Netkafejka dla Przyjaciół ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 421 422 423 424 425 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27,431 do 27,495 z 30,541 ]

27,431

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

No właśnie, Beata, mnie denerwuje to, że oni albo parkują na parkingu dla nauczycieli, albo bezmyślnie zastawiają bramę do tego parkingu. Dobrze, że na kopercie dla szkolnego autobusu jeszcze nie stawiają, chociaż kilka razy widziałam takich pomysłowych rodziców.
A uliczka też wąska.
No i nie można by się było denerwować, gdyby nie mieli wielkiego parkingu. Ale mają parking, jest jakieś 50-70 metrów od szkoły, więc dla rodziców to za daleko

Mnie strasznie śmieszą podobne sytuacje kiedy jeżdżę jako pilot na szkolne wycieczki. To zwykle są szkoły z Warszawy, ciężko się autokarem zatrzymać pod szkołą, a jeśli jest skrawek wolnego miejsca to z całą pewnością będzie zastawiony przez rodziców dzieci jadących na tę wycieczkę smile
Z wyjazdem to jeszcze pół biedy, zwykle autokar podstawia się wcześniej niż rodzice. Ale powrót to cyrk. Wiedzą mamuty, gdzie stał autokar jak dzieci do niego wkładali, ale to nie przeszkadza w tym miejscu zaparkować. Więc ja w takich przypadkach mówię kierowcy, żeby jechał dalej aż znajdziemy dobre miejsce. I czasem jest to ze 2 ulice od szkoły smile A co, jak umieją zastawić miejsce to niech sobie po te dzieci przytuptają tongue

Jaga Baba07 napisał/a:

Z naszą znajomością...hmm...Nie zahaczałam o temat tej "przyjaźni", bo stwierdziłam, że to za wcześnie.
Ale wiem, że Sylwestra chce spędzić ze mną.
I jak potem napisał, nie da mi nigdy zmarznąć tongue.

To nawet brzmi obiecująco smile I dobrze, że nie zahaczałaś o temat - jestem przeciwniczką takiego wykładania kawy na ławę. Chodziło mi o Twoje własne odczucia smile

Zobacz podobne tematy :

27,432 Ostatnio edytowany przez luc (2013-09-13 13:37:23)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

chyba będziesz musiała poszperać, bo z tego nie czytałam tylko "Jeden Dzień Iwana Denisowicza"...
No dobra, jeszcze "Opowiadania kołymskie" - tytuł znajomy, ale zupełnie nie wiem co w środku, to chyba nie czytałam.
"Inny świat" chyba był lekturą?
Bardzo mnie wciągnęła "Na nieludzkiej ziemi", ale z trudem przebrnęłam przez grubaśny "Gułag" Applebaum. Nie wiem dlaczego - książka ciekawa, ale jakoś opornie mi szła.

"Jeden dzień Iwana Denisowicza" - krótkie opowiadanie, do połknięcia przez jeden wieczór.
"Opowiadania kołymskie" - jeśli nie pamiętasz to chyba nie czytałaś smile bo ta książka robi wrażenie. Przynajmniej na mnie. Inne wspomnienia mają duży ładunek emocjonalny. Ta, opisuje zdarzenia (niekiedy nawet poetycko) w sposób dość beznamiętny, co w zetknięciu z grozą tych wydarzeń jest niesamowite. Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, że autor spędził w obozach 18 lat....
Potem można sięgnąć do książki Hugo-Badera "Dzienniki kołymskie". To reportaż z podróży po Kołymie m.in. śladem sowieckich obozów. Jest sporo odniesień do książki Szałamowa.
Przy okazji - niezłe są też inne książki Badera. Mnie podoba się (poza "Dziennikami") "Biała gorączka" - postsowiecki świat w głębi byłego imperium. Świetnie napisana.

Z innych:
Beata Obertyńska "W domu niewoli",
Bronisław Młynarski "W niewoli sowieckiej",
"My deportowani" - zbiór wspomnień różnych osób,
Iwan Sołoniewicz "Rosja w obozach koncentracyjnych",
Sławomir Rawicz "Długi marsz" - o ucieczce z obozu. Niedawno Amerykanie nakręcili film na podstawie tej książki (ciekawe czemu nie nasi), ale nie oddaje jej klimatu.

"Inny świat" jest teraz lekturą? No, no. Ciekawe jak długo jeszcze będzie?
Applebaum faktycznie nie da się czytać jednym tchem.

Czytacie o Kresach, o Wołyniu?
Czytacie pisarzy rosyjskich, dawnych i współczesnych?

JagaBaba - zapytałam męża o koszty naszego wyjazdu i okazało się, że kosztował mniej niż wcześniej pisałam. Według niego jakieś 6 tys. zł. Jeśli od tego odjąć kilka kosztownych drobiazgów (nie mogłam się powstrzymać smile), to jeszcze mniej.

27,433

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Luc, teraz strzeliłaś w same nieznane mi pozycje smile

"Inny świat" był lekturą w liceum. Ale do liceum to ja chodziłam 15 lat temu smile Nie wiem czy nadal jest.
Te "Opowiadania kołymskie" widocznie tylko z tytułu mi się kojarzą.

O Kresach właśnie nie czytałam... Dość niedawno zafascynowała mnie powieść "Ukraiński kochanek" Srokowskiego i 2 następne tomy. To nie jest typowy dokument, ale dużo faktów historycznych zawiera. Przyznaję, że wiele opisów przekręciło mi wnętrzności. Postanowiłam nawet poszukać czegoś o tej tematyce, ale jakoś się rozeszło po kościach.

Pisarzy rosyjskich nie czytywałam nigdy. W sumie nie wiem z czego to wynika, skoro chciałam nawet studiować filologię rosyjską tongue

27,434

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga, ja gwoli wyjaśnienia, bo bardzo to wszystko zaplątałaś, a nie trzymałaś się faktów.
Post będzie długi, ale proszę o przeczytanie go z uwagą.

Zatem po kolei:
Ostatnio w dwóch wątkach udzielaliśmy się z Yogim.
W tym pierwszym doszło do scysji, ponieważ zamiast dyskutować w temacie, kierował do mnie niewybredne aluzje, jakobym: chłopu/facetowi lizała nogi, a on i tak mnie kopnął w tyłek.
Na moją ostrą reakcję, żeby nie tworzył scenariusza z mojego życia, dodał, że to musi być prawda, bo na to wskazuje moja reakcja. Tak to pamiętam, bo dosłownie nie przytoczę, ponieważ moderatorka edytowała jego wypowiedzi jako 'nadinterpretację' i moje odpowiedzi, w których dosadnie wyraziłam, co o nim myślę, w świetle jego napastliwych i urągających mi słownych ataków, a przecież wątek nie był o mnie.

Od tego czasu zaczął na forach uskarżać się na mnie/robić przytyki ? pośrednio lub bezpośrednio wymieniając mój nick, oczywiście odwracając kota ogonem, jakoby był tym pokrzywdzonym. Nie reagowałam, ponieważ adwersarze nie wdawali się z nim w dyskusje i te jego skargi się 'rozmydlały'.

