Monia, dużo razy byłam w Bałtowie, z wycieczkami szkolnymi. Ale to miejsce się strasznie szybko rozwija, więc nie wiem nawet co przybyło od zeszłego roku
Poklikam
Daj znać czy coś z tego wynika ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Strony Poprzednia 1 … 407 408 409 410 411 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Monia, dużo razy byłam w Bałtowie, z wycieczkami szkolnymi. Ale to miejsce się strasznie szybko rozwija, więc nie wiem nawet co przybyło od zeszłego roku
Poklikam
Daj znać czy coś z tego wynika ![]()
Ok, na razie niewiele mam kliknięć, bo 9, a ma być 500, ale rozsyłam, coś tam może się uda
Sporo moich znajomych pewnie później lub jutro to odczyta i wtedy klikną więcej.
Aha to fajnie, super wycieczka szkolna dla dzieciaków i nie tylko ![]()
Hej, co tak pusto? ![]()
Marzena. co tam, wzywam Cię ![]()
My mieliśmy jechać do parku dinozaurów.. ale jednak nie, bo uda nam się od czwartku do soboty, więc pojedziemy na taki krótki wypad do Jastarni, 2 noclegi już zarezerwowałam i też udało mi się z toaletą na korytarzu za 35 zł
Tak to reszta za 50, bo wiadomo w Jastarni takie ceny są, a mimo wszystko chcemy zaoszczędzić, ja bardzo teraz kasy nie będę miała, bardziej chłopak, to tak wybieramy
Zawsze będzie choć jeden dzień na plaży jeszcze
Mój bardzo się cieszy na ten wyjazd, bo na tapecie ustawił sobie nasze morze i cały czas tylko starał się, by się jeszcze choć na 2 dni udało, ja też się cieszę
A w Jastarni to kiedyś byłam, ale na chwilę, a on nie ![]()
A ja dziś oglądałem film "ILUZJA" 2013
"Agenci FBI śledzą grupę iluzjonistów, którzy napadają na banki w czasie ich przedstawień i ukradzione pieniądze rozdają publiczności. "
Dobra obsada i nawet wciągający ,tylko nie podoba mi się że Hollywood ostatnio w swoich Hitach idzie w efekty specjalne (w tym wypadku dużo komputerowej obróbki) kosztem fabuły. Można by ten film zrobić o wiele ciekawszym a mniej efekciarskim.. Ot kultura Hamerykańska ![]()
O, też mam ochotę obejrzeć ten film, zachęca mnie też Twoja opinia ![]()
Monia, sprawdź te Twoje kliknięcia bo się trochę naklikałam i nie wiem czy takie klikanie co sekundę się wlicza czy czas zmarnowałam?
Jastarnia, trochę dziwny wybór, bo tam jest najwietrzniej, co przy obecnej pogodzie może wam skutecznie obrzydzić leżenie na plaży. Zwłaszcza tobie, zmarźlaku
Aczkolwiek sama Jastarnia bardzo mi się podoba.
Paweł, a mnie twój opis wcale nie zachęcił
A tak serio to nie opis tylko fakt, że nie lubię tego rodzaju filmów.
Truskaweczka, to jak obejrzysz to powiedz czy nie miałem racji odnośnie nie dopracowanej fabuły ,zmarnotrawienia tak fajnego pomysłu na scenariusz, bo może ja już się robię stary i nie nadążam za dzisiejszą modą ![]()
Paweł, a mnie twój opis wcale nie zachęcił
A tak serio to nie opis tylko fakt, że nie lubię tego rodzaju filmów.
Ale jakiego rodzaju? nie jest to film SF z założenia , ale właśnie efekty to spitoliły ![]()
Nie lubię żadnych filmów sensacyjnych, żadnych z FBI, przestępcami i ich tropieniem. Jakoś gubię się w fabule i męczy mnie skupianie się na tym
Ale z zamiłowaniem oglądam dokumenty i fabularyzowane dokumenty o przestępcach ![]()
To jest film z cyklu "Łatwy" typowe dla Hameryki a nawet jak napisałem zbyt łatwy bo poszli po bandzie marnując fabułę dla efektów.
Ale z zamiłowaniem oglądam dokumenty i fabularyzowane dokumenty o przestępcach
To identycznie jak moja żona czego ja ogarnąć nie mogę do dziś , do tego żona jeszcze te z cyklu medycyna sądowa ,"Kości" itp. Żenada ..
PO CO się pytam ...
No oczywiście, że medycyna sądowa! Nie wiem gdzie znaleźć "Kości", ale "Doktor G" oglądam namiętnie ![]()
Truskawka ratuj
ty jako "kino maniaczka" Na pewno mnie rozumiesz ...
