Też zatrzymałyście się na chwilę dosłownie lub w przenośni, gdy wybijała kolejna rocznica godziny "W"?
26,326 2013-08-02 00:24:05
26,327 2013-08-02 00:24:10 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-02 00:27:36)
Siema ![]()
Ja akurat dopiero skończyłam przygotowania na jutrzejszy dzień, bo będę miała kilka osób z pielgrzymki na obiedzie. A i sama też będę szła 12 km, czyli od miasta z którego wyrusza pielgrzymka aż do mojego domu, bo to po drodze ![]()
O godz "W" już trochę zapomniałam.
26,328 2013-08-02 00:32:42
No to Was wywołałam ![]()
1 sierpnia zawsze mnie rusza.
Tak jak 17 września.
26,329 2013-08-02 00:35:57 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 00:37:53)
Też zatrzymałyście się na chwilę dosłownie lub w przenośni, gdy wybijała kolejna rocznica godziny "W"?
Tak ![]()
-----
Jaga, co nam tak znikasz
Była kolejna randka może? ![]()
Luc, no wiesz, na czas, gdy Marzenka nie zagląda, to Ty możesz zostać szefową naczelną kafejki
Tylko wywołasz i się dziewczyny pojawiają
![]()
Ooo, fajnie Strzała, a 12 km do przejścia to też sporo! ![]()
26,330 2013-08-02 00:43:12
Nigdzie nie wyjechałam.
Malujemy okna.
A ja?
Czekam na jakiś ruch mojego "amanta". Tzn. odezwałam się w poniedziałek do niego, ale od tamtej pory cisza.
Spotkanie było naprawdę udane, a on ma też tylko czas w weekendy. Aczkolwiek byłoby miło, gdyby odezwał się o tej 22 któregoś dnia.
Nawet przeglądałam tematy związane z ciszą po randce
.
Mnie też rusza data 1 sierpnia. Bardzo lubię Muzeum Powstania Warszawskiego.
26,331 2013-08-02 00:46:17
Jak jest zainteresowany, to na pewno się odezwie wkrótce, zobaczysz
Nie ma co się stresować
A jakby się nie odezwał, to olać
Było miło i tyle
Ty napisałaś, więc ruch wykonałaś.
26,332 2013-08-02 00:46:30 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-02 00:49:34)
Luc, no wiesz, na czas, gdy Marzenka nie zagląda, to Ty możesz zostać szefową naczelną kafejki
Tylko wywołasz i się dziewczyny pojawiają
![]()
Tez jestem za, zwłaszcza, że nawet Vinnga nam zniknęła to Luc może przejąc pałeczkę ![]()
Ooo, fajnie Strzała, a 12 km do przejścia to też sporo!
Monika 12 km to pestka, ja byłam na całej pielgrzymce już 7 razy ![]()
Ja już zapomniałam, jak to jest byc na randce
Kiedyś był fajnie ![]()
26,333 2013-08-02 00:51:01 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 00:54:36)
No wiadomo, jak się chodzi na pielgrzymki to jest nic! Co innego jak się nie chodzi, ja jeszcze nie byłam
Dlatego dla mnie dużo. Choć tyle kiedyś pokonałam z chłopakiem i byłam z siebie dumna- tzn 12 km
Wiadomo, tak na co dzień, jak się nie chodzi wiele to jest coś, dlatego byłam zadowolona ![]()
Ale na pielgrzymkę mam zamiar się wybrać, pewnie za rok z koleżanką ![]()
Ach, może trywialne, ale zazwyczaj dziewczyny zadawały pytania, to teraz ja: gdzie zazwyczaj robicie zakupy i czym się kierujecie? Chodzi w sumie i o jedzenie, i o ciuchy, drogerie. Ja np jedzenie to: sklep osiedlowy (ten dosyć tani), Biedronka, czasem Lidl czy Carrefour Express, jak mam ochotę na coś czego nie ma w innych sklepach, to Alma bo tam jest wiele- w sumie cały przekrój, w zalezności od potrzeb. Ciuchy kupuję czasem w takich mało znanych, małych, ale tanich sklepikach u mnie, czasem lumpeks, też mam fajny blisko i dosyć dobry i inne też, w sieciówkach rzadziej. Drogerie to lubię Hebe, Rossman, ale chyba Hebe częściej.
26,334 2013-08-02 01:00:09 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-02 01:05:37)
Pielgrzymkę polecam, jest super
. Przynajmniej ja tak się tam czułam. I dodatkowo ciągle iśc i iśc...to było wspaniałe. Tam czułam , jakby wszyscy byli dla siebie jedną wielką rodziną. Każdy był bratem i siostrą. Widac było łzy w oczach ludzi na wspólnej modlitwie, czy śpiewach. Mogłabym tak iśc bez końca...
Na naszej pielgrzymce dziennie pokonuje się średnio + - 30 km przez 14 dni. Najgorsze są pierwsze dni, aby wejśc w wprawę, potem idzie z górki.
Jak na pierwszy raz to 12 km tez dużo
Najważniejsze, aby miec wiarę w siebie, że się dojdzie do celu ![]()
Coś do jedzenia to najczęściej kupuję też w Biedronce lub w markecie km ode mnie, drogeria to podobnie Rossman, a ubrania czasem i na bazarku, albo w mniejszych sklepach niezbyt drogich.
26,335 2013-08-02 01:03:59
Co Wy z tą szefową dziewczyny? ![]()
Nikomu nie śmiem odbierać chleba.
Ale obiecuję, że jak zapadnie cisza to będę Was wywoływać. Zwłaszcza nocami ![]()
Nigdy nie byłam na żadnej pielgrzymce. Ale słyszałam, że jest super atmosfera i braterstwo.
26,336 2013-08-02 01:10:27
Co Wy z tą szefową dziewczyny?
Nikomu nie śmiem odbierać chleba.
Ale obiecuję, że jak zapadnie cisza to będę Was wywoływać. Zwłaszcza nocami
Bo Cię lubimy ![]()
I możesz byc moją hm...mamą
. Tylko mnie nie zabij za to ![]()
26,337 2013-08-02 01:14:19
I możesz byc moją hm...mamą
. Tylko mnie nie zabij za to
Bez jaj, aż taka stara nie jestem ![]()
Ale miło mi. Zawsze chciałam mieć trzecie dziecko.
26,338 2013-08-02 01:17:49
Pielgrzymkę polecam, jest super
. Przynajmniej ja tak się tam czułam. I dodatkowo ciągle iśc i iśc...to było wspaniałe. Tam czułam , jakby wszyscy byli dla siebie jedną wielką rodziną. Każdy był bratem i siostrą. Widac było łzy w oczach ludzi na wspólnej modlitwie, czy śpiewach. Mogłabym tak iśc bez końca...
Na naszej pielgrzymce dziennie pokonuje się średnio + - 30 km przez 14 dni. Najgorsze są pierwsze dni, aby wejśc w wprawę, potem idzie z górki.
Jak na pierwszy raz to 12 km tez dużoNajważniejsze, aby miec wiarę w siebie, że się dojdzie do celu
Coś do jedzenia to najczęściej kupuję też w Biedronce lub w markecie km ode mnie, drogeria to podobnie Rossman, a ubrania czasem i na bazarku, albo w mniejszych sklepach niezbyt drogich.
No właśnie, też słyszałam, że takie braterstwo.
To jest dobre ![]()
Byłam za to kiedyś na rajdzie rowerowym, też takim religijnym, ale też nie było to takie nachalne, a atmosfera też bardzo dobra. Coś podobnego mogliby organizować też nieświeckiego, tanio, ale nie wiem czy jest, wtedy nikogo by nie odstraszyło, że religijne, a też braterska atmosfera.