W kolejnym temacie, zareagowałam na jego obraźliwą wypowiedź w stosunku do autorki historii, również  moderatorka była tego samego zdania ? dostał upomnienie i przeprosił autorkę. Wątek : ?Boję się sama wychować dziecko?.  W dalszej części dyskusji stwierdził, że źle interpretuję wypowiedź jednej userki. Trwałam przy swoim zdaniu, ale rozmowa przebiegała już na poziomie.
Rano userka potwierdziła, że Yogi miał rację. Ja po prostu zacytowałam jedno zdanie odrębnie, co powodowało inną jego wymowę.
A jeszcze w nocy poczytałam, że Yogi radził się tutaj, kto z nas ma rację.

I tu dochodzimy Jaga do sytuacji z Tobą:
Rozmówcy w sposób bezstronny wypowiadali się w powyższym temacie, a tylko Ty napisałaś: ?Żyworódka jest specyficzna, Yogi. Nie ma sensu się z nią spierać.? Czyli nie ustosunkowałaś się do jego prośby o wypowiedź, tylko przypięłaś mi 'łatkę' - mówiąc po Twojemu.
Dlatego zaczęłam się zastanawiać, czemu masz taką o mnie opinię.
Musiałyśmy się w jakimś wątku 'spierać' i to było raczej jednorazowe spotkanie, bo nie przypominam sobie, żebyśmy pisały później w jednych tematach, a nie miałam/nie mam czasu przeglądać wszystkich wątków.
Doszłam do tego, że chodzi właśnie o wątek, którego treść pokrótce podałam, a całość wypowiedzi Twoją i moją Ty później zacytowałaś na prośbę Vinngi, bo z tego wątku Cię zapamiętałam. Nawet podałaś datę, że miało to miejsce około jednego roku temu.

Zatem zastanów się, kto o kim wydał niepochlebną opinię i kto komu 'przypiął łatkę'.
Bo w świetle przytoczonych przeze mnie faktów bezspornym jest, że tą osobą byłaś Ty.
Ja odniosłam się li tylko do Twojej wypowiedzi, czyli po Twojej wypowiedzi, kiedy przypomniałam sobie z jakiego wątku się znamy i co może być powodem Twojej do mnie animozji.

I to właśnie Ty, wydałaś o mnie negatywną opinię, nie znając mnie, tylko na podstawie tej jednej mojej wypowiedzi z tamtego wątku, zresztą jak najbardziej w mojej ocenie słusznej. Ja z pewnością nigdzie tego nie komentowałam, wypowiedziałam się tylko raz w tym tematycznym wątku (co sama potwierdzasz) i  nie znajduję tam żadnych słów, które mogłyby Cię obrazić, bo wyraziłam tylko swoją opinię, co jednakże odebrałaś źle, bo nie była po Twojej myśli. Do tego stopnia, że na podstawie tej jednej wypowiedzi wyraziłaś o mnie negatywną opinię tutaj, chociaż Yogi akurat teraz nie wracał się o wyrażenie opinii, co do mojej osoby, tylko konkretnie o wyjaśnienie tego spornego zapisu.

Zatem, jeszcze raz podnoszę - kto tu komu przypiął łatkę???
Oczywiście pytanie retoryczne. I jeszcze robisz sobie kpinki w innym wątku, co
podbudowuje Yogiego i zachęca do kontynuowania złośliwych uwag w stosunku do mojej osoby.

Bardzo dziękuję, Strzałce, za jej godne i bezstronne zachowanie/reakcję, bo trudno wyrażać jakąkolwiek opinię, jeżeli nie zna się całości faktów, również tym adwersarzom, którzy odnieśli się do konkretnego tematu Yogiego, a nie jego późniejszych uszczypliwych uwag, a wcześniejszych Jagi.

Myślę, że dosyć jasno wyjaśniłam całą sytuację, a przecież w wątku o przyjaźni właśnie o to powinno chodzić, żeby spokojnie wyjaśnić wszelkie nieporozumienia.

A swoją wypowiedź oceniam na dziesiątkę, bo jest oparta  ściśle na faktach, a nie na sugestiach.

Jaga, dziękuję za pozdrowienia i również Cię pozdrawiam.
Mam również nadzieję, że nie będę więcej pożywką dla niewybrednych żartów Yogiego, przy aktywnym Twoim uczestnictwie.
Kropka.

27,435

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

niedawno zafascynowała mnie powieść "Ukraiński kochanek" Srokowskiego
Przyznaję, że wiele opisów przekręciło mi wnętrzności.
Pisarzy rosyjskich nie czytywałam nigdy. W sumie nie wiem z czego to wynika, skoro chciałam nawet studiować filologię rosyjską tongue

1. "Ukraińskiego kochanka" nie czytałam. Muszę poszukać.
Kresami bliżej interesuję się dopiero od czasów małżeńskich (pomijając lekturę Sienkiewicza, którego bardzo lubiłam), bo moja teściowa stamtąd pochodzi.
Ale rzadziej są to powieści. Masz rację (jeśli myślimy o tym samym tzn. o wołyńskich zbrodniach), opisy są przerażające.

2. No, właśnie, skąd zainteresowanie filologią rosyjską tongue
Moja wychowawczyni w liceum była rodowitą Rosjanką (wyszła za mąż za Polaka) i u mnie trochę stąd wzięło się zainteresowanie tą literaturą.
Dostojewski?

27,436

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Droga Żyworódko, nie wiem czemu uparłaś się przekonywać do swoich racji w naszej kafejce. Próby przekonania którejkolwiek ze stron są z góry skazane na niepowodzenie. A Twoja reakcja lekko nieuzasadniona.

My tu możemy sobie rozmawiać na dowolny temat. Nikt Cię w tym miejscu nie obraził. Jaga postąpiła super zawierając swoje stanowisko w jednym zdaniu (słowo "specyficzna" niewątpliwie obraźliwe nie jest), Ty natomiast rozgrzebujesz jakieś sytuacje sprzed roku. Jaga nie wystosowała pod Twoim adresem ani jednej uszczypliwej uwagi, Ty natomiast owszem. Trudno więc brać na poważnie Twoją definicję bezstronności. Podobnie w kierunku Yogi'ego widziałam na forum wiele Twoich ataków - zupełnie nieadekwatnych do jego "przewinień". Ale Yogi przynajmniej rzeczywiście wchodzi z Tobą w różnorodne polemiki, czasem zbyt bezpośrednie, podczas gdy Jaga nie zrobiła Ci dokumentnie NIC.

Ja osobiście cenię Cię za mądre wypowiedzi, empatię w wielu tematach. Uważam jednak, że jesteś osobą zupełnie pozbawioną dystansu do siebie. Zbyt pochopnie posądzasz innych o złe intencje, jesteś gotowa bronić swego źle pojętego honoru za wszelką cenę. Sama zrezygnowałam z dyskusji z Tobą w wielu tematach, ponieważ nigdy nie wiadomo jak zareagujesz w momencie, kiedy ktoś ma inne zdanie od Twojego. Jestem jednak gotowa na takie "poświęcenie", bo strasznie nie lubię konfliktów. Ale chyba nie o to chodzi w rozmowach.

Podsumowując: rób swoje, pomagaj osobom, które o pomoc proszą. Ale proszę - nie zaśmiecaj naszej kafejki historiami nieporozumień z całego forum - tych współczesnych i archiwalnych.

