Netkafejka dla Przyjaciół ;) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Strony Poprzednia 1 … 418 419 420 421 422 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27,236 do 27,300 z 30,541 ]

27,236

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:
Paweł-1979 napisał/a:

Ja tam jestem ciekaw, co by to było jak byśmy wszyscy tak usiedli przed jakimś trunkiem lol

Byśmy pewnie pili...

Pewnie tak... hmm

Zobacz podobne tematy :

27,237

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, u mnie jak pisałam z nocowaniem chłopaka nie ma problemu i jak jesteśmy tak 4 i pół roku już, to w sumie tak od od ponad 3 lat, czasem (nie często), ale czasem nocuje.

big_smile A rodzice nie wchodzą żeby np. Naoliwić drzwi ? Bo skrzypią ,albo wtedy akurat trzeba kwiaty podlać? big_smile

27,238 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-10 23:52:45)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, u mnie jak pisałam z nocowaniem chłopaka nie ma problemu i jak jesteśmy tak 4 i pół roku już, to w sumie tak od od ponad 3 lat, czasem (nie często), ale czasem nocuje.

big_smile A rodzice nie wchodzą żeby np. Naoliwić drzwi ? Bo skrzypią ,albo wtedy akurat trzeba kwiaty podlać? big_smile

Nie, nie wchodzą. Tzn na początku jak miałam te ok 15-16 lat i zapraszałam byłego (tu głównie jak byłam chora, większość czasu jednak z nim na dworze spędzałam), to czasem wchodziła, po prostu nie miała w końcu nic przeciwko, ale dla niej to też była nowość. No, ale teraz, zwłaszcza z tym chłopakiem, to mimo że tak często nie nocuje, to bywa u mnie częściej od tak, niż tamten były i nie wchodzi bez pukania i w ogóle praktycznie nie wchodzi. Wiadomo, pogada z moim facetem chwilę, ale tak, żeby sama wchodziła czy coś czy nie. Oczywiście my tego nie nadużywamy i też jesteśmy w porządku.

Powiem tak, jak nocuje u mnie, to wręcz są takie warunki, jakbym była z nim sama, bez rodziców. Praktycznie o nic nie pytają, nic nie gają, po prostu siedzimy raczej u siebie, oni u siebie, nie przeszkadzają smile

27,239

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe, u mnie jak pisałam z nocowaniem chłopaka nie ma problemu i jak jesteśmy tak 4 i pół roku już, to w sumie tak od od ponad 3 lat, czasem (nie często), ale czasem nocuje.

big_smile A rodzice nie wchodzą żeby np. Naoliwić drzwi ? Bo skrzypią ,albo wtedy akurat trzeba kwiaty podlać? big_smile

Jak byłam z moim byłym i babcią u rodziny na Podlasiu (akurat szykowała się wielka rodzinna impreza), to oczywiście mój chłopak nocował w innym pokoju.

Spaliśmy u moich cioć- to są siostry babci. Jedna z nich jest bardzo religijna i ma swoje zasady i przyzwyczajenia.

W każdym razie codziennie ta ciocia wchodziła ok. godziny 5 rano do pokoju, w którym spał chłopak pod pretekstem zamknięcia, czy otworzenia okna lol.
Wiadomo, po co mu wchodziła- żeby sprawdzić, czy przypadkiem jest w swoim łóżku albo, czy jeżeli jest, to czy sam big_smile.

27,240 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-11 00:18:25)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Truskawka ,Noo to twój ma wspaniałych teściów big_smile
Ja też nie mogłem nigdy narzekać ,chodź na początku związku jak u mojej nocowałem ,to często wchodziła jej mama ,i "czy nie jestem głodny" albo spragniony to ona zaraz mi przyniesie co chcę  lol

27,241

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hehe niom tongue A gdzie indziej u rodziny nie nocowałam z nim, ale uszanowalibyśmy oczywiście zasady właścicieli. A u niego też nie sypiałam, bo relacje z jego rodzicami średnie, więc jak już u niego, to możemy posiedzieć czy coś, ale spać to tak nie. tutaj tak się trafiło, no ale wiadomo, z teściami się nie żyje, a mamisynkiem on nie jest, wiem, bo były był mamisynkiem, przyznaję, ale że byłam głupiutka, to myślałam wtedy, że może się odmieni mu to, co oczywiście było głupie.

27,242

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe niom tongue A gdzie indziej u rodziny nie nocowałam z nim, ale uszanowalibyśmy oczywiście zasady właścicieli. A u niego też nie sypiałam, bo relacje z jego rodzicami średnie, więc jak już u niego, to możemy posiedzieć czy coś, ale spać to tak nie. tutaj tak się trafiło, no ale wiadomo, z teściami się nie żyje, a mamisynkiem on nie jest, wiem, bo były był mamisynkiem, przyznaję, ale że byłam głupiutka, to myślałam wtedy, że może się odmieni mu to, co oczywiście było głupie.

Sorki że cię tak ciągnę za język ,ale ciekaw troszkę jestem ,jak to planujecie I czy w ogóle , Zamierzacie mieszkać u ciebie czy u niego? czy chcecie wynajmować ,budować, Po ślubie czy przed? Pytam bo kiedyś my sami mieliśmy takie dylematy..

27,243

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jeżeli chodzi o moją mamę, to na początku, gdy przyjeżdżał chłopak, to nas "pilnowała", ale z czasem "hulaj dusza, piekła nie ma".
My mamy nasze mieszkanie dosyć małe, więc ja spałam z mamą, a on w osobnym pokoju, ale nie było problemu, bym z nim siedziała w pokoju do późna, czy nawet rana.

Zresztą mama za każdym razem, gdy przyjeżdżał, robiła coś takiego- mówiła nam, ze idzie na godzinę, dwie na dół do babci. Wiadomo, żebyśmy mieli trochę intymności wink.

