Jaga, CV rozrośnie się wraz z doświadczeniem nabytym po drodze
kursy, staże, ukończone szkoły, miejsca pracy
ani się obejrzysz, jak zrobi się z tego całkiem pokaźna lista
28,666 2013-09-26 22:43:58
28,667 2013-09-26 22:51:38
No ja właśnie mam takie zdanie - wpisywać wszystko co ładnie wygląda i pasuje a ewentualne braki w dokumentacji wyjaśnić w bezpośredniej rozmowie. Daje to dwie korzyści. 1. takie zajęcie jest to dodatkowy atut, 2. jest punkt zaczepienia na rozmowie kwalifikacyjnej - kiedy pracodawca skupi się na tym (o ile w ogóle zwróci uwagę) to ma mniej czasu na poruszenie niewygodnych tematów
Oczywiście, ale tylko w "Zainteresowaniach" Można pisać wszystko pod warunkiem że z tego wybrniemy..(to jest punkt zaczepienia) Nie wolno pisać w dziale "praca" bez dokumentu potwierdzającego ..
Wyobraźcie sobie że mam 100 CV ,potem z tego wybieram 20 , mają przynieść dokumenty,zwykle już w dziale kadr odrzucane z klucza są osoby, które nie mają potwierdzenia tego co napisały w dziale praca w CV ,takie są procedury i nie ma się co dziwić..
28,668 2013-09-26 22:52:32
Nie, Gemma, zapewniam, że na moim zlewozmywaku się nie da. A nawet jakbym spróbowała to z ogromnym prawdopodobieństwem potem musiałabym zmywać naczynia w wannie...
Gemma, jesteś nowa, więc nie znamy Cię tak jak się znamy między długostażowymi bywalcami. Wybacz więc głupie pytania, bo może się zdarzyć, że o czymś mówiłaś a ja zapomniała smile Teraz zerknęłam w Twój jedyny wątek na forum. Widzę, że masz męża. Zdradź więc, dlaczego wypiękniasz się dopiero na JUTRZEJSZE bierki? Gdzie Ci się dzisiaj mężczyzna podział?
vinnga, wszystko się da
to tylko kwestia gimnastyki
ano męża mam
się uparł na mnie i sobie żyjemy razem
oboje pracujemy i często jest tak, że wyjeżdżamy służbowo
zdarza się, że zwyczajnie mijamy się w domu
bo albo on w podróży albo ja na wyjeździe
aktualnie jest na poligonie
ale jutro wraca ![]()
28,669 2013-09-26 23:01:26
Paweł, ale tak się dzieje w korporacjach i dużych firmach. W mniejszych nikt nawet papierów nie każe dołączać, chyba, że świadectwo skończenia szkoły, ale to też już po zatrudnieniu
Ostatecznie można dorobić rubrykę "dodatkowe informacje" i ona wszystko przyjmie ![]()
Gemma, z jednej strony nie chciałabym się mijać z moim mężczyzną, ale z drugiej...ma to swój urok. Ty się dzień wcześniej pięknisz na wspólny czas, a mój piękniś zostawił ubranie koło łóżka i poszedł spać na brudasa ![]()
Nie, na moim zlewozmywaku się nie da! Dość marna robota i on na pewno by tego nie zniósł. Niezależnie od wysportowania użytkowników ![]()
28,670 2013-09-26 23:04:26
No właśnie, a co jest tym "dokumentem potwierdzającym"?
Mam dwie umowy, więc w razie czego na rozmowę wezmę właśnie te umowy.
Gemma, masz męża wojskowego?
Czy bywał też na misjach?
Beata, jak skończę, to Ci prześlę.
28,671 2013-09-26 23:06:01
Ej, a co z praktykami?
Mogę wpisać, że miałam praktyki?
I w jakiej rubryce?
28,672 2013-09-26 23:06:56
tak, mój mąż jest żołnierzem
uczestniczył w misji w Kosowie
28,673 2013-09-26 23:10:02
Ej, a co z praktykami?
Mogę wpisać, że miałam praktyki?I w jakiej rubryce?
Ja bym to wrzuciła w doświadczenie zawodowe. Przynajmniej w Twoim przypadku mało rozbudowanego CV
28,674 2013-09-26 23:10:10
spojrzałam na zegarek i już chyba czas na mnie
za kilka godzin pobudka...
pocieszam się tylko tym, że jutro mój ulubiony dzień tygodnia
kolorowych snów życzę wszystkim
dobranoc
i do napisania ![]()
28,675 2013-09-26 23:17:13
Dobranoc, Gemma.
Ja też się zbieram.
Dobranoc, wszyscy ![]()
28,676 2013-09-26 23:25:01
Jaga Baba07 napisał/a:Ej, a co z praktykami?
Mogę wpisać, że miałam praktyki?I w jakiej rubryce?
Ja bym to wrzuciła w doświadczenie zawodowe. Przynajmniej w Twoim przypadku mało rozbudowanego CV
Dokładnie ..
Jaga dokumentem potwierdzającym jest KAŻDA umowa .
Tak Beata w sklepie warzywnym,u prywaciarza np. Można pisać co się chce ,a i tak trzeba będzie z tego wybrnąć (w razie co )
Wszędzie tam gdzie są kadry trzeba się trzymać reguł dla własnego dobra... Choćby na w.w procedury. To moje skromne zdanie ..
Ja już lulu Dobranoc
Dziś może bierki na pralce ![]()
28,677 2013-09-26 23:34:06 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-09-26 23:38:28)
Mam już to CV
.
Wysłałam Ci to coś Beata...
