Siemka 
Wybaczcie, chyba nie naskrobie duzo tutaj dzisiaj, bo ...padam. W pracy obecnie mam pierwszą zmianę, czyli o 5 pobódka. W nocy nie mogłam wcale zasnąc, spałam w końcu ze 2 godz. Potem po pracy na działkę. Miałam tam trochę sporo sprzątania, palenia różnych wyciętych gałęzi, kawał dobrej roboty. Mam ręce już zdrapane do łokci. Musiałam tam byc niestety dzisiaj sama, mój pracuje po 13, 14 godz. Jutro również po pracy tam jadę, bo o 15 przyjedzie koparka ze spychem i będą mi wyrównywac już całkiem ten teren pod którym bedzie stał dom. Dzisiaj już ledwo rękami i nogami ruszam, ale jestem zadowolona, bo do jesieni mamy zrobic wszystko na glans.
Wszystkim tęskniącym za Luc przypominam, że wyjechała na wczasy do Albani i pojawi się dopiero na początku września.
Monika, mój meil- strzala@wp.eu Oczywiście, że ja też chce obejrzec zdjęcia 
Bałtów, dobry wybór, tam jest świetnie. Gdzieś na nk mam chyba jeszcze kilka zdjęc z tego parku. Teraz jest tam jeszcze kino 5D, wiem, bo moja córka tam niedawno była po raz drugi. Fakt jest drogo, bo myśmy byli całą rodziną ze 4 lata temu to pamiętam, ze wydaliśmy conajmiej 300 zł przez kilka godz.
Beata nurkowałam sobie z w zalewie, który znajduje się w najbliższym mieście koło mnie. Zalew jest spory tj 40 ha powierzchni. Tylko powiem tyle, że to bez porównania, jak nurkuje się w mazurskich jeziorach, a tutaj w zalewie. W jeziorze dno jest czyściutkie, wszystko widac, a tutaj niestety tylko żółto na dnie.
Jak nurkuje to córka się nieraz boi, że się utopiłam, bo długo nie wypływam 
Emcia, u mnie dosyc upalnie, w pracy to nie ma już czym oddychac i pot się leje strumieniami.
Mam takie chwile, kiedy wyłączam się od świata. Myślę na przemian o złych i dobrych chwilach w życiu. Choc te złe wolę pomijac, zagłuszac, bo to do niczego dobrego mnie nie prowadzi. Wolę czas zalatania, zabiegania, bo myślenie nie zawsze jest dobre. Czasem lepiej nie myślec i pędzic przez życie jak szalona 
Mi ciągle mało jednego punktu. Zawsze pobiegnę dalej.
:*
Paweł w baseniku też chyba możesz trochę popływac
. Przypomniało mi się jak kiedyś mój brat wszedł do beczki plastikowe z wodą , namoczył się po czubek głowy,a potem pochwalił się kolegom, że był nad rzeką. A ja podła siostra niestety go sprzedałam, że kąpał się w beczce 
Jaga, nigdy nie pływałam w masce, ale to w ogóle musi byc ciekawe. A jeszcze tym bardziej z całym takim sprzętem do nurkowania, pozostac na dnie bardzo długo. Choc nie wiem, czy ze strachu byłabym w stanie tak sobie siedziec tam pod wodą 
Vinnga, super, że będziesz nad tym morzem. Wiesz co, napij się tej wody i sprawdz, czy rzeczywiście jest słona
Teraz znikam się kąpac, w wannie. Wygladam jak murzyn przypalony przy ognisku.
Buziaki :*