Witajcie ![]()
3,381 2010-02-21 23:18:41
3,382 2010-02-21 23:18:44
Bianko wrocilas
:):)
Rozyczko to jest swietne....przesmieszne...usmialam sie
:D:D
Ala co tak zamilklas?
3,383 2010-02-21 23:20:34 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-21 23:22:55)
Witaj Pawle
MY sie jeszcze nie znamy...wiec jestem Ema...fajnie ze jestes:)
Twoj opis-swieta prawda ![]()
3,384 2010-02-21 23:21:02
Tak bo ja sie pojawiam i zmykam ![]()
czesc Paweł ![]()
3,385 2010-02-21 23:21:15 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-21 23:25:19)
tak najważniejsze ze to nosi.
kolezanka mi opowiadała ze jakis jej znajomy jest chory na astme ale nie nosi inhalatora. tłumaczenie było denne z tego co pamietam a koleś może umrzeć przez to!
cukrzyca nie boli ale np.: puchną Ci nogi
Witaj Pawle ![]()
3,386 2010-02-21 23:22:05
mogę wam opowiedzieć historię jednego diabetyka ,jak chcecie..
3,387 2010-02-21 23:23:39
Mój znajomy ma astmę oskrzelowa i czasami nie jest tak wesoło..
Inhalator w kieszeni obowiązkowo, a do tego leki w domu..
3,388 2010-02-21 23:24:47
mogę wam opowiedzieć historię jednego diabetyka ,jak chcecie..
opowiedz..
3,389 2010-02-21 23:25:52
Moja przyszla tesciowa ma astme...i inhalator:) Dobrze ze jestem zdrowa.
Pawle ja tak ladnie cie przywitalam,a ty mi czesc nie powiesz?? ![]()
3,390 2010-02-21 23:25:55
to smutna historia ale mnie też dotyczy, może coś poradzicie..
3,391 2010-02-21 23:29:12
Alu masz racje strasznie nogi i kostki puchną jak bania, tak cukrzyk jestem ale na tabletkach na razie nie na insulinie.
Hej Paweł opowiedz te historię.
3,392 2010-02-21 23:29:13
Paweł mówi sie do Ciebie! (look up)
pisz o co chodzi
3,393 2010-02-21 23:33:29
mój najlepszy przyjaciel jest w zaawansowanej cukrzycy... Zaszczepił we mnie dużo dobrego, np. miłość do książek,muzyki (prawdziwej). Znamy się od dziecka, właściwie wszystko się dobrze układało dopóki nie zaczął pić, pił w sumie tyle co ja na początku,okazjonalnie parę piw...Założył rodzinę ma dziecko, ja też ,ale on zaczął chlać... śpicie? mam kontynuować?
3,394 2010-02-21 23:35:39
Kurczę Bianusie omyliłam hej Bianka. To jeszcze jeden kawał
Teściowa wybiera się gdzieś rowerem.
A zięć się pyta: gdzie się teściowa wybiera tym rowerem??
- A na cmentarz
- A kto rower przyprowadzi?????
3,395 2010-02-21 23:35:52
Alu masz racje strasznie nogi i kostki puchną jak bania, tak cukrzyk jestem ale na tabletkach na razie nie na insulinie.
Hej Paweł opowiedz te historię.
Rozyczko przepraszam jesli nie powinnam pytac o to,ale czy cukrzyca jest uciazliwa czy nie bardzo przeszkadza w codziennym zyciu?
Nie odpowiadaj jak nie chcesz,mam nadzieje ze nie urazilam pytaniem?
3,396 2010-02-21 23:36:02 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-21 23:38:08)
nie śpimy!! ale alkohol + cukrzyca = okropne cierpienie i przedwczesna smierc
Co sie dalej zdarzyło Pawle ??
3,397 2010-02-21 23:37:05
No Paweł i co z nim się dalej stało? Picie przy cukrzycy?
3,398 2010-02-21 23:42:05
jego żona nas skłóciła ponieważ uważała że musi zerwać z dotychczasowym (kolesiostwem) ponieważ my lubiliśmy przy browarku dużo i długo rozmawiać o wszystkim o życiu filozofia itd. jej się to jednak nie podobało ze względu na jego zdrowie coraz gorzej wyglądał i przyznałem jej racje....Odszedłem , ponieważ jak mnie widział to mu się stare czasy przypominały i koniecznie do baru.. zobacze czy jesteście i kontyn..
3,399 2010-02-21 23:42:54 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-21 23:44:28)
co było dalej??
3,400 2010-02-21 23:43:43
Marzenka cóż jak zjem sniadanie cukier za dużo by mi skoczył to zasnę na stole albo np jak ostatnio na kazaniu w kościele.
