... Daj już na luz... A jak nie wierzysz, że ma Ciebie w nosie to pisz do niej i idź pod dom. Pokaż jej dalej jakim jesteś desperatem! Tylko nie zawracaj ludziom gitary... Każdy chce Ci pomóc i wyciągnąć z dołka. Podajemy Ci dłoń to gryziesz, linę Ci zrzucamy to przecinasz. Napisz do niej, powiedz, że kochasz idź kup jej całą kwiaciarnie. Zobaczysz jaki będzie tego skutek!
-zablokuje Cię na Facebooku
-ośmieszy przed znajomymi
-zadzwoni na policję, bo będzie się Ciebie bać.

12

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Leejunfun ma rację.To kobieta chce starać się o mężczyznę który Jej się podoba i do którego coś czuje.Jeśli jakimś cudem chcesz Ją odzyskać musisz stać się dla Niej niedostępny,żeby Ona mogła poczuć stratę,tęsknotę...jeżeli nie poczuje,to trudno,Ty swoimi zabiegami o jej uczucie nic nie wskórasz.Ona musi sama to poczuć,nie zmusisz Jej do tego.

13 Ostatnio edytowany przez Leejunfun (2015-10-27 20:46:30)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
bartass72 napisał/a:

Leejunfun ma rację.To kobieta chce starać się o mężczyznę który Jej się podoba i do którego coś czuje.Jeśli jakimś cudem chcesz Ją odzyskać musisz stać się dla Niej niedostępny,żeby Ona mogła poczuć stratę,tęsknotę...jeżeli nie poczuje,to trudno,Ty swoimi zabiegami o jej uczucie nic nie wskórasz.Ona musi sama to poczuć,nie zmusisz Jej do tego.

Już jest za późno na jej odzyskanie. Miał miesiąc temu, kiedy chciała się spotkać z nim. To zamiast wtedy grać oziębłego, nie okazywać żadnych uczuć, nie dać się przytulać i nie mówić jak to ją kochasz to Z pokazałeś, że jesteś CIPKIEM i, że w każdej chwili kiedy jej się z nikim nie ułoży to ona pstryknie palcem a Ty polecisz do niej jak mucha do gówna... Teraz to możesz już zapomnieć o swojej lubej. Bo Ty nawet jej nie kochasz tylko mówisz tak, bo jesteś DESPERATEM! Gdybyś zagrał inazcej wtedy to byłaby szansa na odzyskanie jej a teraz już ZA PÓŹNO! Jak nie wierzysz to zrób tak jak pisałem wyżej, będziesz wśród jej znajomych pośmiewiskiem, ona nawet pójdzie z tym na policję, że ją dręczysz! I jak tak dalej się będziesz zadręczać to gratuluję - psychiatryk czeka na Ciebie z otwartymi drzwiami! Nie myśl co było, tylko K*RWA co jest! Ogarnij się, bo jesteś ŻAŁOSNY! - czaisz? Idź pobiegać lepiej, porób pompki, cokolwiek ale nie truj ludziom tutaj duszy.

14

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Ale ja się stałem dla niej niedostępny. Nie odzywałem się do niej przez miesiąc, ona do mnie też nie. I kiedy wczoraj zaproponowałem jej spotkanie, powiedziała, że ona nie czuje potrzeby, żeby się zobaczyć. Ale jednak się zgodziła.
Półtora miesiąca temu sama zaproponowała, a wczoraj powiedziała, że coś się zmieniło przez ten czas, i ona nie czuje potrzeby.

15

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Leejunfun napisał/a:

Już jest za późno na jej odzyskanie. Miał miesiąc temu, kiedy chciała się spotkać z nim. To zamiast wtedy grać oziębłego, nie okazywać żadnych uczuć, nie dać się przytulać i nie mówić jak to ją kochasz. Zobaczyła, że jesteś CIPKIEM i, że w każdej chwili kiedy jej się z nikim nie ułoży to ona pstryknie palcem a Ty polecisz do niej jak mucha do gówna...

Kiedy ja podczas tego spotkania nawet jej nie dotknąłem. Bylem normalny, bez żadnych czułości. To ona się przytuliła do mnie na przywitanie, ja nawet nie odwzajemniłem.

16

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Ale ja się stałem dla niej niedostępny. Nie odzywałem się do niej przez miesiąc, ona do mnie też nie. I kiedy wczoraj zaproponowałem jej spotkanie, powiedziała, że ona nie czuje potrzeby, żeby się zobaczyć. Ale jednak się zgodziła.
Półtora miesiąca temu sama zaproponowała, a wczoraj powiedziała, że coś się zmieniło przez ten czas, i ona nie czuje potrzeby.

Bo Cię nie kocha już! Dlatego się z Tobą spotkała! Chciała Ci to powiedzieć między wierszami, że nie potrzebuje sie z Tobą spotykać. Przestań się nią zadręczać! To koniec... I serio jak jesteś sam to idź do kumpli a jak nie chcą się z Tobą spotkać to idź do kościoła i porozmawiaj z księdzem

17

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:
Leejunfun napisał/a:

Już jest za późno na jej odzyskanie. Miał miesiąc temu, kiedy chciała się spotkać z nim. To zamiast wtedy grać oziębłego, nie okazywać żadnych uczuć, nie dać się przytulać i nie mówić jak to ją kochasz. Zobaczyła, że jesteś CIPKIEM i, że w każdej chwili kiedy jej się z nikim nie ułoży to ona pstryknie palcem a Ty polecisz do niej jak mucha do gówna...

Kiedy ja podczas tego spotkania nawet jej nie dotknąłem. Bylem normalny, bez żadnych czułości. To ona się przytuliła do mnie na przywitanie, ja nawet nie odwzajemniłem.

I wystarczy, NIGDY nie dawaj się tej, która się z Tobą rozstała do siebie przytulić, pocałować. Jeśli Ci na niej zależało to wybacz, że nie mogę Ci napisać inaczej, ale to KONIEC. Ona już Ciebie nie chce a swoją nachalnością ją od siebie odpychasz.

18 Ostatnio edytowany przez bartass72 (2015-10-27 20:56:48)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Ale ja się stałem dla niej niedostępny. Nie odzywałem się do niej przez miesiąc, ona do mnie też nie. I kiedy wczoraj zaproponowałem jej spotkanie, powiedziała, że ona nie czuje potrzeby, żeby się zobaczyć. Ale jednak się zgodziła.
Półtora miesiąca temu sama zaproponowała, a wczoraj powiedziała, że coś się zmieniło przez ten czas, i ona nie czuje potrzeby.

Byłeś niedostępny do czasu... aż stałeś się dostępny smile Czyli po miesiącu około,to taka czasowa niedostępność,abonent czasowo niedostępny,zmień nick na taki,jest odjazdowy wink

19

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
bartass72 napisał/a:
Beozar napisał/a:

Ale ja się stałem dla niej niedostępny. Nie odzywałem się do niej przez miesiąc, ona do mnie też nie. I kiedy wczoraj zaproponowałem jej spotkanie, powiedziała, że ona nie czuje potrzeby, żeby się zobaczyć. Ale jednak się zgodziła.
Półtora miesiąca temu sama zaproponowała, a wczoraj powiedziała, że coś się zmieniło przez ten czas, i ona nie czuje potrzeby.

Byłeś niedostępny do czasu... aż stałeś się dostępny smile Czyli od razu jak Ona tego zachciała,bosh...