Raz tylko zdarzyła się nam sytuacja, że mama akurat "zeszła do babci" i po 15 minutach jakaś awaria z centralnym wyskoczyła. Dziadek, nieświadomy niczego latał z góry na dół i w efekcie chłopak musiał mu pomagać tongue. Ale jak wszedł do mieszkania, to my szybko pozbieraliśmy się, nawet się nie zorientował tongue.

Pierwsze jego wizyty w moich okolicach najbardziej chyba przeżywała moja babcia tongue.
Mama wychodziła do pracy, a babcia co i rusz rano przybiegała do góry...Tylko że my wtedy byliśmy jeszcze bardzo grzeczni. Ja spałam w swoim pokoju, a on w swoim.
Dziadek wiem, że był bardzo zły na babcię, gdy nas nachodziła ("Dyć to dej spokój młodym!") wink.

27,244 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 00:32:41)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Hehe niom tongue A gdzie indziej u rodziny nie nocowałam z nim, ale uszanowalibyśmy oczywiście zasady właścicieli. A u niego też nie sypiałam, bo relacje z jego rodzicami średnie, więc jak już u niego, to możemy posiedzieć czy coś, ale spać to tak nie. tutaj tak się trafiło, no ale wiadomo, z teściami się nie żyje, a mamisynkiem on nie jest, wiem, bo były był mamisynkiem, przyznaję, ale że byłam głupiutka, to myślałam wtedy, że może się odmieni mu to, co oczywiście było głupie.

Sorki że cię tak ciągnę za język ,ale ciekaw troszkę jestem ,jak to planujecie I czy w ogóle , Zamierzacie mieszkać u ciebie czy u niego? czy chcecie wynajmować ,budować, Po ślubie czy przed? Pytam bo kiedyś my sami mieliśmy takie dylematy..

Wiesz co, ciężko powiedzieć dokładnie, bo ja jeszcze nie mam stałej pracy.. ale jak widzę te zarobki tutaj, to raczej wynajem planujemy.. a jak dalej tak będzie to szkolić języki i emigracja.. tak jakoś planujemy.. z rodzicami to nie, wolimy mieszkać oddzielnie, wiele razy o tym gadaliśmy. On mieszka z rodzicami w domu jednorodzinnym, ale mieszkanie z rodzicami to według nas kiepskie wyjście.

Jaga, to też całkiem fajna mama tongue Moi rodzice jak mój jest to i też czasem gdzieś wybędą, ale też nie zawsze, bo tata zmęczony po pracy itp, więc no normalne smile Wiadomo- to ich dobra wola.

27,245

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Pewnie, Monia, jak nie ma odpowiednich warunków, to nie widzę problemu, by pójść na swoje smile.

U mnie akurat ten wariant odpada, jak sama dobrze wiesz.

Monia napisał/a:

Jaga, to też całkiem fajna mama tongue

A dziadek tongue? On przecież pod żadnym błahym powodem nie wszedłby do mieszkania, gdy wiedział, że jest M.

27,246 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 00:42:14)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Tak, wiem i rozumiem smile
W naszym przypadku to mój ma dom jednorodzinny, ale nie widziałoby mi się mieszkanie tam, bo nie jest to też ogromny dom, ciągle byśmy się mijali, wspólna kuchnia, do tego prawdopodobnie rodzice byliby za ścianą, bo pokoje są tylko na górze, na dole salon, więc pokój bardzo blisko rodziców, na jednym piętrze- tak kiepsko.

Aaa, dziadek faktycznie też super smile Nieczęsto tacy dziadkowie się trafiają smile

27,247

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Truskawka ,Ehhh z bólem serca (emigracja) ale bardzo rozsądnie myślicie . Wiesz troszkę z bólem bo... Fakt płace są małe ,lecz jeśli  dobrze poznasz język ,wykwalifikujesz się to i w Ojczystym kraju jesteś wstanie zarobić , tam za miedzą  też z otwartymi rękami na nas nie czekają ,trzeba bardzo chcieć i mieć dużo determinacji żeby (w miarę) szybko tam się dorobić..Wierz mi mało komu się dziś udaje.. Dużo ludzi gada głupoty jak to łatwo i szybko i cudownie..Troszkę się najeździłem to wiem,wszędzie trzeba cierpliwości ,stanowczości wytrwałości a tym bardziej za miedzą . Temat rzeka..

27,248

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
truskaweczka19 napisał/a:

Tak, wiem i rozumiem smile
W naszym przypadku to mój ma dom jednorodzinny, ale nie widziałoby mi się mieszkanie tam, bo nie jest to też ogromny dom, ciągle byśmy się mijali, wspólna kuchnia, do tego prawdopodobnie rodzice byliby za ścianą, bo pokoje są tylko na górze, na dole salon, więc pokój bardzo blisko rodziców, na jednym piętrze- tak kiepsko.

Tak miała moja przyjaciółka...Długo nie wytrzymała. Też już o tym pisałam.
W takim przypadku naprawdę lepiej pójść na swoje.

Monia napisał/a:

Aaa, dziadek faktycznie też super smile Nieczęsto tacy dziadkowie się trafiają smile

No, moi byli i są super. Nawet kiedyś mi Sylwestra rozkręcali.Och, wtedy to była impreza, gdyby nie babcia i dziadek, to byłaby fajna, ale z nimi była zaje...Szkoda, ze z babci zrobiło się takie dziecko sad.