No tak, pierwsze dni na pewno są najgorsze. Koleżanka kiedyś była 2 razy i mówiła mi. Raz któregoś dnia złapała gorączkę i dalej nie mogła iść, a poza tym było ok.
To fajnie, w naszym mieście to wstyd, bo niby niemałe miasto (nieduże też, ale też niemalutkie), a dopiero od 5 lat jakoś Biedronka jest u nas, gdzie w mniejszych miastach obok jest już dłużej i sporo wieksza też, większy wybór
Zrobili u nas nowy sklep, napisane, że niby spożywczy "u Stasia", a tam prawie same alkohole, w ogóle na tej ulicy mamy prawie same alkohole i miejskich alkoholików
A w "Świecie według Kiepskich" też jest sklep- monopolowy "u Stasia" i to mnie rozśmieszyło ![]()
26,339 2013-08-02 01:18:44
strzała napisał/a:I możesz byc moją hm...mamą
. Tylko mnie nie zabij za to
Bez jaj, aż taka stara nie jestem
Ale miło mi. Zawsze chciałam mieć trzecie dziecko.
Ale ja nawet tak nie pomyślałam, że jesteś stara
Wystarczy, jeśli jesteś co najmniej rok starsza ode mnie i wyższa niż 158 cm. ![]()
To mi też miło. Mam już kilka mam ![]()
26,340 2013-08-02 01:22:24
Wystarczy, jeśli jesteś ... wyższa niż 158 cm.
Nie jestem ![]()
Mam dokładnie tyle ![]()
26,341 2013-08-02 01:24:42
My zakupy robimy w różnych sklepach- często w Kauflandzie, Aldi- mają super niemieckie słodycze- wspomnienie dzieciństwa
, Lidl, Biedronka i Tesco.
Ubrania- tylko lumpeks, nie cierpię chodzenia po galeriach.
A drogerie mam w swoim mieście, czyli nie jakaś sieciówka, choć w Opolu czasem wejdę do Rossmanna, czy Superpharmu.
Na pielgrzymce nigdy nie byłam i raczej nie będę z racji swoich poglądów. Aczkolwiek też słyszałam, że atmosfera jest niesamowita.
26,342 2013-08-02 01:32:13
Pielgrzymka też nie jest aż tak mocno tania, ale w sumie to może i nie tak droga. Płaci się po pierwsze wpisowe, potem za bagaże i życie trochę droższe niż u nas.
W pierwszych dniach to też ludzie z okolicznych miejscowości sporo wynoszą jedzenia pielgrzymom, czy zapraszają na obiady, na noclegi. Im dalej to mniej gościnności. W dalszych rejonach często ciężko jest z wodą i czasem mieliśmy dowożoną beczkami.
Ja wcześniej często byłam osłabiona i to dało znac o sobie nawet na pielgrzymce. Kiedyś, podczas głównej mszy na Jasnej Górze, zostałam zabrana erką na sygnale do szpitala św Barbary w Częstochowie. Zasłabłam dośc mocno i miałam kłopoty z sercem. A mój facet, wtedy narzeczony biegiem leciał za tą erką do tego szpitala
był bardziej w szoku , niż ja ![]()
U nas Biedronka jest już dobrych parę lat, ale nie kojarzę już ile.. A za płotem mam cpn, wcześniej był monopol, ale na szczęście już padł ![]()
26,343 2013-08-02 01:33:45
strzała napisał/a:Wystarczy, jeśli jesteś ... wyższa niż 158 cm.
Nie jestem
Mam dokładnie tyle
Nic nie szkodzi
To Ty będziesz inną, nowoczesną mamą ![]()
26,344 2013-08-02 01:37:02
Ja mam w okolicy monopol, ale nie narzekamy
.
Tzn. tam jest wszystko, otwarte do 23, więc gdy czegoś zabraknie, to wystarczy na rowerze podskoczyć. A też to "kulturalny" sklep, ponieważ nikt pod nim nie przesiaduje.
A też i po piwko w upały można podskoczyć, jak się ma chęć
.
Ja tam lubię piwko.
26,345 2013-08-02 01:40:50
Co do zakupów to nie lubię supermarketów. Co tylko mogę to kupuję w osiedlowych sklepikach. Taki lokalny patriotyzm
Ale to dotyczy głównie żywności.
Jeśli chodzi o kosmetyki to niestety mam słabość do Sephory.
Strzała tzn., że nowoczesna mama ma być niższa czy wyższa od potomka? ![]()
26,346 2013-08-02 01:51:09
Strzała tzn., że nowoczesna mama ma być niższa czy wyższa od potomka?
Że się wtrącę- nowoczesna mama według mnie jest na równi ze swoim potomkiem
.
Aaa, ale mięso, wędliny kupujemy w małych sklepikach, bo te z supermarketów są...jakie są.
Mój dziadek ma układy z paniami w tych sklepach
. One mu naprawdę sprzedają smaczne kąski. Chyba je rozczula, często im mówi- "Ale dejcie mi jakieś ładne mięso, bo mnie córka i wnuczka w pieruny wyślą."
Nam sprzedają też świeżutkie i ładne mięso, ale jak chcemy takie naprawdę ekstra, to musi iść dziadek.
26,347 2013-08-02 01:54:43 Ostatnio edytowany przez strzała (2013-08-02 01:55:47)
U nas w monopolu klienci mogli niemal robic wszystko co chcieli. A to dlatego,że właścicielka sama była nałogową alkoholiczką. Często były tam jakieś zadymy,picie pod sklepem normalne, na zapleczu również. O dziwo... pracowałam tam, wytrzymałam 9 mies i zwolniłam się sama. Do tej pory ''koledzy'' alkoholicy witają mnie już z daleka i podają mi rękę.
Osobiście nic do nich nie mam, nic mi nie zrobili, czasem pogadam z którymś, bo lubię z ludzmi rozmawic o wszystkim i o niczym.
Piwko...nie dla mnie, zle na mnie działa i nie jestem po nim sobą. Jak byłam na Mazurach wypiłam 3 małe radlerki(0,33), które rozdawali gratis na ulicach Mrągowa, poza tym nie piję wcale od jakiegoś czasu.
Luc akurat teraz nowoczesna mama jest na równi z potomkiem
Słusznie zauważyła to Jaga ![]()
26,348 2013-08-02 02:02:37
Zauważyłam, że w moim mieście nie ma w ogóle czegoś takiego, jak "sklep, pod którym się pije".
Kiedyś można było też częściej spotkać na ulicach, czy na rynku osoby, na które się mówi "element".
Od ładnych kilku lat po prostu ich nie widać. Idą do sklepów i wracają do domu.
26,349 2013-08-02 02:04:02
Luc akurat teraz nowoczesna mama jest na równi z potomkiem
Słusznie zauważyła to Jaga
Strzałko czyżbyś miała 158 cm?
Moja córka też jest prawie tego wzrostu.
Jednak chyba nie jestem taka nowoczesna bo syn jest około 30 cm wyższy ode mnie ![]()
26,350 2013-08-02 02:07:12 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 02:17:00)
Ja mam w okolicy monopol, ale nie narzekamy
.
Tzn. tam jest wszystko, otwarte do 23, więc gdy czegoś zabraknie, to wystarczy na rowerze podskoczyć. A też to "kulturalny" sklep, ponieważ nikt pod nim nie przesiaduje.A też i po piwko w upały można podskoczyć, jak się ma chęć
.
Ja tam lubię piwko.