Dokładnie! Dlatego tez piszę, że stracił już nawet cień nadziei, że wróci... Ale on musi sam się przekonać o tym, my możemy pisać i pisać i nic to nie da wink

20

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Ja tam lubię pisać,ale to i tak nic przy tym co potrafią Koleżanki tutaj smile

21

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Mnie to bawi jak niektóre moje znajome w takich przypadkach mówią mi, że mam lecieć do niej z kwiatami, że mam powiedzieć jak ją kocham, bo przecież "każda kobieta chiałaby, aby chłopak się tak zachował" - jak byłem trochę młodszy i biegałem za swoimi miłościami to właśnie w ten sposób tak robiłem... Potrafiłem desperacko biegać za pierwszą dziewczyną 4 miesiące a za drugą dwa miesiące a za trzecią nie biegam wcale. Życie mnie nauczyło, że kobieta (przyjaciółka) w takich przypadkach to najgorszy doradca. Ale wiecie co? Przynajmniej teraz mogę się z siebie pośmiać - i to najważniejsze. Szanowny Autorze, każdy z nas to kiedyś choć raz przechodził i wiemy co czujesz i jak się zachowasz. Najgorsze jest to, że robisz sobie przyjacielu NADZIEJĘ - wyluzuj i nie daj się ponieść EMOCJOM! smile

22

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Na jednym z wątków na tym forum, który ktoś dodał parę dni temu padło pytanie, czy po rozstaniu dziewczyny prędzej wrócą do takiego, co olewa, czy takiego, co się stara, czy jakoś mniej więcej w ten sposób. Zdania były różne, ale parę kobiet twierdziło, że jeśli po rozstaniu facet olewa, to wtedy znak dla kobiety, że mu zupełnie nie zależy, lub nawet mogą sobie pomyśleć, że nigdy jej tak naprawdę nie kochał, i nie ma się nim co przejmować, więc lepiej, jak pokaże, że się trochę postara, pokaże, że mu zależy. I to ja właśnie robię, albo w sumie chcę zrobić, ale po wczorajszej rozmowie nie jestem do tego przekonany -  spotkać, się tak po prostu, pogadać, nie błagać ją o powrót, czy męczyć ją moimi logicznymi argumentami czy do siebie pasujemy, i dlaczego tak. Tylko po prostu spędzić chwilę czasu.

23

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Leejunfun napisał/a:

Mnie to bawi jak niektóre moje znajome w takich przypadkach mówią mi, że mam lecieć do niej z kwiatami, że mam powiedzieć jak ją kocham, bo przecież "każda kobieta chiałaby, aby chłopak się tak zachował" - jak byłem trochę młodszy i biegałem za swoimi miłościami to właśnie w ten sposób tak robiłem... Potrafiłem desperacko biegać za pierwszą dziewczyną 4 miesiące a za drugą dwa miesiące a za trzecią nie biegam wcale. Życie mnie nauczyło, że kobieta (przyjaciółka) w takich przypadkach to najgorszy doradca. Ale wiecie co? Przynajmniej teraz mogę się z siebie pośmiać - i to najważniejsze. Szanowny Autorze, każdy z nas to kiedyś choć raz przechodził i wiemy co czujesz i jak się zachowasz. Najgorsze jest to, że robisz sobie przyjacielu NADZIEJĘ - wyluzuj i nie daj się ponieść EMOCJOM! smile

Nosić na rękach i obrzucać kwiatami należy kobietę wtedy kiedy jest między nami najlepiej,a nie wtedy jak czegoś od Niej chcemy wink

24

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Na jednym z wątków na tym forum, który ktoś dodał parę dni temu padło pytanie, czy po rozstaniu dziewczyny prędzej wrócą do takiego, co olewa, czy takiego, co się stara, czy jakoś mniej więcej w ten sposób. Zdania były różne, ale parę kobiet twierdziło, że jeśli po rozstaniu facet olewa, to wtedy znak dla kobiety, że mu zupełnie nie zależy, lub nawet mogą sobie pomyśleć, że nigdy jej tak naprawdę nie kochał, i nie ma się nim co przejmować, więc lepiej, jak pokaże, że się trochę postara, pokaże, że mu zależy. I to ja właśnie robię, albo w sumie chcę zrobić, ale po wczorajszej rozmowie nie jestem do tego przekonany -  spotkać, się tak po prostu, pogadać, nie błagać ją o powrót, czy męczyć ją moimi logicznymi argumentami czy do siebie pasujemy, i dlaczego tak. Tylko po prostu spędzić chwilę czasu.

Właśnie widziałeś jak byłeś obojętny, że tak napiszę to wtedy ona leciała za Tobą, bo miała wyrzuty sumienia czy postąpiła dobrze. Wiadomo także, że nie opiszesz nam co do joty jak to spotkanie wyglądało... Ale popełniłeś błąd, bo wtedy mogłeś ją odzyskać a Ty przyjacielu się z nią spotkałeś... Pokazałeś, że jesteś desperatem. Ja też tak myślałem, że tak trzeba zrobić i robiłem tak z jedną raz, z drugą drugi a za trzecim się już nie dałem wciągnąć trzeciej w jej gierkę - nie bez powodu się mówi, że kobiety to najlepsze manipulatorki. Widocznie nie jesteście sobie pisani.. A kobiety zawsze mówią jedno a myślą drugie. To takie proste, że nie myśl co kobieta myśli tylko co robi...

25 Ostatnio edytowany przez bartass72 (2015-10-27 21:24:43)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Na jednym z wątków na tym forum, który ktoś dodał parę dni temu padło pytanie, czy po rozstaniu dziewczyny prędzej wrócą do takiego, co olewa, czy takiego, co się stara, czy jakoś mniej więcej w ten sposób. Zdania były różne, ale parę kobiet twierdziło, że jeśli po rozstaniu facet olewa, to wtedy znak dla kobiety, że mu zupełnie nie zależy, lub nawet mogą sobie pomyśleć, że nigdy jej tak naprawdę nie kochał, i nie ma się nim co przejmować, więc lepiej, jak pokaże, że się trochę postara, pokaże, że mu zależy. I to ja właśnie robię, albo w sumie chcę zrobić, ale po wczorajszej rozmowie nie jestem do tego przekonany -  spotkać, się tak po prostu, pogadać, nie błagać ją o powrót, czy męczyć ją moimi logicznymi argumentami czy do siebie pasujemy, i dlaczego tak. Tylko po prostu spędzić chwilę czasu.

Posłuchaj Beozar,to typowo babskie podejście do tematu."Walczyć" (bo o to Ci tutaj chodzi) o kobietę należy kiedy rozstanie nastąpiło z TWOJEJ winy,Ty ją zostawiasz,ale ci się odmieniło i chcesz wrócić.Ty nabroiłeś i walczysz o Jej uczucie,które ona jeszcze do Ciebie ma.
Tutaj jest odwrotnie,Ona odeszła i najprawdopodobniej nic do Ciebie nie czuje (oprócz wkurw...),"walcząc" bijesz głową o ścianę.
Przemyśl moje słowa.

26 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-27 22:41:28)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Leejunfun napisał/a:

Właśnie widziałeś jak byłeś obojętny, że tak napiszę to wtedy ona leciała za Tobą, bo miała wyrzuty sumienia czy postąpiła dobrze. Wiadomo także, że nie opiszesz nam co do joty jak to spotkanie wyglądało... Ale popełniłeś błąd, bo wtedy mogłeś ją odzyskać a Ty przyjacielu się z nią spotkałeś... Pokazałeś, że jesteś desperatem.

Ona sama zaproponowała spacer. W dniu spotkania przed spacerem spytała się, jak ma dojechać. Spytała się też, czy jadłem obiad, i zaproponowała, żebyśmy poszli na makaron. A spotkanie jak przebiegało ? Po prostu szliśmy przed siebie, czasem jedno się odezwało, jak byłem przygaszony, i ona się pytała o czym myślę, albo czy się uśmiechnę, bo jestem smutny. Nie było przytulania, chodzenia za rękę, miłych słówek - zwykłe towarzyskie spotkanie. Ale było miło, była naprawdę normalna, z tym, że bez żadnych fizyczności. I wiesz co ? Zrobiła to po tym, jak do niej pojechałem bez ostrzeżenia i porozmawiałem. Po prostu powiedziałem co mi leży na sercu, powiedziałem, że ją kocham, ze mi na niej zależy i chcę walczyć o nas. A ona ? Zaczęła się zastanawiać, miała wyrzuty sumienia, wątpliwości, czy zrobiła dobrze. Mało tego, ona zaczęła płakać. Gdybym do niej nie pojechał, pewnie by się odezwała raz, może dwa i tyle.
I wtedy było fajnie. Była miła, a teraz ? Zupełna obojętność moją osobą. Myślałem, że jak jej dam miesiąc spokoju, to zatęskni, zabraknie, ale z tego co mi napisała, że uważa, że niepotrzebnie się spotkać, skoro można porozmawiać na fejsie zrujnowały te nadzieje.