27,437

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:

1. "Ukraińskiego kochanka" nie czytałam. Muszę poszukać.
Kresami bliżej interesuję się dopiero od czasów małżeńskich (pomijając lekturę Sienkiewicza, którego bardzo lubiłam), bo moja teściowa stamtąd pochodzi.
Ale rzadziej są to powieści. Masz rację (jeśli myślimy o tym samym tzn. o wołyńskich zbrodniach), opisy są przerażające.

Tak, mówimy o tych zbrodniach. I stwierdzam, że przy tych Ukraińcach zbrodnie hitlerowskie to pikuś. "Ukraiński kochanek" na pewno by Ci się podobał. Oprócz fabuły (fikcyjnej), opisów rzezi - jest tam mnóstwo stron faktów historycznych. Przyznaję, że jest tego tak dużo, że niektóre strony czytałam "po łebkach" smile

luc napisał/a:

2. No, właśnie, skąd zainteresowanie filologią rosyjską tongue

Wiesz, chyba chodziło mi o naukę rosyjskiego. Bardzo dobrze znałam ten język, chciałam go dokształcić - no i przy okazji rozszerzyć swoją wiedzę o inne aspekty związane z tą częścią świata.

27,438 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-13 16:47:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
żyworódka napisał/a:

Jaga, ja gwoli wyjaśnienia, bo bardzo to wszystko zaplątałaś, a nie trzymałaś się faktów.

Dokładnie te słowa odnoszą się to Twojego postu sad.

żyworódka napisał/a:

Ostatnio w dwóch wątkach udzielaliśmy się z Yogim.
W tym pierwszym doszło do scysji, ponieważ zamiast dyskutować w temacie, kierował do mnie niewybredne aluzje, jakobym: chłopu/facetowi lizała nogi, a on i tak mnie kopnął w tyłek.

Wybacz, ale na prawdę odnoszę wrażenie, że nie potrafisz zrozumieć CAŁEGO TEKSTU skupiając się na wyrwanych z kontekstu zdaniach/słowach.
Ja nie czyniłem aluzji do Twojego życia, tylko prowokacyjnym pytaniem, chciałem zwrócić Twoja uwagę, na nieobiektywne spojrzenie na jakąś sytuację. Twoje spojrzenie było tak pełne nienawiści i pogardy dla męskiego rodu, że jedynym powodem takiego braku obiektywizmu, mogły być Twoje traumatyczne przeżycia. Prowokacyjnym pytaniem, chciałem zwrócić Twoją uwagę na nieprzenoszenie Twoich traum na sytuację nieznanej Ci zupełnie osoby.

żyworódka napisał/a:

Na moją ostrą reakcję, żeby nie tworzył scenariusza z mojego życia, dodał, że to musi być prawda, bo na to wskazuje moja reakcja.

Tak, Twoja ostra reakcja, świadczyła o takiej nieprzetrawionej traumie do męskiego rodu.

żyworódka napisał/a:

Tak to pamiętam, bo dosłownie nie przytoczę, ponieważ moderatorka edytowała jego wypowiedzi jako 'nadinterpretację' i moje odpowiedzi, w których dosadnie wyraziłam, co o nim myślę, w świetle jego napastliwych i urągających mi słownych ataków, a przecież wątek nie był o mnie.

Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że to Ty nadinterpretowałaś słowa autorki wątku (co w końcu doprowadziło do chamskiej awantury i zamknięcia wątku przez moderację).
Twoje wypowiedzi były napastliwe wobec autorki wątku i urągające zarówno jej, jak i opisanemu mężczyźnie. Szkoda, że tego nie zauważyłaś i nadal nie widzisz sad.
Rzeczywiście big_smile: bardzo dosadnie wyraziłaś to, co o mnie myślisz big_smile. Nawet moderatorka (usuwająca te odzywki) była pod dużym wrażeniem, czego wyraz dała w uzasadnieniu usunięcia Twoich niekulturalnych (mówiąc delikatnie big_smile) słów.

żyworódka napisał/a:

Od tego czasu zaczął na forach uskarżać się na mnie/robić przytyki ? pośrednio lub bezpośrednio wymieniając mój nick, oczywiście odwracając kota ogonem, jakoby był tym pokrzywdzonym.

Nie na forach, tylko w jednej kawiarence, w której mnie lubią (z wzajemnością smile) i nie uskarżał, tylko naśmiewał i nie z Ciebie, tylko z Twoich ataków (jeden z nich zacytowałem tutaj, kilka postów wcześniej). Tak: uważam, ze za słowa uważane powszechnie za obelżywe powinnaś mnie przeprosić. W tym przypadku czuję się pokrzywdzony.

żyworódka napisał/a:

W kolejnym temacie, zareagowałam na jego obraźliwą wypowiedź w stosunku do autorki historii, również  moderatorka była tego samego zdania ? dostał upomnienie i przeprosił autorkę.

Wypowiedź można było uznać za obraźliwą dla autorki wątku, więc chciałem ją po uspokojeniu się (pisałem pod wpływem nerwów, których powód tam opisałem) edytować. Niestety zacytowałaś ją (w wytłuszczeniem), więc edycja nie miała sensu. Po komentarzu moderatorki (która nie uznała moich słów za tak obraźliwe, by trzeba je było usunąć), poprosiłem moderatorkę o usuniecie słów, które w jej opinii obrażają autorkę wątku (z usunięciem ich z Twojego postu również). Moderatorka nie zrobiła tego, więc wydaje mi się, że moje słowa nie były aż tak potworne, a na pewno nie wulgarne.

żyworódka napisał/a:

Wątek : ?Boję się sama wychować dziecko?.  W dalszej części dyskusji stwierdził, że źle interpretuję wypowiedź jednej userki. Trwałam przy swoim zdaniu, ale rozmowa przebiegała już na poziomie.
Rano userka potwierdziła, że Yogi miał rację. Ja po prostu zacytowałam jedno zdanie odrębnie, co powodowało inną jego wymowę.
A jeszcze w nocy poczytałam, że Yogi radził się tutaj, kto z nas ma rację.

Bo Yogi liczy się ze zdaniem innych i wie, ze może się mylić.
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że tytuł tamtego wątku brzmiał: jak mam wychowac sama dziecko ? i problemem autorki wątku nie była finansowa przyszłość (bo tą zapewniał jej niemiecki socjal, dużo wyższy od średniej polskiej wypłaty), ani miejsce do zamieszkania (miała własne mieszkanie, po zdaniu którego miała zapewnione mieszkanie w domku przyjaciółki), czego pozazdrościć by jej mogły prawie WSZYSTKIE samotne matki Polki smile. Problemem autorki, było zerwanie z nią dwóch "dupków", którym zapewne nie pasowało, że sypiała równocześnie z oboma. Tak więc nie było tam żadnego kryzysu, ani katastrofy. Jak zauważyła inna kobieta, autorka wątku sama na swoją sytuację zapracowała sad.
Ty zacytowałaś pojedyncze zdanie wyrwane z kontekstu, przez co mające zupełnie inną wymowę i na to zwróciłem Ci grzecznie uwagę.
Jeżeli nie obrzucasz mnie publicznie inwektywami, to nie mam nic przeciwko kulturalnej dyskusji z Tobą.

żyworódka napisał/a:

Zatem, jeszcze raz podnoszę - kto tu komu przypiął łatkę???

