Ulubiona zupa? Takie z konkretnym smakiem: szczawiowa i ogórkowa. Bardzo lubię też barszcz ukraiński. Zasadniczo lubię chyba wszystkie najpopularniejsze. Średnio lubię tylko krupnik i kapuśniak.
26,651 2013-08-29 16:26:51
26,652 2013-08-29 16:29:08
OOOO ogórkowa
Dzięki Luc ,mam ogórki i to własne
no to zagwostka na zupę rozwiązana ![]()
26,653 2013-08-29 16:31:41
Paweł to jeszcze napisz jak robisz ogórkową, bo spotkałam się z różnymi metodami.
26,654 2013-08-29 16:31:48
Ulubiona zupa? Takie z konkretnym smakiem: szczawiowa i ogórkowa. Bardzo lubię też barszcz ukraiński. Zasadniczo lubię chyba wszystkie najpopularniejsze. Średnio lubię tylko krupnik i kapuśniak.
Barszcz Ukraiński ma to do siebie że ze śmietaną ,taki jałowy się robi wtedy..
Dzięx jeszcze raz dziewczyny za pomysł z tą ogórkową..
26,655 2013-08-29 16:36:40
Wiesz, za każdym razem jak coś robię to patrzę w jakiś inny przepis i staram się nie robić tego samego 2 razy tak samo... Nie zawsze wychodzi
Ale co tam..
Tak dziś bym się przymierzył do ogórkowej:
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę. W dużym garnku podgrzewamy wywar warzywny, dodajemy ziemniaki i gotujemy je do miękkości. Marchewkę kroimy w kostkę i dodajemy do garnka. Ogórki starte na tarce podsmażamy na patelni na maśle i dodajemy do zupy, doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli zupa jest za mało kwaśna, dodajemy trochę kwasu ogórkowego. Na koniec dodajemy śmietanę i podajemy zupę przybraną koperkiem.
26,656 2013-08-29 16:39:28
Wow, w życiu nie wpadłabym na to, żeby ogórki (świeże surowe, jak rozumiem?) włożyć na patelnię
Daj znać jak taka wersja smakuje.
Ja zawsze robię z kiszonych.
26,657 2013-08-29 16:44:03
To robisz prawie tak jak ja. Czasem zamiast ziemniaków podaję z ryżem, ale wtedy ryż gotuję osobno.
Zamiast koperku dodaję posiekaną, zieloną pietruszkę.
Ponieważ generalnie nie używam śmietany, dodaję jogurt naturalny do zup.
Teraz przeczytałam Vinngę i też mi przyszło do głowy: ogórkową robisz ze świeżych ogórków? Bo ja wyłącznie z kiszonych. Też je podsmażam na maśle.
26,658 2013-08-29 16:51:21
tak świeże, właśnie starłem i podsmażam ... Wiem piszą o kiszonych ale zobaczymy,kiedyś już tak robiłem i wyszło ![]()
26,659 2013-08-29 16:56:15
Paweł powtórzę za Vinngą - daj znać jak smakuje ogórkowa ze świeżych ogórków.
Może spróbuję zrobić bo przyznam się, że nigdy się jeszcze z taką zupą nie spotkałam ![]()
26,660 2013-08-29 17:02:49
Trochę kwasu na pewno trzeba będzie dodać , zobaczymy na razie idzie nie źle ![]()
26,661 2013-08-29 19:20:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-29 19:36:50)
truskaweczka19 napisał/a:Psa i kota też tak jak Ty na pewno bym nie zjadła, wiadomo, względy emocjonalne. Sama mam sunię od 15 lat, nazywa się Niki, taki blond kundelek
Piszesz tak, bo nigdy na prawdę głodna nie byłaś
.
Kiedyś zostaliśmy odcięci na odludziu, bez zapasów jedzenia, na ponad tydzień. Jedliśmy głównie to, co rosło wkoło (zwierzaków było bardzo mało i nie mogliśmy używać broni). Po kilku dniach, w każdym przelatującym ptaszku widziałem tylko pieczyste.
W warunkach ekstremalnych, przy braku innego pożywienia, potrawka z psa ratująca mi życie, byłaby z pewnością największym darem przyjaźni, jaki mój pies mógłby mi ofiarować.