27

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Właśnie zaproponowała sama i widziała, że może Cię mieć w garści, bo od razu polecisz do niej... Mogłeś być faktycznie obojętnym. Ciekawi mnie to, co jej powiedziałeś co leży Ci na sercu? Opowiesz nam o tym? smile

28 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-27 23:38:17)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Spytałem się jej, czemu się rozstaliśmy, a ona powiedziała, że przez nudę w związku. Że nie robiliśmy nic nowego, że wciąż to samo, a ona by chciała czasem poczuć coś nowego. Powiedziała też, że nie czuje tych motylków z początku.
Powiedziałem jej, że ją kocham, że mi na niej strasznie zależy, że nie potrafię spojrzeć na inne dziewczyny, bo one nie mają w sobie tego czegoś. Chciałbym walczyć, usiąść, porozmawiać i dojść do kompromisu, bo nie chce rezygnować z tego związku. Powiedziałem, że miłość to nie tylko namiętne uczucie, ale wsparcie, zaufanie, że chcę być przy niej i ją wspierać. Ona zaczęła płakać, gdy jej o tym mówiłem, powiedziała, że chyba powinna to przemyśleć, ale żebym nie robił sobie nadziei, i żeby na razie zostało jak jest.

29

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Spytałem się jej, czemu się rozstaliśmy, a ona powiedziała, że przez nudę w związku. Że nie robiliśmy nic nowego, że wciąż to samo, a ona by chciała czasem poczuć coś nowego. Powiedziała też, że nie czuje tych motylków z początku.
Powiedziałem jej, że ją kocham, że mi na niej strasznie zależy, że nie potrafię spojrzeć na inne dziewczyny, bo one nie mają w sobie tego czegoś. Chciałbym walczyć, usiąść, porozmawiać i dojść do kompromisu, bo nie chce rezygnować z tego związku. Powiedziałem, że miłość to nie tylko namiętne uczucie, ale wsparcie, zaufanie, że chcę być przy niej i ją wspierać. Ona zaczęła płakać, gdy jej o tym mówiłem, powiedziała, że chyba powinna to przemyśleć, ale żebym nie robił sobie nadziei.

Masz odpowiedź dlaczego odeszła, znudziłeś się jej. A wyżej pisałeś, że nie okazywałeś uczuć i byłeś obojętny, zacytuję Ciebie: "Powiedziałem jej, że ją kocham, że mi na niej strasznie zależy" - I w ten sposób strzeliłeś sobie w kolano, bo ona już wie, że zawsze może do Ciebie wrócić, bo Ci zależy a tym zachowaniem: "Chciałbym walczyć, usiąść, porozmawiać i dojść do kompromisu, bo nie chce rezygnować z tego związku." strzeliłeś sobie prosto w łeb. Skoro jej nie zależy i się jej znudziłeś to o co chcesz walczyć? I z czym? z uczuciami? I słuchaj to co ona do Ciebie mówiła albo przeczytaj to co napisałeś! Przytoczę Ci Twój cytat: "a ona by chciała czasem poczuć coś nowego." - Zapomnij przyjacielu o niej... Szkoda Twoich starań. Ja nie potrafiłbym być z kimś kto ofiarował miłość z litości, bądź z braku lepszej opcji. Tracisz czas!

30 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-27 23:49:49)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Nie, nie. Pytałem o to, i ona powiedziała, że to nie ja się jej znudziłem, tylko nasz związek, bo wiąż to samo robiliśmy.
Wtedy po prostu mówiłem szczerze, co myślę. Gdyby powiedziała mi, że już mnie nie kocha, wtedy bym olał, ale skoro powiedziała, że się nudziła, to stwierdziłem, że wystarczy poprawić to, zwalczyć tą nudę, żeby było między nami dobrze. Stąd to wyznanie. Ale następnego dnia byłem bez uczuć, na tym spotkaniu.
Mówiąc poczuć coś nowego, miałem na myśli zrobić coś nowego, spontanicznego, nie wiem, nagły wypad za miasto nad jezioro, albo coś takiego. A nie wyjście albo do kina, albo restauracji, albo kolejny film u niej w domu.

31

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Nie, nie. Pytałem o to, i ona powiedziała, że to nie ja się jej znudziłem, tylko nasz związek, bo wiąż to samo robiliśmy.
Wtedy po prostu mówiłem szczerze, co myślę. Gdyby powiedziała mi, że już mnie nie kocha, wtedy bym olał, ale skoro powiedziała, że się nudziła, to stwierdziłem, że wystarczy poprawić to, zwalczyć tą nudę, żeby było między nami dobrze. Stąd to wyznanie. Ale następnego dnia byłem bez uczuć, na tym spotkaniu.
Mówiąc poczuć coś nowego, miałem na myśli zrobić coś nowego, spontanicznego, nie wiem, nagły wypad za miasto nad jezioro, albo coś takiego.

Powiedziała Ci to, żeby Cię nie urazić... Zrobiłeś to za szybko i jesteś jej deską ratunkową.. Jak jej się nie uda z nowym to przyleci do Ciebie.  Chcesz na siłę ją zmusić, żeby Cię znowu kochała. Daj sobie spokój i nie przeżywaj tak tego. To już jest koniec między wami i nic nie zrobisz. Możesz biegać za nią aż do deski grobowej i tak nic nie zdziałasz tylko sobie zaszkodzisz. Na świecie jest tyle pięknych i wspaniałych kobiet, które tylko czekają aż ktoś się nimi zaopiekuje... Ale rób jak uważasz, pobiegaj sobie za nią aż się zmęczysz i sam powiesz, że to nie ma sensu i nawet jakby Ci powiedziała, że Ciebie nie kocha to byś i tak za nią biegał... Cierp jak nie potrafisz zrozumieć, że to koniec i się użalaj nad sobą... Nie ma sensu Ci tłumaczyć niczego, bo i tak teraz do Ciebie nic nie dociera.

32

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Póki co się z nią spotkam, jak podczas rozmowy będzie wydziwiać, będzie jakaś sucha albo nieprzyjemna, to powiem jej prosto z mostu, że ja dziękuje, ale to koniec naszej znajomości. A jej rzeczy, które mam w domu, prezenty od niej wyśle jej pocztą, albo przekaże jej mamie.

33

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Już dawno to powinieneś zrobić koniec związku= koniec znajomości. Niech zrozumie taka osoba co straciła. A Ty utrzymywałeś z nią kontakt, nawet za Tobą nie tęskniła. Trzeba było czekać aż ona napisze do Ciebie pierwsza tylko sam nalegałeś... Błąd za błędem. Założę się, że i tak nic z tego sobie nie zrobi a pamiątki to wyrzuć na śmieci i rzeczy, chyba, że cenne to oddaj.

34

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Wejdź na pocztę i obejrzyj to co Ci wysłałem i ogólnie wszystkie jego filmiki.

35

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Obejrzałem. To znaczy co, jak teraz oleje ją na miesiąc, to zwiększe swoje szanse ?