Jaga użyła słowa "specyficzny". Proponuję byś zapoznała się dokładnie z jego znaczeniem, zanim zaczniesz kolejną kłótnię sad.
Nikt nie użył wobec Ciebie określeń obraźliwych, albo poniżających.
Ja także wolę uważać Cię za osobę specyficzną niż za osobę zacietrzewioną i kłótliwą.

żyworódka napisał/a:

I jeszcze robisz sobie kpinki w innym wątku, co podbudowuje Yogiego i zachęca do kontynuowania złośliwych uwag w stosunku do mojej osoby.

Jogi nie potrzebuje podbudowy Jagi w Twoim temacie. Różnica jest taka, ze Yogi dla Żyworódki wydaje się być ważnym problemem, a Żyworódka dla Yogiego jedynie miną, na którą trzeba uważać, aby nie nadepnąć big_smile.

żyworódka napisał/a:

Bardzo dziękuję, Strzałce, za jej godne i bezstronne zachowanie/reakcję, bo trudno wyrażać jakąkolwiek opinię, jeżeli nie zna się całości faktów, również tym adwersarzom, którzy odnieśli się do konkretnego tematu Yogiego, a nie jego późniejszych uszczypliwych uwag, a wcześniejszych Jagi.

To był tu temat Yogiego roll roll roll ? A ja biedny okularnik go nie zauważyłem big_smile.

żyworódka napisał/a:

Myślę, że dosyć jasno wyjaśniłam całą sytuację, a przecież w wątku o przyjaźni właśnie o to powinno chodzić, żeby spokojnie wyjaśnić wszelkie nieporozumienia.

Tyle, że Ty raczej prowokujesz Jagę i mnie do odpowiedzi, a nie wyjaśniasz nieporozumienia. Na prawdę nie rozumiem: po co ten post napisałaś? Nie sądzę, aby ktokolwiek tutaj miał ochotę Twój temat dalej rozwijać, teraz zmuszeni jesteśmy przez Ciebie do reakcji.

żyworódka napisał/a:

A swoją wypowiedź oceniam na dziesiątkę, bo jest oparta  ściśle na faktach, a nie na sugestiach.

Nie ma jak bezwzględne przekonanie o własnej nieomylności big_smile big_smile big_smile.

żyworódka napisał/a:

Mam również nadzieję, że nie będę więcej pożywką dla niewybrednych żartów Yogiego, przy aktywnym Twoim uczestnictwie.

Yogi zawsze będzie sobie żartował z ograniczonego spojrzenia na jakąś sprawę big_smile. A że udało Ci się takowe zaprezentować i Yogiego słownie, chamsko obrazić, więc zapewne czasem posłuży się Twoim przykładem big_smile.
Nadal uważam, ze za słowa: tępy buc i pozostałe, wyartykułowane przez Ciebie w stosunku do mnie należałoby przeprosić. Ale nie spodziewam się tego po kimś bezwzględnie przekonanym o swojej nieomylności.

Przepraszam Wszystkich za ten post sad.

27,439

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

Tak, mówimy o tych zbrodniach. I stwierdzam, że przy tych Ukraińcach zbrodnie hitlerowskie to pikuś. "Ukraiński kochanek" na pewno by Ci się podobał. Oprócz fabuły (fikcyjnej), opisów rzezi - jest tam mnóstwo stron faktów historycznych. Przyznaję, że jest tego tak dużo, że niektóre strony czytałam "po łebkach" smile

Nie wiem, czy wiecie, ale wg oficjalnych, aktualnych szacunków więcej Polaków zginęło z rąk ukraińskich formacji, niż poniosło śmierć w wyniku powszechnej akcji wywózek Polaków "w chłodniejsze strony".
Nigdy nie mogłem zrozumieć: dlaczego potomków tych, którzy wywozili (i obecnie sami to krytykują) uważamy za najgorszych wrogów, a organizacje kultywujące ideały ukraińskich morderców za najlepszych przyjaciół.
Szczytem takiego rozumowania była dla mnie sytuacja, gdy pewien znany historyk, pełniący wówczas obowiązki prezydenta Miasta Warszawy, spotkał się w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, z prezydentem Łotwy i razem z nim przyjmował honory oddawane poległym. Czyżby prezydent Łotwy chciał z łezką w oku wspomnieć swojego praszczura? Bo Łotysze w powstaniu warszawskim brali czynny udział, mordując i gwałcąc kobiety i dzieci (oddziały Dirlewangera).

27,440

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
YOGI bear napisał/a:

Nie wiem, czy wiecie, ale wg oficjalnych, aktualnych szacunków więcej Polaków zginęło z rąk ukraińskich formacji, niż poniosło śmierć w wyniku powszechnej akcji wywózek Polaków "w chłodniejsze strony".

Bo Łotysze w powstaniu warszawskim brali czynny udział, mordując i gwałcąc kobiety i dzieci (oddziały Dirlewangera).

1. Fakt i to różnica jest spora. Ale ja tego nie porównuję. I to zbrodnia i to też. Z tym, że przynajmniej jedna z nich zaplanowana i wykonana przez władze państwowe z zamysłem.

2.W oddziałach Dirlewangera byli też Rosjanie, Azerowie i Kozacy.

27,441 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-13 17:14:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:

Fakt i to różnica jest spora. Ale ja tego nie porównuję. I to zbrodnia i to też. Z tym, że przynajmniej jedna z nich zaplanowana i wykonana przez władze państwowe z zamysłem.

Tyle, że celem wywózek było oderwanie Polaków od ich środowiska i przez to uniemożliwienie im jakichkolwiek działań przeciw ZSRR, a celem Ukraińskich formacji było wyłącznie katowanie i mordowanie. Dlatego ja widzę tutaj dużą różnicę. Poza tym wywózki dotyczyły wszystkich obywateli ZSRR (a takimi stali się wówczas Polacy), a ukraińskie czystki były skierowane precyzyjnie przeciw Polakom.

luc napisał/a:

W oddziałach Dirlewangera byli też Rosjanie, Azerowie i Kozacy.

Oczywiście smile. Mi chodziło o to, że jedynymi Łotyszami mającymi związek z powstaniem warszawskim, byli mordercy Polaków, służący pod Dirlewangerem. W tej sytuacji wspominanie przez historyka o wspólnej walce, przeciw wspólnemu wrogowi było... wulgarnym dowcipem sad.

27,442

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Vinnga, dziękuję za pozytywną opinię o moim uczestnictwie w życiu forum.

Dlaczego akurat tutaj pisałam...no, bo gdzie miałam pisać?
Wszędzie byłby to off-topp, więc uznałam, że akurat ten wątek jak z samej nazwy wynika, dotyczy stosunków międzyludzkich. Tym bardziej, że to tutaj natrafiłam  'czasowo' na rozmowę mnie dotyczącą, bo wcześniejsze uwagi były w innych wątkach.

Jestem już dosyć długo na forum i net- faceci charakteryzujących się taką postawą w wypowiedziach jak Yogi, przewijają się cyklicznie przez nasze forum.
Kobiety były/są przez nich obrażane, niektóre pomijają to milczeniem, ja nie.
Nawet, dochodzę moim zdaniem do słusznych wniosków, że ich zachowanie (facetów) traktowane jest z taryfą ulgową.