Co nie oznacza, że sprawiłoby mi to przyjemność.
W sytuacji skrajnego głodu, to tak jak pisała luc- nigdy nie wiadomo, wtedy każdy z nas mógłby zjeść psa. No, ale tak ogólnie z czystej ciekawości i podobnych nie próbowałabym.
Yogi, to faktycznie straszne doświadczenie, ja tego nie miałam, ale gdybym miała, to też na pewno wszędzie bym widziała pożywienie. Najdłużej to może dzień nie jadłam jak byłam chora i nie miałam ochoty, a tak to jem regularnie, nie miałam więc takich sytuacji skrajnego głodu.
Beata, no w sumie racja, jadłam, ale kaszanka akurat nie smakuje mi ![]()
Mój chłopak jednak chyba od poniedziałku nie będzie zaczynał pracy, więc możliwe, że nad morzem zostaniemy od jutra wieczorem (bo będziemy tam po 18, po 10 wyjeżdżamy, bo chłopak jeszcze coś musi załatwić) do poniedziałku, więc pewnie w poniedziałek wrócimy. Fajnie ![]()
Jaga, masz mnie na fb, możesz dać link, kliknę ![]()
26,662 2013-08-29 20:25:35
Jeśli będziecie wracać w poniedziałek to całkiem niechcący będziecie mieli dodatkową korzyść - zero korków na powrocie
Chyba, że pociągiem jedziecie, ale wtedy będzie zero tłumów
Wielki głód czułam 2 razy - raz po porodzie, drugi raz po operacji kolana. Wtedy, ze względu na znieczulenie, nie dają jedzenia przez dobę. Kurcze, jak mi się wtedy żarcie marzyło
Ale psa jeszcze wtedy bym nie chciała
Paweł, jak ta ogórkowa? Twoje milczenie sugeruje, że może się tego nie przeżywa? ![]()
Luc, ja nawet z kiszonymi ogórkami nigdy nie praktykowałam podsmażania ich. Po prostu wrzucałam do zupy - albo starte przeze mnie, albo gotowe ze słoiczka. Próbowałaś tak? Czym to się różni w efekcie końcowym?
Melduję, że zakończyłam kompletowanie wyprawki. W porównaniu z zeszłorocznym bieganiem 1 września w dzikim tłumie po hipermarkecie - tym razem poszło tak bezboleśnie, że niemal przyjemne to było. No i mam wszystko zgodne z wytycznymi czyli z pieskami ![]()
26,663 2013-08-29 20:54:03
Wielki głód czułam 2 razy - raz po porodzie, drugi raz po operacji kolana. Wtedy, ze względu na znieczulenie, nie dają jedzenia przez dobę. Kurcze, jak mi się wtedy żarcie marzyło
Ale psa jeszcze wtedy bym nie chciała
Ja ostatnio po trzech dniach przypomniałem sobie, że nic nie jadłem
.
Właściwie, to przypomniała mi koleżanka
, tłumacząc moje zawroty głowy
.
Ale jeden dzień bez żarełka, to mi się dość często zdarza i zupełnie nie czuję wtedy głodu.
26,664 2013-08-29 21:14:38
Luc, ja nawet z kiszonymi ogórkami nigdy nie praktykowałam podsmażania ich. Po prostu wrzucałam do zupy - albo starte przeze mnie, albo gotowe ze słoiczka. Próbowałaś tak? Czym to się różni w efekcie końcowym?
Melduję, że zakończyłam kompletowanie wyprawki.
To nie tyle jest podsmażanie co raczej podduszanie na maśle (po odlaniu soku-wody, do zupy oczywiście). Zawsze tak robię. Podobnie jak z pomidorami (lub nawet samym przecierem), przed wrzuceniem do zupy.
Czym się różni? Trudno zdefiniować. Po prostu jest lepsza
Mam wrażenie, że ten zabieg lepiej wydobywa smak, ale to może być sugestia.