36

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Chodzi mi o to, że już miałeś swoje 5 minut, które zrypałeś. Za szybko podjąłeś ten krok. Tym bardziej, że kwestia powrotu to kolejne miesiące. A w tym czasie przez miesiąc mogłeś nad sobą popracować i być rzeczywiście obojętny a Ty nadal szukałeś u niej tego powrotu i pokazałeś, że Ci zależy. Powiedziałeś jej o swoich uczuciach i nadal widzi, że może sterować. Nie jesteś dla niej atrakcyjny i nie jesteś wyzwaniem. Bo ona będzie chciała się przytulić to się do niej przytulisz, będzie chciała buzi to jej to dasz. Po za tym jak ktoś Ci mówi koniec to nie zabiegaj tylko automatycznie zerwij kontakt dla swojego dobra. Często jest tak, że byli partnerzy wracają by sprawdzić czy mają u Ciebie szansę i czy nie popełnili błędu. Tyczy się to kobiet jak i mężczyzn. A w między czasie kiedy byś zajął się sobą i leczył rany ją by napawały wątpliwości. Tylko od Ciebie zależało by czy chcesz jej dać szansę czy nie... A tak to się poniżyłeś, zrobiłeś z siebie ciepłą kluche i przekreśliłeś szansę na jej powrót. Teraz to już musztarda po obiedzie. Za późno, żeby to odbudować a jednak jeśli ktoś chce spróbować już to od zera. A Ty działasz pod wpływem emocji. Zerwij z nią kontakt i zacznij żyć swoim życiem. Idź pobiegać. Usuń i zablokuj na Facebooku i zmień numer telefonu a pamiątki wyrzuć. W Twoim przypadku to minie dłużej niż miesiąc jak wszystko Ci przejdzie.. Ale po tygodniu będzie Ci lżej niż teraz. Staraj się zastąpić myśli nią np. Mów co w danej czynności robisz ale w myślach. Weź książkę obejrzyj film, kabarety, jeśli trzeba to sobie popłacz, to pomaga. Zdjęcia wyrzuć z telefonu i kompa. Nawet te które Ci ona zrobiła. Nic już nie da zrobić. Siebie nie pozbierałeś a już chciałeś zacząć od nowa. Długo by to nie trwało. I jeszcze bardziej byś cierpiał. Nie widzę szans, żeby ona wróciła na ten moment, tym bardziej że z tego co wnioskuję już kogoś poznała i być może z nim chce sobie coś ułożyć. Miałeś okazję i zmarnowałeś to takim zachowaniem. Głowa do góry, będzie dobrze :-).  Masz bagaż doświadczeń i teraz wyciągnij wnioski na.przyszłość.

37

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

I zapomniałem jeszcze coś dodać... jest już październik a za parę dni będzie listopad, zobacz ile czasu już nie jesteście razem? Tylko dajesz się oszukać swojej podświadomości, że konieczne potrzebujesz tej dziewczyny do szczęścia. A zaraz mija kolejny miesiąc jak nie jesteście parą. Myślę, że masz obawy, że nie znajdziesz takiej drugiej jak ona i to prawda, każdy z nas ma inny charakter, przyzwyczajenia, obyczaje itp. Zawsze będąc z inną będzie coś innego co Cię w tej osobie zaintryguje... Tylko przestań się dawać oszukiwać podświadomości, on lubi robić nam figle i nie akceptuje słowa "nie" o czym już wiesz pewnie, bo nie potrafisz zrozumieć, że już nic tego nie będzie i uporczywie szukasz odpowiedzi"dlaczego mnie zostawiła? Przecież byłem taki miły, kochający itd." Nie łudź się i nie rób nadziei na jej powrót... I co jak będzie grudzień też bedziei dalej się łudzić? To nie jest baśń Andersena, która się kończy "żyli długo i szczęśliwie". Tylko dajesz się ponieść fantazji swojej podświadomości. Zamiast rozmyślać o niej, to lepiej poczytaj jakąś książkę albo idź do pracy, pobiegaj. Już Ci więcej doradzić nie mogę, bo żyjesz w matrixie i chcesz na siłę wyżebrać miłość... Odsmażony kotlet nigdy nie smakuje tak samo jak za pierwszym smażeniem.  A na naprawę już za późno z tą osobą. Znajdziesz lepszą i uwierz mi, że nie będziesz żałować swojej eks. A teraz zajmij czymś swoje myśli... nie koncentruj się na niej.

38 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 13:14:13)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Faktycznie, za parę dni mijają 2 miesiące od rozstania... Owszem, radzę sobie bez niej, ale po prostu brakuje mi jej, nie tylko jako osoby, ale całej tej otoczki, jej mieszkania, rodziców, zwierząt, tego wszystkiego, co z nią związane. Gdy sobie pomyślę, że już tego nie zobaczę,  nie przeżyje to mi się przykro robi. Wiele bym dał, żeby spędzić z nią jeden dzień, tak jak kiedyś. Z nią, jej rodzicami, obojętnie. Wieczorem i rano czuję po prostu pustkę i tęsknotę, czasem jest ona tak silna, że przez parę minut, a czasem nawet paręnaście siedzę i nic nie robię, tylko myślę o niej pogrążony w smutku.

I tak, myślę, że nikogo takiego już nie znajdę, bo to prawda. Ta dziewczyna miała swoje wady, które nieraz mnie doprowadzały do szału, ale miała zalety, które mnie do niej ciągnęły. Z wyglądu i charakteru ta dziewczyna to jak najbardziej mój typ, mam bardzo wiele koleżanek, ale żadna nie odpowiada mi nawet w połowie tak jak ona. Niestety.

Wiesz, nie jestem pewien czy zupełne olewanie jest dobrym pomysłem. Ona jest osobą, która działa na zasadzie "jak on/ona się do mnie nie odzywa, to ja też nie". Chodzi tu o to, że nawet gdy jej przyjaciółka, kuzynka, czy zwykła koleżanka się do niej nie odezwie, to ona sama tego nie zrobi. Wiele razy była sytuacja, że pytałem co tam u jej koleżanki, i uzyskiwałem odpowiedź "nie wiem, nie odzywa się" a kiedy pytałem czemu ona się nie odezwie, to mówiła, że ona taka jest, że się pierwsza nie odzywa. Więc nawet jak osoba na której jej zależy się nie odzywa, to traci nią zainteresowanie. Była sytuacja, w której nie gadała parę, a może nawet paręnaście dni ze swoją najlepszą przyjaciółką, bo ta się nie odzywała. Więc może nawet chciałaby ze mną porozmawiać od czasu do czasu, ale skoro ja się nie odzywam, to ona też nie.

Ja wcale nie latałem i nie latam za nią, nie proszę o to, żeby wróciła, nie mowie jej setki razy jak bardzo ją kocham, jak bardzo mi na niej zależy, jak bardzo chcę ją odzyskać. Nie latam z kwiatami, z prezentami, nie błagam na kolanach. Od czasu rozstania rozmawialiśmy na Facebooku 3 razy, a spotkaliśmy się 2 razy. 2 rozmowy i 2 spotkania odbyły się w ciągu jednego tygodnia. Ale to nie olewanie, a  właśnie szczera rozmowa na nią wpłynęła. Po tej rozmowie, kiedy poszedłem do niej, po raz pierwszy zobaczyłem w niej jakiekolwiek emocje. Kiedy się rozstawaliśmy, nie było widać po niej, że cierpi, nie uroniła ani jednej łzy. A gdy byłem u niej, zaczęło się na totalnej obojętności z jej strony, a skończyło na tym, że płakała i przytuliła się do mnie. Ja też miałem ochotę płakać, ale się powstrzymałem. Wyniknęła też taka sytuacja, że gdy ona płakała, ja poszedłem jej nalać wody, a ona chyba pomyślała, że wychodzę, bo spytała "dokąd idziesz?" takim tonem, jakby mówiła "zostań" A po wyjściu napisała mi smsa, w którym przeprasza za wszystko.

A to, że wyznałem jej wtedy miłość i w ogóle to, że ta rozmowa z mojej strony wyniknęła wyszło z tego, że ona powiedziała, że powodem rozstania była nuda. Jakby powiedziała, że już mnie nie kocha, albo że ma innego, to wtedy powiedziałbym po prostu, że rozumiem, i poszedłbym. A wtedy uznałem, że ona odeszła, bo nawet jeśli coś do mnie czuła, to wiedziała, że nic się nie zmieni.

A następnego dnia ? Powiedziała mi, że brakuje jej mnie, że czuje się samotna, że np. jak oglądała serial to myślała o mnie, czy ja też, i że brakuje jej oglądania filmów ze mną. Sprawiała wrażenie, jakby tęskniła, a powrót był kwestią czasu. Rozmawialiśmy o tym, jakby to było coś, co nastąpi za jakiś czas.  Na spacerze też zachowywała się normalnie, wygłupiała się, żartowała, śmiała się, droczyła. Nawet na powitanie sama się przytuliła z uśmiechem na twarzy. A ja starałem się być zdystansowany. Teraz myślę, że popełniłem błąd, powinienem był z nią normalnie gadać, bo ona nie lubi obojętności i dystansu. Zawsze, kiedy byłem u niej z jej rodzicami pytała się, czemu się nie uśmiecham, tylko jestem taki poważny. Często mi zwracała uwagę, że zamiast się uśmiechnąć, to po prostu siedzę.