28,678 2013-09-26 23:39:48
Wysyłaj, Jadzik, ale zajrzę dopiero rano. Wprawdzie się zawieruszyłam na forum, ale z mało aktywnym mózgiem
Pawełku, teraz się zgadzam - tam gdzie są kadry bardziej trzeba się trzymać reguł. Dlatego uważam, że dobrze jest dopasowywać CV pod konkretnego pracodawcę. I tam gdzie kadr nie ma - szaleć na maksa ![]()
Bierki na pralce o północy? W bloku się nie da
Na pewno nie na włączonej ![]()
Teraz już zmykam ostatecznie. Pa, robaczki.
28,679 2013-09-26 23:45:24
Ok, ja też już spadam.
To jest taki zarys, bo zainteresowanie będę zmieniać pod konkretnych pracodawców, ale na pewno nie usunę z tej rubryki kryminalistyki i psychologii seryjnych zabójców oraz historii II wojny światowej
. Zresztą to jest prawda, a sport, moda, muzyka(na której naprawdę się znam) i podróże też należą do moich zainteresowań.
Dzisiaj naprawdę wcześnie pójdę spać.
Jak na mnie to o wiele za wcześnie
.
Może się wyśpię w końcu
?
Dobranoc.
28,680 2013-09-27 05:19:45
Hej wstawać pobutka !!! Witam serdecznie wszystkich cieplutko. Niestety wczoraj padłam jak mucha,już nie te lata....Vinnga-mój syn ma indywidualne nauczanie w szkole i tak mu ustawiono plan zajęć, chociaż i tak zaczyna lekcje od 8, bo nie chce iść do klasy,chce być z dziećmi na przerwie.Wczoraj był niegrzeczny w szkole wyzywał panią, podarł kartkę w książce...Truskaweczka-wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,szczere chociaż spóżnione. Jaga- powodzenia w poszukiwaniu pracy i rzucaniu palenia. Gemma-gratuluję męża wojskowego, to ciężki i niebezpieczny zawód jeszcze jak na misjach to w ogóle, ukłon, szacunek. Pawle- musiałam zainstalować nową przeglądarkę teraz jest ok.
Co do flaków uwielbiam je,ale takie swojskiej roboty.W bierki na zlewozmywaku lub zmywarce jeszcze nie grałam,ale to chyba strasznie niewygodne... Może kiedyś spróbuję....
W sobotę chcę jechać z synkiem na bieg na 400 metrów, na zawody organizowane z okazji Święta pieczonego jabłka, trzymajcie kciuki...Do usłyszenia pozdrawiam.
28,681 2013-09-27 07:56:08
Dla Moniki ![]()

28,682 2013-09-27 08:43:24
Monia, z okazji Twoich urodzin życzę Ci bierek...eee to znaczy szczęścia w każdym miejscu na ziemi
. Spełnienia wszystkich marzeń. Sto lat
!

I coś dla śmiechu
.

Hasło na dziś: beletrystyka.
28,683 2013-09-27 08:58:33
Kurcze, tylko na chwilę zawieruszyłam się w innym wątku i tyle osób mnie wyprzedziło?
Monia, sto lat wszelkich wspaniałości! Żeby każdy problem zamieniał się w słodkie ciasteczko, od którego kilogramów nie przybywa
Tornado, jak widzisz, nie spóźniłaś się
Byłaś pierwsza ![]()
28,684 2013-09-27 09:58:31
Jaga, odesłałam Ci moje wymądrzenia ![]()
28,685 2013-09-27 10:16:45
Dziś słonko wyszło! Ha!
Dzień dobry ![]()
Na początku Truskaweczko życzę Ci wszystkiego najlepszego! 
Vinnga, tak w ten weekend pracuję niestety. Tzn tylko sobotę ale to juz połowa weekendu i uznaje, że weekendu w tym tygodniu nie mam. Ale przyszły mam wolny ![]()
Z tymi bierkami na zlewozmywaku u mnie byłoby ciężko, mało miejsca. A na pralce chodzącej w bloku chyba nawet lepiej bo zagłuszy wszystkie odgłosy tej jakże fascynującej gry! ![]()
Jeśli chodzi i CV ja też wiem, że należy wpisywac tylko tą pracę którą można potwierdzic. Kiedyś mi nawet moja szefowa powiedziała, że umowa-zlecenie tez jest traktowana tak średnio. No, ale gdybym miała zlecen nie wpisywac, to oprócz szkoły, praktyk, umiejętności i zainteresowań moje CV byłoby puste ![]()
Pozdrawiam mordeczki ![]()
28,686 2013-09-27 11:40:34
Najlepszeeeegooo Monia i duuużooo zdrowia ,Co by często gęsto grać w bierki i żeby były maciupkie biereczki
jak już się usamodzielnicie oczywiście
Pomyślności ..
28,687 2013-09-27 21:41:21
Cisza jakaś pusto dzisiaj?
,czy wszyscy balują?;)
28,688 2013-09-27 22:09:59
Ci co mogą, to balują.. ![]()
28,689 2013-09-27 22:14:56
Ci co mogą, to balują..
A Ty co porabiasz?...:D
28,690 2013-09-27 22:18:10
Ci co mogą, to balują..
Hmm co prawda, to prawda. Ci co nie mogą- jutro idą do pracy czyli Ja.
Wiecie co, jestem z siebie dumna. Co prawda to jeszcze nic ale pierwszy krok zrobiłam. Zaczęłam znowu ćwiczyć. Sama jestem zaskoczona, że zrobiłam cały trening i nie umarłam! Postanowiłam zmienić trochę swoje życie. Nie jestem jakoś specjalnie gruba, nie mam żadnej wielkiej nadwagi ale źle się czuję. Odstawiłam coca colę- mój jedyny nałóg. Nie piłam już 4 dni. No i chcę zacząć biegać.