U mnie, po skompletowaniu wyprawki, zawsze okazywało się (jak się już zaczął rok szkolny), że jeszcze mnóstwo rzeczy jest dzieciom w szkole potrzebne ![]()
26,665 2013-08-29 21:33:41
Beata pyszna ta zupka wyszła ,lecz bez kwasu się nie obyło , do tego przyprawy "To nie tyle jest podsmażanie co raczej podduszanie na maśle Dokładnie
A zapach świeżych ogórków obłędny
, Zadziałajcie i też dajcie znać jak wam wyszło ![]()
26,666 2013-08-29 21:37:04
vinnga napisał/a:Wielki głód czułam 2 razy - raz po porodzie, drugi raz po operacji kolana. Wtedy, ze względu na znieczulenie, nie dają jedzenia przez dobę. Kurcze, jak mi się wtedy żarcie marzyło
Ale psa jeszcze wtedy bym nie chciała
Ja ostatnio po trzech dniach przypomniałem sobie, że nic nie jadłem
.
Właściwie, to przypomniała mi koleżanka, tłumacząc moje zawroty głowy
.
Ale jeden dzień bez żarełka, to mi się dość często zdarza i zupełnie nie czuję wtedy głodu.
Ooo, to nieźle. Ja powiem szczerze, że u mnie bardzo rzadko. Tylko właśnie jak byłam chora, to nie chciało mi się jeść, a tak mi się chce cały czas i jem regularnie, a mogłabym i jeść non stop hehe
Beata, masz rację, my pewnie będziemy wracać autobusem, w poniedziałek raczej ominiemy korki
No, ale to pewne też jeszcze nie jest.
26,667 2013-08-29 21:39:33
Paweł, skusiłeś ![]()
Yogi, gdyby mi koleżanka po 3 dniach przypomniała, że nic nie jadłam to owa koleżanka byłaby mocno zagrożona
Luc, zdaję sobie sprawę, że taka wyprawka wg listy to wierzchołek góry lodowej. Niemniej cieszę się, że przynajmniej początek za mną. Reszta już mniej groźnie wygląda ![]()
Monia, została Jastarnia?
26,668 2013-08-29 21:40:32 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-29 21:40:47)
Tak, tak, będziemy w Jastarni
Chcę zobaczyć itp
No to ja będę leciała i do usłyszenia! ![]()
26,669 2013-08-29 21:42:24
Yogi, gdyby mi koleżanka po 3 dniach przypomniała, że nic nie jadłam to owa koleżanka byłaby mocno zagrożona
No widzisz
, a Shrek jej nie zjadł
.
Jak robiliśmy remonty w firmie, to pracownice zmuszały mnie do picia i jedzenia.
Jak mam zajęcie, to o wszystkim zapominam
.
26,670 2013-08-29 21:45:27
Tak, tak, będziemy w Jastarni
Chcę zobaczyć itp
![]()
No to ja będę leciała i do usłyszenia!
Ehhh młodość ....
26,671 2013-08-29 21:45:33
Tak, tak, będziemy w Jastarni
Chcę zobaczyć itp
![]()
No to ja będę leciała i do usłyszenia!
To jak już będziesz w Jastarni to nie zapomnij, że na Hel blisko. A tam jest kilka fajnych rzeczy ![]()
Miłego wyjazdu, Monia. Chyba tym razem z pogodą lepiej trafiliście ![]()
Yogi, masz tak samo jak mój R. Kiedy ma jakieś wciągające zajęcie to może nie jeść chyba z tydzień. Zupełnie tego nie rozumiem. Atrakcje atrakcjami, ale jedzonko też musi być ![]()
26,672 2013-08-29 21:54:00
Może i pojedziemy na Hel albo i zostaniemy już w Jastarni, bo na krótko będziemy, a na Helu już byliśmy. No, zobaczymy jeszcze
No upałów nie będzie, więc raczej kąpać się nie będę, już tak bardziej jesiennie jest, ale widzę, że deszczu tak nie będzie, a to najważniejsze ![]()
26,673 2013-08-29 21:58:29
a na Helu już byliśmy
Czy w kościele na Helu, nadal wisi taki wspaniały żaglowiec
?
26,674 2013-08-29 22:02:05
Nie pamiętam, ja trochę dawno byłam, z rodzicami, on też kiedyś z rodzicami. Zresztą, ja byłam wtedy w fokarium, tym muzeum marynistycznym, na plaży, tego kościoła akurat chyba nie widziałam, bo tam nie szłam.