A teraz, kiedy proponuje jej spotkanie, mówi, że nie czuje potrzeby, a od czasu kiedy proponowała spotkanie minął miesiąc i wiele się zmieniło... jestem ciekaw co się zmieniło, że naglę z osoby, która jest miła, mówi, że brakuje jej tego wszystkiego stała sie osobą, która nie ma ochoty na spotkanie. Może kogoś poznała, a może się wyleczyła. W najbardziej pozytywnej i nieprawdopodobnej wersji uznała, że skoro się nie staram, należy dać sobie ze mną spokój. Nie wiem, o co tak naprawdę chodzi, miesiąc temu wszystko okej, a dziś obojętność.

Poza tym obojętność nie zawsze działa dobrze. Zależy od osoby i sytuacji. Gdybym ja się rozstał, a moja była by mnie olała, chyba bym o niej zapomniał po prostu. Staranie się, niekoniecznie nachalne świadczy, że Ci zależy. Miałem kiedyś sytuację, że zerwałem kontakt z dziewczyną, z którą znałem się miesiąc, z i która się spotykałem. Ona potem próbowała wzbudzać zazdrość, ale nic do niej nigdy nie czułem więc zapomniałem o niej.

39

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Sam widzisz, że zrobiłeś wszystko, że pokazałeś jej, że zależy Ci na niej i więcej nie powinieneś robić żadnego kroku. Nadal walczysz z podświadomością i się użalasz... To już było i niestety choćbyś chciał to nic nie zrobisz.. Dałeś z siebie wszytko, chcesz to pokaż jej, że nadal Ci na niej zależy, ale z doświadczenia wiem, że nic tego nie będzie. Stała się obojętna, bo ona wie, że napiszesz i będzie lizać swoje rany aż się wyleczy... Nie jesteś z nią już drugi miesiąc a rozczulasz się jakbyś rozstał się z nią parę godzin temu... One niestety za późno rozumieją to, że komuś na nich zależało... Mogłeś przez ten czas sam się wyleczyć... A takie pisanie co kilka tygodni działa nie na nią źle tylko dla Ciebie, bo nie możesz się pogodzić z tym, że już razem nie jesteście. Nie ważne jaki ma charakter i jaką jest osobą, bo mogłeś to naprawić tylko na to potrzeba czasu, nie tygodnia, miesiąca... Odzyskiwanie to bardzo trudna sprawa... Potrzeba na to dużo czasu, zacząć od początku jako kolega potem przyjaciel i wreszcie chłopak. Po za tym nie jesteś na to gotowy, żeby odzyskać swoją eks-partnerkę. Nadal się rozczulasz, nadal coś do niej czujesz, gnębisz myśli swoje i ciągle "myślisz co by było gdyby?", brakuje Ci tego co było... Zapomnieć musisz i musisz się wziać w garść. Wiem, boli Cię, ale czasu nie cofniesz. Rób jak uważasz, jeśli Ci na niej zależy i twierdzisz, że możesz coś osiągnąć, bo znasz ja lepiej to zrób to co Ci głowa podpowiada... Zobaczymy jak zareaguje Twoja była partnerka...

40

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Rozstanie z chlopakiem
Bylismy ze soba 4 lata. Po dwoch latach zdradzilam go ze znajomym z pracy. To byl glupi pocalunek. I moj chlopak o tym sie dowiedzial, ale ja sie wypiralam tego. Dopiero jak powiedzial mi imie I nazwisko tego znajomego to mu powiedzialam, ale on nie wierzy w to ze byl tylko pocalunek mysli ze cos wiecej. Zalowalam ze go zdradzilam. Wiem, ze bardzo go to bolalo ale bylismy razem nadal. Ciagle mi o tym przypominal. Minelo 2lata I pewnego dnia on mowi, ze sie rozstajemy. Kiedy zapytalam dlaczego to powiedzial ze nie dogadujemy sie, duzo sie klocimy. prosilam go ale nie chcial mnie sluchac. po kilku dniach znow mi powiedzial ze sie rozstajemy bo sie zakochal w innej z pierwszego spojrzenia. niewierze w to bo wiem ze mnie bardzo kochal I nie mogl mnie tak szybko zapomniec. Wyprowadzam sie, bo niechce byc zemna. Wierze w to, ze pomieszkamy osobno I poznie wroci do mnie, moze chce dac mi nauczke I sie zemscic za to co mu zrobilam przed 2 laty. niewiem co mam robic jak to przezyc bardzo go kocham I nie wyobrazam sobie dalszego zycia bez niego.

41

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Kurczę, faktycznie, 2 miesiąc mija, a ja czasem czuje się, jakby minął tydzień, a czasem jakby minęło 100 lat hmm
To co ja mogę teraz zrobić ? Czy nagłe zobojętnienie coś pomoże ?
Mam za 2 tygodnie urodziny, wtedy się na pewno odezwie z życzeniami.

42

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Skoro jego kochasz to po co całowałaś się z kolegą?? Faceci bardzo przeżywają takie coś i wcale się jemu nie dziwię, że nie potrafi Ci zaufać, skoro się wyparłaś... Lepiej powiedzieć komuś prawdę niż samemu się oszukiwać i ranić dookoła innych... Ma wątpliwości co do Twojej osoby, okłamałaś jego i oszukiwałaś... Tak nie można, prawda zawsze wyjdzie na jaw a kłamstwo ma krótkie nogi. Chłopak  teraz ma wątpliwości i nie potrafi się z tym pogodzić, że zrobiłaś jemu takie świństwo. A kłamstwo, zdrada bolą najbardziej! Zobacz ile głupia słabość Ciebie kosztowała? Warto było? Spróbuj się z nim spotkać i porozmawiać z nim szczerze i nie mów mu, że jego kochasz, powiedz co myślisz, że to była chwila słabości. Nie potrafiłaś jemu tego powiedzieć, bo się bałaś, że Ci tego nie wybaczy. I czekaj na jego reakcję... Nic na siłę, jeśli nie będzie chciał się z Tobą spotkać to nie zmuszaj jego do tego, on ma prawo być wściekły, czuje się oszukany. Jak z nim porozmawiasz to się nie odzywaj do momentu aż on tego nie zrobi, potrzebuje czasu, żeby się uspokoić. Sądzę jednak, że na zawsze zostanie to w jego głowie i może faktycznie to być koniec.

43

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

odezwie się do Ciebie... Czy na pewno? I jak myślisz, że wtedy Ci powie, że chce wrócić, że zrobi Ci torta? Złoży Ci życzenia (może), napisze krótkiego smsa albo wiadomość na fb i na więcej nie licz. Podziękuj jej z uśmiechem na twarzy ":)". Na dłuższą konwersację nie licz i nawet nie dopuść do tego, żeby tak było... Walczysz tylko ze swoją podświadomością i nie dobrze... Po prostu pogódź się z tą decyzją. Nie szukaj i nie analizuj czy ją odzyskasz.. Co ma być to będzie smile. Jestem ciekaw czy na fb się też użalasz, wstawiasz smutne piosenki i czy lajkujesz głupie posty typu: "kiedyś za mną zatęsknisz i zrozumiesz co straciłaś". Jeśli lubisz tego typu strony: unlike. Szansa na odzyskanie jej jest nikła, granica 0,2 do 2%. Na razie to ona nie chce o Tobie słyszeć... Jej uczucia się wypaliły a tylko czas pokaże co ma być dalej... Weź się w garść. Zastąp myśli o niej np. jak myjesz naczynia to mów w myślach sobie" Teraz myję naczynia, nakładam płynu na gąbkę i myję talerz. Poczytaj książkę, też zajmujesz już czymś myśli... Nawet nie dostrzegłeś tego, że nie jesteś z nią dwa miesiące tylko ciągle bijesz się z podświadomością. Pogódź się z tym, bo z myślami nie wygrasz walcząc z nimi.

