Wiecie co mnie najbardziej boli
ona chce iść na psychologię .... jest zdolna i chce być uważana za "gwaizdę" podziwiać, służyć i nic nie wymagać...
mam 8 letniego synka, on przez nia ma straszne problemy ja coś mu powiem a ona ,że nie
przykład on jest alegikiem nie moze wszystkiego jeść..... to mówi,ze sierpote z niego robie
wszystko co powiem lub zrobie ona odwraca do góry nogami , dziecko juz nie radzi sobie z tym
ja też a ona cieszy się jak czarownica
robią się jej takie oczy jakby z diabłem miała do czynienia !!!!!!!!!!!
albo mówi mu ,że zrobi wszystko ,żeby mnie wsadzili do więzienia lub do czubków i mi go odbierze
pomijając fakt ,że jest agresywna i hamska dla wszystkich domowników
a chodzi na oaze, jezdzi na rekolekcje !!!!!!!!!!!
Ironia ![]()