No niby tak, ale obok nas to monopol przy monopolu
Nie mam nic do wypicia piwka, chodziło mi o takich konkretnych alkoholikach, co siedzą cały dzień od rana pod sklepem
Ja też czasem czegoś się napiję i jak ktoś też, to rozumiem. Jakby nie patrzeć monopolowe mają u nas zyski na nich haha
Owszem ,bardzo rzadko piję jak Wam już kiedyś pisałam, no ale nie mam nic do kogoś, kto pije cześciej, czasem piwko do kolacji czy winko. To jest całkiem ok, jak zna się granice. No, ale do tych pijaczków nic nie mam też, ale czasem mnie po prostu śmieszą
Zwłaszcza jak coś powiedzą
Oni piją codziennie od 6 rano
To jest różnica
Luc, tak się zdarza
Moja mama ma np 160 cm, ja 170 cm, podobnie siostra, choć przyrodnia. Mój tata ma 175 cm za to. Babcia od strony taty i mamy też niewysoka- ok 160 cm. Także nie mam takich wysokich osób w rodzinie, a ja taka mała nie jestem, w kogo się wdałam nie wiem
Jasne, to nie jest piorunująca różnica, ale jednak jest, skoro sporo kobiet u nas ma ok 160 cm, a ja ok 8-10 cm więcej.
Jaga, to u nas inaczej, bo łatwo można spotkać pod sklepami (chociaż też już nie tak wielu) albo na takim podwórku ![]()
Ooo, u nas nie ma Kauflanda, Tesco
No, ale tak za 15 km to mam, no nawet bliżej z 10 km, a 20 km ode mnie to już pełno sklepów to Warszawa. No, ale szkoda, że pod nosem nie ma
Kiedyś to też było tak, że u nas same osiedlowe, a tak jak mówiłam w mniejszych miastach nawet był jakiś Carrefour czy niewielkie Tesco, wtedy to im się zazdrościło ![]()
U nas właśnie jest ta jedna Biedronka np, Alma, 2 Lidle, Carrefour Market i Carrefour Express, Freshmarket, z tych drogerii Rossmany dwa, Hebe
Mięso i wędliny też często kupujemy w małych sklepikach albo np w mięsnym. Są tam dobre. Tak samo owoce i warzywa w tych lokalnych są czasem lepsze, ale też czasem dobre i w tych supermarketach, to zależy. Mamy też obok siebie budkę fajną z owocami i warzywami.
26,351 2013-08-02 02:10:25
Nie, nie dalej jesteś nowoczesna.
O to chodzi, by móc pozwolić swojemu dziecku stawać się wyższym od rodziców
.
luc, a czemu akurat obok 1 sierpnia drugą datą, przy której się "zatrzymujesz", jest 17 września?
Większość ludzi "zatrzymuje" się jednak przy 1 września, 17 jest pomijany.
26,352 2013-08-02 02:11:52
Tak, tak mam bite 158cm . I pewnie jeszcze trochę to też przestanę byc nowoczesną mamą
, bo moja córka ma w tej chwili 12 lat i 150cm wzrostu to jeszcze mnie przeskoczy ![]()
Jaga mieszkam na wsi, można powiedziec, że to jak małe miasto. I u nas takie sytuacje są niemal dookoła, że pod sklepami stoją i piją, nawet z boku cpnu stoja i piją. Do tego pod nosem mamy komisariat, ale nasi na to nie reagują, jeśli ktoś reaguje to tylko policja z dalszej miejscowości.
26,353 2013-08-02 02:15:25
Monia, w mojej rodzinie to same "knypki" łącznie ze mną. Tylko jedna ciocia, siostra ojca ma 175 wzrostu, a tak ja 160 cm, mama 163, ojciec też niewysoki, jego rodzeństwo niskie oprócz tej jednej siostry, babcie obie niskie, dziadek ze strony ojca niski, tego od strony mamy nie znam.
26,354 2013-08-02 02:18:19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 02:20:42)
Monia, w mojej rodzinie to same "knypki" łącznie ze mną. Tylko jedna ciocia, siostra ojca ma 175 wzrostu, a tak ja 160 cm, mama 163, ojciec też niewysoki, jego rodzeństwo niskie oprócz tej jednej siostry, babcie obie niskie, dziadek ze strony ojca niski, tego od strony mamy nie znam.
A no widzisz, właśnie często tak jest, że córka jednak ma tyle co mamy, babcie. Ja tu jestem wyjątkowa, że tak powiem, wybiłam się, rzadko spotykane hehe
No babcia w sumie nie ma 160 cm, ma tak 155 cm
Mój tata właśnie 175 cm, ale mówi się, że na faceta to też nie tak dużo. No, ale bardzo mało też nie jest
Trochę cm mi pewnie "oddał" ![]()
A jak u Was z komunikacją? Też taka masakra jak u nas? Ciągle jakieś przebudowy, chociaż jeden pociąg tego teraz nie ma i nim jest spoko ![]()
26,355 2013-08-02 02:21:53
Ja uciekam spac, bo będę rano nieprzytomna.
Miłych snów ![]()
Trzymajcie się ![]()
26,356 2013-08-02 02:22:13
W moim miasteczku są trzy Biedronki
, Aldi, Lidl, Kaufland, Tesco, Carrrefour Express.
No właśnie takich pijaczków można spotkać w Opolu. I tak, jak znam okoliczne wsie, to też nie widuję takich ludzi, a często jeżdżę na rowerze, więc obserwuję.
Aczkolwiek, gdy jeździłam do mojego ex pod Szczecin, to tam już był sklep, pod którym zawsze ktoś pił, na Podlasiu tak samo.
26,357 2013-08-02 02:23:04 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-02 13:45:12)
Nie, nie dalej jesteś nowoczesna.
O to chodzi, by móc pozwolić swojemu dziecku stawać się wyższym od rodziców.
luc, a czemu akurat obok 1 sierpnia drugą datą, przy której się "zatrzymujesz", jest 17 września?
Większość ludzi "zatrzymuje" się jednak przy 1 września, 17 jest pomijany.
1. Mój (tzn. moich dzieci) pediatra też mi mówił, że kolejne pokolenia są wyzsze od rodziców. I dobrze.
2. 17 września jest wg mnie datą tragiczną dla Polski. Wiem, że w historii się nie gdyba, ale kto wie jak potoczyły by się losy II wojny gdyby nie 17 września. Dla mnie to był IV rozbiór Polski, konsekwencja paktu Ribbentrop-Mołotow.
Odkąd wiem o tym wydarzeniu - od rodziców, bo oficjalnie nikt w komunie nie mówił, to zawsze się nad nią zadumam.
To, że w komunie się o tym nie mówiło to logiczne, ale martwi mnie, że mało się o tym (przynajmniej oficjalnie) mówi teraz.
Cóż, jak zwykle - nie drażnić niedźwiedzia ![]()
26,358 2013-08-02 02:27:44
Ha, w moim mieście nie ma PKP, ale autobusy do Opola jeżdżą- od zeszłego roku PKS- owi wyrosła konkurencja i nawet w wakacje są nawet po dwa autobusy do Opola, ale ja unikam w tym czasie tego miasta.
Wystarczy, ze w czasie roku akademickiego muszę tam codziennie być.
Co do dróg, to do Opola mam dojazd z trzech stron, z czego jedna jest w przebudowie, ale przejezdna.
Tak to nie zauważyłam jakichś znaczących zmian i utrudnień komunikacyjnych.
26,359 2013-08-02 02:43:41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 02:49:51)
W moim miasteczku są trzy Biedronki
, Aldi, Lidl, Kaufland, Tesco, Carrrefour Express.
No właśnie takich pijaczków można spotkać w Opolu. I tak, jak znam okoliczne wsie, to też nie widuję takich ludzi, a często jeżdżę na rowerze, więc obserwuję.
