vinnga napisał/a:I od czego ja mam zacząć?
Fajny Dżordż i fajna Beti
Miałam mnóstwo różniastych zwierzątek, ale ptactwa nigdy. Chyba, że kury na podwórku się liczą
Amanta widziałam. Wariat jakiś. W dodatku mało rozgarnięty, skoro nawet mojego imienia nie umiał na forum znaleźć. Chyba, że coś mu się pomerdało i nie na to forum wlazł. Jak się wpisze mój forumowy nick w google to sporo różnych stron wyskakuje. A ja tylko tu go mam i na forum dla reumatyków
Reszta więc jakieś obce, które może i Kingami są...
W zoologicznym kupiłam kiedyś karmę dla świnki, w której było bardzo dużo gąsieniczek. Ale ponieważ mole kuchenne miałam już wcześniej, więc dramatu nie było 
Paprykę skończyłam przetwarzać. Znaczy siedzi w słoikach i się pasteryzuje we wszelkich dużych garnkach jakie posiadam
Aż herbatki mężczyzna nie może mi zrobić, bo wszystkie palniki zajęte...
Kurcze, Jaga bierkuje od 2 dni. A może on ją utopił?
No fajne, fajne, ale ja np myślałam, że żółta papużka to Beti
Taka dostojna, piękna, biała trochę odwrócona niestety.
O, co to za amant?
Z forum?
Ja też ptactwa akurat nigdy nie miałam. W sumie to mam coś takiego, że mam jakiś lęk przed latającymi i to nie tylko chodzi o owady, ale też ptaki, tzn popatrzeć lubię, ale jak blisko to jest lęk, dlatego np jak kiedyś jakiś ptak jet ranny, to kogoś innego poprosiłam, by pomógł, bo ja sama odczuwam wtedy lęk.. i nie wiem czemu, może kiedyś pójdę do psychologa i zapytam, bo to aż ciekawe czemu tak mam i czy można to zniwelować.
No i prawidłowo, to ich początki, niech bierkuje
Ja pamiętam pierwsze moje spotkanie z moim facetem, łaziliśmy z 8 godzin, mimo że był grudzień i już dosyć zimno
Jakoś nie szliśmy do kawiarenek, jakoś ta chemia między nami nas ogrzewała hehe 
Śpij dobrze Anstawia- Aniu, dobrze pamiętam?
To widzę, że już same nocne marki zostały, czyli my
Powinniśmy chodzić spać "o bardziej cywilizowanych porach" 