Moj O. się nade mną pastwi bo kupił dwie 2l Cole, ale nie ruszę ich. Pokaże mu.
Trzymajcie kciuki żeby lenistwo znowu nie wygrało ze mną.
28,691 2013-09-27 22:19:39
gnije w wyrze niestety ,bo mnie coś chwyta jakiś wirus pewnie...
ehh jak nie urok to...
A ty nie balujesz?
28,692 2013-09-27 22:36:52
Wiecie co, jestem z siebie dumna.
I brawo tak 3maj..
O twoim nałogu coś wiem ,żona też jest fanką tego odrdzewiacza ![]()
28,693 2013-09-27 22:58:33
gnije w wyrze niestety ,bo mnie coś chwyta jakiś wirus pewnie...
ehh jak nie urok to...
A ty nie balujesz?
Niestety nie mam z kim... No tak zawsze musi coś przypętać się jakieś choróbsko...:( Co do odrdzewiaczy to ja nie kupuje, bo nie lubię a synuś nie może ze względu na jego schorzenia. Ma ograniczone napoje, słodycze, chipsy itp rzeczy.
28,694 2013-09-27 22:58:55 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-27 23:20:10)
Kurcze, tylko na chwilę zawieruszyłam się w innym wątku i tyle osób mnie wyprzedziło?
Monia, sto lat wszelkich wspaniałości! Żeby każdy problem zamieniał się w słodkie ciasteczko, od którego kilogramów nie przybywa
![]()
Tornado, jak widzisz, nie spóźniłaś się
Byłaś pierwsza
Dzięki za wszystkie życzenia, są wspaniałe
. Ja chcę ponad sto lat, więc proszę mi życzyć ponad
Oczywiście najlepiej ponad 100 lat w dobrej kondycji- byłoby idealnie ![]()
Dopiero weszłam, bo spędzałam a to z moim czas i wiecie
Bierki były wspaniałe
Więcej szczegółów nie zdradzę
Ogólnie potem też pospaliśmy sobie bo 11 godzin
Na zlewozmywaku tego dotąd nie robiliśmy, też wydaje mi się, że to niewygodne. No, ale oprócz łóżka też była podłoga i inne czy inne.
Z przyjaciółką wczoraj się widziałam, dała mi taką "konfiturę do kąpieli", sól do kąpieli w kształcie babeczki i o takim zapachu i książkę kryminał, chłopak też książkę kryminał- takie lubię bardzo, no i kolczyki ![]()
Od rodziców kasa.
Jutro idę na seans darmowy tego kina z koleżanką w moim mieście, a potem jadę i z chłopakiem w pubie będziemy oglądać na mecz, jak Wam pisałam czasem byłam z nim na meczu na stadionie czy w pubie. Lubi ze mną jeździć, a ja lubię też, mimo że piłkę nożną niezbyt. Po prostu jego radość czy nawet zwycięstwo naszej drużyny mnie cieszy, nawet jeśli sama nie śledzę tego tak bardzo.
A ciastka, które nie tuczą- tak, muszą takie koniecznie wynaleźć ![]()
28,695 2013-09-27 23:27:17
Witaj truskaweczko
Proszę mówmy sobie po imieniu, ja jestem Aga.
Cieszę się bardzo, że w tak miły sposób spędziłaś swoje urodziny.
28,696 2013-09-27 23:30:31
Ta prośba dotyczy również reszty osób na tym forum ![]()
28,697 2013-09-28 00:01:36
Dobrze Aga
Chętnie ![]()
Mam do Was pytanie, bo może [b]luc będziesz wiedziała, bo chyba coś wspominałaś, że trochę znasz się na prawie, więc pomyślałam, że bez sensu zakładać nowy temat[/b].
Otóż, rok temu zmarł na zawał serca mój wujek, my jesteśmy z okolic Warszawy, on mieszkał w okolicy Katowic i tam w okolicy Katowic zmarł. Był rozwiedziony dwukrotnie, z czego z pierwszego małżeństwa miał córkę i wnuczkę. W dniu śmierci miał 46 lat, no, ale ok, to nieważne. Jak można się domyślić nie pozostawił testamentu, jest po nim spadek, ale dużą część to długi, które wujek narobił, nikt z nas tego spadku nie bierze. Dlatego wybraliśmy się do notariusza, odrzuciliśmy spadek, wszystko według tych procedur i w odpowiednim czasie, zrobiło to ok 35 osób z naszej rodziny, w tym rodzice za małoletnie dzieci (bo według prawa właśnie te ok 35 osób dziedziczy po wujku, oczywiście ja też). Notariuszka miała wszystko do sądu wysłać, więc.. powinien być spokój. A teraz, dostaliśmy pismo z sądu cywilnego, że wzywają nas jako świadków o nabycie spadku, nas, wszystkie te osoby, a wnioskodawcą jest krajowy Rejestr Długów. Jest też napisane "bla bla bla", że wierzyciel ma prawo dochodzić od spadkobierców za te długi, po prostu żeby to spłacić. Oni piszą co zrobić jak spadek jest już nadany, żeby z sądu pokazać już wydane postanowienie w sprawie nabycia spadku. A dalej mamy po prostu jego długi z numerem konta, na który trzeba to wpłacać... I teraz pytanie, co teraz zrobić? Chyba najpierw iść do notariusza, prawda? Krew mnie zalewa, że oni chcą, by im płacić, skoro my to już dawno odrzuciliśmy, nikt z naszej rodziny nie chce tego płacić ani dołożyć się, a przecież nikt nie będzie brał na siebie całych długów, bo np "reszta rodziny nie chce płacić". Zresztą, wiadomo, ogólnie nie chcemy płacić, bo z jakiej racji mamy mieć problemy? Co najlepsze piszą, że uczestnikiem postępowania jest moja babcia, uwaga, zamieszkała w Katowicach ! A mów wujek jakiś czas mieszkał w Katowicach, potem w okolicach, babcia zaś nigdy tam nie mieszkała, mieszka na wsi, a i że uczestnik postępowania to też mój dziadek, a co najlepsze mojego dziadka nigdy nie poznałam, bo zmarł jak moja mama miała 8 lat, teraz mama ma 46 lat, więc prosty rachunek- nie żyje od 38 lat. No i do tego piszą, że mieszka w Katowicach, a mój dziadek jak żył to nigdy nie mieszkał w Katowicach. Oczywiście jak byliśmy u notariuszki, to wszystko jej dyktowaliśmy, kto ma jak na nazwisko, gdzie mieszka, o swoim tacie mama też mówiła, że od dawna nie żyje itp... a oni mają taki bałagan i napisali taką bzdurę. Co teraz z tym zrobić?