44 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 16:54:37)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Odezwać się odezwie, to na pewno, ale nie oczekuje od razu tortu i prezentu w postaci powrotu wink Na pewno odezwie się na fb albo sms i masz racje, będą to zwykle życzenia, krótkie... na które albo nie odpowiem albo zwyczajnie podziękuje.
To nie tak, że ja chodzę i nic innego nie mam w myślach tylko ją. Po prostu myślę o niej i czasem dopada mnie tęsknota. A smutne opisy ? Ja korzystam z fb tylko do rozmów, a wrzucanie takich rzeczy jest dobre dla bab big_smile

Po prostu nie rozumiem w tym wszystkim jednej rzeczy, miesiąc temu gdy rozmawialiśmy widać było, że się interesuje co u mnie, podczas spaceru była normalna, miła, uśmiechnięta, nie było jak w związku, ale przyjacielski stosunek, a dziś ? Mówi, że coś się zmieniło, co sprawia, że nie ma potrzeby się spotkać. I ja nie wiem co to jest.

Ja nie rozumiem, widywaliśmy się 2,3 razy w tygodniu, pisaliśmy praktycznie cały czas... nasz bliższy kontakt zaczął się 2 lata temu, od tej pory na fb gadaliśmy praktycznie codziennie. A teraz nagle tego nie ma. Chyba normalnie powinno się odczuć ten brak, a nawet jeśli nie z powodu miłości, to  chociażby przez pryzmat przyzwyczajenia. A u niej tego nie widać. Znaczy było widać miesiąc temu. A podczas ostatniej rozmowy nie. Albo jest totalnie wypalona, albo ma innego, albo miesiąc bez kontaktu to za mało.... sam nie wiem hmm

45

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

Odezwać się odezwie, to na pewno, ale nie oczekuje od razu tortu i prezentu w postaci powrotu wink Na pewno odezwie się na fb albo sms i masz racje, będą to zwykle życzenia, krótkie... na które albo nie odpowiem albo zwyczajnie podziękuje.
To nie tak, że ja chodzę i nic innego nie mam w myślach tylko ją. Po prostu myślę o niej i czasem dopada mnie tęsknota. A smutne opisy ? Ja korzystam z fb tylko do rozmów, a wrzucanie takich rzeczy jest dobre dla bab big_smile

Po prostu nie rozumiem w tym wszystkim jednej rzeczy, miesiąc temu gdy rozmawialiśmy widać było, że się interesuje co u mnie, podczas spaceru była normalna, miła, uśmiechnięta, nie było jak w związku, ale przyjacielski stosunek, a dziś ? Mówi, że coś się zmieniło, co sprawia, że nie ma potrzeby się spotkać. I ja nie wiem co to jest.

Ja nie rozumiem, widywaliśmy się 2,3 razy w tygodniu, pisaliśmy praktycznie cały czas... nasz bliższy kontakt zaczął się 2 lata temu, od tej pory na fb gadaliśmy praktycznie codziennie. A teraz nagle tego nie ma. Chyba normalnie powinno się odczuć ten brak, a nawet jeśli nie z powodu miłości, to  chociażby przez pryzmat przyzwyczajenia. A u niej tego nie widać. Znaczy było widać miesiąc temu. A podczas ostatniej rozmowy nie. Albo jest totalnie wypalona, albo ma innego, albo miesiąc bez kontaktu to za mało.... sam nie wiem hmm

Ma innego.Amen.

46 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 17:44:56)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Może ma innego, ale gdyby tak było, tej rozmowy, spaceru miesiąc temu by nie było. Poza tym ona jasno dała mi do zrozumienia, że jest sama i czuje się samotna, i że z nas może jeszcze coś być. A z tego co ją znam, nie jest aż tak okrutna, żeby mówić mi to wszystko, robić nadzieje i jednocześnie spotykać się z innym. Poza tym teraz zgodziła się na spacer, więc chyba obojętny nie jestem jej aż tak bardzo. Chyba, że na tym spotkaniu powie mi, że ta zmiana, to w rzeczywistości zmiana faceta.
Jednak opcja z facetem nie jest moim zdaniem prawdopodobna na tyle, żeby się nad nią zastanawiać... ona nie jest typem osoby, która skakałaby z kwiatka na kwiatek... sama powiedziała, że denerwuje ją takie zachowanie i nie popiera go.

A to, że jakoś nie potrafię się pogodzić z tą całą sytuacją wynika z prostej rzeczy. Praktycznie do ostatniego dnia wszystko było dobrze. Żadnych kłótni, sporów, nieporozumień, obojętności, olewania, brak jakichkolwiek znaków, że coś jest nie tak. Cały czas mówiliśmy sobie, że się kochamy, że tęsknimy, ona sama pytała się, czy ją jeszcze kocham i czy ją potrzebuje, była zazdrosna, gdy wspomniałem coś o koleżance... Dzień przed rozstaniem siedzieliśmy w kinie, całowaliśmy się, mówiliśmy sobie, że się kochamy. Następnego dnia usłyszałem od niej, że ona chyba już nic nie czuję, że nie czuje się zakochana, i koniec. Gdyby było tak, że od 2 miesięcy nie moglibyśmy się ze sobą dogadać, ciągłe kłótnie, brak czułości, rozmów, wtedy dałbym sobie spokój, nawet bym o niej nie myślał. A tak praktycznie do ostatniego dnia wszystko było dobrze między nami. A to, że chyba nic nie czuje, i że jest źle, i że musimy się spotkać i  rozstać, napisała mi.... na Facebooku. A tego samego dnia, praktycznie parę godzin wcześniej szliśmy po mieście za rękę, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, wygłupialiśmy.

47

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

W ciągu miesiąca może się wiele zmienić.Zobacz co ona robi,a nie pisze,czy mówi.

48 Ostatnio edytowany przez Antenta (2015-10-28 18:00:52)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Mój były chłopak udawał przez cały rok, że mnie kocha. Mi się wydawało, że wszystko jest ok, a on tyle czasu dusił to w sobie i udawał uczucie. Co się okazało? Od dzieciństwa kocha swoją przyjaciółkę z dzieciństwa i miał nadzieję, że przy mnie zapomni o niej (ona traktuje go tylko jak przyjaciela). W końcu nie wytrzymał i zerwał ze mną by nadal za nią biegać. Mam teraz bardzo podobnie do ciebie Beozar, bo wszystko skończyło się tak nagle i bez zapowiedzi. Też się dogadywaliśmy i super spędzaliśmy czas, ale co z tego, jak stwierdził -  z koleżanką też można pojechać na wakacje i nie jest to miłość? Jest mi teraz bardzo ciężko, bo tęsknie za nim, mimo, że oszukiwał mnie cały czas i udawał, że mnie kocha. Ja i ty zostaliśmy wykorzystani, przykro mi. Zerwał ze mną na koniec wakacji, na które sam mnie zabrał. Jeszcze przed płakał, że chce być dla mnie dobry i jest złym człowiekiem. Wszyscy byli w szoku, nawet jego rodzina. Gdy ja błagałam go o wyjaśnienie mówił, bym przestała płakać, bo traci do mnie szacunek. Gdy wyjawił mi prawdę o tej przyjaciółce (miesiąc po zerwaniu, gdy cały czas próbowałam dociec o co naprawdę chodzi) sama urwałam z nim całkowicie kontakt i nie żałuję tej decyzji i tobie radzę to samo. Ta prawda strasznie mnie boli i muszę lecieć na lekach uspokajających, ale na szczęście z każdym dniem jest coraz lepiej. Zapomnij o niej, skrzywdziła Cię i jeszcze chamsko udawała przed tobą miłość - chciałbyś być z kimś, kto dla własnej wygody i braku lepszej opcji potrafi być aż tak fałszywy? Musisz zrozumieć, że nie zależy jej na Tobie i za nic tego nie zmienisz. Wiem, że chcesz wyjaśnień, ja je dostałam i teraz muszę cierpieć. Może ona zrozumie za jakiś czas, ale dostanie dokładnie to, na co zasłużyła. Ty zasługujesz na kogoś bardziej dojrzałego. Trzymaj się ciepło.