Tzn ja też lubię średnio sensacje, bo ten film chyba do nich należy, ale tyle o nim mówią, że mimo gatunku może mi się spodoba, tak bywa
Np sci-fi. fantastykę też średnio lubię, ale "Avatar" mimo tego bardzo mi się podobał. Paweł, dam znać czy mam takie same odczucia co do niedopracowania, oczywiście. Ja w sumie nie oglądam "Kości" itp, ale często kryminały czy thrillery medyczne gdzie pojawia się taka medycyna, autor porusza jak ciało człowieka ulega rozkładowi itp. To mnie też ciekawi, Beatę pewnie podobnie. No, ale jak mówię czasem skuszę się na coś, czego niby nie lubię z gatunku, np jutro idę na ostatnio seans kina letniego z koleżanką- "Django", ogólnie to niby western niby nietypowy, ale nie przepadam za takimi, niby nie mojeklimaty ale obejrzę.. może miło się zaskoczę, jestem ciekawa jak to będzie
Beata, a nawet nie wiedziałam, że tam najwietrzniej. No, ale tam dojazd nam wychodzi9 szybciej i lepiej niż do Łeby np. A we Władysławowie byliśmy, Krynica Morska, teraz bym tam chciała. Najwyżej parę bluz naraz założę ![]()
Co do kliknięć, to mam 18, ale mi nie wyświetla kto klikał, myślę, że jednak wyświetla po razie, więc pewnie nie uda Ci się mi więcej naklikać. Niestety, jak widać nie ma tak dobrze.
Dobry wieczór
.
Np sci-fi. fantastykę też średnio lubię,
Zobacz DYSTRYKT 9
.
Jest stylizowany na paradokument, więc Vinndze tez powinien się spodobać
.
Hej Wam
.
Ja jestem właśnie po randez-vous
.
Gatunki, których nigdy nie oglądałam i oglądać nie będę, to horrory i science fiction.
I tak moje usposobienie najlepiej przetrawia dobre komedie. Ale nie te "hamerykańskie", jak je Paweł określił, bo tam zwykle jest kloaczy humor, który mi wcale nie odpowiada. Żeby śmieszyć, musi być też trochę mądra.
Monia, oglądałaś już tego "Ojca chrzestnego"? Bo już bym podyskutowała o filmie. No, ja go sobie przypominać nie muszę, bo trzy razy ten film oglądałam i nigdy mi się nie znudzi.
Jaga, nie oglądałam jeszcze, ale teraz jest jako wyzwanie w netkafejce kinomaniaków, więc lada dzień obejrzę, chętnie i podyskutuję ![]()
Jak tam randka.. co było? Spacer, film, a może co innego?
No ogólnie jak wrażenia?
Były mam nadzieję dał sobie spokój? ![]()
Yogi, "Dystrykt" widziałam akurat, z chłopakiem oglądałam. No i ten film akurat mi się nie podobał. Ciężko mi nawet powiedzieć czemu, nudził mnie po prostu. Może właśnie dlatego, że średnio lubię paradokumenty, to już wolałabym, żeby był nakręcony jako zwykły film.
No wiem, że to wyzwanie, dlatego pytam
.
Co było? Byliśmy w restauracji i rozmawialiśmy. Właśnie mi napisał, że miło mu się spędza czas w moim towarzystwie, i że szkoda, że go tak niewiele. A ja się cieszę, jak nastolatka
.
Były o dziwo się nie odzywa. Oczywiście mówił o walce o związek, ale tej walki naprawdę nie widziałam. Szkoda dla niego, bo gdyby się ruszył, to może wtedy bym się zastanowiła jeszcze, ale pokazał, że jego domeną są puste obietnice.
Yogi, "Dystrykt" widziałam akurat, z chłopakiem oglądałam. No i ten film akurat mi się nie podobał. Ciężko mi nawet powiedzieć czemu, nudził mnie po prostu. Może właśnie dlatego, że średnio lubię paradokumenty, to już wolałabym, żeby był nakręcony jako zwykły film.
Prawdę mówiąc... mi też się nie podobał
.
Ale duże wrażenie na mnie zrobił
.
Myślałem, że jako nie pasujący do typowych S-F może Cię zainteresować
.
Ja najbardziej lubię starą wersję DIUNY. Wszyscy na ten film narzekają, a mnie pociąga jego atmosfera
.
A ja się cieszę, jak nastolatka
.
I o to w tym wszystkim chodzi
.
Wczoraj widziałam dosyć fajny film- "Mój kawałek tortu". Określiłabym go jako obyczajowy z nutką komedii. Opowiada o różnicach materialnych i społecznych. Opowiada dwie historie- kobiety wychowującej samotnie trzy córki, która z dnia na dzień traci pracę oraz mężczyzny- karierowicza goniącego za kasą, który jest traderem- czyli zawodowym graczem giełdy.
Ich historie się splotą, gdy ona zacznie pracować dla niego jako pomoc domowa.
Ciekawy, inny.
No wiem, że to wyzwanie, dlatego pytam
.