28,698 2013-09-28 01:21:22
Witajcie nocą, choć jak sądzę już wszyscy śpią ![]()
bo chyba coś wspominałaś, że trochę znasz się na prawie, więc pomyślałam, że bez sensu zakładać nowy temat
Co teraz z tym zrobić?
Wprawdzie nie pamiętam żebym to pisała, ale nieważne ![]()
Co robić?
Jeżeli sąd wzywa na rozprawę, to należy się stawić.
Kto odrzucił spadek, nie jest spadkobiercą, bo prawo traktuje go jakby nie dożył otwarcia spadku.
Notariusz powinien był przesłać do sądu spadku Wasze oświadczenia o odrzuceniu spadku.
Iść na rozprawę i powiedzieć to wszystko.
Wierzyciel ma prawo dochodzić spłaty długów od spadkobierców . Jeżeli spadek został skutecznie odrzucony (w terminie, a dla małoletnich za uprzednią zgodą sądu opiekuńczego) to taka osoba spadkobiercą nie jest. Nie ma obowiązku spłacania długów.
Dobranoc.
28,699 2013-09-28 01:57:08 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-28 02:15:38)
Wiem, przepraszam luc, jeśli się pomyliłam, ale bardzo ładnie mi to wyjaśniłaś
Muszę przyznać, że mocno przejęłam się tą całą sprawą
Denerwuje mnie to polskie prawo i to mocno, krew mnie zalewa! Moja mama zaś wręcz bagatelizuje, bo dobrze załatwiliśmy sprawę. Ok, dobrze załatwiliśmy, więc na pewno wyjdzie na nasze, ale z jakiej racji mamy jechać do Katowic? Bo oni mają bałagan? Sama przyznaj luc, to ,że napisali, że mój dziadek mieszka w Katowicach to chyba skandal, skoro nigdy nie mieszkał tam i nie żyje od ok 30 lat? Rozumiem pomyłki, ale to chyba przesada, mam rację?
Idę w poniedziałek do notariusza. U nas nadal piszą, że jesteśmy niby spadkobiercami, że musimy stawić się na sprawę w sprawie nabycia spadku, przy czym nie ma terminu (więc pewnie dopiero przyślą). Oczywiście, że w terminie załatwiliśmy sprawę, już z miesiąc czy dwa po śmierci, a termin jest do pół roku. Przy czym notariuszka sama mówiła, że to, że zrzekliśmy się spadku ona wysyła do tamtego sądu, więc wszystko będzie załatwione. Jak pisała to widać, że sama gubiła się w nazwiskach w naszej rodzinie, owszem, niby trochę tego jest, ale też nie ma tej dużej rodziny, spadkobierców jest ok 30, łącznie z małoletnimi dziećmi. Widać, że notariuszów to przerasta...
Dlatego, że tak powiem jej co o tym myślę i zapytam co jest, pokażę pismo, najchętniej bym mocno ochrzaniła, ale lepiej nie, bo to w końcu urzędnik i to co o niej myślę muszę czy o polskim sądzie, który tak się myli będę musiała już zachować dla siebie i schować tę złość w sobie, nie pokazać jak bym chętnie na nich nakrzyczała, bo tak chętnie bym na nich nakrzyczała za taką niekompetencję..
A teraz wychodzi na to, że mamy po to, by pokazać te pisemka jechać do Katowic? O nie, zrobię wszystko, by to nie było konieczne. Zwłaszcza, żeby mama nie musiała jechać w takiej "głupiej" sprawie, bo jak wiecie ma raka, jest słaba, robimy jej zakupy, pomagamy jej itp, bo nawet zakupy teraz to dla niej wiele, a co dopiero do Katowic jechać. No, ale słyszałam, że w takich uzasadnionych przypadkach to jak najbardziej. No bo bez przesady, żeby miała jeździć, skoro naprawdę nie ma siły, potrzebuje sporo odpoczynku w domu. Ja wiem, mama wyzdrowieje, w końcu miała już jakieś 2 lata remisji, teraz guz jak Wam pisałam powiększył się, ale to po prostu znak, że to nie była odpowiednia chemia dla niej, teraz ma inną i brachyterapię- naświetlania miejscowe i wcześniej miała takie leczenie, przyniosło skutek, teraz na pewno przyniesie, myślę, że już na trwałe. No, ale póki co jest osłabiona, trochę za mało żelaza miała, płytek krwi, białych, czerwonych, nie dużo za dużo, ale trochę.