Jak nie zjem na czas oblewają mnie poty zimne trzęsą się ręce i dostała bym zapaści i muszę słodkie zjeść.
Jem chudziej i trzeba 5 razy dziennie cukier musi byc stały.
Jak jeżdze rowerem to musze badać cukier bo po wysiłku spada i jak się zdenerwuję też.
Kwestia stałej kontroli i dbania o siebie. Te nogi opuchnięte jak bania są okropne niestety.
Siostrzenica ma cukrzyce 1 typu to każdy plasterek wędliny i sera chleba musi przeliczać.To dopiero uciążliwe.
3,401 2010-02-21 23:47:32 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-21 23:49:21)
Rozyczko to jest sporo zachodu z tym...przykro mi
Trzeba caly czas byc na bacznosc....
Nie wiedzialam ze to wszystko takie skomlikowane...
3,402 2010-02-21 23:47:58
Oj rzucać przyjaciela bo mu się kojarzy z barem?Paweł dalej słucham
3,403 2010-02-21 23:48:24
Paweł nie musisz za każdym razem wchodzić na głowna pod obrazkiem pisze czy ktos jest on czy offline
3,404 2010-02-21 23:50:27
mówiłem ,prosiłem zeby nie przesadzał, żona po jakimś czasie zaczeła mnie przepraszać mówiła że mam jednak dobry wpływ (jako nie liczny) bywałem u niego na ile mogłem...Stracił wszystko ...Mam do siebie żal że uniosłem honorem i rzadko bywałem może bym coś zaradził ,częściej u nich bywał ,wiem że tego bardzo chciał, że pokładał we mnie nadzieje jako w przyjacielu..
3,405 2010-02-21 23:53:15 Ostatnio edytowany przez różyczka (2010-02-21 23:55:03)
Tak kwestia opanowania nawyków. To najnowsza z moich chorób dopiero od pół roku ale na zawsze. Do ślubu nie chorowałam a po ślubie zdrowie się posypało i wypadki typu złamany rower albo drabina .
Pech czy co
Co się dalej z nim stało?
3,406 2010-02-21 23:54:38
teraz niby pracuje , ale to wrak człowieka... Bardzo inteligentna osoba wierzcie mi,miał tylko problem z tą chorobą ,często mówił o śmierci że go niedługo zabraknie..
3,407 2010-02-21 23:57:36
Pawle czyli jego problem to przede wszystkim alkohol, tak?
3,408 2010-02-21 23:58:51
Kurczę szkoda faceta a może dało by się mu pomóc zaprosić do siebie żeby pogadać. Może on w depresję jakąś popadł?
3,409 2010-02-21 23:59:22
Paweł a jak na chwile dzisiejsza wyglądaja wasze stosunki:
z przyjacielem
z Jego żona ?
3,410 2010-02-22 00:01:23
sam robiłem mu zastrzyki ,dużo wspólnie robiliśmy, wspólne wypady nawet kobiety czasami
strasznie żel mi tych minionych lat... Stoczył się facet a ja jakiś bezradny jestem... Tyle już z nim rozmawiałem..
3,411 2010-02-22 00:03:17
żona wzieła dziecko i poszła...I wcale się nie dziwie, ponoć takie szopki robił jak się nachlał że strach..
3,412 2010-02-22 00:03:36
Myslę ze mu nie wystarcza rozmowy i tylko pokazanie mu zyc..
3,413 2010-02-22 00:06:36
w pewnym momencie podejrzewałem u niego schizofrenie, po pijaku gadał o swojej "misji" na ziemi Jak Jezus...
3,414 2010-02-22 00:07:40
czyli teraz jest sam. na dnie. oddzywasz sie do niego ??
ma rozwód z żoną ??
3,415 2010-02-22 00:11:34
Szkoda na prawde ale on musi sięgnąć dna żeby albo wytrwać i zmienić siebie albo upaść i zostać na dnie. Paweł możesz przyjacielowi tłumaczyć ale to on musi zdecydować czy chce żyć.
Jeśli on będzie nadal pił to mogą mu się wdać miażdżyca żył i nawet amputacja nóg przy cukrzycy .
To choroba z którą można normalnie żyć, ale trzeba tego chcieć.
Jeśli on nie chce to siłą go do psychiatry czy psychologa nie zaciągniesz.
3,416 2010-02-22 00:13:58
tak rozwiedli się..Bywał już sam ,Wiem co masz na myśli Ala -nie odbije się..Jak on przemawia to wszyscy milczą.. Pięknie potrafi mówić dech zapiera jest intelektualistą i on o tym wie.. Wiecie o co chodzi?