Aczkolwiek, gdy jeździłam do mojego ex pod Szczecin, to tam już był sklep, pod którym zawsze ktoś pił, na Podlasiu tak samo.
To macie lepszy wybór niż u nas
A u nas ok 50 tys miasto, to nie tak dużo, ale też nie tak mało. Jest wiele mniejszych.
U nas są tylko pociągi do Warszawy, a teraz jak piszę są remonty to też linia autobusowa jedna zastępcza. A szkoda, bo 20 km do Warszawy, a nie mamy autobusów tam, tylko te pociągi, co jedne jeżdzą często jak chcą i mają awarie a drugie są dobre i często, ale za to dość drogie- za to studencki w jedną stronę 2,35, za normalny 4,8
. Te bilety na drugi pociąg też jakoś wiele nie lepsze, tzn to szybka kolej miejska. A wiele miast, ma podobną odległość do Wawy i jakoś zrobili nam autobusy do Wawy, tylko u nas wiecznie problem.Za to jeżdzą czasem aurobusy po naszym mieście, co tak bardzo nie są potrzebne, bo miasto jednak z 20 km kwadratowych, więc już lepiej jakby te do Wawy były.. . A jak ktoś musi dojechać do pracy, to czasem może mieć problem, autobusy przydałyby się. No i u nas właśnie robią stację, stąd masakryczne utrudnienia.. Jeden pociąg raz na dwie godziny często, a drugi właśnie często jak zawsze, ale jak piszę tani nie jest, 4,8 zł za normalny bilet na 20 km jazdy to według mnie przesada, ale się cenią... A jak ktoś ma dobowy czy miesięczny taki po Warszawie, to na tym pociągu nie pojedzie za darmo, bo nie chcą się przyłączyć, tylko do pewnej stacji.. No i ogólnie bilety zdrożąły, chcą znowu podwyższyć ceny.. masakra.. protest był u nas i dobrze. No i z metrem w Warszawie jest masakra.. U nas to tak co roku w sumie, coś robią, rozkopują, dojazd utrudniony, a ceny biletów chcą podnosić!!
Dobranoc ![]()
26,360 2013-08-02 02:47:33
No, nie można gdybać. Stało się, taki był bieg historii.
Mnie wiele rzeczy uderza, jeżeli chodzi o II wojnę światową.
A jak zapatrujecie się na zachowanie tych ludzi, żeby brzydko ich nie nazwać, którzy od pewnego czasu zakłócają obchody z okazji rocznic?
Mi jest szkoda Powstańców, którzy walczyli o wolność naszego kraju i ostatnie chwile na ziemskim padole uświadamiają im, że niektórzy plują takim zachowaniem na ich heroiczną walkę.
Z drugiej strony denerwują mnie też wypowiedzi niektórych historyków, którzy uważają Powstanie warszawskie za niepotrzebne, wręcz za głupotę.
Można różnie je oceniać, ale na litość Boską- nie dobijajmy Powstańców, którzy uważali to za konieczność, jedyną słuszną drogę ku odzyskaniu wolności.
Sami nie wiemy, jakbyśmy zareagowali, gdyby ktoś nagle agresją zajął nasz dom, mieszkanie i powiedział, że teraz to jest jego własność.
26,361 2013-08-02 02:56:30 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-02 02:59:41)
To macie lepszy wybór niż u nas
A u nas ok 50 tys miasto, to nie tak dużo, ale też nie tak mało. Jest wiele mniejszych.
Monia, a mieszkam w mieście, gdzie jest ok. 20 tysięcy mieszkańców.
Może to jest związane z tym, że w okresie wakacji oraz świąt moje miasteczko zmienia się w małe Niemcy?
Eee, nie narzekaj na tą cenę biletów. My do Opola mamy 24 lub 26 km i płacimy 4 i 5 zł(w zależności od przewoźnika).
Jeszcze rok temu do Opola płaciło się za bilet 8,50 (PKS Głubczyce), 6,90 i 7,50(PKS Opole). Dopiero, gdy wszedł prywatny przewoźnik, PKS obniżył ceny biletów do 4 zł. Monopol jednak jest najgorszą strukturą rynkową.
A mama, gdy nie mogłam jej odbierać ze szkoły, płaciła za bilet 4,20 za 3 km drogi (to z kolei PKS jeszcze z innego miasta)!
26,362 2013-08-02 03:09:44
Dobranoc dziewczyny.
26,363 2013-08-02 16:31:35
Ojej, ile naskrobałyście jak ja się po dworcach szlajałam
Odpisuję z pamięci, na to, co mi w niej utknęło ![]()
Godzina "W" dopadła mnie w Krakowie, wysiadłam z tramwaju spiesząc się na miejsce zbiórki. Bardzo mnie zaskoczyło to, że w Krakowie wyły syreny. Jakoś się tego nie spodziewałam. Niestety, ludzie nie reagowali. Przynajmniej w miejscu, gdzie wtedy byłam. Te syreny zawsze wywołują u mnie gęsią skórkę.
Jaga, uważam, że powstanie było głupie i niepotrzebne, ale uważam też, że to widać dopiero z perspektywy czasu. Oni wtedy tego nie wiedzieli i wiedzieć nie mogli. Więc dla mnie jednak pozostaje symbolem bohaterstwa.
O wzroście: uświadomiłyście mi, że nie mam pojęcia czy moja mama jest ode mnie wyższa czy niższa... Szok. Bynajmniej nie oznacza to, że jej nie widuję
Wydaje mi się, że jest podobnego wzrostu. Muszę oblukać przy najbliższej okazji.
Żaba natomiast nie ma jeszcze 7 lat i ma 131 cm wzrostu. Zawsze jest najwyższa wśród rówieśników. Ja jestem kurdupel (chociaż wśród was to już nie tak bardzo te moje 162 cm nisko wyglądają ) ), a Żaby biologiczny ojciec ma 183 cm (czyli współcześnie wysoki, ale tak przeciętnie
). Mój obecny mężczyzna ma 194cm i jak gdzieś chodzi z Żabą to wszyscy twierdzą, że ona taka do niego podobna i taka wysoka po tatusiu
Coś mi się widzi, że max za 3 lata córka będzie na mnie patrzyła z góry...
O dokształcaniu się: dawniej miałam jak Luc - czytałam wszystko co mi wpadło w ręce. Dzięki temu nie dałam się złemu systemowi nauki szkolnej
Bo w szkole się niewiele uczyłam. Owszem, zapamiętywałam wszystko co mówił nauczyciel (miałam kilku świetnych nauczycieli), ale głównie...ja to wszystko wiedziałam wcześniej z jakiś książek. Z przedmiotami ścisłymi tak się nie dało, więc z nich zawsze byłam słabsza.
A teraz mam jak Truskaweczka - interesuje mnie sporo rzeczy, ale powierzchownie. Zresztą - zawsze chyba miałam powierzchowne zainteresowania. Albo raczej - wybiórcze. Np. pochłonęłam wszystkie książki o obozach koncentracyjnych jakie udało mi się znaleźć i...nie pamiętam nawet podstawowych faktów. Nic. Bo mnie interesowały wyłącznie emocje i przeżycia ludzi. To po to czytałam te książki. I wszystko mam tak jakoś ukierunkowane psychologicznie. Aktualnie zafascynowało mnie zagadnienie podświadomości. Ciekawe na jak długo?
Zakupy? Nie znoszę. Te "z konieczności" robię w Biedronce pod blokiem. W sezonie letnim lubię kupować owoce i warzywa na bazarku (w marketach praktycznie nigdy ich nie kupuję). Jedyne sklepy jakie mogę odwiedzać dla przyjemności to Ikea i Pepco. Reszta to smutna konieczność. Kupowania ubrań nienawidzę. Na szczęście moja mama kocha ciuchlandy, kupuje w nich nałogowo różne rzeczy i potem rozdaje. Dzięki temu nie chodzę z gołym tyłkiem ![]()
26,364 2013-08-02 16:46:00
Witaj Vinngo
jak ja się po dworcach szlajałam
Tak myślałam.