Tak to miała idealne mimo chemii, ale wiecie, już parę tych chemii miała przez te ok 3 lata, no blisko 4 lata choroby, już pewnie 6 chemii miała łącznie, a może i 7, do tej pory morfologię miała mimo tego idealną, no ale wiadomo, to osłabia dlatego tak jest. A mama ma 46 lat, to wiadomo zachorowała jak miała ok 42-43 lat, rak szyjki macicy. No, dlatego bierze na wzmocnienie zastrzyk tej morfologii, żelazo. Dużo leczenia musiała przejść, bo raczysko takie jest, lubi powracać, wieć "rakowcy" często wiedzą co to wiele chemii i zmęczenie,ale na pewno przyniesie to zdrowie, pozbędziemy się raka ![]()
Natomiast moja sunia już wiadomo, że ma raka wątroby, raczej wiele nie da się zrobić, bo jest małym psem, 14 lat jednak ma i na ludzkie to ponad 70 lat, więc jakieś wycinanie itp odpada, zwłaszcza w raku wątroby i w tym wieku u psa, chemioterapia tak samo. Dlatego dostaje zastrzyki, łapy spuchniętej już nie ma. No w każdym razie nie da się tego całkiem wyleczyć, ale życie jej wydłużymy, by była jak najdłużej z nami, a zastrzyki też na pewno ją wzmocnią, jej wątrobę (no wiadomo, cała jest zniszczona, ale jakąś choć minimalną poprawę, by lepiej się czuła to da). Wychudła przez tego raka, a kiedyś kuleczka by7ła, trochę nadwagę miała, bo żarłok. A teraz? Chudziutka, ale nadal je wiele i do jedzenia piszczy, na dworze jedzenia szuka, tu nic się nie zmieniło
Tylko jedzenie przez nią "przelatuje" przez raka i nie tyje już, tylko bardziej gubi kilogramy, żebra jej widać, dużo śpi, wiadomo, osłabiona, na spacery niechętnie wychodzi, trzeba ją wyciągać z jej "nory" pod łóżkiem.
Dobranoc, idę spać
Wiem, powinnam się tym nie przejmować,że może niepotrzebnie aż tak się denerwuje, bo i tak to my mamy rację, ale mimo wszystko, skoro wszystko załatwione, to powinno być z głowy, a nie że robią problemy, to frustrujące. A zaznaczam jeszcze raz, że my już WSZYSCY w rodzinie odrzuciliśmy spadek. No, ale postaram się o tym teraz nie myśleć, by dobrze usnąć. Kolorowych snów ![]()
28,700 2013-09-28 02:14:59 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-28 02:18:35)
Wiem, przepraszam luc, jeśli się pomyliłam,
Denerwuje mnie to polskie prawo i to mocno, krew mnie zalewa!
Bo oni mają bałagan? Sama przyznaj luc, to ,że napisali, że mój dziadek mieszka w Katowicach to chyba skandal, skoro nigdy nie mieszkał tam i nie żyje od ok 30 lat? Rozumiem pomyłki, ale to chyba przesada, mam rację?
U nas nadal piszą, że jesteśmy niby spadkobiercami, że musimy stawić się na sprawę w sprawie nabycia spadku,
Widać, że notariuszów to przerasta...
o polskim sądzie, który tak się myli
Po kolei ![]()
1.Nie masz za co przepraszać ![]()
2.W czym konkretnie denerwuje Cię polskie prawo?
Doskonałe nie jest (nie ma takiego), ale najgorsze też nie.
3.Ale kto ma ten bałagan?
Nie wiadomo czy to pismo trafiło do właściwego sądu.
4. Napisz konkretnie czy wzywają Was czy zawiadamiają o rozprawie?
Czy wzywają w charakterze świadków (raczej nie) czy jako uczestników postępowania?
5. Notariusz też człowiek
mógł się pomylić.
Mogliście też podać niezbyt dokładne informacje.
6.Nie wiem dlaczego uważasz, że sąd się myli? Na razie sąd ustala krąg uczestników.
Wierzyciel wniósł sprawę i podał Was jako spadkobierców. Sąd ma obowiązek badać kto jest spadkobiercą, a zatem musi wezwać wszystkie osoby.
Skąd sąd ma wiedzieć, że dziadek nie żyje? Jeżeli wnioskodawca tego nie podał? To dopiero właśnie sąd będzie ustalał.
Wiem, że to bywa denerwujące, ale spokojnie ![]()
Jeżeli wszystko załatwiliście jak trzeba, to nie musisz się denerwować.
Śpij spokojnie.
Mamie życzę zdrowia.
28,701 2013-09-28 02:27:09 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-28 02:27:51)
Wszystko dobrze załatwiliśmy i powiedzieliśmy notariuszce, to wiem na pewno
Uważam po prostu, że sąd czy notariusz nie powinien popełniać takich błędów (szczególnie tego, że napisał, że mój dziadek żyje, mieszka w Katowicach, jest tu wpisany przez Wnioskodawcę- Krakowy Rejestr Długów jako uczestnik postępowania mój dziadek czyli tata mojej mamy i nieżyjącego wujka, a jak mówię nie żyje już ponad 30 lat i nigdy nie mieszkał w Katowicach. Wpisana jest też moja babcia, czyli mama mamy i też nieżyjącego wujka, przy czym też jest wpisane, że mieszka w Katowicach, a ona też nigdy nie mieszkała, mieszka na wsi, okolice Sokołowa Podlaskiego. W Katowicach mieszkał mój nieżyjący wujek, a potem w okolicach Katowic. My jesteśmy wezwani jako uczestnicy postępowania. Dalej napisane jest od tego Rejestru Długów: "W imieniu wnioskodawcy wnoszę o doręczenie na adres wnioskodawcy postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po.... wydanego przez sąd rejonowy w Katowicach. W razie istnienia postanowienia proszę o zaliczenie części opłaty sądowej uiszczonej na załączonym do niniejszego pisma wniosku o stwierdzenie nabycia spadku na poczet należnej opłaty"..