Co było? Byliśmy w restauracji i rozmawialiśmy. Właśnie mi napisał, że miło mu się spędza czas w moim towarzystwie, i że szkoda, że go tak niewiele. A ja się cieszę, jak nastolatka
.
Były o dziwo się nie odzywa. Oczywiście mówił o walce o związek, ale tej walki naprawdę nie widziałam. Szkoda dla niego, bo gdyby się ruszył, to może wtedy bym się zastanowiła jeszcze, ale pokazał, że jego domeną są puste obietnice.
No wiem, wiem. Ciesz się, ciesz, jesteś młodziutka, mamy pełne prawo cieszyć się jak nastolatki hehe
A tak w ogóle, to nawet wiele starsze kobiety na randkach na pewno tak się czuję, tu nie obowiązuje wiek. Jak ktoś nas fascynuje to tak to wygląda, a potem może być z tego coś więcej
Dlatego tym bardziej, że zerwałaś ze swoim, skoro w związku niewiele się starał, to jak widać trudno by teraz nadrobił, wiadomo, szkoda, że tak wyszło, ale sama związku mnie będziesz ciągnąć na siłę, musi być ochota i staranie się z obu stron ![]()
Wow, świetny film zapodałaś Jaga, widzę, że po "Ojcu chrzestnym" ten chyba będzie kolejny do obejrzenia
Wpisałam go sobie i zapowiada się super, nietuzinkowo, zabawnie, ale też z morałem. Chętnie go zobaczę któregoś dnia ![]()
Jaga Baba07 napisał/a:A ja się cieszę, jak nastolatka
.
I o to w tym wszystkim chodzi
![]()
![]()
.
No wiem, że o to chodzi. Ale jest jedno, co mnie zastanawia. I Was też, jak zauważyłam...Mianowicie- między nami nadal jest granica, tzw. bezpieczna bariera 50 cm
.
I szczerze, nie przeszkadza mi to wcale. Aczkolwiek myślę czasem o tym.
YOGI bear napisał/a:Jaga Baba07 napisał/a:A ja się cieszę, jak nastolatka
.
I o to w tym wszystkim chodzi
![]()
![]()
.
No wiem, że o to chodzi. Ale jest jedno, co mnie zastanawia. I Was też, jak zauważyłam...Mianowicie- między nami nadal jest granica, tzw. bezpieczna bariera 50 cm
.
I szczerze, nie przeszkadza mi to wcale. Aczkolwiek myślę czasem o tym.
A on nie stara się tej granicy skrócić? ![]()
Nie, i ja też nie skracam tej granicy.
Czekam na jego ruch.
I chyba to oczekiwanie na dotknięcie dłoni jest najlepsze.
Spotykamy się, śmiejemy, ale to wszystko i jest nam i tak dobrze
.
Naprawdę to miła odmiana, bo gdy byłam u niego, to w żaden sposób nie próbował jakichś męskich sztuczek, po prostu siedzieliśmy obok siebie.
On jest w moim wieku.
Ok, chyba nie spotykacie się nawet długo, skoro jest dobrze, to co się przejmować, poznajecie się, a do innego etapu pewnie jeszcze dojdziecie, lepiej teraz trafić lepiej, na lepszego faceta, także teraz jest ten czas, by jak najlepiej się poznać ![]()
Choć jak Yogi uważam też, że jakieś dotknięcie delikatne, mniejszy dystans też nie byłoby niczym złym, bo pokazywało zainteresowanie damsko-męskie, wiadomo.. nikt z nas nie ma na myśli, by szalenie całować się już i uprawiać seks, jest czas
No, ale każdy ma swój czas, chłopak może być nieśmiały itp
Także też nie ma jakichś przyczyn do zmartwień.
jest jedno, co mnie zastanawia. I Was też, jak zauważyłam...Mianowicie- między nami nadal jest granica, tzw. bezpieczna bariera 50 cm
.
I szczerze, nie przeszkadza mi to wcale. Aczkolwiek myślę czasem o tym.
No... ja tą granicę przekraczałem zawsze na... pierwszej randce
.
Oczywiście bez chamskich zachowań
.
Np. podtrzymałem dziewczynę, aby nie upadła i... trochę dłużej potrzymałem ją w ramionach
, albo wygłupiając się w kinie, podczas oglądania dobrej komedii, poklepałem kobietę po włosach (że niby ją karzę za inne zdanie w temacie
).
Taki kontakt (zarezerwowany dla bliskich) pozwalał mi ocenić, czy dziewczyna mojej bliskości oczekuje
.
O, teraz to śpiąca jestem. Dobranoc, pchełki na noc
![]()
Ok, chyba nie spotykacie się nawet długo, skoro jest dobrze, to co się przejmować, poznajecie się, a do innego etapu pewnie jeszcze dojdziecie, lepiej teraz trafić lepiej, na lepszego faceta, także teraz jest ten czas, by jak najlepiej się poznać
I też wychodzę z tego założenia
.