Do tych problemów z racji pełnionej funkcji, podchodzisz nieco inaczej niż adresaci ? na pewno bez emocji, bo bezpośrednio Ciebie nie dotyczą, a Ty dbasz o całość interesów forum.
Dodam, że raczej do Ciebie żaden net- facet nie odniesie się 'niegrzecznie', bo wiadomo, że groziłby mu ban. I tutaj jesteś ta chroniona. W tym jest Twoja siła i nietykalność, a userki często zdane są na siebie...tak jak i ja...biorąc pod uwagę Twoje w tym temacie powyższe stanowisko.

Dziękuję Ci za rozmowę i uwagę, przepraszam za zaśmiecenie tego wątku...
Skoro uznałaś, że zaśmiecam ten wątek o przyjaźni, no to cóż...zazwyczaj śmieci rzuca się do kosza....

27,443

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
żyworódka napisał/a:

Jestem już dosyć długo na forum i net- faceci charakteryzujących się taką postawą w wypowiedziach jak Yogi, przewijają się cyklicznie przez nasze forum.
Kobiety były/są przez nich obrażane, niektóre pomijają to milczeniem, ja nie.
Nawet, dochodzę moim zdaniem do słusznych wniosków, że ich zachowanie (facetów) traktowane jest z taryfą ulgową.

A świstak siedzi i zawija w te sreberka big_smile.

żyworódka napisał/a:

Dodam, że raczej do Ciebie żaden net- facet nie odniesie się 'niegrzecznie', bo wiadomo, że groziłby mu ban. I tutaj jesteś ta chroniona. W tym jest Twoja siła i nietykalność

Trafiłaś jak kulą w płot big_smile. Vinnga ma bardzo odmienne podejście do wielu spraw od mojego. I kilka razy dała mi to odczuć. Nie pozostałem jej dłużny i z pewnością to zauważyła smile.
Czym innym jest jednak lekkie dogryzanie sobie, przy zachowaniu pełnego szacunku do drugiego człowieka (czasem połączonego z sympatią), a czym innym jego publiczne wyzywanie. Asterka w innym wątku regularnie wyzywa wszystkich mężczyzn od najgorszych big_smile, jednak nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do niej i jej do mnie. Na tym właśnie polega szacunek do drugiego człowieka.

żyworódka napisał/a:

Skoro uznałaś, że zaśmiecam ten wątek o przyjaźni, no to cóż...zazwyczaj śmieci rzuca się do kosza....

Fakt big_smile. Przestań robić z tej kafejki śmietnika smile.

27,444

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Beata, to jesteś usprawiedliwiona tongue Jak facet wysyła sygnały, że ma ochotę na coś "niemoralnego", to grzech nie skorzystać big_smile Chociaż ostatnio piszesz, że chyba często wysyła Ci takie sygnały, więc może ta tendencja się utrzyma smile

Ja nie jestem już przeziębiona, więc fajnie, teraz zajadam się borówkami smile

27,445

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Ja nie jestem już przeziębiona, więc fajnie, teraz zajadam się borówkami smile

Podziel się z YOGI-im big_smile.

Wszystkie borówy nam z lasu wynieśli i dziwią się, że im koszyki chachmęcimy big_smile big_smile big_smile

27,446

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Żyworódko, oczywiście zapraszamy Cię do kafejki, nie tylko czasowo.

Zgadzam się również ze słowami Vinngi.

Jednocześnie proszę i Ciebie, i Yogiego o to, żeby nie toczyć sporów w kafejce.
Do Ciebie nic nie mam, ale wydawało mi się, że oceniłaś mnie po tamtym jednym poście.
Jeszcze jedno- razczej trzymałam się faktów, nie ukrywałam niczego, wręcz przytoczyłam tamtą wypowiedź.

Również nie wydaje mi się, abym wydawała o Tobie "uszczypliwe" uwagi.

Już nie chcę wchodzić w żadne polemiki, czy też spory między jakimikolwiek użytkownikami, bo jestem daleka od tworzenia, czy nasycania konfliktów.

To tyle z mojej strony.
Już skończmy to smile.

27,447

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ogólnie, nie toczmy wcale sporów. Nawet poza kafejką.

27,448

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witam wszystkich smile
żyworódka  Nie miałem chyba przyjemności poznać ,witaj zatem ,szkoda że w takich okolicznościach hmm
Zawsze w tej kafejce była miła atmosfera , tym bardziej z uwagi na nadane mi tu kiedyś prawa (naczelnego koguta tego kurnika smile  ) Proszę o wstrzemięźliwość ,lub przeniesienie sporu na priv  wink

Beata, nigdy bym nie wrócił do miasta , Ale spore pole to także sporo pracy,wydatków a korzyści bardzo nie wymierne. Nawet głupi trawnik wymaga dużego zaangażowania ,czasu i poświęcenia..

truskawka Film świetny !
Akcja ze striptizem u mechanika  THE BEST big_smile

27,449

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

Jednocześnie proszę i Ciebie, i Yogiego o to, żeby nie toczyć sporów w kafejce.
Już skończmy to smile.

Popieram smile.
Już wcześniej zadeklarowałem, że mogę kulturalnie polemizować z Żyworódką, jeżeli nie będzie obrzucać mnie inwektywami smile.
Teraz deklaruję, że do tamtych tematów już tutaj nie wrócę smile.

W kafejce powinno być miło, a kłócić można się gdzieś indziej (jeżeli ktoś musi big_smile).

27,450 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-13 19:46:09)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeszcze trochę mi borówek w domu zostało, zatem mogę się podzielić tongue smile

Cieszę się, że film się podobał. a byłeś w kinie czy jakoś ściągnąłeś? Tak, tak, akcja u mechanika the best tongue

Witaj żyworódko. Właśnie, szkoda czasu na spory moi mili smile

27,451 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-13 19:50:05)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Jeszcze trochę mi borówek w domu zostało, zatem mogę się podzielić tongue smile

Tylko mi ich poczta nie wysyłaj big_smile.
W zeszłym roku pewna miła kobieta, chciała mnie w ten sposób do siebie przekonać i borówy w foliowym worku, czekały na mnie na poczcie (w temperaturze +40 stopni roll) ponad tydzień.
Gdy wreszcie miałem czas je odebrać, to zastanawialiśmy się z dziewczynami, czy lepiej je wynieść, czy tylko ten ruszający się worek, bacikiem pogonić big_smile big_smile big_smile.

27,452

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Paweł-1979 - też myślę, że nie mieliśmy przyjemności spotkać się na forum. smile
Akurat tak wyszło, że spotkaliśmy się w takich nieprzyjemnych okolicznościach....mówi się trudno.
Myślałam, że Vinnga zarządza tym' kurnikiem'...no, ale faktycznie, przecież to rola 'koguta.' big_smile
Tak, że zwracam honor.

Jeszcze się usprawiedliwię, że nie rozmawiam na priv, stąd rozmowy toczyły się w tym wątku.

Jaga, dziękuję za zaproszenie, ale jestem już uczestnikiem dwóch tematycznych wątków. smile
Trafiłam do Was przypadkiem, podczas prowadzonej 'inwigilacji' Yogiego .
Również, byłoby nie wskazane, żebym tu bywała, bo animozje raczej pozostają.

Yogi, swoje śmieci wynoszę....

Jeszcze raz najmocniej przepraszam, że zakłóciłam "zawsze mile panującą tu atmosferę".

To jest naprawdę mój ostatni post w tym wątku o ...przyjaźni. big_smile
Dobranoc.