No i ja albo ja jestem niekumata i dlatego nie rozumiem np tego zdania albo oni to nieczytelnie piszą. Zapytam mamy, ale chyba z Katowic nie mamy.. więc obawiam się, że będą kazali tam jechać... koszta, koszta i jeszcze raz koszta (dojazd o Katowic itp) i to jeszcze nie z naszej winy. To druga rzecz, która mnie denerwuje w polskim prawie, że niby załatwiliśmy, miało nie być problemu, a teraz wychodzi, że mamy tam jeździć. Jak mówię, mama i tak raczej tak mnie pojedzie, napiszemy jaka jest sytuacja.
Jeszcze raz dobranoc ![]()
Dziękuję bardzo luc ![]()
28,702 2013-09-28 02:35:46
Truskaweczko - wybacz, ale trochę chaotycznie piszesz ![]()
O co w końcu jest sprawa w sądzie i kto Was wzywa o przedłożenie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku?
Czy to jest pismo z sądu?
Powtórzę jeszcze raz - skąd sąd ma wiedzieć, że dziadek nie żyje albo, że babcia mieszka gdzie indziej, skoro nikt tego sądowi nie powiedział?
Teraz to wszystko powiecie i sprawa się wyjaśni.
Dobranoc i śpij spokojnie.
Wszyscy z reguły denerwują się sprawami sądowymi, ale po to są odpowiednie procedury żeby sprawę wyjaśnić.
A sąd jest procedurami związany.
28,703 2013-09-28 02:46:58 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-28 02:48:22)
Jeszcze trochę jestem, więc odpiszę.
No jest napisane że sprawa z wniosku krajowego rejestru długów o stwierdzenie nabycia spadku gdzie wzywa nas jako uczestników postępowania, później jak Ci pisałam jest po prostu napisane, że wierzyciel domaga się wiesz tego długo, ponieważ dłużnik zobowiązał się do uiszczania miesięcznego abonamentu, wiesz, bo taką firmę miał... Dlatego wnioskodawca wnosi od spadkobierców zmarłego zapłaty należnej mu wierzytelności, wnioskodawca wnosi o stwierdzenie nabycia spadku. Tyle, nie ma żądnej daty sprawy itp.
Tak, ale wiesz, u notariusza to wszystko mówiliśmy, miało być to wysłane do sądu, co jest naturalne, dlatego pisałam, że jakiś bałagan mają.
Dobranoc ![]()
28,704 2013-09-28 05:21:12
Witam wszystkich cieplutko, ja już wstałam, mały nakarmiony.Jaka u Was pogoda?...Po butka,śpioszki moje kochane![]()
Droga Moniko trzymam bardzo mocno kciuki za powrót do zdrowia dla twojego pieska i mamy
Pamiętaj zawsze trzeba mieć nadzieję ,że będzie lepiej, głowa do góry i do przodu
Nie wolno podawać się.
28,705 2013-09-28 13:28:00
...Po butka,śpioszki moje kochane
.
O jak miło
Dzień dobry Agnieszko I wszyscy
Pogoda w Kujawsko-Pomorskim nie napawa optymizmem ale nie pada ,przynajmniej na razie..
28,706 2013-09-28 18:33:17
Witajcie zdaję relacje na gorąco.Pisałam wam,że wybieram się z synkami na zawody z okazji dnia pieczonego jabłka,synuś zajął 9 miejsce w biegu na 4 00 metrów dostał dyplom,a mamusia biegła na 2000 metrów zajęła 2 miejsce dostała medal i dyplom i plecak
28,707 2013-09-28 23:40:13
Hej ![]()
Aga, to Ty i synek świetnie się spisaliście
Gratuluję tak wysokich miejsc, dyplomów i plecaka ![]()
Pusto dziś w kafejce coś
Mnie akurat nie było, bo byłam na seansie z koleżanką, było "Whisky dla aniołów"- super film, inteligentny, z poczuciem humoru, warto obejrzeć ![]()
A potem z chłopakiem w pubie na meczu i niedawno wróciłam, dlatego dopiero jestem. Myślałam, że np będę musiała nadrabiać coś co Jaga czy Beata napisała, a tu nic. Beata, to rozumiem, bo chce być pożyteczna, ale Ty Jaga? Obiecałaś nam codziennie rano jakieś słowo ![]()
28,708 2013-09-29 00:02:09
Dziękujemy serdecznie
Dzisiejszy dzień uznaję za bardzo udany, bo na świeżym powietrzu, na sportowo i z pożytkiem dla zdrowia
Frajda dla nas i mile spędzone razem chwile. Tak ostatnio coś pusto, to ja zawsze byłam w tyle.Co do filmu nie widziałam, rzadko chodzę do kina ostatni raz byłam z synkiem na "Epoce Lodowcowej 4 w 3D"
28,709 2013-09-29 01:08:50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-29 01:11:43)
Hehe no tak, teraz nie jesteś w tyle w kafejce i nie masz też co nadrabiać ![]()
Ja do kina też często nie chodzę, wiele filmów oglądam w Internecie online, a ten seans, na którym byłam to w moim domu kultury za darmo, co 2 tygodnie, czasem co miesiąc nam puszczają i zazwyczaj chodzę właśnie z przyjaciółką. Za 3 tygodnie też będzie- "Kochanek królowej" wtedy, też chętnie pójdę i zobaczę ![]()
A "Whisky dla aniołów" to słyszałam wiele opinii, że nudne itp.. trochę przez to nie chciało mi się oglądać i w domu nie odpaliłam, ale jak już puścili w domu kultury to jestem zdania, że niepotrzebnie słuchałam się, że nudne, bo dla mnie ciekawe, humor właśnie dosyć inteligentny, ale absolutnie dla mnie nie nudne
A bohaterzy i ich teksty przezabawne, cała sala u nas się śmiała
Świetnie można przy tej komedii odprężyć, oby takich komedii tworzyli więcej
Brzuch mnie nadal boli od śmiechu
Dlatego śmiało polecam, myślę, że np Tobie Jaga też by się spodobał, tak czuję, bo chyba też lubisz taki humor
Ja, owszem, czasem i lubię humor jak to się mówi bardziej niby prymitywniejszy np "Kac vegas", ale takie komedie jak napisałam czy "Nietykalnych" też bardzo lubię, to chyba zależy u mnie od nastroju, na jaką komedię czy na jaki film będę miała ochotę.