Jutro 10:30 wyjazd, bo jak pisałam mój ma sprawy do pozałatwiania i po 18 w Jastarni.
Buziaki ![]()
26,675 2013-08-29 22:10:52
Yogi, jeśli masz na myśli Muzeum Rybołówstwa, które jest urządzone w budynku kościoła to faktycznie coś tam wisi ![]()
26,676 2013-08-29 22:13:14
Yogi, jeśli masz na myśli Muzeum Rybołówstwa, które jest urządzone w budynku kościoła to faktycznie coś tam wisi
Jak ja tam byłem, to jeszcze ksiądz w tym muzeum rządził
.
Kościółek był niewielki, ale bardzo stylowy
.
26,677 2013-08-29 22:29:50
Coś nad tym demotem tak przystanąłem i mnie zainspirował deko ,wydaje mi się że i racja 
Co wy na to dziewczyny? Jesteście "zołzami?" ![]()
26,678 2013-08-29 22:39:31
Byłam. Teraz nie jestem. Ale pracuję nad tym ![]()
26,679 2013-08-29 22:44:12
Byłam. Teraz nie jestem. Ale pracuję nad tym
pracujesz nad tym by się nią stać ponownie? Rozumiem że tak lepiej się żyje? ![]()
26,680 2013-08-29 23:45:04
Paweł, dzięki Ci za to zdjęcie
. Pasuje dokładnie do sytuacji, którą dzisiaj przeżyłam. Jestem zołzą.
Jak mi się coś nie podoba, to od razu mówię i nie obchodzą mnie konwenanse.
Dzisiaj mojego adoratora zrypałam z góry na dół. Odezwie się, to się odezwie, a nie odezwie się, to jego strata, ale musiałam mu wygarnąć, bo nie cierpię buraczanego zachowania.
Nawet gdyby był Danielem Craigiem, to też by dostał opieprz.
Ale żeście naskrobali.
Paweł, mam nadzieję, że się jeszcze zjawisz, bo podaję linka.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=521228287947601&set=a.521227744614322.1073741829.168441653226268&type=1&relevant_count=1
26,681 2013-08-29 23:56:41
Ehhh no troszkę delikatności na początek przynajmniej
Pamiętam z młodości dziewczyny które tak po łbie ! i jakoś nie wspominam ich najlepiej ![]()
Link polubiłem ,jutro zajmę się rozsyłaniem ![]()
26,682 2013-08-30 00:11:04 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-30 00:12:41)
Ale wiesz, on najpierw swojemu kumplowi, a mojemu lokatorowi dwa dni temu kazał mnie pozdrowić...kopem w tyłek (niby dla żartu), a dzisiaj są u niego kuzyni (pomijam fakt, że najpierw mówił, że mnie też zaprosi na grilla), popijają piwko i pytał się mnie, co robię. Odpowiedziałam, że biegam z pieskiem.
Po godzinie otrzymałam odpowiedź- "Biegaj i polewaj."
Nie wytrzymałam i napisałam, że nie życzę sobie takiego zachowania. Bez przekleństw (bo rzadko ich używam), ale stanowczo i ostro.
Dostał długiego, aczkolwiek treściwego smsa.
26,683 2013-08-30 00:17:30
Dostał długiego, aczkolwiek treściwego smsa.
Bruuuuutalna
.
Ale czemu Cię na tego grilla nie zaprosił?
I dobry wieczór
.
26,684 2013-08-30 00:20:46
uuuu no to faktycznie popłynął ... Ale co tam, kuzyni raz to nie zawsze a zawsze to nie wciąż
jutro wytrzeźwieje i ogarnie schemat
I wież mi ty będziesz śmiać się ostatnia ![]()
26,685 2013-08-30 00:26:10
Zapewne jest to męskie grono i dlatego, ale mógł coś napisać.
W niedzielę luźno rzucił propozycję, lecz można było potem napisać, że planuje męską imprezę.
Ale to nie jest ważne, o tym nic mu nie wspominałam i wspominać nie będę.
Natomiast tamte dwie sytuacje spowodowały, że moje ciśnienie się podniosło i musiałam mu wygarnąć.