27,249 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 00:49:41)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:

Truskawka ,Ehhh z bólem serca (emigracja) ale bardzo rozsądnie myślicie . Wiesz troszkę z bólem bo... Fakt płace są małe ,lecz jeśli  dobrze poznasz język ,wykwalifikujesz się to i w Ojczystym kraju jesteś wstanie zarobić , tam za miedzą  też z otwartymi rękami na nas nie czekają ,trzeba bardzo chcieć i mieć dużo determinacji żeby (w miarę) szybko tam się dorobić..Wierz mi mało komu się dziś udaje.. Dużo ludzi gada głupoty jak to łatwo i szybko i cudownie..Troszkę się najeździłem to wiem,wszędzie trzeba cierpliwości ,stanowczości wytrwałości a tym bardziej za miedzą . Temat rzeka..

Wiem, wiem, dlatego będziemy starali się jednak tutaj. Zaczęłam uczyć się hiszpańskiego, na razie sama, powtórzę też angielski, bo wiele pozapominałam, postaram się wziąć ogólnie!
A Wy na swoim czy jak?

Dokładnie Jaga, to niby dom jednorodzinny, ale ciągle by stykało się z rodzicami i intymność podczas takiego mieszkania bardzo mała. Wiadomo, co innego tak zanocować noc czy dwie, a co innego tak na stałe. Tak samo, z moimi rodzicami, fajnie jak mój chłopak czasem zanocuje, oni są bardzo dobrzy, ale jeżeli to by miało być na stałe, to nie sprawdziłoby się. Na dłuższą metę wolę mieć coś, co będzie dla nas, bez mijania rodziców po drodze smile

27,250

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:

Truskawka ,Ehhh z bólem serca (emigracja) ale bardzo rozsądnie myślicie . Wiesz troszkę z bólem bo... Fakt płace są małe ,lecz jeśli  dobrze poznasz język ,wykwalifikujesz się to i w Ojczystym kraju jesteś wstanie zarobić , tam za miedzą  też z otwartymi rękami na nas nie czekają ,trzeba bardzo chcieć i mieć dużo determinacji żeby (w miarę) szybko tam się dorobić..Wierz mi mało komu się dziś udaje.. Dużo ludzi gada głupoty jak to łatwo i szybko i cudownie..Troszkę się najeździłem to wiem,wszędzie trzeba cierpliwości ,stanowczości wytrwałości a tym bardziej za miedzą . Temat rzeka..

Paweł, bo wszędzie, żeby do czegoś dojść, trzeba pracować.
Też wiem coś o tym. Mam trzy ciocie w Kanadzie.
W każdym kraju trzeba opłacać rachunki, płacić podatki.
I jeżeli ktoś przelicza zagraniczne pensje na polskie, to pewnie, że potem mówi o wysokich zarobkach.

27,251

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Paweł, mam wrażenie, że piszę tylko z Monią...

27,252

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No bo wszystkich chyba wywiało tongue
Niby tak Jaga, ale jak w wielu miejscach spojrzeć nawet na artykuły spożywcze, to im z takimi pensjami lepiej się opłaca, my zarabiamy o wiele mniej, a ceny artykułów często wychodzą drożej w porównaniu do zarobków. Tak samo np wyprawka, o której dyskutujemy w innym wątku, jakaś emigrantka sama nawet przyznała, że u nich to tylko kapcie na wf kupują itp, podręczników nie muszą. Tak powinno być właśnie. Na pewno nie jest tam tylko kolorowe, ale w pewnych kwestiach na pewno lepiej.

27,253

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No pewnie, bo my mamy ceny europejskie, a zarobki polskie tongue.

Co to będzie, gdy Polska wejdzie do strefy Euro...

27,254

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

No pewnie, bo my mamy ceny europejskie, a zarobki polskie tongue.

Co to będzie, gdy Polska wejdzie do strefy Euro...

Dokładnie. Ceny.. ceny i ciągle ich podwyżki tongue
Oj wiesz, strasznie żałuję, że do tej Unii weszliśmy, jak te euro będą chcieli wprowadzić, a zarobki takie same to naprawdę już będzie tragedia...

27,255

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wystarczy spojrzeć na kwestie przylotów mojej rodziny do Polski...

Ciocia praktycznie rok do roku przylatuje do Polski, plus może sobie pozwolić w zimie na wczasy na Kubie, czy w Meksyku.

Natomiast ja za rok planuję drugi raz lecieć do Kanady, ale żeby móc tam polecieć, będę musiała wszystkie zarobione tutaj pieniądze przeznaczyć na lot...
No ale coś za coś smile.
Załatwię jeszcze przy okazji wizę turystyczną do Stanów. Ja się uda, to i Stany zobaczę.
Ciocia coś tam wspominała o Alasce, bo mają stosunkowo blisko (blisko w Kanadzie oznacza 1000 km tongue).

27,256

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga nie wiem jak w Kanadzie , ale weź np. Niemcy .Tam nawet cukier jest już tańszy niż u nas,ceny pomału stają się wszędzie  Europejskie a tam  najniższa krajowa o 3 razy większa od naszej.. Dla tego nie dziwię się że młodzi emigrują ,nawet na najniższej krajowej zarabiają 3 razy więcej niż w Polsce. Z tymi opłatami różnie bywa, bo można się zrzucić w 5 -kę wynająć pokój i w sumie za grosze mieszkasz . Nie mniej jednak tam jest o wiele trudniej pod każdym względem ,zawsze byliśmy i jesteśmy i będziemy tanią siłą roboczą a godność trzeba zostawić w kraju..
No chyba że mówimy o stanowisku tłumacza , projektanta wnętrz itp. To już inna bajka.. Ale osoby kreatywne , wykształcone , z ikrą i werwą  mają w Polsce takie same jak nie większe szanse na spełnienie zawodowe. Kasa ..  Hmmm .Przemilczmy to..