Ewentualnie cmentarze wchodziły w grę ![]()
26,365 2013-08-02 22:16:48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-02 22:30:38)
truskaweczka19 napisał/a:To macie lepszy wybór niż u nas
A u nas ok 50 tys miasto, to nie tak dużo, ale też nie tak mało. Jest wiele mniejszych.
Monia, a mieszkam w mieście, gdzie jest ok. 20 tysięcy mieszkańców.
Może to jest związane z tym, że w okresie wakacji oraz świąt moje miasteczko zmienia się w małe Niemcy?
Eee, nie narzekaj na tą cenę biletów. My do Opola mamy 24 lub 26 km i płacimy 4 i 5 zł(w zależności od przewoźnika).
Jeszcze rok temu do Opola płaciło się za bilet 8,50 (PKS Głubczyce), 6,90 i 7,50(PKS Opole). Dopiero, gdy wszedł prywatny przewoźnik, PKS obniżył ceny biletów do 4 zł. Monopol jednak jest najgorszą strukturą rynkową.A mama, gdy nie mogłam jej odbierać ze szkoły, płaciła za bilet 4,20 za 3 km drogi (to z kolei PKS jeszcze z innego miasta)!
Odebrałam dzisiaj wypłatę za te ulotki. 400 zł, ale zawsze coś na ten wyjazd dorobiłam
Oprócz tego z tych gazet miałam, to poszło akurat bo też na bilety poszło, bo w jedną stronę praktycznie już mamy
Najpierw pojedziemy do Gdańska, bo tam wyjdzie taniej i w sumie wygodniej- polski bus ![]()
No niby tak Jago i jest różnica, ale chociaż remontów nie macie. To co u nas się dzieje, to masakra, ludzie podobno zastanawiają się w ogóle czy dojadą do pracy na czas, bo jasne, jest ten drugi dobry pociąg, choć droższy, a on nie dojedzie wszędzie, więc niektórym ludziom podobno teraz jazda komunikacją do stolicy zajmuje np nie jak pierwotnie 20-30 minut, ale półtorej godziny przez te nieogarnięcie tych pociągów. A ceny biletów wzrastają, więc chyba jest coś nie tak. A ludzie są tym zdegustowani, że sprzedaż biletów maleje, zarząd komunikacji liczył, że przez podwyżki cen biletów zarobi, a tu pikuś ![]()
Wow, wysoka Żaba
Ja mając 7 lat miałam chyba 127 cm ![]()
A facetów to wysokich miałaś i masz Beata. Dla mnie 180-185 cm to wysoki, a powyżej to wielkoludy
Serio. Wiem, że wiele dziewczyn nawet mając 160 cm czuje się fajnie przy takim co ma blisko 2 m, a ja nie, mam 170 cm i dużo dziewczyn mojego wzrostu w takich "celuje", ja wolę zaś takich 180-185 cm
Dla mnie są wysocy, tacy w sam raz
Mój chłopak ma 185 cm. Były był nawet ode mnie trochę niższy i nie przeszkadzało mi to. No, więc tu mam nieco inaczej niż duża część populacji kobiecej. Przym takim blisko 2 m czuję się jak krasnoludek, mimo że bardzo niska nie jestem, a nie przepadam za tym uczuciem hehe ![]()
Ja też nie mam tak, bym uwielbiała robić zakupy. Wtedy jak trzeba i raczej nie jestem długo w sklepie, chyba, że naprawdę to będzie konieczne. Choć mój chłopak może jeszcze gorzej, bo ja potrafię być w sklepie 5 min, a on "Co tak długo"?
A szczególnie to nie lubię przymierzania spodni, o czym chyba kiedyś pisałam. Jak jedne czy dwie pary przymierzę to ok, ale jeśli mam dużo przymierzania np po 5 par, to szybko mnie to denerwuje i męczy, choć niby nie jest to takie męczące, to mnie męczy. Po prostu nie lubię tego. Lubię wejść, szybko przymierzyć, to co mi się podoba, zapłacić i wyjść. Ewentualnie chwilę dłużej pobędę, gdy są różne fajne ciuchy i zastanawiam się, porównuje je, ich jakość, ceny, to wiadomo, wtedy w sklepie mogę być dłużej niż 5-10 minut. No, ale np tak jak moja mama lub babcia, które dla samego oglądania mogą chodzić 2 godziny, bo tak to lubią to tak nie mam.
Dokładnie luc, takich mało sprytnych radnych mamy ![]()
A właśnie Beata, piszesz o Pepco, u nas z miesiąc temu je otworzyli
Tanie, może słabej jakości niektóre, ale czasem można kupić. Tam była poczta, teraz jest Pepco, a poczta przeniesiona, ale to ze 100 m dalej tylko ![]()
26,366 2013-08-02 22:25:59
Witaj Truskaweczko,
A ceny biletów wzrastają, więc chyba jest coś nie tak. A ludzie są tym zdegustowani, że sprzedaż biletów maleje, zarząd komunikacji liczył, że przez podwyżki cen biletów zarobi, a tu pikuś
Bo nie odrobili lekcji z ekonomii ![]()
Ciągłe podwyżki w końcu dają efekt odwrotny od zamierzonego. Zawsze jest jakaś granica, przekroczenie której powoduje, że dochody nie wzrastają tylko przeciwnie.
Podobnie jest z podatkami.
26,367 2013-08-02 22:34:09
Luc, ostatnio nie miałam czasu na cmentarze, bo wzięłam sobie parę dodatkowych przejażdżek i moje życie koncentrowało się między dworcami
Ale Cmentarz Podgórski do końca wakacji zobaczę i już
Monia, w tym rzecz, że ja wcale nie lubię wysokich facetów
Te 183 eksa wydawało mi się strasznie długie. Wolę takich niewiele wyższych ode mnie. Kiedy poznałam mojego R. to kręciłam nosem na jego wzrost
Tym bardziej, że nie chodzę w szpilkach, szyja bolała od zadzierania głowy
No i też to wrażenie "krasnoludkowatości". Ale są większe dramaty na tym świecie niż nadmierne 20 cm, więc ostatecznie mnie przekonał do siebie ![]()
26,368 2013-08-02 23:29:46
No pewnie, jak fajny facet to może do siebie przekonać
Tylko tak na początku pomyślałam, że może Ty po prostu uwielbiasz wysokich i dlatego takich miałaś- wszakże wiele kobiet tak ma.
Beata, a jest gdzieś w ogóle jakiś dworzec, który zrobił na Tobie wrażenie? Ja zazwyczaj jak widzę te dworce to nic ciekawego, stare, nieładne.. Chyba tylko w Skierniewicach mi się podobał (u znajomej) ![]()
26,369 2013-08-03 01:08:17
Monia, ładny jest dworzec we Wro.
Ten opolski tez ładny, ale potrzebuje remontu. Budynek pochodzi z XIX wieku.
W Zielonej Górze jest odnowiony dworzec, czysty, ale ja wolę te starsze, które mają duszę. Oczywiście nie mam tu na myśli tych potworków wybudowanych za czasów, gdy nasi przyjaciele zza wschodnich rubieży mieli bardzo dużo do powiedzenia
.
Ooo, Katowice też odnowiony, co mu wyszło na dobre. Poznań ponoć też- nie wiem, jak tam się sprawy kształtują, ja w nim bywałam jeszcze przed remontem i był to według mnie pierwszy na liście najgorszych dworców w Polsce. Krążyły legendy o katowickim, ale ten to był pikuś w porównaniu do poznańskiego.