3,417 2010-02-22 00:16:07
Wiem..
Myśle ze Róża ma racje..
Jeszcze nie upadl na samo dno.. jesli upadnie to albo sie podniesie albo i nie..
3,418 2010-02-22 00:21:09
z psychologię i filozofią zawsze był o mile ode mnie..Nie dorastam mu do pięt ,tego też jest świadom że mało kto..Kazdego przegada..Jak mu mówiłem o tym co różyczka to patrzył się na mnie z niesmakiem i widział pewnie swoją żone..
3,419 2010-02-22 00:23:34 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-22 00:30:32)
Nie Pawle nie wiesz co mysle.
tak jak dziewczyny napisały on musi znalezc cel w zyciu. musi powiedziec sam (!) dosc!!!
bez tego chocbys codziennie godzinami mu tłum. ze zle robi obsmieje Cie i tyle.
ma kontakt z dzieckiem? co z żoną ? poradziła sobie?
to że jest intelektualista nie ma nic do rzeczy lekarze czy prawnicy potrafia pic nie mniej niz budowlancy np.
Marzenko odezwij sie
Beatko jestes ??
3,420 2010-02-22 00:30:58
czy się kontaktuje niewiem pewnie nie...Cel widzi w swojej chorobie czyli koniec jak by był tego świadom, a ludzie mu nie pomagają jak zacznie mówić to pełno piw stoi i go słuchają aż nie przesadzi i zaczyna bełkotać,,Przeczytał więcej książek niż ja włosów na głowie mam i zawsze ma definicje na wszysko.. I chyba to jest jego pancerz nie do przebicia..
3,421 2010-02-22 00:31:45
Hmm właśnie on sam musi zacząć lubić nowe życie ,znleżć cel do tego by żyć.
3,422 2010-02-22 00:32:13
Pawle taka jest prawda ze na kazda rozmowe on ma tysiac swoich słów..
Rozmawiając z nim idziesz później do siebie i zostaje on sam..
Ja myślę, ze dla niego najlepsze by było pokazanie mu jak zyć..
Czyli zaplanowac mu najmniejsza chwile jego dnia.. tylko on musiał by zrozumiec ze pije.. ze cos jest nie tak..
3,423 2010-02-22 00:34:23
Alu.....odzywam sie....
3,424 2010-02-22 00:37:42
Też tak myśle bianka tylko mnie słucha bo znam go lepiej niż siebie, tylko są ograniczenia pewne..Ja mam swoje problemy, moja go nie trawi (przeintelektualizowany pijak) itd. Żal w sercu ogromny..
3,425 2010-02-22 00:37:58 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-22 00:58:47)
Kurcze każdy zejdzie! prędzej albo pozniej. FAktycznie towarzystwo do pozazdroszczenia
czemu cały czas udowadniasz ze jestes od niego mniej oczytany!
Ty wiedziałes kiedy przestac on nie..
pancerz.. nie wiem moze jego dziecko by przebiło. ale nie sadze zeby kobieta sie narazała i dzwoniła do niego, skoro nigdy nie wiadomo z czym wyskoczy ![]()
obwiniasz sie w jakims stopniu o ta sytuacje?? swojej zonie sie nie dziw.
szkoda ze nie ma Daniela, popatrzylby meskim okiem i moze by cos wymyslił..
MArzenko po byku
( ale i tak Cie lubie
)
3,426 2010-02-22 00:44:22
Ala musiała byś go poznać ...on nadał mi charakter ogromnie dużo nauczył (jeszcze wtedy) Swoją wiedze i kierunek w życiu zawdzięczam jemu...jest starszy i zawsze był dla mnie przykładem...
3,427 2010-02-22 00:45:06
Mimo tego idż kiedyś do niego otwarcie mu powiedz -Słuchaj jesteś moim najlepszym kumplem chciał bym ci pomóc, proszę zrób coś żebym nie musiał kupować kwiatów na twój pogrzeb bo ja tego nie zniosę.
Jeśli to go nie ruszy to nic więcej się nie da.
Jak wdajesz się z nim w długie dyskusje to on cie przegada i w ogóle a takie prosto z mostu walnięcie może być lepsze.
3,428 2010-02-22 00:45:27
Alu nie udzielam sie,poniewaz nie czuje sie akceptowana przez Pawla,wiec sie nie wtracam,a tak na marginesie nie udzielam sie takze dlatego,iz ten temat jest mi bardzo bliski i zbyt bolesny.Ale to nie wazne..