Idę spać, dobranoc ![]()
28,710 2013-09-29 05:09:08
Hejka pobutka moje kochane słoneczka
Monika fajnie masz z tym kinem w Domu Kultury, też bym tak chciała, ale nie narzekam ja zawsze też staram się zorganizować jakiś wyjazd lub zajęcia,aby spędzić miło wekend, tylko u mnie to bardziej pod kątem atrakcji dla syna np:Myślecinek,Multikino, Famili Park, Muzeum Wojska Polskiego itd, ale ja mam najbliżej do Bydgoszczy. Chciałam latem jak było jeszcze ciepło wybrać się z dzieciakami na Wyspę Młyńską do Bydgoszczy,ale jakoś tak wyszło,że nie zdążyłam potem pogoda nie taka była,ale nic nie straconego jeszcze.Może Paweł mi podpowie jakieś ciekawe miejsce do zwiedzania w Bydgoszczy?
28,711 2013-09-29 18:33:58
Hej
Znowu pustki
szok, zawsze ktoś zaglądnął choć wieczorem, gdzie Was wywiało? Jestem szczerze zaskoczona i smutno, pusto tu bez Was.
Z tym sądem, to jest tak, że okazuje się, że po prostu musimy napisać do Katowic, że chcemy przesłuchani być tu, gdzie mieszkamy.
28,712 2013-09-29 19:25:58
Jak widać pustki na naszym forum...Ja też jestem zaskoczona, co stało się ze wszystkimi? widać zostałyśmy same. ![]()
28,713 2013-09-29 19:34:20
Jestem ,błądzę po tematach , Aga nic poza myślęcinkiem i może Operą nie przychodzi mi nic rodzinnego do głowy. Jak masz FB to jest strona o Bydgoszczy i tam ludzie często wpisują jak coś fajnego znajdą na spędzenie czasu..
28,714 2013-09-29 21:43:23
Dzięki Pawle W operze też byłam z synkiem na "Koziołku Matołku", zobaczę poszukam.;)
28,715 2013-09-29 21:50:11
Melduję się. Nie było mnie bo byłam u rodziców. Tam wprawdzie internet dotarł, ale zupełnie nie chce mi się wtedy zasiadać przed komputerem. Przywiozłam sobie dużo zielska z ogródka i teraz będę przez najbliższy tydzień przerabiać ![]()
Byłam 2 razy na grzybach, zapewne 2 ostatnie razy w tym roku. W sobotę mnóstwo małych ślicznych podgrzybków nazbieraliśmy, dzisiaj trochę gorzej - miałam wrażenie, że na 1 grzyba przypada ze dwóch grzybiarzy
Monia, Ty jesteś straszna panikara
Z jednej strony to dobrze, w sumie fajne są takie osoby, które się wszystkim i wszystkimi przejmują. Ale chyba szkoda zdrowia. Twoja mama bardzo dobrze podeszła do sprawy i się nie przejęła. Przejmować to się będziecie jak pojawią się faktyczne kłopoty. Wymyślać kłopotów nie ma sensu
Trzymam kciuki, żeby się wszystko ładnie ułożyło ![]()
A Adze gratuluję sportowych osiągnięć ![]()
28,716 2013-09-29 22:03:10
Nie było mnie bo byłam u rodziców.
Byłam 2 razy na grzybach, zapewne 2 ostatnie razy w tym roku. W sobotę mnóstwo małych ślicznych podgrzybków nazbieraliśmy, dzisiaj trochę gorzej - miałam wrażenie, że na 1 grzyba przypada ze dwóch grzybiarzy
![]()
A Adze gratuluję sportowych osiągnięć
Rozgrzeszona ![]()
Czyli grzybów ni ma??
Byłam kilka dni w zeszłym tygodniu w podgórskiej miejscowości i targ był dosłownie zawalony grzybami.
Przyłączam się do gratulacji.
28,717 2013-09-29 22:13:12
Agnieszka to masz link ,często tam ogłaszają imprezy..
https://www.facebook.com/groups/srodmiescie.bydgoszcz/?hc_location=stream
Beata mógłbym cię dziś na parę minut porwać?