27,257 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 01:15:47)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No własnie, tutaj na wyjazd trzeba ciułać każdy grosz.
Właśnie podobne ceny w Niemczech, 3 razy większa najniższa pensja, kurczę, życie jak w Madrycie smile Serio, nawet jakby była nieco wyższa pensja niż tutaj, to zawsze coś, wiele nie wymagam, byle dobrze żyć, ale nie musi być luksusów, a jakbym zarabiała jak w Niemczech to spokojnie i na luksusy bym mogła sobie czasem pozwolić więc jeszcze lepiej. A w Polsce to ciężko, by od 1 do 1 starczyło,a co dopiero luksusy.

Ja niestety nie mam rodziny za granicą, a szkoda. Moja rodzina jest rozsiana po Polsce, więc trochę rodziny mam w moim mieście, trochę w innych miastach, ale jakoś te relacje z dalszą rodziną nam nie wychodzą.

Dobranoc smile

27,258

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ehhhh Dlatego z uporem maniaka , tylko "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze" są w stanie coś zmienić w naszym kraju , tylko mało kto dziś patrzy przyszłościowo dla naszego kraju ,żeby wywalić tych snobów i idiotów i komunistów  z Wiejskiej, ale po co.. Luksus, i DZISIAJ to najważniejsze.

27,259 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-11 02:00:39)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Słuchajcie ,coś mi tu nie pasuje ,ale jeszcze nie do końca nie wiem co..
http://www.netkobiety.pl/t59098.html
To jest jakaś maskarada.. Tylko jeszcze pewnie nie ujawniona..
Puchatkowe dziewczyny??HAHAHAa  lol 
Tyla animacji? Coś mi tu zalatuje tym forum o tych elfach ,Beata pewnie wiesz o czym mówię..
Pełno tego spamu od nich z netkobiet..

27,260

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Oj, Paweł, tropicielu teorii spiskowych... Czym by tam nie zalatywało - niech sobie żyje dopóki nikomu nie przeszkadza tongue Nawet jeśli jest Puchatkiem, którego uważam za najgłupszego, najbardziej pierdołowatego bohatera literacko-filmowego jakiego kiedykolwiek stworzono.

Monia, a z tym Twoim exem, jak miałaś te 15-16 lat to Ty traktowałaś ten związek poważnie? Tak w sensie, że może kiedyś z nim rodzinę założysz? Bo mi się to słabo w głowie mieści. Mój pierwszy związek w wieku ponad 21 lat był wybitnie niepoważny, a jak miałam 15 to się lalkami bawiłam tongue

Jaga, Twój dziadek dbał, żeby młodym nie przeszkadzać, a mój mi powtarzał, żeby mi do głowy nie przyszło wychodzić za mąż za swojego pierwszego chłopaka (to było jeszcze w czasach, kiedy w ogóle o chłopakach nie myślałam, więc mówił czysto teoretycznie) smile Twierdził, że najpierw trzeba "z wielu pieców zjeść chleb" tongue

Niezależnie od cudów oferowanych za granicą - ja bym się nigdy na emigrację nie zdecydowała. Uschłabym tam po miesiącu z tęsknoty za bliskimi ludzikami i, niczym romantycy, za Ojczyzną tongue

27,261 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-09-11 11:21:50)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dobrý den smile.

vinnga napisał/a:

Puchatkiem, którego uważam za najgłupszego, najbardziej pierdołowatego bohatera literacko-filmowego jakiego kiedykolwiek stworzono.

Jak Ty nie lubisz WSZYSTKICH, bliskich mi postaci fabularnych sad big_smile.
A może odbierasz te "dziełka" nazbyt dosłownie? Te postacie są częścią całości, którą stanowi książka/film i w tej konkretnej całości powinny być widziane.
Puchatek w swoim "światku" uosabia bardzo pozytywne wartości, jak np. przyjaźń, dla której przezwycięża swoje lenistwo big_smile, uczciwość znakomicie walcząca z jego łakomstwem big_smile, szacunek dla mądrzejszych, przy równoczesnej poprawce, na to, że też mogą być omylni smile.
Jeżeli cechy Puchatka przypiszesz dorosłemu facetowi ze swojej ulicy, to rzeczywiście wyjdzie z tego wzorzec życiowej pierdoły.

vinnga napisał/a:

Niezależnie od cudów oferowanych za granicą - ja bym się nigdy na emigrację nie zdecydowała. Uschłabym tam po miesiącu z tęsknoty za bliskimi ludzikami i, niczym romantycy, za Ojczyzną tongue

Wszędzie da się żyć big_smile. Pytanie tylko: jak.
Czasami różnice kulturowe, są na tyle duże, że po pewnym czasie, zaczynają uwierać bardziej od niskich zarobków smile.

27,262 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-09-11 11:54:35)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Paweł, mi tam nie pasuje tylko to, ze oni są tacy "słitaśni" do bólu, te ciągłe zdrobnienia...Nie moje klimaty tongue.

Ja tam Puchatka uwielbiam- super książki, a ileż w nich puchatkowych mądrości smile. Z tym, że w tej net-Chatce Puchatka tylko pierdołowatość jest, ale daleko jej do tej Kubusiowej...

Ja kiedyś, kiedyś jako dziecko, które bywało często w Rajchu, myślałam, marzyłam o tym, żeby w tym kraju mieszkać, bo tam mają wszystko. Było oczywiście inaczej, zwłaszcza, kiedy bywałam w Niemczech w latach '90- te zabawki, słodycze, kraj zupełnie inny od Polski.
10 lat później stwierdziłam, że gdzieś ta magia Niemiec zniknęła.
Tzn. można sobie stamtąd przywieźć proszki, ogólnie chemię, no i Haribo (:D), ale za nic w świecie nie chciałabym tam mieszkać.
Tak samo, jak w Kanadzie. Jest dobrze, gdy się kraj odwiedza, jest się turystą, ale wiem, że nie zdecydowałabym się na emigrację.
Chyba, żeby w Polsce wybitnie mi się nie ułożyło, a tam bym miała szansę na lepsze życie.
Co i tak byłoby trudne, bo nie potrafiłabym chyba wytrzymać bez mamy sad.