26,686 2013-08-30 00:50:14
Dziękuję bardzo za polubienie zdjęcia mojej przyjaciółki, walczę razem z nią właśnie
.
Ale będę wdzięczna, gdy poprosisz jeszcze swoich znajomych o kliknięcie "Lubię to!"
.
26,687 2013-08-30 00:55:34
Spoko
Jutro nadam temat na ts. i innych ,tylko do kiedy to jest mi powiedz?
26,688 2013-08-30 01:01:03
do jutra, do północy
.
26,689 2013-08-30 01:04:24
do jutra, do północy
.
Ok zrobię co mogę ![]()
26,690 2013-08-30 01:10:31
Dzięki, jeszcze raz
.
26,691 2013-08-30 01:26:38
oki ,obiecują że lajkną
Zobaczymy 3mam kciuki ![]()
jutro jeszcze przekaże komu będę mógł..
26,692 2013-08-30 01:46:29 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-30 01:49:58)
Dzięki naprawdę
.
Tak wracając do tematu kulinarnego.
Kaszankę uwielbiam. Pycha. U nas, na Śląsku (pamiętajcie, ze jestem ze Śląska opolskiego
) jest też coś podobnego do kaszanki, ale zamiast kaszy dodaje się do tego bułkę.
Jest to bułczanka, a po śląsku żemlok, czy też na Śląsku- Śląsku (myślę o tych z południa, co to za richtig Ślązoków się uznają
)- zymlok.
Jeszcze lepsze od kaszanki
.
A co zup, to nie chwaląc się, ale mama mówi, że nie wie, jak to robię, ale moje zupy mają to coś. Mama natomiast rewelacyjnie piecze ciasta, ja tego nie potrafię, zdecydowanie wolę gotować.
A zupy różne gotuję.
Dziadek nie przepada za pomidorową(ja uwielbiam), ale moją nawet pochwalił. Ostatnio ugotowałam nie na przecierze, a na moich pomidorach z ogródka. Wyszła fenomenalnie.
Ale zamiast rosołu i wyżej wymienionej, możesz następnym razem ugotować ryżową, jarzynową, bardzo lubię też szczawiową albo z botwinki.
Lecz wiecie, co Wam napiszę?
Lato jest naprawdę najpiękniejszą porą roku, nie tylko ze względu na pogodę, ale na to, ze można pójść do ogrodu i zerwać świeże warzywa.
My do zup dodajemy kupną tylko marchewkę, bo na naszej glebie nie rośnie, ale tak reszta jarzyn jest z naszego ogródka.
I naprawdę nie wiem, czy to złudzenie, ale wydaje mi się, że to, co zerwę ze swojej ziemi, jest bardziej intensywne w smaku, pyszne. Pory choć małe, to jednak przy krojeniu łzy same napływają, o cebulce nie wspominam, bo wtedy łzy rzewne mi lecą.
Kalarepka do zupy- pyszna. Buraczki słodziutkie, pomidory tak samo.
Pietruszka, seler- także małe, ale ich zapach czuć już na dworze.
Po prostu coś pięknego
.
26,693 2013-08-30 01:53:00
Lato jest naprawdę najpiękniejszą porą roku, nie tylko ze względu na pogodę, ale na to, ze można pójść do ogrodu i zerwać świeże warzywa.
My do zup dodajemy kupną tylko marchewkę, bo na naszej glebie nie rośnie, ale tak reszta jarzyn jest z naszego ogródka.
I naprawdę nie wiem, czy to złudzenie, ale wydaje mi się, że to, co zerwę ze swojej ziemi, jest bardziej intensywne w smaku, pyszne. Pory choć małe, to jednak przy krojeniu łzy same napływają, o cebulce nie wspominam, bo wtedy łzy rzewne mi lecą.
Kalarepka do zupy- pyszna. Buraczki słodziutkie, pomidory tak samo.
Pietruszka, seler- także małe, ale ich zapach czuć już na dworze.Po prostu coś pięknego
.
Masz szczęście, że przed północą skończyłem jeść obiado-kolację
.
26,694 2013-08-30 01:56:46
Masz szczęście, że przed północą skończyłem jeść obiado-kolację
![]()
![]()
.
Yogi ! Prowadzisz niezdrowy styl życia
. Przed północą obiado- kolację
??