49

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

W moim przypadku... hm... jakoś nie uważam żeby miłość była udawana, bo jednak ona się bardzo o mnie starała, martwiła, dbała o mnie, wspierała. że mówiła, że czasem robiła coś na co nie miała ochoty, tylko żebym był szczęśliwy. Ona była na początku tak zakochana, ze czasami myślałem, że zagłaszcze mnie na śmierć. Tylko że w lipcu nagle coś się jej poprzestawiało w głowie. Np. podczas zerwania powiedziała mi, że na początku niczym jej nie zaimponowałem przez co nie zwracała na mnie nigdy uwagi. A zawsze mówiła, że spotykała się ze mną, bo ze mną najlepiej jej się rozmawiało, spędzało czas, a mówiła, że pokochała mnie za moje zasady i wartości, których - jak ona mówiła - nigdzie już nie znajdzie. Raczej nie sądzę, żeby przez rok udawała, bo dowodów miłości było bardzo dużo wink

Powodem rozstania z tego co zrozumiałem, i z moich obserwacji i przemyśleń było to, że mojej byłej opadły motylki. Wiele razy rozmawialiśmy na ten temat, mówiła mi, że mnie kocha, ale nie czuje już tej początkowej fascynacji, tego co kiedyś, ze jest inaczej, jakby coś się zmieniło, że nie czuje tego co czuła kiedyś. Uznała, że tak nie powinno być, a skoro tak jest, to znaczy, że to nie to. I odeszła.  Dodatkowo problemem była nuda, i brak inicjatywy z mojej strony, zero spontanicznych pomysłów na to, co możemy robić. Problemem leży tu, a nie w tym, że ma kogoś innego.

50

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

"Zapomnij o niej, skrzywdziła Cię i jeszcze chamsko udawała przed tobą miłość - chciałbyś być z kimś, kto dla własnej wygody i braku lepszej opcji potrafi być aż tak fałszywy? Musisz zrozumieć, że nie zależy jej na Tobie i za nic tego nie zmienisz. Wiem, że chcesz wyjaśnień, ja je dostałam i teraz muszę cierpieć. Może ona zrozumie za jakiś czas, ale dostanie dokładnie to, na co zasłużyła. Ty zasługujesz na kogoś bardziej dojrzałego. Trzymaj się ciepło"

W końcu jakaś osoba poparła to co chcemy jemu wytłumaczyć od początku, że dziewczyna jest nie warta jego uczuć. Mam nadzieję przyjacielu, że każdy z nas dotarł do Ciebie, że to koniec tego związku. Mamy nadzieję, że to zrozumiałeś, bo jaśniej się nie da wytłumaczyć Tobie, że to koniec. Ja do tej pory od żadnej nie usłyszałem dlaczego odeszły. I prawda jest taka, że nigdy nie dowiesz się prawdy. Nie analizuj tego związku. Było minęło i nie wróci. Tak jak koleżanka wyżej napisała, że zasługujesz na kogoś o niebo lepszego. Z czasem się z kimś zwiążesz, ale najpierw pokochaj samotność i pogódź się z rzeczywistością.

51

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

W ogóle dla kobiet winnym ich zdrady,odejścia,zerwania jest zawsze facet.One zawsze dobrze chcą,a wina jest zawsze facetów.Dlatego kobieta "nie lubi" niczego tłumaczyć,do czegokolwiek się przyznawać itd.,bo dla niej to oczywiste czyja jest wina.To a propos Leejunfun,który nie usłyszał od swoich byłych kobiet dlaczego odeszły.

52 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 19:18:26)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

No dobrze... ale jednak jestem umówiony z nią na spotkanie za tydzień... jeszcze nie wiem na jaki dzień, musimy ustalić. Co mam zrobić ? Pójść, czy może napisać, że odwołuje, bo skoro ona nie czuje potrzeby, to nie będę marnować ani jej ani mojego czasu... może to by na nią zadziałało jakoś.

53

Odp: Rozstanie z dziewczyną.
Beozar napisał/a:

No dobrze... ale jednak jestem umówiony z nią na spotkanie za tydzień... jeszcze nie wiem na jaki dzień, musimy ustalić. Co mam zrobić ? Pójść, czy może napisać, że odwołuje, bo skoro ona nie czuje potrzeby, to nie będę marnować ani jej ani mojego czasu... może to by na nią zadziałało jakoś.

Jak już się umówiłeś to idź,pytanie tylko czego oczekujesz po tym spotkaniu.

54

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Mój chłopak też był tym, który na początku starał się bardziej, on sam zaplanował zaręczyć się ze mną teraz, w grudniu, wziąć ślub... Kupował prezenty, uszył mi sam wielką maskotkę na urodziny, mówił jak bardzo mnie kocha i nie może beze mnie żyć... a tak naprawdę po prostu chciał mnie przy sobie zatrzymać, bo bał się być sam. Nic nie zwiastowało tego, że mu się odwidziało. Wyciągnęłam lekcję, że czyny znaczą więcej niż puste słowa. Ja też po zerwaniu idealizowałam go, przecież było tak pięknie... ale to była tylko iluzja. Jeśli naprawdę by cię kochała i zależałoby jej, chciałaby to naprawić i od razu z płaczem dzwoniła/pisała cokolwiek. A ona cię tylko wykorzystała, miała cię tak samo jak mnie, na poczekaniu aż nie zjawi się ktoś, kto ma ją kompletnie gdzieś i może sobie za takim pobiegać. Bo w mniemaniu tych osób po co się starać o kogoś, kto i tak nie odejdzie? (autentyczne słowa mojego chłopaka). Zauważ, że działa to w drugą stronę, pragniesz kogoś, kto cię nie chce tongue Za miłość się nie cierpi i nie jest to warte tyle energii. Ta dziewczyna nie dorosła do tego, by być z kimś na stałe. A co do tego spotkania, ja bym je odwołała. Bo czego się dowiesz? Że się "zastanawia", chce się "przyjaźnić" z litości do ciebie?

55 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 19:32:27)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Chciałem iść tak po prostu, porozmawiać, zobaczyć, jak to będzie, czy będzie dla mnie miła, czy może będzie siedzieć nam na siłę. Ale teraz się zastanawiam, bo z jednej strony bardzo chce ją zobaczyć, bo tęsknie, a z drugiej, skoro ona mówi, że nie czuje potrzeby, to po co ją zmuszać. Poza tym widać było po tej rozmowie, że najpewniej zgadza się dla świętego spokoju.
Oto rozmowa - J to ja, K to ona

J - hej, może chciałabyś się spotkać ?
K - hej, ale w jakim celu?
J - no tak po prostu, żeby porozmawiać
K - nie wiem czy to dobry pomysł
J - dlaczego ?
K - no bo, rozmawiać możemy też tutaj
J - no możemy. ale pomyślałem, że chciałbym się spotkać
K - to zobaczymy
J - a nie chcesz ?
K - nie czuje takiej potrzeby po prostu
J - aha... rozumiem. nie czujesz też potrzeby żeby że mną od czasu do czasu rozmawiać ?
K - przecież mogę porozmawiać
J - no możesz...ale jakbyś chciała to byś się odezwała. chciałem po prostu zaproponować spotkanie żeby pogadać co tam się u nas zmieniło, tak po prostu, porozmawiać
K - no to za jakiś czas możemy się zobaczyć
J - a kiedy by ci pasowało?
K - póki co dopiero w przyszłym tyg ale nie jestem pewna
J - aż tyle masz zajęć ?
K - nie, ale też inne plany
J - aż tyle, że nie masz czasu do następnego tygodnia ?
K - no tak
J - hm, no dobrze, nigdy nie miałaś nic poza nauka. no dobrze, to w następnym tygodniu, skoro tak ci pasuje
K - pasuje
J - wiesz, jeśli nie chcesz się spotkać, to nie musisz. po prostu chciałem porozmawiać, ale jak nie czujesz potrzeby, to po co masz się zmuszać
K - Po prostu uważam ze to niepotrzebne i tyle
J - niepotrzebne ?
K - Tak. Tutaj tez możemy pogadać
J - oczywiście, ze możemy. po prostu pomyślałem, ze możemy gdzie pójść, spotkać się, porozmawiać. pomyślałem, ze możne będziesz miała ochotę się ze mną zobaczyć, tak po prostu
K - No dobrze, pójdziemy
J - poza tym jakoś ostatnio sama chciałaś iść ze mną na spacer
K - To było miesiąc temu
J - a coś się od tego czasu zmieniło?
K - Wiele rzeczy
J - na przykład ?
K - Nieważne. Spotkamy się za tydzień
J - powiedz mi, co takiego się zmieniło, ze w ciągu miesiąca sprawiło, ze nie chcesz się spotkać
K - Musze iść spać. Dobranoc
J - K***, ja nie jestem głupi
K - Po co w ogóle jest ta rozmowa. Nie będę się denerwować niepotrzebnie. Dobranoc
J - wiesz, po prostu chciałem się z tobą zobaczyć. miesiąc temu sama chciałaś, a teraz nie a gdy pytam o co chodzi, unikasz, mówisz, ze musisz iść spać. po prostu powiedz, co się stało, i nie baw się ze mną. zamiast powiedzieć szczerze o co tak naprawdę chodzi, wolisz sobie pójść