Choć jak Yogi uważam też, że jakieś dotknięcie delikatne, mniejszy dystans też nie byłoby niczym złym, bo pokazywało zainteresowanie damsko-męskie, wiadomo.. nikt z nas nie ma na myśli, by szalenie całować się już i uprawiać seks, jest czas
No, ale każdy ma swój czas, chłopak może być nieśmiały itp
Także też nie ma jakichś przyczyn do zmartwień.
Aaa tam, Yogi byłby spalony u mnie na pierwszej randce
. Już by się rwał do...klepania włosów
. I to za karę
. Wyobrażasz to sobie, Monia, jak facet klepie Cię po włosach
. Żadnej przyjemności z tego nie ma.
Już o samym klepaniu nie wspomnę, bo co to w ogóle jest
?
Dobranoc Monia
. Karaluchy pod poduchy
.
Aaa, weszłam jeszcze na chwilę. No tak, klepanie po włosach, może nie, ale ogólnie skracanie dystansu, że nie jest niczym złym. O to chodziło, buziaki ![]()
Aaa tam, Yogi byłby spalony u mnie na pierwszej randce
.
No to może nie powinienem już pisać, że ze wszystkimi ważnymi dla mnie kobietami, doświadczyłem pierwszej intymności (nie mówię o seksie) w ciągu... 24 godzin od momentu pierwszego "wejrzenia w oczy"
.
Nie wiem dlaczego, ale zawsze wiedziały, że mam wobec nich uczciwe zamiary
.
Już by się rwał do...klepania włosów
. I to za karę
. Wyobrażasz to sobie, Monia, jak facet klepie Cię po włosach
. Żadnej przyjemności z tego nie ma.
Już o samym klepaniu nie wspomnę, bo co to w ogóle jest?
To jest prosty test
. Każda kobieta odwraca się w takim momencie i...
- albo jest oburzona (i wiadomo, że nie mam czego u niej szukać
)
- albo jest zdziwiona (i wiadomo, że jestem jej miły
)
Jakbyś mnie Yogi klepnął po włosach, to bym Ci oddała
. Lepiej- postarałabym poszarpać Cię za Twoje kudły
. Jak to zinterpretujesz ?
Jakbyś mnie Yogi klepnął po włosach, to bym Ci oddała
. Lepiej- postarałabym poszarpać Cię za Twoje kudły
. Jak to zinterpretujesz ?
I bez tego wiem, że mnie lubisz
.
Kogoś nielubianego brzydziłabyś się dotknąć
.
Przyjmijmy, że Cię nie lubię
. Albo, że jestem neutralną kobietą, która Cię nie zna
:D.
Tzn. ja Cię nie znam, ale Twoje posty odkryły kawałek Twojej osobowości, więc już nie byłabym neutralna.
Tzn. ja Cię nie znam, ale Twoje posty odkryły kawałek Twojej osobowości, więc już nie byłabym neutralna.
Moja osobowość jest taka okropna
?
Smutno mi... przed snem
.
Yogi, co Ty pieprzysz
?
Gdzie ja to napisałam ?
Yogi, co Ty pieprzysz
?
Gdzie ja to napisałam ?
No dobra, dobra
.
Tylko kokietuję
.
Ja zawsze wiedziałem, że jakaś kobieta jest mi przeznaczona i... okazywało się, że mam racje
.
Ale takie bycie razem, bez fizycznego bycia razem też ma swój urok
.
Ja zawsze nie przejmowałem się konwenansami.
Kiedyś dziewczyna nie chciała pójść do kina, to wziąłem ją na ręce, zaniosłem do auta, zawiozłem do kina, wniosłem do kina i... dopiero tutaj ludzie zaczęli dziwnie przyglądać się jej domowym pantofelkom (był środek śnieżnej zimy
).
Twoje zachowania podchodzą pod paragraf
.
Klepanie po włosach (w kinie), zmuszanie kobiet do pójścia gdzieś (do kina)
...
Coś jeszcze robiłeś na granicy prawa
?
Na pewno patrzyli dziwnie na jej pantofelki, a nie przypadkiem na faceta, który niósł kobietę w pantofelkach?
Na pewno patrzyli dziwnie na jej pantofelki, a nie przypadkiem na faceta, który niósł kobietę w pantofelkach?
Na salę weszła sama
. Trochę buczała na mnie, bo była w "domowym dresie", a ja jej nie rozumiałem
. Przecież nawet w tym dresie była taka piękna
.
Coś jeszcze robiłeś na granicy prawa
?
Kiedyś pokłóciłem się z żoną. Była noc, a ona poszła sobie
.
Jechałem za nią samochodem bardzo powoli. Mżył deszcz o chciałem, by mogła szybko znaleźć się w suchym.
Zatrzymał mnie patrol policji.
Nie mogli zrozumieć, dlaczego jadę samochodem, po chodniku, w centrum miasta
.
Nie zaciekawiło ich, że śledziłeś kobietę
?