Toż to zabójstwo dla organizmu.
Choćby nie wiem co, ale wychodzę z założenia, ze kolację wolę oddać wrogowi.
Figurka musi być
.
26,695 2013-08-30 02:02:32
Figurka musi być
.
Masz ładną figurę
.
Jakbym nie zjadł teraz, to bym nie zasnął
, albo zupełnie o jedzeniu zapomniał
.
26,696 2013-08-30 02:03:40
Chociaż nie, byłabym niesprawiedliwa wobec Ciebie.
Istnieją wyjątki, kiedy jem późną porą (lecz rzadko)
.
26,697 2013-08-30 02:07:17
Jaga Baba07 napisał/a:Figurka musi być
.
Masz ładną figurę
.
Tak, wiem o tym
. Choć zawsze mogłaby być lepsza.
Tylko gdybym zaczęła się opychać o późnych porach, to geny dałyby o sobie znać i z ładnej figury pozostałyby tylko wspomnienia.
I wierz mi, Yogi, ściska mi teraz żołądek, zjadłabym coś, ale nie chce mi się ruszyć z łóżka, bo na szczęście lodówka jest tylko w mieszkaniu babci na dole.
26,698 2013-08-30 02:10:52
Nie myślisz, że buractwo Twojego faceta zaczyna Cię denerwować, bo z jednej strony jest taki ułożony i niedotykalski, a z drugiej pozwala sobie na żarty właściwe tylko bardzo bliskim osobom?
26,699 2013-08-30 02:30:58 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-30 02:33:32)
Ale to nie jest jeszcze mój facet.
Wiesz, Yogi, to były dwie sytuacje tylko, ale zainterweniowałam i cieszę się z tego, bo nie dałoby mi to spokoju. Po prostu mam taki charakter, że w momencie, gdy coś mi nie pasuje i jednocześnie mnie wkurza, od razu mówię szczerze i prosto z mostu.
Zobaczymy, jak jutro będzie się sprawować.
Edit: Przepraszam za tą literówkę
. Już się poprawiłam.
26,700 2013-08-30 02:39:12
Wiesz, Yogi, to były dwie sytuacje tylko, ale zainterweniowałam i cieszę się z tego, bo nie dałoby mi to spokoju. Po prostu mam taki charakter, że w momencie, gdy coś mi nie pasuje i jednocześnie mnie wkurza, od razu mówię szczerze i prosto z mostu.
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że w sytuacji, gdybyście byli bliżej ze sobą tamte słowa nie oburzyłyby Cię tak bardzo?
Życzę Ci jak najlepiej, ale jeżeli facet ma możliwość "dobrania" się do takiej dziewczyny jak Ty i tego nie robi, to wydaje mi się to trochę dziwne
.
Ale każdy myśli wg siebie.
Ja zachowywałem taką wstrzemięźliwość wobec kobiet, gdy byłem z kimś związany, a jakaś inna kobieta robiła na mnie wrażenie. Tego, że zwraca się na kogoś uwagę, ukryć nie sposób, ale ręce utrzymać przy sobie można
.
26,701 2013-08-30 02:55:44 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-30 02:56:36)
Na dobranoc odpowiem, bo rano muszę wstać i zostało mi już niewiele snu.
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że w sytuacji, gdybyście byli bliżej ze sobą tamte słowa nie oburzyłyby Cię tak bardzo?
Nieprawda, mojemu byłemu potrafiłam często wygarnąć, co myślę, mimo że byliśmy blisko.
Naprawdę, nawet gdy coś czuję do drugiej osoby, nie zapominam o sobie i o tym, że warto najpierw siebie szanować, by inni mnie szanowali.
Myślę, że by mnie oburzyły. Już nie jestem nastolatką, która patrzy na świat przez różowe okulary. Jak sobie pościelę, tak się wyśpię.
Muszę mu wyznaczać granice, których nie może przekroczyć, nie mogę pozwolić sobie, żeby kiedyś wszedł mi jakiś facet na głowę. Nieważne, czy to będzie ten kolega, czy inny.
Życzę Ci jak najlepiej, ale jeżeli facet ma możliwość "dobrania" się do takiej dziewczyny jak Ty i tego nie robi, to wydaje mi się to trochę dziwne
.