A propos, moja mama myśli nad studiami, tzn. uzupełnieniem swojego wyższego wykształcenia smile. Jestem jak najbardziej za i popieram ją w tej decyzji (tzn. jeszcze nie jest zdecydowana, ale popchnę ją we właściwym kierunku wink ).

27,263 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-11 12:04:29)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A ja wam mówię że to jakaś sekta jest lol
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0bicz.gif
Witam wszystkich w deszczową środę ,będę dziś robił jajecznicę z kurkami tongue bo mi się zostały .
A nie długo znowu na grzybki smile

27,264

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:

A ja wam mówię że to jakaś sekta jest lol
http://emotikona.pl/emotikony/pic/0bicz.gif

Sekta Puchatka.
Paweł, co to za przerażająca emotikona yikes???
Nie rób nam tego...:lol:.
Albo rób! Bierz nas, gryź nas i demoluj tongue.

Paweł napisał/a:

Witam wszystkich w deszczową środę ,będę dziś robił jajecznicę z kurkami tongue bo mi się zostały
A nie długo znowu na grzybki smile

Ach, niektórym to dobrze...

27,265

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Jaga ,tak się dzieje w sektach jak na tym gifie pod przykrywką  bohaterów bajkowych big_smile

A czemu dobrze ? Bo jajecznica ,czy że u mnie pada?

27,266

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Aha, dzisiaj w "Jednym z dziesięciu" będzie mój znajomy. Na stanowisku nr 1 big_smile.
Ponoć zajął wysokie miejsce.

27,267

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja to oglądam ,więc sobie kukne co to za rozum smile
Podziwiam tych ludków ,nie które to chodzące encyklopedie ..

27,268

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Paweł-1979 napisał/a:

Jaga ,tak się dzieje w sektach jak na tym gifie pod przykrywką  bohaterów bajkowych big_smile

Nie wiem, nie należałam tongue. Myślałam, ze oni koty za ogony wieszają tongue.

Paweł napisał/a:

A czemu dobrze ? Bo jajecznica ,czy że u mnie pada?

Bo kurki i jajecznica z kurkami big_smile.

U nas też pada, to pewnie i grzyby też obrodzą smile.

Paweł napisał/a:

Ja to oglądam ,więc sobie kukne co to za rozum smile
Podziwiam tych ludków ,nie które to chodzące encyklopedie ..

Nie mogę Wam napisać, które miejsce, ale naprawdę wysokie smile.
Sama obejrzę, bo telewizję rzadko oglądam, a jak już to jakieś programy historyczne albo dokumenty.
Bardzo też lubię przyrodnicze programy.

27,269

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Z historycznych to lubię ino te z II wojny ,jakoś wcześniejsza Historia mnie średnio interesuje .
Ostatnio gdzieś na diskowery było o A. Speer .Koleś nieźle się wyślizgał.. hmm
A jajecznica średnio wyszła ,bo nie dokładnie kurki oczyściłem i czasem coś zgrzytło w ząbkach sad

27,270

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No właśnie ja najbardziej lubię dokumenty o II wojnie- to też przekazane w genach i nie tylko przez mamę wink.

Ale czemu, tak jak oglądałam program o Robercie Falconie Scott to przecież też ciekawe.
Jak to chciał "przegonić" Amundsena w zdobyciu bieguna południowego. Super był ten program.
Kiedyś też oglądałam o malarstwie program, ale to była seria o impresjonistach- bardzo lubię impresjonizm, szczególnie Claude'a Monet.
Ale to nie było tylko o Monet, ale też o Renoir, Degas, Manet, Bazillu, Pissarro. Bardzo ciekawe, bo to był cykl nie tylko o ich pracach, przede wszystkim o tym, jak dążyli do tego, by ich prace stały się sławne, pożądane.

27,271

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Filmik a propos Kubusia Puchatka smile. Czyli tygrysek i jego Kubuś big_smile.

27,272 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 17:29:04)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

Oj, Paweł, tropicielu teorii spiskowych... Czym by tam nie zalatywało - niech sobie żyje dopóki nikomu nie przeszkadza tongue Nawet jeśli jest Puchatkiem, którego uważam za najgłupszego, najbardziej pierdołowatego bohatera literacko-filmowego jakiego kiedykolwiek stworzono.

Monia, a z tym Twoim exem, jak miałaś te 15-16 lat to Ty traktowałaś ten związek poważnie? Tak w sensie, że może kiedyś z nim rodzinę założysz? Bo mi się to słabo w głowie mieści. Mój pierwszy związek w wieku ponad 21 lat był wybitnie niepoważny, a jak miałam 15 to się lalkami bawiłam tongue

Jaga, Twój dziadek dbał, żeby młodym nie przeszkadzać, a mój mi powtarzał, żeby mi do głowy nie przyszło wychodzić za mąż za swojego pierwszego chłopaka (to było jeszcze w czasach, kiedy w ogóle o chłopakach nie myślałam, więc mówił czysto teoretycznie) smile Twierdził, że najpierw trzeba "z wielu pieców zjeść chleb" tongue

Niezależnie od cudów oferowanych za granicą - ja bym się nigdy na emigrację nie zdecydowała. Uschłabym tam po miesiącu z tęsknoty za bliskimi ludzikami i, niczym romantycy, za Ojczyzną tongue

Tak, traktowałam poważnie ten związek- przyszłościowo.Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale tak było. Oczywiście on niby też, ale w praktyce wyszło inaczej, dlatego cieszę się, że z nim nie jestem.