27,453 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-13 20:57:50)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Żyworódko ,Vinga to władza wykonawcza całego forum ,Kafejkę założyła Bianka otwierając tym samym parasol dla userów którzy nigdy nie potrzebowali pod nim stanowczości koguta czy jakiejkolwiek władzy big_smile

Zaproszenie do nas choćby po to ,co by nie było już więcej animozji ? smile

Truskawka ,zassałem film ,kiepska pogoda a i nie czuję się jeszcze najlepiej sad więc kino odpadło .
Teraz na celowniku  "Wieczór kawalerski Kena / Stag (2013) " ponoć dobry ,jutro obejrzę ,dziś już czasu nie mam .
Robię sok z brzoskwiń w sokowniku parow. Mam małą rozkminkę bo jakiś gęsty wychodzi i jałowy ,może cytryna?? hmm

27,454

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ok, fajnie, że zassałeś i że Tobie też się podobał film.
Pogoda faktycznie kiepska.
O, a tego filmu nie znam smile

27,455

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Żyje tam ktoś?

Beata normalnie zaczynam ci zazdrościć wieczornych "Happy Hours" big_smile
Przyznaj się że mu coś niebieskiego dosypujesz do zupy tongue

27,456

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Siema smile

Ja jeszcze żyje, ale za chwilkę też już uciekam.

Przeszłam wieczorem Drogę Krzyżową 8 kilometrową i już mnie nogi trochę bolą.

Jutro pobudka 4.40, a wiem już co znaczy nie wyspac sie.

Już mi się ziewa smile

27,457

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Przeszłam wieczorem Drogę Krzyżową 8 kilometrową

No nie mów że o stacje Pana Jezusa chodziło  smile

27,458

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A dlaczego Paweł miałbyś się tym zdziwic ? smile

27,459

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

8 km? yikes To nawet nad grobem pańskim tyle nie ma big_smile

27,460

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, ale u nas co roku, w piątek przed odpustem, jest właśnie Droga Krzyżowa, która wyrusza z jednej wsi i kieruje się do kościoła.
Jest taki duży krzyż drewniany niesiony przez ludzi i co stacje zmieniają się niosące osoby, które reprezentują poszczególne wioski.
A odpust jest właśnie u nas akurat w tą niedzielę.

Bedą petardy, baloniki i wiatraczki big_smile

27,461 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-09-14 00:06:28)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Żyję, ale co to za życie...
Właśnie się dowiedziałam, że mój dobry znajomy, któremu pomagałam, pomagała też moja mama, bo miał trudne życie, dzieciństwo, obsmarowuje nas za naszymi plecami, wyraża się o nas bardzo źle. Nigdy nie miałyśmy o nim złego słowa, mimo jego wad, zawsze patrzyłyśmy na dobre cechy charakteru, a tu okazuje się, że nie można ufać i być za dobrym. Także przyłączam się do wszystkich, wokół których są fałszywi ludzie.

27,462

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

Żyję, ale co to za życie...
Właśnie się dowiedziałam, że mój dobry znajomy, któremu pomagałam, pomagała też moja mama, bo miał trudne życie, dzieciństwo, obsmarowuje nas za naszymi plecami, wyraża się o nas bardzo źle. Nigdy nie miałyśmy o nim złego słowa, mimo jego wad, zawsze patrzyłyśmy na dobre cechy charakteru, a tu okazuje się, że nie można ufać i być za dobrym. Także przyłączam się do wszystkich, wokół których są fałszywi ludzie.

Przykro mi sad.
Dlaczego nie jesteś na spacerze z "kolegą" smile ?

27,463

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Tak, ale u nas co roku, w piątek przed odpustem, jest właśnie Droga Krzyżowa, która wyrusza z jednej wsi i kieruje się do kościoła.

Dziwne hmm rozumiem że coś w ramach ala pielgrzymka ,ale normalnie są stacje porobione? Modlitwy przy każdej Itd.?

27,464

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Bo kolega pracuje, ma nockę w piekarni. To jest jego druga praca, dorabia sobie.

Mi też jest bardzo przykro, bo niczego złego od nas nie zaznał. Krzywdy temu chłopakowi nie wyrządziłyśmy.

27,465

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga, stare powiedzenie: ''Kto ma miękkie serce, ten ma twardą d...'' niestety często się sprawdza i można tego doświadczyc na własnej skórze.

Najgorsze są rozczarowania. Nigdy nie wiesz, na co kogoś tak naprawdę stac.

27,466

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:
strzała napisał/a:

Tak, ale u nas co roku, w piątek przed odpustem, jest właśnie Droga Krzyżowa, która wyrusza z jednej wsi i kieruje się do kościoła.

Dziwne hmm rozumiem że coś w ramach ala pielgrzymka ,ale normalnie są stacje porobione? Modlitwy przy każdej Itd.?

Dziwne? Dla mnie normalne, bo co roku tak u nas jest.
Stacje są porobione w miejscach kapliczek, przy przydrożnych krzyżach.
Modlitwy, śpiewy.
Wyrusza się o 20 i na 22 jest się już w kościele smile

27,467

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Aniu, muszę chyba swój tyłek "utwardzić".

Już nieraz przekonałam się, że ludzie nie zawsze są takimi, jakimi chcielibyśmy ich widzieć.
Trudno, trzeba się zdystansować.

Ale na pocieszenie dla mnie- dzisiaj spotkałam chłopaka, z którym chodziłam do klasy w gimnazjum. W gimnazjum przeżyłam też swoje, dużo ludzi mi dokuczało i wiele z nich, których teraz spotykam albo przytyli, albo zrobili się...no, jakby to ładnie ująć- brzydkimi ludźmi smile. On z przystojnego, szczupłego chłopaka, stał się grubaskiem.

Czyli czasem zło wraca do oprawców.

27,468

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Jaga, stare powiedzenie: ''Kto ma miękkie serce, ten ma twardą d...'' niestety często się sprawdza i można tego doświadczyc na własnej skórze.
Najgorsze są rozczarowania. Nigdy nie wiesz, na co kogoś tak naprawdę stac.

Dokładnie ,ja nawet nie zacznę wywodu na ten temat bo nie skończę ... sad

27,469 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-14 00:22:45)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Tak, ale u nas co roku, w piątek przed odpustem, jest właśnie Droga Krzyżowa, która wyrusza z jednej wsi i kieruje się do kościoła.
Jest taki duży krzyż drewniany niesiony przez ludzi i co stacje zmieniają się niosące osoby, które reprezentują poszczególne wioski.
A odpust jest właśnie u nas akurat w tą niedzielę.

Bedą petardy, baloniki i wiatraczki big_smile

Ooo, to długa Droga Krzyżowa, podziwiam smile

Jaga, współczuję Ci i to bardzo. Ja też mam pewien dystans do ludzi. Wiem, że na siłę nie ma co utrzymywać znajomości. Dla przykładu kiedyś jedna z moich "przyjaciółek" stała się toksyczna, chciała się spotykać codziennie, miała gdzieś, że nie zawsze mam czas. Owszem, mamy blisko do siebie, bo ok 1km, nie więcej, to samo miasto, ale stała się bardzo męcząca. W końcu zrozumiałam, że ta znajomość więcej zabiera niż daje, zerwałam kontakt.