Szczerze? Nie mogę napisać, że nie myślę o nim w ten sposób, bo bym skłamała, ale naprawdę nie jest to w momencie poznawania się najważniejszy element.
Co mi z tego, że facet będzie dobry "w te klocki", skoro inne aspekty nie będą mi odpowiadać?
Poza tym, żeby ktoś się mógł do mnie "dobrać", to musi mieć też dostęp do mojego serca.
Byłby spalony, gdyby na pierwszym spotkaniu próbował jakichś sztuczek.
No i ja już wiem, jak to jest. On jeszcze nie (chyba?). Mogę poczekać na jego ruch. Nie spieszy mi się.
26,702 2013-08-30 07:22:10
Jaga, ode mnie masz 2 lajki przy fotce. Na razie ![]()
Paweł, tak, zołzowatość jest lepsza. Oczywiście mówimy o tej podręcznikowej zołzie, nie wiem czy czytałeś. Bo ta książkowa zołza nie jest wredną jędzą tylko taką zwykłą babką, która ma swoje zdanie i nie zapomina o sobie w relacjach damsko-męskich.
Ja nie mam problemu z byciem zołzą na początku znajomości. A potem już tak. I to źle
Yogi, mówisz, że zachowanie kolegi Jagi w bliższej relacji nie oburza. Mnie by chyba w żadnej relacji nie oburzyło, ale jest jakieś takie prymitywne. Ja, w przeciwieństwie do Jagi raczej bym nic nie powiedziała, ale jego notowania by mocno spadły...
Jaga, raczej się nie obrazi
chyba, ze faktycznie jest dziwny.
Odnośnie smaku - Jaga, nie wydaje Ci się. Właśnie dlatego nawet moja mama (antyogrodniczka) postanowiła w tym roku zasiać marchewkę
Te warzywa z ogródka mają o niebo bardziej intensywny smak i aromat niż te kupione. W sezonie nie są złe jeszcze warzywka z bazarku, chociaż to i tak nie to. Żeby kupić na bazarku pachnący koperek to musisz mieć szczęście. W ogródku jakoś zawsze rośnie pachnący i kilka gałązek bardziej pachnie niż cały pęczek kupionego...
Ja mam w ogródku ogromne ilości dyni i cukinii. Siałam po raz pierwszy te dwa warzywa i nie wiedziałam, że to taką klęskę urodzaju robi
Niedawno miałam nieprzebrane ilości fasolki szparagowej
Tylko rzodkiewkę robaki zjadają przede mną
Muszę kończyć, bo trzeba się zbierać do kupy i jechać na wieś ![]()
26,703 2013-08-31 00:28:21
Dzięki wielkie, że pomogliście
.
Dzisiaj ugotowałam pyszną zupę ryżową na golonce, to tak a propos kulinarnych tematów.
Spotkałam się też popołudniu z przyjaciółką.
Tak jakoś mi się pisać nie chce. Rano wstaję, bo w moim mieście jest pchli targ od 9 i oczywiście Jaga z mamą musi tam być, jeszcze dziadek z nami idzie, bo on będzie szukać płyt winylowych i jakiegoś instrumentu do kolekcji (czyt. kolejny grat, który dojdzie do bałaganu w jego pokoju zwanym muzycznym
!). Może jakiś mebel fajny do mojego pokoju wyhaczę albo jakieś inne stare bibeloty. Szukam jakiejś starej tabliczki takiej, jak z transformatorów, ale chciałabym francuską...
Ja już od kilku lat zbieram różne rzeczy do nowego pokoju, projekt jest w głowie, ale trzeba tylko remont zrobić. Generalny. Mój pokój o to woła.
26,704 2013-08-31 00:31:08
Mój pokój o to woła.
Moje mieszkanie jednoczy się w bólu z Twoim pokojem
.
Dobrych snów Jago
.
26,705 2013-08-31 00:40:53
Moje mieszkanie jednoczy się w bólu z Twoim pokojem
![]()
![]()
.
Dobrych snów Jago.
Ha, ha
.
Moje mieszkanie dziękuje za wsparcie, a pokój krzyczy w agonii
. Chyba nic do niego już nie dociera.