Alu ja ciebie tez lubie :* i wielki zal ze nam dzisiaj nie wyszlo...wiesz gdzie...:(
Racja,szkoda ze nie ma Daniela
A jak juz jest to zaraz znika ![]()
3,429 2010-02-22 00:46:30
KOBIETY???? Zawsze się znajdzie taka co go poklepie i mu piwo kupi DO DZIŚ...
3,430 2010-02-22 00:48:24
hej hej hej EMA co ty mówisz ??? Dlaczego tak mówisz?
3,431 2010-02-22 00:50:27
Witam cię gorąco koleżanko ,tylko tak się rozpisałem że niektórzy mi się prześlizneli przepraszam cię EMA
3,432 2010-02-22 00:52:02 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-02-22 00:56:44)
dlatego ze sie z Toba przywitała a Ty jej nie odpowiedziałes Pawle. a tu tak jest ze sie kazdy wita i zegna.
Marzenko własnie dlatego ze jest Ci bliski myslalam ze moze cos pomozesz- przepraszam. nie smuc sie moze sie uda w tym tyg.
:)
Pawle poznałes to co myslimy i co proponujemy w tej sytuacji- ja nie mam juz nic wiecej do dodania.
3,433 2010-02-22 01:01:05
Marzenka ty miałaś podobny przypadek w swoim otoczeniu?
3,434 2010-02-22 01:03:59
eeech to taki tylko epizod , zająłem wam czas niepotrzebnie , studiuję amatorsko psychologię "filozoficzną" a wokół mnie gnije, a tak się chciałem wyżalić i poradzić tylko...
3,435 2010-02-22 01:05:47
Różyczko było już na ten temat, widzę ze sie obijasz
:P skoro napisała ze temat jest jej bliski i bolesny to chyba nie musi wiecej tłumaczyc.
przepraszam
3,436 2010-02-22 01:07:12 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-22 01:08:44)
Nie wiem moze jestem jakas nienormalna,ale dziwnie sie poczulam kiedy mi nie odpisales Pawle..:( Do tej pory mnie to nie spotkalo.
Sorry za moje fochy...
Alu mam nadzieje,ze sie uda ![]()
Rozyczko...tak...ten temat rzadzi moim zyciem...:(
Ale nie potrafie o tym mowic...nawet tutaj..
3,437 2010-02-22 01:09:52
Pawle dobrze ze napisałeś chciałam po prostu zreasumowac wszystko.. podzieliłeś sie ta historia i dobrze moze ktos nas bedzie czytał i sie zastanowi.
Marzenko nie ma innej mozliwosci ! ![]()
3,438 2010-02-22 01:12:44
Oj Ala ma dzisiaj nerwa.. To przez zemnie już spadam , więcej już nie szkodze Dobranoc ![]()
3,439 2010-02-22 01:17:54 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-22 01:19:23)
Jutro znowu musze isc do szfagierki...ehh...
Alu,Rozyczko...co tam ?? ![]()
3,440 2010-02-22 01:19:26
kurczak Ty za duzo myslisz! napisałes a ja Ci odpisałam. albo ja juz nie rozumuje poprawnie.. skąd ten wniosek ??
jestem spokojna Pawle i nie wk. mnie -nie mam sie o co wnerwiac.
ale skoro idziesz - spij dobrze ![]()
Ema -nikt Cie nie zmusza zebys cokolwiek opowiadala.
Ludziska co robimy ??
3,441 2010-02-22 01:20:34
Powazmnie prze ten tydzień mi umknęło dużo z kafejki , za dużo czasem się dzieje.
3,442 2010-02-22 01:22:20 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-22 01:25:36)
Wiem Aluniu,nie czuje sie przymuszana ![]()
Wlasnie,co robimy? Trzeba zarzucic jakis temat.....
3,443 2010-02-22 01:25:03 Ostatnio edytowany przez Ema (2010-02-22 01:29:09)
Jestem na malej diecie.....
Wkurzam sie....bo zanim przyjechalam do Irlandii wazylam caly czas 46 kg,a po przyjezdzie,po jakim czasie przybylo mi kilka kg,potem znowu kilka i waga stanela....a ostatnio znowu ptrzytylam 2 kg!!! Teraz waze 54
Musze zrzucic jakies 4-5 kg....Wszyscy mowia ze nic nie widac,ale ja widze....:(
3,444 2010-02-22 01:28:08
oo a jakiej ?? bez słodyczowej??
Różyczko mam nadzieje ze sie nie obraziłas :?
3,445 2010-02-22 01:31:20
Ja mysle,ze to wina innego jedzenia i powietrza....nie wiem..... Tak Alu,zdecydowanie postanowilam powiedziec slodkosciom NIE!!!!
Od dziecinstwa kocham slodycze..:D Zawsze bylam chuda jak patyk.... Nadszedl czas zmian...:)