Ja też na pewno bym tęskniła za Ojczyzną, jestem przywiązana do swoich okolic itp. Jednak, jeśli będę czuła, że nie ma lepszego wyjścia, to tak spróbuję. Jakby nawet nie po to, by tam się osiedlić, to chociażby po to, żeby tam ładnie zarobić i wrócić tu, zawsze wtedy często lepiej się zarobi i ma się ten lepszy start.

Ja dzisiaj się w końcu wyspałam i zapchany nos mniej dokuczał, z 10 godzin pospałam, lubię tak smile Lepiej się czuję, to jutro z moim pojadę do kina na ten horror. Jutro kupię jakieś ładne kalosze, bo pogody deszczowe i mają być długo, więc będzie to dobre rozwiązanie. Nie chcę się znowu dorobić.

Jaki słodki tygrysek smile

Też lubię przyrodnicze programy, jak historyczne to też prędzej o drugiej wojnie, bo tego w szkole tak wiele nie było, więcej Greków i Azteków było tongue Lubię głos Krystyny Czubówny w przyrodnicznych smile

27,273 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-09-11 18:08:26)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No ja poszłam do takiego liceum, ze nasz pan od historii stwierdził, że materiał zaczniemy od końca, bo on wie, jak wygląda nauczanie historii w podstawówce i gimnazjum, w związku z czym zaczynaliśmy od roku 1945 do lat transformacji.
Potem oczywiście była II wojna i wcześniejsze okresy.
Tak do trzeciej liceum dotrwaliśmy do starożytności tongue.

Monia, ja mam kalosze, kupione były z okazji dnia dziecka albo moich imienin jakieś dwa lata temu. Wystąpiłam w nich może ze trzy razy. Ładne, bo w różowo, turkusowe kwiaty z elementami szarości, ale nie wiem, kiedy miałabym w nich chodzić.

Od wczoraj oglądam sobie małe tygryski, pandy, orangutany, koale...Jak oglądałam jeden filmik, jak karmili tygryska buteleczką, to przypomniało mi się, jak ja moje tygryski karmiłam...No i oczywiście włączył się mój instynkt macierzyński...tzn. kocierzyński tongue. I znowu zapragnęłam mieć małego kotka tongue.
Bo dzieci mnie wkurw...wkurzają, a małe kotki są takie kochane.

Dzisiaj np. w szkole mamy myślałam, że te potworki rozstrzelam, one są takie głośne...Rodzice akurat przychodzili po nie, a ja nie szczypiąc się specjalnie powiedziałam do mamy, że ja bym nie potrafiła z dziećmi pracować, bo bym chyba je rozszarpała z nerwów. Można do nich krzyczeć, a oni i tak swoje...Naprawdę my byliśmy inni, słuchaliśmy się pani, a teraz te dzieci są okropne.

27,274 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-11 18:21:35)

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Rozumiem, ja też może bardzo często nie będę chodzić, ale w takie deszcze przydadzą się. Do kina jutro założę, w końcu nie wyznaję teorii, że trzeba być wystrojonym jak stróż w Boże Ciało, wolę po prostu być zdrowa i nie dorobić się smile Także jutro kupię, a potem jadę do tego kina z moim.

To dobrze pan zrobił. Okres drugiej wojny światowej itp jest dla nas ważniejszy niż ciągłe mielenie Greków. U nas tak to mielili jakby to była nasza osobista historia...A co najlepsze na studiach znowu przedmiot był pt "Tradycja antyczna" i znowu to samo big_smile

27,275

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Hejka Człowieki big_smile

POZDRAWIAM WSZYSTKICH SERDECZNIE big_smile

27,276

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

O, Marzenko, super, że jesteś, też Cię pozdrawiam smile Co słychać?

27,277

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Marzena big_smile Widać, że żyjesz, ale chyba słabo big_smile

27,278

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Idę oglądać "Jeden z dziesięciu", bo tam ten mój kolega występuje dzisiaj ! smile

27,279

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Paweł, jestem Twoją odwrotnością w kwestii historii smile U mnie zainteresowanie kończy się na II wojnie światowej. To co się działo później jakoś mnie mało intryguje, chociaż to teoretycznie ważniejsze dla teraźniejszości.

Yogi, Twojego kreskowego imiennika też uważam za głupka smile Więc chyba masz rację, że nie lubię WSZYSTKICH bohaterów bajkowych, których Ty lubisz smile
Może moja niechęć do pierdołowatych misiów bierze się stąd, że jak moi rówieśnicy oglądali trudno dostępne wówczas kreskówki to ja czytałam. Nie o Puchatku, ale o Winnetou smile No więc wybacz, jeśli jakąś młodą, dziewczęcą duszą zawładnie mężny Apacz to gdzie tam miejsce dla ciapowatych miśków?
Zresztą z kreskówek to ja tylko Smerfy lubiłam i trochę Gumisie. Dopiero jak dorosłam to mi się Muminki spodobały smile
A jeśli już jakieś bajki to też w formie pisanej. No i znowu - żadne biedne, jełopiaste królewny, które siedziały w tych wieżach i czekały na książęta. Ja wielbiłam baśnie ZSRR. Trochę mnie wkurzało, że ten Iwan zawsze uważany był za ofermę, ale ostatecznie wychodziło, że jest najdzielniejszy, więc ok tongue

Jejuuuu, jaki ten tygrysek słodki...