Na pocieszenie napiszę tylko, że te włoskie dworce wcale nie są ładniejsze od naszych
.
A ja dzisiaj pomogłam w sklepie starszej pani, bo była niedowidząca. Tzn. zapytała się najpierw o pierogi ruskie, pomogłam jej znaleźć i chciałam pójść dalej, ale gdy zobaczyłam, jak mocno niedowidzi, to powrzucałam jej wszystko do koszyka, zaprowadziłam do kasy i stwierdziłam, że zawiozę ją do domu, bo był straszny upał, ona miała naprawdę dużo pieniędzy w portfelu i wiele osób to widziało.
Mieszkała w miejscowości obok i okazało się, że świat jest mały, bo pracowała w szkole z moją babcią (tą ze strony ojca), poza tym znała wiele nauczycielek, które pracowały z moją mamą. Bo ta miejscowość podlega pod gminę, w której pracuje mama.
26,370 2013-08-03 01:12:10 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-03 01:15:37)
A no wierzę, Wrocław to piękne miasto (według wielu ludzi słyszałam). Jeszcze nie byłam, co na pewno wkrótcę nadrobię, w sumie dopiero niedawno znalazłam tego polskiego busa, faktycznie jest tanio, chyba zamówię, dla mnie i chłopaka kiedyś bilety, z dużym wyprzedzeniem (tak mniej więcej wyczuwając czy będzie wtedy czas jechać, choć wiadomo 2 miesiące wcześniej to takie orientacyjne) no i pojedziemy tanio
A nawet i bez wyprzedzenia dużego jest tanio. No, a jak ten termin nie wypali, bo np jednak nie będzie wolnego dnia na to, bo chłopak w pracy czy coś czy jakieś obowiązki, różnie bywa, to się po prostu zwróci bilet.. a jak nie, to mała strata, bo tanio właśnie
Luubię zwiedzać, zwłaszcza takie piękne miasta, to skorzysta się na pewno z usług tego autobusu jeszcze (wiecie, teraz nad morze do Gdańska będę jechać nim pierwszy raz, ale jest tyle dobrych opinii, że nie może być źle!) ![]()
Jaga, to nieźle. No, ale fakt, chyba coś tam u nas na Euro poodnawiali. No, ale i bez tego powinni coś robić
A w tych Skierniewicach to też nie jakiś cud pewnie, ale czysty, zadbany, z tego co pamiętam, a jak widzę te warszawskie to daleko im do czystości ![]()
To bardzo dobrze, że pomogłaś tej pani, ja też zawsze staram się pomagać, np takiej babci z mojego bloku lub komukolwiek innemu, kto pomocy potrzebuje np wniesienie wózka do pociągu, takie prozaiczne, a czasem to mało kto chce pomóc, co jest przykre. Dla mnie nie ma problemu. Faktycznie, tak jak mówisz, jaki ten świat jest mały ![]()
26,371 2013-08-03 02:06:57
Kurczę, teraz pod Słupskiem w Dolinie Charlotty jest festiwal "Legend Rocka"...
Starałam się wygrać bilet w Polskim Radio, ale bezskutecznie, dzisiaj grał John Mayall, a jutro gra Santana! Jak ja tam bym chciała być...Rok temu zaprosili Raya Manzarka, współzałożyciela The Doors, który w tym roku zmarł.
Wrocław piękny, ale nie rozpływałabym się nad nim. Ma swoje miejsca, nawet mogę knajpki polecić, aczkolwiek ja wolę mniejsze miasteczka, które też potrafią zauroczyć.
Opole też się staje ładne, ale i tak nie lubię tego miasta.
26,372 2013-08-03 02:09:35
O, szkoda, wiadomo, fajnie, że próbowałaś sił w konkursie, ale rzadko się wygra raczej
A szkoda, bo na pewno byłoby to dla Ciebie wielką gratką ![]()
No tak, mniejsze miasta też mają swój urok i też tego nie neguję. W Opolu też nie byłam, ale kieyś chciałam iść "Od przedszkola do Opola" haha ![]()
26,373 2013-08-03 23:03:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-03 23:03:47)
Hej, hej ![]()
Co u Was? Tym razem ja Was przywołuję, hehe
Trzeba, trzeba ![]()
Czy może oglądałyście "Atlas chmur"? Jeśli tak, to jestem ciekawa Waszych opinii, bo jutro idę na ten film na "Kinie letnim".. wiem, że opinie ma zupełnie różne, jeszcze go nie oglądałam ![]()
26,374 2013-08-03 23:28:57
Siema ![]()
Właśnie sobie odpoczywam ![]()
Ja w najbliższym czasie wybieram się na "Smerfy"
O "Atlasie chmur " nie słyszałam.
26,375 2013-08-04 00:02:57
Ok
Jak było? To dzisiaj szłaś te 12 km?
"Smerfy 2" tak? Widziałam plakat ![]()
26,376 2013-08-04 00:25:19
Monika, pielgrzymka szła w piątek. Jakoś przeszłam ten etap, po drodze były dwa odpoczynki grupy. I powiem szczerze, że już pod domem bolały mnie nogi
. Jedna w kolanie, a druga w łydce. Cóż starośc nie radośc. Albo wychodzi mój brak ruchu, ponieważ wstyd się przyznac, ale do sklepu 200m, a ja często jeżdżę samochodem.
Tak Smerfy 2, wszędzie już to reklamują. Szkoda, że u nas nie ma kina letniego.
26,377 2013-08-04 00:27:07
No tak, a faktycznie.. skleroza
Udanego seansu
Z dziećmi idziesz? Jak tak to też na pewno się spodoba.
26,378 2013-08-04 00:38:06
Tak, zawsze chodzimy z dziecmi . A bajkę najczęściej wybiera mój facet.
Teraz też jako, że są wakacje, to też są co środę o godz 11 bajki w cenie 5 zł za bilet . Możliwe, że akurat w tą środę też pójdę z synkiem i męża siostry córką na "Dzwoneczek i sekret magicznych skrzydeł". Akurat wypada mi 2 zmiana, także skorzystam. ![]()
26,379 2013-08-04 00:40:19
Fajnie
Seans za 5 zł to świetna okazja. A powiem, że fajne bajki wybieracie
Dzieci to mają dobrze
hehe
26,380 2013-08-04 01:45:39 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2013-08-04 01:47:27)
A my dzisiaj byłyśmy z mamą nad wodą. Pierwszy raz tego lata pojechałyśmy na kilka bitych godzin. Zawsze martwiłyśmy się o babcię, dziadka- czy dadzą radę sami w domu.
Podeszłyśmy do tego trochę egoistycznie- mama usmażyła kiełbasę, babcię posadziłyśmy w fotelu, bo i tak z niego nie wstanie. Postanowiłyśmy mieć gdzieś w czterech literach wszystko i odetchnąć. Jutro też mamy tak zrobić.
Nad wodą- super. Miałyśmy chęć wypożyczyć rower wodny, ale jest tylko jeden w stacji WOPR, trochę dalej była druga wypożyczalnia, ale dzisiaj z tego nie skorzystałyśmy. Znowu się opaliłam, choć nienawidzę leżenia na słońcu.
Gdy wyjeżdżam nad jezioro, siedzę tylko w wodzie i pływam. Potem dostaję burę od mamy, że będę blada. Tylko że akurat w tym względzie na szczęście wdałam się w ojca- zawsze sprawnością dorównywałam chłopakom - skaczę na główkę, wypływam na środek jeziora, nurkuję
.