Ale tylko jak masz humor ![]()
28,718 2013-09-29 22:20:26
Luc, grzyby były. Mnóstwo. Chyba efekt ciepłych nocy kilka dni temu. Ale po lesie się w weekend takie armie przetoczyły, że teraz już faktycznie bliżej do stwierdzenia, że grzybów nie ma
W każdym razie u mnie na balkonie są ![]()
Paweł, na kilka minut może i dam się porwać ![]()
28,719 2013-09-29 22:40:31
Nio spanikowałam
No, ale z jednej strony dobrze, bo moja mama chciała to olać, a to już niedobrze, bo kara mogłaby być. Tak źle i tak niedobrze. No, ale wiem, mogłam zwrócić na to uwagę, ale tak nie panikować
Tak się postaram
Fajnie, że na grzybach byłaś. Ja jutro muszę pozałatwiać parę spraw, w środę chyba pójdę za środy w orange do kina z chłopakiem
Wiecie ta promocja
Wszedł super horror- "Naznaczony 2", jedynkę oglądałam, pewnie na to się pójdzie, jestem ciekawa, jedynka była super, ta część podobno też niezła, może nie to co jedynka, ale że też dobra.
28,720 2013-09-29 22:59:57
Dziękuję wszystkim za gratulacje Grzybów jest mnóstwo właśnie mój mężulek robi a ja siedzę popijam szampana z mężusiem i siedzę na necie, potem pewnie pogramy w bierki, dzieciątka śpią...:D Pawle - zaraz zobaczę tę stronę. Pozdrowionka dla wszystkich:)
28,721 2013-09-29 23:09:31
Tornado, to siedzisz z mężusiem czy z internetem? Szampan nad grzybami? Ciekawe ![]()
Monia, horror to ja oglądałam ostatniej nocy i teraz jestem niewyspana jak nietoperz. "Dzieci" leciał na jakiejś stacji. Nie lubię horrorów, ale jak zaczęłam oglądać to chciałam zobaczyć jak się skończyło.
28,722 2013-09-29 23:16:43
Tornado, to siedzisz z mężusiem czy z internetem? Szampan nad grzybami? Ciekawe
Monia, horror to ja oglądałam ostatniej nocy i teraz jestem niewyspana jak nietoperz. "Dzieci" leciał na jakiejś stacji. Nie lubię horrorów, ale jak zaczęłam oglądać to chciałam zobaczyć jak się skończyło.
Oglądałam ten horror, jak i wiele innych. Dosyć fajny
Późno pewnie leciał?
28,723 2013-09-29 23:19:22
No jakoś po północy. Jak na horror to mi się podobał. Jakoś był tak zrobiony, że jego straszność nie polegała na wylewających się mózgach, rozwleczonych wnętrznościach itp. ![]()
28,724 2013-09-29 23:20:33
Ja siedzę w kuchni przy laptopie piję szampana i piszę. Mąż siedzi popija szampana i robi grzybki. Siedzimy i sobie rozmawiamy.
28,725 2013-09-29 23:38:15
Vinnga, Luc Proszę mówmy sobie po imieniu, zwracałam się do wszystkich z taką propozycją...:) Chyba, że komuś to nie odpowiada to przepraszam.
28,726 2013-09-29 23:41:46 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-29 23:43:19)
Tornado ależ oczywiście ![]()
Tu nikt (chyba) nie zwraca się do nikogo w formie "pan, pani".
Teraz sobie pomyślałam, że może chodzi Ci o coś innego. Nie o formę lecz o samo imię?
28,727 2013-09-29 23:42:33
No jakoś po północy. Jak na horror to mi się podobał. Jakoś był tak zrobiony, że jego straszność nie polegała na wylewających się mózgach, rozwleczonych wnętrznościach itp.
No tak, masz z tym rację
Dzieci na horrorach potrafią być straszne. Zawsze jest też ciekawe przemyślenie co my byśmy zrobili na miejscu bohaterów.
28,728 2013-09-29 23:48:29
Tornado ależ oczywiście
Tu nikt (chyba) nie zwraca się do nikogo w formie "pan, pani".Teraz sobie pomyślałam, że może chodzi Ci o coś innego. Nie o formę lecz o samo imię?
Tak właśnie o to mi chodziło żebyśmy mówili sobie po imieniu
Tylko nie wszystkich pamiętam imion.:)
28,729 2013-09-29 23:51:50
Tylko nie wszystkich pamiętam imion.:)
Ja też mam z tym problem
dlatego wolę zwracać się po nickach.
Ale nie przeszkadza mi jeżeli ktoś do mnie mówi (pisze) po imieniu.
28,730 2013-09-29 23:52:01
Tornado-Agnieszko, jakbyś nie zwróciła uwagi to wcześniej napisałam o Tobie "imiennie"
Wiesz, my tutaj piszemy do siebie różnie - niektóre osoby wolą, żeby po nicku - więc tak piszemy. Innym to obojętne, więc piszemy raz tak, raz tak.
Widziałam Twoją propozycję pisania po imieniu. Automatycznie uznałam, że można pisać i po imieniu, i po nicku. Jeśli zdecydowanie wolisz imię - postaram się pisać zawsze imiennie.
Ja jestem Beata, proszę tylko, żebyś poza tą kafejką do mnie po imieniu nie pisała (gdybyśmy się w jakiejś dyskusji na forum spotkały). Takie dziwne zboczenie mam ![]()
Jest przed północą a ja się czuję jakby było nad ranem. Wniosek - czas spać ![]()