Jaga, kotów butelką nigdy nie karmiłam. Natomiast wyhodowałam sobie tak królika smile

27,280

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Widzę, widzę Daniela na stanowisku nr 1 smile

27,281

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Widzę Twojego kolega, chyba w podobnym wieku do nas, co? Tak pewnie 22 do 25 lat góra smile Daniel big_smile Numer 1 wink

Fajnie, że są takie programy, można swoją wiedzę sprawdzić i wzbogacić. Na razie sporo odpowiedzi znam, ale to dopiero początek programu big_smile

Np łatwe było z Niechcicami, wiedziałam, że tu chodzi o "Noce i dnie" big_smile

Ja lubiłam te typow bajki w sumie, bo takie leciały, puszczali mi tongue Np płakałam na "Misiu Koralgoru",ale nie pamiętam już czemu, coś tam smutnego było w którymś odcinku, a namiętnie oglądałam na kasetach "Kucyki Pony" po wiele razy. Gumisie nawet lubiłam, ale Smerfy jakoś średnio. Kiedyś Wam chyba pisałam, była taka dobranocka o misiu w niebieskim domku czy jakoś tak to lubiłam, Franklin ten zielony zółw czasem. Muminki też czasem oglądałam. A z książeczek dla dzieci to też jakieś czytałam, ale jak Wam pisałam czytałam też w podstawówce thrillery dziecięce, więc już wtedy mnie do thrillerów/horrorów ciągnęło. No i nikt mnie do tego nie zachęcał, sama po prostu miałam chęć na takie książki.

27,282

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

to ja czytałam. Nie o Puchatku, ale o Winnetou

Siostro lol
Już myslałam, że jestem tu jedyna, która nie czytała Kubusia Puchatka, za to Winnetou.
Ale ja zawsze bardziej chłopczycą byłam.
Chociaz misia Yogi lubiłam, właśnie za tę głupkowatość, jakkolwiek z kreskówek najbardziej lubiłam Kaczora Donalda.

27,283

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Kubusia przeczytałam już jako dojrzalsza nastolatka.

Za to jako dziecko uwielbiałam Astrid Lindgren i serię o "Mikołajku", no a potem wszedł "Harry Potter" i zawładnął moim sercem...Miał różdżkę, umiał świetnie latać na miotle, poza tym był dzielny.

Bardzo lubiłam bajki produkcji Hanna- Barbera, czyli "Flinstone'ów", "Jetsonów", "Kocią ferajnę"(ciekawe dlaczego? Bo na pewno nie ze względu na koty tongue), itd.
Ale najbardziej przypadł mi do gustu "Tom& Jerry", bo tam znowu był kot big_smile.

Oglądałam "Jeden z dziesięciu" z mamą. Mama na koniec stwierdziła, że znajomy nie rozwinął skrzydeł i co z tego, że zajął drugie miejsce lol. Przyznaję jej rację tongue.
Tak, Monia, w naszym wieku jest.

Beata, dlaczego królika musiałaś butelką karmić?

Marzena przyszła, przywitała się i tyle jej było tongue.

27,284

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Jaga Baba07 napisał/a:

Kubusia przeczytałam już jako dojrzalsza nastolatka.

Za to jako dziecko uwielbiałam Astrid Lindgren i serię o "Mikołajku", no a potem wszedł "Harry Potter" i zawładnął moim sercem...Miał różdżkę, umiał świetnie latać na miotle, poza tym był dzielny.

Bardzo lubiłam bajki produkcji Hanna- Barbera, czyli "Flinstone'ów", "Jetsonów", "Kocią ferajnę"(ciekawe dlaczego? Bo na pewno nie ze względu na koty tongue), itd.
Ale najbardziej przypadł mi do gustu "Tom& Jerry", bo tam znowu był kot big_smile.

Oglądałam "Jeden z dziesięciu" z mamą. Mama na koniec stwierdziła, że znajomy nie rozwinął skrzydeł i co z tego, że zajął drugie miejsce lol. Przyznaję jej rację tongue.
Tak, Monia, w naszym wieku jest.

Beata, dlaczego królika musiałaś butelką karmić?

Marzena przyszła, przywitała się i tyle jej było tongue.

No, nie rozwinął skrzydeł, ale widać, głupi nie jest, fajnie, że dostał się do programu smile No i że zajął 2 miejsce to też super smile

Hanna-Barbera bajki też są super smile

Serię o Mikołajku też pamiętam i lubiłam, z Harrego Pottera to bardziej filmy oglądałam i nie wszystkie części, chyb a 3 części oglądałam, ale nawet lubię. Za to kiedyś zaczęłam oglądać "Władcę Pierścieni" i nudziło mnie jakoś.

Miałam też taką fajną książeczkę o ulicy sezamkowej i bardzo ją lubiłam smile

27,285

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

No, ja byłam biednym dzieckiem, bo w czasie Wieczorynki był też jakiś polityczny program, wiec mój dziadek opanowywał telewizor, a ja chcąc nie chcąc to oglądałam.

Za to w podstawówce znałam się na polityce, jak mało kto tongue.
Wiedziałam, kto jest ministrem, jakiego resortu, nazwiska posłów też nie były mi obce.
No i też nieświadomie na lekcjach uprawiałam demagogię wink.

27,286

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Dobra, ja idę się uczyć...Jutro mam ten egzamin...
Dobrej nocy życzę smile.

27,287

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Teleturniej mnie zdołował. Kiedyś znałam odpowiedzi niemal na każde pytanie, teraz średnia wychodzi, że co trzecie...

Luc, przeczytałam wszystkie książki o Winnetou, wszystkie inne Karola Maya, które mogłam znaleźć w gminnej bibliotece (moja mama tam pracuje, więc, dziwnym trafem, w tych czasach były zamawiane głównie takie tongue ), wszelkie o Indianach i jeszcze Szklarskiego o Tomku. A potem przerzuciłam się na obozy koncentracyjne...

Jaga, Astrid też lubiłam, ale jej "Dzieci z Bullerbyn". Można powiedzieć, że to też cały etap mojego czytelnictwa, bo czytałam tę książkę ze 30 razy smile Drugą taką, dziesiątki razy przeczytaną była "Heidi".
W ogóle kiedyś, jakoś w starszych klasach podstawówki zapisywałam sobie książki, które przeczytałam. Wychodziło mi wtedy ponad 1 książka dziennie. Ehhh, świetlana przeszłość smile

Jaga, przytoczyłaś te kreskówki, które mi też się podobały. Śmieszne były. Ale to już późniejszy okres dzieciństwa, właściwie chyba czas nastoletni.