No, taką mamy policję- facet jedzie powoli samochodem za babką, a oni zatrzymują go za jazdę po chodniku
.
No, taką mamy policję- facet jedzie powoli samochodem za babką, a oni zatrzymują go za jazdę po chodniku
.
Moje tłumaczenie, że pokłóciłem się z zoną i nie chcę, żeby zmokła zrobiło na nich TAKIE WRAŻENIE, ze nie dali mi nawet mandatu
.
Geje
?
Geje
?
Nie.
Raczej wyznawcy powiedzenia: Jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije
.
Dobrej nocy Śliczna Dziewczyno
.
Poudaję geja
i oddam się w ramiona Morfeusza
.
No to może nie powinienem już pisać, że ze wszystkimi ważnymi dla mnie kobietami, doświadczyłem pierwszej intymności (nie mówię o seksie) w ciągu... 24 godzin od momentu pierwszego "wejrzenia w oczy"
.
24 godziny?
U mnie chyba by średnia wyszła raczej 24 minuty ![]()
No dobra, może przesadzam, ale gdyby facet mnie nie dotknął na pierwszej randce to zostałby uznany za drętwego i drugiej by nie było. Miałabym wrażenie marnowania czasu
Chociaż czasem szkoda mi było, że tak na własne życzenie marnuje ten fajny stan, który Jaga pielęgnuje z "kolegą"
A tak w ogóle to ja chyba nigdy nie byłam na normalnej randce
Ponieważ nigdy nie szukałam faceta do związku więc z nowo poznanymi umawiałam się zwykle na koleżeńskie piwo/spacer/bilard/kino. Zawsze koleżeńskie z założenia
Klepanie po włosach?
Ja też bym w odwecie potargała klepiącego. Zawsze myślałam, że klepie się po czymś innym w ramach prymitywnego podrywu ![]()
Monia, to znaczy, że faktycznie nie tak prosto z tymi kliknięciami. Ja specjalnie kliknęłam 30 razy, żeby było wiadomo czy tak można i czy to się wtedy liczy.
Hello my dear friends ![]()
Melduje,że żyje jakby komuś mnie brakowało ![]()
Monia dzięki za foty,są świetne ![]()
Marzę o tym,aby mieć jakieś 3 godziny tylko i wyłącznie dla siebie i móc posiedzieć w kafejce,ale to raczej trudno dostępne marzenie ![]()
Nic więcej nie napiszę,bo dużo się tu dzieje,a ja nie mam czasu przeczytać... ![]()
POZDRAWIAM !

Marzenko, bardzo się cieszę, że Cię wywołałam na forum
Nie przejmuj się, że czasem dużo naskrobiemy, jak wiesz, niczego nie trzeba nadrabiać, ważne, że przyszłaś, napisałaś, że o nas pamiętasz, to bardzo wiele znaczy
Teraz na pewno trudno Ci znaleźć więcej czasu i jest to zrozumiałe, ale na pewno jeszcze będziesz miała więcej czasu dla siebie
Buziaki
Beata, tak dokładnie tak jest z tymi kliknięciami, niestety. Też myślałam, że może tak można, ale wyszło, że nie, bo to wtedy nic nie daje. A co do tego kolegi Jagi, to cóż.. nawet jakby nic romansowego z tego nie wyszło, to zawsze może być fajnym kolegą. Jaga, sama pisała, że chyba mają podobne zainteresowania, to już coś, zawsze można na ten temat podyskutować czy wyskoczyć na piwko, nawet jak nic by z tego nie wyszło
Z tym, że nigdy nie wiadomo.. chłopak może być nieśmiały.. a może naczytał się jakichś poradników i korzysta ze strategii w nich załączonych hehe ![]()
Dobra, już wszystko wiem. Rozmawialiśmy, tzn. pisaliśmy. I napisał mi, że nie ma wielkiego doświadczenia erotycznego. Więc pewnie nieśmiałość bierze górę. No i ma swoje zasady.
Poza tym jego kumpel, a mój lokator powiedział wczoraj mamie, że mój adorator myśli, że nie podoba mi się
. Także tyle w tym temacie.
Poza tym babcia daje nam czadu. Dzisiaj, gdy ją myłyśmy (co jej się nigdy nie podoba), powiedziała- cytuję: "Jak Wam się nie podoba na tym świecie, to spier....cie!"
Och, życie...
A no, może i tak być jak pisze
Ech, no na pewno było Ci przykro... musi być Ci ciężko, mamie też. Wiadomo, że babcia w wielu momentach nie jest po prostu sobą. Ja nie zajmowałam się babcią, ale wiem, że prababcia przed śmiercią też miewała podobnie, kiedyś wypadła przez okno i mówiła policji, że została pobita przez moją babcię, czyli swoją córkę... Smutne, ale to nie jest wina starszych ludzi, wiadomo.. ![]()
Ja byłam na kinie letnim z koleżanką, ale wytrwałyśmy ok półtorej godziny, bo mimo bluz i kurtek zimno. A film 2 godz i 45 min- "Django", nie jest zły, choć byłam sceptycznie nastawiona. Teraz dokańczam oglądanie tego filmu w domu z kubkiem herbaty
A na dniach już na pewno obejrzę "Ojca chrzestnego" i podyskutujemy ![]()
Wiesz, Monia, my już jesteśmy do tego przyzwyczajone. Nie zwracamy na jej humory uwagi. Zresztą, zawsze miała trudny charakterek, a teraz to dopiero wychodzi.