Teraz poszła spać, a rano odpisała:

K - Napisałam, że uważam, że to niepotrzebne
J - Po prostu chciałem się spotkać i porozmawiać, spędzić trochę czasu jak dorośli ludzie, a nie udawać, że się nie znamy
K- Nie udaje

56

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Moim zdaniem, gdybyś jej odmówił, poczułaby wreszcie, że jej piesek zerwał się z łańcucha. I albo by się obraziła jakimś tekstem typu "ale przecież sam chciałeś się spotkać Q_Q", albo by to kompletnie olała. I w sumie co z tego? Po co masz tracić czas na jakieś głupie gierki, może będzie miła, może nie, gdyby chciała wrócić- normalna osoba by to powiedziała zamiast leżeć i mówić "zdobądź mnie mój rycerzu i zasłuż na moją łaskę". Chcesz być facetem, czy pieskiem? Masz w sobie dużo miłości, ulokuj to w kimś, kto to odwzajemni, a nie się będzie z tobą bawił. Ja sama jeszcze jestem na takim etapie, że słabo w to wierzę, ale po co tracić czas na kogoś, kto zdeptał twoje uczucia, chęć poprawy, naprawy, a na prośbę spotkania mówi ci, że nie zależy? To jej problem, niech widzi, co traci.

57

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Im dłużej śledzę ten wątek tym wyraźniej widać, że cokolwiek ktoś napiszę Ty i tak nie posłuchasz (chyba że napiszą kocha Cię, ratuj związek itd.). Uczepiłeś się jak rzep, obudź się człowieku. Odpuść, zostaw sobie choć odrobinę godności (o ile ją masz). To wygląda jakby ona zgodziła się na spotkanie z litości. Jesteś ewidentnym desperatem. Na moje oko męczysz ją. Chcesz dopuścić do sytuacji by Cię znienawidziła ?? Im bardziej będziesz naciskał na rozmowę, tym gorzej dla Ciebie. Oczywiście i tak zrobisz po swojemu.

58

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Z Waszej rozmowy wynika jedno - ona nie ma ochoty na spotkanie. Nawet jeśli się na nie zgodzi, bądź świadom, że dla niej nie będzie ono miało takiego znaczenia jak dla Ciebie. Tak! Bo Ty wciąż tęsknisz, liczysz, że to spotkanie coś zmieni, że może jednak tym razem jak Cię zobaczy jakimś cudem niesamowitym zaleje ją fala miłości do Ciebie.. Przykro mi, ale na to się nie zanosi. Z tej rozmowy wylewa się jej chłód i obojętność wobec ciebie oraz.. Twoja desperacja. Zauważ ile razy napisała Ci, że dla niej jest to niepotrzebne (czytaj: nie zależy mi na tym spotkaniu). Szkoda mi Ciebie. Uwierz, rozumiem co czujesz, ale - szanuj siebie. Nie poniżaj się już i nie narzucaj więcej. Taką postawą zyskasz efekt odwrotny od zamierzonego, jej szacunku na pewno nie zyskasz.

59

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

to ja nie wiem, co mam teraz zrobić ? Z jednej strony chciałbym ją zobaczyć bo tęsknie strasznie, a z drugiej... widzę, że chyba ma mnie gdzieś.

60

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Jeśli ma Cię gdzieś, zrób dokładnie to samo. Ja męczę się z tęsknotą już drugi miesiąc i nie żałuję - były się nie odzywa, dochodzą tylko sygnały od wspólnych znajomych, że pije więcej alkoholu, zasypuje wszystkich jakimiś piosenkami o miłości, ale nie odzywa się do mnie. Może coś do niego dociera, ale miał dużo czasu by to zrozumieć i chociaż się odezwać - nie robi tego, więc jego problem, ja starałam się aż za bardzo i też chłodno mnie odtrącał, a ja głupia w to brnęłam - twoja była też miała dużo czasu i nie skorzystała z okazji. Moim zdaniem nie ma już potrzeby dalej karmić się nadzieją i teraz masz czas na zajęcie się sobą. Dasz sobie radę! Może kiedyś dorośnie i odezwie się do ciebie, może nie. To jej powinno być żal, nie tobie.

61

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Moim zdaniem powinieneś zerwać kontakt. Ona pewnie ma Cię dość, a Ty widując ją, sam sobie strzelasz w kolano. Zajmij się sobą, rób wszystko by o niej nie myśleć. Wiem co czujesz bo też przechodzę swój kryzys, jednak nie zadręczam go esami, czy słówkami o powrót. Przeprosiłam, powiedziałam że kocham, że żałuję, że chciałabym się pogodzić i wystarczy. Teraz tylko chcę pogadać osobiście (ponieważ okazja nadarza się sama), ale nie będę robić z siebie desperatki. Mam okazję przeprosić osobiście i to zrobię, chce zachować twarz, pokazać że nie boję się o tym rozmawiać w 4 oczy (w przeciwieństwie do niego). Jeśli się już nie odezwie trudno, czasem tak bywa. Trzeba pozwolić komuś odejść.

62

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

ale tak po prostu zerwać kontakt  ? czy napisać, że odwołuje, bo skoro jej nie zależy, to nie ma sensu żebym się starał i tracił swój czas na kogoś kto ma mnie gdzieś

63

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Ja bym napisała, że jednak nie masz czasu i po prostu przestała się odzywać. A jeśli jakimś cudem coś napisze, olać, albo odpisać chłodno (ale nie chamsko). Ale możesz to zrobić jak chcesz, nie musisz się jej z niczego tłumaczyć. To ona z tobą zerwała, niech wypije piwo, które sobie naważyła.

64 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-10-28 20:30:59)

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Mógłbym, ale skoro jest obojętna, to pewnie napisze coś w stylu, że okej, albo trudno, a jej obojętnośc... boli. A jak bym jej napisał, ze przestaje się starać itp. to może bym nią wstrząsnął.

65

Odp: Rozstanie z dziewczyną.

Musimy właśnie się pozbyć tego głupiego uczucia nadziei, że może coś z tego będzie. Gdy dowiedziałam się (załóżmy teoretycznie) prawdy, po spotkaniu napisałam byłemu, że nie chcę go już więcej widzieć na oczy. Nic nie napisał i do dziś zero kontaktu. Tydzień temu złamałam moje postanowienie, że nie będę przeglądać jego fb (jak bardzo człowiek kocha autodestrukcję) i się mocno zdziwiłam, bo same piosenki o miłości, zdjęcia alkoholu "który tylko jego rozumie", z drugiej strony posty jak "świetne" się bawi na imprezach (na które nigdy nie chodził). Być może to, co napisałam nim wstrząsnęło? Ale po co sobie robić nadzieję? Jakoś żadnego telefonu, wiadomości od niego nie dostałam. Ale z drugiej strony - chcesz być z kimś, kto bez mrugnięcia okiem potrafi cię oszukać i myśli tylko o swoich uczuciach? Ona ma gdzieś co teraz czujesz, jedne co może teraz czuć do ciebie to litość i współczucie i szacunek który spada z każdą próbą kontaktu. Możesz oczywiście czekać pół życia, aż rolę się odwrócą i to ona zacznie za tobą ganiać, ale czy jest sens? Czy nie lepiej zająć się sobą? I później znaleźć kogoś, z kim nie będziesz się musiał bawić i spełnić milion różnych warunków by nie odszedł? Ja nie mam zamiaru w takich gierkach uczestniczyć i mam nadzieję, że ty też nie tongue

Posty [ 1 do 65 z 126 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026