27,288

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

Luc, przeczytałam wszystkie książki o Winnetou, wszystkie inne Karola Maya, które mogłam znaleźć w gminnej bibliotece (moja mama tam pracuje, więc, dziwnym trafem, w tych czasach były zamawiane głównie takie tongue ), wszelkie o Indianach i jeszcze Szklarskiego o Tomku. A potem przerzuciłam się na obozy koncentracyjne...

Ło matko! Już nie chciałam pytać o Szklarskiego, a to też moje ulubione książki z dzieciństwa.
Podobał Ci się "Tomek w grobowcach faraonów"? Już nie pisana przez Szklarskiego (choć na podstawie jego notatek).
Ja miałam mieszane uczucia, ale to może była sugestia (że nie pisał tego Szklarski).

A potem obozy koncentracyjne....
Może jeszcze czytałaś o gułagach?

27,289

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Wiesz, za młoda wtedy byłam, żeby zastanawiać się nad tym, czy jakąś część pisał Szklarski czy nie. Ta część mi się akurat nie podobała, bez sugestii smile  Pamiętam, że najbardziej podobała mi się pierwsza, którą przeczytałam ("Tomek na tropach Yeti") i "Tomek u źródeł Amazonki. Chociaż teraz nawet nie potrafię powiedzieć o czym dokładnie były. 

O gułagach, oczywiście też. Chociaż już nieco mniej fanatycznie, ale sporo mi się przez łapki przewinęło.

Luc, a Tomek Sawyer? big_smile

27,290

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ooo, "Tomka Sawyera" to my chyba trochę w szkole mieliśmy, "Winetou" też coś, ale niewiele, więc też dużo nie pamiętam.

Jaga, owocnej nauki smile

27,291

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

To ja czytałam serie Corwooda. I Mary Poppins.I Kajko i Kokosza.

27,292

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

A Kajko i Kokosz to tylko w formie komiksów był? Bardzo lubiłam te komiksy. Aczkolwiek przegrywali z Asterixem a Asterix przegrywał z Thorgalem tongue

A czy jako dorośli ludzie wracacie do tych książek z dzieciństwa/wczesnej młodości?
Ja się trochę boję. Że sobie wrażenia popsuję. Bo chyba teraz bym inaczej odbierała te wszystkie książki.

Kto się przyzna do czytania Harlequinów? big_smile

27,293

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

O gułagach, oczywiście też. Chociaż już nieco mniej fanatycznie, ale sporo mi się przez łapki przewinęło.

Luc, a Tomek Sawyer? big_smile

Tomek Sawyer też, ale już mniej.
O gułagach czytam fanatycznie smile

Rossanka Kajko i Kokosz - super seria. Wyrywaliśmy sobie z bratem.
Zamiast Curwooda wolałam Coopera.

27,294

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

Kto się przyzna do czytania Harlequinów? big_smile

Nie przyznam się bo żadnego nie czytałam tongue

27,295

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Ja Curwooda wolałam. Chociaż Coopera też przeleciałam tongue

Luc, możesz mi w takim razie polecić coś ciekawego o gułagach? Kilka (-naście?) książek przeczytałam, ale wszystkie dawno... Chętnie bym coś sprawdzonego poczytała o tej tematyce.

27,296

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

W sumie nie wracam do tych książek, też boję sobie popsuć wrażenia, no ale czasem z sentymentu włączam np "Kucyki Pony" tongue Fajna bajka uważam smile

Hm, romansidła czasem mogę przeczytać, ale kiedyś zaczęłam Harlequina i nie mogłam jakoś.. już wolę te romansidła, ale inne smile Wolę np Nicholasa Sparska, bo czasem coś jego przeczytałam i mówi się, że dla nastolatek, owszem, przewidywalne itp, ale jego książki nawet mi się podobają smile

27,297

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:
vinnga napisał/a:

Kto się przyzna do czytania Harlequinów? big_smile

Nie przyznam się bo żadnego nie czytałam tongue

Ja przeczytałam. Trzy smile Pierwszy - bo wiele koleżanek czytało. Strasznie tandetne mi się to romansidło wydało. Więc przeczytałam drugiego - bo może tylko pierwszy się taki nieciekawy trafił. Po drugim miałam dziwne wrażenie, że jest łudząco podobny do pierwszego. Więc przeczytałam trzecią książkę. Była łudząco podobna do dwóch pierwszych. Więc uznałam, że ja już wiem co jest we wszystkich Harlequinach i dałam spokój.
Ale z takich "romansowych" książek przeczytałam całą "Sagę o Ludziach Lodu". Wtedy duże wrażenie na mnie zrobiła, zresztą stamtąd mam zaczerpnięty forumowy login smile

27,298

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
vinnga napisał/a:

Luc, możesz mi w takim razie polecić coś ciekawego o gułagach?

Monografie czy wspomnienia?

27,299

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Faktycznie, pamiętam, że kiedyś chyba pisałaś Beata, że stąd ten nick. W sumie też wiele dobrego słyszałam o tej sadze, muszę się zabrać smile

27,300

Odp: Netkafejka dla Przyjaciół ;)
luc napisał/a:
vinnga napisał/a:

Luc, możesz mi w takim razie polecić coś ciekawego o gułagach?

Monografie czy wspomnienia?

Zawsze wolałam wspomnienia, ale może warto coś nowego liznąć?

Monia, nie wiem czy na dorosłych kobietach ta saga robi wrażenie. Na wczesnej nastolatce zrobiła smile

Posty [ 27,236 do 27,300 z 30,541 ]

Strony Poprzednia 1 … 418 419 420 421 422 … 470 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024