Jak dotąd żaden chłopak, z którymi się spotykałam, nie spełniał moich oczekiwań dotyczących pływania
.
Tylko jest jeden szkopuł- przez to, że szaleję w wodzie, to wieczorami cierpię z powodu kataru i kaszlu. Właśnie teraz nie potrafię zasnąć, bo mam tak zatkany nos, że oddychać nie potrafię
.
26,381 2013-08-04 02:33:59
To super, na pewno była Wam potrzebna chwila dla siebie, dlatego dobrze, że jutro też skorzystacie z mamą
Wow, to świetnie pływasz, a katarek to pikuś przy tej frajdzie jaką Ci daje pływanie. Oby szybko minął :*
Dobranoc ![]()
26,382 2013-08-04 09:45:22
Jaga, przecież bycie bladym jest zdrowsze niż bycie opalonym... Zazdroszczę umiejętności pływania. Zawsze chciałam świetnie pływać, ale ponieważ wychowałam się daleko od wody (a baseny na wsi nie były modne) to nauczyłam się dopiero jak byłam dorosła. Co nie zmienia faktu, że po prostu się nie topię - do mistrzostwa mi bardzo daleko.
Monia, o Twoich filmach niemal zawsze nigdy nic nie słyszałam
Nie mówiąc o oglądaniu.
A od szlajania się po dworcach nie mam pojęcia, że teraz "Smerfy2" są reklamowane. Serio. Tylko raz widziałam wielkiego plastikowego smerfa i zastanowiłam się przez chwile co komuś odbiło?
Ania, bolące nogi po 12 kilometrach? Ale obciach. Zwłaszcza przy Twojej posturze - gdyby to napisała 100-kg pani to bym się nie zdziwiła
Odstaw lepiej ten samochód
Mam wrażenie, że jestem szczytem rozlazłości i braku aktywności fizycznej, ale po 12 km nic mnie nie boli
No, może troszkę na drugi dzień ![]()
26,383 2013-08-04 12:11:32
Cześć dziewczyny.
"Atlasu chmur" nie widziałam, ale o nim czytałam. Ponoć jest dziwny. Wywołuje skrajne emocje. Albo się bardzo podoba, albo zupełnie nie. Taka wielowątkowa opowieść rozgrywająca się w wielu płaszczyznach i przedziałach czasowych. O ludzkiej naturze. Dobra obsada. Mam zamiar obejrzeć właśnie dlatego, że ma tak skrajne opinie. Ale u mnie w kinach już dawno grali (nie miałam czasu pójść). Teraz trzeba obejrzeć w sieci.
Trzeba sobie wyrobić własną opinię ![]()
Jaga tak jak Vinnga napisała, zdrowiej jest się nie opalać. Słońce oczywiście jest potrzebne i ma zbawienny wpływ, ale jak ze wszyskim - z umiarem
I tak "łapiemy" słońce w lecie (chyba, że ktoś chodzi kanałami albo nocami) i to wystarcza.
Nie bez znaczenia (przynajmniej dla mnie) jest fakt, że słońce w nadmiarze, przyspiesza starzenie się skóry.
Cóż starośc nie radośc.
He, he, bez przesady. Raczej brak kondycji ![]()
Miłej niedzieli wszystkim.
26,384 2013-08-04 13:35:04
Hej,Hello....
Chciałabym odpisać na wszystko,ale nie dam rady
Może uda mi się zakraść w nocy do kompa i stworzyć bajecznego posta ![]()
Odpiszę na to co gdzieś mi się ukazało(bo czytałam Was ).
Kiedy ja jestem w pracy z Kamilem siedzi Robert i odwrotnie.
Filmu ,,atlas chmur'' nie widziałam,ale chciałabym zobaczyć bardzo. Monia nagraj seans na komórkę,potem mi prześlesz
Ja jestem blada i dobrze mi z tym ![]()
Smerfów 2 nie widziałam,ale widzialam teledysk Britney do tego. Za to oglądałam jedynkę ![]()
Matka Polka musi uciekać ![]()
BUZIAKI XXXXXXXXXXXXXXXXX
26,385 2013-08-04 15:29:42
Ooo, Marzena wróciła
. Tzn. ukazała się nam, niczym niewiasta
.
Oj tam, bez przesady- moje życie nie polega na "opalaniu się latem". Właśnie jestem z tych, co siedzą często w domu, bo...no jest jeden powód, dla którego człowiek siedzieć musi, ale teraz ten powód zjadł obiad i pójdzie drzemać na fotel, a córka i wnuczka odpoczną.
Jak widać nad wodę nie pojechałyśmy, ponieważ:
a) pogoda się zepsuła- padało,
b) mama musi się uczyć do testów na prawko,
c) trzeba było gotować obiad, ogólnie zająć się ogniskiem domowym, co by nie zgasło
.
Również "Atlasu chmur" nie oglądałam, także nie wypowiem się na ten temat. "Smerfów" też nie, bo jakoś nie przepadam za bajkami.
A pływać nauczyłam się w szkole, bo od zerówki do końca gimnazjum mieliśmy zajęcia na basenie. Także w-f był dwa razy w tygodniu oraz dodatkowo basen. Nigdy nie rozumiałam moich koleżanek z gimnazjum, które co i rusz kombinowały, jakby uniknąć tych zajęć. Dla mnie to były dwie godziny przyjemności.
26,386 2013-08-04 16:34:09 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-04 19:16:39)
Co do "Atlasu chmur" to właśnie słyszałam skrajne opinie i byłam ciekawa czy oglądałyście. Sama wyrobię własną, nie przepadam za fantasty itp, ale w sumie są takie filmy, które mi się podobają np "Harry Potter", "Opowieści z Narnii" czy np "Avatar"- do którego oglądania też podeszłam sceptycznie, a bardzo mi się podobał (co też niezłe, bo trwa grubo ponad 3 godziny, więc myślałam, że będzie nudził raczej, a tu nie). Napiszę Wam jutro opinie, bo dzisiaj potem mogę być zmęczona już, by wchodzić. A 2 tygodnie temu na kinie letnim "Zakochani w Rzymie" byli, tydzień temu "Fighter" i jak chyba pisałam, oba filmy polecam
A za tydzień będzie "Jesteś Bogiem", obejrzę to na komputerze, bo też jestem ciekawa tego filmu, mimo że nie byłam fanką Paktofoniki.
Wczoraj, moi drodzy, oglądałam bułgarski film "Ave". Taka chęć na coś, co skłania do przemyśleń, może ambitniejszego? Moim zdaniem film zasługuje na uwagę, refleksję, postacie są wyraziste, życiowe, zwłaszcza tytułowa Ave. Do tego myślę, że miała w sobie coś pociągającego właśnie, mimo że miała wiele wad. Sądzę, że to też opowieść o ludziach, których życie nie rozpieszczało, dlatego film jest dosyć smutny, ponury. Każde z nich na swój sposób radzi sobie z otaczającą ich rzeczywistością. Gra aktorska według mnie na dobrym poziomie. To też film o relacjach międzyludzkich, trzeba obejrzeć i się wczuć. Serdecznie polecam!
Ja to mam baaardzo jasną karnację, chyba najjaśniejszą jaka może być, chociaż po zdjęciach może nie być widać. Słońce od małego słabo mnie bierze, choć fakt jak już weźmie, to potem jest brązowa, ale leciutko, raczej nie widać dużej różnicy, pewnie mam mało tego barwnika odpowiedzialnego za opalanie.