Kurczę, to Twoja babcia też swoje przeżyła.
Ostatnio spotkałam się z koleżanką ze studiów, której babcia właśnie od niedawna cierpi na demencję i teraz dopiero mówi, że rozumie, co mamy w domu. Wiele osób myślało, że ja udaję albo wyolbrzymiam, gdy na przykład mieliśmy zajęcia od 9 do 13, a potem była czterogodzinna przerwa na jakiś durny wykład, który trwał na przykład 45 minut. W takiej sytuacji nie opłacało mi się zostawać w Opolu, bo wiedziałam, że w domu jest naprawdę sporo pracy. Tym bardziej, ze wykłady nie są obowiązkowe.
Niektórzy wprost potrafili mi powiedzieć lub dawali do zrozumienia, że z lenistwa nie czekam na zajęcia.
Co było przykre, ale miałam ich gdzieś.
No tak, kto nie przeżyje ten często nie rozumie... dobrze, że miałaś ich gdzieś. Moja prababcia niestety już nie żyje, jak zmarła miała 86 lat. Wcześniej, jak była młoda, to też miała charakterek, nie dawała sobie w kaszę dmuchać hehe
Wspaniała kobieta, mamy nagranie z nią, dla mojej mamy była babcią, zawsze wzrusza się moja mama, gdy ogląda to nagranie.
Jaga, mimo smętnego kontekstu, ten tekst sam w sobie jest fenomenalny
Jak Wam się nie podoba na tym świecie, to spier....cie!
No sama go sobie przeczytaj tak neutralnie - gdyby to jakaś sławetna persona powiedziała to by wszystkie media powielały jako motto
Swoją drogę - dziwną masz grupę na studiach. Ja notorycznie nie chodziłam na wykłady i nikt nigdy mi lenistwa nie wypominał. Chyba, że może nie miałam okazji słyszeć z uwagi na liczne nieobecności...
Ja akurat znam trochę osób z takimi problemami jak Twoja babcia. Mój własny dziadek zachowywał się podobnie, tyle, że z reguły sam się oporządzał. Ale nie poznawał praktycznie nikogo, potrafił nakląć, nawyzywać jak mu mama albo ciocia obiad zaniosły, umiał napić się podpałki do grilla (uwaga - nie umiera się od tego
), potrafił nawet załatwić swoje potrzeby fizjologiczne do zlewu czy garnka... Moja ciocia (siostra babci), która mieszkała całkiem sama też robiła dziwne rzeczy, w tym mega niebezpieczne - np. przykrywała swój piec węglowy (kiedy było w nim rozpalone) narzutą z łóżka... Babcia mojej przyjaciółki była przez długi czas taka jak Twoja babcia - czyli zupełnie niesamodzielna i wymagająca stałego nadzoru. To naprawdę mordęga dla rodziny.
A kolega? Złośliwa dusza starej jędzy śmie twierdzić, że faceci "zasadami" nazywają to jak się nie umieją zabrać za konkrety
Jestem niezmiernie ciekawa co wam wyniknie z tego zawiłego koleżeństwa. Zaglądam do mojej szklanej kuli i widzę...przystojnego młodzieńca, śmiałego, pewnego siebie, konkretnego, który zwinie nieśmiałemu koledze z zasadami śliczną (nie)dziewicę bez zasad
Emcia, no zlituj się i nie próbuj nadrabiać... Po prostu wpadaj i pisaj co u Ciebie. Tak jak powiedziała Monia - fajnie mieć poczucie, że o nas pamiętasz.
Melduję, że ja, absolutny antytelewidz obejrzałam wczoraj z konieczności "Terytorium wroga". Z własnej woli nigdy bym się na ten film nie zdecydowała, ale jak już nie miałam wyjścia to mi się strasznie podobał... I się prawie poryczałam na koniec
Idę spać ![]()
Beata o zgrozo o tej godzinie spać? Kotecek polował w nocy czy jak że nie wyspany?
Cześć wszystkim dziewczyny i chłopaki i inne pędraki ![]()
Ma ktoś pożyczyć piłę alko siekierę bo odrąbać chce sobie nogę ;( Badziewie daje mi się we znaki od dwóch tygodni i to w fazie ostrej. W czwartek będę więcej wiedzieć.
Kurcze no z szokiem spostrzegłam ze wczoraj minęło 12 lat od mojego ślubu.Kim ja byłam te dwanaście lat temu, wydawać by się mogło że to był zupełnie inny świat.