Ona parę razy próbowała go odbudować, ale ja wiedziałam, że nic się nie zmieni, było to nawet widać po tym jak ze mną rozmawiała. Kiedyś nawet tutaj o tym pisałam. Bardzo mnie wtedy zawiodła, bo też nie myślałam, że taka się stanie.. myślałam, że to osoba, która mnie rozumie.

27,470

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:
strzała napisał/a:

Tak, ale u nas co roku, w piątek przed odpustem, jest właśnie Droga Krzyżowa, która wyrusza z jednej wsi i kieruje się do kościoła.

Dziwne hmm rozumiem że coś w ramach ala pielgrzymka ,ale normalnie są stacje porobione? Modlitwy przy każdej Itd.?

Dziwne? Dla mnie normalne, bo co roku tak u nas jest.
Stacje są porobione w miejscach kapliczek, przy przydrożnych krzyżach.
Modlitwy, śpiewy.
Wyrusza się o 20 i na 22 jest się już w kościele smile

AAAAAA już kumam !!! Było mówić że o PROCESJĘ ci chodzi smile

27,471

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja już zapomniałam, o czym piszecie, bo od kościoła się odwróciłam.

Ania, a nie padało u Was? Na Podlasiu miały być ulewy.

27,472 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-14 00:25:27)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No to i tak długie procesje. Myślę, że u nas to najdłuższe w Boże Ciało, pewnie tak na 3 km.

Aaa.. coś o tym wiem, moja babcia mieszka na wsi, na Podlasiu, dziś do nas dzwoniła i u nich to padało praktycznie bez przerwy (okolice Sokołowa Podlaskiego). U nas za to padało, ale nie non stop. no, ale i tak pochmurno i nieładnie.

27,473

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga, utwardzic? big_smile Ja tez mam chyba utwardzony aż nad to smile Wolę coraz bardziej unikac ludzi, niż znowu się przejechac.

Ale na pocieszenie dla mnie- dzisiaj spotkałam chłopaka, z którym chodziłam do klasy w gimnazjum. W gimnazjum przeżyłam też swoje, dużo ludzi mi dokuczało i wiele z nich, których teraz spotykam albo przytyli, albo zrobili się...no, jakby to ładnie ująć- brzydkimi ludźmi smile. On z przystojnego, szczupłego chłopaka, stał się grubaskiem.

Czyli czasem zło wraca do oprawców.

Czasem wraca, podobno i to jest duży plus dla losu.

27,474

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ok można to nazwac i procesją smile Ja po prostu lubię takie klimaty smile

Padało u nas cały dzień i to dosyc mocno, ale na wieczór przestało i nawet ciepło się zrobiło.

Nie mieszakm na Podlasiu, w sumie to obok smile

27,475

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hehe, no nie powiem Jaga, ale ostatnio miałam podobnie. W podstawówce nie byłam zbyt lubiana, przez niektórych byłam wręcz dręczona, a ostatnio widzę taką jedną.. co w sumie najbardziej mi dogryzała.. była wredna.. i patrzę.. wcześniej w sumie fajna może, szczupła i wyśmiewała np jak się ubieram (pewnie więcej kasy miała i oceniała czysto powierzchownie, moich rodziców na wiele nie było stać).

A teraz przytyła i to sporo, jak jeszcze była taka "sexi glexi", to czasem zaczepiała mnie z ironicznym uśmieszkiem, też kiedyś jak szłam z moim A, a teraz chyba tylko spuściła głowę, pewnie poczuła "Teraz to ona jest szczuplejsza, a ja się roztyłam, muszę się schować, hehe" big_smile Tzn wtedy w podstawówce to i ja byłam szczupła, ale lubiła naśmiewać się, teraz sama nie jest taka idealna big_smile Nad takimi osobami mogę się tylko pośmiać smile

27,476

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Najgorsze są rozczarowania. Nigdy nie wiesz, na co kogoś tak naprawdę stac.

Ja kiedyś uratowałem komuś życie, a ten ktoś w podzięce "załatwił" mi rozwód i usiłował przejąć firmę sad.

27,477

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Edit: a nie, mój błąd, Sokołów Podlaski i jego okolice, czyli tam gdzie moja babcia mieszka to jednak jeszcze mazowieckie big_smile

27,478

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Widzisz Monika obrywa się takim, którzy są nadęci i naśmiewają się z innych. Takich teraz już nie żal.

A ja też nie miałam w szkole życia niestety i to głównie przez to, że pochodzę ze wsi. Cała klasa to były dzieci z miasta, ja jedyna ze wsi. Ciągle mięli ze mnie ubaw. Choc troszkę wiem, że to szczeniackie zachowania były i już nie mam do nich żalu., czasem z kimś nawet pogadam na nk.

27,479

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
YOGI bear napisał/a:
strzała napisał/a:

Najgorsze są rozczarowania. Nigdy nie wiesz, na co kogoś tak naprawdę stac.

Ja kiedyś uratowałem komuś życie, a ten ktoś w podzięce "załatwił" mi rozwód i usiłował przejąć firmę sad.

UUUps  mad Rozwinął byś to?.. Nie naciskam jak coś ..

27,480

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Yogi, ludzie są podli i nigdy nie wiesz na kogo trafisz, fakty potwierdzone.

Co tu dużo mówic, ja siostrze setki razy pomagałam, a teraz muszę pilnowac przed nią zwłaszcza pieniędzy, bo mi ukradnie, jak tylko coś się jej napatoczy.

27,481

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Trzeba pamiętać, że Sokolów Podalski to Mazowsze,a Ostrowia Mazowiecka to już Podlasie tongue.
Jest też jedna miejscowość na Lubelszczyźnie, która ma w nazwie "podlaska", już zapomniałam która.

No ja nie miałam życia sama nie wiem, dlaczego...Chyba, złożyło się kilka czynników- mama nauczycielka, dobre wyniki w nauce, nie chadzałam na imprezy (zresztą nawet nie chciałam) i to, że inaczej się ubierałam, niż wszyscy, nie miałam chłopa (i tak nikt nie chciał ze mną chodzić). Aaa, no i imię- Jadwiga.
Te osoby, które się naśmiewały, były bardzo przebojowe, jednocześnie tandetne, ale ładni, szczupli, uważali się za "dorosłych" i takich co to są bardzo do przodu.
Teraz, gdy spotykam wiele z nich, to już tacy do przodu nie są.

Miałam tak samo, jak Ty, Monia.

27,482

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Witajcie nocne marki smile

27,483

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hej Luc smile.

No ja dzisiaj nocnym markiem nie będę, bardzo mnie głowa rozbolała, aż mnie oko boli.
Zaraz idę w kimono.

27,484

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Cześc Luc smile Dawno Cię nie było i nawet już za Tobą tęskniłam i myślałam, że jesteś zła na mnie.

Dobrze, że jesteś smile

27,485

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

, jednocześnie tandetne, ale ładni, szczupli, uważali się za "dorosłych" i takich co to są bardzo do przodu.

Z tego co ja pamiętam ,to "tacy" W mojej przynajmniej przeszłości NIGDY nie uważali się za dorosłych a wręcz przeciwnie ,gardzili nimi wink A że do przodu to i owszem, aż tak do przodu byli czasem , że im  ktoś sznurówki nie kiedy zapier*olił big_smile

27,486 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-14 00:59:23)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

Trzeba pamiętać, że Sokolów Podalski to Mazowsze,a Ostrowia Mazowiecka to już Podlasie tongue.
Jest też jedna miejscowość na Lubelszczyźnie, która ma w nazwie "podlaska", już zapomniałam która.