Ostatnio kupiłam chusteczki samoopalające Dax i też szału nie ma, bo nie widać bardzo tej opalenizny, ludzie z zewnątrz raczej nie widzą wielkiej różnicy, ale pod pewnym światłem lekko widać taki ładny brąz, jakbym nałożyła ponownie to na pewno byłoby lepiej widoczne. Ogólnie fajne te chusteczki, a to, że nie ma super efektu, to dlatego, że taką mam skórę. No, ale taka blada teraz nie jestem
No więc coś dają
A jest to alternatywa, bo faktycznie siedzieć godzinami na słońcu to niezdrowe, a mnie pewnie wtedy dopiero by coś wzięło
A i najbardziej oporną mam twarz, tu najmniej widać po tych chusteczkach na opalanie, a najlepiej widać po nogach i rękach. Słabo też opalam brzuch, a nieźle plecy, nieźle dekolt i okolice stóp. Czasem śmiesznie to wygląda jak się opalę, bo dekolt opalony, stopy, trochę rąk, a reszta zupełnie nie
U mnie jak pisałam nie ma dużej róznicy, bo leciuuutko się opalam, no ale zawsze jakaś jest ![]()
Ja chyba już pisałam, pływam średnio, a takiej głębszej wody po prostu się obawiam. Jak pływaliśmy w 3 klasie, to nie otrzymałam chyba jako jedyna hehe karty pływackiej, bo wtedy i bałam się, i kiepsko mi szło. Dopiero potem trochę się nauczyłam jak koleżanka na luzie uczyła mnie pływać, ale też nie pływam ani szybko ani wyśmienicie. A w morzu też bałam się pływać, ale chłopak trochę mnie oswoił rok temu i nieco pływam w morzu, ale i tak blisko raczej i obok niego, bo inaczej też nie czuję się pewnie, mimo że nie jest głęboko i że dużo ludzi. Z racji właśnie tej obawy przed głębokością jak w liceum miało być zaliczenie z pływania na głębokim basenie, to wycofałam się z tego. No niby wcześniej próbowałam, ale z racji tej obawy kiepsko mi szło i jeszcze tam woda zimna na tym basenie jak dla mnie, brrr...
Jaga, no to widzisz, dużo tego basenu miałaś, łatwiej było Ci się nauczyć, nie każdy ma tak dobrze ![]()
Marzenko, super, że wpadłaś, na komórkę, to niestety nie nagram, bo nie mam takiej pamięci. W Internecie w sumie bym go zobaczyła, ale skoro już na kinie letnim jest to obejrzę tu ![]()
26,387 2013-08-05 21:39:43
No to tak obejrzałam "Atlas chmur" i moja opinia jest taka:
Nie zawiodłam się, choć przyznam, w połowie byłam znudzona, moja koleżanka też, ale dotrwałam. Reszta ok, choć film długi, dla mnie może trochę zbyt chaotycznie zrobiony, ale historie ciekawe, przesłanie również. Uważam jednak, że mogliby nieco skrócić Niezła charakteryzacja, grafika, warto w skupieniu obejrzeć ten film, nawet, gdy są trudniejsze momenty. A pod koniec świetna muzyka, refleksyjnie, ja wtedy nieco się wzruszyłam. A był też humor np wątek z pisarzem zamkniętym w domu starców, na tym wiele się śmiałam. Generalnie polecam.
Skróciliby trochę, parę rzeczy pozmieniali i byłoby super, ale i tak jest dobrze
Także fajnie, że poszłam na ten film.
26,388 2013-08-05 21:47:29
Monia, nie zachęciłaś mnie ![]()
Marzenko, gdzie Twoja obiecana nocna epopeja? Czyżby Kamil miał inne plany na noc niż Ty?
Monia, nie wiem czy można mieć jaśniejszą karnacje od mojej. Chociaż pewnie można, jeśli się jest naturalnym rudzielcem lub jasną blondynką. Ja mam włosy ciemne, ale od zawsze wpadające w taki miedziany rudy, więc i karnacja trochę pod rudzielców - blada jak szlachcianka
Kiedyś opalałam sie na czekoladę, obecnie słońce niesamowicie mi szkodzi. Od razu wyskakuje mi takie cuś jakbym się porządnie poparzyła. Więc od 2 lat unikam słońca jak mogę. Ale lubię być latem brązowa. Chusteczek samoopalających nie polecam. Skromne rezultaty w porównaniu do ceny. Moje ostatnie odkrycie: "Sun ozon" z Rossmana - najtańszy balsam brązujący marki Rossman. Kupiłam z ciekawości - zwykle nie ufam takim kosmetykom. Jak na "balsam" robi bardzo mocną opaleniznę. Jest rzadki, więc łatwo go równomiernie nałożyć. I wszyscy pytają gdzie się tak opaliłam. Odpowiadam zgodnie z prawdą, że w łazience ![]()
26,389 2013-08-05 21:58:29 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-08-05 22:04:09)
No szkoda
No, ale źle to opisałam czy po prostu nie lubisz takich filmów? No bo widzisz, ja też nie przepadam za takim, ale czasem mi się jednak spodoba jak ten film czy "Avatar". Ciężko mi napisać więcej, po prostu trzeba samemu obejrzeć. W sumie racja, jest to film, który może wywołać skrajne emocje. Myślę, że żeby dobrze zrozumieć te wszystkie wątki, to muszę jeszcze go kiedy tam obejrzeć z 2-3 razy i chyba tak zrobię, bo chciałabym wyciągnąć z tego jeszcze więcej. Ciekawie jest pokazane w tym filmie, jak mimo upływu wielu lat historie różnych ludzi mieszają się i jak jakieś zdarzenie ma wpływ na inne.
Aha, no może masz i jaśniejszą od mojej, ja nie wiem
Ja też mam baardzo jasną, mimo ciemnych włosów. Marzenka, widzę, że też, ale wiadomo, po zdjęciach to też nie da się miarodajnie ocenić. Moje dwie koleżanki też mają bardzo jasną karnację i ciemne włosy, ale jednak jak tak rozmawiałyśmy, to ja mam najjaśniejszą, wygrałam ranking
Zgadzam się, nie było spektakularnych efektów po tych chusteczkach, ale moim zdaniem i tak ładny odcień i mniej bledsza, dlatego może nadal jaśniutka, ale pewnie już nikt by nie powiedział "Ojej, jaka Ty blada", więc dla mnie są spoko, i wiadomo zdrowsze od słońca
Ja się popatrzyłam nieco np w Płocku, jak byliśmy, to był chyba czerwiec, duży upał, a ja nie miałam nic ochronnego, a tam miasto, sporo chodzenia. Także dekolt, okolice stop miałam spalone- bo tam właśnie jak pisałam jak mnie łapie, to tam najbardziej. A niestety wyglądało to niefajnie, jak to poparzenie.. No, ale jak się posmaruje, raczej 30stką filtrem jak są upały, to jest ok. No, ale w sumie na jedyne co mogę liczyć to albo spalenie się nieładne albo delikatne opalenie się, niestety tylko w niektórych miejscach, tak już mam.
26,390 2013-08-05 22:03:16
To znudzenie w połowie filmu ![]()
Ja nie jestem kinomaniaczka. Czasem trafi się jakiś, który zrobi na mnie wrażenie, ale to chodzi głównie o emocje, więc przewagę mają filmy w kinie, szczególnie 3D. Na "Avatar" w ogóle nie miałam ochoty iść, zostałam zaciągnięta, podobał mi się nieziemsko. Ostatnio zostałam zaciągnięta też na "Tajemnice zielonego królestwa" (chyba wam pisałam). Nie lubię filmów animowanych a na tym prawie się poryczałam...
No i nie jestem w stanie oglądać filmu więcej niż raz. Nudzi mnie, kiedy wiem co się dalej wydarzy. Wyjątkiem jest "Gladiator" i "Waleczne Serce" - te oglądała po kilka razy i mogę dalej. Ale to przez aktorów ![]()