Wiecie trochę to nie realne że niedługo będziemy pisać 2020 rok czy 2030. To wszystko za naszych czasów.
Tyle fajnych rzeczy do tej pory było a ciekawe co niesie nam kolejne 10 lat?
Mnie tez bardzo przypadł do gustu tekst babci Jagi. Genialne prawda, nie podoba się to spie i jednego głupka mniej ![]()
Żeby życie było tak proste no nie?
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Witajcie dziewczyny i chłopak (chyba tylko jeden tu jest?) ![]()
Wojaży koniec, nawet trochę krócej niż planowaliśmy, ale upały nas wykańczały mimo, że oboje jesteśmy ciepłolubni.
Wyjazd był świetny, ale miło wrócić do domu. Gorzej, że trzeba go teraz trochę doprowadzić do porządku, bo dzieci pod naszą nieobecność nie uznały za konieczne sprzątać. Dobrze, że chociaż naczynia myły ![]()
Synusia już zagoniłam do roboty słysząc jego mruczenie: znowu się zacznie ![]()
Luc, jak super, że jesteś! No i że wyjazd udany ![]()
Ty tak samo Różyczko, dawno Cię nie było.
Luc, może wysłałabyś jakieś zdjęcie z Albanii, chociażby jakiś krajobraz? ![]()
Ojej, Różyczka! Superowo Cię widzieć. Tak jak z Emą - miło, że czasem o nas pamiętasz
Różyczko, noc spędziłam w autokarze, dawno nie spałam, stąd moje dziwne pory snu. Ale i tak nie poszłam spać, mimo zamiarów. Nawet za bardzo zdechła nie jestem. Piekę ciasto dyniowe
Nie odrąbuj nogi... Znudzi jej się bolenie i może uznasz ją jednak za przydatną część ciała?
Trzymam kciuki za to, żeby w czwartek okazało się, że to jakaś błahostka...
Luc, przyłączam się do próśb o fotki. Siebie nie musisz nam ukazywać, ale Albanię... Please... Albania nie kojarzy mi się z niczym turystycznym, właściwie to z niczym mi się nie kojarzy. Gdybym miała tak z biegu coś o Albanii powiedzieć to bym wymyśliła, że tam sucho, pustynnie i górzyście. Nic więcej, czarna dziura
Nawet musiałam się trochę zastanowić, żeby wymyślić, ze Albania jest w Europie, bo też mi się tam jakaś ludność arabopodobna widzi...
A kolega? Złośliwa dusza starej jędzy śmie twierdzić, że faceci "zasadami" nazywają to jak się nie umieją zabrać za konkrety
Jestem niezmiernie ciekawa co wam wyniknie z tego zawiłego koleżeństwa. Zaglądam do mojej szklanej kuli i widzę...przystojnego młodzieńca, śmiałego, pewnego siebie, konkretnego, który zwinie nieśmiałemu koledze z zasadami śliczną (nie)dziewicę bez zasad
Beata, odniosę się na razie ino do tych słów
.
Nie ma opcji. Czegoś takiego nie czułam na początku znajomości z jakimkolwiek chłopakiem. Z byłym tego nie było. Poleciałam na to, ze wydawał się być konkretny.
Ten jest konkretny (w bardzo ważnych kwestiach) i nieśmiały. Ale co mi tam...Podoba mi się. Co będzie, to będzie.
Wolę sto razy bardziej nieśmiałego od pewnego siebie gogusia.
No a na marginesie- ten jest przystojny i bardzo dobrze się ubiera, i ma owłosioną klatę
. Nie to, żebym się tym sugerowała, ale to miłe dodatki do ogólnej całości
.
Beata, mam podobnie, dlatego fajnie byłoby zobaczyć Albanię, chociaż na zdjęciach ![]()
O Jaga widziałaś jego klatę powiadasz?
To chodził bez koszulki przy Tobie w lato czy razem też nad jakimś jeziorkiem byliście? ![]()
No a na marginesie- ten jest przystojny i bardzo dobrze się ubiera, i ma owłosioną klatę
. Nie to, żebym się tym sugerowała, ale to miłe dodatki do ogólnej całości
.
Przekonałaś mnie. Dla owłosionej klaty można nawet znieść miesiące niemożności jej dotknięcia ![]()
Siemka ![]()
To i ja skorzystam z okazji, że nie trzeba nic nadrabiac i zajrzę na chwilkę, na znak, że o Was pamiętam.
Luc super, że już jesteś ![]()
Różyczko Ciebie to kupe czasu tu nie było. Przypominaj częściej się tutaj, będzie miło wszystkim ![]()
Znikam poszperac w "słodyczarni", bo znowu mam many ![]()
Buzka :*
Przecież byliśmy na basenie
. Zerknęłam ukradkiem na klatę
.
Albania- Tirana
. Luc, podziel się wrażeniami, jak tam było.