26,706 2013-08-31 00:42:38
Mam nadzieję, że to, co Cię ostatnio wkurzało, przestało tak uwierać
.
26,707 2013-08-31 00:45:26
Mam nadzieję, że to, co Cię ostatnio wkurzało, przestało tak uwierać
.
Chodzi o kamyczek w bucie
?
26,708 2013-08-31 00:47:27
Chodzi o kamyczek w bucie
?
Odniosłem wrażenie, ze ostatnio uciskał Twoją piękną stópkę
.
A właśnie
: gdzie są obiecane zdjęcia stópek
?
I na co ja teraz spojrzę przed snem
?
26,709 2013-08-31 00:53:45
To proste- spójrz na swoje stopy
.
26,710 2013-08-31 00:57:58
To proste- spójrz na swoje stopy
.
Prawdę mówiąc przyglądałem się wczoraj w wannie swojej stopie i zastanawiałem jak doskonałą i idiotoodporną konstrukcją jest
.
Ale własne stopy mnie nie kręcą
.
26,711 2013-09-01 15:21:38
Ale tu cisza...
To może ja napiszę post do siebie samej?
Hej Jaga, fajnie, że byłaś w klubie ze swoim adoratorem.
Ooo, potańczyliście
. I to na dodatek nie był grzeczny taniec. No, no, no.
Nareszcie Cię dotknął.
Ale co on powiedział?
Że na razie chce tylko przyjaźni? Że nie chce się angażować?
To po kiego grzyba bierze Cię w różne miejsca, po co Ci to stawia?
Jak chce przyjaźni, niech kupi sobie psa.
Skoro tak, to jesteś wolna. Nie? Chce przyjaźni i jednocześnie spotkań? Czyli co?
Chce zjeść ciastko i jednocześnie je mieć? Tak się nie da.
Jak jesteście przyjaciółmi, to jesteście wolni.
Teraz możesz się go radzić w sprawach sercowych. Dobrze jest mieć faceta- przyjaciela, przynajmniej będzie Ci wyjaśniał sprawy z męskiego punktu widzenia.
To tyle.
Potem odpowiem sobie sama
.
26,712 2013-09-01 21:59:31
Hej Jaga
jak już piszesz sama ze sobą...
no to ci powiem grubo
Ja tam sobie myślę że koleś jest zbyt pewny ciebie ,twoich uczuć i się trochę droczy i sprawdza...Troszkę narcyz?
Pofruwać mu się jeszcze marzy i myśli że będziesz wiernie czekać na panicza..
Ja bym tam na twoim miejscu z grubej rury ,wóz albo przewóz ,nie ma przyjaźni ,to się tak można przełączać raz dziewczyna raz koleżanka? pffff
Dał bym mu ultimatum niech się zdecyduje .Parę dni wolnego ,niepewności i jak coś do ciebie czuje to ogarnie temat szybciej niż ci się wydaje..
Musi się zdecydować ,podjąć decyzję bo tak będziecie się bawić w chowanego w nieskończoność..
Jak tam koleżanka wygrała konkurs? ![]()
26,713 2013-09-01 22:03:15
Jaga, albo on głupi, albo to taka taktyka ![]()
Ale chyba nie z Tobą takie numery?
Pięknie wymyśliłaś z tym radzeniem w sprawach sercowych
To teraz ze 3 dni oddechu i idź po pierwszą poradę. Możesz mu wspomnieć o netkobietach, to zapewne za jakiś tydzień pojawi się tu wątek Twego "przyjaciela" "dlaczego ona traktuje mnie wyłącznie jak kumpla?" ![]()
26,714 2013-09-01 22:05:24
OOO pazurek
Dobry wieczór ![]()
Jak na wsi było?
26,715 2013-09-01 22:19:19
Za-rą-bi-ście ![]()
I bzdura, że nie ma grzybów
Byłam 3 razy, wprawdzie tylko za pierwszym podejściem nazbieraliśmy wiadro, ale jak na rekreacyjne wypady popołudniowe i tak super. Udało nam się wstrzelić w moment, kiedy wszyscy na wsi twierdzą, że nie ma grzybów (bo sucho) a grzybki sobie wyrastają przez nikogo nie niepokojone ![]()