No ja nie miałam życia sama nie wiem, dlaczego...Chyba, złożyło się kilka czynników- mama nauczycielka, dobre wyniki w nauce, nie chadzałam na imprezy (zresztą nawet nie chciałam) i to, że inaczej się ubierałam, niż wszyscy, nie miałam chłopa (i tak nikt nie chciał ze mną chodzić). Aaa, no i imię- Jadwiga.
Te osoby, które się naśmiewały, były bardzo przebojowe, jednocześnie tandetne, ale ładni, szczupli, uważali się za "dorosłych" i takich co to są bardzo do przodu.
Teraz, gdy spotykam wiele z nich, to już tacy do przodu nie są.

Miałam tak samo, jak Ty, Monia.

No widzicie. Ja z tymi osobami nie utrzymuję kontaktu, większość mi nic nie mówi na ulicy, więc podejrzewam, że nadal by mnie nie lubili no i skoro tak się zachowują to z wzajemnością. Chociaż jest paru np chłopaków, którzy mówią, oni jeszcze nie są tacy źli.
Najlepsze było to, że jak chyba nauczycielka zapytała kiedyś czemu mnie nie lubią i takiego innego chłopca, źle traktują, to ktoś powiedział, że dlatego, że piłki nie umiem podać big_smile

Ja mam dużą diastemę- 5mm, a w sumie nawet 6, z tego też się wyśmiewali, ale teraz wiem, że nie ma co się nimi przejmować. To, że wyglądałam gorzej, inaczej od nich czy coś nie oznacza, że mieli prawo tak się zachowywać.

A niedawno odezwały się do mnie trzy osoby ze studiów, z którymi załapaliśmy kontakt na studiach niezły, może któregoś razu się spotkamy, wezmę też chłopaka, bo nie poznali go, a chcą też poznać smile

27,487

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

myślałam, że jesteś zła na mnie.

A niby dlaczego? smile
Nie zawsze do każdego piszę, ale o Tobie zawsze pomyślę wchodząc na forum smile

A Jaga ucieka lol

Co do fałszywości i wredoty ludzkiej natury to epopeje można pisać.
Nie mam w tym zakresie jakichś traumatycznych doświadczeń, ale czasem się z tym spotykałam, jak każdy.

27,488

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Lucyna ,a wiesz że siostrę po latach znalazłem ??? hmm

27,489

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:
strzała napisał/a:

myślałam, że jesteś zła na mnie.

A niby dlaczego? smile
Nie zawsze do każdego piszę, ale o Tobie zawsze pomyślę wchodząc na forum smile
.

To miłe Luc, nawet nie wiesz, jak się cieszę big_smile

Kurcze, chyba się rozpłacze...

27,490

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Kurcze, chyba się rozpłacze...

Tylko bez takich tongue
Wesoło ma być smile

Paweł napisz jak to znalazłeś siostrę???

Na chwilę się odłączę bo muszę pojechać po synusia. Nie chcę by po nocy wracał sam z miasta.
Ale to wrócę. Jeśli jeszcze będziecie...

27,491

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wybaczcie, ale muszę serio uciekac, bo jak tu byc przytomnym za 3,5 godz.

Buziaki dla Wszystkich :* 

Dobranoc smile

big_smile

27,492

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
strzała napisał/a:

Wybaczcie, ale muszę serio uciekac, bo jak tu byc przytomnym za 3,5 godz.
Buziaki dla Wszystkich :*

Buziaki smile
No właśnie ,uciekła moja siostra smile

27,493 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-14 01:53:33)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:
strzała napisał/a:

Kurcze, chyba się rozpłacze...

Tylko bez takich tongue
Wesoło ma być smile

Paweł napisz jak to znalazłeś siostrę???

Na chwilę się odłączę bo muszę pojechać po synusia. Nie chcę by po nocy wracał sam z miasta.
Ale to wrócę. Jeśli jeszcze będziecie...

Jeszcze jestem smile W sumie poczekam na Ciebie, czemu nie smile Tylko bądź niedługo tongue

Kolorowych snów strzałko smile Nie płacz nam tu smile

Edit: Jednak nie wytrzymam już czekać luc, kładę się. Z pół godzinki poczekałam czy 40 minut, ale już zbyt śpiąca.
No, ale skoro idę, to zadam parę pytań, jutro odpiszecie
1. Co czujecie z odchodzącym teraz latem? Ja na pewno smutek, mało tego słońca mamy, a zima była taka długa. Cieszę się, bo w tym roku sporo byłam na wyjeździe, nad morzem i faktycznie jak mój chłopak powiedział fajne wyjazdy mieliśmy i wiele osób pewnie by nam zazdrościło. Także szkoda, że te lato tak szybko się kończy. Mój facet zaczął tę nową pracę i jest ok smile No, ale to proza życia, ech..

2. Czy Wam też po 18 roku życia czas jakby przyśpieszył ? No bo mi tak szybko leci, mam tu wpisane 22 lata, ale jeszcze nie mam, 27 września skończę. Aż ciężko mi uwierzyć, że 22 lata, to młodziutki wiek, ale już 4 lata minęły od 18stki, aż ciężko uwierzyć. A jednym z lepszych okresów moich to było jak miałam tak 12 lat, wtedy beztroska itp smile Fajnie było. Nadal jest ok, po prostu inaczej. Tak sobie wspominam.

3. Pisaliście listy jak byliście młodsi? No bo ja tak, czasem nawet z koleżankami z tego samego miasta i dawałyśmy sobie. Z koleżanką z innego miasta jeszcze z 5 lat temu pisałyśmy i chyba zachęcę ją byśmy czasem znowu pisały i wysyłały pocztą. To wielka przyjemność dla mnie czytać, odpisywać na listy smile Z nich więcej można dowiedzieć się o ludzkich emocjach, po tym jak osoba pisze często można poznać czy zdenerwowana czy może w dobrym nastroju.. wtedy wybieram piękny papier, ładną kopertę.. wszystko jest inne smile

Dobranoc smile

27,494

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Faktycznie nie zastałam już nikogo sad
Ale za to Truskaweczka miała czas na filozoficzne rozważania smile

Zgaszę światło. Dobranoc.

27,495

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dzionek dobry smile.

Dobrze, że nie pada smile.

Jaga Baba07 napisał/a:

Ale na pocieszenie dla mnie- dzisiaj spotkałam chłopaka, z którym chodziłam do klasy w gimnazjum. W gimnazjum przeżyłam też swoje, dużo ludzi mi dokuczało i wiele z nich, których teraz spotykam albo przytyli, albo zrobili się...no, jakby to ładnie ująć- brzydkimi ludźmi smile. On z przystojnego, szczupłego chłopaka, stał się grubaskiem.

Czyli czasem zło wraca do oprawców.

Jak ja Ci kiedyś lutnę, za najeżdżanie na grubasków, to Ci ani utwardzona pupa, ani kolega nie pomogą big_smile big_smile big_smile.

Posty [ 27,431 do 27,495 z 30,541 ]

Strony Poprzednia 1 … 421 422 423 424 425 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024