Beata, no bo moja babcia zawsze była fenomenalna
. Dzisiaj na przykład przy fizjologicznej czynności, przy której musiałam jej pomóc, babcia jak zawsze stawiała opór, wyzywając mnie przy okazji ("Przede mną stoi małpa" albo "Osz Ty, ku.wo!Zostaw mnie!"). Zaprowadziłam moją rebeliantkę na krzesło, po czym skruszona, przeprosiła mnie słowami- "I przepraszam, że nazwałam Cię małpą.", a ja do niej- "A za tą ku.wę mnie nie przeprosisz?". Nic nie odpowiedziała
.
No i a propos dziwnych miejsc do załatwiania swoich potrzeb. Rok temu, gdy był odwiedził mnie ówczesny chłopak, zostawiłyśmy wiadro na noc w mieszkaniu. Babcia jeszcze wtedy potrafiła sama wstać z łóżka. Poszłyśmy na dół, zobaczyłyśmy, że wiadro po nocy było napełnione. Mama zapytała się babci, czemu się tam załatwiła, na co babcia z wielkim oburzeniem odpowiedziała- "Ja?! Nie, to Mateusz."
I tak oto babcia oskarżyła byłego o załatwianie potrzeb do wiaderka
.
Włączyłyśmy z mamą właśnie Tvn Style, a tam...porno
.
Witajcie nocą, chociaż widzę, że już wszystkie zniknęłyście ![]()
Zdjęcia Albanii chętnie wkleję, jak mi syn pomoże, bo ja miewam z tym problemy.
O Albanii faktycznie kiedyś było mało wiadomo, bo za czasów Hodży była izolowana.
Tiranę z założenia odpuściliśmy, chociaż na przedmieścia się zapuściliśmy gdy zgubiliśmy drogę (oznaczenia są fatalne, o ile w ogóle są).
Przedmieścia Tirany wyglądają prawie jak slumsy.
Chętnie napiszę coś więcej, ale nie wiem co konkretnie Was interesuje.
Jaga Twoja babcia rzeczywiście daje czadu. ![]()
Vinnga cieszę się, że Cmentarz Podgórski Ci się podobał.
Strzałko ![]()
Przecież byliśmy na basenie
. Zerknęłam ukradkiem na klatę
.
Albania- Tirana
. Luc, podziel się wrażeniami, jak tam było.
Beata, no bo moja babcia zawsze była fenomenalna
. Dzisiaj na przykład przy fizjologicznej czynności, przy której musiałam jej pomóc, babcia jak zawsze stawiała opór, wyzywając mnie przy okazji ("Przede mną stoi małpa" albo "Osz Ty, ku.wo!Zostaw mnie!"). Zaprowadziłam moją rebeliantkę na krzesło, po czym skruszona, przeprosiła mnie słowami- "I przepraszam, że nazwałam Cię małpą.", a ja do niej- "A za tą ku.wę mnie nie przeprosisz?". Nic nie odpowiedziała
.
No i a propos dziwnych miejsc do załatwiania swoich potrzeb. Rok temu, gdy był odwiedził mnie ówczesny chłopak, zostawiłyśmy wiadro na noc w mieszkaniu. Babcia jeszcze wtedy potrafiła sama wstać z łóżka. Poszłyśmy na dół, zobaczyłyśmy, że wiadro po nocy było napełnione. Mama zapytała się babci, czemu się tam załatwiła, na co babcia z wielkim oburzeniem odpowiedziała- "Ja?! Nie, to Mateusz."
I tak oto babcia oskarżyła byłego o załatwianie potrzeb do wiaderka.
A no tak.. kurczę, przepraszam, że zapomniałam :* To dobrze, że klata "obczajona"
Hehe, ale zabawne teksty Twojej babci
Kiedyś pamiętam, że chyba w podpisie miałaś.
Luc, mnie interesuje wszystko. Świetnie opowiadasz o historii, to może coś o historii Albanii, bo tu z racji swojej wiedzy i zainteresowań też coś wiesz.
Dobranoc ![]()
Luc, mnie też interesuje wszystko. Gdy gdzieś wyjeżdżam, to chłonę wrażenia zmysłami. Z racji zamiłowań kulinarnych, najchętniej wyostrzam smak i węch, ale wzrok też pobudzam.
Tirana pewnie podobna z tymi slumsami do Belgradu. W Belgradzie ludzie z biednej dzielnicy mieszkają w "domach" z dykty.
Zabawne było to, że przy slumsach Romów przy niektórych "domach" stały limuzyny typu Mercedes.
Tak, miałam w podpisie. Już nie pamiętam co, ale zapewne coś w stylu- "Wisi Marysi długi włos przy pisi...", bo moja babcia za swych lepszych czasów bawiła się w Sztaudyngera.
Dobranoc
.
Strony Poprzednia 1 … 407 408 409 410 411 … 470 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla Przyjaciół ;)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024